Jump to content
Rankin

Temat growy

Recommended Posts

no teraz tego nie zrobię, bo lapka sobie zostawiłem na mieszkaniu bo po cholerę mi tutaj xd

och studnia, to się poczeka

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, kiceg napisał:

poza tym się mega przyjemnie strzela i jest ładnie, kolorowo i multi jest niegenerujące frustracji, ale mogę grac tylko jak zjeżdzam do domu, bo laptopa mi to cholerstwo trochę zajeżdża (chrupie momentami i ostatnio nie potrafi się wczytać, ech)

to pisz wtedy i gramy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ktoś jest zainteresowany TF2 to macie tu filmik jednego z najlepszych graczy. To co wyprawia Benchy to sie, jak to mówił Ferdynand Kiepski, w pale nie mieści.

 

 

Edited by Felessan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomijając kwestię niezaprzeczalnego skilla tego typa, to celność snajperki w locie/bez przyłożenia, jest po mojemu trochę śmieszna:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Erm... Ta snajperka to najtrudniejsza broń w grze, nie ma hitscana, pocisk leci wolniej niż z reszty snajperek. Bez przyłożenia nie masz celownika i pocisk NIE trafia w środek ekranu. Jeszcze jakieś wątpliwości? Choć jeśli ma się skill jak on to jest najmocniejsza broń w grze, bo swoje wady rekompensuje tym, że zabija na strzał, niezależnie gdzie trafi.

Edited by Felessan

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Felessan napisał:

 pocisk NIE trafia w środek ekranu

Po mojemu jednak musi mieć jakieś określone, stałe miejsce, w które trafia bez przybliżenia, bo gościu strzelając no-scope wyraźnie wie, gdzie pocisk uderzy, dzięki czemu zdobywa tak spektakularne zabójstwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Święta uważam za udane, do późnej nocy grałem w Personę i zakończyłem wątek romantyczny z Takemi, bo cholerny Atlus trafił w mój najcięższy fetysz i nie dawało mi to spokoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Abyss Na szczęście nie, chodzi o jedną część ubrania.

Poza tym Takemi jest spoko, bo później sprzedaje akcesoria strasznie ułatwiające grę (odnawiające masę SP co turę).

Byłem niezdecydowany pomiędzy nią, a Futabą, ale przeczytałem poradnik i ponoć gra przy końcu kara za prowadzenie więcej niż jednego romansu, więc wybór padł na panią doktor.

Confidant z Iwai (sprzedawca broni) jest strasznie dziwny... poznajemy go gdzieś na początku gry, ale by zacząć znajomość musimy podbić Guts niemal do maksimum, co udało mi się dopiero przy 35 godzinach gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po dłuższej pauzie Bravely Default wreszcie zaliczone. IMO całkiem OK gra, jeden z lepszych rpgów na 3DSie, ale chamsko doi jedne i te same assety do samego końca (nawet bonusowy dungeon to posklejane kawałki dawnych). Mimo wszystko, dzięki wybitnej pomocy skilla Obliterate (natychmiastowe wyrżnięcie wrogów na początku walki jeśli masz przewagę w poziomach) udało mi się w miarę znośnie dobić max lv i max każdej profesji na wszystkich postaciach i w  sumie trochę się przydało jak na finałowych bossach trochę tasowałem drużynę*. Ogólnie zrobienie wszystkiego zajęło mi 67 godzin.

*
Tiz: Pirat z dwoma toporami i Mimic
Edea: Ranger z Mimic (większość gry Multiburst/Mimic, finał [x] Slayer)
Agnes: Spiritmaster / White mage z Epic Group Cast (ogólne lecznie, Fairy Ward. Stillness)
Ringabel: Time Mage / Spiritmaster z Pierce MDef (Fairy Ward. Stillness, Reraise, Meteor jak nic innego nie trzeba)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

dotarłem do Tokyo w SMT4 po mniej więcej 8 godzinach
chociaż mogło być gorzej:

Cytuj

First of all, I only just now got to Tokyo and already have 27 hours and 38 minutes logged

zapisy co trzy kroki i wczytywanie trochę zaczyna mnie już męczyć
myślałem, że tę część gry mam już za sobą

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

właśnie się nie spieszę
wszystkie challenge questy robiłem

mam bić potwory, które dają mi po 10 expa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W SMT raczej robienie sidequestów to dodatek niż sposób na levele i więcej miesza w twojej przynależności law-chaos niż w czym innym; 4F pamiętam przy odrobinie grindu ot tak, żeby mieć najmocniejsze demony na danym obszarze, niespodziewanie bezstresowa była i dopiero przy Metatronie się dużo napociłem, a to dosłownie endgame endgame'u.

