Jump to content
Guest Razomak

Dark Souls (seria)

Recommended Posts

10 minutes ago, ZygfrydQ said:

Rozumiem, że "baba npc" o której mówisz, to gdzieś w tej wieży jest, nie w Majuli?

tak, w wiezy. dopiero po wyczerpaniu dialogu pojdzie do majuli aby obslugiwac mechanizm o ktorym pisalem w poprzednim poscie.

co do wiadomosci zostawianych na ziemi przez innych graczy to trzeba wziac pod uwage, ze to sa w wiekszosci jaja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No domyślam się, ale często też coś pomogą. Tylko z tymi skrzynkami mnie oszukali :P

Co do tego drugiego bossa - prosty w sumie był. Przy drugim podejściu wezwałem krrrrr i go rozwaliliśmy na luzie. Potem niestety kliknąłem w gniazdo i zostałem przeniesiony do jakiegoś mrocznego zamku. W sumie to chyba wrócę do lokacji z tym bossem, żeby sprawdzić co tam jeszcze jest ciekawego, a potem pewnie skoczę tam gdzie piszesz, bo wcześniej kawałek przeszedłem, ale wycofałem się jak zobaczyłem jakiegoś wielkoluda stojącego w okręgu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 hours ago, ZygfrydQ said:

Co do tego drugiego bossa - prosty w sumie był.

to gratki. kawalek za nim jest wylom w podlodze. lezy tam set, ktory ma bardzo dobra obrone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę podbić sobie udźwig, żeby nosić ten set. Co do wieży - smok mi sprawił więcej problemów (znaczy dotarcie do niego) niż którykolwiek z bossów. Ten koleś co stoi i gada o czymśtam błękitnym to coś robi, czy tylko marudzi? To samo pytanie dotyczy typa siedzącego na tronie przed lasem myśliwych (czy jakoś tak).

Swoją drogą zapalanie tych pochodni stojących w różnych miejscach ma jakiekolwiek znaczenie poza oświetleniem? Bo czasami to stoi w takich miejscach, gdzie wcale ciemno nie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie pamietam dokladnie co robia ci npc, ten od niebieskiego udostepnia chyba przymierze. ten drugi wymaga chyba zeby gracz mial jakas ceche na odpowiednim poziomie zeby do czegos sie przydac. mozliwe, ze sprzedaje czary. do progresu nie sa potrzebni.

zapalanie pochodni ma tylko sens jesli jest naprawde ciemno. w jednej lokacji sa niezbedne ale poza nia to kwestia kaprysu gracza czy bedzie je zapalac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten od niebieskiego to pewnie ten od covenantu. Musisz komuś pomóc i dostaniesz za to znak (musisz użyć duży znak przyzwania, by dostać właściwy itemek, jak cię przyzwą z małego to dostaniesz inny). Gdy pogadasz z nim mając go odblokujesz covenant do bicia grzeszników i ich własną arenę PvP (w normalnej wersji wymagała 1 poprzedni znak na 1 pvp co było 2/10)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapalanie pochodni ma kilka efektów ubocznych. Po zapaleniu wszystkich w Things Betwixt masz dodatkowego przeciwnika do ubicia, podobnie w The Gutter, natomiast w Brightstone Cove... światło i ogień odstraszają pająki. Światło odstrasza też "goryle" w No-Man's Wharf.

Co do gościa w katedrze, to przedmiot, o który on prosi można też znaleźć (sztuk jeden) bodajże w Huntsman's Copse. Pan na fotelu przy tymże lesie natomiast nauczy cię zaklęć mroku, jak będziesz miał Faith i Int na 8.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie się pobujałem po lokacjach i nie było tragedii. Najwięcej problemów sprawił mi chyba drugi mroczny duch (znowu zbrojmistrz jakiśtam) za mostem nad lawą.

