Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'gry'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Centrum Organizacyjne
  • Wszystko o CD-Action
    • Magazyn CD-Action
    • cdaction.pl
    • Robimy grę
  • Akademia CD-Action
    • Dziekanat
    • Kurs Unity w CD-Action
  • Gramy
    • Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
    • Ogólnie o Grach (PC i Konsole)
    • Gramy w Sieci
  • Pomocna Dłoń
    • Gry PC
    • Gry Konsole
  • Nie tylko gramy
    • Porady dla kupujących - dobór sprzętu
    • Sprzęt i oprogramowanie
  • Hyde Park
    • Forumowicze
    • Kultura
    • Strefa Kibica
    • Sesja RPG
    • Zagadki & Zabawy
  • Off-topic
    • Luźna jazda
    • Humor
  • Targowisko
    • Forumowy bazar
    • Ogłoszenia i eventy
  • Archiwum
    • Kosz
    • Tematy archiwalne
  • [REKLAMA] Lenovo TechZone

Calendars

  • Wydarzenia ze świata gier
  • Community Calendar

Blogs

  • To mój blog. Wynocha!
  • geminho!!!1!1!
  • Dobra Huta
  • Takie tam różne... czyli blog allora
  • param-pam-pam
  • A idź pan w pyry
  • Moja Tura!
  • Yare yare daze...
  • Random Sanity
  • Cardistan
  • Okruszki Gofruszki
  • I think it's Kagexable!
  • Lord Nargogh's Nuclear Reactor
  • Bloguję bezkArnie
  • kab.log
  • Z czwartej renki
  • M jak Migrena
  • Sleeskość Kontrolowana
  • Follow the fishies....
  • Kajzerkowy Blog
  • Gralnia
  • śmierć na klawiaturze
  • BipekBlog
  • Poetyckie myśli głupiego kota.
  • Prymitywne hipotezy
  • Zabugowany blog
  • Kącik Wiedźmina
  • Królestwo Czegośtam
  • Ortheon
  • Face the consequences!
  • matidop PC Blog
  • AKWARIUM
  • Uwaga niejakidonjm!
  • Tu nic nie ma...
  • Spaczona Przestrzeń
  • Aktualnie brak pomysłu...bywa...
  • Samo Zuo
  • Opowieści dziwnej treści...
  • Kajowo - Odlotowo
  • doki doki
  • Antyświat.
  • Cienistość Cienia
  • ------
  • Tako rzecze Arglebargle
  • Blutok
  • McKov zrzędzi...
  • Blog_Reya
  • Trzy po trzy forumowicza Kejn-a
  • *****
  • Rup place
  • Darkness... burning and screaming!
  • Invisible in World
  • to i owo - mistewowo
  • Felietony i recenzje - bo warto pisać
  • Niziur
  • Sparta
  • O grach hardkorowo
  • Prestidigidatorium
  • Blogowe aTezy
  • Blog. Taki do czytania
  • The Path of Kathai
  • Yilmaz Blog
  • C00L3R Blog
  • odyniec15
  • Groteskowo o tym co... głupie
  • Paulie.fm
  • Blok
  • przeMOVIEłem
  • Evunio
  • Gameforever
  • oksyakszionBlog '
  • .?.
  • HMU'Electric Power
  • Tawerna "Kopytko"
  • Tematy (nie)ważne i (nie)poważne
  • O wszystkim... i o niczym
  • Dookoła ...
  • kafarek15Blog
  • Niukem
  • DivzBlog
  • 10 Krąg Piekieł
  • Blog Denona! Buahahahaha!
  • Kristhebest z blogu blog.kristhebest.com
  • Blog scripta
  • kamilek1111Blog '
  • Ciao ;D
  • kudlaty
  • BlaznikBlog
  • O wszystkim i o niczym
  • Orth
  • Matej - Arsenal i nie tylko.
  • Terefere
  • Re.Mo.Nt [alexiej's BLOG]
  • Sweet
  • Blog o niczym
  • GM
  • ...
  • Grafomania smoczego rycerza
  • Podróże wszelakie w inszościach płytowych...
  • loccothan's Blog '
  • BlackElfBlog
  • blabla
  • opti's corner
  • Wstać, przeżyć, położyć się spać
  • CrystalisaBlogzz
  • Podwórek żaczka
  • Tłiterek Darusia ;*
  • Sala tortur
  • Cubass Blog
  • daIM09Blog 'Gierki i mnóstwo innego!
  • Niekończąca się opowieść
  • Ranndolfowe zUo
  • Dreamshop
  • Jak to miły dzień zamienia się w . . .
  • Formuła 1
  • Lorderowy blog
  • Co by tu teraz...
  • HrymiMakosowo
  • Rule Britannia!
  • Refleksje
  • wiwat rewolucja by Panmroku !
  • Res Publica Cynica
  • Aranor's World
  • Wojtula Blog'
  • Coś maszkytnego
  • Dark_ziom
  • dzoBlog '
  • Kroniki trollowane
  • BartholomewBlog '
  • MaThX KnIgHt! BLoG
  • My Blog! :P
  • Carl Gustav
  • Jama na Za...rzeczu
  • Domek z piernika
  • Co mi do łba strzeli?
  • DaVidEx1Blog '
  • Sarkastycznie i bes sęsu
  • Gorzkie żale - wersja hardcore,
  • From Wr0(Ł4w with L0V3
  • Blog którego nie ma
  • Prosto z życia
  • seqtion
  • O wszystkim i o niczym
  • Growe przemyślenia
  • Tu się zgina dziób pingwina
  • all_about
  • Gry na Pc :)
  • Zagłębie Wiedzy
  • My Own Little World
  • Niepoważnie poważne sprawy
  • Zwariowany świat Dandysia
  • Oczyma tego innego
  • Przemyślenia i takie tam.
  • Blog Shuana Zuestrode
  • Cor CornelBlog '
  • BANAN... i jest impreza!!!
  • Antypiec
  • Głupota tygonia
  • Pawsik20Blog '
  • Vegetowy Blog - taki gópi jakiś...
  • Krótkie historie
  • Blog mój
  • Amatorskie Fantasy
  • Gry, a my
  • The New Revolution
  • DristenBlog
  • Blog Diomedesa
  • CyB3rWoRlD cyberświat
  • Komputery
  • Idiotyzmy i inne mądre rzeczy
  • Wąskie Spectrum
  • del1010
  • xd
  • Mac70 gaming blog
  • xbox 360 blog
  • O książce słów parę
  • luki970Blog '
  • Przemyślenia moje na tematy gier wszelakich.
  • GRY i nie tylko :)
  • buhahBlog '
  • nadgnilykangurBlog
  • Peger's Life
  • cahiro
  • Uciekający pociąg
  • Jumpstyle blog
  • Blog zimny jak ręka węża
  • kielczakBlog '
  • Gry Online? '
  • Lineage 2
  • NightPlayerBlog '
  • modernwarfare.pl BLOG
  • Tomasz_987 Blog
  • luqasz1234Blog '
  • U artooD2
  • Niedzwiedzi blog
  • snajper2Blog '
  • Mindsturbation
  • kluiwertBlog '
  • Smaczny WaFeL
  • dambo86
  • Michaelrplus
  • Mr.B:Minirecenzje.
  • World of News
  • Lamb3rt
  • Nerve - Bo nuda doskwiera...
  • Himo
  • Kinomaniak samozwaniec
  • PowerRanger
  • zwykłe gadanie;)
  • Ai shiteru..
  • umklajderBlog
  • Humor
  • Polish community
  • Tyran997-Przyszły redaktor(przynajmniej mam taką nadzieję)
  • Widelec ci w oko
  • Był sobie blog wielotematyczny...
  • DarkbmBlog
  • Mezzo's Blog
  • FormulaBlog '
  • KONAMI OTWARTE NA ŚWIAT
  • Nick Wazalski
  • Ds Lite czy Dsi
  • Mój dziennik
  • Anime-Shinden
  • GryphonBlog '
  • O wszystkim nie o niczym
  • Przemyślenia
  • ScoutyBlog '
  • Pogląd na świat okiem myśliciela
  • Soutysowo
  • Przemyślenia...
  • Notebook do Gier
  • Jasiek - Moje Myśli
  • Ja a sprawa II
  • Jak zepsuć komputer i przeżyć.
  • Giery i inne
  • RovixBlog '
  • Monkusiowy Pamiętnik
  • Skowex's Football Blog
  • Kserror
  • Strefa Chaosu
  • Przemyślenia Brzeszczota
  • Bart950 Blog
  • Moje NWN
  • grayfox8847Blog '
  • Adamooo [Blog]
  • Blog Istrandira
  • Moje 'życie w kompie' :)
  • Filmowy blog Devnull'a
  • CoswortBlog
  • Blog autorstwa idioty o nicku Slababateria
  • Kociarnia
  • Think Pink!
  • y0
  • Beznadziejnie bezkresny
  • Daj dzieciom klocki
  • Zatha's blog
  • Jigsaw08Blog '
  • KnightTigerBlog '
  • BOW - Blog o wszystkim
  • Baluka Blog
  • N/N
  • Proszę o skasowanie bloga
  • Borys Blog
  • Cover'
  • Xsero99Blog '
  • Różności różnorakie,
  • Projekt Nowy Świat
  • XinSosQ Blog
  • Nornikowy C_walk
  • Mcrr presents...
  • W życiu piękne są tylko chwile...
  • VorthlokkurBlog '
  • mortyr 3
  • O polskich absurdach
  • rylomen2
  • ACABBlog '
  • Ja tu tylko sprzątam...
  • Odmienny stan świadomości
  • KhazarOne Blog
  • Bajorambo's Blog
  • KPW
  • Diablo
  • kornel37Blog '
  • Modulator Antyfana
  • Maximus22Blog '
  • ReggaeBlog '
  • niedlubwnosie
  • XxXxX17xBlog '
  • O wszystkim.
  • Gamepad
  • Some stuff
  • EverBlog
  • World of NES
  • przxmekBlog '
  • GAME OMEN
  • Blog Groma
  • Czarna Biblia Pawlaka
  • Maj blogasek ^^
  • Blog Alternatywny
  • ProGramer Blog'
  • dUCK HUNTING
  • The Old Samurai Blog
  • growe rozmaitości
  • Co piszczy w Zwojach Starszych
  • xbox*3*6*0*
  • mimu11ograch
  • Life style!
  • Jama Dzikich Wenrzy
  • Księga Trahall
  • McmilanBlog '
  • Być jak...
  • lionexBlog '
  • WNWM
  • Blog Nastoletniego Polaka-Emigranta '
  • MyBBlog
  • SKAWalker Blog
  • Konsola do gier ?!
  • Kazzpi Tales....Moje przygody w świecie:)
  • FiFaa's Blog
  • Fable-NIEzapomniana opowieść
  • WITAJ NA MOIM BLOGU !
  • Marcin Przybyłek Blog
  • 4pancerny
  • Pieskie Popołudnia
  • PoLitBlog
  • O wszystkim i o niczym
  • Ja tu tylko pisze...
  • nabukadnezarBlog '
  • Medzik Gear
  • krzemień
  • sahmed
  • Felietony
  • Watching the world thru foresight.
  • Kicz projekt
  • Blog Malkontenta
  • Dzikie Pola
  • www.giernizon.pl
  • gienadijBlog '
  • Blog w pełni (nie)normalny
  • Żółwieblog
  • free2talk
  • Galaktyka Verdan'a
  • BlogRacjonalisty '
  • Kącik twórczy pana Trupka
  • Wyimaginowana Imaginacja
  • " Bo to jest Hardkor ... "
  • Ludzikowo
  • 506
  • (Nie)Poważny Blog
  • Cavern of Misunderstanding
  • NoiRioN's Headquarters
  • Ojej, mam bloga ;0
  • Impreza bez alkocholu to Zło?
  • Dante1988Blog '
  • ArakaelBlog
  • ChosenOne, czyli o mnie i koło mnie!
  • Sky might fall.
  • Co w BF-ie piszczy...
  • Kij ci w [tu wstaw część ciała]
  • rymek1987Blog '
  • Poprostu..
  • LordRPGBlog '
  • Ludzie, ludziska i taborety...
  • dePtyszowe przemyślenia
  • Tito1993Blog
  • Abonent czasowo niedostępny...
  • !JS&HS&HC4Ever!
  • Polska Rzeczywistość
  • SmokinXardas - blog
  • ArmedonBlog '
  • PabloBlog
  • Szumi płyta z Wosq
  • Kącik gracza
  • Y?
  • anakkinia
  • queertinBlog '
  • High Life
  • Cyfrowy bohater - historia prawdziwa
  • Prawdziwa muzyka i nędzny kicz
  • Matrix5050 przedstawia...
  • Wszystko
  • Po prostu blog.
  • Blog Galanota
  • luki6184 game Blog'
  • grynewBlog '
  • baks2501Blog '
  • Sciassa Blog
  • Ziom-konserwa
  • Pierdoły Sebuch(1997)
  • Wookashen Blogen
  • karpczonisko BLOG
  • Mój blog
  • jahmaican
  • Kubusiowy blog kubusia puchatka
  • O niczym, o wszystkim i o sosie czosnokowym.
  • JCwasazombietoo
  • Slipknot 20Blog '
  • Mikolaj - Ganje czy inne szatany
  • uncleSam jak palec
  • Metal Around The World
  • Rennard_Blog
  • Smętne pejdże
  • JUST MUSIC!!! \m/
  • Po Prostu Czuher
  • Green Day
  • LeonThePunisherBlog '
  • WilczurrrBlog '
  • Siedziba Prezesa
  • Całe stadko moich wpisów...
  • [T].[O].[R]
  • Garrysmod
  • Chwytliwa nazwa...
  • Kronika Lorda Josepha
  • FILERY!!!
  • Orbita
  • Szokoloko-Blog's
  • Blog!
  • pełni zUa i mHroku :D
  • MixSus
  • Teksty Peina, pisane pod wpływem P(e/a)in Killerów. :]
  • Patryq92
  • marko1190Blog '
  • Blog Repty-czyli hattrick i buzzerbeater
  • Dobry wieczór, czołem i cześć
  • Brudnopis
  • Blog by MarcinWrc
  • Find Whatever You Are Looking For (or get the Hell out of here!).
  • Co myślisz o koncercie Madonny ?
  • Left 4 Dead i nie tylko
  • S.T.A.L.K.E.R.
  • BiDU Blog
  • Oska0806Blog
  • GenowefaPigwaBlog '
  • Recenzje gier PC
  • Awruk
  • Gorest blog in da world!
  • Biegnące Zło
  • buHaHa
  • Yoo041995Blog '
  • Bloguś
  • Świat wg Tartina
  • BLOGEREk
  • SamNieWiemCoOTymMyśleć
  • Dark Side
  • imadloster
  • Syndrom Różowej Kaczki
  • Mike15Blog '
  • MrsQperekBlog
  • StyLEEEr
  • Eterek w eterze.
  • Takie tam myśli...
  • Śmieszne
  • Coś o niczym...
  • Filmharmonia
  • O dwóch takich, co im pisać się zachciało
  • W gorącym cieniu na miękkim kamieniu
  • YoruichiBlog ^^'
  • Moje kolejne ciepłe miejsce...
  • Blog, którego nikt nie docenia - darktangram
  • [bip]
  • Kinder metal... "danke szyyn"
  • cRystaL's BLOG
  • Moje 'coś'...
  • kubicafanBlog '
  • wiedzMinka
  • .
  • Kongo-Bongo
  • Age denerwuje ludzi
  • Infraczerń
  • Kumbajn do kopaczki
  • Razmyszlenija
  • Blog jak wszystkie inne...
  • Blog o czymś czego nie ma
  • pomyje
  • sepekBlog
  • To jest Blog 14 latka ktory mysli nad powaznymi tematami
  • ---
  • Blog pisany z nudow dla ludzi ktorym nie przeszkadza ze ten blog jest po prostu gupi!!!
  • Różności
  • j3dwasBlog '
  • Uroborosik
  • Siedziba Altair'a
  • Blok by Jakub
  • readerBlog '
  • Blog Leginka
  • AboutEwe
  • Kh4ladr1nBlog '
  • GRY FILMY INNE TYLKO NIE KSIAZKI
  • Na bierząco
  • Katastrofa
  • Ruhisu's corner
  • Knockersa Blog
  • Cyngiel
  • Yakus!
  • Artmasakra
  • Blog o Batmanie
  • Luukasz
  • Karools Bloog
  • CoD4:M W i o grach ogółem
  • La Fidel Bl0GgGeQ xD xD
  • Sonatica'
  • World in Conflict-(nie)boska rzeźnia.
  • Blo(k/g)owisko
  • Rock And Roll Ain't Noise Pollution
  • SithRock
  • kuzyniBlog '
  • MofoBlog '
  • Kącik PanaPawcia
  • Pracuj na Zwycięstwo
  • Wypociny szyderczego chomika-furiata
  • Me wypociny - mądrę lub nie mądre
  • Kolejny dziwny blog!
  • LicherPub
  • Wypalony lulek...
  • Szkoda Gadać?O_o
  • xyz
  • DarkBlogBanned
  • Reggi's Blog
  • Blog
  • Ad-MBlog '
  • GrzechulioBlog '
  • MackyBlog '
  • Banan3k & Blue Story
  • Maju
  • Ściana Wstydu
  • Post Bay
  • Cart is not moving!
  • ŚMIECH TO ZDROWIE !!!!!:P:P
  • Qulturalny blog
  • Sgt. Filip G. Chaos
  • Nowinki na temat Fable 2 i nietylko
  • Blog Liska ;p
  • Opowiadania
  • A se Wielo zrobił bloga! A so!
  • BlogTV
  • KogutEX
  • Gry i .....Gry
  • Cicer cum caule
  • Gaming Pr0 :)
  • WTF is goin on ?????
