Jump to content
Guest Razomak

Dark Souls (seria)

Recommended Posts

37 minut temu, ZygfrydQ napisał:

A i zlazłem tą drabiną do studni po kluczyk, on jest do DLC, czyli tych fontann za bossami, ta?

On jest do otwarcia drzwi do DLC Sunken King - fontanna za Rottenem

38 minut temu, ZygfrydQ napisał:

A gdzie jest ten opcjonalny boss w Dragon Shrine?

To jest ten duży smok od którego dostajesz piórko. Wypada z niego jedna z dusz olbrzymów (ciekawa historia jest z nim związana).

Drzewka są 3. Gdy zrobisz je wszystkie może zacząć robić DLC-ki:

Są trudniejsze niż podstawka, a jedna lokacja w jednym z DLC to największy horror w historii serii.

1 godzinę temu, XanderMorhaime napisał:

Vendricka pokonać nie trzeba do ukończenia gry, ale jest to konieczne, jeśli chce się uzyskać możliwość wyboru zakończenia. Jest to też konieczne do otworzenia drzwi w Shrine of Amana za Dragonriderem (wbrew temu, co ktoś wcześniej powiedział, pierścień ich nie otworzy - trzeba ubić króla i mieć przywrócone człowieczeństwo).

Racja. Dawno nie grałem, więc mogło mi się pomylić. Z tą komnatą też jest związana ciekawa historia, która ma związek z ostatnim bossem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lordeon: przecież sam powiedziałem, że nie trzeba go ubijać, by ukończyć grę, natomiast powiedziałem, jakie korzyści daje pokonanie go. Ogólnie to chodzi mi o to, żebyś nie dawał rad bazujących na wiedzy z bazowego DS2, kiedy w DS2S sytuacja w danej sprawie ma się inaczej, tylko o tyle proszę. Przecież jak ktoś będzie się pytał, czemu mu nagle Heide Knights w Heide's Tower się zrobili agresywni, to nie będziesz wyskakiwał, że przecież żadnych Heide Knights w Heide's Tower (wbrew nazwie) nie ma...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam takie małe pytanie odnośnie DS1. 
Jaki jest lepszy miecz od Miecza Czarnego Rycerza? Chodzi mi o podobne obrażenia, bazował na zręczności i sile, był szybszy oraz lżejszy. Głównie chodzi mi o alternatywę dla niego. 
Opłaca się inwestować w Piromancję?
Pytam gdyż przeszedłem już DS raz i właśnie w/w bronią a teraz szukam jakiś alternatyw (Cuda i Magia mnie póki co średnio interesuję).

Edited by Nessill

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli mnie pamięć nie myli, Miecz Srebrnego Rycerza sprawdzał się całkiem fajnie (ale to z takich bardziej jednoręcznych, bo od czarnego to dwuręczny był?).

Osobiście z piromancji prawie w ogóle nie korzystałem (to jest właściwie to samo co magia, tylko zamiast 'różdżki' używasz 'rączki').

 

Odnośnie DS2 - załatwiłem dwa wspomnienia (oba w Kniei Gigantów) - ktoś kojarzy gdzie jest to trzecie? Potem wybiorę się do DLC, do którego mam kluczyk (ze studni), a następnie będę szukał kolejnych dwóch kluczyków.

Swoją drogą ktoś ogarnia, czego wymaga ten koleś od błękitnego przymierza czy jak mu tam? Ktoś coś pisał o 8 inteligencji chyba, ale podbiłem i on mnie nadal nie chce :<

No i jeszcze pytanie - które przymierze najlepiej zgarnąć, żeby szybko je wbić na maxa? Obecnie przynależę do słońca, ale z tego co zrozumiałem, to medale słońca dostanę za pomaganie innym graczom ubijać bossów albo gdy inny gracz, należący też do przymierza słońca mi pomoże. A coś chyba mało graczy jest, próbowałem zostawiać swoje znaki w różnych miejscach, to raz mnie tylko przyzwano do miejsca, gdzie typek przyzwał mnie + 3 innych graczy jako mroczne duchy, i urządzili sobie coś w stylu areny, także tego...

Chyba, że ktoś ma trochę czasu, żeby mnie powzywać (dać się wezwać) do rozwalania bossów na ogniskach z ascezą albo coś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłeś w wspomnieniu za drzwiami wymagającymi pierścienia, drzewa niedaleko miejsca gdzie wcześniej był gościu który, był przy pułapce(te wrota, które same się zamykają) oraz za miejscem gdzie walczyło się z Bossem Prześladowcą? 
Kojarzysz tego staruszka, który siedzi na krześle? On oferuje Pielgrzymów mroku  i tam właśnie da się szybko wbić maksymalny poziom przymierza.

