SerwusX

Akademia CD-Action [GAMMA]
  • Zawartość

    1923
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O SerwusX

  • Tytuł
    Naczelny Deregulator

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://forum.cdaction.pl/blog/serwusx
  • Skype
    Poproś na PW, to pogadamy. :)

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Tam, tylko jeszcze trochę dalej
  • Zainteresowania
    Gry, gry RPG, fantastyka, sesje RPG, literatura, anime, ciekawostki.

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Seria Gothic, Wiedźmin, Risen, seria Bioshock, League of Legends, TES5: Skyrim, Diablo, Heroes of Might and Magic III, Stronghold, Amnesia: The Dark Descent, Seria Fallout. Kolejność przypadkowa. :)
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    Procesor: Intel Core i5 760
    Płyta główna: Asus P7P55D-E
    Karta graficzna: Palit GeForce GTX 970 JetStream
    Zasilacz: Corsair CMPSU-650TXEU 650W
    RAM: G.Skill DDR3 4GB PC1333 Ripjaws Series CL9 + Corsair 4GB 1333MHz
    Obudowa: CoolerMaster Gladiator
    Chłodzenie Proca: Zalman CNPS10X Performa
    HDD: 3 x 500GB

Ostatnie wizyty

14497 wyświetleń profilu
  1. Ten pakiet DLC do ME2 kosztuje 72 PLN, kilka razy drożej niż sama podstawka. Ładna mi przecena.
  2. @UP Jak już zrobisz i jednak by się nie udało, to wrzuć fotkę, chętnie się pośmieję. xD @Smuggler Jak oceniasz Mass Effect w porównaniu do jego kontynuacji? Słyszałem dużo dobrego o tej serii, więc zacząłem od jedynki, żeby poznać całą fabułę od początku. Właśnie przeszedłem pierwszą część i, szczerze mówiąc, nie jestem zachwycony. Mam z jakiejś promocji dwójkę i zastanawiam się, czy dalej w to brnąć. Podobno im dalej w las, tym więcej drzew lepiej? Głównie zniszczyła mnie drewniana mechanika (i mówi to osoba, której podobało się sterowanie w Gothicu 1) oraz odtwórczość misji pobocznych (liczyłem na jakieś fabularne twisty, a nie przemierzanie za każdym razem tej samej pustej planety z podmienionymi teksturami).
  3. Dzięki za szybką odpowiedź!
  4. msm

    Moim zdaniem, nie nadają się tylko do tego, żeby prace się ostatecznie różniły, dlatego ma się do nich dostęp przed publikacją. Kiedyś czytałem, że w XX wieku, kiedy ludzie zachwycali się wirtualną rzeczywistością, uznali, że jest jak prawdziwa, że aż ukuli termin virtual reality. Według SJP:
  5. msm