  • Bionic Commando
  • Runes Of Magic czy gra na miane gry 2010 roku ??
  • WIEWIOREK1111Blog '
  • karniak97Blog '
  • Kogel mogel
  • shains i biadolenie...
  • Pamiętnik Zwykłego Nastolatka
  • I_LOVE_Q-DANCE
  • Peace and Love
  • a ja myślę że...
  • Culus, anus - pupa blada !
  • Świat oczami 15-letniego dzieciaka
  • Phantoka
  • blicker
  • Rozważania Dawida
  • "To jeden mały blog dla człowieka..."
  • rajan1gnoBlog
  • tragikomedia
  • Konsolowiec
  • Przeglądamy sieć!
  • Kot Schrödingera
  • Unnamed Blog, Czyli Blog NoNamePL :)
  • GamesBlog
  • Game (P)Ower
  • wine
  • ReyMysterioBlog
  • MordredBlog
  • Hmmm takie tam...
  • Milan
  • ocb? Czyli co w trawie piszczy.
  • GarosS PresentS
  • My grey life
  • Hackers- Still a Problem
  • Bloczek NerQi :)
  • Warhammer Fantasy Battle
  • Klasyka czyli krótko o starych grach
  • all of this stuff
  • Mr.D
  • Tytanit's Blog
  • MóJ SłItAśNy BlÓgAsQ
  • <Bez nazwy>
  • KarlossssBlog
  • O wszystkim i o niczym
  • KulturraBlog'
  • Wypociny Starszyny
  • Sonic Y xD
  • MM25Blog '
  • Kacik LoL'a
  • left 4 dead : moja twórczość
  • Jacek szaleje
  • Witam was w rzeczywistości
  • Piractwo
  • LokenBlog '
  • kluka mówi
  • Turris Salantoris
  • Eliandir's Corner
  • Uwaga! Luksio mówi
  • Naruto-Fan
  • Venomous
  • torque o MMO
  • SwiatMurmakuna
  • blog-teofi7
  • by hawaiisurfer
  • Flow PDA
  • Argo
  • AkaiBlog
  • Mandżurskie Stepy
  • QFANT
  • Radio ChrupMaster
  • Zielony333Blog '
  • Nasza-Pasja
  • Quasi-blog
  • Ciężki blog muzyczny
  • Blog Skarpety
  • Blog Diriana
  • Wypociny redaktora-studenciaka
  • Perezzowskie wywody.
  • 1945
  • Seblordion
  • Sport
  • TaeKwon-Do's BLOG
  • IKillYouBlog 'MMORPG
  • Dark Orbit
  • smoki i takie tam
  • Wrestling
  • argh... gra'hamka
  • AteretBlog '
  • Dżungla
  • Pes vs Fifa
  • Project: Fate
  • KOMORA GAZ(S)OWA
  • GameBlog
  • Przemyślenia Paszczaq'a
  • Wawus
  • bartek1042
  • indieBlog
  • valdDraculaBlog '
  • O wszystkim i o niczym
  • witeneo
  • Otwarcie o Otwartym
  • Wiedźmińska Nora
  • Polacy
  • Wassup?
  • AspazarBlog
  • STARE GRY ALE JARE
  • Orzeźwiająco.
  • <unknown blog>
  • Spowiedź człowieka z kupą w nicku
  • strategia
  • Blog H4ntera
  • Do szuflady pisane
  • Mój chory świat
  • Perzyna Mistrzowanie
  • Kąt z felietonem w tle
  • matstu
  • Ranking najlepszych gier by Masterfighter
  • agausia95blog
  • Polska
  • Mysterm
  • m4aris
  • gambiterBlog '
  • Nie wiem, co tu wpisac..
  • I tak i nie.
  • Prawie jak Blog
  • raziel6Blog '
  • MOSKA165LBlog '
  • MOo I NIE TYLKO
  • Krótkie Odcinki Cykliczne
  • cacum3
  • Otwarty na świat
  • AlesscaBlog ' Żelazne szczęki?!
  • All & Nothing Blog
  • Okiem Dabu
  • Konoha Kącik Shinobi
  • O wszystkim i o niczym
  • Wciągający Tytuł <3
  • Gniazdo Łabędzia
  • Life's A Laugh And Death's A Joke
  • Tymonus
  • Kuźnia życia
  • Warsztat
  • 77DPPP
  • no.drinking.please
  • Penspinning Blog
  • Who Is Da Best, huh?
  • Ekoblog
  • Pod rozbrykanym Flexem
  • Wypociny i Wymiociny
  • prawda o metinie2
  • Pod Wpływem Kruka.
  • Coś o niczym i odwrotnie
  • GoldWhiteBlack
  • Siedziba Beliara
  • Gato Blog
  • Blog z jajemXDD
  • System of a Becher
  • Pierdoły i inne Chochoły
  • ChupaChuck
  • 95rapfanatyk95
  • filozofie
  • Krzysztof Padzik(mój pierwszy blog)
  • Relatywnie o wszystkim
  • Krucjata Zielonego Skutera
  • maniAk87
  • Opiniotwórczość.
  • Molo22Blog
  • Nie mam pomysłu na nazwę :)
  • Blog o wszystkim
  • Arghhh....!!!!
  • Diabeł Może Płakać... Zapłakał.
  • GumisIwo
  • Franksladestein
  • Idealny
  • Blog Krex'a
  • O wszystkim i o niczym.
  • Nico
  • MotorWizja
  • O wszystkim I O Niczym
  • Wielki Marsz...
  • Piszę, bo lubię.
  • TechnofiliaBlog '
  • Liście Konohy
  • Airsoft, Gaming, Books and much more...
  • Mashtre blog
  • Miśkołaj
  • ZNiKoBlog '
  • Grzeszna Oaza Niepokoju i Babcinych Pierogów
  • ikkamBlog '
  • Nasi bohaterowie
  • Karczma u Rifemana
  • GarrysMod
  • Dark Shadow's Soulforge
  • kącik twórczy
  • Unknown
  • Sala Tortur - Blog Pafnucego
  • Devcon Blog
  • Raptor's Gaming Blog
  • Frets On Fire Satanic Edition 2
  • rgverhBlog
  • Po Prostu Blog dla Ludzi
  • Blog, którego nie ma...
  • Krytyka z średniej półki
  • Nie mam pomysłu na ciekawy tytuł, więc tytułu nie bedzie
  • HmmBlog
  • Chantre
  • Karo's Blog
  • Vault Cafe
  • Gierkownia
  • Pierdoły
  • TheWorldOnMyEyes
  • Świat Snuffera.
  • matiYaZXBlog '
  • Wesołość zestawów Vobisa
  • Dlaczego żyjemy?
  • Vendetta...
  • 'This my kinda shit'
  • PavellusBlog '
  • Fanatyko Blog
  • blog z humorkiem
  • mój blog
  • bL0? '
  • O metalu i grach.
  • .
  • PalmowskiBlog '
  • Mass Effect and others blog
  • FatmanBlog '
  • Pamiętnik Amigowca
  • wszystko i nic
  • Mój blog
  • LordC@fe
  • Tunning PC by FMC
  • Blogumił
  • Blog bartezika
  • wiesniak@Blog.FA
  • Ladies eye
  • !!! BLOG !!!
  • Pod Złotym Kuflem
  • Świątynia Mroku i Innych
  • Kes blog
  • Fantasy & coś jeszcze
  • Dziwne wieści o (nie)zwykłej treści
  • Życie w Madrycie
  • kingkongblok
  • Mój blog
  • Świat Według Gawryla
  • Tales of the monkey land
  • O wszystkim i o niczym
  • Taby dla Hardcora
  • de tajms
  • Stare śmieci...
  • aguti
  • Królestwo FPS czyli co mi i wam sie podoba
  • Greenpeace
  • Never Give Up
  • Blog Waka_Waka
  • Madness and me !!!
  • Prawo gier komputerowych
  • Kuber10 Blog
  • snoboddy's CDA hołmpejdż
  • Transparentny blog
  • 6B6A6T
  • Hannibal
  • DridBlog '
  • Still loading... Please wait
  • MrWizarDBLOG
  • Świat wg. Baqazana
  • Niespokojny Duch Feadiiin
  • Lopezito
  • Jaskinia Tołdiego
  • NiesamowityGrzegorz czyli recenzje, newsy, opinie,
  • CZYTELNIA SUBIEKTYWNA
  • CTRL85's blog
  • Blog Krytyka
  • spookykid
  • Newhope o grach, prosto z mostu...
  • Jak byc ZŁYM i zabijac,mordowac i gwalcic ludzi i znęcac sie nad bohaterami
  • This is Imagination!
  • Muzyczny Świat Xial'a
  • intelektualne pomyje
  • Strefa buntowników
  • Nastoletnie przemyślenia
  • Co myśli Lochek?
  • Croaton
  • Bajki Goofy'ego
  • Łokciem w oko
  • Hymnia
  • Abecadło od Kuchni
  • joker1979Blog '
  • Mój blog (Lordi).
  • Blog Łukasza
  • Phellema Kącik Literacko-Fantastyczny
  • Shakal132Blog '
  • Różne Różniste Różności
  • Mój Blog,Moje Przemyślenia
  • Komputer- Mój Przyjaciel
  • Hołka pogląd na gry z zewnątrz
  • Kogel-Mogel
  • Green Blog by Grenstw
  • Dzienniki Niegwiazdowe
  • Dead Island
  • fredek86_Blog
  • True
  • Pokój 211
  • Odmieniec
  • Palpfikszona Podróże Kosmiczne
  • blog tadzia
  • my almost never used blog
  • According to Cromell
  • My - History
  • Blog o wszystkim i o niczym
  • O wszystkim i o niczym
  • Mój blog, czyli...
  • Blog Valudaxa - po co się zastanawiać nad nazwą?
  • mraugust blOOg
  • zaknaifen
  • The World Of...
  • Out of Logic
  • nemesis666Blog '
  • Dzwienkoswit Tower
  • Wszystko o Fantastyce
  • I'm your father Luke.
  • Kędziorkowe wywody
  • Ginek's Blog
  • Kultura
  • Professor00179Blog '
  • Kto gra w diablo 2 LoD w sieci
  • Blog Majczela
  • DrHappi Blog
  • Wszyściuteńko
  • Tu powinna być mądra i ciekawa nazwa blogu...
  • Uwaga! Ten Blog jest głupi!
  • lol
  • piotr1963Blog
  • WhatTheFuckBlog '
  • PanPatok Blog
  • marsjanBlog '
  • Życie ...
  • Football absurd
  • Inna perspektywa
  • Classic Rap
  • MichanjoBlog '
  • Prywatna pieczara Reffana
  • MindFreAk Blog
  • Vivian's Review
  • matti2o8Blog '
  • rybaslawoloBlog '
  • Perezihno
  • neutralny225 BLOG
  • AdrianBBlog '
  • Blog Airsoftowca
  • Śladowe ilości orzechów arachidowych
  • Ufarzam, rze...
  • La Bulle Française
  • ElitesofNation
  • s3lwynBlog
  • Piłkarski Misz-Masz Jamajci
  • Przeciwko Głupocie...
  • Flejmowe fanaberie...
  • keeveek blog
  • Eee,co ja tutaj robie ?!
  • Second Opinion
  • unbearableBlog
  • blog syna trojana
  • jaxooBlog '
  • Blog nogaczka
  • Pumba
  • Cragir Blog
  • Goloman's Blog
  • Szuflada
  • Po Prostu JA ^^
  • BogartBlog '
  • ET-Mapping
  • RafalL zwany Lisem
  • Jestem wylewny.
  • Patykowe opowieści
  • RESIDENT EVIL 5
  • Rzeczy różne
  • GuitarSlaveBlog
  • karol123Blog '
  • My playground
  • TwixBlog
  • Blog-
  • The Akkak's Show
  • Bzdurowango
  • Odellowy blog krótki i na tematy wszelakie
  • DarioBlog '
  • EVE Inside
  • Kopalnia Brylantów
  • Spriggs Blog.
  • Ciastkowo
  • Zonk?
  • na razie nic:P
  • Honorowy Blog
  • Kącik Kazamy
  • rystoRBlog '
  • O waszystkim i o niczym
  • PajęczynaKomiksu
  • No Casuals Allowed.
  • livewireBlog '
  • .
  • the Mona słów kilka
  • Strefa skażenia
  • Pełna Kultura
  • Takieżycie
  • Code Lair
  • Segmentum Frustratum
  • bSome1
  • Różności z życia wzięte...
  • DarkNeoBlog '
  • komentarze do życia polaka licealnego
  • codzienność
  • Blog Kajota piątki
  • GadziuBlog
  • Gameing
  • Verba volant, scripta manent
  • Życie Sekretne
  • Over Nine Thousand!
  • Kagema68Blog '
  • Ponury
  • >imblyign
  • Blog of Bowler
  • CalendarmanBlog '
  • Pitupitu
  • Pirackie Życie
  • Mechy i takie tam
  • Oszukać przeznaczenie 4- minirecenzja
  • meinsidemyhead
  • Blog nudy
  • Inaczej...przez ze mnie :<
  • Axis Powers Hetalia
  • DarkAvangerBlog '
  • Klara forever :)!
  • PolakBlog '
  • RustinBlog '
  • MasterKillerBlog '
  • BlizzBlog
  • Pewien Pat Ma Pogląd Na Świat
  • Subiektywne dobro
  • Zapamiętaj! Glonorost to syf nieziemski!
  • CopperNick Blog
  • Combat Operations Specialists Attachment
  • As w Rękawie
  • Shrek4Blog '
  • Karrmelowa Stajnia
  • Na temat World of Warcraft :)
  • Rox blog
  • The Sebuuu blog x]].
  • Spis MMORPG
  • Doker's blog
  • MLJABlog
  • grecki
  • W budowie :)
  • prośba :(
  • Szymoniasty Presents!
  • Od lat 3.
  • melon1992? FA Blog
  • Frashoot
  • ...
  • Stragan Z Kebabami
  • Mój Świat
  • TwardyPiter
  • RPGownia
  • Metal blog
  • BloggingArcHeR
  • Blog ARkanuma
  • Liryki rozmaite
  • DarkMatterBlog '
  • darekbiskupBlog
  • Bluzgi
  • Ogłoszenia Parafialne
  • Chałtura
  • Kenaj94Blog
  • Project Gwyn '
  • Kraaanik
  • SwEeT BlOgA$$eK
  • KonokoBlog '
  • Gaming Corner
  • Co mnie wkurza?
  • Made in Heaven
  • Blog o filmach
  • stef1994 recenzuje gry
  • GarretBladeBlog '
  • Zero kamienia, zero bakterii
  • whiteiwan blog
  • Atomowy Świat
  • Marty_Key - Blog
  • Error 404
  • intoYourhead' notes
  • adam341's blog
  • Sprawy różne, zażalenia, urodziny, głodni wystąp.
  • Kącik nie-do-końca-artystyczny
  • Nikt nie mowił, że bedzie łatwo i słowa dotrzymał.
  • Dill Productions
  • Wataha Wściekłych jamników
  • Blog o grach?
  • Kraju
  • Blog NintendoPassion
  • B-Krev
  • dajmoonBlog '
  • luk3rBlog '
  • boriator
  • Strumień świadomości
  • Blog kabuto872(o papce i buraczkach)
  • Czopowisko
  • Yu-gi-oh karty
  • Jaskinia Filozofa
  • Bonq0 GoLb
  • Dooosu'ownie i w przenośni...
  • Raiven Blog
  • Blog Barr'a
  • Skrzynia z łakociami
  • Artplikacje
  • Wieczór z Planktonem
  • Wstać proszę! Szefu idzie
  • Sprzedam używaną GeForce 8600gt 256MB
  • O wszystkim i o niczym
  • m5
  • Jarro multiBlog '
  • Espi's blog
  • Drzewo na Rozstaju
  • Stary bunkier
  • Blog o wszystkim po trochu
  • Kąt
  • Świat według VVojtasa :P
  • Bocianie Gniazdo
  • Nafalem Blog
  • Kącik Naprawy Rydwanów
  • Blog imć Rączki
  • Chciałem powiedzieć że...
  • Szkolni Wykolejoni
  • Nie kupiłem pomysłu na obiad...
  • Blog Polskiego Gracza
  • SheldorBlog
  • Club Penguin - Czyli coś dla naszych młodszych kolegów i nie tylko
  • Kupek166Blog '
  • MiskulorBlog '
  • ParalitaJestTroopem
  • Just Me
  • Limbo
  • jkowalski614Blog '
  • Sefnirlandia
  • Nazwa zastępcza '
  • Niesioła blog
  • mahBlog
  • VKDolegaBlog '
  • kamoko112
  • Death Poets Society
  • DarthWaderBlog '
  • 404
  • xDante Blog
  • Fuadex blog
  • goliatblog
  • Hałkowe Przemyślenia
  • Very unpleasant place...
  • To jest moje zdanie, i kropka.
  • Loukasz
  • anonim127 Blog
  • PS3 VS XBOX 360
  • Kącik artystyczny
  • /home/Obeus
  • Kącik League of Legends
  • lamborginiavatarBlog '
  • Xrasnoluda opinii kilka
  • Przemyślenia By Fanat1c
  • W Razie Czego: Gry!
  • Danmcrea
  • M47
  • poCONVERSE'ujmy o...
  • FreemonBlog '
  • Życie I Śmierć.
  • Blog subzero1996
  • TheChosenOne
  • To blog?
  • Przemyślenia Wrott12
  • Słów kilka,
  • denar16Blog '
  • Vintar's Blog
  • ?
  • Olgierd Blogasek
  • Bo dobrego nigdy za wiele!