Teraz mam też pewien problem - dotarłem do bossa, który jest zanurzony w lawie. Rozumiem, że żeby go pokonać to odporność na ogień + łuk + npc pomocnik i inaczej nie da rady? Na razie raz mnie ubił, bo któryś z jego płomyków wepchnął mnie do lawy. Generalnie nie ma gdzieś bliżej niego ogniska? Ostatnie jakie odblokowałem w tej lokacji, to to w takiej dziurze, że muszę wejść po drabinie i biec naokoło, żeby móc dotrzeć do tych platform zawieszonych nad lawą i dopiero stamtąd pobiec do bossa, omijając milion miotaczy płomieni po drodze i zabijając kilka grubasów w wąskich korytarzach.

A i kolejne pytanko - dlaczego gdy wybieram opcję podróży, to niektóre lokacje mają pomarańczową obwódkę? To oznacza, że tam jeszcze coś ominąłem czy jak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakładam, że chodzi Ci o Old Iron King. Nie potrzebujesz żadnego łuku ani odporności. Musisz tylko poczekać aż powoooooli podejdzie do platformy. Potem omijaj jego zionięcia ognień i czekaj aż wykona swoje powooooolne ataki fizyczne, dzięki czemu będziesz mógł mu atakować rączkę i tak aż boss padnie. Uważaj na dziurę w tej platformie.

Ognisko jest bliżej. W takim kwadratowym pokoiku z pułapkami i mobkiem przed wyjściem z budynku będzie drabina. Na samej górze jest ognisko. Spoko też za pierwszym razem jej nie zauważyłem :)

Te pomarańczowe obwódki chyba oznaczają, że ubiłeś bossa lokacji, ale ogniska ominąłeś.

Swoją drogą odwiedziłeś Ruiny Wieży Heide (czy jak to zwą) i No Man's Warf. W tych lokacjach są 3 bossowie i alternatywna droga do Lost Bastille.

Po ubiciu bossa, wróc do Majuli i kup najpierw ring zmniejszający obrażenia od upadku od Kota, ponieważ będziesz skakał w dół studni, aby dojść do kolejnych lokacji.

Uprzedzając pytanie. Te fontanny za ogniskami głównych bossów to teleporty do DLC. Odradzam iści na nie zanim ubijesz wszystko oprócz ostatnich bossów. Są trudniejsze od podstawki.

Edited by Scorpix

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szukałem, jakoś nie umiem znaleźć :( generalnie teraz ciągle tracę duszę, bo ilekroć uzbieram coś, padnę przy bossie, to potem padam po drodze. Teraz szukałem ogniska o którym mówisz i w sali z platformami poszedłem jeszcze drabinką w górę (dostęp do drabinki odblokowałem zanurzając jedną platformę w lawie). Niestety poszedłem tam do góry, odblokowałem kolejny przycisk Pharrosa (nie mam pojęcia co dał), zabiłem trzech łuczników na wieży i zginąłem próbując wrócić na dół (nie trafiłem w tą belkę, na której stoi dwóch przeciwników).

Chyba jednak wrócę się gdzieś pofarmić, bo z reguły brakuje mi minimum kondycji, żeby zadać dość ciosów, by ubić jakiegoś przeciwnika (szczególnie te małe cholerstwa z pochodniami).

Co do bossa - niestety potrzebne mu dwa zionięcia, żeby mnie ubić. Jedno ściąga mi równo pół hp, więc po każdym oberwaniu muszę odpalać estusa, a mam ich tylko 5. Niestety nie potrafię uniknąć tego ataku (jak puszcza takie "chmurki" ognia na całą szerokość platformy). Przeturlanie się nie pomaga, a dodatkowo ten atak mnie przepycha, że zawsze jest ryzyko wpadnięcia do lawy. NPC też niestety niezbyt pomaga, bo pada zanim boss straci 25% hp (wliczając w to moje okładanie mieczem jego piąstki, ale, że ma chyba z 5000 hp, to potrwa wieki, skoro moje ciosy są za ~100).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się da to spróbuję Ci pomóc, jeśli to możliwe. Po prostu mnie wezwiesz zaraz przy ognisku i załatwimy całą sprawę. :)

Pokoje musiałeś pomylić.

