Tesu

Zwycięzcy Smugglerków
  • Zawartość

    5604
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    24

Zawartość dodana przez Tesu

  1. Ciezko zebys kupil starszy model, skoro tak jak napisal MT i zgodnie z informacja na stronie sklepu ten model jest juz niedostepny... Co do parametrow lapka, to zalezy do czego bedziesz go wykorzystywac. Dysk SSD przydaje sie jako partycja systemowa i dla najczesciej uzywanych aplikacji, po prostu uruchamiaja sie troche szybciej niz w przypadku korzystania z HDD. 8GB RAM to obecnie standard, jesli myslec przyszlosciowo, to wsadzenie wiekszej pamieci nie zaszkodzi.
  2. TFW dopiero dzieki forume dowiadujesz sie, ze Stuu to jutuber, w dodatku polski. I wciaz cba zeby sprawdzic, jak on wyglada. Spalem dzis dzisiaj do 14:15. Wczorajsza impreze urodzinowa u znajomych Irlandczykow uznaje za udana. Nie ma to jak na stale zainstalowac sobie w ogrodku bar, krzesla, nalewaki, kegi, lustra, neony, itd., czyli cale wyposazenie typowe dla pubu. Jedyne czego im brakowalo, to tradycyjnego tutaj Murzyna siedzacego w kibelku i podajacego reczniki i perfumy osobom, ktore juz zalatwily swoje potrzeby fizjologiczne.
  3. Kazdy statek nadaje sie do eksploracji, byli i tacy, ktorzy Sidewinderem dolecieli do centrum galaktyki. Choc oczywiscie jedne nadaja sie do eksploracji lepiej niz inne. Zasadniczo Diamondback Explorer jest takim budzetowym statkiem do dalekich podrozy. Optymalnym jest Asp Explorer, a jesli ktos ma duzo kasy, to jeszcze dluzszy pojedynczy skok osiagnie na Anakondzie. Na poczatek eksploracje jednak odradzam, to bardzo czasochlonny sposob zarabiania kredytow. Jesli sie jednak na nia zdecydujesz, to musisz wsadzic w statek FSD klasy A, reszte modulow D, zeby jak najbardziej zmniejszyc wage pojazdu. Do szmuglowania nadaja sie Sidewinder (aczkolwiek ladownia jest w nim mikroskopijna), Hauler i Adder, pozniej takze Cobra. Musisz tylko uwazac, zeby najpierw opanowac mechanike Silent Running, najlepiej uprzednio ogladajac poradniki szmuglowania na YT.
  4. @Sosna564 To wlasnie przez takich jak Ty ukuto powiedzenie, ze nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu. Stuprocentowa obecnosc na wszystkich nieobowiazkowych wykladach nie jest niezbedna do ukonczenia studiow z dobrym wynikiem. Grunt to zachowac zdrowy rozsadek.
  5. Ale Bobele, dzis jest szabat i szekli sie nie zarabia.
  6. Jako wieloletni uzytkownik iPhone 4, 4S, 5 i 6S powiem, ze raczej nie musisz sie martwic o to, ze przycisk home Ci sie "latwo" zepsuje. Mnie osobiscie szwankowal (czyt. nie odnotowywal klikniecia raz na 5-6 wcisniec) tylko w iPhone 4, a to i tak dopiero po ponad roku intensywnego uzywania. Wsrod znajomych mam kilka osob korzystajacych od minimum 5 lat z telefonow Apple i zadna z nich nigdy na niedzialajacy home button nie narzekala.
  7. @kazimierzowieThank you Cpt. Obvious!
  8. A ja bym prosil o wziecie na celownik Beholdera i RiME. Swietne tytuly, a jest spora szansa, ze wiele osob ich nie ogralo.
  9. Na weekendowy wypad do Amsterdamu jak znalazl! A ja moge zacytowac Kazika i zaspiewac "Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni, gdy nie ma dzieci w domu, to jestesmy niegrzeczni". Podrzucilem syna dziadkom na poltora tygodnia. On przeszczesliwy, dziadkowie rowniez, my z zona tez nie narzekamy.
  10. @Doman18 Nie wiem, bo na zadnego bossa jeszcze nie trafilem. Za to wszystkie dotychczasowe zadania wykonalem albo niezauwazenie przeslizgujac sie przez patrole, albo ogluszajac i ukrywajac nieprzytomnych przeciwnikow (glownie w miejscach, gdzie chcialem sobie na spokojnie pozbierac fanty).
  11. To przez Wrexa nie moglem wykiwac Krogan w kwestii genofagium. To znaczy najpierw ich wykiwalem, ale jak sporo pozniej spotkalem Wrexa, to stwierdzilem, ze az taka swinia nie bede i wczytalem cofajacego mnie o pare godzin sejwa. Dopiero grajac bez zapisu z ME2 bylem w stanie powstrzymac Mordina bez wyrzutow sumienia.
  12. I wlasnie z tego powodu bardzo cenionej przeze mnie trylogii Sheparda nigdy nie umieszcze w moim prywatnym TOP 5 najlepszych tytulow ogrywanych w ostatnim cwiercwieczu. Za taki paskudny numer ludkom z BioWare nalezy sie karny pompon, tyle ze w mickiewiczowskiej wersji. Witam w klubie! O to, to!!! Nosz kurde znowu sie musze podpisac pod tym wszystkimi konczynami...
  13. Ja od LotR zaczalem moja przygode z fantasy, wiec dla mnie sztampa nie bylo. Pewnie gdybym siegnal po Tolkiena teraz, po przeczytaniu kilkudziesieciu innych ksiazek z tego gatunku, uznalbym, ze nie jest zbyt oryginalny, a w dodatku za bardzo patetyczny, ale gdyby babcia miala wasy... Nawet pomimo mojej niecheci do hobbitow IMO uniwersum i bohaterowie daja jednak rade.
