Jump to content
Smuggler

The Elder Scrolls (seria)

Recommended Posts

Tak sobie postanowiłem przypomnieć "Skyrim" i raz jeszcze zacząłem sobie pogrywać w swoich wolnych chwilach w ten tytuł.

Najbardziej wciąż sprawia mi przyjemność ćwiczenie wybranych przez siebie umiejętności, zwiedzanie mapy i szukanie ukrytych skarbów (zazwyczaj w postaci beznadziejnego przedmiotu, 50 sztuk złota i wytrychu). Bo zadania w większości przypadków są naprawdę słabe, zazwyczaj jak już czułem, że powoli coś się rozkręca to nagle okazuje się, że to koniec. Lub wciąż mnie drażni, że do dziennika lubią wpadać zadania, których nie chcę robić z powodu tego, że chcę grać postacią, która na przykład nie chce łamać prawa czy zostać magiem.

A najbardziej w odnowionej wersji gry nieporozumieniem jest dla mnie wyłączenie osiągnięć kiedy wgramy jakiekolwiek mody. Swoją drogą, dlaczego nie rozwinęli współpracę ze Steamem, tylko stworzyli swój nieudolny odpowiednik, który aż nie chce się przeglądać (o płatnych modach to już w ogóle przemilczę). Wiem, że jest Nexus, z którego sam korzystam, ale jak już coś tworzą to mogliby to zrobić porządnie.

No ale gra się nadal fajnie, lubię jako Argonianin siekać w ciężkiej zbroi z dwuręcznym mieczem plus jako druga postać, cesarska skrytobójczyni. Próbowałem się zabrać za nekromantę Bretona, ale jakoś nigdy nie byłem w stanie stworzyć w żadnym Tesie pełnoprawnego maga.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dnia 25.10.2017 o 01:18, Osioł napisał:

A najbardziej w odnowionej wersji gry nieporozumieniem jest dla mnie wyłączenie osiągnięć kiedy wgramy jakiekolwiek mody.

Osiągnięcia można w łatwy sposób włączyć. Achievements Mods Enabler. I działają. Skyrim w wersji SE to moje drugie podejście do tej gry i nie wyobrażam sobie teraz grania bez modów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Arnoldo napisał:

Osiągnięcia można w łatwy sposób włączyć. Achievements Mods Enabler. I działają. Skyrim w wersji SE to moje drugie podejście do tej gry i nie wyobrażam sobie teraz grania bez modów.

Tak, mody. To była właśnie ściana przez którą odbiłem się od SE. Nie chodzi o to, że było ich mniej, bo to akurat oczywiste i nie można się było spodziewać niczego innego. Większym problemem było to jak się je uruchamiało. W pewnym momencie zainstalowałem jakiegoś felernego moda i gra całkiem nie chciała mi się uruchomić przez co nie mogłem go wyłączyć, ponieważ z niewiadomych mi przyczyn zrezygnowano z takiego launchera jak w starszej wersji (był idealny). Do tego wybór wersji językowej. Mogłem sobie wybrać tylko pomiędzy pełną angielską i pełną polską z polskim dubbingiem. Brakowało mi kinowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka kliknięć w googlach i wszystko staje się jasne. Mody jak na razie działają mi wszystkie. Oczywiście te dostępne na SE, a tych niestety faktycznie jest mniej. Nexus Mod Manager. Instalowanie ręczne odpada. Jestem zbyt leniwy, żeby się w to bawić.

Z kolei wersja kinowa to kwestia podmiany dosłownie 2 literek w pliku konfiguracyjnym. Także totalnie nie rozumiem tego typu problemów :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dnia 10.11.2017 o 11:13, Arnoldo napisał:

Kilka kliknięć w googlach i wszystko staje się jasne. Mody jak na razie działają mi wszystkie. Oczywiście te dostępne na SE, a tych niestety faktycznie jest mniej. Nexus Mod Manager. Instalowanie ręczne odpada. Jestem zbyt leniwy, żeby się w to bawić.

