XanderMorhaime

Forumowicze
  • Zawartość

    1196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

O XanderMorhaime

  • Tytuł
    Skalny Troll
  • Urodziny 12.11.1984

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Akcja

Ostatnie wizyty

3432 wyświetleń profilu
  1. Nie trzeba rzucać mięsem, by mieć charakter. Mi zachowanie Wrexa w oryginalne jak najbardziej pasuje i go lubię. W polonizację nie grałem, ale też przyznam, że niespecjalnie czuję taką potrzebę, jeśli faktycznie zrobili z Wrexa Talara...
  2. Jak widać, dla każdego coś miłego. Mi właśnie bitwy kosmiczne i inwazja Naboo bardziej przypadły do gustu, to drugie choćby ze względu na zróżnicowanie walk (najpierw wielkie przestrzenie i walki miejskie, potem obrona pałacu). Za to osiągami się chwalić nie będę, bo jeśli gdzieś zdobyłem 10 fragów czy więcej, to musiał to być wypadek przy pracy. Ale i tak grę bym kupił, tylko ta blokada regionalna na Originie. Ot, tak to EA rozwiązuje problem za mnie.
  3. W sumie czemu by nie... Beta zrobiła na mnie świetne wrażenie. Mapy piękne, grafika i udźwiękowienie bez zmian (czyli piękne), grywalność też wspaniała i mówię to pomimo faktu, że mi inni gracze skórę łoili, aż wstyd powiedzieć. Jestem do bani w grach PvP i mimo tego się świetnie bawiłem. Bitwy kosmiczne cudne, wielkie bitwy naziemne też. Co prawda nie bardzo wiem, co myśleć o tych skrzynkach z boosterami. Jeżeli będzie je można kupować za prawdziwą kasę, to może się zrobić nieciekawie, ale po prawdzie ja i tak bym grę kupował niemal wyłącznie dla trybów solo. Ale to pod warunkiem, że będzie się dało zainstalować wersję angielską.
  4. Zakładałeś może znak przymierza Fingers of Rosaria? Ewentualnie zdawałeś języki dla Fingers lub kręgi dla Moundmakers? Sirris za tym nie przepada i mogła sobie pójść.
  5. Jak kogoś takie rzeczy interesują, to może. Mnie naprawdę niewiele ta teoria obchodzi, nie zapoznawałem się z nią głębiej, przejrzałem pobieżnie i uznałem, że za dużo tam dla mnie kombinowania, a jeśli efektem końcowym ma być po prostu gromkie stwierdzenie "Ale to był tylko sen!"... to ja już zostanę przy eksplozji w wariantach R, G i B. I to nie tych z edycji rozszerzonej.
  6. Ja bym obstawiał raczej, że nie dementowali, bo nie od tego oni są, by decydować o kanoniczności fanowskich teorii, tak samo jak nie będą się wdawać w dysputy, jak poszczególne rasy wyglądają pod zbroją... dodałbym też, że to raczej nie elementy w grze potwierdzają teorię, tylko teoria jest tak skrojona, żeby przystawała do gry. Sam ogólnie byłem rozczarowany pierwotnym zakończeniem, a edycja rozszerzona tylko częściowo zatarła ogólne złe wrażenie.
  7. W Falloutach jakoś tak to jest, że raczej szwendamy się po rubieżach, a nie siedzimy we względnie cywilizowanych terenach. Bo na etapie New Vegas to NCR to już pełnoprawne państwo z rządem, armią, dyplomacją i toną wewnętrznych problemów. Ot, taki charakter serii się utarł. My wdychamy radioaktywny pył bezdroży i tylko od czasu do czasu zawijamy w bardziej cywilizowane rejony. Inna sprawa, że właściwie tylko w dwójce i FNV były już jakieś porządne państwa, które z kolei wykształcić się mogły dzięki temu, że ktoś usunął najpoważniejsze bariery ich rozwoju (armię supermutantów, Enklawę, itp.). Jako że pozostałe części to tereny wcześniej przez wszelkiego rodzaju Wybrańców rzadko odwiedzane, to jeszcze nie miał kto pomóc ogółowi wyjść poza etap państw-miast. Gdyby za te 50-100 lat wrócić na tereny Waszyngtonu czy Bostonu, może okolica by wyglądała całkiem przyzwoicie.
