Jump to content

muszonik

Forumowicze
  • Content Count

    495
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

318 Znakomita

About muszonik

  • Rank
    Człowiek

Recent Profile Visitors

7,857 profile views
  1. Dzięki. Temat do zamknięcia. Za tą samą cenę kupiłem na Allegro pofirmową używkę z Windows 7 i 4 GB Ramu. Dają 12 miesięcy gwarancji i fakturę VAT. Czyli wyjdzie odrobinę taniej.
  2. Idzie w mojej pracy martwy sezon, a mi zepsuł się tablet. Zastanawiam się nad zastąpieniem go możliwie jak najtańszym laptopem. Przewidywania co do użycia: pisanie notek na bloga w Wordzie (absolutnie kluczowy element) oglądanie filmów na Youtube Netflix anime czytanie blogów innych ludzi granie w stare gierki z GoGa Myślałem nad czymś takim: https://www.neonet.pl/laptopy/kiano-slimnote-10-1-atom-z3735g-1gb-32gb-emmc-w10.html Aczkolwiek jestem otwarty na kontrpropozycje. Pytanie brzmi: czy 1 giga RAM-u to nie za mało? Czy to nie będzie zamulać na j
  3. Pojawiła się pierwsza recenzja "Tego, co walczy z potworami". Cytuję: "Powieść Ten co walczy z potworami stanowi przykład udanego połączenia elementów historii alternatywnej, fantasy, science fiction i bardzo dobrej komedii. Zdecydowanie polecam każdemu, kto lubuje się w opowieściach z sympatycznymi bohaterami, ironicznym poczuciem humoru i ciekawą konstrukcją świata przedstawionego. Mam nadzieję, że autor napisze kolejny tom przygód majora Zielonogórskiego." Całość na Creatio Fantastica.
  4. Od kogo to slyszałeś? Prawa majątkowe to dość skomplikowana kwestia. Generalnie jednak zależy to od tego, jak została sformułowana umowa.
  5. Takiego, który wyda twoją książkę. Naprawdę, znalezienie wydawcy to trudna rzecz. Generalnie to działa tak, że wysyłasz książki, oni czytają i albo zgodzą się wydać, albo nie... Natomiast odradzam wszystkich ludzi, którzy chcą, żeby im płacić za wydawanie książek. Raz, że często nawet nie próbują ich potem sprzedawać, dwa, że najczęściej nie są to firmy renomowane.
  6. „Ten, co walczy z potworami” - premiera Dobrze, to tym razem oficjalnie i tyle, co wiem: książka obecnie jest wydrukowana i jest rozsyłana do hurtowników i księgarni jej oficjalna data premiery to 11 grudnia 2017 mimo to niektóre księgarnie internetowe już ją mają i wprowadziły ją do sprzedaży (między innymi Aros / Bonito i chyba Empik) nie wiem, kiedy pojawi się w księgarniach stacjonarnych. To już zależy od partnerów zewnętrznych. książka liczy 554 strony i kosztuje 45 złotych (ale bywają różne przeceny)
  7. Mam aparat Canon Powershot SX 60 HS. Podczas fotografowania na większe dystanse trochę ręka mi się trzęsie. Mam też 100 złotych. Poradźcie mi proszę statyw tani, a dobry. Cel nabycia statywu: wożenie go na rowerze, fotografowanie ptaków i motyli na świeżym powietrzu.
  8. Wiedźmin 3: Dziki Gon, mimo, że od jego premiery minęło zaledwie dwa i pól roku już doczekał się statusu produkcji kultowej, oraz miana najlepszej gry w historii. Kilkakrotnie już rzucano mu wyzwanie, jednak na razie pozostaje on bezkonkurencyjny. Na Youtube natomiast obejrzeć można bez liku filmików tłumaczących jak to „Wiedźmin zabił / zniszczył / zrewolucjonizował gamedev” oraz czym to zrobił. Artykuł ten będzie częściowo poświęcony właśnie wyjaśnieniu fenomenu Wiedźmina 3 (a dokładniej podsumowania argumentów), a częściowo polemice z tymi, nierzadko bardzo hurraoptymistycznymi i bezkr
