Jump to content
Guest Razomak

Dark Souls (seria)

Recommended Posts

Dzięki wam wielkie za wskazówki (do końca lokacji akurat poszedłem i smoka znalazłem, a jako, że wcześniej coś mi się o uszy obiło wiedziałem też, że bezkarnie mogę odciąć mu jego ogon, niestety na sam miecz mam za niskie statystyki) i chęć pomocy, ale przynajmniej spróbuję na razie zrobić tak jak mi mówicie, może dam radę samemu ;) Niemniej jeszcze raz dziękuję ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewentualnie jeśli nie zwiedziłeś jeszcze całego Blighttown, to jesteś tam w stanie znaleźć trochę broni, które będą lepsze niż nic. M.in. Iaito (bliżej ogniska od strony Głębin) wywołujące krwawienie.

Cytat

lecieć do kowala w Ruinach Nowego Londo naprawiać sprzęt i zabijać te drzewce w celu uzyskania mchu

Dobra rada. Przy najbliższej okazji, kup skrzynkę naprawczą i zestaw do ulepszania broni, ewentualnie proszek naprawczy. Nie jestem pewien czy kowal w Ruinach Nowego Londo to sprzedaje, ale Andre z Astory na pewno. Ułatwi ci to grę.

edit:

Przy okazji. Kolejne podejście do Anor Londo. Kolejny zgon podczas walki z tym przeklętym duetem.

Edited by Sefnir

Share this post


Link to post
Share on other sites

powtarzam sobie dark souls 2. kiedys gralem w to na x360, teraz na ps4. uderzajace jest to, ze tempo walki jest wolniejsze niz w demons souls i dark souls. animacje atakow broni sa wolniejsze, odstepy miedzy ciosami wieksze i tarcza podnosi sie z rownie duzym opoznieniem. w efekcie walka stala sie bardzo toporna i daleko jej do demona i pierwszego darka. troche sie zmuszam do tej gry ale chce ja ukonczyc bo nie widzialem jeszcze dodatkow.

z innej beczki, mysle, ze przygode z seria powinno sie zaczynac od demons souls. te orginalne soulsy bronia sie przed uplywem czasu znakomicie, miyazaki trafil w dziesiatke za pierwszym razem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Vigor Ja tam osobiście nie zauważyłem, by DS2 był wolniejszy od DS1, ale wydaje mi się, że stamina została skrócona, co zmuszało to większej uwagi. Jedyne co było tam wolne (i dobrze) to picie estusa - przy powolnej animacji i regeneracji dało się zabić kogoś kto się przyssał do potki. W Dark Souls 3 - przy gankach twoje szanse oscylują wokół zera, bo jesteś sam a oni mają 2*X razy więcej potek od ciebie. [X to liczba wrogów]

Samego DeS niestety nie mam jak zagrać, ale wiem, że "Twoja" opinia jest dość popularna na internetach i jeśli to co mówią o DeS jest prawdziwe - jak najbardziej słuszna ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Vigor, odniosłem podobne wrażenie. DS2 nie posiada stricte "szybkich" przewrotów. W DS1 były ciężkie, średnie i szybkie, w DS3 ciężkie i szybkie, a w DS2 ciężkie i średnie, takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Nie potrafię powiedzieć, z czego to wynika, ale również gdy po 200 godzinach DS3 wróciłem do dwójki, czułem straszną toporność, powolność i jakąś ociężałość postaci. Wyraźnie czuć różnicę między dwójką a trójką. Może to wynikać z tego, że Bloodborne mocno wpłynął na Dark Souls 3. W Soulsy gram głównie szybkimi postaciami, dlatego taki stan rzeczy bardzo mi odpowiada.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 hours ago, ST4LKER said:

@Vigor Ja tam osobiście nie zauważyłem, by DS2 był wolniejszy od DS1, ale wydaje mi się, że stamina została skrócona, co zmuszało to większej uwagi. Jedyne co było tam wolne (i dobrze) to picie estusa - przy powolnej animacji i regeneracji dało się zabić kogoś kto się przyssał do potki. W Dark Souls 3 - przy gankach twoje szanse oscylują wokół zera, bo jesteś sam a oni mają 2*X razy więcej potek od ciebie. [X to liczba wrogów]

