Jump to content

Santus Faustus I

Forumowicze
  • Content Count

    1,592
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Santus Faustus I last won the day on November 19 2019

Santus Faustus I had the most liked content!

Community Reputation

18 Neutralna

About Santus Faustus I

  • Rank
    Skalny Troll
  • Birthday 12/18/1987

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array

Recent Profile Visitors

29,834 profile views
  1. Są takie podstawy gdy powstało coś takiego jak katolicka nauka społeczna, która jest skierowana do wszystkich. W zlaicyzowanej wersji realizowała ją w XIX wieku w protestanckich Niemczech katolicka poprzedniczka dzisiejszej CDU. Głosowali na nią również protestanci i ateiści nie przestając być prywatnie protestantami i ateistami. A wiesz, dlaczego? Bo miała program skierowany do wszystkich. Za to homoseksualiści są do tego znakomici. Księża i siostry zakonne nie mogą wypowiadać o aborcji, bo ten temat ich nie dotyczy. Za to dotyczy taką Martę Lempart, zadeklarowaną lesbijkę w wieku takim, że już raczej nie zajdzie w ciążę. Albo dotyczy dajmy na to pary gejów. Jak oni się wypowiadają na temat aborcji, to już wszystko jest cacy? Słuchają za to dyktatu gości żyjących w innej bańce. Tej "postępowej". Całą istotą tego "postępu" jest to, żeby kopulować jak najwięcej we wszystkich konfiguracjach, ale tak, żeby nie było dzieci. Człowieka światłego od ciemnogrodu można odróżnić np. po tym, że założy sobie kawałek lateksu wiadomo na co. Postępowa kobieta od tej niepostępowej różni się tym, że ta pierwsza nałyka się jakiś pigułek. Kiedyś, żeby być człowiekiem światłym trzeba było coś wiedzieć, napracować się, naczytać, zdobyć doświadczenie. Dzisiaj to banalnie proste. Możesz absolutnie nic nie czytać, prawie nic nie wiedzieć. Masz się skupić na tym, co poniżej pasa. W żadnym ludzkim języku nie ma dość mocnych słów na wyrażenie poziomu mojej pogardy dla tej idei "postępu" (dla idei, ludzi należy dźwigać na wyższy poziom). Nie ma na całym świecie tyle flegmy i śliny, żeby wystarczająco ją opluć.
  2. Nie, nie tym. Oczywiście to TEŻ jest jak najbardziej dobre pole do działalności, ale to nie jest główne zadanie Kościoła. Są podstawy również do takiej działalności i to od dawna. Nie ma sensu wywalać z kopa od dawna otwartych drzwi. Jest coś takiego jak katolicka nauka społeczna, encyklika "Rerum novarum" Leona XIII, pośród grzechów wołających o pomstę do Nieba (czyli tych najgorszych) obok umyślnego zabójstwa i sodomii są zatrzymywanie zapłaty pracownikom oraz uciskanie, wdów, ubogich i sierot. Prawo świeckie zna coś takiego jak kodeks pracy i nie słyszałem, żeby ze strony władz kościelnych były rzucane jakieś gromy przeciwko jego istnieniu. Czym w takim razie przede wszystkim powinien zajmować Kościół? No cóż, Kościół wychodzi z pewnego prawdziwego założenia, że to życie na ziemskim padole i tak kiedyś się kończy. Teraz pytanie: co dalej? Jedni twierdzą, że dalej już nic nie ma. Kościół jednak głosi, że jest ciąg dalszy, trwa wiecznie i może przybrać formę baaaaardzo nieprzyjemną lub baaaaardzo przyjemną. Chodzi o to, żeby pomóc uniknąć tego pierwszego, a załapać się na drugie. Tym właśnie powinien w pierwszej kolejności zajmować się Kościół. Nie nadużywałbym tego przykładu. Splecenie bicza ze sznurków, którego używał Jezus trochę trwa i nie jest to jakaś broń mogąca wyrządzić krzywdę. Do