Edited by Rankin

Share this post


Link to post
Share on other sites

To akurat nie tak rzadkie w jrpg. Przez większość bossów człowiek przebija się z co najwyżej lekkim problemem, po czym pojawia się jakiś wymiatacz, który zmusza do grindu. Zwykle w endgejmie właśnie. W sumie jeszcze zależy od tytułu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

grind jest strasznie tanim zagraniem i gry powinny być imo gnojone za takie sztuczne wydłużanie rozgrywki

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

No przez ten cholerny grind nie przeszedłem jeszcze Tales of Zestiria. :(

Edited by SilentBob

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Felessan napisał:

 

To akurat nie tak rzadkie w jrpg. Przez większość bossów człowiek przebija się z co najwyżej lekkim problemem, po czym pojawia się jakiś wymiatacz, który zmusza do grindu. Zwykle w endgejmie właśnie. W sumie jeszcze zależy od tytułu.

 

Przypomniała mi się Persona 3 gdzie przez cały miesiąc w grze powinienem grindować w Tartarusie przed ostatnim bossem i tego nie zrobiłem. Było trudno jak cholera i cofnąć w czasie też się nie mogłem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, voda22 napisał:

Do dzisiaj pamiętam jak musiałem się cofać w Resonance of Fate i Lightning Returns żeby podlevelować postać, bo byłem za słaby na OSTATNIEGO bossa. 

Huh, jak dla mnie w LR ostatni boss był całkiem znośny. To w FFXIII i XIII-2 bardziej się nacięłam przy pierwszym przejściu, bo nie grindowałam i potem było bardzo, bardzo kiepsko (Orphan padł po 15 próbie, po pół godziny każda...).
Za drugim pogrindowałam i nagle wszystko śmiesznie proste i padało jak muchy. Meh.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opierdzielania się w kosmosie końca nie widać. Z głupich rzeczy to zadecydowałem nie odmalowywać zdrapywanej farby na moim Aspie (gra symuluje rysowanie karoserii, które przebiega mocniej jeśli mamy za bliskie spotkania z gwiazdami). Miałem już nawet ładny okaz zużycia, ale pechowy wypadek sprawił że znowu rozplaszczyłem się na powierzchni planety o dużej grawitacji, na której miały być tajemnicze ruiny zapomnianej ekspedycji (tzn. ściśle mówiąc statek przetrwał kolizję, ale stłukło mi kokpit, a powietrza nie starczyło na te 40 skoków do ostatnio odwiedzonego deep space outpost, w którym zresztą się zrespiłem). Przynajmniej coś mnie tknęło jak byłem we wspomnianej bazie i opchnąłem przynajmniej część profitów eksploracyjnych, dzięki czemu nie wszystko przepadło i garść "first discovered by" się zarejestrowała -- ale ważniejsze było że nie musiałem znowu lecieć od bańki, bo to byłby już ragequit. Tak nauczony po raz kolejny pokory i szacunku wobec pani G poleciałem już konkretnie w stronę skraju galaktyki; główna trudność jednak polega tutaj na znalezieniu pasma gwiazd dostatecznie gęsto upakowanych żeby wysłużony napęd mojego latadła mógł przemierzyć odległości między kolejnymi systemami. Wczoraj wieczorem już chyba znalazłem coś i tak za pi razy oko 150 skoków, czyli niecałe trzy godziny jak mnie nic nie rozproszy, będę już na skrajnym fragmencie ramienia galaktycznego. Pytam się przy tym sam siebie, czemu siedzę godzinami jak głupi i w odstępach minutowych odwracam statek w stronę kolejnego celu i wciskam guzik skoku nadprzestrzennego, ale odpowiedź chyba brzmi: "bo mogę". Kusi mnie też kiedyś przelecieć "na golca" odległość między jedną gwiazdą a drugą, jest to chyba możliwe bo interfejs pokazuje oceniany czas lotu w realspace, tylko tam gdzie jestem musiałbym statek zostawić w locie na 2-3 dni IRL.

