Skocz do zawartości

Tesu

Zwycięzcy Smugglerków
  • Zawartość

    6027
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    63

Wszystko napisane przez Tesu

  1. Tesu

    Głosy... Słyszę głosy...

    Odeszlismy za daleko? Przysiaglbym, ze zrobilismy ledwie kilka krokow, nawet porzadny offtop sie nie pojawil.
  2. I tu pojawia sie Twoje czysto subiektywne podejscie do tematu oparte o Twoje wlasne doswiadczenia, ktore buduja zaufanie do firm, ktorych produkty juz miales. Jednak jesli zapoznasz sie z opartymi na testach zestawieniami monitorow na stronach poswieconych technologii, to zauwazysz, ze wsrod najwyzej ocenianych monitorow zdecydowanie dominuja produkty Acera, Asusa, BenQ i AOC. Oczywiscie mowa o gornej polce, bo im nizszy pulap cenowy, tym roznice staja sie coraz mniejsze i na liscie pojawiaja sie konstrukcje wymienionych przez Ciebie firm.
  3. Pytanie czym dla Ciebie jest “renomowana firma”. Problemy ze smuzeniem, nierownym podswietleniem ekranu czy kiepska kalibracja kolorow wyswietlanego obrazu moga wystepowac w monitorach niezaleznie od tego, jakie logo znajduje sie na obudowie monitora. Jedne modele udaja sie bardziej, inne mniej, nie ma tu jakiejs sztywnej reguly. Sam od trzech lat mam monitor AOC G2460PG i jestem bardzo zadowolony, a przesiadalem sie na niego z 27-calowej iiyamy z matryca IPS.
  4. Tesu

    CD-Action 01/2019 - zawartość

    @kalinichta Moze rozwiniesz swoja wypowiedz...?
  5. Tesu

    Głosy... Słyszę głosy...

    Nie przypominam sobie filmu, po obejrzeniu ktorego mialbym moralnego kaca spowodowanego smiercia glownego zlego. Pamietam, ze w “Bylismy zolnierzami” ginie zolnierz Vietcongu, a pozniej Mel Gibson odnajduje jego ukochana i wrecza jej jego pamietnik. Kaca moralnego jednak nie mialem. Smierc rzymskiego cesarza z rak gladiatora granego przez Crowe’a tez mnie nie wzruszyla. Odejscie Dartha Vadera, ktory ostatecznie wrocil na jasna strone Mocy nie sprawila, ze osmioletni ja zaczal go zalowac. W takim razie ubiegloroczne Ni No Kuni II jest bardzo wartosciowa gra, bo uczy o tym, ze wrogom powinno sie wybaczac, a dobro wraca do czlowieka. Dziejacy sie w totalitarnym kraju Beholder tez pokazuje, ze dobro wraca. Ba, nawet strategie jak Warcraft czy Starcraft ucza, ze czasem po prostu trzeba zapomniec o wzajemnych animozjach, skupic sie na dobru ogolu i wspolpracowac, jesli chce sie osiagnac jakis wazny cel. Z kolei FFVII ma bardzo silne przeslanie o tym, ze nadmierne eksploatowanie planety jest bardzo, bardzo zle, a FFXV duzy nacisk kladzie na to, ze nawet najciezsze chwile w zyciu czlowieka staja sie latwiejsze, jesli ma sie przy sobie oddanych przyjaciol. Moglbym tak ciagnac i ciagnac, bo jesli tylko sie chce, to wartosciowe tresci znajdzie sie nawet w tych tytulach, w ktorych po drodze do napisow koncowych usmiercamy setki przeciwnikow.
  6. Tesu

    Temat growy

    Zaczne! Bede miec wolne, wiec troche ponolajfie. Dla mnie to plus. Black Flag byl swietny, a tez nie byl typowym Asasynem. Pozniej seria mi sie przejadla, odpuscilem sobie jej kolejne odslony, Odyseja przekonala mnie do siebie Hellada oraz wlasnie tym, ze jest bardziej RPG akcji niz kolejnym AC.
  7. Tesu

    Głosy... Słyszę głosy...

