Jump to content

Holy.Death

Forumowicze
  • Content Count

    7,121
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Holy.Death last won the day on January 27

Holy.Death had the most liked content!

Community Reputation

990 Znakomita

2 Followers

About Holy.Death

  • Rank
    Kapelan Śledczy
  • Birthday April 25

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Wyróżnienia Smugglerkowe
    Array

Recent Profile Visitors

19,975 profile views
  1. Cóż... Małe podsumowanie: Ogólnie: Baldur's Gate 3 można określić jednym zdaniem: "Divinity: Original Sin 3 z mechaniką D&D (5.0) w uniwersum Forgotten Realms". Drużyna: Sporo ras (15) i klas (8), wliczając w to bardzo egzotyczne, a ponoć ma ich być więcej. Póki co znamy 5 kompanów. Być może nowi pojawią się później. Maksymalny limit członków drużyny to 4. Walka: Walka jest turowa, a nie w czasie rzeczywistym z pauzą. Pomimo turowości walka wygląda na bardzo płynną. Twórca poległ już w pierwszej potyczce, a w drugiej stracił członka drużyny, co sugeruje, że już na poziomie średnim gra będzie wymagająca. Można "wzmacniać" bronie przy pomocy "środowiska" (np. wkładając łuk w ogień). Mechanika: Są rzuty kością podczas różnego rodzaju decyzji (dużych i małych). Można zejść do 0 punktów życia w trakcie walki i mimo wszystko nie zginąć (choć przeciwnicy mogą próbować dobijać rannych). Ataki krytyczne wyglądają na dewastujące i są uzależnione od rzutów kością. Będzie ciekawie. Inicjatywa jest dla całej drużyny, a nie indywidualna (WEGO system). Skradanie się: Gra oferuje możliwość wejścia w tryb turowy w dowolnym momencie, co ma wspomagać rozwiązywanie zagadek oraz skradanie się. Na skuteczność skradania się duży wpływ ma nie tylko sama zdolność, ale także takie czynniki jak cień, brak cienia oraz infrawizja. Ogólnie rzecz biorąc gra wygląda całkiem ciekawie, ale osobiście nie nazwałbym tego BG3.
  2. Podejrzewam, że problem byłby znacznie mniejszy, gdyby Blizzard nie zmusił do "update'u" także tych, którzy nie byli nim zainteresowani. A tak mają przeciwko sobie nie tylko tych, którzy zawiedli się na Reforged, ale także całą społeczność graczy, którzy korzystali - i chcieli nadal korzystać - z klasycznej wersji gry. Niektórzy wręcz przyznają, że założyli konto na Metacritics wyłącznie z tego powodu.
  3. Gracze się nie patyczkują i na ~13k recenzji WarCraft III: Reforged gra ma średnią ocen 0,6 na Metacritics. Z kolei połowa czasopism nawet nie wystawiła grze jakiejkolwiek oceny. Chyba pierwszy raz widzę coś takiego.
  4. 300k to mniej niż 1% (ściślej: 0.79) z 38M. Sama Warszawa ma 1,7M mieszkańców, a są przecież jeszcze ludzie, którzy nie mieszkają, tylko do stolicy dojeżdżają. Mnie ciekawi, jakie będą wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich. To znaczy - czy Dudzie uda się wygrać od razu, czy będzie z kimś walczył w drugiej turze? Jeżeli dojdzie do drugiej tury, to kto będzie jego przeciwnikiem? No i jakie będą ostateczne wyniki (czyli jaka będzie różnica w głosach między jednym i drugim kandydatem)? Wyniki wyborów do Sejmu pokazały, że w przypadku stosunkowo prostego - binarnego - wyboru, wygrana PiSu (czy jak tam nazywa się ten konglomerat PiSu z przystawkami) może stanąć pod dużym znakiem zapytania. Niewykluczone, że w przypadku drugiej tury osoby niegłosujące na Dudę zdecydują się oddać głos na nie-Dudę (niezależnie od tego, kto by to był), Choćby tylko po to, żeby odebrać PiSowi długopis. Dlatego jestem zdania, że jeżeli Duda nie wygra od razu, to będzie go czekać dłuższa i znacznie bardziej niepewna walka później.
  5. Nie wiem po co cytujesz i pytasz, skoro w tymże cytacie masz odpowiedź na pytanie: Za moich czasów wytykanie błędów ortograficznych zachęcało do dbania o poprawność językową. Ładnie napisany post sprawiał, że czytanie było przyjemną (lub przynajmniej neutralną) czynnością. Miało to też dodatkowy atut - nie trzeba było się domyślać, co twórca miał na myśli. Jak nie chcesz wytykania błędów, to jest na to bardzo prosta recepta. Wystarczy tych błędów nie robić. No ale lepiej narzekać, że ktoś je wytyka (nawiasem mówiąc, też nie wytknąłem tego już w pierwszym poście. Z perspektywy czasu widzę, że to był błąd. Należało zrobić to od razu).
