Jump to content

Blogs

Żyjemy w społeczeństwie rozwijających się blogerów

Żyjemy w społeczeństwie rozwijających się blogerów

Siemanko, witam w mojej ku... ...rde, zapomniałem Wam napisać kilka ważnych rzeczy! Na pewno wiecie, że na początku lipca - dwa lata i dwa miesiące po wystartowaniu z oficjalną działalnością w internecie - uruchomiłem nowego, lepszego bloga. Na początek garść statystyk: Jak dotąd opublikowałem osiem wpisów z czego aż sześć to recenzje filmów - takich głośnych hitów jak Pewnego Razu w Hollywood oraz najnowszy Joker Nową stronę odwiedziło jak dotąd co najmniej 2

Bednarski

Bednarski

 

"Anioł" zemsty

Niedawno nadrobiłem część zaległych książek i przekonałem się do ebooków (o tym jednak w innym wpisie… kiedyś…). Jedną z pozycji była powieść „Sześć grobów do Monachium” autorstwa Mario Puzo (choć wydał ją pod pseudonimem Mario Cleri). Większość z Was kojarzy go zapewne z książek o mafii (najbardziej oczywiste – z „Ojca chrzestnego”), ale ta powstała w 1967 roku (czyli dwa lata przed rodziną Corleone). Podobnie jak w przypadku innych dzieł Puzo - zdecydowanie nie jest to książka dla dzieci .

MajinYoda

MajinYoda

 

Jubileuszowy wpis (2/4)

Po krótkiej przerwie pora kontynuować moja listę Dwudziestu Najważniejszych/Najlepszych Gier na Dwudziestolecie Mojego Bycia Graczem (szczegóły możecie znaleźć w części pierwszej części zestawienia). Gothic 3 Seria Gothic była początkiem mojej przygody z RPGami. I choć „dwójka” była najbardziej rozbudowana itd. to jednak właśnie do „trójki” czuję największy sentyment i darzę ją największą sympatią. Pewnie ma to coś wspólnego z kwestią opisaną w jednym z moich starych postów .

MajinYoda

MajinYoda

Skoczkowie narcarscy, powstańcie!!

Skoczkowie narcarscy, powstańcie!!

Wczoraj, piątek 4 października, miały miejsce dwa bardzo ważne wydarzenia. Pierwsze z nich to mijający kwartał od okrągłej, 20 rocznicy premiery kultowego DSJ. Jednak przed czasami "klikanego Małysza" miały miejsce inne gry poświęcone skokom narciarskim - jak choćby już zapomniane, ale kiedyś popularne Winter Challenge z 1991 czy Ski Jump International z połowy lat dziewięćdziesiątych. O początkach tego typu gier, sięgając w głąb lat 80., a nawet 70., piszę w artykule na stronie skoki2

Bednarski

Bednarski

Koniec gry #54 - Penumbra: Czarna plaga

Koniec gry #54 - Penumbra: Czarna plaga

Penumbra: Czarna plaga Czas gry: 43 dni. Znalezione notatki: 20/20 Znalezione statuetki: 6/10 Niestety, ale nie mam żadnych screenshotów, ponieważ wbudowane narzędzie windowsowe tym razem odmówiło współpracy w tej kwestii. Nie ma jednak czego żałować. Tym razem nie znalazłem żadnego easter egga godnego uwiecznienia, a i w trakcie rozgrywki nie napotkałem żadnych wybitnie szokujących scen.  Drugi rozdział Penumbry okazał się być znacznie prostszy pod względ

SerwusX

SerwusX

 

Słowacki eMSM

Całkiem niedawno opisywałem MSMa opublikowanego w czeskim czasopiśmie. Dzisiaj – dla odmiany – mam tekst ze Słowacji. Przed Wami Marek Wiater oraz Ireneusz Drabik i ich tekst pt. „Bezpieczeństwo i zagrożenia młodzieży w aspekcie zjawiska uzależnienia od internetu i gier komputerowych”, opublikowany w piśmie naukowym „Vojenské reflexie”. Artykuł pochodzi z 2012 roku, więc jest dość świeży. Link do artykułu znajduje się na końcu. Pierwsze strony są dość nudne – Autorzy podają m.in. definicję

MajinYoda

MajinYoda

Hype loading #001 – Q4 2019 | Nadchodzące hity czy wielkie rozczarowanie?

Hype loading #001 – Q4 2019 | Nadchodzące hity czy wielkie rozczarowanie?