Z kolei wersja kinowa to kwestia podmiany dosłownie 2 literek w pliku konfiguracyjnym. Także totalnie nie rozumiem tego typu problemów :huh:

Może bym i mógł to wszystko zrobić, ale po co? Co takiego oferuje wersja SE czego nie ma poprzednia? Szczególnie solidnie zmodowana choćby modem Tropical, którego nie znalazłem do SE.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząłem sobie pykać w Special Edition i w sumie pierwszy raz chciałbym skorzystać z modów. Gram wysokim elfem i ide pod magię, ale chciałbym zmienić rasę na Bretona, bez zaczynania od nowa i pomocy konsoli. Wiem że sa takie mody, niestety żaden mi nie działa... moda ShowRaceMenu nie mogę nawet pobrać bo Nexus mod manager ma błąd z lokalizacją gry czy coś ( Unrecognized game  mode ), pobrałem więc Ring of Change, ale po odnalezieniu pierścienia nic się nie dzieje...ktoś poleca jakieś mody na zmiane rasy w trakcie gry? plus coś dla Wilkołaka? bo zamierzam wybrać się do Towarzyszy :P

 

EDIT: Problem sam się rozwiązał. Nie wszystkie mody współgrają ze Specjalną Edycją Skyrim, skse64 jest w fazie alpha i tylko kilka modów jest do Specjal Edition. Szkoda, będe musiał troszke "zepsuć" swojego Altmera 

Edited by konio52

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moonlight Tales - Werewolf and Werebear Overhaul

https://www.nexusmods.com/skyrim/mods/35470/?tab=files

wrzuc w jutuba  "Skyrim Mod Sanctuary 62 : Werewolves I - Heart of the Beast and Tales of Lycanthropy"

wrzuc w jutuba "Skyrim Mod: Moonlight Tales Special Edition - Werewolf Overhaul"

 

 

Edited by Xengeyokai
jakies embedy sie pojawily

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli  chodzi o mnie, to z serii The Elder Scrolls grałem tylko w Skyrima. Nie powiem, gra potrafiła mnie wciągnąć na te kilkadziesiąt godzin, ale grałem tak długo praktycznie tylko i wyłącznie dlatego, iż chciałem zdobyć smocze zabawki, a to chyba niezbyt dobrze świadczy o tej grze. Słaba fabuła, nieciekawe questy - w zdecydowanej większości, które kuszą gracza nazwami typu - Zbadaj Legendę Kogoś Tam, a później i tak się okazuje, że wszystko sprowadza się do jednego, czyli zabijania. Zabijanie, czyli walka, która jest słaba, nie czuć mocy broni, uderzeń, nie ma mięsistości. Smoki, które miały być atrakcją gry delikatnie mówiąc zawiodły. Podobne do siebie, zachowujące się praktycznie tak samo, ogólnie walka z nimi nie przynosi większych emocji, i satysfakcji. Dialogi są żenujące, NPC niezapamiętywalni, główny bohater nie umie mówić, nie ma osobowości, i charakteru. Zdaje sobie sprawę, że być może trudno o charakternego bohatera, gdy sami go tworzymy, ale bez przesady. Dla mnie Skyrim ma właściwie tylko dwie zalety, pierwsza to klimat. Brakuje mi tego typu klimatów w grach, tego typu, czyli nordycko - zimowych, właśnie w Skyrimowej scenerii. Drugi plus to ścieżka dźwiękowa Jeremy'ego Soule'a. Może nie wybitna, ale bardzo, bardzo dobra muzyka, którą ostatnio bardzo często słucham - Masser, Frostfall, Aurora, Kyne's Peace to prawdziwe perełki.

Być może ktoś napisze - ale przecież są mody. Fajnie, tylko, że mody nie poprawią raczej fabuły, questów, czy dialogów.

Skyrim miał potencjał, i to wielki, ale cóż, dla mnie średniak.

Edited by Adi777

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adi777 są przecież mody, które dodają nowe questy. Sam nie grałem ale słyszałem o nich dużo dobrego. Nie jestem pewien ale chyba są też mody zmieniające główną fabułę. Nie chcę tutaj jednak wprowadzać w błąd, niech się wypowiedzą lepiej obeznani. Jeśli chodzi o NPCów to myślę, że mało zapadają w pamięć głównie przez to, że nie wchodzi się z nikim w głębszą interakcję. Ot ktoś Ci powie  co masz zrobić, czasem któryś potowarzyszy Ci przez kilka- kilkanaście minut. Nie ma tutaj romansów czy przyjaźni jak np. w Dragon Age. Czy nie zapadają w pamięć? Nie wiem, ja jakoś miałem słabość do Łowczyni Aeli z Towarzyszy :D Ogólnie podobała mi się ich ścieżka fabularna z rozterkami Kodlaka. Zgadzam się jednak co do ogólnej monotonii jeśli chodzi o zadania. Mnie osobiście bardziej od tego, że sprowadzają się do walki nudziło ciągłe chodzenie po jaskiniach i walczenie z draugrami. Myślę jednak, że to wszystko wynika z podejścia twórców do tematu. Skyrim jest grą nastawioną na zwiedzanie świata. Sam grając w niego przed laty dobiłem chyba do 60 godzin gry bez znacznych postępów w głównym wątku (ale z ukończeniem dodatków) i bawiłem się wyśmienicie czując się jak taki podróżnik-awanturnik plączący się po świecie i pakujący się w różne intrygi. To wszystko jest znakiem rozpoznawczym serii The Elder Scrolls i w poprzednich odsłony również wołały "zostaw główny wątek- odkrywaj świat!".  Jeszcze co do emocji z walki mam pytanie. Na jakim poziomie trudności grałeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
57 minut temu, Arlekin napisał:

są przecież mody, które dodają nowe questy.

Domyślam się, ale mi nie chodzi o questy, które można dodać, tylko te, które są.

57 minut temu, Arlekin napisał:

nudziło ciągłe chodzenie po jaskiniach i walczenie z draugrami.

O tym też miałem wspomnieć, ale zapomniałem.

 

57 minut temu, Arlekin napisał:

Myślę jednak, że to wszystko wynika z podejścia twórców do tematu.

No tak, tylko, ze ja nie oceniam podejścia twórców do tematu tworzenia gry, a samą grę.

 

57 minut temu, Arlekin napisał:

Skyrim jest grą nastawioną na zwiedzanie świata.

Tak, co nie znaczy, że wiele rzeczy twórcy mogą olać.

 

57 minut temu, Arlekin napisał:

Jeszcze co do emocji z walki mam pytanie. Na jakim poziomie trudności grałeś?

Chyba na normalnym, ale to raczej nie ma większego znaczenia. Walka po prostu nie przynosi zbyt wiele satysfakcji i przyjemności, nie ważne, czy walczymy z kimś silnym, czy słabym, niezależnie od poziomu trudności. Tak na marginesie, to emocjonalność walk nie powinna być łączona z podnoszeniem poziomu trudności, tylko ze sztuczną inteligencją wrogów. To oczywiście nie dotyczy tylko Skyrima, ale wielu gier. Często czytając komentarze na tematy związane z grami natrafiałem na wymianę zdań właśnie w stylu - na jakim poziomie trudności grałeś ? Zmień na wyższy, to zobaczysz czy nadal będzie tak łatwo, itp. To jest głupie, ponieważ albo nasz bohater będzie mniej odporny na obrażenia, albo będzie musiał zadać więcej obrażeń przeciwnikom, a zachowania wrogów są takie same. Tak nie powinno być. Jak dla mnie, to w ogóle poziomu trudności nie powinno być, tylko maksymalnie dopracowana sztuczna inteligencja.

Starczy tego pisania, bo zszedłem z tematu :-)

Edited by Adi777

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adi777 masz dużo racji. Moim zdaniem jednak poziom trudności ma wpływ na satysfakcję z gry. Jak dla mnie to dodaje adrenaliny jeśli mam świadomość, że jeden dwa ciosy wroga mogą zakończyć starcie. W rpgach moim zdaniem to ma jeszcze większe znaczenie gdyż dłużej musisz pakować postać by w końcu mieć dość sił by ubić jakiegoś potężnego stwora. Lepsza sztuczna inteligencja? Zgoda ale to bardziej tyczy się humanoidalnych przeciwników. Nie oczekujesz chyba, że np. tygrys będzie stosował jakieś niesamowicie pomysłowe taktyki podczas walki? Rzuci się po prostu na Ciebie i będzie tłukł póki nie padniesz. Jeśli walka w rpgach opierała by się tylko na inteligencji to rozwój postaci stracił by w dużej mierze sens. Bo po co szukać broni o lepszych parametrach czy zwiększać zadawane obrażenia skoro wszyscy i tak są na jednego hita? Poziom trudności jako taki nie zniknie nigdy z gier bo dzięki temu każdy może dostosować rozgrywkę pod siebie. Nie każdy jest dobrym graczem i nie koniecznie musi chcieć by każda walka była niesamowitym wyzwaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Arlekin napisał:

Nie oczekujesz chyba, że np. tygrys będzie stosował jakieś niesamowicie pomysłowe taktyki podczas walki?

Nie no, pewnie, że nie :icon_biggrin:, ale jest przecież wiele stworów, potworów stojących na naszej drodze. 

