MagickStalker

Forumowicze
  • Zawartość

    273
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O MagickStalker

  • Tytuł
    Człowiek
  • Urodziny 13 Kwiecień

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://steamcommunity.com/id/MagickStulker/

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Zainteresowania
    Granie, weebowanie, rowerowanie i masochistyczne próbowanie ostrych potraw lub samych papryk

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Osu!, LoL, WoT, Dark Souls, Magicka, Mount & Blade, Rocket League, różne gry singlowe.
  • Ulubiony gatunek gier
    Inne
  • Konfiguracja komputera
    AMD Sixcore 3.3Ghz, 1050TI, 8gb RAM itd...

Ostatnie wizyty

3495 wyświetleń profilu
  1. Jeśli to robię, to nie mam many (rozmawiając o early). A ja opisywałem jedną JEDYNĄ sytuację, nie przeczyłem, że morgany mid się nie gra... bo się nie gra A zaufaj mi, Veigarem da się dużo. Dziś nie wiedziałem na co gram, więc musiałem go picknąć i trafiłem na Kassadina - przelamiłem jak tylko się dało... ale nie zmieniło to faktu posiadania 1000AP na koniec i wyjscia z feeda do... chyba dalej feeda, ale za to największego DMG w teamie @aliven Nie cytowałem, bo robiłem już Edit wiadomości i nie chciało mi się ręcznie opracowywać cytowania. Also nic do Ciebie nie mam, ale "EoT" to dobry pomysł - wysłałeś tyle przeciwnych do siebie wiadomości, że straciłeś moją wiarygodność i ta rozmowa po prostu będzie bezsensowna. Ale mimo wszystko byś nie miał tak złego o mnie zdania: nafeedowałem na rankedzie grając Nasusem, przeciwnik mnie skontrował jak grałem Fiorą biorąc Singeda, Bardem nie trafiałem z Q jak dziecko a moje Ulty były żałosne. A napisałem to wszystko, bo z poprzednich wiadomości wywnioskowałeś o moim wysokim ego, żem ja tak dobry, a inni posyssają (co akurat było do domyślenia się i mogłem spróbować temu zapobiec). A prawda jest taka, że nie jestem dobry, jestem byle G5, który nawet nie aspiruje do Diamonda czy Platyny, a co dopiero by myślał, że gra na takim poziomie... ale wiem kiedy ktoś jest gorszy i jak bardzo solo Q zabiło moją wiarę w graczy LoLa. A przegrać na lepszego, nie kontrującego, to zawsze dobra lekcja co może przeciwnik zrobić jeśli tylko jest dobry. Ale już Ci nie przeszkadzam. Zrobiłeś EoT, więc nie spodziewam się odpowiedzi, ale życzę udanych rankedów czy co tam porabiasz
  2. @elpasosolo Na większość nie będę odpisywał, bo zrobimy błędne koło hejtu/bronienia postaci, ale cóż... + dodać, że nie licząc spamu Ctrl + 3 to mało funu jest, ale mówimy o rankedzie, a nie graniu 4fun. Osobiście kocham Mainów Yasuo. Biorę Fiorę lub kompletny żart - Mordekaiser. Izi linia Jeśli nie zauważyłeś, to od ostatnich kilku wiadomości daję popis braku szacunku i zaufania do ludzi z mych rang, bo jeśli mam takie w/w botlane'y, a reszta teamu flame'i - nie wiem czy chcę z kimkolwiek z drużyny grać... Kassadin imho dobry jest i nawet dziś można fajnie ugrać, ale jego pomoc w teamfightach pozostawia wiele do życzenia - najlepiej chyba poczekać aż walka będzie dobiegać do końca i wpaść by "securować" kille - raz jak cały team na mnie narzekał (imho jeśli pamiętam to trochę niesłusznie [ale trochę też, chyba matchmaking mnie trochę uwalił]), to po mojej opóźnionej pomocy w walce... spamili do wrogiej drużyny, by piąty gracz oddał mi pentę a czasem nie; oraz miniony przeciwnika na głowie. A co do Veiga: Obecnie około 70% winrate na rankedach; skillshoty propsuję; ze stackami sobię radzę; 2gie E to bzdura, tyle ile stuna daje, wystarcza do combo; AD w 90% przypadków jest, tak samo jak ja, G5 bo jakoś magicznie weszło z Silvera, więc jeśli robi jakieś antymagowe itemki... to tylko dlatego, że idzie z tego co gra mu każe; brak przelicznika wroiego AP propsuję - nie jest już antymagiem, R to egzekucja i sprawdza się bardzo dobrze; prawda z comebackiem, ale 