    Pytanie tylko, co rozumiesz pod pojeciem “ciekawa i madra gra”... Oraz jaki film jest potencjalnie wartosciowy... Wiedzmin, The Elder Scrolls, Final Fantasy trafily do “grupki zapalencow” liczacej miliony... A przeciez takich gier sa setki. To jak skomentujesz fakt, ze m.in. CD Projekt RED dostal unijny grant oraz dofinansowanie od naszego rzadu na rozwoj swoich technologii?
  8. Tesu

    Temat growy

    @Sefnir Tak, najpierw dokoncze Yakuza 0, potem zabiore sie za dokonczenie Krwi i Wina, a potem albo AC Odyssey (jesli nie bede mial juz dosc widoku TPP), albo wlasnie STEINS;GATE, albo Danganronpa.
  9. Tesu

    Głosy... Słyszę głosy...

    Filmowy mainstream rowniez jest plytki, wiec nie wiem, dlaczego na sile czepiasz sie gier. W 2018 roku najbardziej dochodowymi filmami byla Czarna Pantera, Avengersi, Iniemamocni, Jurassic World i Deadpool. Nie ma co, wybitne kino pelne wartosciowych tresci...
  10. Tesu

    Głosy... Słyszę głosy...

    A wiele filmow to guma do zucia dla oczu. Tyle ze mniej interaktywna, bo wymaga od odbiorcy jedynie pasywnego gapienia sie w ekran. Oraz z nieproporcjonalna iloscia efektow specjalnych wzgledem pokazywanej tresci.
  11. Tesu

    Temat growy

    To akurat prawda. Ze Steam mam najmniej problemu, bo w przypadku platformy Valve gry pobiera mi zawsze z predkoscia ponad 40 MB/s. Najgorszy jest wlasnie Origin, aczkolwiek nigdy wczesniej mi sie nie zdarzylo, zeby pobieral az tak wolno. Ja nie narzekam. Podczas Swiatecznej wyprzedazy kupilem dwa DLC do Kingdom Come: Deliverance, dwa DLC z nowymi parkami lowieckimi do theHunter: Call of the Wild, a do tego STEINS;GATE, The Council, Neon Drive; Do Not Feed The Monkeys i AC Odyssey. Plus kilka tytulow stricte VR - drugi epizod swietnego The Gallery, Blade & Sorcery, Racket Fury, Psychonauts in the Rhombus of Ruin oraz Nature Treks. No i przy okazji wymienilem sie ze znajomym, ktory w zamian za standardowa edycje Escape from Tarkov, ktora dostalem od tworcow gry za free w ramach swiatecznego prezentu, przeslal mi gifta Beholder 2. To akurat zadna niespodzianka biorac pod uwage, ze sprzedawane tam klucze maja wiecej wspolnego z szara strefa niz z normalna dystrybucja.
  12. Tesu

    Temat growy

    No do ciezkiej tej i owej... Po ponad tygodniu przerwy usiadlem w koncu do kompa i chcialem sobie popykac te poltorej godziny w Battlefielda. I co? I jajco, czyli Origin poinformowal mnie, ze najpierw musze pobrac aktualizacje. Spoko, tylko 16GB, w koncu mam lacze 360 Mbps, chwila i bedzie. Niestety Origin postanowil, ze szybciej niz te 4-5 MB/s pobierac aktualizacji nie zamierza, a i tak przez wiekszosc czasu transfer trzymal sie na poziomie ponizej 1,5 MB/s. Myslalem, ze to moze cos u mnie z netem nie tak. Wstrzymalem pobieranie na Origin, zaczalem pobierac Beholder 2 na Steam, transfer od razu skoczyl do 45 MB/s i do konca niedlugiego pobierania tego tytulu nie spadl ponizej 42 MB/s. Odpalilem GOG, zaczalem pobierac Dziki Gon, transfer utrzymywal sie powyzej 28 MB/s. Wrocilem do Origin, wznowilem pobieranie aktualizacji i... transfer przez kilka minut ledwo przekraczal 900KB/s, by potem w bolach przyspieszyc do 4MB/s, spowolnic, przyspieszyc, spowolnic i tak w kolko.. EA, seriously!? Koniec koncow nie pogralem wcale. No ale przejde do sedna. Co teraz ograc? Musze dokonczyc Yakuza 0, ale w kolejce czekaja Frostpunk, Beholder 2, Orphan, The Council, Steins; Gate, Danganronpa Trigger Happy Havoc, Kingdom Come: Deliverance i AC Odyssey. Bede miec dwa tygodnie wolnego, na wszystko mi czasu nie starczy niestety.
  13. Tesu