  • Manga Work
  • segal226Blog '
  • juke
  • Tawerna pod Rupieciem
  • It Ain't Enough
  • rebeliantSvJBlog
  • bartek99113Blog '
  • Demotywator-Ogólnoświatowy
  • O wszystkim i o niczym
  • CommandoPlBlog '
  • Byond
  • Wojenny blog
  • Piaskownica
  • Dr.InDespair's Blog
  • GEKONEKBlog '
  • SlimmiteBlog
  • AdharBlog
  • Blog
  • Lej po bombie
  • wladyslawBlog '
  • Ucz nas! Hitori-sensei!
  • Z kulturą o kulturze
  • shitashiBlog '
  • To już Hallowen!
  • O grach i nie tylko
  • FifftaczBlog
  • Świat Według cindry
  • Fort Carson
  • Dlaczego to już koniec
  • wyznania Punisher'a
  • To & Owo
  • like-a-geek blog
  • Blog Kamila
  • empekBlog '
  • evomyrinBlog
  • Świątynia Behemorta
  • Pulka blog
  • ...
  • beztytuó
  • GRY UKOŃCZONE.
  • Victory Games Blog
  • Temat zastępczy
  • Slavkovic Antyblog
  • Pethafowe Mądrości
  • Jesień jesienią, zimno zimnem
  • What... the Hell?
  • Blog Anarchistyczno-Radykalny
  • Recenzje i komiks
  • Dawid666Blog
  • JA niedzielny gracz
  • freeq52Blog '
  • Lee_90_Blog
  • blogpuchatka
  • Blog panamystera
  • AldoApaczBlog '
  • Avatar's...
  • Moje Fado
  • LastDevil'sHell
  • Różne różności ^^
  • It's my piece of mind.
  • Pspblog
  • reszki blog
  • grzybek2413Blog '
  • Sztachetą w krocze
  • "Samo Zuo"
  • FreedFlinstonBlog '
  • AFK
  • taakuroBlog '
  • GryzącyBlog
  • thary16Blog '
  • mat6Blog '
  • Mariusz Pujszo Show On-line!
  • Street Dynasty
  • krzysq17Blog '
  • tczew23Blog '
  • Przemyślenia. Różne.
  • Matus Manufactorum
  • Po mojemu Wersja Specjalna bo CDActionowa
  • ArtifexBlog
  • Tu jest miejsce na Twoją reklamę
  • Carnivor
  • Fire in the hole!
  • Wszystko, jeszcze trochę i może coś jeszcze
  • MiniGry.Czyli w co warto zagrać.
  • Po co tu zaglądasz?
  • Kukłomicon
  • ESPORT
  • ANNO 2070 KONKURS
  • Nethermind
  • Gra Komputerowa? NIE!!! VIRTUAL ART
  • HaKBlog '
  • PSP BLOGG
  • Blog Raka :-)
  • Subiektywnie o wszystkim
  • Psy(c)hiczny kąt
  • Życie, House i sprawy ogólne...
  • XxXD12Blog '
  • Z pamiętnika krasnoluda...
  • Adrianeq's Blog...
  • W sidłach szalonych myśli
  • O poprawie Rzeczypospolitej
  • Moje brednie
  • sewaBlog '
  • Socjoniewoadmoczemuco
  • ewqaBlog '
  • Blog Wieczorny
  • BramaGier
  • Ja sem nietoperek!
  • Blog Garrus'a
  • bialykrukBlog
  • NelsoniastyBlog
  • DJK Life
  • .swf
  • Blog o wszystkim i o niczym
  • Wiadomości z innej beczki...
  • Przemyślenia Moje, Który Każdy Normalny Człowiek Ma Gdzieś (PMKKNCMG)
  • Tutaj piszę ja.
  • Blogowy Kerlik
  • Blog o tym i tamtym
  • DanubisBlog '
  • Kalikracja
  • MaciejKoziejBlog '
  • DarthNihilus95
  • O wszystkim i o niczym czyli myśli różne...
  • Gargulczy Gzyms
  • Blog Indyka
  • Kilka Minut Prawdy
  • Misterium Murezora
  • ...
  • Kącik Miłosza
  • Jeden wielki Joohc (czyli co JA o wszystkim sądze)
  • BarthezCDABlog '
  • KocurcBlog
  • Swiątynia KW
  • WWE PPV
  • Comics & Others :D
  • No co ty gadasz?
  • lastkill3ra głupota - skąd to się bierze?!
  • Bohater:Początek-czyli RPG Wolfena
  • Mroczne Skarpety
  • Rozternki (nie)egipskiego (a już na pewno nie)boga
  • MathienBlog
  • Gdy by ktoś był Eric'em
  • Coś
  • Kroniki Yamnicka
  • szymekczarodziej - blog o pierdołach
  • ah te blogi :|
  • U BigOna
  • Mój blog
  • Wszystkiego-po-trochu
  • maciek99085Blog '
  • Hobbicia Stopa
  • Mój blog
  • Babys Blog
  • matirog25-Blog
  • Prawdziwe science fiction
  • Kto ? Ja ? Nigdy w rzyci.
  • M&M's
  • Przygody Raviego
  • SDVaderBlog
  • KLARA
  • Graszowy blog
  • LukiSaczBlog
  • PaKe Blog '
  • Be a hero! Be like Stefan!
  • Pierdu pierdu i inne takie.
  • Moje cztery kąty...
  • Opowiadania Quartena
  • PaterBlog '
  • FAAza'
  • CD Action World Review (Beta)
  • Sabi way of life
  • 3x TAK
  • Blog Czegokolwiek
  • Gall108
  • Kącik okołotwórczy Człowieka Gry...
  • Stare, jare i... "przepraszam, nie mamy".
  • vIE888`s Direct Perspective
  • Something in the way
  • Absurd goni Nonsens
  • kaczor95Blog '
  • Tha Fred's Blog
  • TheNaturat
  • Wasyl93Blog '
  • Subiektywnie
  • Kiyoshi
  • Blog Młodego Wioślarza
  • Crimson's Blog
  • Problemy świata codziennego
  • El-Vanish'owe rozmyślania
  • nextBlog by Matys
  • :)
  • NapoleonBlog '
  • Wszystko po 4,90zł i róznie
  • Ciekawy lub nie blog piotrka2603
  • ASF
  • Plotki-Anegdotki
  • Tylko muzyka
  • Per aspera ad astra
  • QuicckBlog '
  • To be, ku*wa, or not to be?
  • snouriderBlog '
  • Ciastekowe Akcje
  • Twarz Palma
  • Bardzo nudny blogas
  • KillerBee's Blog
  • Po drugiej stronie lustra....
  • Zorzin'owe myśli...
  • Hmm...
  • kONcik o graH
  • Historia gier komputerowych
  • Games and Live
  • Babskim okiem
  • Uprising
  • Dreadlock Blog
  • My blog
  • Jarvis Blog '
  • HOURBlog '
  • Po co nazwa?
  • Odyn's Blog
  • Interpreter'sBlog
  • Nie
  • Sevard@FA
  • Memento Mori
  • xbox360player
  • felieton
  • Kącik Diegowskiego
  • VoltioBlog
  • Blog studenta gracza
  • Fabryka wpisów
  • Kuwetka Zniszczenia
  • Wizzy's Site
  • kicek0Blog '
  • Wyznania początkującego otaku
  • Historie niemoralne
  • To mój blog, a tobie won!
  • Cerber Blog
  • MajuSBlog
  • lestat1989Blog '
  • siamto i owamto...
  • figa888_blog
  • ?
  • What the hell?!
  • Borwol
  • gbulBlog '
  • BLOG RABBITO!!!
  • Dzień dobry!
  • Butcherer filo blog
  • A.L.owy znak jakości
  • przemek8025 blog
  • Kącik Retromena
  • Devil May Cry 4
  • PumbeG
  • LechooBlog
  • Jaskinia Shibari'ego
  • Arbeit im Polnische republik
  • OxoBlog '
  • Blogbox 360
  • O tym i innym
  • AdamHefBlog '
  • Świat widziany oczami....
  • Mroczna Wieża trzęsie się.....
  • asd
  • Miron1500Blog
  • Verbal
  • Blog Lordking'a
  • Mieszkanie Atomowych Jogurtów Zagłady
  • OWION
  • Blog Zaix'a
  • Czego jeszcze nie wiesz
  • Trybuna Ludowa Jokkera
  • Metal i inne fajne rzeczy!!!!!
  • Projekt Blog
  • Black Side of the Mirror
  • Blog Toma o wszystkim z uwzględnieniem na: gry,star wars i CD-Action
  • MmoRror
  • Kącik Napióra
  • Blog WujkaJaca
  • Pewien Marudny Mały Mysz I Jego Mała Codzienna Egzystencja
  • o wszystkim i wielu innych rzeczach
  • UUUU jea
  • AnonimatorBlog
  • -10 do Wszystkiego
  • Blog pamięci Czarnego Iwana
  • KurczakUBlog '
  • Zandorath Blog
  • All f0r pe0ple
  • Blog
  • Nie da sie nie piracić!
  • Coś dla każdego
  • v1989Blog '
  • Incision
  • Flash World
  • Okruchy spraw
  • Kroisz ziemniaki masłęm?
  • karateka56Blog
  • lol xD
  • Cotam? Jaktam?
  • World Of Media
  • Kilka słów o grach i nie tylko
  • Takie Tam Wypociny
  • Same nudy, których nikt nie czyta bo po co?
  • Tytuł Roboczy
  • Matrix Marixa
  • Versus
  • O ludzie co to jest?
  • Szalony świat.
  • jakub365Blog '
  • Vetri's...
  • Narzekania pesymisty
  • Swiat wy'm0del'owany na nowo ...
  • Problemy szarego człowieka
  • pokeblog's
  • iternet
  • maciekferdekBlog '
  • ElmoBlog
  • Autentycznie ale nie politycznie.
  • o PESie... i nie tylko ;)
  • Wierszoklekta
  • Moja Awangarda
  • Ja tu tylko zdjęcia robię
  • GameGem
  • LOL
  • big23
  • bezzixBlog
  • Nurkowanie z Pingwinem
  • Gry jedynym nałogiem
  • Przecinkowo
  • Świr nadchodzi
  • Blog Zmęczonego Dżentelmena
  • Nudny blog MacTavisha
  • Blog Mema
  • KOLEKCJONERZY
  • Moje własne zdanie
  • Zwierzenia Legogolasa
  • Youpnilog
  • Blog dla ludzi... i nie tylko.
  • Bartek652Blog '
  • Kypnotic
  • IceTeaBlog '
  • Newsy
  • O tym i tamtym....
  • .
  • Crazy bloger-gry,szkoła,ksiażki,inne
  • Liryczne El Dorado
  • jokerofgames
  • Blog blejdzika.
  • 10 Gier wszech czasów
  • CiemnyBlog
  • A Game 4 You
  • FuXbmBlog
  • marcin1988Blog '
  • Jumpkov.
  • Bartek114Blog
  • X-3
  • Kazzet pisze...
  • Badziewisko
  • Blog Wymaniakowanego
  • Kącik Świadomego Konsumenta
  • Przetnę Ci Tętnicę
  • Z odmętów cienia
  • Śledziowe przemyślenia
  • donty94Blog '
  • Seroslav's Invention
  • Źródło dobrego smaku
  • zombie(subtortor)
  • Jag24Blog '
  • Kącik muzycznych staroci.
  • O wszystkim i o niczym?
  • skate1220Blog '
  • Blog, którego nie ma.
  • O moj Boh! Toż to topor w mojej glawi!
  • Stairway To Heaven
  • Blog Yankusa
  • Różne...
  • MacFlayBlog '
  • SoriBlog
  • Twórczość ma :]
  • Dziennik Yurasa
  • Opinia o emo, JP, i dzieciach neo.
  • momrukBlog '
  • Gorkhathron
  • lol55_Bl0g '
  • AntyCDArecenzje i nie tylko
  • Mein Blog :)
  • Za co kochamy CD-Action
  • Teken
  • Blog Kiniv'a
  • ElksBlog
  • CoVertBlog '
  • Ten Blog jest Bylebyniebylejaki
  • GMO - Games-Movies-Other
  • O_o I tyle :) +!+
  • Uwaga!
  • Różne różności :)
  • Eciepecie...
  • Blog Ruusa
  • Grzana Blog
  • Lexy Le Fay
  • SolisBlog '
  • na mocy paktu
  • Siedziba Deregulacji
  • Problem ze steamem
  • Karlosik13Blog '
  • No nie wiem...
  • Tears in rain
  • Wrota Śmierci...
  • gigamat
  • Freeware'owiec
  • Gry tu, gry tam, a ja gry w domu mam
  • mario21211Blog '
  • Jestem, kurde.
  • Is This Necessary!?
  • Adira zdanie na tematy wszelakie
  • Jaskinia Diabła
  • Alan0
  • Blog skocznego
  • To co rusza moją czaszkę
  • Sarge13Blog '
  • Słowo to siła
  • Gry, myślenie, swawole
  • Stołeczne Pustkowia
  • Życie dorosłe
  • conan47Blog '
  • kula124Blog '
  • Misz-masz konsolowo-pecetowy
  • Karczma "Pod nieprzytomnym smokiem"
  • danielos1212Blog .pl
  • Z życia Hardkora
  • mrKonrad2012Blog '
  • El hermano de leche...
  • Opera Mydlana
  • RR&P, czyli...
  • O wszystkim co dobre xD.
  • Ty, który tu wchodzisz, żegnaj się z nadzieją...
  • FerayaBlog
  • Ajaje kokodżambo
  • Kolejny blog...
  • ......X...........
  • blaszakBlog '
  • xRacing.pl
  • vito23Blog
  • andrealordBlog '
  • DarkTag'a blog artystyczno-growo-filozoficzny
  • PANIE! Spieprzaj pan!
  • Paździochowy Bazarek.
  • Bloggaminacja Maćkowskiego
  • Słoniowo
  • blog
  • Hem Hem
  • Owl's Place
  • Monko86Blog
  • vinci65Blog
  • Niesprawdzone przepowiednie ^^
  • Opowiadania
  • Zamiatacz sufitów
  • Dragon News
  • Jedro, jedro to Twój blog ;)
  • Jako smakujesz, aż zasmakujesz!
  • futshakowe wypociny
  • PawelixBlog
  • Edd10Blog '
  • Pierwszy wpis i już niewypał...
  • gewlohBlog '
  • Buszmena słów kilka
  • marioksBlog '
  • Randomowo
  • JihadBlog
  • Wszystko i nic poza tym
  • PoqUta666Blog '
  • PilasiuBlog '
  • Czerwonoskóry blog o kiełbasie.
  • Kulturwa
  • Kraz's Blog
  • Refleksje i Przemyślenia Devox'a
  • Myk z laserka
  • The Three Nines
  • Blog Michała "Muradina07" Grabowskiego
  • O pierdołach okiem SiMi'ego
  • gry
  • VildWolf Blog
  • smierciozerca51Blog '
  • Nie ma lipy
  • Neverending Story
  • Blog Diacona
  • Heaven & Hell
  • AdelanteBlog '
  • Illusive Blog
  • Mapping Blog |Lizard|
  • bliźniaki i ja
  • Brainstorm!
  • >>>BLOG<<<
  • Co nowego u ZiZi'ego
  • BLOG@klikersmile
  • Zakręcony jak domek ślimaka
  • Blog Daro
  • ifaubloger
  • Co w życiu piszczy.
  • Moje upodobania i inne
  • Debilna strona mnie
  • Ja tu tylko sprzątam...
  • Mój własny McZestaw
  • Sareth
  • Prawdziwość taka
  • Żerowisko kormoranów
  • Asturas.pl Blog
  • kmleczkoBlog '
  • Life is brutal
  • Blog. Przez "B". Takie duże.
  • Gry to zło.
  • jacobs1000Blog ;)
  • Nuuuuuuuudyyyyyyyy...
  • mistrzguma93xdBlog '
  • Blog Zakiewicza
  • Patriqo's Whoop Ass Blog.
  • Niecodziennie i niekonwencjonalnie...
  • Sejm Wielki
  • The Ring
  • Mroczne zakamarki.
  • kamilkk5Blog '
  • KUKURYDZA
  • Crossroads
  • zes*aj się @ nie daj się
  • Blog przez B.
  • Kaires
  • Ogłoszenia duszpasterskie
  • Blablabla
  • gasadiBlog '
  • You're pirates?You're sukck!
  • Mój blog na, którym płaczę nie raz ;)
  • ShinnnnBlog '
  • szymon1944
  • Ja tu nie pasuję.
  • Coś się kończy, Coś się zaczyna
  • Denny...
  • Kroniki z Rodos
  • O mnie i o sobie
  • Mand'alorCitadel
  • StrifeMeBlog
  • Etto, etto, Turambetto !
  • DiCaprioBlog
  • EverybodyLiesBlog '
  • Zochanowo
  • Blog okołogrowy
  • WWWeekendowy Blog vv0!tka
  • iTunes - Problemy
  • Blog Kawalorna
  • Polsko...
  • eragornBlog '
  • Noname blog
  • Po prostu Blog Mastera ;)
  • TigeerBlog '
  • perseusmandateBlog '
  • B92site
  • Myśli Karpia
  • NIE MOŻLIWE
  • Małpa i honor
  • Michal96Blog '
  • Dywagacje pana Złośliwego
  • krwistaBlog '
  • NaJsŁiTsZy BlOgAsEq nA ŚwIeCie
  • O wszystkim i o niczym
  • Krwawa Mary opowiada....
  • tingting0810Blog '
  • AinurBlog
  • choeseBlog '
  • Ogurowy blog (przez U)
  • Oto ja...
  • O wszystkim, i o niczym
  • To Tu To Tam
  • DarkVoldiBlog
  • kurczakowy blog
  • Games room
  • Welcome to my World...