tego cała "agresja" była skierowana przeciwko stołom czy bydłu, a nie ludziom. Tą akcję pod świątynią przedstawia się jak jakiś nagły, niekontrolowany atak szału. Nawet Mel Gibson w swojej "Pasji" zrobił tą głupotę. A w ogóle to Biblia jest głównie książką o duchowości i w tym kontekście należy w pierwszej kolejności ją interpretować. Dzisiaj też są takie małe handelki w świątyniach: ja zmówię codziennie przez tydzień cały różaniec (lub zrobię coś innego, dam na biednych czy inne takie), a Ty mi Boże dasz za to coś, może zdrowie, może lepszą pracę, może żonę. Można też popatrzeć przez ten fragment na to, co się dzieje np. w marketach wokół Bożego Narodzenia. Święto zakupów i żarcia, a Jezus idzie w odstawkę. Już papież Pius V zalecał bezwzględne wywalanie takich ze wszelkich stanowisk i przekazywanie ich władzy świeckiej. I to bez prawa powrotu. Trzeba to tylko wprowadzić w życie. Byli sobie ochrzczeni, chodzili na religię, ale wiernymi to bym ich nie nazwał. Wierni siedzieli wtedy w kościołach. Chrzest nie kasuje wolnej woli. Daje to, że ochrzczony może przystąpić do spowiedzi, komunii, bierzmowania, może zostać księdzem lub siostrą zakonną w przypadku kobiet lub może wziąć ślub kościelny. Albo może zupełnie sobie ten fakt chrztu olać i żyć jakby żadnego chrztu nie było. Nazywanie kogoś takiego wiernym to nadużycie. Nie są, bo to rzecz karalna. Za złośliwe zakłócanie nabożeństw w skrajnych przypadkach można iść nawet na 2 lata za kratki. I dziwię się, że jakiś Robert Bąkiewicz z kolegami muszą robić to, co powinna robić policja i to na oczach funkcjonariuszy, którzy stoją jak kołki, żeby nie powiedzieć gorzej. Chłopaki wykazali się większą przytomnością umysłu niż zawodowi policjanci. Nie potraktowali tych chcących się wedrzeć do kościoła jak jakiegoś dresiarza ze sprayem w ręku odwróconego w kierunku ściany, a tak właśnie powinni do tego podejść. Przecież to jest oczywiste, co chcieli zrobić i co by zrobili, gdyby im pozwolono wejść.
  3. Podtrzymuję com napisał z drobną zmianą. Jarosław Kaczyński nie urodził się wczoraj ani nie jest od wczoraj w polityce. Ci co teraz protestują i tak pewnie nie głosowali na PiS (może z nielicznymi wyjątkami) ani na niego nie zagłosują. Wy to wiecie, ja to wiem i on też to doskonale wie. To rolnicy mogą zagłosować na PiS lub nie i to ich postulaty mają znaczenie. Co prawda żaden z tych protestujących pewnie nie zagłosuje na PiS, ale w praktyce oni wszyscy grzecznie i posłusznie pracują na jego rzecz nie zdając sobie z tego sprawy. Tak jak wtedy, tak i dzisiaj temat aborcji został wywołany celowo do przykrycia innych paskudnych rzeczy. Trzeba olać to orzeczenie i ten temat teraz i obserwować otoczenie: co jest przepychane w międzyczasie i co się dzieje na świecie, a w szczególności za oceanem. Jak prezes dożyje do końca kadencji, to może i tak, ale to nie jest takie pewne. Jak umrze, to co wtedy? Kościół lobbował za zakazem aborcji, bo ma do tego prawo, choć niektórych jak widać to widać bardzo boli. Tak samo jak mogą lobbować różne organizacje feministyczne. Są demokratami, ale tylko pod warunkiem, że prawo zmienia się w jednym kierunku. Jak jest spełniony postulat drugiej strony, to jest wściekłość i oburzenie. Tacy z nich demokraci.