Elektroniczna rozrywka to wielomilionowy biznes, który jest w stanie pożreć każdą ilość zainwestowanych w produkcję pieniędzy (ekhu..Star Citizen…ekhu). Nic więc dziwnego, że wydawcom zależy, aby ich tytuł znalazł się na półkach jak największej liczby graczy. Chcą nam sprzedać produkt, zanim ten w ogóle powstanie. Zależy im na naszej ekscytacji, chcą wkraść się w nasze myśli i sprawić, byśmy z wypiekami czekali na dzień premiery. Im potężniejszy hype, tym lepiej. Współcześni producenci

Yoorko

Yoorko

 

Jubileuszowy wpis (1/4)

W tym roku spiętrzyło mi się trochę okazji do „świętowania” ;). Przede wszystkim w tym roku mija dwadzieścia lat mojej przynależności do społeczności graczy. Dodatkowo - dokładnie za tydzień minie sześć lat istnienia mojego bloga. A na dokładkę we wtorek w kioskach pojawi się 300 numer magazynu „CD-Action” . Postanowiłem to uczcić zwyczajnie – robiąc listę 20 gier, które (z tego czy innego powodu) uważam na najlepsze/najważniejsze dla mnie. Jako, że trudno byłoby mi się tu zmieścić podzieli

MajinYoda

MajinYoda

 

Nowe rozdanie, czyli słów kilka o God of War

God of War się zmienił. Mówi mi to woda. Mówi mi to ziemia. Wyczytałem o tym w recenzjach i dowiedziałem z niepewnych źródeł. A co najważniejsze doświadczyłem tego na własnej skórze. Czy zmienił sie na lepsze? Nie jestem do końca przekonany. Gra ponownie składa się głównie z walki, eksploracji i zagadek. Co do tego pierwszego grało mi się całkiem przyjemnie, aczkolwiek do geniuszu trochę zabrakło. Topór ma kilka ciekawych bajerów, natomiast znacznie przyjemniej mieli się wrogów pojawiającym

fanthomas212

fanthomas212

Granie w grę zwaną życiem

Granie w grę zwaną życiem

Pierwszy raz w końcu piszę treść już na bloga. Każdego kto zaglądał tu co jakiś czas ciekaw, czy olałem temat albo rozjechał mnie kombajn, przepraszam szczerze i z głębi człowieka. Dopadło mnie życie. Kiedy ma się te 15 lat i zarywa wieczór żeby zrobić 15ste podejście do panther bossa w Zul Gurub (wow vanilla), po to żeby zaraz potem maltretować betę league of legends, albo szczelać headszoty w modern warfarze, czy innym Battlefieldzie, nie myśli się że tak nie będzie zawsze. 

Unmade

Unmade

 

Wypróbuj mnie!

Pamiętacie te czasy, gdy przed zakupem dowolnej gry można było pobrać (albo znaleźć w piśmie komputerowym) demo niemal każdej wychodzącej produkcji i sprawdzić „czy mi się spodoba”?  Sam zagrywałem się niegdyś w dema Soldier of Fortune, SWAT 3 czy Die Hard 2 – i ostatecznie zagrałem w pełne wersje tylko pierwszych dwóch – bo były pełniakami w CDA :P. Szkoda, że deweloperzy odeszli od tego i mocno mnie to dziwi, tak szczerze powiedziawszy. Rozumiem, że nie zawsze da się przerobić grę na demo

MajinYoda

MajinYoda

 

Fiasko wpisu, czasem bywa...

Napisałem potężny post nt.piractwa. zostawiłem żeby się odleżał, żeby przeczytać jeszcze raz, uzupełnić itd. Wszystko to robiłem na telefonie i najwidoczniej pamięć podręczna Chrome mnie oszukała bo wszystko poza pierwszymi dwoma zdaniami szlag jasny trafił. Napiszę to jeszcze raz jak ochłonę z frustracji, tymczasem udało mi się odwiedzić dom rodzinny, a tam przegrzebać przez archiwum. Wrzucam zdjęcia żeby się pochwalić! Przyznam, że jestem tym mniej sentymentalnym. Młodszy zbiera

Unmade

Unmade

 

Starożytne papirusy i morowe wiatry

O graniu sieciowym i multiplayerze trochę napiszę jeszcze później, jak pozbieram jakoś myśli. W ogóle mam takie poczucie spieszenia się do czegoś. Miewacie tak czasem z grami, że leci się na łeb na szyję po questach, mimo że gra jest super i możnaby się podelektować, że tak to nazwę. Miałem tak z mass effectami, super gry w których bardzo parłem do końca i potem byłem zawiedziony że to koniec. Nie cieszyłem się odpowiednio z procesu przechodzenia, nie wiem na co licząc. Mam troszkę pod

