Jump to content

Arlekin

Forumowicze
  • Content Count

    928
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Arlekin last won the day on June 22 2019

Arlekin had the most liked content!

Community Reputation

68 Dobra

1 Follower

About Arlekin

  • Rank
    Elf

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mi najgorszy błąd do tej pory przytrafił się wczoraj bo uniemożliwił ukończenie zadania. Na szczęście pobocznego ale i tak głupio. Otrzymałem zlecenie pozbycia się pewnego gościa chronionego przez gang Animalsów. Przyjeżdżam pod wyznaczony budynek a tam wszyscy przeciwnicy leżą martwi łącznie z celem misji. Nie pomogło wczytanie stanu gry z przed przyjechania na miejsce zlecenia a cofać się do momentu z przed przyjęcia zlecenia nie zamierzałem bo już za dużo innych zadań wykonałem od tego czasu i nie chciałbym ich powtarzać. Denerwuje mnie też trochę to jak wykrywają gracza przeciwnicy. Załatwiam przed budynkiem gościa kilkoma strzałami z pistoletu, nikogo nie ma wokół ale cały budynek zostaje zaalarmowany i jest aktywny tryb walki dopóki nie załatwię wszystkich na obiekcie. W połączeniu z zacinającymi się przeciwnikami jest to na prawdę irytujące bo jak trafi się wielka hala to nieraz musiałem biegać i po kątach szukać gości, którzy się zablokowali i przez to nie mogłem zapisać gry. Czasem ten tryb też się zacina i pisze walka podczas gdy nie ma w okolicy nikogo. Takie zacięcie irytuje zwłaszcza przy dłuższym zadaniu gdy ginę po dłuższym fragmencie i muszę się cofać spory kawałek bo po drodze nie mogłem zapisać mimo, że nie cały czas toczyła się walka. Ogólnie na razie gra dla mnie by była 9/10 gdyby nie problemy z NPCami. Jestem w stanie wybaczyć opóźnione doczytywanie tekstur (sporadyczne więc tym mniej przeszkadza), jakieś lewitujące obiekty czy przenikające postacie. To w żaden sposób nie psuje mi rozgrywki. Ale za to mocno psuje mi ją obserwowanie jak otoczenie słabo reaguje na moje czyny.
  2. Po długich tygodniach ukończyłem wreszcie Red Dead Redemption 2 na PC. Długo się do niej zbierałem bo bałem się, że powolne tempo rozgrywki i lekko bardziej realistyczna i survivalowa rozgrywka niż w większości gier akcji zniechęcą mnie szybko. Również przez ograniczony czas na granie (głównie łikendy) bałem się, że nie będę potrafił wkręcić się w historię. Nic bardziej mylnego i uważam, że świetnie nadaje się ona do odpalenia na 2-3 godziny około 3 razy w tygodniu. Uruchamiałem, zrobiłem ze 2 zadania wątku głównego, trochę pokręciłem się po okolicy, zapolowałem na jakiegoś zbira ściganego listem gończym, czasem wykonałem zadanie poboczne i wyłączałem zrelaksowany. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie by spędzać przy tej grze więcej czasu bo zwyczajnie miałbym jej dość. A tak to niemal do samego końca czułem frajdę z wykonywania kolejnych zadań. Historia Artura Morgana świetnie opowiedziana i pięknie zakończona. Epilog moim zdaniem był już nieco nudny i spokojnie można by było go okroić o połowę. Trochę też rozstroił mnie taki przeskok z poważnych akcji, strzelanin i walki o życie do - za przeproszeniem - przewalania końskiego [beeep]. No i o ile finał historii był efektowny tak epilog zostawił we mnie pewien niedosyt. Rozumiem natomiast, że osoby grające na konsolach w pierwszą część wyłapały by więcej smaczków i dla nich był on pewnie ładną klamrą spinającą wątki z obu części. W samej historii kilka elementów dawało mi poczucie pewnej nieścisłości i braku logiki. Na przykład Również trochę uniesienie brwi wywoływały u mnie momenty gdy bohaterowie obawiali się ataku na kilku przeciwników ale już w innym zadaniu nie mieli problemu by rozwalić znacznie większą grupę i to w mniejszym składzie. A pod koniec gry już w ogóle w ogóle wydawało się, że nic nie jest niemożliwe i Artur z kompanem we dwójkę rozsadzą pół świata. Z jednej strony rozumiem bo gra potrzebuje efektownych akcji a z drugiej troszkę mi tu zaburzało spójność. Sama rozgrywka i akcja to już miód. Strzelaniny niezwykle przyjemne i soczyste. Jedynie trochę wkurzali mnie rywale, którzy czasem zachowywali się tak, że nie wiadomo było czy już padną czy jeszcze wstaną. Tempo