  • Hmm, o wszystkim i o niczym.
  • LarryBlog
  • Szpaner blog
  • Blackwolf111Blog
  • yetem
  • Chatka wesołych Rastamanów
  • Waść
  • Gniazdko
  • Blog Rozrywkowy
  • SINGIEL'
  • Artem264Blog '
  • Manki
  • Matison - Blog
  • DegeneraT Blog
  • lolxdBlog
  • Kiler300
  • qazwsxedcBlog '
  • arara11Blog '
  • plusqanie
  • SalemusBlog
  • Wszystko und Nic
  • sfera likiera
  • Blog00wnia Heede'go
  • Milosz902Blog '
  • o cie kręce
  • Tu jest miejsce na nazwę blogu!
  • We're on the Road to D'ohwhere
  • Blog Veraduxa
  • tyan, czyli blog moralnie niemoralny
  • Okiem zgreda
  • BlOg mOtOrYzAcYjNy I NiE TylKo
  • Kisiel Blog
  • PanMutancik i jego gatki
  • Bananowy Raj
  • Style is War!
  • Patrzanie Hollowa '
  • Fuyukai pisze bloga...
  • ...
  • raziel1234522Blog '
  • Kobiecym okiem
  • Sprawy ważne i (mniej)ważne
  • Mariusz Pudzianowski, czy Yusuke Kawaguchi ?
  • Mądrości
  • pr0gh0stpl
  • Radioaktyne połacie umysłu użytkownika kaczek93
  • Głową w klawiaturę
  • Edi ogarnia
  • Takie tam Spiacego
  • Fans-Gladiator
  • Dafowy Blog o Rzeczach Dziwnych
  • Schizofreniczne Dywagacje
  • Ave Satan!
  • Zamek Grunwalder
  • Blog Jedimax'a
  • Ban123321BLOG
  • Sam nie wiem w czym.
  • haamukuvaBlog '
  • inquitBlog '
  • Ubiblog
  • Lotnisko
  • Po mojemu...
  • Sztab Małego Kaprala
  • mój BlOGaseQ ;***
  • WWEBlog
  • Another World '
  • Blog nie na temat
  • jezozwierzum
  • Kacper03Blog
  • HellFierBlog '
  • nikabelly
  • Ohayo Nippon !
  • Dark Elf's blog :-)
  • Korporacyjny Zwierz
  • Ipad
  • Hrater Bloguje
  • cyckoland
  • Tak! dla konsol w CDA.
  • AchmetBlog '
  • MaximaoBlog '
  • munio7xBlog '
  • GAME_INFO
  • prymcio11 BLOG
  • ;)
  • Świat na ekranie monitora i przed nim
  • Blog Maniaka FGK
  • Movie Trailers & Shorts
  • All about nothing
  • Gamer
  • Legendy, które ciążą w mojej głowie...
  • ArkanBlog '
  • Niusy ze świata machinimy.
  • Growe szaleństwo
  • o!Grane
  • Multi Zone - Internetowy Magazyn dla Graczy
  • Assassins Creed II
  • Raj dla skazańców.
  • Jedrzej's Blog
  • Aleksander Parcej - Nieoficjalny Blog
  • Tytuł wymyślę później
  • piotrekpk19Blog '
  • Blog Kata
  • TKW
  • Kantyna
  • Ryu Draconis
  • Dywagacje niestworzone
  • Blog CD-A Maarchef
  • Blog BladegoPitra
  • Bezdenna studnia intelektualizmów nie moich.
  • AllInOneBlog
  • Co się pod pióro nawinie...
  • Projekt Kurczak.
  • Wku$!$#$ny internauta
  • Jatamański podbój świata
  • Wojciech Sowa Blog
  • The True Srotry
  • jashimaraBlog '
  • lucaxlBlog
  • TomsRocc's Blog
  • wiadro żółci
  • O wszystkim czyli o niczym
  • EchelonBlog
  • Takie tam...
  • Wszystko o Wszystkim
  • Gabro Blog
  • Kobiety też grają! :D
  • Pierdoły przeróżne.
  • Psychiatryk
  • ...
  • Giercownia u ampera.
  • Blog mazowszaka;)
  • Cwaniaxowe narzekanie
  • Ravenzone
  • artur1105Blog
  • wlosekblog'
  • Life with Zyta
  • Kuba1993Blog '
  • Hendogi Blog
  • Co by tu napisać?
  • Vysogota
  • RheyBlog '
  • No Mercy
  • mintajowo
  • Stefanowi się nudzi
  • Blog Blackmagic'a
  • Medytacje zwykłego nastolatka
  • Moje wrażenia z innych światów
  • Rock'n'Czop
  • AlexZander1991Blog '
  • Live is Life
  • miradokusvBlog '
  • KruszynBlog
  • We didn't start a flame war
  • kalarepyBlog
  • ziolllo
  • BukaJestStraszna
  • Evilmen - trzezwe spojrzenie na swiat
  • O niczym ?
  • Wylęgarnia Flejmu...
  • TrAwA "Blog"
  • Kolejny powtarzalny blog :]
  • Mr Funny blog
  • guarabaraBlog '
  • zyriuszBlog
  • Tom123Blog '
  • Masakra
  • Teoria Grywalności
  • Nie lubie pudełek
  • Nihilizm, cynizm, sarkazm, orgazm
  • Blog Maziaczka :)
  • ...!?
  • Razer93
  • Growo i filmowo
  • My Immortal
  • HlebekkBlog
  • Płysowe Refleksje
  • O tym i o tamtym
  • Kocham wszystkich ludzi ;**
  • shinji87Blog '
  • Blog Galanota
  • perypetie $tigowe
  • xKadafiBlog '
  • TheVqxBlog '
  • Blog Remulaka
  • GMaciek7876's Blog
  • Mad Lone Wolf
  • Blog Amigosa
  • stoproBlog '
  • Zarabianie i Konkursy z Nagrodami
  • weeman42Blog
  • Gamer Site
  • Major Bloga
  • ouiBlog '
  • piezol
  • BartekMichalowskiBlog '
  • 18Piotro, recenzje, życie i etc.
  • Scientific Polish
  • BigHunter
  • Taki sobie kącik wyżaleń i radości...
  • Mój blog
  • .TheDoctor's Corner
  • szymon351 Blog
  • Blog-matis9988
  • n0NBlog
  • Thorren's Whines
  • snopowiązałki
  • Gobik Bloog
  • r-imaginarium
  • Coś o niczym
  • Blog Władcy Śniegu
  • Głupoty rozmaite
  • Tu jest blog heksagona95 men!
  • Paranormalnie o wszystkim
  • Generalnie o grach
  • 0o0o
  • GameMaXXX
  • Tawerna pod Zielonym Orkiem
  • Blog o niczym , albo o czymś .
  • Hympf
  • Moje ŻYCIE
  • Sennik Garrett'a
  • Nexel PC fan
  • Teczka warciactw Abyssa
  • Muzyczny blok ED'a
  • Natan534Blog '
  • imperialz7Blog '
  • .Azazel's Blog.
  • X-GAMER.PL Blog Informacyjny
  • Krzywym okiem Shiva
  • Kogel Mogel
  • Zatyczki do uszu...
  • elSzogunBlog '
  • Schron różności
  • Blog o niczym v 2.0
  • Obi-Wan's Blog
  • greenLife blog
  • AEALO
  • Recenzje Butryka
  • Xbox 360 vs PS3
  • Rafellos Blog
  • ...
  • Vino94
  • soker
  • JustinBieberBlog '
  • Eee... "Wpisz nazwę"
  • Assasin16Blog '
  • Pon Pon Pata Pon
  • RaM111222Blog '
  • BluberBlog ' PSP
  • Blog Elandara
  • Witaj w Świecie METALA!!!\m/
  • Blog Imperialny
  • KBOM
  • Life is life
  • TomSon i Zona
  • Myśli obce.
  • "Kolejny, lipny profesionalny blog"
  • Fraculowa pisajnia.
  • Grać,grać i jeszcze raz grać!
  • Mój Blog
  • pio6Blog
  • Ludzki blog dla ludzi.
  • Trójwymiar w mych oczach.
  • Passive Aggressive Bullshit
  • Gry Flash Anime
  • GZone
  • Z kultury bez cenz**y
  • X Gamer
  • Twierdza Zabójcy Królów
  • Andthor pierwszy blog
  • DoroshiBlog
  • Piekielna Kuźnia
  • Gram więc żyję!
  • LK_PL BLOG
  • Blog Raika :3
  • Leons Blog
  • Samir21Blog '
  • Creepypasta
  • avocado20things
  • O Grach Inaczej
  • Wiedźmin 2 ;]
  • Blog u Burneya
  • Oj mroczno...
  • Pół żartem, pół serio
  • Oh Yeah, So Gut, Yeah, Oh Oh Oh, Yeah, So gut
  • GrAwEk
  • The Priest
  • Leśny Człek
  • Blogum Kartonum
  • Sprawy ważne, i mniej ważne...
  • paxer915 - CDA Blog
  • gggggh
  • LOST
  • ZbieraczBlog '
  • Blog Tajemniczy
  • A Jednak Tak
  • Rozważania około(nie)ziemskie
  • Perypetie SzCzErkoSa
  • Forum Actionum Studio Blog
  • Po prostu blog
  • PSP gamer zone
  • Welcome
  • Testy Gier [BLOG]
  • SonQ Blog
  • Angielski Pacjent
  • nirvilaef

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Discord


Facebook


Strona WWW


Skype


Skąd


Zainteresowania


Ulubione gry


Konfiguracja komputera


Wyróżnienia Smugglerkowe

  1. Każdy może mieć opinię na temat sznura albo innej liny. Zazwyczaj, to kwestia potrzeb i osobistych preferencji decyduje o tym, którą linę uważamy za lepszą, a podczas oceny produktu będziemy zwracać uwagę na materiał, grubość, jakość wykonania. Oraz długość. Zadziwia mnie, że niejednokrotnie wygłasza się negatywną opinie głównie ze względu na długość, gdyż z mojego doświadczenia wynika, że nie ma za krótkich lin. Tak samo, jak nie ma za krótkich gier. W dwunastym numerze CD-Action z roku 2007 znajdziemy recenzję Call of Duty 4: Modern Warfare. To naprawdę zabawna lektura z dzisiejszego punktu widzenia, gdy wie się co stało się w kolejnych latach z tą serią strzelanek. Na ostatniej stronie tekstu, klasycznie wręcz, znajdziemy ocenę, a pod nią wady i zalety ocenianej gry. Jednym z trzech minusów obok skryptów oraz okazjonalnych niewidzialnych ścian jest napisane wielkimi literami “ZA KRÓTKA”. Taka żywiołowa i opisana caps lockiem reakcja jest zrozumiała, gdyż autorowi recki COD4 zdecydowanie się podobał i najpewniej zostawił go z uczuciem niedosytu niczym czekolada, której jest zawsze o jedną kostkę za mało. Jako konsument, gracz może mieć skłonności do oceniania produkcji pod kątem tego na ile mu wystarczy i to od tego uzależniać decyzję o zakupie. Wydaje się to nawet sensowne i sam mam to na uwadze, gdy wydaję swoje ciężko wyszarpane korporacji pieniądze. Jednak zaskakująco często zapomina się, że (jakby to powiedział marketingowiec) w przypadku gier nie płacimy za produkt, a ZA DOŚWIADCZENIE. Tego sloganu “doświadczenia” używa się w kontekście gier zbyt górnolotnie, a w praktyce, to zaskakująco trywialne, ale również prawdziwe, bo właśnie za to płacę: za doświadczenie, dostarczające mi rozrywkę, a rozciągnięcie go w czasie niekoniecznie sprawi, że będę się lepiej bawił. Aby była jasność: od razu ucinam tu wszelkie przypadki, w których “krótkość” wynika z urwanej nagle fabuły. No i jestem samotnym graczem i nie zwraca uwagi na multi i inne takie, więc dalej omawiam tylko kampanie singlowe (nawet jeżeli w produkcji był obecny tryb dla wielu graczy) W tym roku z powodu “zrządzenia losu”, lub jak kto woli “awarii konsoli”, byłem poniekąd zmuszony do grania na PC i przy okazji przeszedłem kilka tytułów, które trudno nazwać “dużymi”, przynajmniej pod kątem czasu potrzebnego do ich ukończenia. Patrząc na poniższą listę można łatwo zrozumieć o co i dlaczego mi chodzi. Call of Juarez: The Cartel - średni czas potrzebny na ukończenie: 7 godzin Call of Duty: Modern Warfare 2 - średni czas: 6,5 godzin Call of Duty: Modern Warfare 3 - średni czas: 6 godzin Kane & Lynch 2: Dog Days - średni czas: 4 godzin Star War: Republic Commando - średni czas: 9 godzin Medal of Honor: Airborne - średni czas: 6 godzin Obok nazw widzicie średni czas potrzebny na przejście według danych z serwisu howlongtobeat.com, więc nie bazujemy tu na odosobnionym (czytaj: moim) przypadku. W każdym z wyżej wymienionych przykładów, niezależnie od własnej oceny, nie mógłbym powiedzieć, że którakolwiek z tych gier powinna być dłuższa. Po prawdzie łatwo jest sporządzić jeden wspólny opis dla Codów, cojów, medali oraz reszty Kaneów i Lynczów i nazwać je zwyczajnie: liniowymi strzelankami, nie odznaczającymi się niczym odkrywczym w rozgrywce. Call od Duty z rodzaj modernus warfarus to (jak wielokrotnie wspominałem) wyścig z kulami, polegający na nadaniu wysokiego tempa, którego nie tyle, że nie można utrzymać długo, co w pewnym momencie zacznie ono męczyć. Ani jedna z gier z wzmiankowanych tutaj przeze mnie nie ma w sobie na tyle zawartości: fabuły czy mechanik, aby być dłuższa i każda dodatkowa godzina by im tylko zaszkodziła. Najlepszym przykładem tego o co mi chodzi, jest wybijające się z mojego zestawienia, dziewięciogodzinne Republic Commando. Przygoda przeżywana w butach żołnierzy Republik ma zbyt dużo powtarzalnych potyczek, miejscami wlecze się i wyraźnie po niej widać, że chciano wyciągnąć z niej więcej niż ma do zaoferowania. To gadałem o wspominanym Republic Comanndo Zanim moje PlayStation 4 zaczęło się identyfikować jako odkurzacz (tak przynajmniej sądzę na podstawie odgłosów jakie wydaje, gdy włączy się na nim coś bardziej wymagającego niż menu), to moja oddana konsola pozwoliła mi początkiem roku ukończyć Assassin's Creed: Valhalla. Ostatni Asasyn to całkiem miły open world, którego jedną z kluczowych cech jest rozmiar, więc wszystko jest rozciągnięte: od wątków fabularnych do nadmiernego eksploatowania tych samych sztuczek. Assassin's Creed: Wikingowie bardzo mocno opiera się na eksploracji i ma tak dużo recyklingowanych typów aktywności, że wszystko co wydawało się fajne na początku, stało się dla mnie nudne gdzieś po… 100 godzinach, a końca dalej nie było widać. Gra jest więźniem swojej wielkości i cały jej rozmach na pewnym, trzeba przyznać, raczej późnym etapie, staje się powodem znużenia, bo brakuje nowych pomysłów i raz po raz powtarzamy to, co już bardzo dobrze znamy. Gdybyśmy szukali przyczyn wystąpienia znużenia przy gierce w jakimś jej momencie, to zawsze można wskazać “jakość wykonania” i stwierdzić “gdyby tylko było więcej pomysłów, to można by efektywniej wypełnić czas”. Stawiając się w butach dewelopera (bez żadnej wiedzy w temacie), łatwo wpaść na to, że inwencja w trakcie tworzenia projektu się wyczerpuje, a i budżet nie pozwala na implementację kolejnych pomysłów. Zapewne w pewnych przypadkach tak pewnie jest, jednak stojąc wobec takiej sytuacji, zaskakująco często twórcy decydują się na rozciągnięcie całego doświadczenia. Rozmemłanie go i rozmycie. Chociaż w niejednym przypadku wynika to ze złej oceny swojej pracy, to osobiście obstawiam, że za większość zabójstw na frajdzie odpowiedzialny jest paskudny, zwodniczy zabójca, posiadający po prawdziwe dobre intencje. Jego imię cicho wypowiada się w kuluarach, ale wszyscy wiemy o kogo chodzi. O “Chęć przypodobania się konsumentowi”. Taki przykładowy konsument, dajmy na to ja, podejmuje decyzje o nabyciu w oparciu o dawkę jaką oferuje sprzedający. Nie wiedząc kiedy, biedny kupujący wpada w pułapkę, bo okazało się, że jego potrzeby zostały zweryfikowane przez proces produkcji i rzeczywistość. Pomnóżmy teraz naszego konsumenta do rzędu wielkości kilkuset tysięcy, może milionów i oddzielamy go do mojej osoby, bo dostaliśmy wtedy bardzo dużo irytujących ludzi. Efektem naszego eksperymentu będzie obraz rzeczywistości, w którym dostajemy za długie gry, ponieważ wiele osób chce długich gier, a skutkiem jest rozmycie doświadczenia na którego wysokiej jakości nam zależało. Trochę jakbyśmy na własne życzenie dolali do bardzo dobrej zupy, więcej cienkiego bulionu, tylko po to, aby potrawa starczyła na dłużej.
