Vigor

Forumowicze
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

O Vigor

  • Tytuł
    Hobbit
  1. strafe, przekozak. retro shooter inspirowany doomem i quake z zaawansowanym systemem brutalnosci i losowo generowanymi poziomami. rozwalanie dziabagow shotgunem to tutaj czysta frajda. dawno nie gralem w takiego fajnego fpsa a dodatkowo cala ta stylistyka retro idealnie trafia w moj gust.
  2. czas for po prostu minal ale ciekawe rozmowy przeprowadza sie teraz na wspolczesnych portalach. dramatyzujesz.
  3. hehe. faktycznie w kooperacji latwo zahaczyc sojusznika, szczegolnie jesli leje sie jednego wroga ale mozna tez okladac go na zmiane. przy tak niedoskonalym systemie lockowania wrogow sojusznik jest tez spora pomoca. przynajmniej do momentu odblokowania bardziej obszarowych ciosow zeby moc sie latwiej opedzic od grupy bandytow. ja musze jeszcze odblokowac sporo ciosow. ganiam po pierwszych dwoch, trzech obszarach i gram na razie raczej rekreacyjnie.
  4. siema, moze byc. co tam dobrego?
  5. the walking dead, seria siodma. dosc nudne, pelno gadania malo ciekawych zwrotow akcji. najlepszy byl negan, czarny charakter ale gdyby nie on to bym chyba sie przekrecil z nudow w trakcie ogladania. a final? super slaby. zaczalem ogladac druga serie mr robot. juz mi sie podoba.
  6. kupilem se absolvera. calkiem fajna bijatyka z bardzo zlozonym systemem budowania kombosow. dobry jest tez styl graficzny, minimalistyczny ale elegancki i nastrojowy. mozna sie poczuc jak mistrz karate. jest tez element multiplayer wiec w trakcie biegania po swiecie mozna spotkac innych graczy i pomagac im albo walczyc z nimi. raz trafilem na goscia, ktory pomogl mi sie rozprawic z grupa karate bandytow a pozniej kompletnie mnie rozsmarowal przegietymi kombosami az mi sie gierka zawiesila. gram tez troche w bloodborna ale trzymam sie niskiego poziomu i glownie pomagam graczom z pierwszymi bossami i eksploracja.
  7. red faction guerilla bylo bardzo dobre, takiej destrukcji otoczenia nie widzialem nigdzie indziej. ja dalej cioram w piatek 13. i troche coopa w resident evil 6 z ziomkiem.
  8. za tydzien maja puscic sklejone dwa ostatnie odcinki twin peaks. oglada mi sie ten serial doskonale i jak juz beda wszystkie odcinki to zrobie sobie maraton. albo dwa maratony.
  9. wywalilem agents of mayhem z dysku. chcialem polubic ta gierke ale nie moge, po prostu mnie odpycha. nie taki klimat, nie taki styl graficzny a i gameplay nie daje takiej frajdy jak saints row. dobrze, ze pozyczylem sobie od ziomka ratchet i clank, gra sie tak fajnie jak za dawnych czasow. rozwalanie skrzynek i wciaganie ton srubek i nakretek jest bardzo przyjemne a i grafa i klimat jak z filmow pixara.
  10. jak mawiaja, nie istnieje cos takiego jak przyjazn miedzy chlopakiem i dziewczyna.
  11. dust byl kiedys w plusie, sprobowalem ale nie dla mnie to. system walki z devil may cry byl zachecajacy ale klimat i oprawa byly dla mnie nie do przeskoczenia. pogralem troche w agents of mayhem i poki co srednio mi to pasuje. myslalem, ze mnie wciagnie ale na razie wole grac w cos innego.
  12. ta, psa szkoda.