Jump to content
Rankin

Temat growy

Recommended Posts

1 hour ago, Elano said:

Jakby co to porządny sklep, kupowałem tam multum rzeczy. 

tez polecam konsoleigry.pl, ceny ok a i przesylaja szybko.

walka z mama baker w re7 dala mi w kosc na tyle, ze na dwa dni odstawilem gierke. w koncu umarla i bylo super bo w koncu moglem ogladac dalsza zawartosc.

jest juz outlast 2. ciagnie mnie troche ale na razie wciagam re7 i moze dokoncze aliena. chetnie tez powtorzyl bym sobie pierwszego outlasta, przeszedlem go dopiero ze trzy razy a dodatek raz.

zaczalem tez uncharted 4 ale na razie uzupelniam nim drawn do death i re7.

Edited by Vigor

Share this post


Link to post
Share on other sites

outlast ma mroczniejszy klimat i jest brutalniejszy. opuszczony psychiatryk w nocy, pelno wariatow z ktorych polowa chce zabic gracza a reszta popadla w obled, idealne miejsce na horror. outlast ma tez duzo ciemnosci, i kamerke z noktowizorem. skoncza sie baterie i zostaje tylko ciemnosc i domyslanie sie gdzie uciekac dalej. brak mozliwosci walki jest konsekwentnie utrzymany do konca, to tez dodaje klimatu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Eh stawiam gameplay wyżej jednak i taki outlast czy amnesia po prostu ssą, dla mnie horror polegający na uciekaniu to głębokie nieporozumienie

SOMA jeszcze jakoś dawała radę umiejscowieniem akcji w głębinach oceanu i historią, a outlastowi brakuje obu tych rzeczy

Alienowi z kolei bliżej do "normalnych" survival horrorów bo mamy możliwość obrony, jakieś zagadki, ekwipunek i eksplorację

No i dla fanów Obcego ta gra to sam miód

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eh, a dla mnie właśnie z tą obroną to różnie bywa. Pomimo, że nie lubię takiego typu gier to jednak, jakiekolwiek konfrontacje powinny być wyważone żeby nie skończyło się na zwykłej rąbance jak w dead space 3.

Edited by MasterKondi

Share this post


Link to post
Share on other sites

l33Wh6G.jpg

Bardzo fajna jest możliwość ,,otworzenia" praktycznie każdego auta w  grze (takie 97%) w niektórych nie można podnieść maski

14hXsFA.jpg

Range Rover Sport SVR (550 KONI!)

Edited by stach122

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie pobieram Lords of the Fallen.

Nie mam pada i dobrego gustu.

inb4 Dark Souls lepsze bo to prawda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie można jednoznacznie powiedzieć, że Dark Souls jest lepsze. Ostatecznie wszystko rozbija się o gusta.

Dark Souls jest jak cały rower - możesz się nim przejechać i dobrze się bawić.

Lords of the Fallen jest jak sama rama od roweru - niby masz większą część roweru, ale nic z tym nie zrobisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Xardas80 napisał:

Nie można jednoznacznie powiedzieć, że Dark Souls jest lepsze. Ostatecznie wszystko rozbija się o gusta.

Dark Souls jest jak cały rower - możesz się nim przejechać i dobrze się bawić.

Lords of the Fallen jest jak sama rama od roweru - niby masz większą część roweru, ale nic z tym nie zrobisz.

Dark Souls to merida ninety six 9 team, a LotF to zardzewiały składak, leżący na dnie cuchnącej żybury

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 hours ago, OnceAThief said:

dla mnie horror polegający na uciekaniu to głębokie nieporozumienie

z reguly tez wole miec jakies giwery ale outlast dobrze realizuje swoje zalozenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pograłem trochę w lordsów. Jest dobrze. Umarłem 5 razy, ale pokonałem bossa. Teraz tylko farmić na początkowych wrogach i będzie gut. :P

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

trailer nowego coda? gdybym sie intersowal codem i bfem to moze bym poczul zajawke.