  4. I właśnie dlatego te protesty to strata czasu. Jak ze względów politycznych został wydany taki, to ze względów politycznych może zostać cofnięty i wydany inny. Po takim cofnięciu te protestujące dzisiaj będą gadać "myśmy sobie wywalczyły". Otóż nic sobie nie wywalczyły wcześniej podczas "czarnych protestów", ani nie wywalczą teraz. Decydują względy polityczne, a nie głos ulicy. Ktoś ją tam umieścił, ale kto ją stamtąd zdejmie? Nie, teraz trybunał może robić sobie co chce. Może posłuchać sugestii prezesa (ale tylko sugestii) lub nie i wielki prezes nic im nie może zrobić. To nie posłowie i nie będą startować w wyborach parlamentarnych. Groźba wyrzucenia z partii czy choćby umieszczenie ich na "gorszych" miejscach na listach wyborczych nie zrobi na nich wrażenia. Inna z kolei, że chodzi o przepchnięcie przymusowego szczepienia na covida, ustawy Bezkarność+ czy innych takich uderzających absolutnie we wszystkich. Cokolwiek by to nie było, to właśnie dlatego nie chcę w tym czasie rozmawiać o aborcji jako takiej, o jej dopuszczalności, godziwości, kiedy zaczyna się życie i takie tam. To nie jest do tego dobry moment. Zastanawiam się, ilu z protestujących zostało ochrzczonych i chodziło w szkole na religię. Pewnie dość sporo co pokazuje jakość katechez. Czytałem też świadectwo pewnego księdza (na FB, jak mi się będzie chciało tego szukać, to wkleję) o tym, jak przygotowywał złotą młodzież do bierzmowania i jak chłopcy w kościele puszczali nadmuchiwane prezerwatywy z napisem "szatan jest panem". Ostatecznie część nie dopuścił, bo traktował siebie, wiarę i tą młodzież poważnie. Potem przyszli do niego tatusiowie tych chłopaków wyklinając go i grożąc pobiciem. Taki to obraz "letnich" katolików". Proponuję więcej gitarek, pląsów przy ołtarzu i rozwodnionego "nauczaniia".
  5. Jarosław Kaczyński to zajadły zwolennik tego "kompromisu aborcyjnego". Robienie z niego jakiegoś zajadłego antyaborcjonisty jest jednym, wielkim nieporozumieniem. To, że taki wyrok zapadł może oznaczać 3 rzeczy: 1. Po prostu nie mógł być inny i jest bez znaczenia, kto aktualnie jest przewodniczącym, jak stwierdził nawet Andrzej Rzepliński. 2. Jarosław Kaczyński w rzeczywistości nie kontroluje TK i wszyscy protestujący domagają się w istocie posłuszeństwa sędziów wobec Jarosława Kaczyńskiego. 3. Kontroluje, ale coś naprawdę wielkiego kalibru przycisnęło go i wyrok musiał być właśnie taki pomimo osobistych przekonań nadprezesa. Co to mogło być? Nie wiem, ale trzeba na to bardzo uważać. Czy w istocie Kaja Godek i Marta Lempart są w jednej drużynie? Coś mi tu bardzo śmierdzi. 4. Punkty 1 i 3 się pokrywają, ale z jakiś powodów taki wyrok został wydany akurat teraz. PiS już uwalał antyaborcyjne inicjatywy obywatelskie odrzucając je i odsyłając do jakiś podkomisji. Kościół miał przez cały ten czas dokładnie to samo stanowisko. Czemu wcześniej rządzący mieli je w nosie? Tak urósł w siłę, że nagle musieli zacząć się z nim liczyć? Do tego przecież wcale nie trzeba być wierzącym, żeby nie popierać tych protestów.
  6. Chodziło mi o to, że PiS próbuje być nową sanacją, ale w praktyce wychodzi im taki powierzchownie ochrzczony Gomułka albo Gierek, to tak jakby ktoś miał wątpliwości i zobaczył jakąś niespójność w tym co wcześniej napisałem. Co do samego Jarosława Kaczyńskiego, to należy odstawić bajki dla niegrzecznych KOD-owców o "szeregowym pośle". To cwany facet zdający sobie sprawę z tego, ile REALNIE posiada władzy ktoś taki jak prezes zwycięskiej partii politycznej (a nie żaden "szeregowy poseł").