Zionięcia można ominąć - po prostu stoisz maksymalnie po lewej stronie, a gdy zaczyna zionąć pędzisz na prawo. Zionięcie nie obejmie całej platformy.

BTW: Grasz w Dark Souls 2 czy Dark Souls 2: SotFS?

Edited by Scorpix

Share this post


Link to post
Share on other sites

tuz przed old iron kingiem jest komnata z kolcami na scianach i czterokierunkowym miotaczem ognia na srodku. w tej komnacie jest drabina, idc do gory dociera sie do ogniska. na cala ta sekcje wole miec mocniejsza postac bo jest dosc uporczywa. sam boss nie jest trudny, wiekszym utrudnieniem jest maly rozmiar areny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Scorpix napisał:

Dark Souls 2: SotFS

w to

@Vigor a taaaam, no to tego wcześniej nie załapałem :D

7 godzin temu, lordeon napisał:

Iron King jest jednym z łatwiejszych bossów w DS II

No dla mnie jest jak na razie jednym z najbardziej upierdliwych, ale to z racji rozmiaru platformy + odległości jaką mam do pokonania, zanim do niego dotrę. Bo z nim samym walczyłem faktycznie chyba ze dwa razy jak na razie.

Tak czy siak chwilowo go odpuściłem i wróciłem na sam początek gry. Odmieniłem z kamienia jednego potworka, przeszedłem przez mgłę, pozapalałem wszystkie pochodnie. Zabiłem mrocznego rycerza, wkurzyłem się na dwóch grubasów na brzegu (na szczęście się nie odradzają) i chwilowo mam problem z jednym mobem (kopia bossa z późniejszej lokacji).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tia, Pursuer w wersji "light" się pokazuje w kilku lokacjach... w Lost Bastille masz ich chyba ze cztery sztuki, do tego w Iron Keep jest pełnoprawna kopia bydlaka, no i kolega na plaży w Things Betwixt. Ale chłopaki dobrze szkolą człowieka w unikaniu ciosów.

 

A z innej beczki - jak Gwyna kocham, pierwszy NPC, który mi wyskoczy z tekstem, że Ariandel to ogólnie "this land is peaceful, its inhabitants kind", dostanie halabardą w pysk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o załatwianie NPC, to ja na razie tylko nakarmiłem moim mieczem tego typka, co to mnie zamknął za kratą, gdzie zaatakowało mnie stado umarlaków (sekcja zaraz za wyrwą w ścianie, gdzie czają się umarlaki z balistami). Nie dość, że typek do mnie "o, przeżyłeś?" to jeszcze podpowiedzi na podłodze bezczelnie wolały "przed tobą kłamca". To go załatwiłem, bo mnie irytował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie, po jakichś 5 milionach prób, udało mi się wreszcie zabić tego żelaznego króla (dzięki za info o ognisku, chyba już dawno bym się poddał, gdybym każdorazowo musiał dylać taki kawał do niego). Niestety, za nim nic nie ma O.o jakaś fontanna-teleport do miejsca, gdzie są zamknięte drzwi i nic więcej. Co dalej? Pójść do tej lokacji gdzie mnie orzeł przenosił po zabiciu bossa-rycerza? Przy okazji, w tym ognistym zamku przez przypadek wpakowałem się też do jakiejś komnaty bossa (takiego, co wybucha) - warto tam iść? Na razie mnie załatwił raz, a potem zginąłem po drodze i straciłem chęci, po utracie tych 20k dusz (na obecną chwilę - dwa poziomy).

