Skocz do zawartości

Arlekin

Forumowicze
  • Zawartość

    664
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    7

Arlekin wygrał w ostatnim dniu 22 Wrzesień

Arlekin ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

44 Dobra

1 obserwujący

O Arlekin

  • Ranga
    Elf

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jeśli dobrze rozumiem to chciałbyś by były również rozbudowane bitwy? W takim razie coś z serii Total War może Ci się spodobać bo tam ten element jest dobrze rozbudowany obok zarządzania swoim królestwem/państwem na mapie taktycznej.
  2. Jeśli chcesz grę z rozbudowanym zarządzaniem królestwem to może któraś z części Sid Meier's Civilization? Pytanie tylko czy turowy system rozgrywki Ci nie przeszkadza? Z innych strategii z rozbudowanym tym aspektem przychodzi mi jeszcze do głowy seria Total War (osobiście grałem tylko w Medieval II ale jest tam całe zarządzanie królestwem). Jeśli mniej chcesz skupiać się na walce a bardziej na samym zarządzaniu to może coś z serii Anno (na przykład Anno 1404) przypadnie Ci do gustu.
  3. @Coenn dzisiaj też to działa w niektórych grach. Słyszałem o gościach, którzy w PUBG włączają najniższe ustawienia bo tam nie ma trawy więc widać przeciwnika, któremu wydaje się, że jest w niej schowany . Co prawda twórcy starają się jakoś przeciwdziałać takim działaniom. Nie pamiętam czy to w PUBG czy ARMA jest taki patent, że jeśli przeciwnik jest ukryty ale na niskich ustawieniach tego nie widać to gra symuluje to poprzez obniżenie jego rzeczywistego położenia względem tego co widzi gracz. Czyli w skrócie - żeby ustrzelić główkę trzeba przycelować ciut niżej.
  4. @Scouser nie musisz wcale znać pierwszej części Divinity gdyż historia nie jest kontynuacją wydarzeń. Co ciekawe niby jest to druga część a fabuła jest osadzona około tysiąca lat po wydarzeniach z poprzedniczki i czasowo bliżej jej do starutkiego już Beyond Divinity. Poza tym druga część poprawia wiele błędów na które wielu graczy narzekało w części pierwszej. Czy więc warto poświęcać czas gorszej wersji? Co do wyboru między Pillars a Divinity to myślę, że główną kwestią jest tutaj to czy wolisz walkę turową czy bardziej klasyczno-rpgową. Jeśli zdecydujesz się na Pillars to tutaj bardziej należy zacząć od pierwszej części gdyż "dwójka" jest bezpośrednią kontynuacją historii. Za długo nie grałem w obie więc lepiej żeby fachowej porady udzielił Ci ktoś lepiej obeznany z tematem. Osobiście preferuję rpgi akcji pokroju Wiedźmina czy seri Elder Scrolls a w takie klasyczne grywam tylko czasem dla odpoczynku od nadmiaru akcji i mam bardzo duże problemy z ukończeniem ich. Najdłużej do tej pory wytrzymałem chyba przy pierwszym Dragon Age (a widzę, że u Ciebie czeka w kolejce) i w sumie jedyne, które ukończyłem to obie odsłony Kinght of The Old Republic (jednak to głównie przez fabułę, uniwersum Gwiezdnych wojen i wszechobecną ciemną stronę mocy). Z mojej strony więc najbardziej polecam, którąś z tych gier. Piszesz, że będziesz grał głównie w łikendy i zastanawiam się czy nie będzie Ci trudno po tych kilku dniach wkręcić się z powrotem w rozgrywkę i przypomnieć sobie mechaniki, które w nich funkcjonują. 47 pisał, że dla niego najlepszym izometrycznym rpgiem jest Original Sin II i nie jest w tym osamotniony bo gra w ubiegłym roku zgarnęła masę nagród więc coś w niej jest . Na pewno prezentuje się o wiele bardziej nowocześnie niż Pillasry.
  5. To przychodzą mi do głowy SpellForce 3 (ciekawy miks RTSa z RPG) oraz Northgard (świeży tytuł). Poleciłbym jeszcze dowolny tytuł z serii Total War ale tutaj skala bitew i całej rozgrywki jest większa i nie wiem czy Ci to się spodoba. Natomiast niewątpliwym plusem jest różnorodność światów w tej serii bo możesz wejść w klimaty imperium Rzymskiego ( Total War: Rome II), azjatyckie (Total War: Shogun 2), średniowieczne (Medieval), XVIII wiek rewolucji przemysłowej (Empire), wojny napoleońskie (Napoleon) czy nawet fantasy (Total War: Warhammer II). Każdy więc może znaleźć dla siebie coś miłego . Z takich starych już gier polecę jeszcze Black & White 2. Jak dla mnie do dzisiaj jest to najbardziej wyjątkowa strategia i choć nie jestem fanem tego gatunku to do tej do dzisiaj wracam co jakiś czas. Zawiera dużo ciekawych mechanik w tym wielkiego zwierzaka, który opiekuje się miastem i wychowujemy go od małego tak by był okrutnym wojownikiem lub potulnym budowniczym. Również drogi do zwycięstwa są dwie: zła - gdy decydujemy się zniszczyć przeciwnika, dobra- gdy pokonujemy go dzięki dobremu zarządzaniu miastem i ściąganiu ludzi na naszą stronę.
  6. @AgresiveBeer jeśli chodzi o strategie to idealną alternatywą dla World in Conflict jest Company of Heroes zarówno pierwsza jak i druga część. Napisałeś tylko, że mogą być też gry przed premierą więc nie wiem czy interesują Cię stare gry ale jeśli nie ma ograniczeń to polecam też Soldiers: Ludzie Honoru. Nie przepadam za RTSami, zwłaszcza w klimatach drugiej wojny światowej ale ten mnie pochłonął na długie godziny Z jeszcze nowszych może spodobać Ci się Sudden Strike 4 ale nie grałem więc nie mogę ocenić czy dobra. Zbiera jednak dobre oceny więc może Ci się spodoba. Jeśli chodzi o strategie w stylu Stronghold Legends to chodzi Ci żeby było średniowiecze, rozwój miast i armii? Może być fantasy czy chcesz żeby było utrzymane w bardziej realistycznym klimacie? Tak na marginesie jeszcze napiszę, że jeśli nie grałeś w Starcrafta II a lubisz RTSy to jest on teraz dostępny za darmo. Może nie te klimaty co chcesz ale co szkodzi spróbować skoro jest za darmo prawda?
  7. Arlekin