Obowiązkowy Asp Przed Czymś (wodny świat o warunkach zbliżonych do ziemskich, a na drugim chyba pierwszy legalny Earthlike jaki napotkałem, albo przynajmniej na jaki zwróciłem uwagę)

?interpolation=lanczos-none&output-format=jpeg&output-quality=95&fit=inside%7C1024:576&composite-to%3D%2A%2C%2A%7C1024%3A576&background-color=black

 

?interpolation=lanczos-none&output-format=jpeg&output-quality=95&fit=inside%7C1024:576&composite-to%3D%2A%2C%2A%7C1024%3A576&background-color=black
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dużo (ja w sumie 50 euroszekli dałem bo jeszcze Horizons), na dodatek rozgrywka jest bardzo specyficzna i wielu może odrzucić np. brakiem konkretnych celów czy "grindem" pieniężnym, planuję kiedyś zrobić filmik "a eksploracja w przestrzeni wygląda tak", "a walka wygląda tak" itd., ale to kiedyś-kiedyś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, lordeon napisał:

Jakieś konkretne rzeczy daje ten dodatek czy standardowo X statków + X dodatków do nich?

Statki są te same; opcje które dostajesz to:

- lądowanie na ciałach pozbawionych atmosfery, gdzie możesz jeździć łazikiem, zbierać rzadkie pierwiastki, wykonywać misje typu atak bazy i eksplorować ultra rzadkie ruiny (dosłownie - na dzisiaj znany jest z tuzin w całej galaktyce)
- inżynierowie, tj. dalszy upgrade statku kosztem dużych ilości dodatkowego grindu
- crafting rzeczy typu uzupełnienie amunicji, jednorazowy dopalacz zasięgu skoku
- transport pasażerów
- myśliwce startujące z pokładu twojego statku, którymi też możesz latać, dając statek w ręce załogi NPC
- multicrew, tj. do trzech graczy na jednym statku (właściciel pilotuje, drugi obsługuje wieżyczki, trzeci pilotuje myśliwiec)
- edytor swojego pilota

jeszcze coś ma wyjść w ramach horizons, ale nie pamiętam co

https://www.elitedangerous.com/en/seasons/

Edited by Rankin
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@lordeon

Dopiero co byla wyprzedaz -33% na Steam za wszystko do ED, kolejny raz trafi sie pewnie dopiero na przelomie czerwca i lipca poczas Summer Steam Sale. Na poczatek mozesz kupic sama podstawke, bo chociaz ladowanie na planetach wprowadzone w Horizons jest fajne, to pozostaly bardzo wazny content jak np. zabawa w inzynierow i tuning statkow zaczyna miec sens dopiero w mid-game, czyli po ok. kilkudziesieciu godzinach gry. Do tego czasu bedziesz juz wiedzial, czy chcesz zaglebiac sie dalej w gre, czy tez masz juz jej dosyc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 4/16/2017 o 12:49, Tesu napisał:

Ten tego...

  Pokaż ukrytą zawartość

smf7g1.jpg

 

Jestem wlasnie po rozmowie z supportem EA Polska. Tak sie zaczalem wczoraj zastanawiac, w jakiej wersji jezykowej otrzymam zamowionego Battlefronta i dla wlasnego swietego spokoju postanowilem dowiedziec sie u zrodla. Info maja jeszcze niepelne, bo pierwsze informacje nt. Battlefronta II zaczely do nich splywac w trakcie weekendu. Poki co potwierdzaja geolokalizacje, czyli najprawdopodobniej bedzie podzial na regiony. Na moje szczescie skoro skladalem pre-ordera korzystajac z irlandzkeigo IP, to dostane gre w wersji angielskojezycznej, nawet pomimo tego, ze konto Origin mam ustawione na Polske. Z informacji ogolnych to jesli ktos nie bedzie zadowolony z wersji jezykowych dostepnych w grze sprzedawanej w sklepach na terenie Polski, to zachecaja do korzystania z innych kanalow dystrybucji w celu pozyskania swojego egzemplarza gry (czyt. Amazon). No i oczywiscie robia refundy jesli ktos pre-orderowal, a nie jest zadowolony z wersji PL. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...