Edited by Nessill

Share this post


Link to post
Share on other sites

A no tak, za prześladowcą. Dzięki wielkie!

Co do przymiera - również dzięki, wybiorę się tam zaraz po trzecim wspomnieniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, lordeon napisał:

Jezusie, Vendrick dalej jest opcjonalnym bossem więc sprawa wygląda tak samo i tu i tu. To gracz decyduje czy go ma zabić, gra nagle mu tego nie narzuciła. Ponadto jakoś też nie chce mi się wierzyć, że gra aż tak się zmieniła, żeby po ukończeniu "podstawki" nie był człowiek udzielać sensownych rad w stylu "najpierw psy, potem boss" itp. 

Mi nie chodzi o Vendricka tylko o ilość zakończeń, to przeciw tej pomyłce protestowałem. Tylko ty się postanowiłeś uczepić opcjonalności Vendricka. POWTARZAM: sam też powiedziałem, że jest opcjonalny, dopowiedziałem tylko, co się traci omijając gościa. Protestowałem przeciwko twierdzeniu, że "zakończenie jest tylko jedno, więc jego zabicie (czy też nie) nic nie zmieni."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, brakuje mi teraz tylko duszy giganta ze smoka. Potem mogę iść załatwić zombie-króla, a potem do bramy w zamku? (tam gdzie jest dużo ożywających posągów).

Ktoś ma jakiś spoko sposób na tego bossa z mrocznego bractwa? Na razie dwa podejścia i oba to porażki, bo jak się rozdwaja, to ma dość irytujące combo + atak, którego za cholerę nie umiem wyczuć jak uniknąć (ta wybuchająca kula mroku).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Nessill Co do broni to niestety nie pamiętam nic, ale co do piromancji: ognisty dmg (co ma znaczenie na niektórych bossów), przeważnie są to czary ofensywne i buffy ofensywne. NIE WYMAGA WIARY LUB INTELIGENCJI! Samo dostrojenie + ulepszony płomień = paskudny dmg. Sam nigdy nie korzystałem więcej niż z buffa dającego dmg i spadek hp, ale z tego co wiem - warto korzystać. Choć jeśli chcesz przejść grę od nowa to może spróbuj grać halabardą (najlepiej czarnego rycerza) - trudna broń z dużymi obrażeniami, ewentualnie najtrudniej - zrób z siebie rogala i paruj ciosy biegając ze sztylecikiem na backstaby. ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie odpuściłem bossa mroku i wyruszyłem do pierwszego DLC. Tego, gdzie na początku smok sobie lata między ruinami. Początek w sumie nie był tragiczny - dużo przeciwników, trochę kombinowania z tymi 'windami', ale taktycznie i powoli do przodu.

Po odblokowaniu drugiego ogniska, wpakowałem się do smoczego sanktuarium. No i się zaczęło. Pierwszy napotkany przeciwnik w ogóle nie reagował na moje bronie, szybko wygrzebałem z ekwipunku moją jedyną broń zadającą magiczne obrażenia (buława) i bardzo powoli (zadając ciosy za 30dmg) w końcu go powaliłem. W sali, z której go wyciągnąłem, odkryłem drugiego takowego przeciwnika oraz 'płonące' zwłoki. Wyczaiłem, że zniszczenie zwłok daje duchom fizyczną powłokę, więc z drugim przeciwnikiem poszło całkiem sprawnie. Potem heja banana przed siebie, wielkie dzięki za ogrom strzał, w które się wyposażyłem, bo inaczej już dawno bym zginął od zbytniego zbliżania się do trujących przeciwników. Postępując sukcesywnie w dół, dotarłem do miejsca, gdzie podłoga jest usiana kolcami. I tutaj zonk - duchy atakują, a ich zwłok nie widzę. Magiczna broń również u mnie niet, a unikanie ciosów przy kolczastej podłodze, to średnio dobry pomysł. Jakoś ich wyminąłem, z nadzieją, że odpuszczą pogoń. Odpuścili, gdy zaatakował mnie mroczny duch, klaun-piromanta. Jakoś z nim sobie poradziłem, nawet potrzebowałem tylko jednej miksturki. Niestety kolejna lokacja (zalana wodą jaskinia) była ciężka. Ogromne jaszczury pojedynczo próbowałem wyciągać za pomocą łuku, jednocześnie unikając kul elektryczności. Oczywiście wszystkiego uniknąć się nie dało, więc estusy szybko się skończyły. Również walka z kolejnymi jaszczurami była trudniejsza, bo strzelanie do nich z bezpiecznej jaskini było niemożliwe. Poza tym mój łuk zaczął się mocno niszczyć. Robiłem więc tak, że posyłałem serię 4 strzał w jaszczura, gdy do mnie biegł przełączałem sie na miecz i jakoś sobie z nim radziłem. Niestety łatwe toto nie było, więc całkiem sporo cukierków kamieni również poszło w... Gra jednak w pewnym momencie stwierdziła, że tą konkretną serią ataków zadam po 80dmg, zamiast 130 jak każdym wcześniejszym atakiem na te jaszczury, tym mieczem (nie był jeszcze zniszczony). Pech chciał, że jaszczur miał już na tyle mało hp, że spodziewałem się go zabić ostatnią serią ataków, nie zostawiałem więc sobie energii na unik. Łup, bęc, padłem. 90k dusz poszłoooo...