70% winrate, a wygranego mida może i więcej aka. rzadko muszę comebackować ; nie powiedziałem, że Veig vs Zed jest izi, ale na Zeda to mój najlepszy pick (nie mam ochoty grać Ryżem czy Anką) i zaufaj mi - radzę sobię (again - 160k masterii); tak, potrafię zobaczyć, że Veigara nie pickują "bo na elceesach to tylko zedem i katarinom grajom" - ostatnio picknąłem na rankeda... Morde xD Also wycarrowałem meczyk; p rzyznam, że Orianna to wredny matchup, ale wg. mnie - zbalansowany. Obydwoje mogą zabić drugiego na 1 combo, a zasięg Orianny nie przeszkadza - farmienie z Q na odległość, jeśli będzie chciała stać blisko mininów, by móc dalej poke'ować - taktyczne W na wygonienie; Dla mnie - fajna postać na rankeda jak nie wiem na co gram, a chcę wygrać, więc... Tym bardziej jak trafię na kolejnego Talona lvl 5, z 1/2hp, który nie wie, że powinien uciekać bo hitnałem lvl 6 ^^ PS: Jedyny raz jak mnie zabił to R + Flash z klatki, więc... Also nawet jak przegrasz, dobre E W Q robi swoje w teamfightcie, a ganki, z których nie da się uciec, często się kończą zabiciem jednej z osób gankujacych zanim się umrze (a to oznacza 1 za 1 + free ap ); Przyznam, ze prędkość niska, ale prawie nigdy to nie przeszkadza. Also co do Veigara 1000ap... ostatnio jak musiałem go wziąć skończyłem z 1350ap. Also zawszę celuję w min 20 - 600ap (z poślizgiem do dwu minut). A propos Morgany - przeciwnik wziął ją jak grałem Kassadinem i działała bardzo dobrze (choć nie wygrała, leciutko przegrywała, ale killi nie dawała). Edit: @aliven się wepchnął jak pisałem. I... Rozumiem, że problemy z czytaniem i wnioskowaniem. Tak, przeje***** na Jaxa, ale to było jak pierwszy raz grałem na niego, więc nie ma co się dziwić. Dziś, albo go banuję, albo biorę Nasusa. Ale dalej twierdzę, że 1v1 jest niezbalansowany, bo robi więcej niż Fiora wymagając 1/4 skilla. " Jop. Papier nożyce kamień. Pamiętaj, że kontra daje przewagę rzędu 3-4% na win ratio przy tym samym poziomie skilla." You don't say. Właśnie o tym napisałem, a ty tylko powtórzyłeś coś, co było widać, że wiem. " Jak ktoś lubi nie trafiać auto atackami. " Naprawdę, naucz się czytać. Pisałem przynajmniej dwa razy, że helikopter paruję W. Dlatego nie robi różnicy, mam nawet z niego benefit. " To zabijaj go na poziomach 1-5." A teraz nie wiem, czy żartujesz czy... nie będę obrażać. Wybierz: a) każesz mi nie bić się z nim by się nie zesnowallował, a ja mam słabe early b) każesz mi go zabić na early. Zdecyduj się, kobieto... " Ściagnij junglera. " Solo. Q. " Nikt nie mówił, że jest łatwo" Nie chcę łatwo, nie lubię łatwo. Ale nie lubię także braku jakichkolwiek szans, przez "balans". Najprzyjemniejszy top na jaki grałem (i zarazem najdziwniejszy) to Fiora vs Fiora. Clownfiesta i mindgame'y gdzie zrobić Q, by trafić jego vital, ale zasłonić swój. "Jax jest auto attackerem bez umiejętności. Ciężko o kogoś łatwiejszego do zabicia. " Może, to @elpasosolo gra Fizzem, ale to do Ciebie tracę więcej szacunku. Wysyłasz sprzeczne sygnały. Każesz czekać na moment jak ma umiejki na CDkach, teraz pieprzysz, że izi pizi. Zdecyduj się, albo przestań marnować nasz czas. Jak najpierw mówiłeś na poważnie (nieważne czy się zgadzałem, czy nie), tak teraz zmieniasz strony częściej niż Włosi... " Jak uda Ci się przeżyć all in to spokojnie można go zabić. " Przeżyć, haha. "jak się uda" to dobrze powiedziane. Pewnie chodzi, ci o moment jak mam 1/3-1/2hp, a on MA PASYWNEGO ULTA I PASYWKĘ. To nie jest 100% all in. To jest all in, który robi "out" śmiercią (haha) lub killem, bo może sobie na to pozwolić. " I nie czekajcie ludzie aż on ulti dostanie. Zabijajcie go wcześniej. Przecież on bez minionów wroga jest siedzącą kaczką, która może ucieć flashem. To farm fest dla junglera. " Znów pieprzenie odwrotne do tego co wcześniej + sugerowanie, ze mam myślącego JGLera, który pójdzie tam gdzie go potrzeba.
