Jump to content
niziołka

Studia

Recommended Posts

wydaje mi się że na geodezji trzeba być dobrym z map i dość dokładnym w rysowaniu, co nie jest moją mocną stroną

A co myslicie o automatyce? Słyszałem, że jest to dość dobry kierunek.

Programy komuterowe w częsci zastepuja reczna robotę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale i tak przynajmniej jeden semestr musiałby rysować ręcznie, CAD wchodzi później (przynajmniej na PW).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, iż jestem na etapie gromadzenia informacji i opinii na temat różnych możliwości studiowania, postanowiłem, że i Was zapytam o zdanie. Planuję studiować informatykę we Wrocławiu i rozważam kilka opcji. Pierwsza z nich to oczywiście Politechnika Wrocławska. Informatyka jest tam na trzech wydziałach(Elektroniki, Informatyki i Zarządzania oraz Podstawowych Problemów Techniki) jednak na obecnym etapie trudno mi ocenić, który byłby dla mnie najbardziej odpowiedni więc chętnie zapoznam się z opiniami osób, które mają jakieś doświadczenia. Chciałbym również dowiedzieć się nieco na temat studiowania zaocznego, gdyż coraz mocniej się nad tym zastanawiam. Niektórzy mówią, że jest łatwiej, inni że wręcz przeciwnie więc chętnie poznam opinię kogoś kto podjął się studiowania informatyki zaocznie.

Kolejna opcja jaką zainteresowałem się stosunkowo niedawno to Uniwersytet Wrocławski. Tu oczywiście nasuwa się pytanie PWr czy UWr? Odwiedziłem już fora obu uczelni i w sumie wychodzi na to, że sporo zależy od osobistych preferencji, no ale gdybym był na obecnym etapie przekonany co jest dla mnie bardziej odpowiednie, to nie pytałbym się innych o zdanietongue_prosty.gif Na UWr bardzo podoba mi swoboda w wyborze zajęć i kursów, czego na Politechnice nie ma. Kolejnym aspektem przemawiającym za Uniwerkiem jest fizyka, a raczej jej brak w przeciwieństwie do PWr. Bo nie ukrywam, że o ile z matematyką nie powinienem mieć większych problemów, to moja edukacja z fizyki zakończyła się na poziomie gimnazjum i nieco mnie to przeraża, gdyż mam obawy czy poradziłbym sobie na Polibudzie. Chciałbym również dowiedzieć się czegoś na temat różnic pomiędzy nauczaniem informatyki na PWr, a UWr. Spotkałem się z opinią, że na Uniwersytecie dominuje teoria(algorytmika itd.) a na Polibudzie typowe "kodoklepstwo". Poza tym jeżeli ktoś mógłby się podzielić swoją opinią na temat innych uczelni we Wrocławiu, na których można studiować informatykę, to chętnie się z nimi zapoznam smile_prosty2.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fizyka na informatyce jest tam gdzie jest inżynierka - to na pewno smile_prosty.gif

Nie wiem czy to było wyjaśnione więc pisam...

A co do fizyki, ja mam tak że zagadnienia są raczej łatwe i praktycznie z mojej grupy fizykę(ćwiczenia) przeszli wszyscy.

A laborki z fizyki to juz jest tylko kwestia usiadz i to zrob, bo w sumie wszystko w instrukcjach jest napisane krok po kroku.

Najwiecej problemow jest chyba z matematyk (bardzo duzo materialu w krotkim czasie) no i lgorytmy/progrmowanie :)

Ale to dopiero pierwszy rok...

Edited by smallDragon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, ziomeczki, jestem maturzysta (hehe) i właśnie się zastanawiam nad studiami z Informatyki (tak, zaraz usłyszę, za mam się sam uczyć, tak wiem) Maryz mi się Polibuda Wrocławska, i tu pytania:

  • Czy na W-4 (Elektroniczny) jest bardzo dużo elektroniki rozumianej jako grzebanie w sprzęcie z lutownicami i innymi takimi? (Bo z planu zajęć jakoś mi to nie wynika)
  • Jaka jest właściwie różnica między Inżynierią systemów komputerowych a Systemami i sieciami komputerowymi? Jako kto powinienem - przynajmniej w teorii - pracować po tej specjalności?
  • Czy po Inżynierii internetowej będę mógł np. pracować w reklamie jako projektant stron tudzież jako webadmin? Czy Jeśli tak, to idzie z tego wyżyć na początku?