Wróciłem do Majuli, zeżarłem prawie wszystkie dusze z ekwipunku, ulepszyłem ognisty miecz do oporu, łuk do oporu, awaryjnie kuszę do oporu. Wykupiłem wszystkie strzały i bełty jakie miał kowal, dokupiłem kamyków u handlarki i wyłączyłem grę, by 'odpocząć' przed podejściem numer dwa. Pozostaje mi mieć teraz nadzieję, że nie zginę w drodze do swojej plamy krwi.

I tutaj dość istotne pytanko - czy w smoczym sanktuarium ominąłem jakieś ognisko?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, ktoś mi powie czy ja skończyłem Ashes of Andariel, czy nie umiem znaleźć zakończenia ?

Zabiłem siostrę Freide, rozpaliłem ognisko, jak idę po drabinie na poddasze kaplicy siedzi tam NPC który mówi że dokończy obraz, ale nic się nie dzieje. Żadnej cut scenki etc.

To jest koniec Ashes, czy coś pominąłem (oba bossy ubiłem jak cuś.)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W smoczym sanktuarium jest tylko jedno ognisko. Po wejściu do smoczego sanktuarium przejdź przez pierwsze drzwi na lewo, wejdź 2 razy po drabinie i przejdź przez most. Jakoś tak to było, niestety nie mam zainstalowanego DS2 więc nie mogę powiedzieć dokładnie.

Co do miecza to moim faworytem przez długi czas był miecz z drangleic, szybki mocny i dobre skalowanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parę rzeczy:

1. Nessill ma rację co do tego ukrytego ogniska aczkolwiek można sobie dać bez niego radę.

2. Gdy wchodzisz do sali z kolcami, wejdź szybko do tej po prawej, gdzie znajdziesz wyrytą w ścianie drabinę. Powyżej będziesz mógł strzelić w przycisk, który schowa kolce. Zresztą w salach z kolcami przedmiot do otwarcia sali, która prowadzi do windy na początek DLC, czyli pierwszego ogniska.

3. Rycerz ma swój posąg nieco dalej (również na piętrzę, a nie na parterze). Napotkasz chyba jeszcze 2 po drodze i trafisz do sali.... z kolejnymi 3, gdzie będą posągi. Znajdziesz tam hełm, parę innych rzeczy oraz klucz do mini-bossa.

4. Zignoruj te jaszczury. Nie są warte zachodu. Po prostu postaraj się przekraść obok nich, ponieważ....

5. Za nimi jest ognisko.

Później będzie sala, gdzie będziesz musiał zeskakiwać z platform na niższe kondygnacje. Jest tam ukryte ognisko, które naprawdę warto znaleźć.

Edited by Scorpix

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Matt3rs, tak, to niestety koniec, aczkolwiek

Spoiler

powinieneś odwiedzić malarkę jeszcze raz, powinna mieć dodatkowy dialog. Możesz też pójść do Ptaka-NPC, którego spotkałeś w Kruczej Osadzie, teraz będzie na zewnątrz domu. Na tym, niestety, DLC się kończy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, zacząłem ostatnio grać w DS II:SotFS i mam parę pytań. Białe znaki przyzywania, kosztują coś? Czy przyzwana przez nas postać może nas zabić? Dołączyłem do Błękitnych Strażników jeśli ma to znaczenie.

Bo nie mogę rozwalić prześladowcy, zejdę do połowy jego życia i zawsze jakoś mnie rozwali, potrzebuję z nim pomocy, bo samemu nie dam rady, a za nim jest zestaw Drangleic. Pokonałem Ostatniego giganta i Smoczego jeźdźca za pierwszym razem (ale normalnie, a nie chlup do wody :P ) ale z tym bossem nie radzę sobie.