  3. Pewnie o ginięcie mimo, że się pokazało, że gra się lepiej (chodzi o sytuację Fiora vs Jax). Sam wiesz jak wygrana Nasusem jest "fun". Nie dajesz się zabić i walisz Q, aż to ty będziesz bardziej niezatrzymywalny niż Jax. Zero skilla. :\ Also Yasuo/Vayne/*itd* z siódmą masterką i dysproporcją między ego, a skillem. Mam znajomych w platynie/diamondzie oraz brązowych, więc rzadko mam z kim grać, ale nie powiedziałeś żadnej nowości i tak, staram się grać duo. Tu ofc masz rację, ale dam historię mego (nie) wbicia G5. Dobrze grający kolega Maokai JGL pod teamfighty i ja na midzie kassadinem... oraz botlane z około 20 deadami jeśli dobrze pamiętam. Dobry meczyk, nie powiem. Choć przyznam, że LB szanuję bardziej (nie znaczy, że jakoś specjalnie, tho), bo to da się jeszcze jakoś ubić i nie ma tylu bugów, które riot niby ciągle fixuje... ale no właśnie fixuje je bez przerwy, a końca nie widać. Mówisz o tym Lee, którego miałem w meczu, a który z ~2 metrów chyba nie trafił w drake'a z Q? A co do Veig stuffu, który pisałeś... 160k masterii. Wbijałem nim praktycznie od lvl 1 do 30 i nie jestem do końca dumny z tego, że do dziś widnieje jako mój main(na szczęście niedaleko są już skillowe postacie). Ale anyway, wiem co z nim i jak, więc dzięki za info, ale obejdę się bez. Na aramie raz miałem 8:30min - 800ap (choć było to jednorazowe) co było kinda śmieszne. Ale dałem go niżej niż Lux/Xerath właśnie przez zasięg. Na aramie potrafi być ciężko jak trafią się postacie z dużym zasięgiem. Ostatnio grałem ze znajomym i pomijając nasz team (obydwaj nie byliśmy zadowoleni) to Veigar, którego dostałem... przestał działać w połowie meczu. A to tylko dlatego, że mieli mediocre Xeratha. Ale mediocre Xerath na aramie jest wart tyle co dwa Veigary. Ale przydatny champion, jak nie wiem na co będę grał na midzie, to zawsze go wybieram. Największe kontry to Katarina, LB i Fizz (ale hejt to Fizza nie z tego powodu, tu rozumiem, że po prostu takie kontrowanie). Tak to albo wygrana, albo po prostu mądre granie pozwoli przeżyć. Choć łapanie ulta Zeda w E jest zawsze fajne ^^ A i nawet jeśli coś pójdzie nie tak - 1000=< AP w late game robi swoje nawet jak grasz na coś nieprzyjemnego. Choć jeśli mogę to staram się nie grać nim. Edit: Dopiski dla @aliven " A jednak uderzyłeś Fiorą na Jaxa." - Bo wtedy jeszcze wierzyłem, że LoL ma jakiś balans, a jeśli nie, to chociaż skillem mogę wygrać. Najwyraźniej, ani balans, ani skill nie mają tu miejsca. Tylko chłodna kalkulacja kto kogo kontruje i kto ma przewagę nad kim, tylko z powodu bycia X postacią a nie Y. Also tak jak wydawało mi się. U ciebie "ma cd" oznacza coś przeciwnego do prawdziwego znaczenia tego wyrażenia. Bo logicznie "Ma cooldown" oznacza, że właśnie skilli nie ma, ale jest wiele osób jak Ty, które używają tego jako "ma zcooldownowane do 0". Nic złego, ale utrudnia rozmowę. Choć wg. mnie Jax ma niskie CDki na większości umiejek, helikopter nie robi różnicy, a ulta zużyje tylko jak musi, a i bez niego jest mocny, bo ma pasywnego ulta. Także pasywa dająca przyśpieszenie ataków daje mu przewagę w prawdziwej walce.