Oprócz tego zastanawiam się nad Łodzią, acz nie jestem pewien czy tam warto, jeśli chodzi o Informatykę ()do tego dochodzi fakt, że tam jest blisko - co niekoniecznie jest zaletą)

Jako, iż jestem na etapie gromadzenia informacji i opinii na temat różnych możliwości studiowania, postanowiłem, że i Was zapytam o zdanie. Planuję studiować informatykę we Wrocławiu i rozważam kilka opcji. Pierwsza z nich to oczywiście Politechnika Wrocławska. Informatyka jest tam na trzech wydziałach(Elektroniki, Informatyki i Zarządzania oraz Podstawowych Problemów Techniki) jednak na obecnym etapie trudno mi ocenić, który byłby dla mnie najbardziej odpowiedni więc chętnie zapoznam się z opiniami osób, które mają jakieś doświadczenia.

I ja isę tu do kolegi pytania dołączam. Acz chyba jednak zostałbym przy EKA. Acz na początku rozważałem PPT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP

Ja studiuję na politechnice wrocławskiej informatykę na wydziale informatyki i zarządzania. Mamy bardzo podobny materiał do wydziału elektronicznego i nie ma tam żadnego grzebania lutownicą w sprzęcie . Jedyna zabawa z kabelkami jaką miałem (jestem na pierwszym roku) to tworzenie układów logicznych, ale w gruncie rzeczy to będziesz głównie programował w różnych językach.

I ja isę tu do kolegi pytania dołączam. Acz chyba jednak zostałbym przy EKA. Acz na początku rozważałem PPT.

Po drugiej stronie ulicy jest uniwerek wrocławski. Tam masz to samo co na ppt (rozwiązywanie problemów, zadań, wymyślanie algorytmów) tylko, że poziom o niebo wyższy. Mam tam kilku kumpli, którzy są laureatami olimpiady matematycznej i informatycznej, i mówią, że jest ciężko, więc poziom musi być zadowalający wink_prosty.gif Choć ja osobiście polecam to miejsce tylko bardzo pracowitym i wyróżniającym się uczniom. (Jak nie olimpijczyk, to chociaż matury rozszerzone obowiązkowo w okolicach maksa).

Wydział elektroniczny i informatyki i zarządzania są podobne do siebie. Jeśli chodzi o mój wydział to dość niefortunnie dla nas się nazywa (to zarządzanie w nazwie ), ale kierunek informatyka nie ma z kierunkiem zarządzania nic wspólnego poza budynkiem tak więc bez obaw . Próg na tym wydziale w tym roku to około 310 pkt. (czyli matura rozszerzona z matmy i fizyki na 60% każda, więc nie jest źle, bo z jednej strony nie jest bardzo trudno się dostać, a z drugiej średnio tak ludzie po 60-90% tem matury popisali, więc poziom jest zadowalający. Większość jest ambitna, pomocna i naprawdę przyjemnie mi się uczy z nimi smile_prosty.gif

Nie wiem też, które informatyki są "zamawiane" w tym roku. Na kierunkach zamawianych 30-40% najlepszych studentów dostaje 1000 zł miesięcznie . Mój rocznik się na to nie załapał, ale w tym roku kierunki zamawiane mają powrócić. Z drugiej strony słyszałem, że na tych kierunkach jest jeden wielki wyścig szczurów. Nikt nikomu nie pomaga, nie dzieli się notatkami. Wszyscy walczą o forsę biggrin_prosty.gif

Edited by Artorias

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój rocznik się na to nie załapał, ale w tym roku kierunki zamawiane mają powrócić. Z drugiej strony słyszałem, że na tych kierunkach jest jeden wielki wyścig szczurów. Nikt nikomu nie pomaga, nie dzieli się notatkami. Wszyscy walczą o forsę biggrin_prosty.gif

No może we Wrocławiu.

