Arlekin

Forumowicze
  • Zawartość

    401
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

O Arlekin

  • Tytuł
    Człowiek

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0
  1. @seba a którą część Football Managera polecasz najbardziej? Czasem łapię się na tym grając w Fifę że wolałbym nie sterować zawodnikami w trakcie meczu a jedynie skupić się na zarządzaniu (tak wiem jest szybki mecz ale to nie to samo). Jest jakaś duża różnica między kolejnymi edycjami (oczywiście chodzi mi o Football Managery) czy przeważnie zmiany są kosmetycznie i głównie sprowadzają się do aktualizacji składów i poprawy grafiki?
  2. @Kryst834 myślę że da radę choć na fajerwerki graficzne nie licz
  3. @trzpelek wież mi nawet gdy gra się z komputerem na poziomie który jest dla ciebie wyzwaniem i z rywalami z górnej półki mecze zamieniają się w prawdziwą bitwę, taka sytuacja też powoduje co najmniej chęć wywalenia klawiatury czy pada przez okno. Rozegrałem ten mecz po kilku dniach ponownie i przewaliłem 1:0. Teraz za każdym razem poważnie się waham przed wpuszczeniem na boisko Rubena Nevesa który był bohaterem całej tej sytuacji i mimo że gra mi się nim na prawdę dobrze to dość często łapie kontuzje
  4. niestety wątpię żeby Ci płynnie działała. Jedyne co w miarę mieści się w minimalnych wymaganiach gry to karta graficzna
  5. Pewnie już tutaj nikt nie gra w Fifę 15 bo wszyscy dawno przerzucili się na nowsze wersje ale ja z racji słabego sprzętu mam i dalej gram. Dzisiaj trafiłem na głupi błąd w grze który trafił się mi po raz pierwszy i tak mnie wkurzył że aż muszę o nim napisać. Otóż gram sobie w karierę i z Newcastle United zrobiłem potęgę na poziomie Realu. Nie udało mi się jeszcze wygrać tylko ligi mistrzów. No i gram sobie mecz ćwierćfinałowy z Barceloną. Poziom wyrównany ale trochę na farcie udaje mi się wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Siedemdziesiąta piąta minuta i dokonuję ostatniej zmiany. Parę minut później zaczyna się koszmar. Mój pomocnik doznał kontuzji na tyle poważnej że musi zejść. Gra więc automatycznie przenosi mnie do ekranu zmiany zawodników. Niestety wykorzystałem już wszystkie zmiany ale gry to nie obchodzi. Gdy chcę wrócić do meczu bez ściągnięcia kontuzjowanego zawodnika to wyskakuje komunikat że muszę zrobić zmianę ale gdy chcę ją zrobić to komunikat że wykorzystałem wszystkie zmiany i koło się zamyka. Jedynym wyjściem było Alt + F4 i utrata dobrego wyniku. Ja rozumiałbym gdyby takie coś było w Fifie z przed dziesięciu lat ale w piętnastce? Przecież od lat powinna być wprowadzona zasada że jak nie ma zmiany już to drużyna kończy w dziesiątkę i tyle. Ehh rozpisałem się ale wkurzyłem się no. Miał ktoś taką sytuację w którejś z nowszych odsłon? Ciekawi mnie czy to poprawili.
  6. @trzpelek napisać że masz dwurdzeniowy procesor to tak jakby ktoś cię prosił o adres a ty byś powiedział że mieszkasz w mieście. Napisz dokładnie model
  7. Oficjalnie Kingdom Of Amalur wyszło po angielsku jednak na internecie bez problemu znajdziesz nieoficjalne spolszczenie. Rozumiem Cię doskonale bo dla mnie również to czy gra jest dostępna w języku polskim jest ważnym elementem. W tym wypadku pierwszy raz grałem po angielsku, po jakichś dwóch latach - gdy już było dostępne spolszczenie- zagrałem ponownie i miałem o wiele większą frajdę. Polonizacja jest na całkiem dobrym poziomie więc spokojnie kupuj.
  8. @Reant myślę że pod względem eksploracji nowy Assassyn powinien Cię zadowolić, zwłaszcza w tej części autorzy postanowili rozwinąć warstwę rpg. Jeszcze sprecyzuj co dla Ciebie jest grą nowszą bo dla niektórych jest to gra z tego roku a dla innych w tym pojęciu mieszczą się gry 5 lat do tyłu. Jeśli chodzi o Elexa to zastanowiłbym się czy lepiej nie poczekać kilka miesięcy z jego zakupem bo gra niestety jest dość mocno zabugowana. Będę bardzo mało oryginalny i polecę Ci Wiedźmina 3 jeśli jeszcze nie grałeś, tam na prawdę wątek główny można odłożyć na długie godziny i cieszyć się zadaniami pobocznymi które są świetnie zaprojektowane. Polecę jeszcze jedną grę która nie jest tak nowa bo wydano ją w 2012 roku i jest to tytuł (niestety) już dość mocno zapomniany - Kingdom Of Amalur: Reckoning. W skrócie to takie połączenie Fable i Skyrima bądź Obliviona. Piękny, baśniowy ,otwarty świat, różne gildie do których można się przyłączyć , wybory moralne w questach zarówno głównych jak i pobocznych, bardzo dobry system walki oparty na zręczności gracza. Jak dla mnie był to jeden z najlepszych rpgów w jakie grałem w życiu i gorąco polecam każdemu fanowi rpg akcji