Samego DeS niestety nie mam jak zagrać, ale wiem, że "Twoja" opinia jest dość popularna na internetach i jeśli to co mówią o DeS jest prawdziwe - jak najbardziej słuszna ;)

ja tez na to nie zwrocilem uwagi kiedy przesiadalem sie z ds na ds2, czulem, ze cos nie gra ale nie zglebialem tego. teraz kiedy mam cala serie za soba jest to ewidentne. myslalem, ze po bloodborne i ds3 powrot do ds, ds2 i demona bedzie bolesny ale okazala sie to prawda tylko w stosunku do ds2. pierwszy dark i demon sa troche wolniejsze niz dark 3 i blood ale i tak sa szybsze niz dark 2, ktory jest zdecydowanie najwolniejszy w serii.

co do estusow i ich wolnego dzialania to faktycznie skutkuje to trudniejszym leczeniem w pvp. z drugiej strony troche to komplikuje rozgrywke pve. dziwne jest tez to, ze trzeba podbic agility zeby szybciej pic estusy i zeby rolki zaczely dzialac normalnie. nie masz agility, to masz nieskuteczne rolki. dziwne decyzje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Graj agresywnie i postaraj się zabić ich zanim zaczną wariować. Cała miejscówka jest dość krótka jeśli nie zamierzasz zwiedzać całej, ale jedna mała porada - jak most spadnie to można po nim zejść do innej miejscówki (jest na początku ognisko), a tam nie licząc bossa.... jest kolejna miejscówka. Wszystko opcjonalne i łatwe do pominięcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc po moich wojażach z jedynką Dark Souls, oraz nerwach, jakie ostatnio wywołuje u mnie Overwatch, postanowiłem zrobić sobie prezent i kupić dwójkę DS w wersji SotFS. Jakieś porady zanim zacznę grać? Bo przy moim podejściu do jedynki ktoś mi wytknął, że bardzo kiepsko utworzyłem postać (nie wziąłem jakiegośtam klucza czy kij wie czego).

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dwójce nie ma na szczęście startowego przedmiotu, który "trzeba" wybrać (z tym kluczem w jedynce to też nie dajmy się zwariować...) - dwójka ma też przewagę w postaci Soul Vessel, który pozwala zresetować wydane punkty awansu i ponownie je porozdzielać w chatce na początku. Więc jak dojdziesz do wniosku, że dana postać czy styl gry ci nie pasują, wystarczy zdobyć taki Soul Vessel i ustawić wsio na nowo.

Musisz mieć na uwadze, że w dwójce sprzęt ulega znacznie szybszej degradacji, więc trzeba uważać, żeby ci miecz się w pół walki nie rozleciał. Ogólnie poleca się stosować broń obuchową, działa cuda na większość zakutych łbów w grze.

Z tego powodu kleryk może być dobrym punktem wyjściowym. Masz tam i buławę, i zaklęcie leczące (a z leczeniem w DS2 na początku bywa krucho), natomiast nie polecam stosowania cudów bojowych. Jeśli już chcesz czarować, trzymałbym się ognia lub czarów tradycyjnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZygfrydQ, jeśli będziesz często korzystać z przewrotów, to polecam podnosić statystykę "Adaptacja", chociaż do 20 poziomu, gdyż zwiększa ilość klatek nietykalności podczas uników. Bez podnoszenia tej statystyki będziesz często otrzymywał obrażenia od ataku, którego byś uniknął, w podobnej sytuacji w pierwszej części. Może to być bardzo irytujące.

I, co ważne, pamiętaj, że w tej części będziesz atakowany przez wrogich graczy czy boty nawet, gdy jesteś w formie pustego, a nie człowieka. Przygotuj się na pokonywanie kontrolowanych przez AI najeźdźców, gdyż w edycji Scholar jest ich całkiem dużo.