 

23 minuty temu, Arlekin napisał:

Jeśli walka w rpgach opierała by się tylko na inteligencji to rozwój postaci stracił by w dużej mierze sens. Bo po co szukać broni o lepszych parametrach czy zwiększać zadawane obrażenia skoro wszyscy i tak są na jednego hita?

Ale jak na jednego hita ? Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś. Bardziej miałem na myśli to, żeby nasi przeciwnicy realniej, sensowniej się zachowywali. Mi nie chodzi o to, żeby było super trudno ubić jakiegoś bossa, czy innego smoka, tylko, żeby zachowywał się w miarę sensownie, logicznie, i żeby taka walka wyglądała jak walka, a nie np. gonitwa bohatera za przeciwnikiem, albo na odwrót.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Adi777 napisał:

Ale jak na jednego hita ? Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś. Bardziej miałem na myśli to, żeby nasi przeciwnicy realniej, sensowniej się zachowywali. Mi nie chodzi o to, żeby było super trudno ubić jakiegoś bossa, czy innego smoka, tylko, żeby zachowywał się w miarę sensownie, logicznie, i żeby taka walka wyglądała jak walka, a nie np. gonitwa bohatera za przeciwnikiem, albo na odwrót.

Odnosiłem się do Twojej wcześniejszej wypowiedzi gdzie sugerowałeś, że głupie jest zwiększanie odporności przeciwników i zmniejszanie jej u bohatera wraz ze wzrostem poziomu trudności. Rozumiem, że chodziło Ci bardziej o zbalansowanie tych parametrów w stosunku do inteligencji przeciwnika. Zgadzam się, że przesadzone wydłużanie paska zdrowia przeciwnika może bardziej męczyć niż dawać większe wyzwanie (była taka gra Jade Empire gdzie na najwyższym poziomie trudności było to bardzo uciążliwe i walka zamieniała się w mękę). Mój przykład z jednym hitem miał pokazać skrajność w drugą stronę. Bo jeśli nawet przeciwnik jest inteligenty ale ma mało zdrowia to walka z nim i tak nie będzie dużym wyzwaniem (oczywiście mówimy cały czas o Skyrimie i rpgach a nie np. strzelankach).  Wiesz ja jakoś nie odniosłem wrażenia żeby coś było nie tak z inteligencją przeciwników. Ci silni plus zwierzyna nacierali na chama a łucznicy czy czarodzieje starali się trzymać gracza na dystans. Znasz jakiś rpg akcji gdzie jest coś znacznie wykraczające poza ten poziom? Nie pytam złośliwie, na prawdę jestem ciekaw :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Arlekin napisał:

Bo jeśli nawet przeciwnik jest inteligenty ale ma mało zdrowia to walka z nim i tak nie będzie dużym wyzwaniem

Oczywiście.

 

11 godzin temu, Arlekin napisał:

Znasz jakiś rpg akcji gdzie jest coś znacznie wykraczające poza ten poziom? Nie pytam złośliwie, na prawdę jestem ciekaw :)

No właśnie nie, a chciałbym zobaczyć. W Wiesława 3 jeszcze nie grałem, poczekam na niego z zakupem nowego kompa, ale na gameplayach podczas walki to samo, np. z utopcami, kręcą się wokół gracza, podchodzą, odchodzą, odwracają się, po prostu dziwnie się zachowują, i tak jest w chyba każdej grze na rynku. Jeśli chodzi o gry, to jestem trochę marudą, i sporo rzeczy mnie nie zadowala :icon_biggrin: 

Ciekawy jestem VI odsłony The Elder Scrolls, jak to będzie wyglądało, mam wrażenie, że będzie to samo, tylko ewentualnie trochę ładniej. Nowy silnik by się przydał. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adi777 w Wiedźminie 3 na pewno walka jest przyjemniejsza i bardziej dynamiczna. No i oczywiście ta niesamowita fabuła. Jeśli tam stwierdzisz, że są NPC nie zapadające w pamięć to ja już nie wiem gdzie mogą być tacy co zapadają :D Natomiast Wiesiek mógłby się uczyć od Skyrima rozwoju postaci. Myślę, że to jedyna poważna wada tej gry bo nie znajdziesz tu kilku ścieżek rozwoju a raczej jedną- dwie, które są najlepsze i nie ma sensu pakować się w coś innego. Choć oczywiście ciężko porównywać obie te gry. Skyrim jakby nie patrzeć ma już 7 lat co w brażny gier czyni go już dość wiekową produkcję. Czego oczekiwałbym po kolejnym Elder Scrolls? Na pewno lepszej historii (nawet nie koniecznie muszą być wybory moralne bo jeśli fabuła jest ciekawa to ich brak nie przeszkadza) i świata reagującego na status postaci i jego postępy w rozgrywce (w Skyrimie byłem arcymagiem a w Białej Grani nadworny mag uparcie powtarzał mi swój tekst "jeśli masz zadatki, dołącz do akademii magów"). Nie spodziewałbym się natomiast jakichś przełomowych rozwiązań w sztucznej inteligencji. Patrząc na to jak wygląda ona od Gothika po najnowsze produkcje to nie ma tu tak dużego przeskoku jak w wypadku grafiki czy bogactwa świata. Graficznie pewnie będzie miazga bo tak zawsze jest w momencie premiery nowej części już od czasu Dagerfalla.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Arlekin napisał:

w Wiedźminie 3 na pewno walka jest przyjemniejsza i bardziej dynamiczna. No i oczywiście ta niesamowita fabuła. Jeśli tam stwierdzisz, że są NPC nie zapadające w pamięć to ja już nie wiem gdzie mogą być tacy co zapadają :D

Po zagraniu w Wieśka 3 mam nadzieję, że zostanę wyrwany z kapci :icon_biggrin: O NPC się nie martwię, w ciemno zakładam, że są ciekawi, interesujący, i zapadają w pamięć. Walka podobno nie zachwyca, ale nie powinno być źle.

Wracając do tematu, wiadomo coś, cokolwiek, o następcy Skyrima ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adi777 póki co nie ma żadnych konkretów poza plotkami że nowy TES jest robiony. Dzisiaj w nocy na E3 Bethesda ma konferencję i szczerze mówiąc wątpię by pojawiła się jakaś informacja gdyż obecnie bardziej skupiają się na nowym Falloucie, Rage 2 i podobno nowym Doomie. Niestety myślę, że na nowego TESa przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka lat :/

 

Ha! A jednak coś się pojawiło :D Choć z teasera niewiele więcej wynika poza informacją, że gra jest robiona. Najwidoczniej pozostaną też klimaty górskie. Choć mi osobiście bardziej pasuje lesista i zielona kraina z Obliviona niż surowe, zimne i dość monotonne Skyrim.

Edited by Arlekin

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Oblivionie może i była "lesista" kraina ale generalnie także górska ;)

Ja tam zawsze powtarzałem, że brakuje mi takiego połączenia najlepszych cech Gothica i np. serii ME, W1,2,3 z Elder of Scrolls. 

Niestety idealnej gry nie będzie chociaż może i dobrze bo na co byśmy czekali :)

 

Adi777 - wgłębiałeś się w wątki, książki itd. w Skyrimie? Domyślam się, że nie skoro nie grałeś w poprzednie części. 

Te wątki poboczne, książki, biblioteki, świat jest bardzo ciekawy...  ale każdy ma inne oczekiwania co do gier.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Scouser no ale takich gór jak w Skyrimie nie było :D. Poza tym chodzi mi tutaj głównie o różnorodność bo takie zielone lasy, pola, pagórki nudzą się wolniej od szarych skał. Mody pokazały ile Skyrim zyskuje gdy doda się do niego więcej zieleni (choć mod przerabiający go na tropiki to już lekka przesada moim zdaniem). 

Atak dokładnie to które cechy ze wspomnianych gier byś połączył w jedną całość? Osobiście jedyne co bym dorzucił do Skyrima żeby być w pełni usatysfakcjonowanym to świat lepiej reagujący na działania bohatera (wspomniany wcześniej problem bycia arcymagiem i ciągłych rad by wstąpić do akademii),postacie z którymi można wejść w jakąś bliższą relację i mnie łażenia po często podobnych jaskiniach a więcej działania na otwartej powierzchni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