    Głosy... Słyszę głosy...

    Wrogowie nie sa od tego, zeby dobrze wygladac i brzmiec, tylko od tego zeby padac martwymi, kiedy dosiegnie ich karzaca reka tych dobrych. Przeciez w ksiazkach, filmach czy grach opowiesc nie pokazuje nam ich od tej ludzkiej strony, ich rodzin, marzen, planow na przyszlosc, nie chodzi tu o to, zeby pokazac ich w swietle “to nie jest zly czlowiek, po prostu mial pecha znalezc sie po niewlasciwej stronie lufy, a to jak sie tam znalazl bylo wynikiem jego nieszczesliwej historii, wiec zasluguje na litosc”.
  14. Tesu

    Edycje Kolekcjonerskie

    Wiedzmin to akurat kiepski przyklad, bo w przypadku tej serii ceny tak samych gier, jak i wydan kolekcjonerskich, byly u nas znacznie nizsze nie tylko wzgledem ich cen na Zachodzie, ale takze wzgledem zachodnich gier sprzedawanych w polskich sklepach. No i wzrost polskiej ceny EK Dzikiego Gonu w stosunku do kolekcjonerki Wiedzmina 2 latwo mozna wyjasnic ich zawartoscia, bo nie ma co ukrywac, ze EK W2 byla slaba, a “stylizowane na marmur” popiersie Geralta bylo nedzne.
  15. Tesu

    Edycje Kolekcjonerskie

    Kto kupuje, ten kupuje. Ja w calym 2018 roku kupilem tylko jedna kolekcjonerke - Ni No Kuni II. Raz, ze byla to gra, w ktora po bardzo przyjemnej jedynce bardzo chcialem zagrac, dwa, ze zawartosc EK byla moim zdaniem bardzo ciekawa, a trzy - jej cena nie byla rozbojem w bialy dzien. Pod choinka znalazlem jeszcze EK Battlefielda 1, ktora w lokalnym GameStopie zona znalazla za mniej niz €100. Przez chwile zastanawialem sie nad zakupem AC Odyssey, ale ze po Black Flag ta seria mi sie bardzo przejadla i nie bylem nawet pewny, czy Odyseje bede chcial ogrywac, to nie chcialo mi sie wydawac pieniedzy w ciemno. Pisalem o tym juz wielokrotnie - lubie kupowac gry w pudelkach, lubie kupowac kolekcjonerki, ale jesli juz decyduje sie na ich zakup, to musi to byc gra, ktora na 1000% chce ograc oraz jej zawartosc musi w stopniu dostatecznym tlumaczyc jej wyzsza cene. Dla mnie to przemyslany zakup, a nie rzucanie sie na EK, tylko dlatego, ze jest kolekcjonerka, albo ze nalezy do serii, ktorej wczesniejsze odslony w wersjach mniej lub bardziej kolekcjonerskich juz mam.
  16. Tesu