  4. Jak chce wygrać na Jaxa to biorę Nasusa i go mam w d. Tu chodziło o przykład balansu, nie opis jak ciągle na niego przegrywam (bo tego nie robię). @aliven Nawet nic większego nie powiem o Lee, bo sam sobie odpowiedziałeś: mocne early; decydowanie gry w pierwszych minutach + zawsze albo pick, albo ban. Nie muszę nic dodawać. Well, you don't say. Also wytłumacz mi atakowanie Jaxa jak nie ma cd, bo albo operujemy innym "cd", albo Cię nie ogarniam. Jak wolisz + xx bohaterów, ale dalej 6 banów, to twoja sprawa Dwa słowa. Solo. Q. Oraz "G" "5". Obaj wiemy, że tu nie ma czegoś takiego jak team, a jak chcesz wygrać to bierzesz linię, którą można wycarrować grę, bo na innych nie ma co liczyć. Trudniej =/= trudno. Jeszcze raz: Solo. Q. Ale dodam, by nie było. Wygrywam z Fizzem, nie zawsze, zależy od sytuacji i picku, ale prawie zawsze to jakiś counterpick, bo #rito. Ale to, że da się wygrać, nie oznacza, że fizz jest chociaż trochę zbalansowany, bo nie jest... Co do aramów: Xerath = Lux > Veigar > Annie. Reszta champów zależy od twojej i wrogiej drużyny, ta czwórka +/- zawsze robi więcej niż dużo (choć Veig i Annie mniej, ze względu na zasięg[a raczej jego brak]). PS: Narzekałem, narzekałem, Kindred dostają mini rework. Zobaczymy tylko czy wyjdzie na plus, czy nie do końca...
  5. @Tesu Oj prawie jakbym czytał jakąś powieść ze STALKERa czy Metra. Chciałoby się zagrać, ale cena jednak straszy...
  6. Mi po prostu jest wstyd jak na aramie dostaję Zeda, nagle wpada mi w walce 300 pingu... i robię triple kill... W ostatnim zdaniu jest właśnie problem z Fizzem i innymi podobnymi postaciami - na Illaoi da się grać. Raz grając GP (którym grać nie potrafię, a dobre beczki znam tylko z filmików i innych graczy) ją pokonałem, bo dobrze dodge'owałem macki. Na Fizza/*wpisz innego metachampa* albo kontra, albo siedzisz pod wieżą i się modlisz by się nie wbił. Ale a propos kontr - "Fiora kontruje Jaxa, można sparować jego helikopter". Początek meczu, oboje z tym samym KDR (chyba 0/0/0). Paruję helikopter, atakuje vital, canceluje ataki, odpalam ulta, biję nowe vitale.... umieram. Nie popełniłem żadnego błędu (choć pewnie dało się wycisnąć jeszcze trochę milisekund z lepszego cancelowania), a jednak padłem... Bo to Jax. Propsuję, nie powiem. *thumb up* Choć dodam, że tyle dobrego, że Jax ma problem w teamfightach, więc to go balansuje w całym meczu. Also " bez odpowiedniego snowballa tracisz sporą część potencjału" - to chyba działa na każdą postać, która nie polega na CCkach, więc marny argument Lee jest bardzo op, ale jednak wydaje mi się, że mimo wszystko jego jeszcze nie ma co szufladkować do "broken" mimo siły jaką ma w dobrych rękach (PS: Nie, nie gram Lee, więc to nie jest obrona main champa ). Dodam, że czekam na te 10 banów, bo 6 to zwyczajnie za mało.
  7. Zapewnie wiesz, @elpasosolo, że ominąłeś praktycznie cały sens mojej wypowiedzi skupiając się na najmniej ważnym, prawda?