akcji na początku może kogoś odstraszyć ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia i z czasem udziela się pewien rodzaj spokoju tego świata. Mieszane odczucia mam tylko do elementów survivalowych bo z jednej strony karzą zwracać uwagę na kilka czynników ale z drugiej później przestałem już na nie patrzeć poza walką. Tak samo rozwijanie obozu i ogólnie dysponowanie kasą. Obóz rozwijałem ale z perspektywy czasu nic mi to nie dało. Pieniądze są problemem na początku ale gdzieś w 1/3 gry miałem już tyle gotówki, że nie miałem na co ją wydawać i kupowałem wszystkie możliwe ciuchy. Pomarudziłem sobie trochę ale w ogólnym rozrachunku to drobiazgi przy świetnej zabawie jakiej doświadczyłem podczas gry. Nawet te proste przypadkowe wydarzenia jak uciekinier proszący o przestrzelenie łańcuchów czy grupka bandytów próbująca mnie obrabować pod pozorem proszenia o pomoc dawały mi masę radości. Polecam każdemu. Bez względu na to czy gra dużo i regularnie czy jedynie poświęca kilka godzin tygodniowo. Każdy będzie się tu świetnie bawił. No a teraz zaczynam ogrywać Cyberpunka
  3. Hej, od niedawna jestem posiadaczem Xboxa series X. Możecie polecić jakieś fajne gry do pogrania we dwójkę na jednym ekranie? Może być coś humorystycznego i najlepiej niezbyt trudnego do ogarnięcia. Graliśmy chwilę w Overcooked 2 ale tam nerwy puszczają . Mamy Wormsy jeszcze no i czasem leci Fifa lub jakaś bijatyka jak Soul Calibur. Raczej coś z podziałem na rundy/ tury/ wyścigi niż gra w coopie do wspólnego przechodzenia. Chciałbym kupić Team Sonic Racing tylko nie orinetuję się jak to jest z kompatybilnością. Grę z Xboxa One mogę odpalić na Series X czy musi być jakoś specjalnie do tego przystosowana?
  4. No dla mnie do tej pory wszystkie głosy poza V wypadają super (nie wiem jak w żeńskiej wersji ale na filmach brzmiała ok). Zwłaszcza Jackie ma moim świetnie dopasowany głos i bardziej pasuje niż w angielskiej wersji. Jedynie jakoś dziwnie brzmi gdy wrzuca wtręty po Portugalsku (czy też Hiszpańsku, nie rozróżniam zbyt dobrze tych języków). Z V mam taki problem, że jest to raczej młody facet a brzmi jak styrany życiem gość po czterdziestce, powarkujący pod nosem gdy ktoś się go czepi, że gapi się w telewizor cały wieczór. Wczoraj trafił się luźniejszy wieczór to pograłem kilka godzin już więcej czasu poświęcając w kreatorze postaci i na wgłębienie się w sam świat. Muszę przyznać, że te kilka godzin wystarczyło by wciągnąć się w całą historię bo zaczyna się ciekawie. Ale to nie wszystko bo chwilę spędziłem by pochodzić po ulicach i zahaczyć o jakieś poboczne aktywności i przyznam, że na razie nawet takie mikro zadania robiłem z przyjemnością. Ostatnie w co grałem to Red Dead Redemption 2 i trochę żałuję, że te małe wydarzenia (jak np. obronić kogoś przed bandytami ) są oznaczone na mapie i można je wykonać kiedy się chce zamiast przypadkiem się na nie natknąć. Nadało by to przyjemnej naturalności i życia miastu. Troszkę sobie też pomarudzę na kreator postaci, który nieco mnie rozczarował. W zapowiedziach jawił się jako potężne narzędzie umożliwiające stworzenie postaci o jakiej sobie można tylko pomarzyć. Tymczasem ma wrażenie, że jakby się nie kombinowało to stworzona postać zawsze będzie podobna. Zakładam jednak, że z czasem pojawią się mody, które wzbogacą ten kreator o choćby nowe fryzury ( na razie niby jest ich dużo ale większość to dziwactwa lub po prostu wyglądające słabo) . Bugi oczywiście się pojawiają i co chwilę można trafić na postacie przenikające przez bohatera czy różne elementy otoczenia. Ale to coś co stale będzie sukcesywnie eliminowane więc nie narzekam. Ciekaw jestem czy poprawią coś w zachowaniu sztucznej inteligencji przeciwników bo dla mnie to na razie chyba najpoważniejszy zarzut. Brakuje mi większej agresji w stosunku do gracza tych walczących bronią białą i inteligentniejszego szukania osłon u tych z bronią palną. Nie wspominając o tym, że potrafią się zawiesić i zamiast strzelać to stać bez ruchu lub niepotrzebnie przebiegać w inne miejsce i stamtąd strzelać dalej. Trochę mi się tu przypomina GTA San Andreas i w wypadku inteligencji nie jest to dobre