    Nadaję Ci imię…

    Ja tam zawsze staram sie uzywac mojego podstawowego nicku, czyli Tesu. Pasuje zarowno do postaci meskich, jak i zenskich, wiec problemu nie ma. Gdy zaczynalem przygode w WoW jeszcze w czasach podstawki, bez problemu stworzylem Night Elfa Huntera o takim wlasnie imieniu. A ze dosc szybko zaczalem bawic sie w pvp, to moj oswojony nietoperz (upierdliwe zwierze, ktore swoimi skrzydlami zaslanialo czesc ekranu atakowanego gracza, przez co zmniejszal mu widocznosc i utrudnial ogarniecie sytuacji ) zostal nazwany MeLoveYou. Problem pojawil sie gdy zaczalem robic i levelovac kolejne alty. Tu jednak z pomoca przyszly moje doswiadczenia z pobytow w Korei i tak gnomi warlock nosil imie Yisun (nawiazujace do wybitnego admirala), elfiego druida nazwalem Seoul, a ludzki death knight byl znany jako Hangang (rzeka przeplywajaca przez Seul). W innych grach multiplayer tez zawsze staram sie wystepowac jako Tesu. Jesli nick jest niedostepny, to zazwyczaj staje sie Tesu80. W koncu w strzelankach nick to kwestia trzeciorzedna i odpada problem z dopasowaniem go do realiow swiata gry.
  17. @Arlekin Fajna gra jest Brothers: A Tale of Two Sons. Gra sie w to w dwie osoby na jednym padzie, kazda obsluguje swoj jeden grzybek i 1-2 przyciski.
  18. Tesu

    Pudełka po grach na pc.