  9. ostatnio skończyłem Bioshocka Ifinite i muszę przyznać że jest to jedna z najlepszych historii jakie widziałem nie tylko wśród gier ale też filmów. Sama rozgrywką również przyjemna, pełna pięknych i niezwykle ciekawie zaprojektowanych lokacji oraz przeciwników. Strzelanie jest przyjemne chociaż bronie nie dawały poczucia mocy i całą grę przeszedłem używając jednego karabinu. Również ulepszanie postaci troszkę mnie rozczarowało bo o ile eliksiry zwiększające zdrowie, tarczę czy moc są ok to bonusy do parametrów nie były jakoś ciekawe i całą grę używałem tych pierwszych i chyba tylko raz jeden zmieniłem. Również moce niezbyt mnie zachęcały do balansowania nimi i cały czas korzystałem jedynie z podpalania. Gra jest też dość łatwa i grając na trudnym zginąłem jedynie raz. Wrażenie artystyczne jednak przyćmiewa niedostatki i po ukończeniu gry chciałem tylko w kółko słuchać utworu Will The Circle Be Unbroken. A obecnie pogrywam sobie w Cuphead i przyznam że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Fajne jest tu uczenie się zachowań przeciwnika i szukanie sposobu jak efektywnie unikać jego ataków. W ostatnich latach gry nieco mnie rozleniwiły i przy trudnościach z jakimś przeciwnikiem zaczynałem szukać na internecie sposobów na jego pokonanie. Ta gra sprawiła że znowu chcę sam wyszukiwać tych sposobów i cieszę się jak dziecko gdy za pierwszym podejściem ginę po kilku- kilkunastu sekundach a za trzydziestym rozwalam gościa bez draśnięcia.
  10. @NaBekonie tutaj ciężko powiedzieć, niby mogło by działać na najniższych ustawieniach. Niestety z doświadczenia wiem że gry z serii AC tuż po premierze mają słabą optymalizację i często nawet na mocnych sprzętach potrafiły mieć spadki płynności. Jak jest z tą częścią nie wiem do końca ale słyszałem kilka opinii ludzi narzekających na optymalizację właśnie. Jeśli koniecznie chcesz zaryzykować i spróbować to radziłbym ci poczekać kilka miesięcy od premiery gdy już powinny ukazać się łatki naprawiające ewentualne problemy z płynnością
  11. @ZeFi stawiam że chodzi Ci o Two Worlds dobra gra tylko szkoda że walka taka sztywna
  12. @NaBekonie powinno działać dobrze ale raczej na niskich ustawieniach
  13. @exen09 może Big Mutha Truckers?
  14. Przed chwilą skończyłem Assassin's Creed Rogue i muszę przyznać że był to przyjemny powrót. Powrót ponieważ kiedyś już w nią grałem i niestety zrobiłem to niemal od razu po przejściu Blag Flag. Wtedy szybko mnie znudziła bo w gruncie rzeczy to bardzo podobne gry. Teraz minął rok, odpocząłem od serii i od razu grało się inaczej. Podoba mi się pomysł na fabułę gdzie kierujemy asasynem który w wyniku niezbyt przyjemnych wydarzeń decyduje się przejść na stronę wroga. Całą historię śledzi się przyjemnie choć bez fajerwerków, niby są dramatyczne momenty gdzie zabija się swoich byłych towarzyszy ale we mnie jakoś nie wzbudziły one większych emocji. Dobrze że nie ma zadań w których trzeba iść kilka minut za gadającym towarzyszem albo długo śledzić kogoś tak by mnie nie zauważył.Rozgrywka to to samo co Blag Flag plus kilka małych nowości. Podobał mi się pomysł z zabójcami czającymi się na nas na ulicach miasta. Bitwy morskie nadal dają dużo frajdy choć za bardzo już nie chciało mi się przeszukiwać różnych wysepek ze skarbami itp. Niestety w grze spotkałem się z kilkoma bugami których nie widziałem w Blag Flag. Zdarzyło mi się kilkakrotnie że atakując mały oddział przeciwnika zabijam