  2. Długo myślałem nad tym wpisem, dużo odsiedziałem zanim zacząłem go pisać. Może dlatego, że to temat trudny, a ja, jako człowiek o wyjątkowo wrażliwej naturze, potrzebowałem czasu, by całe swe emocje oddać w recenzyji? Wierzcie lub nie, jednak tak właśnie było. Wielce problematyczna była kwestia formy jaką przybierze ten tekst. Zdecydowałem się na punkty, które idealnie odzwierciedlą obiektywizm mojej subiektywnej opinii na temat God of War: Duch Sparty. System walki jak w God of War Postacie jak w God of War Fabuła jak w God of War Muzyka jak w God of War Gra jak God of War W tej ekskluzywniej produkcji na PSP wprowadzono wiele ciekawych elementów w kwestii mechaniki walki jak: Zguba Hery (ostrza nam płoną) Oko Atlantydy (strzelamy promieniem) Broń Sparty (mamy tarczę i włócznię, którą możemy ciągle rzucać, nawet jak poleci w pizdu, ale nie możemy wrzeszczeć, że tu jest Sparta) Możliwość szarży Co do historii, to jeśli grałeś w jakąkolwiek inną część serii, to trzeba ci wiedzieć, że ta zaczyna się bardzo ciekawie. Otóż "Kratos męczony wizjami...". Tym razem, ta ciekawa i nietuzinkowa postać będzie siał mord i zniszczenie, nie tylko w celu zbierania różnobarwnych, święcących kul, mogących pomóc mu w rozwoju lub regeneracji energii, ale także, nasz dzielny wojownik rusza na poszukiwanie brata, Deimosa, przed laty porwanego, a trop za nim wiedzie mniej więcej wprost do Królestwa Śmierci. Występują zatem dobrze przygotowane filmiki przerywnikowe, w których możemy, jeśli zdecydujemy się na polską wersję językową, usłyszeć Bogusława "Co ty wiesz o zabijaniu" Lindę. Kolejną wspaniałą rzeczą z jakiej słynie seria God of War są ogromni bossowie, tutaj na początku jest jeden, którego załatwiamy wykonując skomplikowaną sekwencję QTE, których to sekwencji znów jest wiele i znów są krwawe, a ich wykonanie da nam jeszcze więcej świecących kul! Moje zastrzeżenia natomiast budzi postać protagonisty całej serii, więc i także tej części. Kratos, naznaczony, spartański generał, bowiem o nim rozmawiamy, nie jest postacią, z którą mógłbym się utożsamiać jako leniwy, pozbawiony ambicji i talentu hejter z internetów. Nie mam na myśli tego, że bohater jest bardzo brutalny, a to, że jest łysy. A jak wiadomo, jak jest łysy, to może być rudy. Tak przynajmniej mówi mój tata. Przejdźmy do podsumowania. plusy: krew QTE są super! minigierka erotyczna mord!!! świecące kule! placki? Jeśli lubisz Bogusława Lindę to się ucieszysz minusy: jeśli nie lubisz Bogusława Lindy to możesz grać po angielsku, albo przygotować się na wojnę z Rosjanami i grać po rosyjsku Poza tym brak minusów, ponieważ gra jest super i warto dla niej kupić konsolkę PSP, nawet jeśli jest krótka, to przecież God of War!! Wspominałem, że sam sprzedaję PSP? Tak poza tym, właśnie sprzedaję PSP, dziwnym trafem, także z tą grą! Chwileczkę, co? Wydali ją też na PS3? Nie no, ja pier...................................
  3. Istnieje pewna hipoteza związana z tworzeniem jak i odbieraniem gier video. Hipoteza owa głosi, że gra, której nadano tempo, musi tempo utrzymać, gdyż w momencie jego całkowitej utraty… stanie się niegrywalnym babolem, który chcesz szybko wyłączyć i zająć się lepszym zajęciem, jak choćby układanie puzzli przedstawiających jednolicie białą ścianę. Mogłem zmyślić tę hipotezę i bez najmniejszych problemów można ją obalić, ponieważ nie ma uniwersalnego zastosowania, jednak da się ją wykorzystać do kilku produkcji, a przynajmniej tych z nurtu militarnych strzelanek pierwszoosobowych osadzonych we współczesnych realiach, w skrócie MSPOWWR. Dokładnie rzecz ujmując, w kampaniach singlowych do tychże. Hipoteza Tempa, to coś, co chodziło mi po głowie od jakiegoś czasu, a mózg przypominał mi o tym za każdy razem jak odpalałem jakąś MSPOWWR (ten akronim jest łatwiejszy do przetrawienia jak przeczytasz go 103 i półkrotnie). Ostatni raz mocno zwróciłem na to uwagę, podczas przechodzenia Call of Juarez The Cartel. W ogóle marka Call of Juarez to dziwne miejsce do szukania wrażeń w stylu: spełnienia fantazji o przygodzie pełnej ołowiu wypluwanego z kałasznikowa. Przecież dwie pierwsze odsłony serii, to rasowe westerny wrzucone w formę FPSa. To zastanawiające, że trzecia część tak mocno odbiega od poprzedniczek. Dlaczego tak się stało? Być może, twórcy po dwóch produkcjach uderzających w podobne klimaty, chcieli spróbować czegoś innego, a może, po premierze pierwszego Red Dead Redemption uznali, że na polu interaktywnych westernów zostało pozamiatane? Istnieje też prawdopodobieństwo, że Pan Techland, producent marki, zauważył ogromną popularność militarnych strzelanek w owym czasie (od ok. 2007 do 2013 roku). Przede wszystkim, sukcesy święciło Call of Duty, więc Pan Techland, w swoim sprycie i mądrości pomyślał sobie: “Mam już Call of, brakuje mi tylko... duty”, następnie podkręcił wąsa i już oczami wyobraźni widział deszcz pieniędzy spadających na nowego Passata 2.0 TDI. Powyższe słowa, to tylko spekulacje i dosłownie szczypta wyzłośliwiania się. W samym The Cartel jest sporo rzeczy do których da radę się solidniej przyczepić: od strzelania samego w sobie, przez słabo wykonane urozmaicenia rozgrywki oraz ogólnie średnią jakość wykonania. Jednak wszystkie te wady mogłyby być jedynie niewielkimi niedogodnościami, gdyby kampanii fabularnej nadać odpowiednie tempo. Wydaje mi się, że lepiej oddaje istotę rzeczy słowo “flow”. W trzecim COJu (czytaj coju) flow jest okropne. Zaczynamy od niby dynamicznego pościgu, który przez brak czytelności oraz kontekstu nie jest ciekawy. Później mamy statyczną cutscenkę, a po niej jeszcze jedną, potem ekran ładowania wypełniony nic nie wnoszącym gadaniem, po czym wsiadamy do auta i gdzieś na spokojnie jedziemy. Jak akcja, w sensie, AKCJA się zaczyna, to między strzelaninami mamy dziwne przestoje kiedy podkładamy bez żadnej presji ładunki lub malujemy skały. W tym filmie mówię nieco więcej, o tym co sądzę o na temat Call of Juarez The Cartel Na przestrzeni singlowego trybu napotkałem pełno dziwnych pauz podczas sekwencji akcji, gdy dynamiczna muzyka zupełnie cichnie, a gra cierpliwie czeka, aż dojdziemy gdzie trzeba, aby coś zaczęło się dziać. Kilkukrotnie jesteśmy uderzani w twarz momentami, w których po prostu przechodzimy od jednego punktu fabularnego do drugiego. Historia zamiast być opowiedziana w sposób zwięzły i nie burzący dynamiki, to spokojnie wali filmikami, albo pod koniec misji uderza jednym przerywnikiem, potem jeszcze ujęciem na jadące samochody i dialog w tle, a następnie na ekranie ładowania między poziomami często dowala jakieś wywiady nie dające żadnych nowych informacji, tylko powtarzając, to co już wiemy. Ostatecznie The Cartel zwyczajnie męczy i nie sprawia frajdy i uważam, że mimo wszystkich wad powiązanych bezpośrednio z rozgrywką, to całość można było uratować odpowiednim tempem. Ba, każdy nieudany MSPOWWR mógł zostać uratowany, gdyby miał dobre flow. Przystaję przy tej opinii, ponieważ istnieje seria, która wpisuje się w moją hipotezę, a mianowicie Call of Duty. A spośród wszystkich trzystu części (wolę przyjąć większą liczbę, niż tę realną, bo co roku się dezaktualizuje) najbardziej obrazowym przykładem uczynienia z, w gruncie rzeczy średniej gry, coś co daje masę radochy jest Modern Warfare 2, które robi to właśnie dzięki nadaniu tempa i sprawnym jego zarządzaniem. MW2 to istny teatr eksplozji i akcji imienia Michaela Bay’a. Całość ma w sobie tyle finezji, co chłop przebrany za babę w polskim kabarecie, a wiarygodność odgrywanej sztuki da się łatwo rozszarpać na kawałki. Nie stanowi wielkiego problemu, aby zauważyć jak skandalicznie korytarzowe są levele, konstrukcja poziomów powtarzalna, a odkrycie tego kiedy i w jaki sposób odpalają się skrypty bywa równie proste, co obalenie płaskoziemskich teorii. Jednakże, jeżeli decydujesz się, aby przejść tego typu produkcję z intencją przyjęcia całego, ordynarnego inwentarza, to chcesz dać się nieco zwieść i ponieść przygodzie. Gdy już rozsiądziesz się wygodnie w fotelu, to Modern Warfare 2 da ci to czego oczekujesz. Cały czas będziesz siedział w butach bohatera- żadnych cutscenek wyrywających z pełnych akcji kamaszów. Ekspozycje fabularne ograniczone do minimum i w większości wciśnięte w ekrany ładowania między misjami. Podczas trwania prawidłowej rozgrywki muzyka nie pozwala wypaść z tempa, non stop pojawiają się kolejni wrogowie, a gracz idzie dalej, czasem wolniej, czasem szybciej, ale zawsze mając kontrolę i to najczęściej nad spustem broni, która nie ma zamiaru przestać strzelać. Tu opowiadam, że w sumie nie wszystkie CODy takie fajne są, a przynajmniej według mnie. Po ukończeniu COJ TC (czytaj kojtk) włączyłem sobie misje dwie misje z MW2 (czytaj emwudwa). “Gułag” i “Gniazdo szerszeni” to idealne przykłady tego, co mam na myśli, mówiąc, że wraz z dobrym flow, można zamaskować wiele. Oba wymienione poziomy nie mają nawet jednego ciekawego pomysłu na rozgrywkę i polegają na przejściu od punktu A do B zabijając wszystkich po drodze, by na końcu dramatycznie uciekać przed śmiercią. Przechodzi się to świetnie, bo jest super dynamicznie. Od Call of Juarez The Cartel wieje nudą, bo zabrakło mu flow, jednak istotną przyczyną jego porażki było wejście Techlandu do złej rzeki, do której władowali się i upadli również twórcy Homefront, wskrzeszonego Medal of Honor, czy singli z Battlefielnd 3 i 4. Okazało się bowiem, że MSPOWWR jest ślepym zaułkiem branży, prowadzącym do złota, gdy umie się opanować jeden, złoty trick. Sztuczka ta wydaje się banalna dla oglądającego spektakl. To zaskakujące, że nikt inny nie potrafi jej tak efektywnie powtórzyć. Może to winna marketingu, pieniędzy włożonych w produkcję lub zwykłego szczęścia, ale nie ma to znaczenia gdy z widowni słychać gromkie brawa, a co najważniejsze, Ty się dobrze bawisz.
  4. Historia drugiego podejścia do nieznanej szerzej gry, w którą mało kto grał i mało kto o niej słyszał. Chyba. Dzień 1 Skyrim to bardzo tolerancyjna kraina! Twój sukces w żadnej mierze nie zależy od rasy. Khajiit, Argonianin, ba, nawet elf może sobie tutaj hasać i zostać wielkim wybrańcem. Mężczyzna, kobieta, bez różnicy. Niestety, jest jeden szkopuł- trudno grać jako Amerykanin, gdyż grubasem być nie można w żadnym wypadku. Prawdopodobnie bierze się to z faktu propagowania zdrowego stylu odżywiania lub pokazaniu, że gracz i owszem zabija, kradnie, ogląda kucyki, a i pewnie gwałci, ale przez granie nie jest tłusty. Nasza bohaterka jest rodowitą Nordką, feministką i nacjonalistką, aczkolwiek jest też niema. Jako powszechnie wiadomo: ryby, dzieci i zbawcy fantastycznych krain głosu nie mają, a w każdym razie mieć nie powinni. Dzień 3 Pokonaliśmy smoka! Aby tego dokonać potrzeba: kawałka żelaza sztuk minimum 1 łuku lub magii kilku flaszek mikstur leczniczych ? W sumie, nic z tego nam nie jest potrzebne. Smok jest banalny. Właściwie to wcale nie musimy z nim walczyć, inni poradzą sobie sami. Po wszystkim okazuje się, że nasza bohaterka jest Smoczym Dziecięciem, albowiem wchłonęła smoczą duszę, a to może dać jej moc, dzięki której pokonamy skrzydlate kreatury raz na zawsze. Okazuje się ponad to , że dusza owa daje nam sposobność do krzyku. Pokazuje to, że kobiety potrafią wrzeszczeć i są w tym niezłe. Dzień 7 Równouprawnienie pełną gębą. Bierzemy się za rzemiosło w Białej Grani, w kuźni pani Adrianny Avenici rozwijamy się w kowalstwie. Dość szybko podbijamy umiejętności i wykuwamy sobie orkowy pancerz i miecz. Tym samym, wraz z naszą nauczycielką, jesteśmy kowalską większością w mieście gdyż jest ich dwie, a kowal-facet jeno jeden. Kobieca Siła: 2. Męskie Szowinistyczne Świnie: 1. Dalej nasza bohaterka uczy się zaklinać oręż i ubiór, aczkolwiek wbrew oczekiwaniu wielu mówi stanowcze "Sami sobie idźcie do garów!!!". Alchemia pozostaje nierozwinięta. Dzień 8 Po ciężkiej pracy nasza bohaterka udaje się do tawerny. Po kilku głębszych poznajemy Utgerd Nieugiętą, szybko dochodzi do rękoczynów, ale mimo mordobicia nowo poznana duszyczka dołącza do nas we wspólnej, niemal pacyfistycznej misji pomagania wszystkim, a w nagrodę otrzymuje stalowy hełm z rogami. Dzień 9 Po drodze do Białej Grani spotkaliśmy Towarzyszy zabijających giganta. Postanawiamy do nich dołączyć. W tym celu udajemy się do miasta, do siedziby tej organizacji, Jorrvaskr. Dostajemy bardzo trudne zadanie, z rodzaju tych, których prawie się w Skyrim nie powtarzają, czyli "idź gdzieś i zabij wszystkich". Przeciwnikami Towarzyszy okazuje się banda zwana Srebrną Ręką, hałastra, która chciała być wiedźminami, ale wsadzili ich do złej gry, więc pozostało im tylko używanie srebrnych ostrzy. Już wkrótce dowiadujemy się kim tak naprawdę są ludzie do których chcemy dołączyć. Zdradzenie tej wielkiej tajemnicy to ogromny spoiler, okazuje się bowiem, że oni są uwaga.... wilkołakami! Wiem, wiem: wow, wow, wow. No, może jeszcze raz: wow. Dobra, cztery razy wystarczy. Nie jest tajemnicą, że i my pójdziemy tą ścieżką, przyjmując postać bestii. I tu pojawia się wielkie, nurtujące filozofów pytanie: "Czy kobieta-wilkołak to suka?". Dzień 12 Kupujemy dom! Kosztuje trochę, jest też raczej niezadbany, ale własny. Oczywiście ma też skrzynie, dzięki czemu możemy wyrzucić do niej wszystkie śmieci i materiały potrzebne do rozwoju kowalstwa, daje nam to możliwość zbierania jeszcze więcej rozmaitego śmiecia. Smocze Dziecię chciało posprzątać, dokupić nieco wyposażenia, kwiatki jakieś, pomalować ściany, załatwić kuchenkę lecz wszystko drogie, a żyć jakoś trzeba. Ciekawostka, pewnego razu, na chacie spotkaliśmy plączącą się wojowniczkę Lydie. Może Jehowy? Dzień 13 Kończymy fabułę Towarzyszy. Idziemy zabijać, acz nie bez strat. Ogólnie, wzruszenie jest wielkie. Lecz to nie koniec, Kodlak herold, czyli przywódca Towarzyszy chce... coś tam coś tam, w związku z czym idziemy zabijać tym razem już nie wszystkich, a nawet nie wszystko, gdyż mamy wielką wolność w wyborze, wystarczy ukatrupić jeno jedną wiedźmę. Wkrótce wyruszamy do bardzo zimnego miejsca, gdzie sporo jest duchów i kilka pająków. Ostatecznie wszyscy żyją długo i szczęśliwie, a niektórzy nie żyją długo i szczęśliwie. My zostajemy nowym heroldem, każdy oczywiście się z tym zgadza, przecież, dopóki my nie przybyliśmy do Jorrvaskr to była straszna bida. Odblokowujemy tym samym możliwość dołączenia wybranego członka do naszej kompani. Wybieramy Farkasa bo może nas poduczyć w ciężkim pancerzu, a później pozwala zabrać kasę z ekwipunku. Wspólne szkolenie z Frakasem nie podoba się Utgerd, która strzela focha i mówi, że idzie do domu, a tak naprawdę do tawerny. Nic to, przejdzie jej. Dzień 14 Utgerd nie ma w tawernie. Dziwne. Czekamy wiele godzin, ale nie ma jej w tym miejscu co zawsze. Zapewne z zazdrości naprawdę poszła do domu. Wychodzimy i podbiega do nas kurier, przekazując trochę mamony i list. W liście Jarl pisze, że Utgerd Już Nie Niezłomnej się zeszło. Jak? Czemu? Nie wiemy, zapewne z żalu rzuciła się pod koła pieszej kahjiitckiej karawany. W ramach rekompensaty dostajemy wspomniane 300 septimów. Miejsce śmierci i pochówku pozostaje nieznane. Szkoda, patrząc na naszą znajomość i na to, że miała orkowy młot bojowy i dwemerski hełm. Smutne, ale w domu znów spotykamy Lydie, okazuje się, że nie jest Jehowym, za cierpliwość dostaje dwuręczny dwemerski miecz i rusza z nami na spotkanie z Siwobrodymi, do Wysokiego Hrothgaru Ciąg dalszy nastąpi... Albo nie...