Swoją drogą - nagle stałem się babeczką. Ktoś ogarnia dlaczego? Czy to stało się wtedy gdy wpakowałem się do trumny na brzegu i czy proces mogę odwrócić? Czasami też wśród symboli statusów (pod hp, tam gdzie są np. strzałeczki informujące o szybszej regeneracji odporności) pojawia się taki dziwny symbol, wyglądający trochę jak biała zbroja przekreślona czerwoną błyskawicą. Myślałem, że to jakieś info o uszkodzonym ekwipunku, ale nie. Jakieś pomysły co to może być? Mam wrażenie, że pojawia się i znika dość losowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, ZygfrydQ napisał:

Swoją drogą - nagle stałem się babeczką. Ktoś ogarnia dlaczego? Czy to stało się wtedy gdy wpakowałem się do trumny na brzegu i czy proces mogę odwrócić?

Tak, to przez trumnę i proces możesz odwrócić w dokładnie ten sam sposób. 

 

25 minut temu, ZygfrydQ napisał:

Co dalej? Pójść do tej lokacji gdzie mnie orzeł przenosił po zabiciu bossa-rycerza?

Po zabiciu pursuera znaczy się? Tak, Lost Bastille to ważna lokacja, dalej w lokacji do zabicia jest kolejny ważny boss - Lost Sinner. 

29 minut temu, ZygfrydQ napisał:

pojawia się taki dziwny symbol, wyglądający trochę jak biała zbroja przekreślona czerwoną błyskawicą. Myślałem, że to jakieś info o uszkodzonym ekwipunku, ale nie. Jakieś pomysły co to może być?

To jest efekt human effigy, który pojawia się po zabiciu bossa po którymś patchu. Znaczy mniej więcej tyle, że inny gracz nie może cię przez jakiś czas najechać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie nie zlokalizowałem tego Lost Sinner. Pobiegałem chwilę po tym mrocznym zamku, zabiłem trzy strażniczki i zwiedziłem okolicę. Największą lipą obecnie dla mnie jest to, że ognisko w klatce jest zablokowane przez posąg, a ja nie mam gałęzi (kupioną zużyłem wracając do początkowej lokacji, znalezioną chwilę wcześniej, żeby dalej iść w tym mrocznym zamku). No nic, spróbuję się jakoś bezpiecznie przedrzeć przez wszystkie okoliczne potwory i dotrzeć do (prawdopodobnie?) bossa w wieży.

A tak, zapomniałem jeszcze spytać - w ognistym zamku, po wyłączeniu miotaczy ognia, cofnąłem sie na początek i podniosłem klucz (bodajże żelazny) ze zwłok, które właśnie leżały przed miotaczem. Ktoś kojarzy do czego ten klucz jest?

Edited by ZygfrydQ

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, ZygfrydQ napisał:

Niestety, za nim nic nie ma O.o jakaś fontanna-teleport do miejsca, gdzie są zamknięte drzwi i nic więcej

Mówiłem przecież, że to teleport do DLC :)

5 godzin temu, ZygfrydQ napisał:

Przy okazji, w tym ognistym zamku przez przypadek wpakowałem się też do jakiejś komnaty bossa (takiego, co wybucha) - warto tam iść? Na razie mnie załatwił raz, a potem zginąłem po drodze i straciłem chęci, po utracie tych 20k dusz (na obecną chwilę - dwa poziomy).

Eeee, jak on się nazywa, bo raczej na pewno nie Smelter Demon, a w tym ognistym zamczysku jest tylko 2 bossów.

4 godziny temu, ZygfrydQ napisał:

Największą lipą obecnie dla mnie jest to, że ognisko w klatce jest zablokowane przez posąg

Do tego ten posąg to ważny NPC, który wymienia dusze bossów na przedmioty :)

4 godziny temu, ZygfrydQ napisał:

No nic, spróbuję się jakoś bezpiecznie przedrzeć przez wszystkie okoliczne potwory i dotrzeć do (prawdopodobnie?) bossa w wieży.