Na moim roczniku na UJ było zamawiane. Miałem na roku głównie fajnych ziomków, kto miał notatki to się nimi dzielił, mimo, że stypendiów nie było tak znowu dużo - 30 na chyba 200 startujących osób. Jasne, że na 3 roku, gdzie dojechało nas 50 już większość to zamawiane miała (praise the math), ale wcześniej dając notatki do skserowania czy pomagając pisać program koledze każdy miał świadomość, że pomaga potencjalnemu konkurentowi. And guess what - nobody gave a damn. Cause we were bros dude, we were bros.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po drugiej stronie ulicy jest uniwerek wrocławski. [...] Choć ja osobiście polecam to miejsce tylko bardzo pracowitym i wyróżniającym się uczniom. (Jak nie olimpijczyk, to chociaż matury rozszerzone obowiązkowo w okolicach maksa).

Zatem ten maks zdecydowanie odpada... ew. trafiłem na wyjątkowo niefortunne zadania w tym roku:P

Wydział elektroniczny i informatyki i zarządzania są podobne do siebie. Jeśli chodzi o mój wydział to dość niefortunnie dla nas się nazywa (to zarządzanie w nazwie ), ale kierunek informatyka nie ma z kierunkiem zarządzania nic wspólnego poza budynkiem tak więc bez obaw . Próg na tym wydziale w tym roku to około 310 pkt. (czyli matura rozszerzona z matmy i fizyki na 60% każda, więc nie jest źle, bo z jednej strony nie jest bardzo trudno się dostać, a z drugiej średnio tak ludzie po 60-90% tem matury popisali, więc poziom jest zadowalający. Większość jest ambitna, pomocna i naprawdę przyjemnie mi się uczy z nimi smile_prosty.gif

Ale co masz na myśli mówiąc - podobnie? Bo skoro tak, to czemu progi są znacznie wyższe na WiZ niż na EKA? No i jak to możliwe, że z rozszerzeniem z matmy i fizy po 60% można się dostać jak według przelicznika o nawet 200 pkt. ledwo wychodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Up

Możliwe, że progi punktowe będą w tym roku nieco niższe w związku z tym, że matura była trudniejsza niż w poprzednich latach.

No i jak to możliwe, że z rozszerzeniem z matmy i fizy po 60% można się dostać jak według przelicznika o nawet 200 pkt. ledwo wychodzi?

Coś źle liczysz. 120*2,5=300tongue_prosty.gif

Co do UWr, to z tego co wyczytałem to nie ma już kierunków zamawianych co wiąże się z dużym ograniczeniem wolnych miejsc. W tamtym roku było to ok.180, w tym słyszałem, że ma być jeszcze mniej więc dostać tam będzie się naprawdę ciężko( ja już skreśliłem tą uczelnię z mojej listy, ale jeśli ktoś byłby zainteresowany to polecam to forum, można tam znaleźć sporo informacji, m.in. na temat różnic pomiędzy informatyką na PWr a UWr).

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Milven

A to może teraz inaczej są punkty liczone. W tamtym roku było 250 pkt za jeden przedmiot rozszerzony. Czyli: (250+250)*0.6 = 300. Plus pare punktów za matury podstawowe i te 310 jest. Teraz tak nie jest?

A jeśli chodzi o te różne progi w WIZ i EKA. Są różne plotki. Że na WIZ łatwiej zdać, że tam jest nowocześniej. W praktyce może wypowiem się na temat tego co jest na WIZ, bo co jest na elektronice to wiem tylko od innych osób. Pierwszy semestr: podstawy programowania obiektowego, organizacja systemów komputerowych(taka teoria o blaszakach itp. ) , a reszta to przedmioty, które każdy student pwr musi zaliczyć: fizyka, analiza, algebra, elektronika i miernictwo. Drugi semestr to algorytmy i struktury danych, kontynuacja analizy, architektura systemów komputerowych(kabelki oraz asembler), systemy operacyjne, kontynuacja fizyki.

