Jump to content

Holy.Death

Forumowicze
  • Content Count

    7,117
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    11

Holy.Death last won the day on October 9 2018

Holy.Death had the most liked content!

Community Reputation

989 Znakomita

2 Followers

About Holy.Death

  • Rank
    Kapelan Śledczy
  • Birthday April 25

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Wyróżnienia Smugglerkowe
    Array

Recent Profile Visitors

19,829 profile views
  1. Nie wiem po co cytujesz i pytasz, skoro w tymże cytacie masz odpowiedź na pytanie: Za moich czasów wytykanie błędów ortograficznych zachęcało do dbania o poprawność językową. Ładnie napisany post sprawiał, że czytanie było przyjemną (lub przynajmniej neutralną) czynnością. Miało to też dodatkowy atut - nie trzeba było się domyślać, co twórca miał na myśli. Jak nie chcesz wytykania błędów, to jest na to bardzo prosta recepta. Wystarczy tych błędów nie robić. No ale lepiej narzekać, że ktoś je wytyka (nawiasem mówiąc, też nie wytknąłem tego już w pierwszym poście. Z perspektywy czasu widzę, że to był błąd. Należało zrobić to od razu).
  2. Moim zdaniem główną przyczyną facebookizacji było rozpowszechnienie się smartfonów (a wraz z nimi aplikacji mobilnych). Po prostu trudniej jest pisać dłuższe teksty na telefonie. Drugą przyczyną było pojawienie się alternatywy dla forów internetowych, która została dostosowana do aplikacji mobilnych. Doszło do swego rodzaju sprzężenia zwrotnego. Trzeba też pamiętać o tym, że ludzie zabierają ze sobą telefony z dostępem do internetu wszędzie. Nawet laptop - o komputerze stacjonarnym nie mówiąc - przegrywa ze smartfonem, jeżeli chodzi o łatwość przenoszenia i użytkowania. To tym bardziej zachęca do korzystania raczej z aplikacji mobilnych. Nawet ja zacząłem nawet go wykorzystywać m.in. do czytania książek. Od tego raczej nie ma już ucieczki. Powiedziałbym, że obecnie rolę forów internetowych przejął - z całkiem niezłym skutkiem - Reddit. Ma wszystkie zalety aplikacji moblinej, a jednocześnie zapewnia to, o czym wspomniałeś.
  3. Taki przypadek został zarejestrowany. Widać więcej wymyślasz zamiast uzupełnić wiadomości. ... Daruję sobie kontynuację tej konwersacji, skoro nie umiesz nawet czytać ze zrozumieniem.
  4. Hipotetycznie wszystko może się zdarzyć. Nawet to, że w człowieka uderzy meteoryt. Jednak mało kto uzna to za (najbardziej) prawdopodobny scenariusz. 1) Zakładasz, że musiał być przez ten czas szpitalu, ale to nie jest reguła. Równie dobrze mógł dojeżdżać. 2) Zakładasz, że inni podzielają zdanie, iż w szpitalu z jakiegoś powodu "nie wypada" grać w Dooma. Nie muszę zakładać. Wystarczy, że spojrzę na to co piszesz. Zalecam mniej filozofowania, a więcej zdrowego rozsądku. W szkole na lekcjach języka polskiego ten argument też przechodzi(ł)? Poprawna pisownia to część tzw. Netykiety i - ponoć - jest oznaką szacunku dla innych, którzy są zmuszeni czytać taką "tfurczość". "Udowodnij, że piszę błędnie skoro piszesz że jest źle, ale nie mam na myśli pisania błędnie"... Sorry, Winnetou, ale prywatna opinia na temat niepoprawnej pisowni nie ma większego znaczenia. Istnieją obiektywne i powszechnie uznane zasady tego, co uznaje się na poprawne pisanie w języku polskim. I tak, mam tutaj na myśli błędy typu; spacja między znakiem zapytania i resztą tekstu, zaczynanie zdań małą literą, itp. itd. Pomijam już fakt, że czasem muszę się domyślać, co autor miał na myśli, bo zdanie jest tak okaleczone, że pozbawione jest sensu. Jak chcesz, to mogę przytoczyć konkretne przykłady, ale tego jest mnóstwo.
