Rankin

Hall of FAme
  • Zawartość

    9471
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    69

8 obserwujących

O Rankin

  • Tytuł
    blini devourer
  • Urodziny 02.04.1986

Sposób kontaktu

  • AIM
    7643246
  • Strona WWW
    http://www.jrkrpg.pl/
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Wodogrzmoty NyLeve
  • Zainteresowania
    Wszystko. Prawie.

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    takie tam różne różniste
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    Motorola 68000 @ 7.09 MHz, 1 MB chip RAM, grafa: ECS Fat Agnus, dźwięk: Paula, 3.5" DD floppy, Kickstart 2.05, Workbench 2.1
  • Wyróżnienia Smugglerkowe
    [2015] Autor Blogowego Wpisu Roku
    [2015] Blogopis Roku
    [2015] Personifikacja
    [2015] Urodzinowy Zwycięzca

Ostatnie wizyty

84783 wyświetleń profilu
  1. Kotuszka: kiedy brakuje ci w życiu głębokich szram na twarzy
  2. W zasadzie mam mocną chęć przelania na papier wrażeń więc napiszę jeszcze posta Tematem jest STALKER: Lost Alpha Director's Cut, który wyszedł bardzo niedawno temu. Pobieranie jest ogromne: 8.2 gigabajta podstawki i kolejne 2.6 gigabajta patcha aktualizującego do DC, ale treści jest też, co tu ukrywać, dużo. Zaznaczam że stare wersje LA w ogóle mi nie działały, więc opis ten jest względem starego Cienia Czernobyla. Pomijając takie rzeczy jak opcje graficzne (gra mi np. muli ostro jak podkręcę ręcznie detale), pierwszym co się rzuca mi w oczy jest przebudowa ekwipunku i PDA na coś, co półżartobliwie nazwałem autystycznym bałaganem. Wraca detektor artefaktów z CN/ZP, ale obok niego pojawia się osobny detektor - detektor anomalii który trzeba przypiąć i pewnie będzie ulepszany w toku gry bo początkowy jest określony jako stary i uszkodzony. Pojawia się slot na latarkę, latarka zżera baterie które trzeba kupować (na szczęście wydaje się trzymać ładne kilka godzin). Ponownie masz tylko sloty na pistolet i większą broń (ja się przyzwyczaiłem do super rozwiązania z ZP gdzie są po prostu dwa sloty na broń i gracz pakuje do nich co chce). Największa i najbardziej uciążliwa zmiana dotyczy wreszcie amunicji: teraz aby nasz Strelok w ogóle widział amunicję, trzeba ją ręcznie przenieść na slot "pas", który jest współdzielony z artefaktami i który nie pozwala na stackowanie. Oh yeah, zaczynamy z limitem wagi plecaka 37 kilo. W tym 37 kilo trzeba teraz mieścić dodatkowo śpiwór, wodę (osobny zasób!!!), baterie itd. Ponadto twórcy wprowadzili system rozwoju postaci, gdzie za jakieś bliżej nieznane rzeczy w bliżej nieznanych odstępach czasu dostajemy punkty które można wydać na jedną z czterech rzeczy, (celność, HP/ciężar itd.). Na razie, po paru godzinach gry nadal nie "awansowałem" więc. Jeśli chodzi o content to gra w ogólnych zarysach rozgrywa się tak jak oryginał (KILL STRELOK), ale ostro różni się w wykonaniu. Przede wszystkim już Kordon bardzo mocno różni się od swojej starej wersji - wioska początkowa jest dużo bardziej zrujnowana i dużo bardziej zarośnięta, niedaleko jest bagno pełne anomalii, budynki w których był przetrzymywany Żwawy są teraz dużym kompleksem fabrycznym, niesławny tunel anomalii jest większy, szerszy i zawiera kilka niespodzianek, no i pod Kordonem znajduje się rozbudowana sieć tuneli zapełniona zombie i poltergeistami. Misjowo też inaczej - pierwsza misja to misja znalezienia artefaktu na bagnach, potem pomagamy stalkerowi Proverb (ten który znalazł nas w intrze gier!) ubić trochę mutantów, potem znowu wybicie bandytów, ale nie trzymających Żwawego, ale jakichś innych. Pojawiają się nowe wątki, nowe fakcje. Ja Cień Czernobyla znam na wylot więc dla mnie absolutnie bomba