Jeśli chodzi o podobieństwa tych dwóch wydziałów, to profesor z wydziału elektronicznego, z którym mieliśmy OSK powiedział, że kiedyś na wydziale elektronicznym był hardware, ale jako, że teraz się w Polsce komputerów nie tworzy, to EKA przerzuciła się na software i jest tam podobnie jak u nas.

Na WIZ piszemy w Javie.

Edited by Artorias

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Milven

Z Bełchatowa bliżej jest chyba do Warszawy - nie bierzesz tamtejszej Politechniki pod uwagę?

@Up

Możliwe, że progi punktowe będą w tym roku nieco niższe w związku z tym, że matura była trudniejsza niż w poprzednich latach.

Była tak samo żałosna jak zwykle.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Up

Coś źle liczysz. 120*2,5=300tongue_prosty.gif

Chyba dobrze: punkty, a nie punkty procentowe: http://rekrutacja.pwr.edu.pl/rekrutacja-lato-2014/kryteria-przyjec/matura-z-oke/

@Milven

A to może teraz inaczej są punkty liczone. W tamtym roku było 250 pkt za jeden przedmiot rozszerzony. Czyli: (250+250)*0.6 = 300. Plus pare punktów za matury podstawowe i te 310 jest. Teraz tak nie jest?

A jeśli chodzi o te różne progi w WIZ i EKA. Są różne plotki. Że na WIZ łatwiej zdać, że tam jest nowocześniej. [...]

Jeśli chodzi o podobieństwa tych dwóch wydziałów, to profesor z wydziału elektronicznego, z którym mieliśmy OSK powiedział, że kiedyś na wydziale elektronicznym był hardware, ale jako, że teraz się w Polsce komputerów nie tworzy, to EKA przerzuciła się na software i jest tam podobnie jak u nas.

Na WIZ piszemy w Javie.

Hm, przydał by się tu głos z EKA. Jest tu ktoś? Czy wbijać od razu na forum PWR?

@Milven

Z Bełchatowa bliżej jest chyba do Warszawy - nie bierzesz tamtejszej Politechniki pod uwagę?

Powiedzmy, że mam powody, dla których zależy mi by być jak najdalej od Bełchatowa. Poza tym tam będzie prawie jak w domu, bo sporo osób z Bełchatowa, m.in. z mojej klasy, jak i z wcześniejszych lat, jest studentami właśnie tam.

Apropos: przyda się tam prawo jazdy, czy ichnia komunikacja miejska jest w miarę ogarnięta?

A propos NR 2: specjalności wybiera się dopiero po V semsestrze, z tego co widzę po planach zajęć?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba dobrze: punkty, a nie punkty procentowe: http://rekrutacja.pw...c/matura-z-oke/

Dokładnie o punkty procentowe chodzi:

a) Do określenia WSKAŹNIKA REKRUTACYJNEGO przyjmuje się następujące przeliczenie: wyniku egzaminu dojrzałości podawanego w procentach

Gdyby liczyć Twoim sposobem, to wyrąbanie wszystkiego na 100% nie gwarantowałoby przyjęcia np. na takie budownictwotongue_prosty.gif

Więc nie jest tak źle.

Była tak samo żałosna jak zwykle.

Nie napisałem, że była trudna, ale trudniejsza niż w ostatnich latach(gdzie rzeczywiście wystarczyło się nauczyć rozwiązywać kilka typów zadań powtarzających się z roku na rok i nawet osoba nie mająca w szkole rozszerzenia mogła wyciągnąć 70%+). Co nie zmienia faktu, że dla osób ogarniających materiał matmy rozszerzonej ze szkoły średniej raczej specjalnie trudna nie była. Ale to może tylko moje odczucia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma znaczenia jaki jest poziom matury z matematyki rozszerzonej. Uczelnie mają kasę z tego, że przyjmują jak najwięcej osób, więc jak matura będzie trudniejsza to obniżą progi. Egzamin dojrzałości ma się na pierwszym semestrze. Analiza, algebra, fizyka. Całeczki, różniczki itp., itd.

