Jump to content
niziołka

Studia

Recommended Posts

zakończył się etap wstępny rekrutacji i na informatykę się nie dostałem, jestem na liście rezzerwowej (299 miejsce a wchodzi 255)

Na szczęście dostałem się na AiR.

Jak myślicie, jaka jest szansa że jednak uda mi się dostać na informatykę z rezerwy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy od wydziału - na tych prestiżowych każdy trzyma się swojego miejsca, na tych mniej popularnych jest raczej większa rotacja.

Mimo to 44. miejsce to dość daleko, raczej bym na to nie liczył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest może jakiś student z Poznania :) (najlepiej medycna) wybieram się w tym roku i chętnie poradzę się ogarniętej w temacie osoby :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie do kolegów programistów: czy wynagrodzenie 2900 zl brutto za caly etat, na stanowsiku młodszy programisa Java, w Kielcach, na 3,5 roku studiów (etap pisania inzynierki), to dobra kasa?

Edited by Civril

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz wiecej, to to jest zła kasa, jak chcesz mniej, to bardzo dobra, a jak chcesz tyle samo, to w sam raz.

  • Upvote 12

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy temat jeszcze żyje ale...

Ukończyłem studia, nie stać mnie na wyjazd i magisterkę z filologii i przekładoznawstwa a firmę ze znajomym chcę postawić dopiero w przyszłym roku. Z nudów i by nabyć trochę więcej doświadczenia chcę iść na policealną i myślę nad kierunkiem "technik administracji". Brzmi trzeźwo? Znacie kogoś po takim czymś?

pls respond

Edited by NoobGod

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja żem dostał się na studia "Arts & Culture" w Rotterdamskim uniwerku Erasmus, za dwa tygodnie zaczynam życie studenckie :C

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszukuję noclegu we Wrocławiu w dniach 1-2 września, bo będę pisac egzamin wstępny na uczelni. Ktoś pomoże i coś doradzi, gdzie wygodnie i w miarę tanio?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchajcie studenci informatyki (najlepiej polibudy lubelskiej, ale innych uczelni też mogą się wypowiadać). Na Politechnice lubelskiej jest ciągle otwarta rekrutacja na Informatykę. Myślę, że bym się dostał skoro i tak nie mają chętnych, ale problem jest taki czy mam jakiekolwiek szansę, aby utrzymać się na I roku tego kierunku z maturą podstawową z matmy (56 %) i "technologią informacyjną" (czyli podstawowa informatyka w liceum) ? Nie ukrywam, że matmy uczę się szybko i nawet lubię się uczyć, a Informatyka to moje hobby, oczywiście w odpowiednim stopniu. Ciekawa wydaje mi się specjalizacja "systemy mobilne i techniki multimedialne". Nie ukrywam, że trochę siedzę w Androidzie (który nota bene jest moim hobby) i lubię przerabiać trochę ROM-y (Apek nie piszę). Wiem, że trudno ocenić moje szanse, ale starałem się jak najbardziej obrazowo pokazać moje predyspozycje, bo mam problem i nie wiem czy iść na germanistykę (boję się czy będę rozumiał wykłady) albo Informatykę.

Wracając do Germanistyki (UMCS). Maturę z niemieckiego, z podstawy napisałem na 80 % i co nieco rozumiem, ale dam sobie radę na tym kierunku, jak cały czas będą do mnie "sprzechać" po niemiecku ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Germanistyka: miałem chyba 100% z rozszerzonej (nawet nie wiem, czy mi sprawdzali na studiach maturę w czasie zapisów...) i problemów nie miałem, poza literaturą (oj, ta potrafi dowalić). Może to też dzięki świetnym wykładowcom. Wszystko jest prowadzone w języku niemieckim poza angielskim i łaciną, historia literatury również u mnie była po polsku. Jeśli "co nieco" rozumiesz, to możesz jednak mieć dość poważne problemy, do języków po prostu trzeba mieć zamiłowanie...

Pamiętaj tylko, by nie iść na nauczyciela, tylko na translatora, a później ew. zrób sobie kurs pedagogiki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy mam jakiekolwiek szansę, aby utrzymać się na I roku tego kierunku
Wracając do Germanistyki (UMCS). Maturę z niemieckiego, z podstawy napisałem na 80 % i co nieco rozumiem, ale dam sobie radę na tym kierunku, jak cały czas będą do mnie "sprzechać" po niemiecku ?

Odpowiedź na oba pytania brzmi tak samo: tak, jeśli włożysz w to wystarczająco dużo pracy i czasu. Jednym rozumienie/przyswajanie nowych rzeczy przychodzi łatwiej od innych, ale nie osiągniesz niczego, jeśli nie uwierzysz w siebie i nie spróbujesz.