Wiedz też, że w tej części przeciwnicy przestają się odradzać, gdy zabijesz ich odpowiednią ilość razy (coś koło 12, nie pamiętam). Więc jeśli ktoś Cię zatrzyma, nie zniechęcaj się, zawsze możesz go pokonywać tak długo, aż przestanie się odradzać.

Edited by Kirrin

Share this post


Link to post
Share on other sites

@XanderMorhaime w jedynce prawie w ogóle nie używałem czarów, więc nie wiem czy ów kleryk to dobry pomysł.

Nie wiem jak tutaj jest z systemem walki, ale tam, głównie bawiłem się jednoręcznymi mieczami do cięć (z tego co pamiętam, grę skończyłem dzierżąc miecz srebrnego rycerza). Tutaj ma sens tego typu zabawa czy lepiej faktycznie zacząć wszystko od nowa, przy użyciu buławy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, lordeon napisał:

Musisz mieć też na uwadze, że rolle w DS2 są jakby mniej skuteczne niż w jedynce.

Kompletnie się z tobą nie zgadzam. To bardzo dziwne, bo o ile w DS1 w ogóle nie miałem wyczucia do rolli, tak w dwójce mogłem właściwie nie używać tarczy przez całą grę, bo tak łatwo było uniknąć ataków. Rolle są łatwiejsze także dlatego, że w DS2 są wyłącznie dwa stany obciążenia - normalne rolle i "jestem zbyt gruby żeby się poruszać rolle". IMO w DS2 tarcze stały się znacznie mniej użyteczne i całe zarządzanie wagą ekwipunku przyjmuje jeden motyw - byle nie przekroczyć 70% obciążenia i będziesz hasał jak cyrkowiec. Do tego możesz jeszcze wrzucić kilka punktów w adaptacje, która pozwoli trochę szybciej pić estus i uzyskać więcej iframes przy przewrotach. 

 

26 minut temu, ZygfrydQ napisał:

Tutaj ma sens tego typu zabawa czy lepiej faktycznie zacząć wszystko od nowa, przy użyciu buławy?

Akurat we wszystkich częściach każda broń jest sensowna tak długo jak ją ulepszasz i znasz jej moveset. Graj czym masz ochotę, będzie dobrze. Ogólnie DS2 wydaje mi się sporo prostsze od jedynki, a to głównie dlatego, że poznałeś już większość mechanizmów na których operuje ta seria. Będziesz musiał wdrożyć tylko kilka pomniejszych pierdółek jak to, że w DS2 zamiast otwierać ukryta przejścia uderzeniem w nie bronią, musisz nacisnąć przycisk odpowiadający za działanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, lordeon napisał:

Rozpoczynanie gry od nowa

znaczy mi chodziło tutaj o 'nauczenie się' stylu od nowa, bo samej gry jeszcze nie rozpocząłem. Czekam na chwilę spokoju z dzieciaczkiem, bo chciałbym DS2 też nagrać sobie na jutuby, bo pomimo niskiej oglądalności, gra mi się w to przyjemnie. A i wymienianie uwag z @zadymek było spoko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, ZygfrydQ napisał:

znaczy mi chodziło tutaj o 'nauczenie się' stylu od nowa, bo samej gry jeszcze nie rozpocząłem. Czekam na chwilę spokoju z dzieciaczkiem, bo chciałbym DS2 też nagrać sobie na jutuby, bo pomimo niskiej oglądalności, gra mi się w to przyjemnie. A i wymienianie uwag z @zadymek było spoko.

No, ale tym razem sobie nie pogadamy: Battleborn zżera mi resztki czasu (nawet Dragon's Dogma się kurzy), a o samym DS2 wiem chyba nawet mniej niż DSIII (i nie są to superlatywy). Anyway z tego co mi lud mówił  to DS2 (z naciskiem na odmienną konwencję nazewniczą) to taki rozkrok pomiędzy DS i DS (znaczy Demon's Souls  ;)) i w sumie wyrugowano z niej wszystko cokolwiek interesowało mnie w DS (BTW Czytałem, że np open world w DS to niejako wypadek przy pracy), a jednocześnie jest tam 2x wszystkiego na co narzekałem. Ale miło mi ...czytać, że dobrze się bawisz i nie musisz już git gud, może nawet zobaczę jakiś twój gameplay z "Dwójki".