bo praktycznie odkrywam grę na nowo. Generalnie trudno zarabia się kasę, a Sidorowicz ma mówiąc wprost marne przedmioty, nie mówiąc o cenach (barterowo to za karabin dostaniemy góra 30 naboi do AK). Jeśli chodzi o mutanty natomiast to wydaje się że będą różne nowości. Po kordonie już lata wojskowy helikopter (>mutant), jeszcze mną się nie zainteresował, profilaktycznie się chowam. Są zupełnie nowe zombie, które nie mają broni ale ruszają się odrobinę szybciej i są cholernie twarde, pewnie pojawią się szczury i wiele innych rzeczy, które były tylko wspominane w innych grach. Generalnie zatem jest OK, ale wymaga dozy cierpliwości.
  3. no wiadomix wielka płyta wymaga potężnych środków (i penetracji)
  4. tak, jest monitorowanie na bieżąco taki felessan tak dobrze się zakamuflował że nawet posty czasem wrzuca dla niepoznaki
  5. ale zupełnie nieironicznie to @OnceAThief @Noobirus klikać i włazić >:(
  6. pomykam sobie w kosmosie, albo w tycim diamondbacku z zasięgiem 45 lat świetlnych bez odchudzania, albo w pytongu i w zasadzie zamierzam kupić jeszcze tylko dwa statki: Imperial [ten za 20 baniek] jak tylko będę miał rangę, a potem Beluga Liner jako mój największy i najdroższy pojazd. Ta gra zawsze mnie powala wyglądem, a w szczególności tym, że wszystko co się widzi w tle jest generowane na żywca, a nie z zapisanych skyboxów, np:
  7. raczej kupić, kosztują grosze tylko nie zawsze spawnują się w sklepie w dostatecznej ilości a co do znajdowania przedmiotów to zawartość wszystkiego jest ekstremalnie losowa, tylko rzeczy questowe/fabularne są gwarantowane do znalezienia w konkretnym miejscu oh yeah, klikaj na wszystkie zwłoki wrogów, zdecydowana większość da ci pewne kwoty złota, a czasem też itemki
  8. Gra się sama przechodzi, ale tylko jeśli masz tony potków many (potki są spawnowane losowo w sklepach raz na jakiś czas, składniki mają czas respawnu liczony bodajże w miesiącach) albo śpisz co walka (co kosztuje żywność), a zaklęcia typu shrapnel są zawodne (ciężko wycelować). Ponadto większość stworów szybciej zaklepiesz z ręki/łuku niż zatłuczesz magią generalnie o budowaniu drużyny to masz solidny poradnik tutaj https://www.gamefaqs.com/pc/143119-might-and-magic-vii-for-blood-and-honor/faqs/60700
  9. Ogólne rady do MM7 Patrz uważnie co postać może wyćwiczyć do wysokiej wprawy i właśnie w to inwestuj, ale też lepiej mieć kilka skilli na poziomie Expert/4, niż jeden na Expert/12. Generalnie bronie jakoś tam się różnią, ale ważne jest w czym możesz osiągnąć mistrza/arcymistrza, a nie że np. topór jest z natury lepszy od miecza albo vice versa. Naprawdę wystarczy jedna rozwijana broń wręcz, choć skórzany pancerz (albo ten który może rozwinąć do najwyższej wprawy) i wszystkim postaciom przydadzą się łuki - zanim zaczniesz walczyć wręcz warto do oporu pruć strzałami w czasie rzeczywistym, jeszcze strafe'ując, zawsze mniejsze ryzyko obrażeń, generalnie nawet wszystkie smoki możesz rozklepać z łuku, ale jest to bardzo czasochłonne i niebezpieczne kolorowe beczki permanentnie zwiększają staty, twój mag żywiołów powinien zbierać wszystko co daje int, a mag duchowy - wszystko co daje osobowość (bezpośrednio przekłada się to na pulę many, najtrudniejszy do odzyskania zasób); ponadto przy każdej jednej stajnii znajdziesz 1-2 podkowy dające jednej postaci parę skillpointów, fajna rzecz Arcomage jest całkiem spoko źródłem kasy na początku, jest też quest z wygraniem w każdej tawernie, ale ukończenie go zajmie ładną chwilę naprawa przedmiotu rozwijana na jednej postaci (klepiącej z ręki bo one mogą mieć zazwyczaj wyższy spec) opłaci się mocno, podobnie identyfikacja przedmiotu i rozbrajanie