towarzystwo. Ostatni zgrzyt dotyczy prowadzenia pojazdów. Nie powiem żeby był jakoś strasznie słaby ale brakuje w nim czucia ciężaru pojazdu i jadąc czuję się raczej jakbym jechał autem z kartonu które na delikatną zmianę kierunku ostro skręca niż gdyby to był prawdziwy pojazd. Wszystkie te wady bledną jednak przy fakcie, że po prostu nie mogłem się wczoraj oderwać od gry. Można się kłócić czy to najlepsza gra roku i każdy znajdzie swoje argumenty. Moim zdaniem mogła by nią być ale gdyby zarząd CD Projektu dał więcej czasu na dokończenie gry i dopracowanie kilku mechanik. Myślę, że gdyby gra wyszła gdzieś w przyszłym roku to była by petarda i wygraną miała by w kieszeni. Pozostaje liczyć, że Redzi ładnie dopną wszystko w łatkach lub dodatkach a czego nie zrobią oni to usprawnią fani w modach. A tak poza tym to wczoraj przy uruchomieniu gry trafiła mi się lekko niepokojąca sytuacja. Jak pisałem wcześniej odpalałem grę na około godzinę by sprawdzić jak działa i ewentualnie móc zwrócić gdyby było słabo. Działała bardzo płynnie bez żadnego zacięcia. Natomiast wczoraj odpalam grę i nagle staje się nie grywalna. W Menu ok, ale już przy tworzeniu postaci czy po wczytaniu gry z wczoraj strasznie muli i jest może jakieś 5 klatek na sekundę. Byłem w szoku i aż sprawdziłem czy ustawień mi nie zmieniło ale wszystko jest tak jak poprzednio. Ratując się starym jak świat sposobem wyłączyłem grę i zrestartowałem komputer. Po tym uruchomiłem grę i działała znowu płynnie. Ktoś się orientuje co mogło spowodować ten spadek płynności gry? Raz mi się zdarzyła podobna sytuacja przy RDR 2 (choć tam spadek płynności nie był aż tak widoczny) ale po chwili zorientowałem się, że to przez to, że gram na baterii bez podpiętego zasilacza. Tutaj to na pewno nie było to.
  5. @goliat myślę, że podstawową kwestią jest to, że na żadną z tych gier nie była aż tak promowana jak Cyberpunk. Marketing tak nakręcił graczy, że wszystko co złe jest tym mocniej teraz punktowane bo gra miała przecież być spełnieniem wszelakich fantazji graczy i grą tysiąclecia. Żeby mnie tu ktoś zaraz nie zwyzywał od fanbojów to nie, nie uważam, że dobrze zrobili wydając grę w takiej postaci. Na PC jeszcze to przeszło bo sprawnie jest gra łatana. No ale patrząc na materiały jak gra działa na PS4 to nie da się w to grać z przyjemnością i akurat decyzję o wycofaniu (zapewne czasowym) ze sprzedaży uważam za słuszną. Choć w takim wypadku wychodzi, że lepszą drogą było by gdyby w ogóle jeszcze nie wypuszczali gry na starą generację a ogłosili, że wyjdzie za kilka miesięcy. Efekt sprzedażowy podobny a mniej smrodu wokół całej produkcji. Największe zdziwienie z tytułów o których wspomniałeś budzi chyba Days Gone. Tytuł ekskluzywny a problemy z działaniem na dedykowanej platformie. Nie rozumiem za to zdziwienia niektórych, że Redzi polegli i popełnili pewne błędy przy tworzeniu otwartego świata z miastem pojazdami itp. A porównywanie ich do Rockstara jest bez sensu. Mówimy o studiu dla którego jest to pierwsza taka produkcja więc logiczne, że pewne błędy popełnią. Rockstar tworzy sandboxy współczesne już od 20 lat blisko i ma ogromne doświadczenie w tym zakresie. Na pewno cześć z tych rzeczy będzie naprawiona w kolejnych łatkach. Nie wiem też jakie są dalsze plany produkcyjne studia (poza modelem muli Cyberpunka) ale stawiam głowę, że gdybyśmy mieli ujrzeć kolejną odsłonę Cyberpunka to nastąpiłby w niej progres w stylu tego który można było zaobserwować przy powstawaniu kolejnych Wiedźminów. Może pojawią się jakieś dodatki do gry, które wypełnią pewne luki. No chyba, że znowu zarząd będzie stawiał nierealne terminy. Heh, sam miałem wytrzymać kilka miesięcy ale nie wytrzymałem i kupiłem w ramach promocji na Epicu . Myślałem, że przetestuję już dzisiaj bo prawie pobrałem ale nie wiedziałem, że nie można tam wyłączać komputera w trakcie ściągania bo utraci się cały postęp. No i wszystko leci od początku. Pewnie po świętach napiszę kilka słów o własnych doświadczeniach z Cyberpunkiem. Czytałem kilka opinii, że ludziom na nieco słabszych konfiguracjach od mojej gra chodzi płynnie na niskich więc liczę, że u mnie też nie będzie z tym problemu.