    Wiedźmin/Witcher (seria)

    To już jest kwestia indywidualna. Osobiście nie lubię książek powstałych na podstawie filmu/gry lub dziejących się w jego świecie i znam dużo osób, które również unikają tego typu literatury. Rozumiem jednak, że wiele osób (może nawet więcej niż tych, które uważają podobnie jak ja) ma odmienny pogląd i to gra jest tym co zachęca je do przeczytania. Mimo wszystko rozumiem zdenerwowanie autora. To tak jakby ktoś wynalazł jakiś przydatny wynalazek a za jakiś czas przeczytałby, że ktoś już wcześniej to wymyślił a on się tylko na nim wzorował. Nie wkurzyło by to kogoś? A, że swoje opinie wyraża w taki a nie inny sposób, który ludzie często odbierają jako gburowaty i oburzają się? Cóż taką ma osobowość. Myślę, że w wielu wypadkach ludzie zbyt serio traktują to co mówi na czele z jego wypowiedziami na temat gier i co sądzi o ludziach, którzy w nie grają. Pamiętajmy jednak, że to człowiek mający 70 lat a więc z pokolenia dla którego komputery i wszelaka rozrywka elektroniczna to dziecinada i strata czau.
  8. Arlekin

    Wiedźmin/Witcher (seria)

    Zapewne REDzi będą chcieli wyjaśnić sprawę jak najszybciej. Myślę, że będzie to z korzyścią dla wszystkich. Jeszcze tylko odniosę się do słów Sapkowskiego, że gry narobiły mu smrodu. W tym wypadku głównym zastrzeżeniem autora było (moim zdaniem bardzo słusznie) ukazanie się wydania całej serii książek z grafikami z gry (konkretnie z Zabójców Królów), przez co dla osób nieobeznanych z tematyką wyglądało to jakby książki powstały na podstawie gier. Nie ma się więc co dziwić oburzeniu pana Andrzeja w tej sprawie. Kto by się nie oburzał gdyby poświęcił na coś wiele lat swojego życia a po świecie krążyła by opinia, że jest to jedynie fanfik? Zupełnym już nieporozumieniem jest fakt, że we wspomnianym wydaniu na dwóch okładkach przedstawione są postacie, które w świecie książki nie istnieją a na jednej okładce figuruje postać, której na przestrzeni całej sagi poświęcone jest jedno zdanie.
  9. Arlekin

    Wiedźmin/Witcher (seria)

    @kisiel231 racja ale właśnie problemem tutaj jest to, że nie znamy pełnej treści umowy bo nie została ona nigdzie opublikowana. Nie wiadomo więc na ile roszczenia Sapkowskiego są prawomocne. Według niektórych źródeł nie było tam wcale zgody na wyprodukowanie ilości gier pod marką Wiedźmina, którą mamy obecnie. Jedni twierdzą, że zgoda była tylko na pierwszą część i reszta powstała bezprawnie a inni, że trylogia jest zgodna z umową ale już gry, które ukazały się po niej łamią umowę. Dopóki nie zostanie upubliczniona cała umowa, lub rzetelna wypowiedź na temat tego co dokładnie było jej przedmiotem, możemy sobie tylko gdybać. Dziwić się Sapkowskiemu? Ja się mu nie dziwię. Nie wierzę, że ktokolwiek dobrowolnie zrzekł by się okazji do zarobienia grubych milionów. Poza tym jest jeszcze jedna ciekawa kwestia. CDP twierdzi, że są oni jedynymi i całkowitymi właścicielami marki Wiedźmin. Jednak z tego co mi wiadomo to o prawa do ekranizacji rozmowy toczyły się głównie z panem Sapkowskim. Prawa autorskie to trudna rzecz i jeśli w umowie były jakieś niejasności to cała sprawa może się ciągnąć bardzo długo. W takim wypadku REDzi sami będą sobie winni, że niedopilnowani szczegółów umowy. Ja tylko liczę, że obie strony dogadają się bez pozostawiania smrodu po całej sprawie i za kilka lat pojawi się nowy, kapitalny rpg w świecie Wiedźmina.
  10. Arlekin