TES VI High Rock? Najwięcej osób obstawia właśnie ten region jako miejsce rozgrywki dla szóstej części. Z kolei kontrargument jest taki, że przecież mamy to już w ESO. A Wy jak myślicie 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Sagan51 myślę, że TES Online należy traktować jako oddzielną kategorię i nie ma co sugerować się tym co w nim było. To, że jakaś kraina pojawiła się w wersji MMO nie oznacza, że nie może pojawić się odsłonie nastawionej na solową rozgrywkę. Przed pojawieniem się TES Online zapewne wielu ludzi spodziewało się, że osią rozgrywki będą nieodwiedzane dotąd krainy a tymczasem dostaliśmy dobrze znane z poprzednich odsłon prowincje jak Skyrim, Cyrodiil czy Morrowind. Nie widzę więc powodu by w TES VI nie było ulokowane w High Rock skoro w grze singlowej nie mieliśmy okazji go zwiedzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o walkę w RPG - dla mnie walka nie powinna wyglądać tak, że zaklikam przeciwnika na śmierć. System walki powinien być nieco bardziej rozbudowany, jak w np.: M&B:W. Esencją walki nie powinno być "odhaczenie" odpowiedniej ilości trafień, ale samo trafienie. Ono powinno być najtrudniejsze, ale przez to bardzo satysfakcjonujące. W mojej opinii dobry system walki pownien zapewniać emocjonujący pojedynek, w którym walka opierałaby się na, przynajmniej, 4 klawiszach i WSAD, a nie tylko na klikaniu LPM i PPM na zmianę. W takiej konfiguracji jedno uderzenie = śmierć wcale nie jest złym zamysłem, ale jawi się jako interesująca koncepcja. 

Spójrzmy na to z tej strony: Punkty życia, punkty obrażeń i ewentualne progi obrażeń (do ciebie się uśmiecham F:NV) wychodzą z papierowych wersji RPG. Stosowane po to, by postaci nie umierały od "widzimisię" mistrza gry. To nadal jest obecne, ale są tytuły, które od tego odchodzą. Doskonałym przykładem jest Dishonored (odnoszę się do I, nie do II - w nią nie grałem). Tam walka wygląda podobnie do tego co opisałem powyżej. Zgoda, to wciąż LPM, PPM - ale różni się jednym: trafienie=śmierć. Zarówno w przypadku gracza, jak i przeciwnika. Też nie zawsze, ale w przeważającej większości. Ta gra, bez mocy Odmieńca też by się obroniła, bo pojedynki wreszcie mają w sobie pasję i czuć ich znaczenie. Do tego dochodzi taktyka przeciwnika, który nie stoi w miejscu, nie atakuje "w twarz", a potrafi odejść parę kroków w bok, strzelić, zastawić się, wykorzystać błąd gracza, dobrze zablokować cios. Tylko finty nie widziałem.

Edited by kisiel231

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym też zwrócić uwagę, iż Todd mówił, że bardzo chciałby stworzyć TES osadzone w High Rock. Mówił, że High Rock miało być ogromnym górzystym klifem, ale w czasach TES II technologia nie pozwoliła na odpowiednie ukazanie tego w Daggerfallu. Nie pamiętam teraz, gdzie czytałem wywiad. Jakby ktoś znalazł to było by fajnie, bo może więcej ciekawych rzeczy dałoby radę z tego wyciągnąć. Wywiad był już po premierze Skyrim, więc myślę, że to właśnie Wysoką Skałę oglądaliśmy na teaserze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Arlekin napisał:

@Scouser no ale takich gór jak w Skyrimie nie było :D. Poza tym chodzi mi tutaj głównie o różnorodność bo takie zielone lasy, pola, pagórki nudzą się wolniej od szarych skał. Mody pokazały ile Skyrim zyskuje gdy doda się do niego więcej zieleni (choć mod przerabiający go na tropiki to już lekka przesada moim zdaniem). 

Atak dokładnie to które cechy ze wspomnianych gier byś połączył w jedną całość? Osobiście jedyne co bym dorzucił do Skyrima żeby być w pełni usatysfakcjonowanym to świat lepiej reagujący na działania bohatera (wspomniany wcześniej problem bycia arcymagiem i ciągłych rad by wstąpić do akademii),postacie z którymi można wejść w jakąś bliższą relację i mnie łażenia po często podobnych jaskiniach a więcej działania na otwartej powierzchni.

 

Na pewno postacie ich głębia z ME oraz serii Wiedźmina, natomiast w jaki sposób świat reaguje to na pewno można wziąć i z ME i z Gothica  - tu i tu jest kilka dobrych pomysłów. Do tego różnorodność zadań można by także brać z G1/2 aby było ciekawiej :)

Można by troszkę poprawić pojedynki (np. z najtrudniejszymi przeciwnikami ludzkimi - nie bestiami) ale bez przesady, w końcu to Elder of Scrolls, a nie symulator walki. Odnosząc się właśnie do postu kolegi "kisiel231" - Scrollsy nie powinny stawiać na walkę tylko tak jak dotychczas na klimat, postacie (tu może być lepiej bo niestety obecnie w SKyrimie nie jest dobrze) czy fabule (główna jest kiepska ale zadania poboczne całkiem dobre).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×