 

A i gdzie iść jak pokonałem już tych bossów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby przyzwać kogoś musisz być w formie człowieka i w zasadzie to tyle, nic innego cię nie "kosztuje". Nie nie może Cię zabić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biały znak przyzwania zostawiasz, żebyś to Ty pomógł innym graczom. Ten rysik jest wielorazowego użytku. Jak potrzebujesz pomocy, to sam musisz znaleźć taki znak na ziemi. Jeśli chcesz, mogę Ci pomóc, powiedz tylko przy którym ognisku mam zostawić znak i możemy się jakoś zgadać na konkretną godzinę.

Co do drogi - po pokonaniu smoczego jeźdźca, u góry jest babeczka. Wyczerp z nią dialogi, wtedy będzie w tym okrągłym pomieszczeniu, które mijałeś wcześniej (zaraz po wyjściu z majuli). Tam za drobną opłatą, otworzy Ci nowe przejście. Dodatkowo za tą lokacją gdzie spotykasz babeczkę po raz pierwszy, masz też korytarz do windy, którą dostaniesz się do portu niczyjego (czy jakoś tak).

Bo rozumiem, że załatwiłeś OBU smoczych jeźdźców?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oki, dzięki za porady.  Jak byś dał radę, to o 20 bym prosił o pomoc, znak może być tam gdzie ognisko z tą handlarką było (co potem do Majuli poszła, ta taka z wielkim bagażem). Albo jak dasz radę to i teraz, to by tego Prześladowcę załatwiło i może smoka i starego zabójcę smoków

To przejście już otworzyłem, zabiłem tylko jednego. Tego w tej wieży właśnie, gdzie na górze ta babeczka była

Edited by Shael

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oki czekam :) mam nadzieję, że masz nick taki jak tu albo podobny bo coś pełno tych znaków się pojawia co jakiś czas. I dzięki :)

Edited by Shael

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprawka - zrobiłem przy wcześniejszym ognisku (pierwsze w tej lokacji). Przy tym o którym napisałeś, z jakiegoś powodu nie mogę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taką jedną uwagę dorzucę co do przyzywania graczy w DS2 - przyzwany gracz z zasady krzywdy ci zrobić nie może, nie bezpośrednio. Inna sprawa, że jest w grze pierścień pozwalający ci wyglądać jak biały duch, więc jak widzisz takiego i nikogo nie przyzywałeś... to uważaj. No i przyzwani gracze mogą operować niektórymi dźwigniami, co zwłaszcza w Iron Keep w jednym miejscu może się skończyć tragicznie. Sam tam dwa razy przez przypadek własnego hosta zabiłem, bo ten wbiegł na pomost chwilę przed tym, jak rzeczony pomost zaczął zjeżdżać do lawy...

Ale to takie raczej odosobnione przypadki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak nic nam z tego nie wyszło, ponieważ najwyraźniej 100SL różnicy to za dużo :P ja natomiast w międzyczasie, dość brutalnie dowiedziałem się, że jeśli zaatakuję innego gracza i przegram, to zalicza mi to jako śmierć (pod kątem - plama krwi i dusze do odzyskania). Trochę lipa, no ale trudno. Niestety zaatakowałem typa, wobec którego mocno mi lagowało, więc zdjął mnie dość szybko, pomimo tego, że notorycznie widziałem, że uderzał/strzelał obok mnie.

A, jeszcze odnośnie moich postępów: drzwi, o których pisał Nessil, były dla mnie zamknięte. Ale tak czy siak udało mi się dostać do końca, zabiłem tą babeczkę, zabiłem smoka i najwyraźniej gdzieś po drodze znalazłem klucz do drzwi o których mowa była wcześniej. Poszedłem tam dalej jaskiniami, ale na końcu wykończyła mnie trójka dość mocnych przeciwników (traktowani jak boss). Spróbuję znowu z jakimiś npc albo coś...?

Edited by ZygfrydQ

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZygfrydQ, mała poprawka - w DS2 to nie o SL chodzi przy łączeniu się z innym graczem, ale o wskaźnik Soul Memory (nie pamiętam, jak to przetłumaczyli na polski). Masz ten wskaźnik w karcie postaci w prawym górnym rogu. Soul Memory to dosłownie suma wszystkich dusz jakie "wchłonąłeś", toteż im więcej przeciwników zabijasz, tym bardziej jesteś oddalony od innych graczy. Na wyższych NG może dojść do sytuacji, gdy dosłownie nie masz się z kim połączyć, bo nie ma wielu innych o podobnym SM.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...