    Wiedźmin/Witcher (seria)

    Cóż sytuacja jest dziwna ale wstrzymałbym się jeszcze od osądzania Sapkowskiego. Zbyt wiele jest niewiadomych w całej sprawie. Przede wszystkim nie wiadomo jakie zapisy widniały w umowie między pisarzem a REDami i na co się zgadzał. Jedna teoria głosi, że umowa była bardzo ogólnikowa i chaotyczna przez co można wiele jej elementów interpretować na różne sposoby. Bardzo możliwe więc, że jakiś pełnomocnik Sapkowskiego dorwał się do tej umowy i wyczaił, że jest okazja na wyciągnięcie dobrej kasy. Czy należy w takiej sytuacji winić pisarza jeśli ma szansę zarobić tak potężną kwotę, z którą mógłby żyć wygodnie do końca życia? Tym bardziej, że polscy pisarze nie mają tak różowo jak w Ameryce. Przykład postawy Brandona Sandersona, który twierdzi, że oddał by za darmo prawa do któregoś ze swoich światów jest więc zupełnie czymś innym. W Stanach najlepsi pisarze mogą z jednej sagi wyciągnąć kilkadziesiąt milionów dolarów. U nas przy tym pisarze zarabiają grosze. Ciekawy jestem czy pan Sanderson nadal byłby taki szczodry gdyby przyszło mu tworzyć w naszych realiach. Zresztą jeśli mnie pamięć nie myli to ktoś już zakupił prawa do ekranizacji Archiwum burzowego światła i nie było nic wspomniane żeby pisarz oddał prawa za darmo.
  11. Po nieudanej przygodzie z Fortinte: Battle Royale stwierdziłem, że szybkie strzelanki sieciowe to za wysokie progi jak dla mnie i postanowiłem postrzelać coś w singlu Ostatnio czytałem dużo książek Sci-Fi z podróżami kosmicznymi i szukałem czegoś w tym klimacie. Aż tu sobie przypomniałem, że przecież jeszcze Mass Effect 3 czeka na ogranie . Na razie jestem po wstępie i pierwszej misji. Nie zauważyłem jakichś znaczących różnic w stosunku do poprzedniczek poza bardziej wytapetowaną Ashley .
  12. Arlekin

    Czy pójdą? III

    Przepraszam za jedne post pod drugim ale chciałem zwrócić uwagę . Ostatnio natrafiłem na Dauntless. Chciałbym wypróbować ale trochę się boję o wymagania sprzętowe. Niby mam i5 8400 i 8 GB RAM ale na razie przez kilka miesięcy jestem zmuszony do siedzenia na integrze (Intel UHD 630). Da radę na niej odpalić tą grę? Na razie próbowałem odpalić Far Cry 4 i Primal i na niskich dało by radę grać przy około 30. Fortnite za to działa fajnie. Do Dauntless nie znalazłem nigdzie oficjalnych wymagań. Grał ktoś i może się wypowiedzieć?
  13. Arlekin

    Wiedźmin/Witcher (seria)

    Szczerze mówiąc najbardziej co mi się podoba w Wojnie Krwi to ilustracje Grzegorza Przybysia, który jest jednym z moich ulubionych współczesnych artystów
  14. @Neal1024 Tak sobie myślę, że może też przypadło by Ci do gustu Escape from Tarkov. Powolniejsze tempo i większe nastawienie na grę zespołową a także ciekawy rozwój postaci. Dodatkowo w pełni darmowa więc nic nie tracisz jeśli Ci się nie spodoba @Tesu masz dużo racji ale dotyczy to kogoś kto regularnie gra lub zamierza grać regularnie w multi. Jeśli chodzi o niedzielnego gracza, który raz na jakiś czas chce wskoczyć na kilka godzin i później odstawić na kilka dni na takie rozwinięcie umiejętności nie ma co liczyć. W takiej sytuacji wiele gier zamiast bawić staną się męczarnią. Ja przeżywam teraz taką sytuację z Fortnite: Battle Royale. Zainstalowałem żeby raz na jakiś czas wieczorkiem rozegrać sobie kilka meczyków przed spaniem i jestem bliski by ją usunąć bo po tygodniu jedyne co czuję podczas grania to frustracja i zdenerwowanie. A jednak gra się po to żeby czerpać z tego przyjemność.
  15. Warto też pamiętać, że tempo rozgrywki zależy też w dużej mierze od rodzaju mapy. Na większej, z otwartymi przestrzeniami będzie ono wolniejsze niż na małej, ciasnej z dużą ilością uliczek czy budynków. Wolniejsze tempo z tego co wiem jest w Armie. Jednak to nieco inny typ rozgrywki, bardziej symulacyjny ale może akurat Tobie by się spodobało.
×