  6. Moim zdaniem główną przyczyną facebookizacji było rozpowszechnienie się smartfonów (a wraz z nimi aplikacji mobilnych). Po prostu trudniej jest pisać dłuższe teksty na telefonie. Drugą przyczyną było pojawienie się alternatywy dla forów internetowych, która została dostosowana do aplikacji mobilnych. Doszło do swego rodzaju sprzężenia zwrotnego. Trzeba też pamiętać o tym, że ludzie zabierają ze sobą telefony z dostępem do internetu wszędzie. Nawet laptop - o komputerze stacjonarnym nie mówiąc - przegrywa ze smartfonem, jeżeli chodzi o łatwość przenoszenia i użytkowania. To tym bardziej zachęca do korzystania raczej z aplikacji mobilnych. Nawet ja zacząłem nawet go wykorzystywać m.in. do czytania książek. Od tego raczej nie ma już ucieczki. Powiedziałbym, że obecnie rolę forów internetowych przejął - z całkiem niezłym skutkiem - Reddit. Ma wszystkie zalety aplikacji moblinej, a jednocześnie zapewnia to, o czym wspomniałeś.
  7. Taki przypadek został zarejestrowany. Widać więcej wymyślasz zamiast uzupełnić wiadomości. ... Daruję sobie kontynuację tej konwersacji, skoro nie umiesz nawet czytać ze zrozumieniem.
  8. Hipotetycznie wszystko może się zdarzyć. Nawet to, że w człowieka uderzy meteoryt. Jednak mało kto uzna to za (najbardziej) prawdopodobny scenariusz. 1) Zakładasz, że musiał być przez ten czas szpitalu, ale to nie jest reguła. Równie dobrze mógł dojeżdżać. 2) Zakładasz, że inni podzielają zdanie, iż w szpitalu z jakiegoś powodu "nie wypada" grać w Dooma. Nie muszę zakładać. Wystarczy, że spojrzę na to co piszesz. Zalecam mniej filozofowania, a więcej zdrowego rozsądku. W szkole na lekcjach języka polskiego ten argument też przechodzi(ł)? Poprawna pisownia to część tzw. Netykiety i - ponoć - jest oznaką szacunku dla innych, którzy są zmuszeni czytać taką "tfurczość". "Udowodnij, że piszę błędnie skoro piszesz że jest źle, ale nie mam na myśli pisania błędnie"... Sorry, Winnetou, ale prywatna opinia na temat niepoprawnej pisowni nie ma większego znaczenia. Istnieją obiektywne i powszechnie uznane zasady tego, co uznaje się na poprawne pisanie w języku polskim. I tak, mam tutaj na myśli błędy typu; spacja między znakiem zapytania i resztą tekstu, zaczynanie zdań małą literą, itp. itd. Pomijam już fakt, że czasem muszę się domyślać, co autor miał na myśli, bo zdanie jest tak okaleczone, że pozbawione jest sensu. Jak chcesz, to mogę przytoczyć konkretne przykłady, ale tego jest mnóstwo.
  9. To nie jest "mój tok myślenia". To ogólnie znana zasada (ba, naukowa wręcz). Twoja teoria opiera się założeniu, że konkretny typ raka sprawił, że ktoś zaczął grać w konkretną grę. Zamień raka na dowolny inny typ (chociażby płuc) lub grę na dowolny inny tytuł, a cała hipoteza wali się jak domek z kart. Założenie, że osoba mająca problemy (niekoniecznie raka) gra w grę, i to jej pomaga, jest znacznie bardziej prawdopodobne. Ale wierz w co chcesz. Chyba nie jest tak źle z moją pisownią, skoro zdarzyło mi się kilka razy dostać na tym forum Smugglerka za poprawność językową. Ale jeżeli zauważyłeś gdzieś w moich postach jakiś błąd to proszę, pokaż mi go, a ja go poprawię. Różnica między nami polega na tym, że ja staram się pisać poprawnie. Jeżeli widzę błąd u siebie to sam go poprawiam. Czasami jednak coś może mi umknąć i wtedy przydaje się dodatkowa para oczu. Na podobnej zasadzie upominam innych, bo tylko tak można dążyć do bycia lepszym. I nie zamierzam przestać.
  10. Po pierwsze - Pisz po polsku, a nie po polskawemu. "Zarzucasz do mojej wypowiedzi zasadę" nie ma sensu. Po drugie - Zarzucam niedostosowanie się do zasady Brzytwy Ockhama. Cytat "zasada, zgodnie z którą w wyjaśnianiu zjawisk należy dążyć do prostoty" odnosi się właśnie do Brzytwy Ockhama, więc nie widzę tutaj sprzeczności.
  11. Istnieje znacznie prostsze sformułowanie: "Nie mnóż bytów ponad miarę". Przy czym "w wyjaśnianiu zjawisk należy dążyć do prostoty, wybierając takie wyjaśnienia, które opierają się na jak najmniejszej liczbie założeń i pojęć". Twoja hipoteza: Rak -> Rak jądra ->Problem z męskością -> Męska gra -> Wiedźmin -> Polska -> Ambasada Polski Moja hipoteza: Rak -> Problem -> Wiedźmin -> Polska -> Ambasada Polski Moja hipoteza jest prostsza.
  12. Ty z kolei czytasz "rak jąder" i myślisz "to dlatego grał w Wiedźmina, a nie w Dooma". Dwa słowa: Brzytwa Ockhama.
  13. Chodzi o raka? Nadal nie widzę związku. Brzmi to jak szukanie korelacji tam, gdzie jej nie ma. Ludzie w trudnej sytuacji życiowej znajdują schronienie w grach i nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. A że był to akurat Wiedźmin? Można to wyjaśnić zwykłym zbiegiem okoliczności; co by nie mówić Wiedźmin to po prostu dobrze zrobiona gra i tak się złożyło, że w tamtym okresie akurat w nią grał.
  14. I co to ma wspólnego z "męskim gronem odbiorców" i "zabarwieniem"?
  15. Chodzi o podziękowanie za polską grę przed ambasadą Polski w Waszyngtonie? Co ma piernik do wiatraka?
×
×
  • Create New...