  5. grafika by Needo Oto Talion: myśliciel, filozof, Strażnik, a także instruktor szkoły przetrwania. Ja jestem Demonir i razem pokażemy Wam jak przeżyć w Mordorze, w miejscu, w którym bez odpowiedniej znajomości sztuki survivalu nie przetrwalibyście nawet dnia. Świętej pamięci Zathra Oczko powiedział jasno: parę poszukiwanych i upragnionych skarpet miał w swych rękach lub co gorsza, na swych stopach Ishmoz Fircyk. Nie ma wyboru, trzeba było udać się do niego w odwiedziny, ale przed tym niezbędny jest dobry ekwipunek. Porada dla Was: Posiadanie odpowiedniego sprzętu to zupełna podstawa przed każdą wycieczką w nieznany teren. Więcej, rzeczy takie powinno nosić się zawsze przy sobie, bo przecież nigdy nie wiemy co może stać się za następnym zakrętem. Prawda? Do podstawowego sprzętu zaliczamy takie przydatne przedmioty jak: miecz, sztylet, łuk, krzesiwo, manierkę, 10 metrów elastycznej linki, parę zapasowych slipów, ukulele czy jakieś stylowe sombrero. Jednakże nie zawsze ma się komfort odpowiedniego doboru sprzętu, w taki wypadku obowiązuje jedna z najważniejszych zasad survivalu i większości złomiarzy- zbieramy co jest. Choćby pozornie mało przydatne znalezisko może w przyszłości zaważyć na życiu i śmierci. W ekstremalnie niebezpiecznych miejscach do przetrwania kluczowa jest nie tylko siła mięśni i skrupulatne przygotowania, ale też umiejętność improwizacji. Swego czasu do Mordoru wybrała się para perfekcyjnie przygotowanych traperów. Niejednokrotnie wychodzili oni cało z bardzo groźnych sytuacji. Wystarczy wspomnieć o miejscach, które odwiedzali: Radom, Kraków nocą, Mroczna Puszcza, Moria. Podczas wędrówki po Mordorze ta dwójka natknęła się w krzakach na wielkie pułapki na karagory, porzucone przez kłusowników. Były one jednak zbyt ciężkie. Niecałe dwa kilometry dalej napadło ich stado karagorów. Jeden z traperów nie przeżył. Drugi, cudem wyrwał się śmierci rzucając w oko bestii główką czosnku. Gdyby skorzystali z możliwości wyekwipowania ich życie potoczyłoby się całkowicie inaczej. Talion znalazł magiczne runy, które poprawiały osiągi jego miecza i łuku. Dodając do tego trening i naukę paru przydatnych zdolności, stał się w pełni przygotowany na spotkanie z tymczasowym właścicielem jego garderoby. Ishmoz Fircyk to ork, który za młodu wyróżniał się nieprzeciętną urodą. Już wieku 2 lat stał się pupą kampanii reklamowej producenta pieluch. Pięć lat później świat pokochał go za rolę w spektaklu Uruk sam w domu, dzięki której dorobił się wielkiego bogactwa. Niestety wraz z kolejnymi latami na karku dopadły go problemy często kuszące młodociane gwiazdy: alkohol i narkotyki. Mając 15 wiosen został przyłapany na libacji alkoholowej na zboczu Góry Przeznaczenia, a jego rozrywkowe podróże zaniosły go pewnego razu do Helmowego Jaru, gdzie wraz z elfimi przyjaciółmi, będąc pod wpływem narkotyków, biegał po murach za wyimaginowanym krasnoludem, a następnie zjeżdżał ze schodów na traczy, jednocześnie strzelając z luku. Po latach udało mu się uwolnić od nałogów i wznowić swoją karierę aktorską. Po wielu castingach dostał rolę Człowieka w tłumie nr. 14, w głośnej międzynarodowej produkcji zagrał Wyjątkowo przystojnego złoczyńcę. Jego kariera miała na dobre się rozkręcić, ale Ishmozowi przydarzył się straszny wypadek. Pewnego razu postanowił udać się do pobliskiego sklepu z odzieżą używaną w celu zakupienia ciekawych kreacji do występów teatralnych. Złym zrządzeniem losu właśnie w ten dzień wypadła dostawa z Leśnego Królestwa, a wśród licznych stylowych ubrań były też pięknie haftowane elfie skarpetki. Niestety było na nie wielu chętnych, a w Mordorze takie spory rozwiązywało się najczęściej metodą "kto pierwszy ten lepszy". Nikt nie odnotował kto był pierwszy przy skarpetach, gdyż zwłok nie dało się zidentyfikować nawet po uzębieniu, które zostało nieboszczykowi wydłubane za pomocą wyjątkowo tępej łyżeczki. Ishmoz był raczej wątły i okazało się, że nie ma szans w walce z silnymi rywalami. Okazało się zbyt późno, bo tę naukę przypłacił brutalnym uderzeniem patelni w głowę. Dziwne nie było samo uderzenie tym wielofunkcyjnym narzędziem, a to, że na patelni znajdowały się frytki smażone na bardzo gorącym oleju. W wyniku nagromadzenia tych wszystkich czynników Ishmoz został okaleczony do końca życia i nie widząc już dla siebie szans w aktorstwie skorzystał z możliwości wstąpienia do wojska. Talion ruszył więc w kierunku niedoszłej gwiazdy. Na domiar złego był on odporny na ataki z dystansu, co oznaczało bezpośredni pojedynek na miecze. Tylko Talion, Ishmoz i gromada jego podwładnych. I wszystko potoczyłoby się pięknie, a nasz bohater zająłby się ciekawszymi rzeczami gdyby nie ingerencja innego kapitana, Ruga Gromolca. Jeżeli w tym momencie oczekiwaliście historii tego orka, która przybliżyłaby wam jego skomplikowany charakter i po części usprawiedliwiła jego postępowanie, to nic z tego nie będzie. Gdyż Rug Gromolec to parszywy, brudny, śmierdzący, wredny i nie pilnujący własnego nosa kawał skurwysyna, na którego nie będę trwonił więcej mojego cennego, ekranowego czasu. W walce zaczęły więc brać udział dwie gromady orków, dwóch kapitanów i przygodnie napotkani włócznicy. Zapewne ciekawi was jakiej ze swych znakomitych survivalowych sztuczek użył Talion, by wyjść z tego cało? Otóż pomysłowo dał sobie wbić włócznie w plecy i udać martwego. Ten pomysł miał też złe strony, ponieważ pan, który łaskawie pomógł w wykonaniu tego fortelu, zostawił mianowany kapitanem. Ork owy nazywał się Snagog i wkrótce został obwołany Łupieżcą. Wersja polska dla Odkrywczo, że aż dech zapiera. Wystąpili: Sean Bean jako Talion Tomasz Karolak jako Ishmoz Fircyk oraz Borys Szyc jako Rug Gromolec i Ta co gra w reklamie pleja jako Snagog Grał, czytał, myślał co zjeść, opracował, poszedł późno spać: Demonir
  6. grafika by Needo* Oto Talion: myśliciel, filozof, Strażnik, a także instruktor szkoły przetrwania. Ja jestem Demonir i razem pokażemy Wam jak przeżyć w Mordorze, w miejscu, w którym bez odpowiedniej znajomości sztuki survivalu nie przetrwalibyście nawet dnia Życie Strażnika poszukującego zemsty i utraconej pary ciepłych skarpet nie jest łatwe. Talion jednak znalazł trop, prowadził on do Twierdzy Durthang, gdzie mieliśmy znaleźć Zathre Oczko, elitarnego kapitana. Cała armia Władcy Ciemności doskonale wiedziała do kogo trzeba się zwrócić ze zdobytymi łupami wojennymi o nieznanej wartości. Do paserów. A wśród nich sprytem i przedsiębiorczością wyróżniał się właśnie Zathra. Nic dziwnego, wszak jego rodzina od wielu pokoleń zajmowała się handlem mięsem, kosztownościami, różnego sortu pamiątkami, w tym bardzo popularnymi ciupagami z tremometrem z napisem Mordor. Pech Oczka był taki, że mimo wszechstronnego wykształcenia był trzecim synem, nie było więc dla niego nadziei na odziedziczenie rodzimego majątku, za to kariera wojskowa stała otworem. Jako jeden z niewielu orków piął się w hierarchii nie tylko dzięki brutalnej sile, której także mu nie brakowało. Sukcesy zawdzięczał bowiem inteligentnym działaniom na rynku towarów, nazwijmy to "używanych". Oczywistym było, że jeśli ktoś maczał łapy w pośrednictwie handlem skarpetami, to właśnie on. Problem polegał na tym, że Zathra Oczko urzędował w gęsto obsadzonej Twierdzy Durthang. Na domiar złego, Talion podczas przekradania natknął się na innego kapitana, Muzgloba Rzeźnika. Trzeba było się nim zająć, gdyż mógłby on wejść w paradę podczas przepytywania naszego celu. Muzglob Rzeźnik był idealnym przykładem zmarnowanego potencjału. Swego czasu bezkonkurencyjnie wygrał jeden z popularnych plebiscytów wyłaniających najlepszego kucharza. Połowa Mordoru pamięta jego danie z finału konkursu "duszony udziec z karagora, marynowany z grogiem i mieszaniną ziół, podany z wyśmienitym sosem z muchomorów sromotnikowych". Niestety Muzglob dostał zaległe powołanie do służby wojskowej i to w czasie gdy Władca Ciemności wzywał na wojnę. Zgodnie ze swoimi umiejętnościami został przydzielony do przyrządzania posiłków. Po dobrym początku, gdy cały jego garnizon dałby się pochlastać za kolejną porcję wyśmienitego gulaszu z ghulowego truchła z chrupiącymi kawałkami graugowej skóry, przyszły niedobory w zaopatrzeniu, a Muzgloba trzeba było przenieść na oddział szpitalny. Dowództwo uznało, że jeśli dobrze kroi mięso w kuchni, to da sobie radę z amputacjami. Wtem też dosłużył się swego przydomka: Rzeźnik, gdyż w pewnym momencie tak się wkurzył, gdy usłyszał o przeniesieniu do kolejnego szpitala polowego, że kapitana, który osobiście wydał mu ten rozkaz, na oczach podkomendnych brutalnie pobił, udusił nicią służącą do zszywania ran, następie pokroił w kostkę, przyprawił bazylią i kaparami i wysłał wodzowi. Niestety kariera Muzgloba musiała się szybko skończyć. Znalazł się w złym miejscu, w złym czasie. Szybki skok z wysokości i Talion jedynym ciosem z ukrycia pozbawił go życia. Dalej pozostało pozbyć się łuczników z wież i ruszyć na spotkanie z Zathrą. Ten niestety okazał się odporny z zaloty z wysokości i rozpoczęła się walka z nim oraz jego przybocznymi zatrudnionymi na dwa etaty- ochroniarzy i magazynierów. Bitka była długa i ciężka. Ale nasz przeciwnik dał za wygraną i podzielił się informacjami o utraconych skarpetkach. Sprawa wydawała się dość prosta. Do pasera przyszło dwóch kapitanów Ishmoz Fircyk oraz Ukrom Zakradacz. Jednak ten pierwszy miał wyższą rangę, więc to mu przysługiwał przywilej zakupu lepszych towarów w przystępniejszych cenach. Od razu zwrócił on uwagę na piękną parę, wyglądających na ciepłe, skarpet. Wyszli oboje, bez kłótni, od razu było widać, że są w dobrych stosunkach, ale trudno było sobie wyobrazić, że Ishmoz odpuściłby tak stylowe i funkcjonalne odzienie. To był największy błąd w jego życiu. Wersja polska dla Odkrywczo, że aż dech zapiera. Wystąpili: Talion Magda Gessler jako Muzglob Rzeźnik Zygmunt Solorz jako Zathra Oczko Nie spał w nocy, robił screeny, grał, wymyślił, opracował, odpuścił sobie kawę: Demonir *grafika jest od Needo, paskudne napisy i wstawki to moja robota.
  7. Oto Talion: myśliciel, filozof, Strażnik, a także instruktor szkoły przetrwania. Ja jestem Demonir i razem pokażemy Wam jak przeżyć w Mordorze, w miejscu, w którym bez odpowiedniej znajomości sztuki survivalu, nie przetrwalibyście nawet dnia. Po niezbyt udanym początku spowodowanym przedwczesną i naturalną śmiercią Muggrisha Cichacza (dobrze wycelowana strzała naturalnie oznacza zgon), Talion był zmuszony poszukać kolejnej osoby, która zetknęła się z jego utraconymi skarpetami. By nie powtórzyć kulturalnej wpadki, nasz bohater postanowił dowiedzieć się nieco więcej o Ratanaku Cwanym. Porada dla Was: Poznanie zwyczajów i tradycji panujących na obcych terenach jest bardzo ważne. Niejednokrotnie dochodziło do ekscesów, które z powodów wzajemnego niezrozumienia doprowadziły do wielu niesnasek. Najlepiej informacje zdobywać z przewodników podróżniczych, encyklopedii lub powieści fantasy. W pamięci ludzi wciąż żywa jest historia hobbiciej rodziny, która postanowiła spędzić ferie zimowe na ośnieżonych stokach Mordoru. Jedną z największych atrakcji turystycznych w owych czasach był ork, nazywany Misiem, pozwalający robić z nim sobie zdjęcie za drobną opłatą. Hobbici jednak nie zdawali sobie sprawy, że orkowie bardzo nie lubią światła i wyjątkowo drażni ich flesz w aparatach. Gdyby ta rodzina o tym wiedziała, nie użyliby lampy błyskowej, która oślepiła Misia. Ten w furii był zmuszony zaszlachtować wszystkich hobbitów. Wniosek jest prosty: uczmy się zwyczajów różnych kultur. Talion, rzecz jasna wie wiele o okolicznych zwyczajach nie tylko za sprawą swej wojskowej służby. Mało kto wie, że studiował on kulturoznawstwo na uniwersytecie w Minas Tirith, a następnie dwa lata pracował w charakterze kasjera w jednym z przygranicznych supermarketów znanej gondorskiej sieci handlowej. Jednakże, aby zdobyć bardziej konkretną wiedzę o Ratanaku Cwanym, jego mocnych i słabych stronach, trzeba było zdobyć nieco bardziej szczegółowe poszlaki. W Mordorze można to zrobić na trzy sposoby. Pierwszym jest znalezienie w jakimś obozie notki, która zdradzi nam pewne tajemnice. Drugim natomiast jest uwolnienie spod jarzma niewoli człowieka, ten w podzięce opowie nam o wybranym kapitanie. Trzecim i zarazem najbardziej popularnym wariantem jest zwyczajne spytanie innego orka, najlepiej takiego rozmownego lub innego kapitana. W tym celu najbardziej sprawdzoną metodą jest podejście od tyłu do wybranej osoby, klepnięcie jej w ramię i czułe przytulenie. Działa to w większości przypadków. Dowiedzieliśmy się na jakie metody perswazji podatny jest nasz cel. Ale co tak naprawdę o nim wiemy? Ratanak Cwany nie miał łatwego dzieciństwa. Wychował się w jednym z cieszących się kiepską sławą mordorskich osiedli. Jego pierwsze znane wykroczenie to kradzież półtuszy wołowej. Już w wieku 13 lat został wysłany do poprawczaka za pobicie kolegi z klasy. Po osiągnięciu pełnoletności zajmował się szemranymi interesami, aż w wieku 23 lat podczas zażartej dyskusji o wyższości dwupolówki nad trójpolówką, za pomocą sztachety doprowadził dyskutanta do brutalnego samobójstwa. Został skazany na 5 lat pozbawienia wolności. Z radością przyjął wiadomość o amnestii, która pozwalała mu zamienić więzienne kraty na wojskową posadę. Jego talenty przyniosły mu wiele chwały i awans. Dzięki specyficznemu sposobowi komunikacji ze zwierzchnikami został nazwany Cwanym. Nasz bohater ruszył na poszukiwania i znalazł Ratanaka. Ten otoczony był sporą świtą, na domiar złego całe dyskretne podejście trafił szlag i byliśmy zmuszeni wziąć na siebie spore grono orków. Po pokonaniu ich zabraliśmy się za nasz cel. Bardzo długo zajęło wytłumaczenie mu po co go odwiedziliśmy oraz, że "u nas ludzi jest taki zwyczaj, że dopiero co poznanych okładamy mieczem po głowie", Gdy kapitan już opadł z sił, wyjawił nam potrzebne informacje. Niemal wszyscy pozbyli się już towaru, który znaleźli podczas ostatnich odwiedzin u Taliona. Wszystko skupił Zathara Oczko, znany paser. To właśnie on zajmuje się handlem zdobytymi łupami i on bezpośrednio maczał łapy w zniknięciu skarpetek. Nikt inny nie może wiedzieć, co później się z nimi stało. Trzeba się odpowiednio przygotować, dobry ekwipunek to podstawa. Znamy już słabą stronę Zathary- ataki z ukrycia. Ruszamy na łowy. Wersja polska dla Odkrywczo, że aż dech zapiera Wystąpili: Talion jako Talion Orkowie jako Orkowie Pił sok, grał, przygotował, wymyślił, opracował, zapomniał o kawie i mu ostygła: Demonir