  6. A ja bym się nie zdziwił gdyby skutek był taki, że niektórzy producenci odpuszczą sobie wydawanie gier na starą generację i skupią się na nowej. Ewentualnie będą je wypuszczać tam z dużym opóźnieniem. Przeciwstawnie do zarobków wizja strat wizerunkowych i wkurzenia graczy wydaje się zbyt dużym ryzykiem. Tym bardziej, że lwia część graczy raczej szybko przejdzie na nową generację a tam zostaną niedzielni kanapowicze grający sporadycznie. Przykład Cyberpunka pokazuje, że lepiej nie pchać się tam nie będąc pewnym swego. Valhalla też miała swoje problemy a przecież mówimy tu o lekkim podrasowaniu grafiki z poprzedniej odsłony a nie czymś zupełnie nowym.
  7. @goliat z asasynami to mnie zaskoczyłeś bo grałem w Odyssey i Origins i szczerze mówiąc nie pamiętam żebym się natknął na jakieś poważniejsze bugi poza nieistotnym NPC, który się zblokował na ścianie. W Odyssey pamiętam tylko, że kilka razy mocno spadły mi fpsy w Atenach ale z Oringins nic sobie nie przypominam. Choć przyznam, że nie jestem wyczulony na glicze. W każdym razie nie przytrafiło mi się nic co by uniemożliwiało dalszą rozgrywkę lub wykonanie zadania. No ale jak pisałem w Odyssey grałem długo po premierze (chyba coś koło roku) a w Origins dopiero na wakacjach tego roku. W wypadku konsol to zgoda. Myślę, że w dalszych latach problemem stanie się Xbox series S i nie zdziwiłbym się gdyby niektórzy twórcy zaczęli sobie zastrzegać by ich gry uruchamiać jedynie na series X. Dla mnie już dzisiaj kupowanie series S to słaby pomysł. Zakup konsoli powinien się wiązać z poczuciem spokoju na lata i pewności, że przez długi czas będzie można komfortowo grać w najnowsze hity a tutaj już teraz budzi to zastrzeżenia. No chyba, że ktoś kupuje dla dzieciaka do pogrania w Simsy, Minecrafta czy Fortnite to ok. Z Cyberpunkiem dziwne jest zaniżenie wymagań gdyż zwykle spotykałem się z odwrotną sytuacją - podane najniższe wymagania są zawyżone by mieć pewność, że nikt nie będzie marudził, że jego komputer spełnia je a gra mocno przycina. Przez to teraz do poszkodowanych oprócz posiadaczy PS4 i Xbox One dojdą właściciele słabszych PC, którym teoretycznie gra powinna działać płynnie. Cóż ja na pewno spróbuję nawet z czystej ciekawości jak mój laptop sobie poradzi . Jednak obstawiam, że najwcześniej w lutym- marcu przyszłego roku. Mam nadzieję, że te 2 godziny do których można zwrócić grę na Steam, wystarczą mi by uzyskać jasny obraz czy jest sens grać dalej.