  5. To nie jest "mój tok myślenia". To ogólnie znana zasada (ba, naukowa wręcz). Twoja teoria opiera się założeniu, że konkretny typ raka sprawił, że ktoś zaczął grać w konkretną grę. Zamień raka na dowolny inny typ (chociażby płuc) lub grę na dowolny inny tytuł, a cała hipoteza wali się jak domek z kart. Założenie, że osoba mająca problemy (niekoniecznie raka) gra w grę, i to jej pomaga, jest znacznie bardziej prawdopodobne. Ale wierz w co chcesz. Chyba nie jest tak źle z moją pisownią, skoro zdarzyło mi się kilka razy dostać na tym forum Smugglerka za poprawność językową. Ale jeżeli zauważyłeś gdzieś w moich postach jakiś błąd to proszę, pokaż mi go, a ja go poprawię. Różnica między nami polega na tym, że ja staram się pisać poprawnie. Jeżeli widzę błąd u siebie to sam go poprawiam. Czasami jednak coś może mi umknąć i wtedy przydaje się dodatkowa para oczu. Na podobnej zasadzie upominam innych, bo tylko tak można dążyć do bycia lepszym. I nie zamierzam przestać.
  6. Po pierwsze - Pisz po polsku, a nie po polskawemu. "Zarzucasz do mojej wypowiedzi zasadę" nie ma sensu. Po drugie - Zarzucam niedostosowanie się do zasady Brzytwy Ockhama. Cytat "zasada, zgodnie z którą w wyjaśnianiu zjawisk należy dążyć do prostoty" odnosi się właśnie do Brzytwy Ockhama, więc nie widzę tutaj sprzeczności.
  7. Istnieje znacznie prostsze sformułowanie: "Nie mnóż bytów ponad miarę". Przy czym "w wyjaśnianiu zjawisk należy dążyć do prostoty, wybierając takie wyjaśnienia, które opierają się na jak najmniejszej liczbie założeń i pojęć". Twoja hipoteza: Rak -> Rak jądra ->Problem z męskością -> Męska gra -> Wiedźmin -> Polska -> Ambasada Polski Moja hipoteza: Rak -> Problem -> Wiedźmin -> Polska -> Ambasada Polski Moja hipoteza jest prostsza.
  8. Ty z kolei czytasz "rak jąder" i myślisz "to dlatego grał w Wiedźmina, a nie w Dooma". Dwa słowa: Brzytwa Ockhama.
  9. Chodzi o raka? Nadal nie widzę związku. Brzmi to jak szukanie korelacji tam, gdzie jej nie ma. Ludzie w trudnej sytuacji życiowej znajdują schronienie w grach i nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. A że był to akurat Wiedźmin? Można to wyjaśnić zwykłym zbiegiem okoliczności; co by nie mówić Wiedźmin to po prostu dobrze zrobiona gra i tak się złożyło, że w tamtym okresie akurat w nią grał.
  10. I co to ma wspólnego z "męskim gronem odbiorców" i "zabarwieniem"?
  11. Chodzi o podziękowanie za polską grę przed ambasadą Polski w Waszyngtonie? Co ma piernik do wiatraka?
  12. "Toporne"? Akurat elementy fabularne stały na bardzo wysokim poziomie, gdyż pod tym względem gra oferowała możliwości, o których gracze by jej nie podejrzewali. Pod tym względem Deus Ex: Human Revolution to był krok wstecz. Przynajmniej dla mnie. Czy ja gdzieś kiedykolwiek chwaliłem hakowanie w którymkolwiek Deus Exie? Netrunner operuje inaczej niż Solo, więc jak chcesz akcji w realnym mieście to nie bierzesz Netrunnera. I czemu od razu w stylu Tron? Myślałem raczej o czymś co działałoby jak Matriks (gracz kontra System w jakiejś wirtualnej rzeczywistości) z Netrunnerami posiadającymi coś na kształt umiejętności i/lub supermocy, które zależałyby od stopnia zaawansowania. Różnica polegałaby na tym, że Solo miałby znacznie bardziej ograniczone możliwości w sieci niż w rzeczywistości i na odwrót.