Unmade

Unmade

 

Multiplayer w czasach kafejek

Zanim jednak sprzęt skończył tak sromotnie w rękach rozgoryczonego chuderlaka z meszkiem pod nosem, służył przez lata, podobnie jak jego brat bliźniak. Nim jednak do tego przejdę, przypomniała mi się taka rzecz, która była znakiem początku XXI wieku. Otóż po granie w CSa i star/warcrafta, czy inne cuda robiło się pielgrzymki do pointnetu. To była taka w wąskich kręgach (szczególnie ursynowskich) kultowa kafejka internetowa. Oprócz pointnetu była jeszcze jedna moja ulubiona przy a.niepo

Unmade

Unmade

 

Trochę o LAN kooperacji i multiplayerze

Pomyślałem że żeby zmienić trochę nastrój uderzę w bardziej coopowe nuty, bo generalny multiplay to było coś dosyć unikalnego w środowisku w tamtym czasie. W tym sensie, że mało kto dysponował dwoma w miarę aktualnymi komputerami, ustawionym localem między nimi i drugim w miarę kompetentnym graczem.  Zanim przejdę do konkretów, chciałem napisać że zrobiłem sobie listę gier o których jeszcze nie pisałem, a chciałbym. Wyszło tego ze 30 pozycji, wszystko sprzed 2014-15 roku. Roku mi nie starcz

Unmade

Unmade

 

Deus ex machina

Moim problemem z pisaniem tych tutaj memuarów jest taki, że są okresy o których potwornie chcę napisać, ale zupełnie wypadają z chronologii. Są dużo później, kilka już było, inne trudno mi umiejscowić w czasie... Postaram się to lepiej uporządkować, a tymczasem zwalczam w sobie pośpiech i chęć przelecenia po łebkach połowy historii, bo przecież nie o to chodzi:) Pamiętam, że ten pierwszy komputer który dostałem, prawdziwy pecet, miał pentiuma 3 na pokładzie i pamiętną (bardziej za markę) ka

Unmade

Unmade

 

Więcej Fallouta!

Mam poczucie, że ostatnim wpisem nie oddałem zupełnie siły przebicia jaką miał drugi fallout. Postanowiłem dopisać post poświęcony mu w całości, więc jeśli moje wynurzenia na temat tej części i reszty serii cię specjalnie nie interesują, olej, postaram się nie wędrować do off-topików. Wcześniej spróbowałem ją opisać w kilku zdaniach, ale to jest po prostu niemożliwe. Niesamowita jest ilość pracy jaką w tą grę włożono. Zdaję sobie sprawę, że nie była jedynym rpg-iem na rynku który mógł się p

Unmade

Unmade

 

Bomfunk i fallout

Także tak. Podsumowując krótko, było sporo zabawy z Segą w domu, trochę z pegasusem i pecetami po kolegach i w innych dziwnych miejscach (przy okazji ograłem też battle toads osławione, poziom z jechaniem na jakichś super super skuterach -niemożliwy). Była radość pierwszych przygodówek i strategii w wersji English only na stareńkim Maku.  W międzyczasie lata mijały i, jak wspomniałem, rosła kolekcja czasopism CDA i dodawanych do nich kompaktów. Sama polityka dodawania była wtedy okropnie za

Unmade

Unmade

 

Wagary i hirołsy

Chciałem przejść już do ciągu dalszego historii, ale po konsultacji z rodzeństwem wyszło, że ominąłbym niezwykle istotny kawałek historii, mianowicie - gry mobilne, czy raczej po dawniejszemu - wszelkiej maści kieszonsolki. Zaczęło się, jak często w moich początkach od strollowania przez ojca. Muszę tutaj dodać, że tata był wtedy trochę specyficzny jak na swoje czasy, bo na grach się znał, chociaż styczności z komputerami poza wczesnymi jabluszkami w zasadzie nie miał. Moment zwrotny p

Unmade

Unmade

 

Old times!

Przepraszam za kroplówkowe tempo, ale jak napisałem na początku, człowiek się starzeje i zmienia. U mnie zmiana polega na tym że mam pracę i 8 miesięcznego syna który jest super kochany i super absorbujący  a to jednak trzeba trochę pogrzebać w głowie... Wracając do tematu gier, a w szczególności tego co dało się ograć na stareńkim Maku - przespalem się trochę z tematem i przypomniały mi się jeszcze dwa absolutne hity. Jeszcze jeden mały side-note. Dużo piszę na temat cen i przep

Unmade

Unmade

×
×
  • Create New...