3 minutes ago, Arturzyn said:

Pograłem trochę w lordsów.

swego czasu rzucilem sie na to jak szczerbaty na suchary. teraz juz wiem co to za ludzie i jak robia gry wiec the surge omine szerokim lukiem. tyle dobrego wyniknelo z przejscia calych lordsow. ale Ty baw sie dobrze, jesli bawisz sie dobrze.

3 hours ago, OnceAThief said:

jezu mam nadzieję, że to nie jest ten zapowiedziany dawno temu duchowy spadkobierca trzeciego Burnouta

niezla slabizna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rimejk FFXII

Kompletnie nie rozumiem tego teraz. Część ta była prawdopodobnie najbardziej znienawidzonym FF w dniu premiery, Square był praktycznie zmuszony wypuścić nową wersję gry w Japonii, by poprawić cały gameplay. Vaan jest najgorszą główną (?) postacią w historii FF, znałem graczy, którzy nie chcieli go używać nawet w walce. Część graczy nawet po dziś dzień nie wie, o co chodziło w fabule.

Mimo tego, wszyscy teraz niemal jednogłośnie piszą, że jest to "legendarna i niedoceniona część FF" "dziesięciokrotnie lepsza od tej paskudnej trzynastki i piętnastki, ma lepszy gameplay, bardziej głęboką fabułę itp.". Jest kilka trzeźwych komentarzy pytających się "że co?", ale pozytywny odzew przytłacza.

Jest to jedyna część FF, w którą nie chciało mi się grać, mimo iż ją miałem na PS2. Nie jest to tragiczny erpeg, ale nie jest też specjalnie dobry. Cieszę się, że wypuszczają HD wersję poprawionej japońskiej wersji, ale stworzyła ona chyba najdziwniejszy efekt nostalgii wśród graczy na internetach.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Noobirus napisał:

Jest kilka trzeźwych komentarzy pytających się "że co?", ale pozytywny odzew przytłacza.

Pewno astroturfing i pożyteczni idioci, tylko ciekawe w jakich proporcjach. Co jak co, ale profesjonalni dziennikarze, szczególnie growi, są od paru lat najmniej wiarygodną grupą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaliczylem wczoraj moje pierwsze przejscie Beholdera, kupionego niedawno w promocji na Steam. Trailer wygladal interesujaco i nie zawiodlem sie na tym tytule. Rola dozorcy domu w totalitarnym kraju wyjetym jakby z Roku 1984 Orwella okazala sie byc bardzo ciekawa. Stawiane przez gre zadania fabularne, czesto moralnie kontrowersyjne, mniej i bardziej etyczne sposoby ich rozwiazania, kombinowanie, szukanie hakow na lokatorow, szantazowanie ich, donoszenie do wladz oraz lawirowanie miedzy dyrektywami i nakazami wladzy, wspolpraca z ruchem oporu i przyslugami dla lokatorow okazalo sie byc nader przyjemnym i klimatycznym doswiadczeniem, nawet pomimo dosc ciezkiego klimatu i niepokojacej oprawy Beholdera. Wisienka na torcie jest to, ze podjete podczas gry decyzje i sposob rozwiazania zadan maja rzeczywisty wplyw na zakonczenie, jakie sie oglada. Oczywiscie pod warunkiem, ze nasz protagonista pozyje wystarczajaco dlugo, zeby ten final zobaczyc, bo w swiecie rzadow terroru i masowej kontroli spoleczenstwa rownie dobrze moze zostac zastrzelony, zginac pod gruzami wysadzonego bomba budynku lub zostac aresztowany i wywieziony w nieznane. Zapodaje trailer, bo tak.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsza godzina nowego Preya za mną i lekki rozczarunek. Wygląda mniej-więcej jak stare Bioshocki, tylko zamiast oceanu mamy kosmos. Wnętrza w stylu lat '60, grafiki art deco, jest też Atlas i plazmidy, tylko nazywają się inaczej. Główna mechanika to prop hunt z dziadowskimi broniami i crafting ze zbieranych po drodze śmieci. W tutorialu meme z torami i dźwignią. 12-gigowy nope.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...