Wiem, że nie jest to odpowiedź, której oczekiwałeś, oraz, że nawet dużo ryzykujesz - rok w plecy, ale ten kto nie ryzykuje, nie wygrywa. Postaw sobie konkretny cel i dąż do niego, a prawdopodobieństwo, że Ci się uda będzie rosnąć, o ile nie będziesz odpuszczać.

Masz jeszcze miesiąc, nikt Ci nie broni zaczynać już teraz przygotowywać się do roku akademickiego, niezależnie, który kierunek wybierzesz. Jeśli chodzi o matematykę to na niektórych uczelniach są często prowadzone kursy "wyrównawcze" przed semestrem, które pomagają tym słabszym kandydatom na studentów, zorientuj się może czy coś takiego jest na tej Polibudzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sensie chodzi o porównanie studiowania kierunku "matematyka" na uniwersytecie i "matematyka" na politechnice, czy o porównanie przedmiotów matematycznych na kierunku "inżynieria czegośtam" lub podobnych na politechnice z analogicznymi przedmiotami na faktycznej matematyce na uniwersytecie?

Ehh, zapomniałem, że pytałem o to na forum;] Chodzi mi o ten drugi przypadek, porównanie przedmiotów matematycznych na kierunkach inżynierskich z tymi które są na matematyce. Choć jeżeli możesz też napisać coś o pierwszym przypadku(lub ktoś inny), to również chętnie się dowiem, jakie są różnice miedzy matematyką na uniwerku a polibudzie.

Edited by hahahahahaha

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Tebeg

Różnice są ogromne, uczysz się praktycznie zupełnie innych rzeczy. Tylko podstawy typu pochodne, równania różniczkowe i całki pojawią się tu i tam, ale i tak w nich samych nacisk będzie kładziony na coś innego. Na zwykłej matematyce pewnie będziesz mieć do czynienia z matematyką dyskretną, czego ja na swojej polibudzie praktycznie nie dotknąłem.

Moja opinia: matma na uniwerku jest trudniejsza, ponieważ na polibudzie będzie w większości wystarczało nauczyć się schematu rozwiązywania. Jak to wygląda na uniwersytecie? Ja nie chcę mylić, lepiej poczekać na tamtejszego, by się wypowiedział.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Matematyka dyskretna jest, ale najważniejsze jest inne podejście do matematyki. Piszę to z perspektywy studiowania informatyki (na uniwersytecie), ale pierwszy semestr mieliśmy niemal taki sam jak matematyka. Na politechnikach matematyka ma służyć bardziej jako narzędzie, istotne jest dochodzenie do wyniku. Na uniwersytetach matematyka jest dziedziną nauki, nie musi służyć czemuś konkretnemu (chodzi mi o to, że znaczna większość materiału z matematyki nie przyda się przy obliczeniu wytrzymałości mostu czy czegoś w tym rodzaju, więc nie jest to inżynierom potrzebne).

Przedmioty na uniwersytecie bywają dużo bardziej abstrakcyjne i oderwane od rzeczywistości niż studiując inżynierię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, jestem Damian i uczęszczam na pierwszy rok programistyki w Politechnice Rzeszowkiej na podkarpaciu... wcześniej chodziłem do technikum informatycznego równiej w rzeszowię. Mieszkam 40km od miejsca gdzie studiuję więc muszę tłuc się autem przez pół godzinki, lecz z dziewczyną(studiuję również na politechnice, ale humana)szukamy czegoś w okolicach "polibudy". Aktualnie nie pracuję, moja dziewczyna tak ale rozglądam się za jakaś pracą po tych godzinach spędzonych na uczelni ...

Dodam iż programuję najczęściej językiem c++, rzadziej javascript i c#.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku czeka mnie matura, więc i jednocześnie wybór kierunku studiów. Nie ukrywam, że zawsze ciągnęło mnie do szefowania i zarządzania ludźmi, więc zainteresowałem się zarządzaniem. Teraz pytanie do was: warto na to iść czy jest to strata czasu? Pytam, bo wychodzę z założenia, że jak mam studiować jakieś głupoty i kierunek bez przyszłości to lepiej w ogóle nie iść na studia, a znaleźć sobie jakąś robotę. Jeśli warto to jak wyglądają same studia? Nie ukrywam, że obawiam się matematyki, a z racji tego, że nigdy nie byłem orłem z tego przedmiotu, a przechodziłem w liceum z klasy do klasy ledwo, ledwo to trochę się tego obawiam.