    Po 1-2 zl na allegro chodza.
  19. Alez skad! No i tu jest wlasnie problem. Uznajesz, ze popelnienie czynu x jest wystarczajacym powodem, by jego sprawce legalnie zabic, ale jednoczesnie morderstwem nazywasz wykonanie kary smierci na ludziach, ktorzy popelnili czyny y i z, bo wedlug Ciebie nie sa one wystarczajaco ciezkie, zeby kare smierci uzywac w celach edukacyjno-prewencyjnych. A nie od dzis wiadomo, ze punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia.
  20. @Coenn A jaka masz opinie o zrzucaniu homoseksualistow z dachu budynku albo kamienowaniu niewiernej zony? Jestem pewien, ze te kary tez maja na celu wartosci edukacyjno-odstraszajace, a ich stosowanie odbywa sie w mysl zasady „cel uswieca srodki”, gdzie glownym celem jest sprawienie, by byly to czyny niezmiernie rzadko spotykane w przyszlosci...
  21. Z serii Call of Duty to w zasadzie tylko trylogia Modern Warfare i pierwszy Black Ops daja rade. Black Ops 2, 3, Ghosts, Advanced Warfare i Infinite Warfare to juz coraz bardziej odjechane science-fiction, a w Black Ops 4 trybu singleplayer wcale nie ma. Zreszta nawet w przypadku Modern Warfare cala kampania fabularna to mocno oskryptowana, korytarzowa rozgrywka, ktorej przejscie zajmuje 5-6h, po ktorych nie za bardzo jest do czego wracac... W przypadku Battlefielda jest niewiele lepiej niestety. Udany tryb singleplayer byl w zasadzie tylko w Bad Company 2. W BF3 tez byl jeszcze dosc strawny i jesli mnie pamiec nie myli, starczal na 7-8 godzin. Za to w BF4 kampania zdawala sie byc zrobiona i doklejona do multi na sile. Od bolu mozna ja przejsc, ale nie ma w niej nic, czego niezobaczenia moznaby zalowac. Dosc powiedziec, ze wedlug mnie BF4 ma lepsza sciezke dzwiekowa niz kampanie fabularna... W przypadku BF1 opinie na temat trybu singleplayer sa podzielone. Nie dostajemy w niej jednej wiekszej historii, ale piec oddzielnych, poswieconych roznym ludziom opowiesci w formie 3-4 misji kazda. W dodatku DICE w widoczny sposob staralo sie zaakcentowac brutalny, brudny charakter tego konfliktu. Z drugiej strony ogrywajac kampanie w BF1 nie moglem pozbyc sie natretnego wrazenia, ze te piec opowiesci to tak naprawde niezbyt dobrze zakamuflowany samouczek do trybu multi. Jedna historia skupia sie na prowadzeniu czolgu, druga na opanowaniu podstaw latania, kolejna na klasie elitarnego zolnierza... Mimo wszystko bawilem sie w BF1 na tyle dobrze, ze ogrania go nie odradzam.
  22. I nawet mozna je znalezc np. w Powszechnej Deklaracji Praw Czlowieka ONZ, Konwencjach Genewskich, Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka oraz w Konstytucji RP.
  23. W takim razie polecam Ci Far Cry 3 (4 to w zasadzie to samo z kilkoma nowinkami, ale fabularnie 3 jest moim zdaniem lepsza), pierwszego Wolfensteina i jako ciekawostke theHunter. Oczywiscie gier z ciekawa fabula dla jednego gracza znajdzie sie wiecej, ale niestety w ich przypadku sa to produkcje bardziej z gatunku fantastycznych i/lub nie sa stricte strzelankami. Gdybys stwierdzil, ze moglbys jednak ich sprobowac, to polecam Dishonored, Alien: Isolation, Titanfall 2, DOOM, Prey, Thief, Deus Ex: Human Revolution. No i choc to survival, gatunek ktorego nie lubie, to gra jest tak swietna, ze nawet ja wsiaknalem w nia na wiele godzin i szczerze polecam kazdemu - Subnautica.
  24. @readerCDA Jesli zalezy Ci na trybie singleplayer, to najciekawsze beda chyba Wolfenstein: The New Order (plus dodatek The Old Blood) oraz Wolfenstein II: The New Colossus. Do tego Far Cry 3 lub 4, ewentualnie Metro 2033 i Metro: Last Light. Natomiast jesli bardziej interesuje Cie tryb wieloosobowy, to problem z nim jest taki, ze nowe odslony gier w serii powoduja masowy odplyw graczy z czesci starszych. Taki wydany w listopadzie Call of Duty: WW2 wciaz kosztuje na Steam 60 euro, a jednoczesnie gra w niego zbyt malo ludzi, zeby zalapal sie do setki najpopularniejszych tytulow na Steam (czyli mniej niz 3 tysiace graczy). W dodatku nawet kiedy byl popularny i otrzymywal od tworcow gry uaktualnienia, zabawe psuli liczni oszusci. W starszych odslonach jest jeszcze gorzej. W przypadku Battlefielda sytuacja prezentuje sie lepiej. BF 3 i 4 wciaz zyja, BF1 ma wielu graczy, w najnowszym BFV dolaczenie do meczu trwa sekundy, ale choc uwazam V za solidna odslone tej serii, to wiele osob kreci na nia nosem (bo kobiety na polu walki i poki co mala roznorodnosc map). Alternatywa moze byc tutaj Rising Storm 2: Vietnam, tylko ze w tym przypadku oprawa jest dosyc siermiezna (co w pewnym stopniu tytul nadrabia klimatem), Red Orchestra 2 (aczkolwiek brakuje w nim graczy i czesto ponad polwa zolnierzy to boty), ewentualnie Insurgency i nowsze Insurgency: Sandstorm. EDIT: Calkiem ciekawa opcja jest tez theHunter: Call of the Wild. Co prawda charakter rozgrywki jest o wiele spokojniejszy, ale za tworcy dali graczom rozlegle i swietnie wygladajace mapy, cykl dobowy, interesujaca mechanike, a nawet mozliwosc gry w co-op.
  25. Sek w tym, ze tortury wcale nie sa niezawodna metoda zdobywania informacji. Torturowana osoba jest gotowa powiedziec i podpisac cokolwiek, byle tylko przestano ja meczyc...
×