  8. A tak na marginesie to ciekawa zmiana w stosunku do tego co pamięta się z dawnych czasów. Ileż to razy gracze PCtowi przeżywali mieszankę radości i goryczy gdy okazywało się, że hit z konsoli wyjdzie na PC ale później okazywało się, że port jest delikatnie mówiąc w kiepskim stanie, zabija wymaganiami czy nie jest przystosowany do gry na klawiaturze a o myszce nie ma co marzyć. Na przykład Resident Evil 4 ,Devil May Cry 3 lub tragicznie zoptymalizowane GTA IV. Najgorzej jednak było gdy okazywało się, że na PC i konsoli to zupełnie inna gra jak np. Spider Man 2 ale też było to odczuwalne w starszych Fifach. Dzisiaj natomiast mamy przypadki takich gier jak Assassinss Creed Valhalla czy Cyberpunk, które na PC prezentują się lepiej. Chociaż wiadomo, przy Cyberpunku wersja PC nie jest pozbawiona błędów i raczej każdy je spotyka. Ciekawa natomiast jest nieprzewidywalność działania na różnych konfiguracjach. Spotykałem się z opiniami ludzi u których przy niezłym sprzęcie gra była nie grywalna a z kolei ktoś z gorszymi podzespołami uzyskiwał stabilną rozgrywkę na niskich ustawieniach. Oczywiście inną kwestią jest, że gracze niejednokrotnie przeceniają swoje maszyny i lamentują, że nie mogą grać na wysokich ustawieniach podczas gdy ich komputer ledwie spełnia minimalne wymagania. Sam mam obecnie mieszane uczucia czy już sprawdzić jak będzie działało u mnie. Mam Xboxa X ale strzelanki wolę ogrywać na myszy i klawiaturze. Laptopa nie mam jakiegoś mocnego ale teoretycznie mieści się w wymaganiach. Na jednym forum widziałem gościa, który pisał, że jemu działa na niskich w stabilnych 30 klatkach z bardzo rzadkimi spadkami na kilka sekund. Tak samo jak ma GTX 1050 i 16 GB Ramu ale na plus dla mnie jest, że u niego jest i5 7300HQ a ja mam i78750H więc może u mnie obywało by się bez tych spadków. Kusi mocno ale chyba poczekam kilka miesięcy aż wyjdzie trochę patchy poprawiających optymalizację i kasującą bugi. Zwykle takie podejście bardziej się opłaciło bo dzięki temu uniknąłem masy błędów na które ludzie narzekali w pierwszych miesiącach gry np. w Wiedźmina 3 czy Assassinss Creed Odyssey.
  9. Assassin's Creed Odyssey za około 25zł (na stronie cena w euro) w serwisie voidu.com.
  10. Special Edition zawiera : Wszystkie oficjalne dodatki – Dawnguard, Hearthfire i Dragonborn Poprawioną grafikę i efekty wizualne Wolumetryczne oświetlenie („snopy światła”) Dynamiczną głębię ostrości Odbicia przestrzenne Nowe cieniowanie śniegu i wody Obsługę modów PC na konsolach. Gracze konsolowi mogą teraz korzystać z dodatkowych zadań, lokacji, postaci, dialogów, pancerzy, broni i nie tylko Czyli jak widać zmiany nie są jakieś spektakularne i jeśli chcesz faktycznie dopakować grafikę to lepiej polegać na modach. Mody nie blokują osiągnieć.
  11. Two Worlds II za 19 groszy w gamivo, aby nie pobierało prowizji trzeba zapłacić przez Paypal. Całkiem przyjemny rpg, mniej toporny niż pierwsza część i posiadający ciekawy system magii. Jak ktoś nie grał to warto sprawdzić.
  12. Witam, nachodzi mnie na kupienie czytnika ebooków. Myśl ta zakwitła w mojej głowie na dobre gdy ostatnio w księgarni kupiłem niewłaściwy tom jednej sagi o czym zorientowałem się dopiero w domu i przepadł wieczór czytania. Najbardziej właśnie przemawia do mnie szybki dostęp do dowolnej zakupionej książki i możliwość przechowywania wielu w w małym urządzeniu (półek już brakuje na nowe ). Jestem kompletnie zielony w tym temacie dlatego proszę o polecenie na co najlepiej się zdecydować. Budżet mam mały i chciałbym nie wydać więcej niż 300zł. Z powodu ograniczenia budżetu biorę pod uwagę też używane. Chyba nie jest to sprzęt, który po roku - dwóch latach nadaje się tylko do wyrzucenia i jednak ma długą żywotność? Jakie ograniczenia mają te czytniki? Nie ma w żadnym czegoś takiego, że np. muszę kupować abonament jakiś i obsługuje on jedynie książki zakupione w określonym miejscu? Tak samo nie ma problemów z przerzuceniem ebooków, które już posiadam np. na komputerze? Bardzo proszę o pomoc i sugestie co warto kupić.