Share this post


Link to post
Share on other sites

szkoda, ze nie ma remastera demons souls na ps4. przykre, ze na obecnej generacji nie mozna w to zagrac. swiat gry, bossowie i system walki tam wymiataja.

Edited by Vigor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, pierwsza sesja za mną. Widzę, że nadal problemem gry jest brak tutoriala czy wyjaśnienia wielu rzeczy. O ile skok wreszcie udało mi się zrobić (wcześniej moja postać turlała się na tym samym przycisku co w jedynce skakała, więc myślałem, że może skoku tu nie ma, zmieniłem zdanie gdy dotarłem do szczeliny, którą po prostu trzeba było przeskoczyć), o tyle nie wiem jak... wbijać level? Obecnie jestem przy drugim ognisku Kniei Gigantów (czy jak to się tam zwie). Odblokowałem już kowala, ale też nie widzę u niego tego podręcznego zestawu naprawczego do broni (aczkolwiek z tego co widzę, to broń po prostu sama się naprawia? Aczkolwiek nie zwróciłem uwagi czy zawsze przy ognisku czy tylko po śmierci). Irytuje też ten zmniejszający się pasek życia po każdej śmierci. Coś czuję, że asekuracyjnie będę kolekcjonował kukły :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zygfryd: jeśli dobrze pamiętam (nigdy sam tego nie przerabiałem) - powinien zostać po niej nagrobek gdzieś w Majuli. Z niego możesz wydać nieco dusz i przyzwać NPC w postaci ducha, by tam podbić poziom. Podobnie to działa z handlarzami, choć ci nie będą aktualizować swoich towarów w miarę postępów w grze, jeśli ich zabijesz.

Skok masz w dwójce pod oddzielnym przyciskiem i chwała im za to. Jak się człowiek przestawi, to znacznie łatwiej skoki robić, niż w DS1.

Co do naprawy sprzętu: jeżeli ze sprzętu nie zeszła cała wytrzymałość, to odzyskuje ją całkowicie przy śmierci lub odpoczynku przy ognisku. Możesz też proszek naprawczy wykupić, by podreperować sprzęt bez odpoczywania. Jeśli natomiast dany sprzęt straci całą wytrzymałość, to już trzeba z tym do kowala po (dość kosztowną) naprawę. I uważaj na wszelkie pomarańczowe opary i płyny - to kwas, który zżera wytrzymałość zbroi i pierścieni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tez mam porade. dobrze jest podniesc sobie adaptability do 20, wtedy rolki sa bardziej skuteczne a picie estusa szybsze. ogolnie to standardowe tempo picia estusa jest tutaj smiertelnie powolne. kiedy zostalo sie z drzazga zycia i nacierajacymi przeciwnikami siegniecie po estusa jest jak ostatni gwozdz do trumny.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc pograłem troszkę w DS2 i jak zwykle zrodziło się kilka pytań. Ale najpierw małe podsumowanie.

Przed pierwszym bossem... uciekłem. Chyba to był pierwszy boss. Przyleciał jakiś koleś na gryfie, na co ja zwinąłem nogi za pas. Gdy wróciłem tam później, to sobie stał, ale gdy wróciłem mając już lepszy sprzęt i wyższy poziom, to koleś zniknął. Poubijałem okoliczne 'trupy' i pozbierałem pierdoły walające się na ziemi.

Z pierwszym dużym bossem (Ostatni Gigant?) udało mi się wygrać za pierwszym razem. W sumie nie była to trudna walka, ale i tak poszły dwa estusy i kamień.

Obecnie zwiedzam sobie okolicę, dotarłem do jakichś drzwi, które pilnował duży, wytrzymały typ z tarczą (aczkolwiek zabicie go nie było jakieś super trudne).