  8. Oto Talion: myśliciel, filozof, Strażnik, a także instruktor szkoły przetrwania. Ja jestem Demonir i razem pokażemy Wam jak przeżyć w Mordorze, w miejscu, w którym bez odpowiedniej znajomości sztuki survivalu, nie przetrwalibyście nawet dnia. Historia Taliona, Strażnika Strzegącego Czarnej Bramy, jest powszechnie znana. Mało kto jednak wie, że obok krwawej zemsty rozstrzygała się nie mniej dramatyczna historia. Nadchodziła bowiem zima, a gdy Talion i cała jego rodzina zostali zgładzeni z rąk sługusów Władcy Ciemności, zostały ograbione także zwłoki Strażnika. Brakowało konkretnie grubych, wełnianych skarpet, typu froterki, uszytych przez jego żonę. Historycy do dzisiaj spierają się co tak naprawdę było najważniejszą przyczyną nadchodzących wydarzeń, nie brakuje jednak opinii, że chodziło właśnie o owe skarpetki. Darem i klątwą naszego bohatera było, że śmierć go nie przyjęła bla bla bla, jego dusza złączona została z duszą elfa bla bla bla. Zajmijmy się utraconym odzieniem. Talion musiał zdobyć informację, które doprowadziłyby go do celu. Korzystając ze swego obycia, postanowił zasięgnąć języka wśród orkowej społeczności. Podszedł do strudzonych orków, siedzących przy ognisku i zapytał, co wiedzą o osobnikach mogących majstrować przy jego zwłokach. Po krótkiej, acz żarliwej dyskusji, podczas której w ruch poszły argumenty w postaci mieczy, pałek, toporów, oraz niekulturalne uwagi o higienie osobistej, nie obeszło się także bez mało wygórowanych obraz na tle rasistowskim. Ostatecznie wszyscy doszli do porozumienia i ostatni dwaj stojący na nogach wyjawili nam, że coś mogą wiedzieć kapitanowie: Muggrish Cichacz i Ratanak Cwany. Zdecydowaliśmy się w pierwszej kolejności podążyć tropem Cichacza. Niestety dyskusja nadwyrężyła zdrowie naszego bohatera, aby się uleczyć trzeba było znaleźć odpowiednie roślin, które postawią go na nogi. Porada dla Was: Jeśli nie wiecie, która roślina jest trująca, a która pożywna lub regenerująca, warto zastosować kilka pożytecznych sztuczek. Najlepszym sposobem na sprawdzenie przydatności do spożycia danej rośliny jest zerwanie jednej, ugotowanie jej w occie, dokładne wysuszenie i podanie karagorowi. Jeżeli ten po zjedzeniu jej obróci się wokół własnej osi dwukrotnie, przez prawe ramię, oznacza to, że roślina nadaję się do spożycia. Innym, bardzo dobrym sposobem jest tak zwana metoda "na węch". W przypadku, w którym roślina pachnie kalarepą, ewidentnie nie będąc przy tym kalarepą, najprawdopodobniej jest ona chyba, na pewno, prawie trująca. Znany jest przypadek spacerowicza, który wybrał się na wycieczkę do Mordoru, po drodze szukał właśnie kalarepy, by móc sobie ją upiec. Niestety człowiek ten opacznie zebrał rzadką odmianę trującej kalarepy, która po przyrządzeniu doprowadziła go do wielkiego rozwolnienia. Pokazuje to, jak bardzo ważne jest zachowanie szacunku wobec wciąż nie do końca poznanej matki natury. Talion zabrał się za tropienie Muggrisha Cichacza, który miał brać udział w pośrednictwie sprzedaży skarpetek Strażnika. Tutaj warto się zatrzymać i powiedzieć coś o naszym celu. Wywodził się on z tradycyjnej orkowej rodziny. Wraz z matką i ojcem zamieszkiwali jedną z orkowych miejscowości na terenie Gondoru. Po wprowadzeniu w życie ustawy zabraniających pisanie tradycyjnych nazw orkowych miejscowości oraz poprawnej pisowni rodowych nazwisk, rodzina Muggrisha, podobnie jak wiele innych, postanowiła opuścić zasiedlane ziemie i powrócić do rodzimego Mordoru. Matka Cichacza podupadła na zdrowiu i zmarła, wkrótce choroba dopadła także jego ojca. Syn postanowił zaciągnąć się do wojska, by z żołdu i łupów zarobić dość pieniędzy, aby opłacić ojcu kosztowne, elfie leczenie. Nie trwało długo, a dosłużył się rangi kapitana, jego problem był taki, że grzebał przy złych zwłokach... Nasz bohater szybko spotkał poszukiwanego, spacerującego po Przeprawie Udunu, bez obstawy. W celu zwrócenia jego uwagi, Talion strzelił mu z łuku w kolano. Udało się, Muggrish Cichacz, pobiegł w naszą stronę z zamiarami raczej nieprzyjacielskimi. W celu uspokojenia jego skołatanych nerwów, Strażnik posłał mu kolejny pocisk w kolano, definitywnie zaprzepaszczając jego karierę w zawodzie podróżnika. Oponent obraził się na to tak bardzo, że zaczął uciekać. Mimo swej tuszy widoczne było, że nie opuściła go akcja "stop zwolnieniom z wf-u". Talion natomiast z powodu niedawnego zgonu musiał jeszcze popracować nad kondycją. Nie chcąc się uganiać za ofiarą przez połowę Mordoru, posłał Muggrishowi jeszcze jedną strzałę, tym razem w plecy. I to był niestety koniec jego żywota, co gorsza nie przybliżyliśmy się ani trochę do rozwikłania tajemnicy skarpet. Czas na pana Cwanego. Wersja polska dla Odkrywczo, że aż dech zapiera. Wystąpili: Talion Orkowie Grał, opracował, napisał, czytał, wymyślił, robił kawę: Demonir Obiecane pamiętniczkowe pitolenie, część któraś.
  9. Cena. +/- 1000zł Główne zastosowanie. Tylko gry. Rozmiar. Jaki polecacie? Matryca. Czy bardziej dla Ciebie się liczy szybkość, czy jakość obrazu? - Jakaś równowagę da się zachować?(Ale raczej szybkość) Dodatkowe funkcje. nie wymagam Konfiguracja komputera. Karta graficzna MSI Radeon R9 390, 8GB Procesor Intel Core i7-6700 Skylake Pamięć HyperX DDR4 Fury Black, 8GB, 2400MHz x2 Płyta główna MSI B150 GAMING M3,
  10. Ostatnio podczas grania w gry na moim całkiem nowym komputerze, na tym zresztą forum skladanym, mam problemy graficzne. W GTA V, kiedy punkty kontrolne z drzewami nachodzą na siebie powstają dziwne żółte kwadraciki an ekranie w tych miejscach, a jeżeli w ustawieniach zmienić na DirectX 10.1 z DirectX'a 11 to pojawiają się całe czarne miejsca na ekranie. W Bioshocku Infinite natomiast na niektórych cieniach pojawiąją się takie same czarne kwadraty. Ale tylko jeśli patrzy się na nie pod odpowiednim kątem. Chwilowo nie mam żadnego screena z GTA żeby to zaprezentować, bo jak na złość teraz chwilowo znowu działa dobrze, ale jak tylko któraś z tych rzeczy mi się powtórzy to zrobię. Z Bioshocka dołączam. Oprócz tego mam ten problem z cieniami: https://www.reddit.c...ty_change_at_a/ https://gfycat.com/D...chinchillamouse ale to chyba kwestia gry? Karta AMD Radeon M9 390X Najnowsze sterowniki ze strony AMD zainstalowane. Crimson Edition czy coś takiego. Jak potrzebujecie jeszcze jakichś informacji to piszcie. EDIT I jeszcze te 2 screeny z Bioshocka, zrobienie 1 kroku zupełnie zmieniło wszystko dookoła...
  11. Siema! Mam na sprzedaż Big Boxy i inne giery na PC: Deadline Big Box nówka sztuka w folii (wypust PL)- 100zł ShellShock Big Box nówka w folii (wypust PL)- 150zł Millennia nówka w folii(wypust PL)- 100zł Redneck Rampage Big Box nówka w folii (wypust FR- gra po angielsku)-70zł Magic Carpet 1 i 2 nówki w folii (wypust PL)- 80zł. Original War (wypust PL)-- 50zł (nie wycięte okładki) STALKER Shadow of Chernobyl (wersja ENG)- 20zł. Do gier należy doliczyć koszty wysyłki, Stalkera mogę puścić z wliczoną wysyłką. Można negocjować ceny, ale rozsądnie. Ceny oparte o ebay i dzielone przez niego oraz allegro, choć niewiele jest informacji.
  12. Cześć, Chciałbym się Was doradzić forumowi eksperci na temat laptopów stricte gamingowych. Od zawsze interesowałem się i korzystałem wyłącznie ze stacjonarek więc w temacie laptopów jestem kompletnie zielony bo nigdy nie traktowałem tych maszyn jako poważne urządzenie dla gracza. Zmuszony jestem jednak do zakupu takowego laptopa i szukam czegoś co uciągnie dzisiejsze tytuły i będzie sobie jeszcze przez jakiś czas dawać radę z nowymi tytułami. Szukałem czegoś od 2500 zł do 3000 zł jednak w oko wpadł mi jeden konkretny model : http://www.morele.net/laptop-lenovo-y50-70-59-445866-773000/ Czy warto za niego dopłacić te 200 zł ponad przewidziany budżet? Czy w tych pieniądzach da się znaleźć coś bardziej sensownego? Według znalezionych przezemnie rankingów to wyżej wymieniony laptop jest obecnie TOP 1 w tej kategorii cenowej więc proszę o szczere opinie. P.S System w cenie laptopa nie jest żadnym argumentem bo jestem posiadaczem kilku licencji więc nie potrzebuje kolejnej Pozdrawiaw i z góry dziękuje za pomoc.
  13. Mam nadzieje, że mogę prowadzić tutaj swój wątek, który zamierzam aktualizować przy każdej premierze naszego nowego rysunku. Od czasu do czasu pokaże Wam też te skończone dawno temu Rysunki tworzymy metodami tradycyjnymi, specjalizujemy się w tradycyjnym game arcie, wykorzystujemy do tego kredki Prismacolor, teraz coraz rzadziej ołówek. Odchodzimy od achromatu. Jesteśmy dwuosobowym zespołem, moja partnerka jest rysowniczką, ja jestem odpowiedzialny za nasze strony jak i projekty. Rysunkiem zajmujemy się od 17 miesięcy, nadal przed nami długa droga wiemy też, że zdarza się nam popełniać błędy. Mam nadzieje, że nasze prace przypadną Wam do gustu Na początek nasz najnowszy rysunek w którym stworzyliśmy naszą własną najemniczkę - Polę ( zamierzamy łącznie stworzyć 4 najemniczki, każda będzie odpowiedzialna za inną broń) nasza pierwsza blondynka trzyma w dłoni Ak-47 w skórce Vulcan z CS:Go to taki nasz sposób na rysowanie skinów. Kolejną pracą jest Ahri czyli nasza rysunkowa wersja perfekcyjnego selfie A nasz Malthael to osobiście moja ulubiona praca, oraz jeden z najbardziej pracochłonnych naszych tworów
  14. Cena - do 2000 (ewntualne +/-, ale żeby był jakiś do tych 2 tys). Główne zastosowanie - Praca/Gry. Rozmiary - 15-17''. Mobilność - bliżej 2kg zwłaszcza że trzeba wziąć pod uwagę zasilacz. System operacyjny - Posiada więc stanowczo NIEpotrzebny. Hejka, mam załatwić kumplowi lapka tu cyt. "Dla studenta, który siedzi na YT i FB i często gra w LOL'a a czasem w jakieś starsze lżejsze gierki". LOL bardzo zmienny jest i wiem, że nie wymaga nawet dedykowanej karty, ale skoro ma już mieć lapka za taką cenę, to lepiej wybrać coś mocniejszego, prawda? Jakieś ładne i5 z GT8xxM albo GT9xxM na przykład? Dziękuje z góry za pomysły!
  15. Metal Gear Solid "Well I'm going to send you a love letter, my dear. Do you know what that is? It's a bullet straight from my gun to your heart" - Sniper Wolf Chciałbym przedstawić kolejną perełkę, w którą to zagrywałem się lata temu, a do której co jakiś czas lubię powracać, grę przy której szkoliło się język angielski, grę która stała się legendą. Metal Gear Solid wydane w 1999 roku na PSX, PC a w późniejszym czasie również na N64 oraz Dreamcast. Zacznijmy od fabuły i postaci, dlatego, że są one jednym z największych atutów tej produkcji i gier w ogóle. Naszym bohaterem jest Solid Snake, były żołnierz specjalnej jednostki FOX, obecnie byczący się na emeryturze. Niestety, ku jego nieszczęściu emerytura zostaje zawieszona, a sam Snake musi powrócić do roli Bonda. Powodem tego stanu są terroryści, ex żołnierze z elitarnego oddziału Fox Hound, którzy włamali się do tajemnej placówki Arms Tech, biorąc zakładników oraz tytułowego mecha Metal Gear o nazwie kodowej ?Rex? Psycho Mantis Rex to nie byle jaka zabawka, ale supertajna machina bojowa, która potrafi wystrzelić z każdego miejsca na Ziemii pocisk nuklearny, który nie jest wykrywalny dla radarów. Przy pomocy tego ustrojstwa złoczyńcy z Liquid Snakiem na czele żądają od władz USA miliona dolarów okupu oraz kodu genetycznego Big Boss`a ? legendarnego super żołnierza. W związku z czym Solid Snake zostaje zmuszony do odbicia bazy z rąk Fox Hound. Oczywiście to co napisałem, to tylko wierzchołek góry lodowej, jednak nie będę psuł Wam zabawy z poznawania każdego wątku fabularnego. Wspomnę tylko, że będzie tu miał miejsce wątek militarny, miłosny, badań genetycznych, zdrady i przyjaźni na polu bitwy oraz wiele innych. Jak sami widzicie fabuła jest zawiła i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Kolejnym atutem są fenomenalnie zarysowane postacie poboczne. Solid Snake, który jest idealnym żołnierzem wykonującym każdą misję niemożliwą bez jakiegokolwiek podważania rozkazów, ciamajdowata Meryl, która jest siostrzenicą naszego zwierzchnika, czy też genialny, lecz strachliwy inżynier Otacon. Jednak to nasi wrogowie wiodą tu prym. Zaczynając od Rewolwerocwca Ocelota, którego prawdziwe intencje są niejasne do samego końca gry, po posługującego się telepatią i telekinezą Psycho Mantisa, czy dramatyczną postać najlepszego snajpera na świecie ? Sniper Wolf, aż po Cybernetycznego Ninje, którego łączą pewne koneksje z Snakiem. Cyborg Ninja - Grey Fox Co najważniejsze mimo tego, że musimy pokonać te postacie w pewnym momencie gry, to gracz potrafi zżyć się z nimi jak mało, z którymi. No, dobrze ale czym jest sama gra? Jest ona skradanką połączoną ze strzelaniną, jednak ilość zabitych wrogów wpływa na wynik końcowy. Najprościej rzecz ujmując im więcej trupów tym gorsza ocena na koniec gry. Co jakiś czas mamy potyczki z Bossami, które są poprowadzone w interesujący sposób i na każdego przeciwnika jest odrębna taktyka, nie da się zabić ich ot tak strzelając i biegnąc do przodu. Trzeba troszkę pokombinować. Przejście gry zajmuje od 7 do 10 godzin, jednak zważając na to, że mamy dwa zakończenia plus bonusy za przejście gry, czas ten wydłuża się. Oprawa wizualna zestarzała się, jednak nie aż tak bardzo, żeby odrzucała nas od monitora. Zaś co do strony audio nie można rzec niczego innego poza tym, że jest: fascynująca. Świetnie dobrani aktorzy podkładający głosy pod postacie, czy genialna ścieżka dźwiękowa, czy też odgłosy broni. Polecam wszystkim fanom nie tylko składanek sprawdzenie tej pozycji, bo gwarantuję, że będziecie bawić się przy niej bardzo dobrze. Na koniec utwór z Metal Gear Solid: Metal Gear Solid Soundtrack: The Best Is Yet To Come http://www.youtube.com/watch?v=6miaTf1gF4g