  14. Jedne sie starzeja, drugie zdaja sie byc ponadczasowe. Wspomniana juz Czarna Kompania, ale tez Czy androidy snia o elektrycznych owcach, Wladca pierscieni, Diuna albo pierwsze tomy Swiata Dysku tez juz maja trzy, cztery i wiecej dekad na karku, a wciaz czyta sie je bardzo dobrze. Wielu innym, duzo mlodszym i niby aktualniejszym nie udaje sie zapasc czytelnikowi w pamiec. Neuromancer mogl swego czasu przyciagac wizja hakerstwa i cyberprzestrzeni, ale ja po jego lekturze stwierdzam, ze glownemu bohaterowi zabraklo glebi (zeby nie powiedziec, iz jest zwyczajnie nijaki), a fabule nie udalo sie zbudowac wiekszego napiecia. Gibsonowi udalo sie stworzyc trzech calkiem ciekawych bohaterow drugo- i trzecioplanowych (Molly - laske z cybernetycznymi wszczepami, Dixie - wirtualna swiadomosc niezyjacego juz hakera oraz Hideo - wyhodowanego w laboratorium klona-ninja), jednak wedlug mnie nie wykorzystal w pelni ich potencjalu.
  15. Skonczylem Neuromancera i mowiac szczerze jestem rozczarowany. Niby klasyka gatunku, ale chyba sie zestarzala od swojej premiery, bo nic specjalnego w niej nie znalazlem. W dodatku mimo iz autorem przekladu byl Cholewa, to przez przydlugie opisy stosowane przez Gibsona czytalo mi sie te ksiazke opornie. Teraz zabralem sie za drugi tom cyklu o Czarnej Kompanii. Poki co 240 stron za mna, a historia glownego protagonisty z pierwszego tomu wciaz pozostaje nietknieta. Nie zmienia to jednak faktu, ze czyta sie to swietnie.
  16. Mnie tam zawsze bardziej pociagala gra umiarkowanym renegatem. Nie chodzilo o to, zeby za kazdym razem wybierac ciemna strone, ale zeby w decyzjach przewaznie kierowac sie wojskowym pragmatyzmem. Kiedy mozna moj Shepard byl umiarkowanie mily i uczynny, ale kiedy bylo trzeba jego priorytetem stawala sie maksymalna skutecznosc i parcie do celu bez ogladania sie na to, kogo i jak bardzo urazi. Jedynie w przypadku ME3 rozegralem fabule dwukrotnie zeby zobaczyc jak bardzo rozne beda skutki podejmowanych przeze mnie decyzji. Nie powiem, spotkanie z Wrexem jakis czas po powstrzymaniu Mordina probujacego uleczyc genofagium zrobilo na mnie spore wrazenie... Podobnie bylo z kwestia uregulowania relacji miedzy Quarianami i Gethami. Szkoda tylko, ze niezaleznie od naszych wyborow podejmowanych przez cala trylogie, w ME3 niby bardzo inteligentni Salarianie okazali sie byc tak beznadziejnie glupi w swoim zachowaniu, przez co lore gry okazal sie byc dla mnie mniej wiarygodny.
  17. Czyli rozumiem, ze tym samym sugerujesz, iz Putin ma pelne prawo do nierespektowania naszych wschodnich granic, skoro to niewybrany w demokratycznych wyborach Stalin w imieniu Zwiazku Radzieckiego zgodzil sie na ich przebieg na Bugu podczas konferencji w Poczdamie i Jalcie? W koncu wybrany w demokratycznych wyborach Putin dzialajac w interesie i imieniu Federacji Rosyjskiej powinien domagac sie od nas ustanowienia granicy np. na Wisle jako zadoscuczynienia za straty poniesione przez narod rosyjski podczas wyzwalania ziem polskich spod okupacji hitlerowskiej. Jednoczesnie ewentualne polskie roszczenia za krzywdy poniesione ze strony Zwiazku Radzieckiego moga zostac przez Putina zbyte, bo obecna demokratycznie wybrana wladza nie bedzie ponosic odpowiedzialnosci za decyzje i czyny niedemokratycznie wybranych komunistow.
  18. Ja tam na kolejne, coraz wieksze statki wlaczajac w to Anakonde i Cuttera zarobilem w sposob uczciwy. Na najlepiej odpowiadajace ich zastosowaniom moduly takze, choc w przypadku Cuttera zbieranie tych kilkuset milionow kredytow na moduly klasy A do szybkich i przyjemnych zadan nie nalezalo. Dopiero pozniej, kiedy mialem juz uciulana reputacje i ponad 200 milionow kredytow na fabryczna Federal Corvette, skorzystalem ze stackowania misji na niszczenie dronow, zeby znacznie przyspieszyc proces zarabiania na jej ulepszenia. Pozniej juz tego nie robilem, bo stosowanie takich exploitow jednak psuje przyjemnosc plynaca z gry. Prawda jest jednak, ze FDev powinien jakos usprawnic proces zarabiania kredytow w end-game, bo poswiecanie kilkunastu godzin gry tylko po to, zeby moc sobie ulepszyc jeden modul szybko robi sie bardzo monotonne. A przeciez pozniej trzeba jeszcze zbierac rzadkie matsy, dzieki ktorym osiagi nowego modulu podrasuje sie u inzyniera.
  19. Od jakiejs godziny ogladam (a wlasciwie slucham co jakis czas zerkajac na ekran TV) Opole. Czy oni te "gwiazdy" z jakiejs lapanki wzieli, czy co? Taki pazdzierz, ze ten post chyba do Krinczu powinien trafic... EDIT: O, Kombi pojawilo sie na scenie. To jak kostka czekolady majaca zlagodzic potezne rozwolnienie.
  20. cosmic