Słabi wylatują, albo sami odchodzą. U nas matematycy na uczelni to stara gwardia i mają gdzieś to, że 20 lat temu ludzie po liceum przychodzili lepsi. Materiał jest taki sam i trzeba to ogarnąć i zdać żeby dalej studiować. Nie ważne kto zaczyna, ważne kto kończy ;)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiedzmy, że mam powody, dla których zależy mi by być jak najdalej od Bełchatowa. Poza tym tam będzie prawie jak w domu, bo sporo osób z Bełchatowa, m.in. z mojej klasy, jak i z wcześniejszych lat, jest studentami właśnie tam.

Apropos: przyda się tam prawo jazdy, czy ichnia komunikacja miejska jest w miarę ogarnięta?

Wiesz, jak na wydziale przyjmą 200 osób na rok, to nie będziesz musiał koniecznie zadawać się z ludźmi ze swojej miejscowości. Co akurat jest sporym błędem, bo dzięki takiej współpracy można znacząco ułatwić sobie życie wink_prosty.gif. Z mojego liceum na PW poszło jakieś 25 osób, które mógłbym teoretycznie olać, ale to spoko ziomeczki, więc sobie pomagamy cool_prosty.gif. A uczelnia bardzo na propsie.

No chyba, że Cię tam w Bełchatowie nie lubią, to wtedy uciekaj

Wiadomix, że każdy burzliwy nastolatek chce uciec ze swojej małej wioski, ale jak potem przychodzi się tłuc ze słoikami 4h w jedną stronę, to przychodzi refleksja "Czemu nie wybrałem Uniwerystetu Makijażu i Balejażu w Zielonej Górze filia Bełchatów, mamełe by mi zrobiła obiad na miejscu..." [hiperbola]. A akurat z Warszawą jesteśmy skomunikowani całkiem przyzwoicie (wiem, bo mieszkam niedaleko słynnej kopalni).

Auto kup jak chcesz rozwozić pizzę (ale polecam skuter), w innym wypadku karta miejska/rower wystarczą.

Uczelnie mają kasę z tego, że przyjmują jak najwięcej osób, więc jak matura będzie trudniejsza to obniżą progi.

Próg punktowy to chyba wynik ostatniej osoby na liście...

Żeby nie było, że tak forsuję Warszawę, to dodam ważną informację: Lord Hrabula studiował na IZ. Powtarzam: Lord Hrabula studiował na IZ.

To chyba załatwia sprawę z PWr? 8)

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, jak na wydziale przyjmą 200 osób na rok, to nie będziesz musiał koniecznie zadawać się z ludźmi ze swojej miejscowości. Co akurat jest sporym błędem, bo dzięki takiej współpracy można znacząco ułatwić sobie życie wink_prosty.gif. Z mojego liceum na PW poszło jakieś 25 osób, które mógłbym teoretycznie olać, ale to spoko ziomeczki, więc sobie pomagamy cool_prosty.gif. A uczelnia bardzo na propsie.

No chyba, że Cię tam w Bełchatowie nie lubią, to wtedy uciekaj

Ależ ja, drogi orgu, o tym mówię, że we Wrocławiu jest i będzie sporo moich ziomków z Bełchatowa. Moze nie należę do jakichś towarzyskich elit, ale jestem raczej lubianym nerdem.

Wiadomix, że każdy burzliwy nastolatek chce uciec ze swojej małej wioski, ale jak potem przychodzi się tłuc ze słoikami 4h w jedną stronę, to przychodzi refleksja "Czemu nie wybrałem Uniwerystetu Makijażu i Balejażu w Zielonej Górze filia Bełchatów, mamełe by mi zrobiła obiad na miejscu..." [hiperbola]. A akurat z Warszawą jesteśmy skomunikowani całkiem przyzwoicie (wiem, bo mieszkam niedaleko słynnej kopalni).