Liczę na jakąś pomoc ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zarządzanie to strata czasu. Jakbyś miał własną firmę to by Ci się zarządzanie mogło przydać, ale w innym wypadku się to nie opłaca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy własnej firmie raczej też w zupełności wystarczą zajęcia "dotykające" zarządzania realizowane na innych kierunkach ekonomicznych/biznesowych. A jeśli chodzi o matmę na kierunkach ekonomicznych, to nie jest nie do przejścia, ale też nie jest jakaś szczególnie łatwa (zwłaszcza kiedy ma się z nią problemy już w szkole). Jak ktoś porusza się sprawnie w zagadnieniach matematycznych, to na pewno przyjdzie mu łatwiej zaliczenie. Z drugiej strony, jeśli nie miałeś w szkole całek itd., to i tak będziesz się musiał tego nauczyć od zera, co jest do ogarnięcia przy dobrych chęciach i odrobinie wysiłku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam taką teorię, że studia to kompletna strata czasu. Znaczy... oczywiście fajnie kiedy ktoś studiuję fizykę kwantową czy medycynę, ale większość z tego co obecnie się wykłada... wykłada się źle. Sam gniję na zupełnie bezużytecznym dziennikarstwie, które kończę już tylko dla zasady; jednak wszyscy ludzie jakich znam, którzy w jakiś sposób mi imponują to samouki. Jeśli ktoś chce coś robić to robi to. A dowiaduje się o tym z książek. Wszystkie umiejętności jakie sam posiadam, nabyłem w toku własnych dociekań, a całość użytecznej wiedzy jaką nabyłem na studiach, mógłbym wyczytać może z trzech książek.

Co zajęłoby mi z jakiś tydzień. A nie cztery lata.

Kłopotem systemu edukacji jest jego masowość i "przepychalność". Nikogo nie interesuje student bo i studenta nie interesuje nic. Ludzie studiują, bo ktoś wmówił nam wszystkim, że tak trzeba. A my - jak lemingi - przemy wszyscy do tych przeczekiwalni, by po pięciu larach narzekać na brak pracy. Wiedza o świecie kryje się w pasji i w książkach, a nie na uczelniach, w których panuje powszechny i permanentny tumiwisizm.

Tak sobie o tym myślę wink_prosty.gif Wiem też, że jeśli kiedyś będę miał firmę, to ostatnie na co będę patrzył, to papiery. Pokaż mi panie co potrafisz, a tę makulaturę zabieraj mi z biurka ino zaraz! biggrin_prosty.gif

Edited by Qlinkjsz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Studiuję psychologię i nie polecam, kompletna strata czasu. Psychologia w zasadzie nie daje żadnych praktycznych umiejętności, to co robi psycholog może wykonywać praktycznie każdy. Jedyna zaleta ukończenia tych studiów to 'mgr' przed nazwiskiem. No i z pracą po tych studiach też nie jest za ciekawie, konkurencja na rynku pracy jest ogromna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektóre kierunki studiów są konieczne do pracy w danym zawodzie tak więc cóż, jak się idzie na stosunki międzynarodowe albo wymienione dziennikarstwo to nic dziwnego że traci się czas. Trzeba mieć jakiś pomysł na siebie, a jak się go nie ma to będziecie pracować żeby realizować czyjeś pomysły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja studiuję administrację, jestem aktualnie na IV roku, i cóż... Też uważam, że to trochę strata czasu. Kierunek taki o, wielkich perspektyw po nim nie ma, jak po wielu innych zresztą.

Poza tym, pół roku odpoczywam, teraz zbliża się sesja, więc sprężę tyłek, wykuję, a po miesiącu wszystko zapomnę, kolejne ferie i relaks do czerwca, potem znowu zakuwanie. I w 2 pierwsze tygodnie wakacji niewiele pamiętam.

A to co uczyłem się na I roku? na II? Pfff, nie żartujcie sobie. Mało pamiętam. Ale jak są takie przedmioty jak Historia administracji gdzie mam się uczyć jaki sołtys kiedyś pierdział w stołek, na litość boską, kogo to obchodzi i do czego mi się to przyda w życiu, w pracy... Chyba tylko jakbym miał wykładać właśnie ten przedmiot.

No i mógłbym wymienić dziesiątki tych zbędnych przedmiotów zapychaczy, które dają chyba tylko po to, by ludzie którzy się w tym specjalizują mieli coś do roboty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i mógłbym wymienić dziesiątki tych zbędnych przedmiotów zapychaczy, które dają chyba tylko po to, by ludzie którzy się w tym specjalizują mieli coś do roboty.

To faktycznie jest problem.

Jeśli dobrze kojarzę to te studia powinny przygotować do stanowisk urzędniczych, a z materiału jaki widziałem u znajomych to jest dramat i nie dziwię się, że potem nawet młodzi urzędnicy walą gafę za gafą. Za mało na tych studiach jest prawa, logiki, prawoznawstwa i praktycznego rozwiązywania problemów prawnych... smile_prosty.gif

Edited by Gordon Lameman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś orientuje się, czy są jakieś ciekawe studia we Wrocławiu związane z grafiką na przykład w programie Photoshop lub podobnych programach? Najlepiej zaoczne, ponieważ chciałbym studiować dziennie Automatykę i Robotykę, a grafika to byłby taki dodatek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...