Rozumiem, że chodzi Ci o wieże, do której się można dostać po użyciu Kamienia Pharosa. Czekają Cię tam niezapomniane wrażenia zwłaszcza, że jest to strefa PvP.

Do Lost Sinnera dostaniesz się progresując tą lokację, ale warto mieć wtedy pochodnię. Znacznie ułatwia walkę.

 

A jeśli chodzi o ten żelazny klucz. Może kojarzysz, że idąc do Ostatniego Giganta już będąc na ostatniej prostej po lewej stronie były zamknięte drzwi. To jest klucz do tych drzwi. Za nimi czekają ogniste salamandry oraz przedmiot służący do otwarcia wspomnianych przez Ciecie drzwi, które napotykasz po użyciu fontanny - Old Iron Key.

Odradzam wchodzenia do jakiegokolwiek DLC przed osiągnięciem wysokiego SL (najlepiej przed samym końcem).

Edited by Scorpix

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Scorpix napisał:

Smelter Demon

tak, o nim mówię. Na razie jedyny boss, którego olałem.

2 godziny temu, Scorpix napisał:

ważny NPC

już go odblokowałem

2 godziny temu, Scorpix napisał:

przed osiągnięciem wysokiego SL

Soul Level? A jaki jest wysoki?

W każdym razie - wydaje mi sie, że (pomijając smelter demona) jak na razie rozwaliłem wszystkich bossów i w miarę zwiedziłem wszystkie lokacje.

Zamczysko ogarnąłem, zabiłem tam bossów.

Zabiłem tego gluta złożonego z ludzkich części, za obszarem z trującymi plujkami.

Załatwiłem tego typka co miał związane ręce i walczyło się z nim w ciemnym pokoju.

Ubiłem hordę szczurów (a propo - tam jest mnóstwo guzików na kamień Pharrosa, warto je wszystkie aktywować? Na razie zmarnowałem cztery - dwa mosty, zgaszenie pochodni i zrobienie kałuży jakiegoś świństwa).

Znalazłem specjalnego kowala (aczkolwiek nie widzę u niego nic ciekawego).

Czyli teraz najlepiej ubić smelter demona + wybrać się po klucz do tego DLC?

Ogółem jakąś broń warto zgarnąć od tego czarodzieja co to kamieniem był? Jak na razie nadal walczę jednym z podstawowych mieczy (bodajże krótki miecz +8).

Jak też wygląda kwestia z przymierzami? Do któregoś najlepiej dołączyć czy można do kilku? Do tej pory dołączyłem (trochę przez przypadek, ale trudno) do przymierza słońca. Ale spotkałem też paru NPC oferujących inne - strażnik dzwonu, szczur, typek mówiący mi, że za bardzo jestem nikim, żeby z nim gadać...

Nadal nie ogarniam co oznaczają te pomarańczowe ramki wokół lokacji do teleportacji, bo mam wrażenie, że ciągle te ramki są gdzieś indziej.

A i załatwiłem też taką wielką mrówkę, co z odwłoku wyrzucała jakieś gazy. W sumie nie wiem czemu, miałem nadzieję, że za odwłokiem będzie jakieś przejście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZygfrydQ, jest jeszcze jedna ścieżka, której chyba nie zwiedziłeś. Przejście do niej jest w Majuli, koło miejsca, z którego wyszedłeś z Przedsionka. Masz tam rycerza NPC i kolejną postać w kamieniu.

W DS2 przymierza można zmieniać bez konsekwencji, wystarczy, że wrócisz do przywódcy (lub posągu).

Smelter Demona możesz zabić, uważany jest za jednego z trudniejszych bossów w grze.

Do DLC nie polecam teraz iść, choć oczywiście możesz się tam wybrać i sprawdzić, czy sobie poradzisz.

Pomarańczowe obwódki sygnalizują, że jest to obszar najlepszy do PvP - jest tam wielu graczy, z którymi będziesz wstanie się połączyć.