Ej, Bełchatów nie jest wioską. I raczej chcę uciec nie od miasta, ale po primo:do cywilizowanego fandomu i po secundo: od pewnych - zdawałoby się bliskich - osób... I tak, komunikacja do Warszawy jest w porządku, ale nie chcę tam mieszkać. Odrzuca mnie.

Niedaleko Kopalni Bełchatów?

Żeby nie było, że tak forsuję Warszawę, to dodam ważną informację: Lord Hrabula studiował na IZ. Powtarzam: Lord Hrabula studiował na IZ.

To chyba załatwia sprawę z PWr? cool_prosty.gif

Jak mi powiesz, o co kaman z Lordem Hrabulą. Wybacz, ale zawsze mi było ciężko ogarnąć, kto jest kto w tym ForumActionowym fandomie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam cisłem bez znajomków na uczelnie, co nie zmienia faktu, ze z mojego miasta studiuje tutaj w pytę osób, więc te wszystkie carpoolingi obecnie działające i grupy na fejsie do transportu dają radę (kiedyś tgo nie było :P ). Poza tym na studiach się poznaj tylu ludzi, że mozna reszte świata osrać i się na pewno nie zginie :P (no chyba że się napierdziela w LoLa całymi dniami )

Co do informatyki na PWr, to eka na pewno nie jest tak bardzo podobna do IZ jak tutaj ktoś opisywał. Polecam przejrzeć programy studiów i będzie po nazwach widać, że trochę się to różni (jakies robotyki, mikrokontrolery). Niewątpliwie więcej trzeba fizyki ogarniać na elektronice, bo na IZ jest tylko jeden kurs i to bardziej farsa niż fizyka.

Historyjki, że matematycy, to jakaś stara gwardia i uczą tego samego materiału od 20 lat, to sobie mozna między bajki wsadzić. Oczywiście opowiadają każdemu pierwszemu rocznikowi te bajdury, żeby ich zmobilizować do pracy, a tak na prawdę to pierwsze pół semestru to często przypominanie liceum w ogóle, a przynajmniej uzupełnianie tego czego w programie brakuje. Programować przychodząc na uczelnię też tak na prawdę nie trzeba umieć, bo jak jesteś średnio rozgarniętym kucem, to dasz radę nadgonić przez pierwsze dwa semestry, chociaż jest trochę trudniej na pewno.

Przesiewu żadnego też nie ma, szczególnie na IZ, bo student to jest dla wydziału geld, a wydział bardzo lubi geld. W rzeczywistości, to lekki przesiew z totalnych ameb się robi na pierwszym roku, a potem to deficyty ects mozna mieć po 80 punktów i cie nie wywalą, bo po pierwsze robisz geld z kursów powtórkowych, po drugie jak se nie ogarniesz deficytu, to sam zrezygnujesz, więc będą cie doić z geldu poki sam się nie połapiesz ze jesteś debilem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przesiewu żadnego też nie ma, szczególnie na IZ, bo student to jest dla wydziału geld, a wydział bardzo lubi geld. W rzeczywistości, to lekki przesiew z totalnych ameb się robi na pierwszym roku, a potem to deficyty ects mozna mieć po 80 punktów i cie nie wywalą, bo po pierwsze robisz geld z kursów powtórkowych, po drugie jak se nie ogarniesz deficytu, to sam zrezygnujesz, więc będą cie doić z geldu poki sam się nie połapiesz ze jesteś debilem.

Ewentualnie można zgrywać debila dalej i jakoś w końcu dojechać do końca :) Przerabiałem i przerabiam to na budownictwie. Ale mój przypadek to nietrafiony wybór kierunku, który całkowicie nieznośny stał się w zasadzie dalej, niż w połowie drogi do inżyniera, więc już trudno było z nim zrywać. A że po inż. z budowlanki nie ma się nic, bo do czegokolwiek trzeba mieć mgr, to stałem się wiecznym studentem :)

No ale potwierdzam, że wrocławska polibuda nie ma ochoty wyrzucać studentów. Się ostro przeraziłem, gdy wziąłem 2 dni temu indeks i policzyłem sobie kursy oblane na WBLiW w ciągu tych...7 lat :) Nie spodziewałem się, że to taka liczba wyszła. Nie będę się chwalił.