    #nietegodzinyod22sierpnia
  21. cosmic

    #nikogo
  22. @KlaudiuszDruzus Gdyby nie sukcesy Napoleona, tak skutecznie walczacego z zaborcami Polski, tego samego ktory dal nam nadzieje na niepodleglosc, to haitanska ludnosc cywilna nie bylaby pacyfikowana przez zolnierzy Legionow Polskich, a i przynajmniej kilkanascie zalog statkow plywajacych po wodach Morza Karaibskiego nie padloby ofiara polskich piratow pod wodza kapitanow Kobylanskiego czy Blumera. No ale my z naszych Legionow jestesmy dumni, a i samego Napoleona Bonaparte wspominamy w naszym hymnie narodowym...
  23. @Arlekin Ba, jesli komus nie podobala sie pierwsza czesc (np. mnie, bo to wspomniane przez Ciebie jezdzenie Mako po planetach oraz niewygodny moim zdaniem system zarzadzania ekwipunkiem druzyny sprawily, ze musialem sie zmuszac do ukonczenia gry), to w o wiele ciekawszym ME2 tez milo spedzi czas. Ogrywam Deus Ex: Mankind Divided. Wieksze, wielopoziomowe i ciekawiej zaprojektowane niz w Human Revolution lokacje bardzo mi sie podobaja i odpowiadaja obranej przeze mnie sciezce w calosci skradankowo-hakerskiej. Troche szkoda, ze sobie nie postrzelam i nie pobawie sie bardziej ofensywnymi implantami, ale odnajdywanie sciezek umozliwiajacych omijanie wrogow tez daje mi duzo satysfakcji.
  24. Co by nie mowic, to zolnierzom niemieckim podczas II wojny swiatowej udalo sie podbic prawie cala Europe, a to sporym osiagnieciem jest. To co pozniej robilo Gestapo czy stworzenie obozow zaglady w zaden sposob nie umniejsza poprzedzajacych ich militarnych sukcesow Wehrmachtu. W koncu tak samo zwykly bandytyzm niektorych przedstawicieli antykomunistycznej partyzantki w Polsce nie przeszkadza rzadzacej partii, polskim patriotom i modnej gimbazie w byciu dumnymi z Zolnierzy Wykletych, prawda?