    Obecnie kończę studia techniczne i trochę miałem do czynienia z różnego typu artykułami i publikacjami, głównie naukowymi. Zauważyłem, że często jest tak, że pierwszy artykuł w danym temacie jest naprawdę wartościowy. Im więcej publikacji się pojawia, tym większa jest odtwórczość. Starczy przetłumaczyć kilka artykułów (często starych i już nieaktualnych w danym temacie), trochę pozmieniać, dopisać trochę własnego pustosłowia i już mamy gotową publikację, której wartości intelektualna jest praktycznie zerowa, ale można wpisać sobie ją jako "dorobek naukowy". I potem mamy takie perełki. Przeważnie nikomu nawet nie chce się sprawdzać oryginalności danego tekstu, a oszukanie systemów antyplagiatowych to naprawdę jest pikuś. Mam wrażenie, że powstały one właśnie po to, żeby płazem uchodziło plagiatowanie w środowiskach akademickich; jeżeli coś przeszło przez to dziurawe sito, to znaczy, że "autor" na tyle pozmieniał kradzione fragmenty, że nikt tego nie wykryje (a nawet gdyby, to co z tego, przecież przeszło przez system!). Tutaj (i nie tylko tutaj) ewidentnie widać, że autor nie ma pojęcia, jak ugryźć temat, ale jego koledzy najwyraźniej też nie, więc nikt błędów nie wytknie. Ale potem na takie teksty trafiają ludzie, którzy trochę bardziej ogarniają temat i dzięki temu mamy potem trochę uciechy. Nie twierdzę, że gracze są lepszymi psychologami od psychologów. Po prostu my mamy do czynienia z pewnymi zachowaniami i postawami na co dzień i jesteśmy w stanie zauważyć, co z tych artykułów faktycznie ma sens, a co jest jedynie badziewnym wymysłem, nie mającym pokrycia w rzeczywistości. BTW, wirtualny pochodzi od angielskiego słowa virtual, które oznacza rzeczywisty.
  6. A nie był on czasem jednym z głównych bohaterów kampanii nieumarłych?
  7. Mass Effect Czas rozpoczęcia: 1 lutego 2017 r. Czas ukończenia: 16 lutego 2018 r. Czas gry: 380 dni. Ile to godzin w grze: 26 godzin 5 minut. Poziom trudności: domyślny. Wykonane wszystkie misje poboczne, oprócz: 2, których zakończenie wymagało (zorientowałem się za późno, że nie będę mógł ich zamknąć) oraz bodajże 4 misji, wymagających zbierania surowców. Ilość pieniędzy na koniec gry: ponad półtora miliona kredytów Pierwsze podejście do gry było jakoś w 2009 roku, więc przejście gry od pierwszego kontaktu do całkowitego ukończenia zajęło mi ponad 8 lat. Osiągnięcia: To teraz pora na Mass Effect 2. Do zobaczenia za kolejnych 8 lat!
  8. Przeceniona z 5999. Grzech nie brać!
  9. Żadna w tym roku tyłka nie urywa. Z wszystkich wybijają się 4, 7, 10 i 12, więc wybrałem 10 za dobry pomysł (chociaż wykonanie mogłoby być moim zdaniem lepsze). Najmniej podoba mi się 3. Rozumiem, że celowano w wygląd okładek starych filmów klasy b, ale akurat tutaj mi się to niezbyt podoba.
  10. Ostatecznie kupiłem Xiaomi Note 4, bo ciężko żyć bez telefonu. Temat do zamknięcia.
  11. Fajny filmik. Rozumiem, że obecnie w to grasz, czy to po prostu forma reklamy? xd
  12. Osobiście wolałbym, żeby na płytę trafiały materiały, których nie można z jakichś przyczyn dać na stronę (jakieś ziny, materiały dodatkowe, kiedyś tego było dużo). Teraz i tak większość gier mam na steama i przeważnie nie chce mi się nawet wstawać po płytę, która leży 3 metry dalej, bo jestem zbyt leniwy. A często gra szybciej się po prostu ściąga.
  13. Settlersi! <3 Mam premierówkę, wygrałem kiedyś jeszcze w czasopiśmie Mix Komiks (już nie istnieje, więc można pisać :D). Niestety, nie instaluje już mi się z tamtych płyt, więc chętnie przygarnę nowszą wersję. Myślałem o kupnie czytnika ebooków i nawet mam na to fundusze, ale... 6 cali? Śmiechu warte. Zobaczymy resztę dodatków, ale już nie jest źle.
  14. To już za drogo, wyjściowo myślałem o Xiaomi Note 4, który kosztował o połowę taniej. Trzeba sobie narzucić jakieś maksimum, bo tak kroczkami dojdziemy do w ogóle innej półki.
  15. Ano właśnie. Byłem przetestować ten model w jednym sklepie i w sumie niczym mnie nie urzekł. Oczywiście przy moim starym telefonie to nawet smartfony z marketów są jak odrzutowce, ale przy leżących obok niektórych amoledach szału nie było. Poza tym moje słuchawki (podłączyłem moje Superlux 681b, a co) grają na nim ciszej, niż przy moim starym Samsungu Galaxy S2. :O Tak na marginesie ciekawe, bo każdy telefon miał dla mnie jakąś widoczną wadę - Huaweie miały dolne klawisze wyświetlane na ekranie (chyba bym umarł próbując to obsłużyć), Samsungi miały wejście słuchawkowe umiejscowione z dołu (nie wiem kto na to wpadł i co brał, ale niech bierze połowę :D), reszta miała albo mało RAMu (1,5 GB? Mój telefon ma 1GB i zdycha przy uruchomieniu 3 aplikacji), albo rozdzielczość rzędu 720x1080 przy przekątnej ponad 5' (strasznie nieostry obraz). To dwa pytanka: Czy istniałaby w podobnej cenie jakaś super Amoledowa alternatywa? Ale z minimum 3GB RAMu i wyświetlaczem FullHD. Czy warto dokładać do wersji 4GB RAM tego Xiaomi Note 4 (bez x)?