O wymaganiach na informatyce raczej nie będę gadał, bom zaoczny i albo W-8 na PWr jest znacznie mniej nastawione na wklepywanie dwój niż W-2, albo wymagania na zaocznych są nieporównywalnie mniejsze niż dziennie. A poza tym, to i ja się zdecydowanie bardziej przykładam. Tylko Assembler mnie obecnie straszy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Lord Hrabula

Programować przychodząc na uczelnię też tak na prawdę nie trzeba umieć, bo jak jesteś średnio rozgarniętym kucem, to dasz radę nadgonić przez pierwsze dwa semestry, chociaż jest trochę trudniej na pewno.

Nie trzeba nic nadrabiać. Programowania, przynajmniej nas uczono od zera, czyli od "Hello World". Wystarczy być na bieżąco.

Jak dla mnie ludzie robiący kursy poprawkowe prędzej czy później sobie odpuszczą. U nas ziomek uwalił na podstawach programowania 90 osób. Teraz robią kurs powtórkowy i po pierwszym kolosie 3/4 osób ma 2. Także mogą sobie mieć te kursy poprawkowe i tak prędzej czy później odejdą skoro podstaw zaliczyć nie potrafią. Druga sprawa to laboratoria. 1/3 sama robi te zadania, a reszta albo kopiuje od kogoś, albo nie przynosi wszystkiego. Tak samo z egzaminami. Na egzaminie z logiki niektórzy ludzie po 2 telefony mieli. Jak im jeden zabrano to ściągali z drugiego biggrin_prosty.gif . Ewentualnie kują na pamięć zadania z poprzednich lat. Tak więc ponad połowa u nas jedzie na poprawkach, ściąganiu, plagiatowaniu. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić żeby dotrwali do końca. No chyba, że się da.

Historyjki, że matematycy, to jakaś stara gwardia i uczą tego samego materiału od 20 lat, to sobie mozna między bajki wsadzić. Oczywiście opowiadają każdemu pierwszemu rocznikowi te bajdury, żeby ich zmobilizować do pracy, a tak na prawdę to pierwsze pół semestru to często przypominanie liceum w ogóle, a przynajmniej uzupełnianie tego czego w programie brakuje.

Jeśli chodzi o matme to my robimy zadania z "Gewerta i Skoczylasa". Może nie są to jakieś trudne, wyszukane zadania, ale ja tego w liceum nie miałem wink_prosty.gif A sam ich skrypt też jest chyba dość stary. Ja mam wydanie sprzed 13 lat.

@RIP

Ja właśnie przedwczoraj zacząłem się uczyć Assemblera(teorii dużo niestety :/), bo jutro muszę pierwsze zadanie oddać (liczenie wartości wielomianu n-tego stopnia). Na razie napisałem program dodający 2 liczby, więc może do północy zdążę napisać właściwy program tongue_prosty.gif

Edited by Artorias

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie trzeba nic nadrabiać. Programowania, przynajmniej nas uczono od zera, czyli od "Hello World".

No różnie to może bywać. Ja studiuję w tym samym miejscu, tylko w inne dni tygodnia i o ile wykład był elegancki, przyjemny, dowcipny, merytoryczny na medal, to już na drugich ćwiczeniach z programowania po tym, jak przynieśliśmy zrobioną listę z jakimiś programikami dodającymi, czy odejmującymi, prowadzący zlecił na gorąco zmodyfikować je na obiektówki. Ja nie miałem problemu, bo sobie przed studiami przez pół roku trochę we własnym zakresie C++ próbowałem, a Java to bardzo podobna rzecz. No ale Ci, którzy do tej pory tego nie robili, mieli trochę pod górkę, bo obiektowość na wykładach weszła ze 3 tygodnie później i w tym momencie jeśli przyswajali tylko materiał z wykładów, nie mieli zielonego pojęcia, o co gość pyta.