  9. Pomysł na tego posta przyszedł mi do głowy krótko po publikacji poprzedniego, o przemocy w grach. Przypomniała mi się wówczas dyskusja z Grisznakiem, którą wiodłem na wakacjach. Tematem będzie ewolucja w postrzeganiu tego, co stosowne jest do pokazywania dzieciom, jaka nastąpiła w ciągu ostatnich stu lat. Oraz o tym, co można było pokazać naszym (pra)babciom, naszym mamom oraz naszym dzieciom. Przykładem będzie bohaterka, która przeszła z nami cały ten okres: pewna, (pozornie) niewinna pszczółka. „Pszczółka Maja i jej przygody” Waldemar Bonsels Oryginalna „Pszczółka Maja” była k
  10. Panie i Panowie, Jedi i Sithowie. Jak dowiedziałem się od Pani Wydawcy dziś rozpoczął się druk mojej nowej powieści zatytułowanej "Ten, co walczy z potworami". Jej ostateczna data premiery nie jest jeszcze ustalona, zależy w dużej mierze od stanowiska hurtowników i detalistów. Istnieje jednak duża szansa, że książka trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku.
  11. Jak dało się zauważyć czytając ten blog trochę lubię science fiction (aczkolwiek dużo bardziej lubię fantasy). Moje preferencje rozkładają się jednak w ten sposób, że dużo bardziej lubię tytuły pokroju Aliens, Starcrafta, Expanse czy Firefly niż takie pokroju Star Treka, Kontaktu czy Mass Effect. Czyli uniwersa, gdzie ludzkość stoi na pierwszym planie, a głównym zagadnieniem jest ludzka natura, a nie problemy kosmitów, którzy różnią się od nas jedynie kształtem nosa. Jednym z głównych problemów są sami kosmici. W science fiction, zwłaszcza popkulturowym często przedstawiani są jak ludzie
  12. Wielokrotnie przeglądając internet natykałem się na opinię, jakoby tolkienowskie elfy i orkowie mieli być bytami (kolejno) niemalże anielskimi i diabelskimi. Elfy miały więc być tylko dobre i prawe, orkowie natomiast niezdolni do jakichkolwiek pozytywnych uczuć. Prawdę mówiąc, będąc świeżo po lekturze trudno mi się z tymi opiniami zgodzić. Elfy: W prawdzie w historii Śródziemna istnieje tylko jeden, udokumentowany (udokumentowany, albowiem Sirmarilion wspomina o elfich kowalach, którzy byli niewolnikami Morgotha w Angbadzie, acz ich los i dzieje są nieznane, wiadomo też że Morgo
  13. Wrzesień był miesiącem dość owocnej lektury. W jego trakcie udało mi się bowiem przeczytać sześć książek, co zważywszy na realia kraju, w jakim żyjemy jest dużym wynikiem. Dwie książki były fantastyką, z czego jedna stanowiła nowość, a druga klasykę. Pozostałe ponownie stanowiła lektura popularnonaukowa. Zdrajca Ocena: 8/10 Jedenasty już tom cyklu „Akta Dresdena”. Tym razem do naszego czarującego detektywa zgłasza się jego dawne nemezis: strażnik Morgan, którego ktoś wrabia w krwawy mord. Dresden, wiedziony wewnętrzną moralnością jako jeden z nielicznych staje w obroni
  14. Właśnie im więcej czytam o dawnej Japonii, to tym bardziej wydaje mi się, że samuraje byli właśnie taką, biedną, jak mysz kościelna szlachtą zaściankową.
  15. Kilka dni temu przeczytałem książkę pod tytułem „Spowiedź samuraja”, która to książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Wrażeniem tym postanowiłem podzielić się podzielić. „Spowiedź” jest pamiętnikiem, a raczej autobiografią Katsu Kokichiego (1802-1850), żyjącego w okresie Edo samuraja niskiej rangi. Sam Katsu pisze o sobie, że całe życie przynosił rodzinie wstyd i nigdy nie pracował uczciwie, co nawiasem mówiąc jest prawdą. Jego biografia utrzymana jest w atmosferze powieści łotrzykowskiej, napisana jest prostym językiem (co nie powinno dziwić, bowiem Katsu był ledwie piśmiennym nieukiem
×
×
  • Create New...