trzech żołnierzy a czwarty jakby nigdy nic rusza w dalszą drogę. Kilkakrotnie skacząc ze skały wpadałem między skałę a drzewo i bohater wisiał w powietrzy, jedynym rozwiązaniem było ponowne wczytanie gry. Abordaże to fajna sprawa ale gra trochę się kaszaniła gdy to przeciwnik dokonywał abordażu po uprzednim staranowaniu mojego okrętu. Część rywali zamiast oddać się rzeźni, po prostu stała bez ruchu grzecznie czekając na zabicie. Czasami żeby wygrać starcie trzeba było pokonać kapitana. Niestety zdarzyło mi się że kapitan wsiąknął pod pokład statku i nie dało się do niego dostać, zanim przeniknął na pokład straciłem pół załogi. Pisałem też wcześniej o fajnej sprawie z zabójcami czającymi się na gracza. Ogólnie jest to fajne ale zauważyłem że gra ma jakiś problem z przeliczeniem kto kogo powinien trafić ukrytym ostrzem. Gdy biegłem na zabójcę a on na mnie to w żaden sposób nie byłem w stanie przewidzieć kto kogo zabije. Tak samo w sytuacjach gdy pozornie miałem przewagę, postrzeliłem rywala i ten ledwo trzyma się na nogach, podchodzę do tyłu żeby dobić biedaka.... i ginę. Cóż gra najwidoczniej nie może się pogodzić że bohater nie jest już asasynem. Mimo że nie chodziłem już w stroju z kapturem to bohater podczas wchodzenia do strzeżonej strefy uparcie wykonywał gest zakładania kaptura. Podsumowując grało mi się bardzo przyjemnie. Myślę że każdy kto miło wspomina Blag Flag będzie się tu dobrze bawił. Nie radzę tylko grać od razu po skończeniu Blag Flag, lepiej dopiero po dłuższej przerwie. Po za tym jeśli kogoś zastanawia dlaczego w Assassin's Creed 3 zakon asasynów w Ameryce wygląda tak słabo to tutaj znajdzie odpowiedzi.
  15. @ala89 myślałem o nim przez chwilę ale na pewnej stronie znalazłem taki o to komentarz pewnego gracza o tej grze: "Gram 3 lata i odradzam, większość dobrych graczy odeszła z kilku prostych powodów. Gra jest pay2play, trzeba kupować VIP'a żeby mieć na naprawę broni, które teoretycznie są za darmo, a w praktyce trzeba albo mieć wielkiego farta przy losowaniu, albo pompować 50 euro / miesiąc w grę, nie licząc skinów itp. Grę może i się odpali na starych sprzętach, ale słaba optymalizacja po stronie serwerów sprawia, że notorycznie pojawiają się kilku sekundowe freezy, teleporty i inne dziwactwa. Po kilku ostatnich patchach, gra stała się niegrywalna do tego stopnia, że żal to odpalać. Wystaczy przejrzeć forum i YT żeby zobaczyć ile bugów i glitchy dochodzi w PVP i to bardzo poważnych, mogących wpłynąć na ukończenie misji bądź CW w PVP. Kolejna sprawa to brak limitu pingów i gracze z całego świata grający na EU (głównie Rosja, Afryka, Bliski Wschód) - dzięki spartolonemu systemowi kompensacji pingu - praktycznie nieśmiertelni i często strzelający do nas zanim nasz monitor zdoła ich wyświetlić, co daje efekt śmierci w ciągu milisekund (często przez ściany itp). Co-op jest monotonny i powtarzalny, boty są tępe i zawsze znają naszą pozycję (nawet przez krzaki i ściany) a czas misji sztucznie wydłużany żeby zwiększyć koszty naprawy (np. oczekiwanie 5min na dojazd czołgu po oczyszczeniu całej mapy).Praktycznie im dłużej gramy i im lepszy mamy ekwipunek, tym więcej trzeba płacić za naprawy aż do momentu w którym musimy grać w podstawowych klamotach bez płacenia za grę by móc odłożyć na przysłowowie "waciki". Poza tym ciężko jest znaleźć team z medykami, większość graczy w quickplay to dzieciaki i każdy chce być snajperem. PVP leży i kwiczy, nie licząc bugów i lagów, jest całe mnóstwo cheaterów, macro i wojowników z mastercard używających tylko OP broni i damskich skinów, które jest ciężko zauważyć. Mapy są małe i tylko pozornie otwarte, w zasadzie tylko tryb podkładania bomby jest warty uwagi. NIE POLECAM." post ten jest gdzieś z przed roku i najbardziej zniechęcający jest dla mnie w nim fragment z kupowaniem VIPa. Na pewno nie chcę grać w grę w której z czasem musiałbym zrezygnować z lepszego uzbrojenia na rzecz grania za darmo. Zastanawiam się też nad Dirty Bomb, może ktoś się o niej wypowiedzieć?