A mi pan K. wczoraj z uzupełnieniem kodu zamiany liczby dziesiętnej na binarną w Assemblerze i poległem, bo się uczyłem np. tegoż wielomianu z paczki ASM2 waszego dropboxa :)

Edited by R1P

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP

Na dropie jest ten wielomian? Dobrze widzieć :) A na tej liczbie binarnej u nas też większość poległa. Ja na szczęście z panem K. nie mam. A jeśli chodzi o PP to nie miałeś tego czasem z najsympatyczniejszą osobą na pwr, panem Sz. ;) ?

Jeśli chodzi o osoby, które chcą w przyszłości studiować na pwr to polecam studium talent, czyli wykłady z analizy 1 dla licealistów zakończone egzaminem. Można dostać dodatkowe punkty rekrutacyjne. Z fizyki chyba też to jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@UP

Na dropie jest ten wielomian? Dobrze widzieć smile_prosty.gif A na tej liczbie binarnej u nas też większość poległa. Ja na szczęście z panem K. nie mam. A jeśli chodzi o PP to nie miałeś tego czasem z najsympatyczniejszą osobą na pwr, panem Sz. wink_prosty.gif ?

Jest wielomian, helloword i jeszcze 3 inne zadania, ale binarnej brak.

Miałem i mam z nim Wykład, ćwiczenia i laborki z Algorytmów, więc jest bosko smile_prosty.gif

Edited by R1P

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Milven

Ja jestem na 1 roku na EKA, co prawda elektronika a nie infa, ale 1 rok mamy praktycznie taki sam. "Plus" wydziału jest taki, że nie musisz martwić się rekrutacją, biorą każdego. Na elektronikę dostawał się każdy ze zdaną maturą. Skutkuję to tym, że po 1 semestrze odpadło, nie wiem, myślę, że koło 70 osób. Najwięcej osób poległo na analizie i podstawach programowania.

Co do przedmiotów to na 1 semestrze taki politechniczny standard, analiza, algebra, grafika inżynierska + miernictwo i programowanie. Wszystko spokojnie do zaliczenia, PP wykładane od kompletnych podstaw, na laboratoriach też nikt nie wymagał żadnych cudów, choć to pewnie zależy też od tego z kim masz zajęcia;] Ogólnie z tego co widzę to infa z EKA ma trochę więcej matematyki niż z IZ, do tego u nas na wydziale będziesz miał miernictwo, czyli zabawę oscyloskopem, woltomierzem, amperomierzem itp, na IZ chyba tego nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Artorias

Z jednej strony nie trzeba nic nadrabiać, jednak z drugiej masz dla przykładu źle zrobiony plan. U mnie były takie Podstawy Programowania, gdzie wszystko było uczone od początku oraz Algorytmy i Złożoność, gdzie zakładano iż umieliśmy już programować. Oczywiście to na tym samym semestrze. :D

Zauważyłem też tendencję spadkową, bo jak u nas oblano na pierwszych terminach(z podstaw p.) 50% osób to tak w przypadku następnego roku(u tego samego wykładowcy) ulało 75%. Potem widziano u nas na grupie "oferty" pisania za kogoś kodu ^_^

Co do różnic w wydziałach to jest tego trochę, bo niektóre przedmioty są też jakoś wciskane na siłę bez ładu i składu(chyba, że to przywara WE na PP).

Zaś co do wyrzucania studentów to tylko pierwszy rok, jak i mówi Hrabula. Potem zwykle odpadają tylko osoby, co im punktów nie starczyło( choć i tak znam takich, co z jednym lub dwoma punktami ponad limitem przechodzą @_@). No i nie wywalają, bo to też niezła kasa trzymać studenta. U nas cenniki za oblany przedmiot w zależności od ilości godzin idą od 300-600 zł. Po takich 3 przedmiotach już taniej powtórzyć cały semestr chyba za około 1,8 tyś(no ale trzeba czekać cały rok).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...