  7. Nie byłbym bym taki pewien, że to oczywiste. Mieszkam na wsi i mam na co dzień do czynienia z elektoratem Andrzeja Dudy. To poczciwi ludzie, ale na polityce i gospodarce się nie znają i wierzę, że oni rzeczywiście mogliby uwierzyć w to, że głosy z pierwszej tury przechodzą na drugą. My możemy się z takiego tekstu śmiać, ale oni byliby w stanie potraktować to poważnie. Pani Witek zrobiła bardzo rozsądnie z ich punktu widzenia. Słucham co wierni wyborcy PiS i Andrzeja Dudy mówią i jest to zgroza i martwica mózgu. Dzięki nim coraz bardziej utwierdzam się w swoim antydemokratyzmie. Stanisław Żółtek był najciekawszą propozycją. Tylko jakby wygrał i leciał z wizytą do jakiegoś azjatyckiego kraju, to trzeba by było tłumaczyć, że on się naprawdę tak nazywa i nie jest to próba obrazy kogokolwiek, gdyby dotarło do tamtych ludzi co oznacza jego nazwisko. Dla mnie Andrzej Duda jest niewybieralny (podobnie jak Rafał Trzaskowski, ale on z innych powodów) ponieważ mając więcej niż 13 lat wstąpił do czegoś takiego jak piekłoszczka Unia Wolności razem z ziółkami typu Bronisław Geremek. To nieusuwalne piętno hańby. Ich wzorem i inspiracją jest przedwojenna sanacja i piłsudczyzna. Tylko Józefa Piłsudskiego im brakuje. PiS to ochrzczony Gomułka lub Gierek, a nie żaden XIX wiek. Co do Konfederacji jestem sceptyczny, ale popieram ich decyzję o zorganizowaniu się w jeden osobny ruch zamiast rozproszenia się po PiS lub PO. Być może jeśli w następnych wyborach nie wejdą, to ten ruch się rozpadnie.
  8. Niestety nie znalazłem odpowiedniego działu, w którym mógłbym o to spytać, dlatego napiszę tutaj. Zwłaszcza, że pamiętam jak sam o tym pisałeś. Chciałem zapytać, czy jest możliwość napisania własnego felietonu do CDA? I jeśli tak, to gdzie i do kiedy miałbym go nadesłać? Być może byłby to felieton polemiczny z twoim, ale niekoniecznie.
  9. Popieram decyzję o przesunięciu premiery, ale oby to był ostatni raz. Pewnie i tak znajdą się jakieś drobne błędy, ale tak to już jest. Czasami po prostu trzeba odpuścić i wydać co jest. Wszystko w granicach rozsądku. Dopieszczanie jest dobre, usuwanie błędów jest dobre, ale w pewnym momencie trzeba powiedzieć stop. Efekt jest świetny, błędów jest mało i nie wpływają jakoś na rozgrywkę i to wystarczy. Nikt nie jest doskonały ani żaden twór, który wyszedł spod ludzkiej ręki nie może być doskonały i niezawodny. Nie wymagajmy niemożliwego.
  10. Fallout miał 3 części: pierwszą, drugą i Tactics będący rozwinięciem systemu walki. Reszta to inne gry próbujące podpiąć się pod markę. Fallout to rzut izometryczny, S.P.E.C.I.A.L., umiejętności postaci niezależne od jakichkolwiek naszych własnych (celowanie, minigierki przy otwieraniu zamków, skradanie się, zgadywanie haseł). NV dodatkowo jest okropnie drętwe. Bethesda mogłaby stworzyć własną serię post-apo bez podpinania się pod markę Fallouta i mogłoby to być nawet niezłe (NV jest wyjątkowo od Obsidianu - wiem o tym) lub powinni całkowicie skupić się na swojej autorskiej serii TES. To od zawsze były RPG z pierwszoosobowym widokiem no i git - tak też można. Nie jestem wrogiem tej perspektywy w grach RPG. Tylko to nie będzie Fallout.