pułapek (pułapki mogą być śmiertelnie niebezpieczne, szczególnie na początku te 4-5 punktów będzie zbawieniem) podobnie jak w Herosach magia żywiołowa wysokiego poziomu jest nieodzowna - tutaj poziom wprawy wręcz dyktuje jakie zaklęcia możesz zgarnąć, a także potrafi radykalnie wzmocnić efekty, tylko bądź bardzo uważny bo część zaklęć ma pozamieniane szkoły (Town Portal jest teraz poziomu wody). Ponadto zaklęcia czysto ofensywne raczej ssą - nie tak mocno jak w MM6, ale i tak zazwyczaj dużo lepszą inwestycją jest trzymanie najważniejszych buffów i klepanie z ręki/łuku. Natomiast arcymistrz magii białej jest na pierwsze przejście niezbędny ponieważ posiada super ważną odporność na śmierć Alchemia potrafi być bardzo potężna - warto wziąć druida zamiast któregoś maga (afair może zastąpić w pewnym stopniu jednego albo drugiego, co prawda bez arcymistrza) ponieważ on może mieć arcymistrza, a co za tym idzie - potki które na stałe zwiększą statystyki drużyny do bardzo wysokiego poziom, z drugiej strony magia na arcymistrzu to też nie w kij dmuchał i wzięcie maga zamiast druida nie jest wielkim kłopotem (tym bardziej że druid ma naprawdę chory quest z awansem klasowym) Zanim zaczniesz robić cokolwiek dalej, wyczyść zamek w Harmondale, a potem całą mapę Harmondale. Potem generalnie w miarę rozsądku objechać miasta za podkowami, wyekspertować co możesz, pozbierać questy, ale generalnie następny krok pod względem siły wrogów to Kurhany (Barrow Downs). Prędzej czy później będziesz musiał zrobić parę awansów klasowych (choćby dlatego, że bez awansu nie podniesiesz wprawy w skillach powyżej iirc eksperta), wydaje mi się że trzeba do tego pchnąć fabułę do przodu, nie pamiętam, za to nie ma sytuacji tak jak w MMX że np. do głupiego expert axe musisz pchnąć fabułę do połowy. W ogóle od początku gry możesz pójść prawie wszędzie, z tym że drogi mogą być niebezpieczne i z początku będziesz raczej zmuszony korzystać ze statków i stajni Jeśli utknąłeś w lochu i wydaje ci się że nie ma drogi dalej, zacznij macać każdy podejrzany obiekt w okolicy, jest od diabła tajnych przejść. Rozwijana percepcja może pomóc (interaktywne rzeczy świecą się na czerwono), ale nie inwestuj w nią jeśli nie masz nadmiaru skillpointów Gdy zdobędziesz starożytne bronie, inwestuj w ten skill, ponieważ starożytne bronie są z designu super skuteczne przeciwko endgame wrogom, w szóstce można było jeszcze zrobić coś takiego Aczkolwiek chyba w MM7 trochę znerfiono blastery A jak chcesz turowego cralwera to MM World of Xeen jest dużo bliższe MMX, ale MM7 nie jest złe
  10. Alexy i Giovanne to wytrawni spamerzy xD
  11. Ja tam gram cały czas na padzie x360 który może nie jest super precyzyjny (jestem trochę skazany na bronie na gimbusach), ale dwa analogi są hiper pomocą manewrową i mogę bezproblemowo robić różne circlestrafe nie wyłączając asysty, a dokowanie to w ogóle żaden problem był na żadnym statku p.s. w ogóle to jak tu jeszcze zajrzałem to http://www.ppe.pl/blog/54005/8361/i-ve-been-to-the-edge-and-i-ve-been-to-the-edge-yes-i-ve-been-to-the-edge.html
  12. Odpowiem za kolegę że mój sprzęt to G3250 (dwa rdzenie 3,2 GHz), GTX 750 i 8 GB RAM i moje 120 modów, pół na pół graficznych i niegraficznych plus ENB, udźwiga zazwyczaj w okolicy 30-40 klatek, z rzadkimi spadkami do 18-20. Efekt wizualny jak widać wyżej
  13. afair twitterem wendy steruje jakaś nastoletnia dziewczyna, ale głowy nie dam czy to się nie zmieniło jakiś czas temu
  14. Pewno astroturfing i pożyteczni idioci, tylko ciekawe w jakich proporcjach. Co jak co, ale profesjonalni dziennikarze, szczególnie growi, są od paru lat najmniej wiarygodną grupą.