Specjalnego kowala? W Lost Bastille? On potrafi zaklinać nasze bronie żywiołami, przydatne, jeśli chcesz wykorzystać słabości bossa.

Zaś gazy tej wielkiej mrówki miały właściwości lecznicze, ale jej zabicie (czy nie) nic nie zmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem w końcu czy to był Smelter Demon czy jakiś inny, bo grę mam PL. Demon Kuźni, więc w sumie może być, że to on. Na szczęście natrafiłem na jakiegoś gracza, więc szybko nam z nim poszło.

Swoją drogą, może się zdarzyć, że zaatakuję świat innego gracza, nie używając żadnego przedmiotu? Bo wcześniej zdarzyło mi się, że nagle dostałem komunikat, że jestem wzywany do innego świata (nie zostawiłem nigdzie żadnych napisów rysikiem) i musiałem pokonać jakiegoś typa. Dziwne.

Poszedłem tam, gdzie poradziłeś @Kirrin. Całkiem rozległe obszary tu są. Na razie przedarłem się przez zamglony las, zielone ruiny (pokonałem babeczkę skorpiona), podziemne ruiny (przypominają mi Skyrima trochę), obecnie dotarłem do jakiegoś obozu pełnego żołnierzy i świni. Pozabijałem wszystko i poszedłem do tej jaskini z pająkami, ale nie miałem już estusów a mój NPC-pomagier zginął zepchnięty w przepaść.

Swoją drogą, powiedzcie mi, jak bardzo spartoliłem - w pewnym momencie wpadłem do jakiejś dziury. Czekały tam na mnie 4 potworki z wytrzeszczem (były w jedynce, w kanałach najczęściej). Rozwaliłem je, otwarłem drzwi i zobaczyłem pół-człowieka, pół-kruka. Pamiętając upierdliwość tego przeciwnika z jedynki, od razu zaatakowałem. Po tekstach zorientowałem się, że to NPC, no ale już nie było odwrotu :( dużo straciłem przez to zabójstwo? A i dziadek na wózku tylko powtarza, że ciemność we mnie jest za słaba czy coś takiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZygfrydQ, tak, chodziło o Demona Kuźni. Nazwy będę pisał po polsku, skoro taką masz wersję.

Niektóre przymierza skupiają się na obronie terytorium - są to np. przymierze Szczurów oraz to od dzwonu. Gdy jesteś w nich, zostajesz przywołany automatycznie.

Pół-kruk, którego zabiłeś to niestety kowal tworzący bronie z bossów. Spotkałeś już czarodzieja o podobnej profesji, ale kruk przerabia głównie dusze bossów z późnej części gry oraz z DLC.

Dziadek na wózku to lider przymierza Pielgrzymów Mroku. Musisz spotkać go trzy razy w trakcie gry, po czym przyjmie Cię do przymierza, co pozwoli Ci zwiedzić trzy niewielkie lokacje, co z kolei umożliwi walkę z opcjonalnym bossem.

Edited by Kirrin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie nawiedzania innych - ale ja tylko do przymierza słońca należę, do innego nie.

Odnośnie kowala - hm, to lipa, faktycznie. Tym bardziej, że czarodziej to kiepskie ma te bronie. Ale ktoś pisał, że można NPC przywołać jakoś później jeszcze, więc może ogarnę temat i jeszcze jest coś do odratowania.

Obecnie dotarłem do tego rejonu gdzie jest masa pająków i chyba lekko utknąłem - to miejsce gdzie jest piaskowy lej. Jak stamtąd wyjść? Drzwi do ogniska są zamknięte, a żadnej innej drogi tam nie widzę (żeby się tam dostać, to w ogóle zeskoczyć musiałem przecież). Na razie w ruch poszła kość powrotu do ogniska, ale nie chce mi się wierzyć, że tak to twórcy rozwiązali, że to taki ślepy zaułek jakby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...