  11. Nie ma takiej ustawy ani nikt takiej nie proponuje. Nie powtarzaj tych głupot. Nie chodzi o zakaz edukacji seksualnej, a zakaz namawiania małoletnich do podejmowania takowych aktywności, zachęcania ich do tego. To powinno być karalne. I napiszę tak na wszelki wypadek - to nie jest projekt "pisowski", a obywatelski, wysunięty przez Fundację Pro - Prawo do Życia. To po prostu niewiarygodne, że wielu uważa tą formację za jakąś opcję wręcz fanatyczne katolicką, niepodległościową, niemal nacjonalistyczną. I to zarówno pośród ich zwolenników jak i przeciwników. Ile jest warta taka opinia, to pokazali przy wyborze przewodniczącego komisji ds. rodziny. Katolik by się zwyczajnie bał poprzeć kogoś takiego jak ta pani przewodnicząca. Zwłaszcza, będąc w sytuacji takiego prezesa Jarosława Kaczyńskiego: stary, schorowany, umierający i któremu już psu na buty te małe sukcesy polityczne. Katolik bałby się sądu od którego wyroku nie można odwołać się do żadnego Strasburga. Ci z tej lewicowej koalicji mają przynajmniej więcej uczciwości ideowej niż PiS. Przynajmniej nie udają jakiś pobożnych katolików.
  12. Conan Exiles ma też tryb single. Właściwie gram w to głównie na singlu. Doskonałe do odstresowania się, eksploracja świata jest świetna, w trybie na jednego gracza można sobie poustawiać odpowiednio wszystkie parametry tak, żeby zminimalizować wszelkie nudniejsze elementy, ale żeby gra była wielkim wyzwaniem tam, gdzie trzeba. Teoretycznie jest to gra stworzona do rozgrywki wieloosobowej, ale ja wolę grać samemu. Mniej nerwów i to ja ustalam zasady.
  13. Trans-Fuzja, organizacja pana Żaka i CD Projekt Red. Mam nadzieję, że pomogłem. Tak, jeśli słowo "zmiana" kojarzy mu się z czymś nagłym, to może nie słyszał o czymś takim jak teoria ewolucji lub słyszał, ale ją odrzucił. Inspiracji czego? Wynurzeń pana Żaka? Najstraszniejsze jest to, że najprawdopodobniej ich nie porzucał ponieważ ich nie brał. Chyba, że się mylę i brał. Tego nie wiem na 100%. Po prostu z góry nie podejrzewam nikogo o takie rzeczy.
  14. Czytam z takim śmiechem przez łzy. Przykro patrzeć jak mój ulubiony magazyn dla graczy na własne życzenie wpada w taki dół upodlenia. CDPR też nie lepszy. Ci ludzie tłumaczyli się z zarzutu o coś, co nie istnieje. Jak zwykle najciekawsza była ramka. Samo to, że pytaliście kogokolwiek z T-F jak pisać o pewnych rzeczach już nie świadczy o was dobrze. Natomiast końcówka "Te i inne uwagi uwzględniliśmy, rzecz jasna, przy pisaniu tego tekstu." to jest spadnięcie na dno. Pytaliście o zdanie samozwańców i ideologów, a nie przedstawicieli takich osób. Na to, co ten wasz rozmówca wygadywał właściwie byłaby tylko jedna odpowiedź: zmień dilera albo całkiem odstaw te piguły, ale obawiam się, że nie był pod wpływem żadnej zakazanej substancji i to jest najbardziej przerażające. Był to przykład tzw. "zwrotu lingwistycznego", po którym zaczęto przypisywać słowom nową funkcję niż dotychczas. Zamiast opisywać nimi rzeczywistość niektórzy uwierzyli, że można ją za ich pomocą kształtować. Kiedyś mówiło się na to "magia". Tak, końcówka w nazwie bardzo dużo zmienia w samej istocie zjawiska. "Zmiana" oczywiście wskazuje na coś natychmiastowego, nie ma zmian stopniowych i powolnych. Widzę, że rozmawialiście z kreacjonistą. Mam nadzieję, że kiedyś wyjdziecie z tego bagna w jakie wpadliście.
  15. Lepiej. Po co ściągać SE? Weź to wywal i graj w normalnego Skyra. Poszukaj sobie np. modów na zamianę smoczych dusz na punkty umiejętności. Tropical Skyrim też jest w pompkę. Tylko ten na zamianę imperialnych pancerzy na konkwistadorskie nie działa to sobie go daruj.
×
×
  • Create New...