  13. Jakiś dziennikarz tak opisał to, co widział na zamkniętym pokazie. Jednak nie do końca chyba rozumiesz mój zarzut. Nie chodzi mi nawet o to, czy hakowanie sprowadza się to dosłownie do wciśnięcia jednego przycisku, czy kilku. Chodzi o to, że o Netrunningu z prawdziwego zdarzenia można raczej zapomnieć, bo wszystko ma być skoncentrowane na mniej lub bardziej bezpośredniej walce. To znaczy - działać na miarę Mocy ze Star Warsów czy gadżetów z Batmana (Arkham Asylum, Arkham City). Ja mówię o tym z zeszłego roku, bo tylko ten widziałem na własne oczy. Nowy mają ponoć upublicznić, ale później. Tu masz dokładny cytat z wrażeń z zamkniętego pokazu: Tu jest z innego źródła: Ogólnie rzecz biorąc potwierdza to moje podejrzenia, że z walką może być słabo. Przynajmniej jak na moje standardy.
  14. Realistyczne? Nie. Mogli się jednak pokusić o bardziej satysfakcjonujący gunplay niż taki na poziomie przeciętnego shootera. Ktoś to porównał - i słusznie - do strzelania do mobilnych tarcz z The Division. Tragedia. Nie chodzi także tylko o wrogów: bronie przy strzelaniu powinny dawać jakiegoś kopa, ale pokazanym gameplayu można było bez problemu opróżnić cały magazynek i nie miało to większego wpływu na celowanie. Co do Wiedźmina 3 - narzekałem, że jest słabsza niż w Dark Souls, bo w Dark Souls przynajmniej nie dało się pokonać przeciwnika klikając w nieskończoność lewy przycisk myszki. Zresztą słaba walka w Wiedźminie 3 była swego czasu dosyć gorącym tematem, więc to nie jest tak, że tylko ja miałem do niej zastrzeżenia (pomijam już to, że była zwyczajnie nudna).
  15. Biorąc pod uwagę, że zamiast różnych ról będziemy mieli trzy zrolowane do jednej postaci, to jestem pod tym względem mocno sceptyczny. Szczególnie gdy hakowanie - podobnie jak strzelanie - sprowadza się do "podchodzenia i naciskania klawisza odpowiedzialnego za hakowanie". Ot, standard i nie to czego oczekiwałbym pod Netrunningu w uniwersum Cyberpunka. No, ale tutaj się nie dziwię. Po pierwsze, bo wcześniej była już mowa o tym, że Netrunner nie będzie osobną profesją dla gracza, tylko de facto jednym z trzech drzewek umiejętności. Po drugie, bo już w flimiku pokazującym gameplay było mówione, że "prawdziwy" Netrunning będzie przeprowadzany przez "profesjonalnych" Netrunnerów, którzy będą NPCami. Dlatego nie jestem wcale taki pewien czy pozostałe możliwości będą tak interesujące, jak to się może wydawać. O ile dobrze pamiętam to związku z tym, że miasto ma "żyć" nie będzie czegoś takiego jak szybka podróż i zapis w dowolnym momencie (chyba, że to także uległo zmianie?). W takiej sytuacji mieszkania jako punkty zapisu miałyby sens. Nawet nie musieliby robić wnętrz. Wystarczyłyby drzwi. To raczej bezkrytycyzm mija się z celem, bo dzięki krytyce można spróbować coś zmienić lub poprawić. Krytyka post factum może pomóc w ocenie, ale niewiele zmieni. Po to niektóre gry mają np. otwarte bety - bo to, co dobrze brzmi w teorii wcale nie musi się sprawdzać w praktyce. I to jest dobra wiadomość ponieważ...?
×
×
  • Create New...