  13. Po rozmowie z wszystkimi z listy powinieneś stoczyć walkę z Ashem gdy tylko mu powiesz o tym, że wiesz, że jest wspólnikiem Harloka. Po walce powinien wyznaczyć Ci zadanie rozprowadzenia skrętów. Gdy rozda się ich odpowiednią ilość to następuje spotkanie z zabójcą w umywalni. Z tego co pamiętam trzeba było wziąć kąpiel i poczekać do nocy. Pytanie czy dobrze przeszukałeś miejsce zbrodni? Powinieneś znaleźć tam nóż, paczkę ziela i złoto.
  14. Urlop, czas na wypoczynek więc dobra pora by pograć . Mój wybór padł na Rage 2. Szukałem czegoś do odpalenia na godzinkę, zrobienie konkretnej rozwałki, wyłączenie i powrót następnego lub po kilku dniach bez konieczności przypominana sobie "o co chodzi". Decyzja okazała się trafiona. Co prawda jest fabuła i wprowadzenie ale na szczęście trwa to może z 10 minut po czym dostaję kluczyki i ze spluwą pod pachą mogę ruszać w świat siać destrukcję. Wpadanie do baz przeciwnika to czysta przyjemność. Strzelanie jest bardzo satysfakcjonujące. Podoba mi się pomysł z surowcem, który wypada z zabitych i odnawia zdrowie ale również służy za walutę. Fajne rozwiązanie przez, które warto być cały czas w ruchu zamiast przyczaić się za jakąś osłoną i punktować przeciwników z dystansu. Nie podoba mi się za to rozwiązanie ze zbieraniem różnych elementów by rozwinąć postać/broń/pojazd. Wolę gdy umiejętności i ulepszenia kupuje się u różnych handlarzy i nauczycieli za gotówkę, bez konieczności przynoszenie dwudziestu śrubek czy skór gronostaja płowowłosego. Do pewnego momentu może to być fajne ale na dłuższa metę staje się męczące. Zwłaszcza tutaj mi to nie pasuje gdzie rozgrywka jest bardzo dynamiczna. Wolałbym wpaść, rozwalić wszystko i wyjść, bez przeczesywania każdego kąta za skrzyniami z ulepszeniami. Takie rozwiązanie pozostawiłbym grom w stylu Fallout (ehh nowa odsłona biorąca to co najlepsze z New Vegas z tutejszym systemem walki, marzenie). Na szczęście ulepszenia nie są czymś niezbędnym i nie dają aż tak potężnej przewagi by konieczne stawało się zdobycie wszystkich. To jednak drobne niedogodności, które nie psują mi dobre odbioru gry. Daje dokładnie to czego oczekuję, szybką, mięsistą i odmóżdżającą akcję. Myślę, że przez kolejnych kilka miesięcy będzie mi służyła jako wieczorny "odstresowywacz". Trochę przypomina mi to przyjemne chwile z Far Cry 3 i 4 gdzie po ukończeniu wątku głównego nadal odpalałem je co jakiś czas po to tylko by zdobyć jeden, dwa obozy. Tutaj styl nieco inny ale miło wrócić do tradycji .
  15. @Pawcio334 granie magiem było całkiem efektowne w Kingdom of Amalur: Reckoning, na dniach wychodzi remaster więc tym bardziej warto sprawdzić Z mojej strony proszę o polecenie jakiejś strzelanki. Chciałbym zagrać w coś gdzie przyjemnie się strzela i jest dobra fabuła (nie prześmiewcza, szukam czegoś z poważną historią). Świat raczej korytarzowy lub półotwarty niż sandbox gdyż chciałbym tytuł spokojnie ograć w jakieś 2-3 dni. Może być zarówno coś realistycznego jak i w świecie fantastyki/ Sci-Fi. Z gier, które mi się podobały to trzy odsłony Bioshocka (zwłasza Infinite powaliło mnie historią) a z realistycznych miło wspominam dwie odsłony Modern Warfare czy pierwsze Black Ops. Później trochę odpuściłem gatunek więc nie wiem na co warto zwrócić uwagę. Najchętniej coś z ostatnich 3 lat. Polecicie coś?
×
×
  • Create New...