  8. I właśnie jak Cię nie znam, tak przestałem od razu szanować Honoru? Fizz: mobilny, olbrzymi dmg od samego początku gry, w tym obszarowy i po wejściu all in może uciec, bo ma nieśmiertelność, którą da się przeskakiwać ściany. Taki kassadin, ale dmg z QWE kassa ma na samym QW, R kassy ma na E, ma coś na ulcie, co nie zna słowa "dobre hitboxy" oraz w porównaniu do kassy jak wejdzie w złym momencie to zawsze może wyskoczyć. Innym słowem - stawiam na równi z zedem i katariną. Mocne, ale mam do siebie szacunek i nie zagram tym. Dzisiejsza meta stawia na szybki dmg i łatwe doskoki do wroga: czytaj: Kindred, albo zużywa ulta (i zapewne po nim znika), albo znika. Also kite'owanie nie działa, bo ilość doskoków do bohatera jest olbrzymia. Ult ma parę fajnych combo np. z Illaoi (krąg życia w krąg śmierci ), ale jest bardzo sytuacyjny. Natomiast postać niegrana na challengerze (ani nigdzie indziej)... bo po prostu jest słaba. Może jakby oddali tego heala, na którego się nie załapałem... :\
  9. Jak chcesz się sprawdzić to tarcza do parowania, sztylet i jakiś byle mieczyk na bossów Marudzisz Zdobywasz prochy... marzyciela bodajże, a potem 20k za jedną łuskę. A co do tych 20k: ubierz wszystko co zwiększa zysk $$$ i polecam Anor Londo i trzech silver knightów zaraz za windą - sparować i instakill. Sam nigdy nie musiałem farmić, ale czasem nie znajdowało mi gry toteż biłem ich.... i stosunek kasy do wysiłku jest szalony. Zaraz masz tyle łusek ile chcesz. Problem jest za to ze sztabami tytanitu, ale można zrobić backup zapisów, poulepszać bronie i dać znajomemu, wczytać backup, odebrać broń (on też może backup - obaj dostaniecie bronie na +5/+10 a nic nie stracicie) i masz ekwipunek jaki tylko chcesz.
  10. A ja przyszedłem ponarzekać. 14/5/5 Kindred, quadra pod koniec wpadła... ...ale tylko dlatego, że ich team posyssał bardziej od naszego - 1szy raz grający GP zniszczył Renektona, bardzo słaby Shaco nie wiadomo jak nagle stał się nafeedowany vs Fizzowi (który od early mnie instakillował - balans, Rito!!!), a na botlane nawet nie schodziłem, bo nie było po co. Innym słowem - wycarrowany nie skillem(choć na kilka faili, zdarzyły się i perełki), nie postacią, a teamem. Ale ofkurs Rito wywala zmiany raz na rok, a jak zwiększyli częstotliwość znaków, to myślą, że zmniejszyli przerwę jaka jest między siłą Kindred, a Metą... Ech, panie premierze, jak żyć :\ PS: Alę też pochwalę się - jak na ilość czasu jaki w LoLa gram: dumnie mogę powiedzieć - jest Gold (choć wbity tylko z nudów ^^) Edit: Heh, a teraz widzę awatar jaki tu kiedyś dałem ^^
  11. Ja gram pod PvP więc max SL jaki mam to 130, ale pozwala to na dość duże wariacje więc: jeśli masz coś okolo Quality Buildu to ulepszaj bronie wyrafinowanym klejnotem (tym co daje ulepszenie "ulepszony" ^^). Jeśli masz STR lub DEX build jest szansa, że ostry/ciężki klejnot dadzą ci więcej, ale sprawdź to po prostu przy ulepszaniu broni zmieniając kartę z bronią na statystyki - zobaczysz przy którym kamieniu bardziej Ci urośnie AR. Niestety nie wiem właśnie jak ze spellcasterami, ale zgaduję, że tu pewnie to samo - 130SL pozwala nie tylko na władowanie punktów w magię, ale także i w miecz, choć mógłbyś sprawdzić dla paladyna czy nie ma innego lepszego (choć pewnie nie). W tej chwili najlepsze buildy, najbardziej w mecie są pod STR (daje pasywną obronę oraz poise[nie pytaj o szczegóły, tho - powtarzam slogany ^^]) lub Quality z odchyłem na bronie siłowe, więc to dużo podpowiada. Z drugiej strony, jeśli przypadnie Ci do gustu jakiś bossowy weapon, to i tak go nie zaklniesz ^^ PS: A jeśli wg Ciebie PvE > PvP - a róbta co chceta, zawsze możesz zmienić, nie?
  12. https://myanimelist.net/animelist/MagickStulker ale nie szukam niczego podobnego do rzeczy które oglądałem (ani zarazem odmiennego). Po prostu ciśnie mnie na coś z fabułą, bo ostatnie to same małe gagi i żarty i po prostu przejadły się na ten moment
  13. Bumpuje temat bo cisza, a ja chce coś z dobrą, poważną fabułą. Nie mam nic do seriali dla gagów i żarcików, ale przejadły się. Więcej wymagań nie daję, liczę na inwencję twórczą. Czekam na propozycje! PS: Jednak, mimo co post wyżej pisałem, postarajcie się o coś z małą ilością fanserwisu.
  14. Polecam topik Maradona vs Konami i komentarze 2-4 - ciekawe rzeczy zaczynają się dziać
  15. Jeśli ktoś jest z Tobą szczery w 98% i dla Ciebie to za mało, to nie wiem czego ty wymagasz od ludzkości