  8. Dla mnie akurat pierwszy akt D2 był raczej nudnawy - szarobure pustkowia i czasem jakieś drzewo czy kamień, ogólnie nic specjalnie się nie dzieje. Już tam wolałem biegi po pustyni w akcie drugim. Ale fakt, akt piąty z przebijaniem się przez fortyfikacje był całkiem, całkiem. Ja tam jednak obstaję przy tym, że DLA MNIE umiejętności nekromanty nie dają jakichś super fajerwerków, ani też ta horda szkieletów nie wydaje się być specjalnie pożyteczna. Może to kwestia tego, że nadal nabijam poziomy, a nie staram się o skompletowanie zestawu... ale po prawdzie jakoś nie mam serca do D3 po nabiciu maksymalnego poziomu i ukończenia kampanii. Ot, czasem może skoczę pozbierać składniki, ale jakoś mnie nie bawi kombinowanie z zestawami.
  9. Ze wstydem się przyznaję, że nie wytrwałem we wcześniejszym postanowieniu i kupiłem Nekromantę. Ale moim zdaniem szału nie ma. Jakoś brak poczucia potęgi, jak się takim gra. Ani czary specjalnie mocne czy widowiskowe, ani horda sług specjalnie spustoszenia nie czyni. A jeszcze do tego dochodzi znacznie mniejsza liczba wyglądów zbroi - dotychczas klasy miały jakieś 10-12 wyglądów (pozostałość po czasach kilku zestawów na poziom 60), plus te dwa z RoS, które na wszystkich wyglądały identycznie. A nekromanta ma ich raptem 5 czy 6. Ogólnie takie mało pozytywne wrażenie, że to już bardziej dojenie graczy niż rozbudowywanie serii.
  10. Rozumiem, że nowa miejscówka tylko do zwiedzania w trybie Adventure?
  11. Ja sobie poczekam, aż nieco z ceny zejdą. Dość już D3 wymęczyłem, że nie uśmiecha mi się taka cena za dodatek, który nie posuwa fabuły do przodu. A jak z ceny nie zejdą, to... cóż, wielkiej straty dla mnie nie będzie.
  12. A takiego numeru, przyznam, nie znałem. Przeważnie to po prostu jeździłem od wsi do wsi i tam zgarniałem rekrutów. Coś mi się widzi, że trzeba będzie znowu grę zainstalować i zrobić ponowne podejście do budowy cesarstwa.
  13. Ja wychodzę z założenia, że jak mam odbudowywać cesarstwo, to nie będę armii tylko z jednej nacji zbierał. Takoż mam rycerstwo ze Swadii, pikinierów i kuszników z Rhodoks (czy jak im tam), Vaegirskich łuczników, piechotę Nordów, trochę jazdy od tej reszty też. I jakoś to w sumie działa.
  14. Własną frakcję zakładasz po prostu podbijając zamek lub miasto dla siebie, od tego momentu już lecisz na własny rachunek. Natomiast dyplomacji między imperiami tu raczej nie uświadczysz. Albo jest wojna, albo jej nie ma.
  15. Mogę cię co najwyżej pocieszyć, że to raczej nie było spowodowane czyszczeniem ani wyłączeniem zasilania. Prawdopodobnie. Ja dzisiaj chyba cudem dałem radę się normalnie połączyć. Cały dzień nie szło się połączyć, próby jak u ciebie opisane - albo offline, albo niekończąca się próba ponownego połączenia. Tak na mapę patrząc, to od groma zgłoszeń braku dostępu do Steama z Polski... i z Białorusi, diabli wiedzą, co o tym myśleć. Oficjalnego komunikatu nigdzie nie wypatrzyłem. Żeby było zabawniej, sam miałem nieco starszego klienta Steama na innym kompie, więc odpaliłem dla sprawdzenia, czy to nie u mnie coś sieć fika. Połączyło normalnie, potem Steam się zaktualizował, poprosił o restart klienta, przyzwoliłem... a potem już nie chciał się połączyć. W moim przypadku cud nastąpił po przestawieniu regionu pobierania, restarcie, ponownym przestawieniu regionu z powrotem na nasz i ponownym restarcie Steama. Nie było to nawet celowe działanie, ot - sprawdzałem, czy na innym regionie nie złapie. Nie złapało, wróciłem do starego i ot, załapał. I bądź tu mądry.