Mam natomiast problem z tym pierwszym mrocznym duchem, który mnie zaatakował (zbrojmistrz jakiśtam). Widzę, że jest bardzo odporny, ma mocne ataki i generalnie jest szybszy niż ja, więc unika moich ciosów z łatwością, szybko wyprowadzając własne (+ta magia bijąca przez ściany, omgwtfbbq). Do tego wszystkiego nie można przed nim uciec, gonił mnie aż do ogniska. Jakiś pomysł jak go ubić? Olać i wrócić tam później? Jeśli tak, to gdzie mam teraz iść?

Czy za każdym razem gdy rozwalę skrzynkę, to za karę w środku są śmieci? Dla pewności atakuję wszystkie skrzynki jakie znajdę, rozwaliłem trzy i w każdej były śmieci.

Warto zbierać którekolwiek dusze po bossach? Czy lepiej je konsumować celem uzyskania waluty?

Da się jakoś zwiększyć wytrzymałość broni (poza levelowaniem jej)? Z tym mrocznym duchem to problem jest jeszcze o tyle podwójny, że zanim do niego dotrę, to zabicie wszystkiego po drodze (6 szkieletów, 4 piechurów, 4 czy 5 olbrzymów) sprawia, że mój obecnie najlepszy/ulubiony miecz jest na skraju zniszczenia, więc raczej z typem nie powalczę, biorąc pod uwagę jego hp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, ZygfrydQ said:

No więc pograłem troszkę w DS2 i jak zwykle zrodziło się kilka pytań.

na poczatku dobrze miec dwie bronie, nawet jesli ta druga jest troche slabsza. dzieki temu nie ma takiego problemu z ich niska wytrzymaloscia.

skrzynke mozna uderzyc piescia albo tarcza, sprawdza sie ja bez niszczenia jej. jak zniszczysz to zawsze sa smieci.

ten mroczny duch nie jest duzym zagrozeniem, zagrozeniem jest drugi boss w tym obszarze.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie ten boss? Mam wrażenie, że trochę utknąłem w kniei gigantów. Zabiłem ducha i pierwszego bossa, pozbierałem wszystko co widziałem do zebrania. Jedyne miejsce, gdzie na razie nie poszedłem, to tam na dole, gdzie dużo ognia i jakaś jaszczurka. Obawiam się, że to może być za trudny obszar dla mnie. Tak czy siak nie wiem czy tam jest jeszcze coś do 'zwiedzania' (są jeszcze te dziwne drzwi, ale nie wiem co to jest "symbol króla").

Share this post


Link to post
Share on other sites

teraz najlepiej isc do wierzy heide (w ta strone http://guides.gamepressure.com/ds2/gfx/word/336621422.jpg ), kierowac sie w dol i pokonac bossa, po bossie w gore i wygadac wszystkie kwestie z npc. ta baba npc przeniesie sie do majuli i pojawi sie na sciezce w kierunku wierzy heide. bedzie stala w takim okraglym pomieszczeniu, ktore posiada mechanizm obrotowy i tylko ta baba go uruchamia za mala sumke. po uruchomieniu zamyka sie sciezka do wierzy heide a otwiera sie inna, dobra na poczatek.

do jaszczurek i ognia mozna wejsc ale dopiero duzo pozniej.

boss o ktorego pytasz jest za drzwiami do ktorych klucz dostaje sie po walce z lost giantem. wstawie screena tych drzwi https://usercontent1.hubstatic.com/12069436_f520.jpg

edit: symbol krola to pierscien z koncowki gry.

Edited by Vigor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaaaa, ja myślałem, że żeby otworzyć te drzwi, muszę zwabić okolicznego olbrzyma, żeby je rozwalił. Tak zrozumiałem podpowiedź na podłodze.

Rozumiem, że "baba npc" o której mówisz, to gdzieś w tej wieży jest, nie w Majuli?

A i błagam: wieŻa. Grammar nazi się we mnie odzywa, wiem.

Edited by ZygfrydQ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...