  16. Przed premierą zapowiadano coś wielkiego. Coś nowego i wspaniałego. Miało to nas znieść z ziemi i od nowa zapanować nad światem gier wprowadzając niesamowity zamęt. Rewolucja! Wielkie słowa. I niestety, na tych wielkich słowach się skończyło. Jest mi naprawdę przykro pisać te słowa, bo jako wielbiciel wszystkich gałęzi CD Projektu nie życzę im źle. Bardzo pragnę, żeby rozwijali się jak najlepiej i rośli w siłę. Jedni tworzyli nowego Wiedźmina i inne gry, a druga firma wydawała coraz to lepsze tytuły (nie znam się na tym podziale, więc pozostawię to w dość nieprofesjonalnym zdaniu) Tym ciężej słowa te przechodzą mi przez palce. Trzeba to powiedzieć wprost ? cdp.pl to nie jest serwis na który czekałem. To nie są gry, na które czekałem. Oczekiwania były spore. Huczne zapowiedzi, konferencje i nadzieje. ?Cyfrowa rewolucja?. Tak zapowiedziany był serwis, o którym w momencie obwieszczenia nie wiedzieliśmy prawie nic. Tym bardziej pragnęliśmy więcej. Gdy jednak przyszedł czas odsłonięcia kurtyny tajemnicy i gdy okazało się, że cdp.pl to zwykły sklep z elektronicznymi wersjami gier wielu się podzieliło; jedni na tych, którzy po prostu olali sprawę od razu skreślając sklep i tych, którzy mieli nadzieje na nowy początek i coś pięknego. Sam zaliczałem się do tych drugich czekając na wspaniałe promocje, niesamowity PR czy inne wodotryski. Minęło jednak sporo czasu i wyrobiłem sobie zdanie o nowym serwisie. Porzuciłem swe marzenia o ?najlepszym polskim sklepie z grami? i odstawiłem je na półkę. Zawiodłem się. I to dość mocno. cdp.pl okazał się zwykłym sklepem trochę bez duszy i to w dodatku bardzo paradoksalnie. Postawienie Tadeusza Zielińskiego jako jednej z twarzy portalu był bardzo dobrym pomysłem. Jest całkiem rozpoznawały i ludzie go lubią. Niestety, to nie wystarczy. Jeśli chce się prowadzić sklep z mięsem to trzeba mieć to mięso dobrej jakości i przystępnej cenie, aby jakiś hipermarket nie przygniótł nas swoim asortymentem. cdp.pl ma bardzo mała, a do tego stosunkowo nieciekawe pozycje. Wiem, że się rozwijają, że szykują nowe licencje (zresztą grzechem by było, gdyby tego nie robili), ale w żaden sposób nie zapełniają niszy na rynku. Moim zdaniem za bardzo starają się wprowadzać stare gry promując je wołając do sentymentów graczy, co przecież czyni już gog.com. Do tego wszechobecne symulatory wszystkiego. W ten sposób nie zachęcimy ludzi. Potrzebujemy również wielu gier AAA ? choć w ostatnim czasie wprowadzono gry Ubisoftu, ale ich cena wciąż nie jest ?cyfrowa?. Ostatnią rzeczą się promocje. Tak bardzo rozsławione przez Steam, na które wszyscy czekają z otwartymi portfelami. Miało być pięknie. Zaczęto od ciekawych wyprzedaży, choćby Mount and Blade za 5 zł. Potem jednak było coraz gorzej. Promocje na gry, które dawno temu można było dostać w bundlach czy innych okazjach gdzie indziej. Nie mam im jednak tego za złe ? robią co mogą. Najbardziej boli, że muve.pl robi się z nich żarty. W trwającej teraz Zimowej Wyprzedarzy na muve można było znaleźć dobre gry za ok 30 złotych (Max Payne 3 czy Bitwa o Śródziemie) . Natomiast Adwentowy Kalendarz od cdp.pl jest trochę biedny. Gdyby nie było takiej promocji na muve pewnie bym nie narzekał, ale ona jest i widać, że śmieją się z cdp.pl Z bólem serca pisałem to wszystko. Chciałbym, aby moja opinia się zmieniła i mam nadzieję, że tak się stanie. Obecnie cdp.pl jest trochę jak dziecko we mgle idące do sklepu po nową zabawkę. Nie wie dokąd iść i jakiego misia sobie kupić. Mam nadzieję, że mgła opadnie, a na najlepszego misia będzie promocja. -90% Oczywiście wszystko ładniej, bo z sercem, na greytalent.com
  17. Nowy PES miał wprowadzić małą ewolucję i stanąć w szranki z FIFĄ. Czy produkcja KONAMI spełniła pokładane w niej nadzieję? Zapraszam do przeczytania moich wrażeń. Przeglądając po sieci komentarze innych użytkowników, natknąłem się na dwa "obozy". Jedni wychwalają wprowadzone zmiany, natomiast drudzy mówią o wtórności i rzeczach, które nie wprowadzają wiele nowego. Jak natomiast ja się do tego ustosunkowuję? Hmmm...Moje wrażenia są pomiędzy tymi dwoma obozami z lekką przychylnością dla grupy drugiej. Już na samym początku nie spodobało mi się zastąpienie fajnego filmiku w menusach na rzecz grafik z Cristiano Ronaldo. Według mnie rozwiązanie z 12 bardziej zachęcało do gry, ale no cóż może to po prostu ja się czepiam? Przechodząc już do ekranu taktyki, tutaj zauważalny Progres. Wszystko jest jakby bardziej ułożone, intuicyjnie. W kwestii grafiki, jeśli ktoś liczył na jakąś rewolucję w silniku, zawiedzie się srodze. Może nie będę zbyt obiektywny, ponieważ w oba PESy gram na średnich detalach przy rozdziałce 1900x1080, ale jest ona bardzo podobna do 12. W 13 postacie i otoczenie zdają się jakby jaśniejsze, a kolory nabrały soczystości, nie są po prostu takie wyblakłe jak w poprzedniej odsłonie. Dodano też kilka nowych animacji i to tyle.Śmieszny natomiast jest brak synchronizacji piłkarzy z hymnem. Często nie ruszają ustami wtedy kiedy powinni lub ruszają nimi za bardzo, ale to już było w poprzednich częściach.. Widać, że KONAMI czeka na nową generację konsol i dopiero wtedy zmieni coś w kwestii silnika. Przejdźmy teraz do tego co miało najbardziej się zmienić, czyli samej rozgrywki. Tutaj też nie dostrzegam jakiejś mega poprawy. Ulepszono strzały, które teraz są bardziej soczyste, naprawdę mogą się podobać. Różnice mają też swój oddźwięk w zachowaniu piłki. Nie klei się ona do nogi a nawet często zdarzy się, że za bardzo odskoczy, więc trzeba na to zwracać szczególną uwagę. Zmiany nie ominęły też kwestii gry w obronie i zachowania graczy bez piłki. To pierwsze wywoływało wiele kontrowersji, że za trudne, wymagające, natomiast mnie osobiście bardzo się spodobało. Owszem jest wymagające, ale nie irytujące a odebranie "łaciatej" sprawia wielką frajdę. Przechodząc do kwestii graczy bez piłki. Starają się oni jakby bardziej niż w poprzedniej odsłonie znaleźć dobra pozycję, szukają podania, jednak do ideału troszkę jeszcze brakuję. Ostatnia kwestia, czyli audio. Tutaj nie da się wiele więcej wymyślić. Odgłosy publiczności trzymają po prostu poziom. Nie miałem okazji wysłuchać komentarza i muzyki ze względu na ograniczenia wersji DEMO, miejmy jednak nadzieję, że tutaj nie będzie gorzej. Podsumowując dla tych co czekali na jakąś rewolucję nie zaznają jej. Owszem poprawiono kilka elementów, ale nie są one aż tak bardzo znaczące. KONAMI ma jeszcze chwilkę na doszlifowanie swojego dzieła, pozostaje, więc nadzieja, że usprawnią kilka elementów. Gdy zapowiadane nowe tryby nie uratują, gra nie odniesie wielkiego sukcesu. PLUSY: -ruszy na takim złomie jak mój -usprawnione strzały, gra w obronie i bez piłki -przejrzystość i łatwość menusów -piłka nie klei się już do nogi MINUSY: -stary silnik, który nawet nie usprawnią zabiegi kosmetyczne -błędy w animacji -brak jakiś istotnych zmian
  18. Miał być kolejny wpis o grach na Android Market Google Play, ale jedna z nich tak bardzo odstaje poziomem, że umieścić ją w zestawieniu z innymi było nie sposób. Where's my water? Swampy jest mieszkającym w kanałach aligatorem*. Aligatorem nietypowym, bo nielubiącym pływać (robi to tylko w łódce z dmuchanymi rękawkami) za to przepadającym za kąpielami. Niestety jego pobratymcy poprzegryzali rury i tu do akcji wkracza gracz. Naszym zadaniem jest takie przekopanie ziemi by woda dopłynęła do łazienki Swampy'ego. Po drodze musi też zmoczyć kąpielowe kaczki, bo te odblokowują następne poziomy. W roli przeszkadzajek występują: -Glony (wchłaniają wodę i rosną blokując drogę); -Truciznę (rozpuszcza kaczki i glony); -Kwas (przegryza kaczki i ziemię, z glonów robi kamień, a w połączeniu z kwasem wybucha); -Węgle (zmieniają wodę i truciznę w parę); -Sople (skraplają parę w wodę); -Pompy, mechanizmy i miny; Oczywiście z wszystkimi mechanizmami jesteśmy zapoznawani stopniowo, tak żeby nie pogubić się w tym wszystkim. Oprócz tego wykopujemy kąpielowe utensylia, które odblokowują bonusowe poziomy, gdzie jedynym celem jest zbieranie kaczek, a wodę kontrolujemy przechylając telefon. Całości dopełniają nie-takie-znowu-głupie achievmenty. Oprawa jest bardzo miła dla oka i ucha, (w końcu firmowane znakiem Disney'a) a poziom trudności łagodnie rośnie. Uwaga - wciąga. Przy okazji chciałem przestrzec przed aplikacjami od WapSter.eu. Dotyczy to m.in. reklamowanego w telewizji totemu. Apki ciągną pieniądze za nowe życia i automatycznie włączają płatną usługę, którą trzeba wyłączyć SMSem. Not cool. * - Amerykańskie urban legend, wg. której małe aligatorki spuszczone w toalecie przez właścicieli przeżywają w kanałach żywiąc się szczurami.
  19. Microsoft niespodziewanie (?) zmienił taktykę dotyczącą dystrybucji jego flagowej gry - Flight Simulator. Zrezygnowano z końcówki Simulator, a samą grę dystrybuuje poprzez Games For Windows LIVE i Steam. Za darmo. 'Darmowość' gry jest jednak pozorna. W jej podstawowej wersji dostajemy tylko cztery misje, kilkanaście wyzwań i jeden samolot (dwa, jeśli zdecydujemy się użerać z G4WL). Jeśli chcemy grę na poziomie Flight Simulator X wyjdzie... drożej niż gdybyśmy kupili poprzednią odsłonę. Obecnie dostępne są cztery rozszerzenia - Hawaiian Adventure, Mustang P-51, Mitsubishi Zero i Maule M-7-260C. Dodatki kosztują odpowiednio 20, 8, 6 i 15 euro. Jak nietrudno policzyć, cały zestaw kosztowałby nas ok. 200 złotych, moglibyśmy więc za to kupić Flight Simulator Gold i jeszcze sporo by nam zostało. A to raptem pięć samolotów i kilkanaście lotów. Ale nikt kupować nie każe, prawda? Zobaczmy więc, co dostaniemy za darmochę. Na początek poznajemy zasady sterowania samolotem - niewidzialna pani instruktor uczy nas jak zmieniać kamerę, wznosić się i wysuwać podwozie. I tu pierwszy zgrzyt - nie można dowolnie ustawić sterowania, przynajmniej na padzie. Niektóre funkcje da się przestawić, innych nie. Bo tak. Można oczywiście sterować klawiaturą, ale ze względu na zero-jedynkowe działanie klawiszy będzie szarpać. Z padem dużo lepiej nie jest - niektóre klapy mają raptem kilka stanów wychyłu zamiast płynnego ustawienia. Pierwszą maszyną jaką przyjdzie nam oblatać jest, wchodzący właśnie na rynek, Icon A5. Całkiem przyjemna maszyna, ale... no właśnie, to prawie samochód. Jeśli odpalam symulator to nie po to, by latać maleństwem mieszczącym się w garażu. Ale idea jest słuszna, gdyż samolot ma żyroskop z zaznaczonym kątem natarcia, uproszczone zegary i ląduje na wodzie. Dla początkujących - marzenie. Dla wyjadaczy przygotowano jeszcze Boeinga Stearmana. Żeby ruszyć musimy ustawić zawartość mieszanki, włączyć alternator, akumulator, zapłon, radio i kilka innych rzeczy. Do tego dochodzi kołowanie na pas (wyjazd na trawę kończy się przegraną). Z początku latanie jest jakby prostsze, ale to nie zasługa Boeinga, a wada Icona. W ogóle samoloty nie prowadzą się lekko, mają swoje dziwactwa. O śmiganiu potworami o ciągu rzędu setek kN możecie zapomnieć - tym maszynom bliżej do latadełek z GTA. Trochę cienko jak na symulator lotniczy. Gdy już trochę oblatamy Stearmana ujawniają się jego (lub gry) błędy - samolot bezustannie się wznosi, nie zwalnia ani nie przyspiesza po dodaniu albo odjęciu gazu, najsztywniejsza z kamer (takiej przyspawanej na amen nie ma) sprawia złudzenie że opadamy nawet gdy się wznosimy, nie działa 'przycinanie' (które w teorii pozwala na utrzymywanie wysokości bez machania drążkiem) i jeszcze kilka innych baboli. Całość sprawia że ochotę na latanie maszyną odchodzi bardzo szybko. Na szczęście możemy przesiąść się do Icona i zabrać za misje, wyzwania, Free Flight albo polowanie na Aerocache. Wszystkie zadania dają nam punkty doświadczenia, dzięki którym zbieramy poziomy. Za lepiej wykonane elementy jest więcej punktów, za gorzej - mniej. Wykonywanie misji i zbieranie punktów odblokowuje kolejne misje i wzory malowania samolotów. Aerocache to rozmieszczone w różnych punktach loga, które można zbierać. Niestety nic za nie nie dostajemy, a w odpowiednim menu wypisano lokację wszystkich. Maniacy maksowania każdego manewru znajdą tu zabawę na dłużej, szukający mocniejszych wrażeń mogą szybko się znudzić - głównie lądujemy i przelatujemy przez obręcze. Z tej perspektywy jeszcze jako tako to wygląda, im bliżej ziemi, tym gorzej Czas wspomnieć co nieco o widokach. Mimo że gra jest osadzona na Hawajach, absolutnie nie ma na co patrzeć. Pół biedy, gdy mamy zamiar zachwycać się samolotami - te zostały wykonane poprawnie, mają ostre tekstury i sporo trójkątów, wichajstry w kokpitach się ruszają. Wrażenie psuje doskakiwanie tekstur przy zmianach kamer i przeskakujące lotki. Jeśli zaś chodzi o krajobrazy jest po prostu źle. Chmury zrobione są z brzydkich, powtarzających się sprite'ów, zdjęcia ziemi są beznadziejnej rozdzielczości, a budynki i inne ozdoby są prostymi blokami, jakby zrobionymi z kartonów. Trzyletni H.A.W.X. depcze i miażdży MF tak pod względem grafiki jak i wydajności. A nie, przepraszam - lepszy ma jeszcze dźwięk, bo nie ma w nim instruktorki z zatkanym nosem grającej na ukulele, a muzyka wzbudza emocje (We Flight przygrywają nam głównie motywy jak z pogrzebu generała marynarki). Flight oferuje jeszcze multi, które jest tymi samymi burymi nudami wzbogaconymi możliwością kolizji z innymi samolotami. Jak to powiedział król surykatek - Masz do wyboru władzę, bogactwo i miłość albo śmierdzącego guźca. Wybór pozostawiam wam PS: Wcześniej wpis pojawił się w okrojonej wersji, to nie było żadne demko ani trailer. Z jakiejś przyczyny nie zapisał się jako 'szkic' tylko 'opublikowany'.
  20. Recenzja - Przygody Tintina Tajemnica Jednorożca PTTJ to gra na podstawie filmu na podstawie komiksu. Czy taka papka ma szanse u prawdziwego gracza? Okazuje się, że ma, pod warunkiem że stoi za nią takie studio jak Ubisoft. Przygoda Tintina zaczyna się gdy kupuje on na pchlim targu model tytułowego statku, którym interesuje się kilka osób, które za wszelką cenę chcą go zdobyć. Potem następują sekwencje biegania, skakania, pływania, jeżdżenia i latania które prowadzą nas do rozwikłania tej, mało zresztą skomplikowanej, zagadki. Gra - zgodnie z kanonem - zawiera kilka mechanik, mających jak najlepiej odwzorować wydarzenia z filmu. Większość gry wykonano w konwencji platformówki - skaczemy po równoważniach, bijemy wrogów i otwieramy kolejne drzwi. Oprócz tego kilka razy przelecimy się samolotem, przejedziemy motocyklem, trochę pofechtujemy i pochodzimy po lokacjach w pełnym 3D. Ten ostatni element wypadł najgorzej - lokacje są małe, kamery nie da się ruszyć, a zadaniach na nich są zwyczajnie nudne (bo jak tu szukać tropu, gdy droga jest prosta jak drut?). Tintin zaraz wyzwoli gniew Żaden z tych elementów nie poraża pietyzmem, ale na ogół nie są one też wykonane "na odwal się". Można pograć bez uczucia, że jedyne co w tej grze się liczy to licencja. Trochę gorzej jest z grafiką - ta zawisła gdzieś pomiędzy oryginalnym, komiksowym stylem, a niemal-fotorealistyczną grafiką filmu. Nie oznacza to, że jest brzydka - w większości etapów czuć rękę twórców BG&E. Pod względem niektórych animacji i rozwiązań (skoki po ścianach, wskakiwanie na platformy) jak żywo staje przed oczami seria PoP. Kuleje za to złożoność modeli i ostrość tekstur, do tego momentami pojawiają się bugi, jak np. Tintin przymykający oczy jakby było mu bardzo dobrze. Albo niedobrze. Albo jedno i drugie naraz. Mass Effect się chowa Jak już powiedziałem o obrazie, to zdanie o dźwięku. Muzycznie gra trzyma poziom - wykorzystano nagrania z filmu, dobrze skomponowane i zagrane, do tego osadzone w odpowiednich miejscach. Nie są to ociekające "epickością" marsze, ale miła, filmowa muzyka. Sample i głosy postaci są w porządku, ale nie przykuwają uwagi. Wyjątek stanowi Haddock - jego przekleństwa i głos, jakim je wymawia to istny rodzynek. Szkoda że ma ich raczej mało i po kilku bójkach znamy jego Barnacle i Typhoony na pamięć. Dodatkowym atutem gry jest wsparcie kontrolerów ruchowych w wersjach na Xboxa i PS3. "Wsparcie" to za dużo powiedziane, bo z Kinecta czy Move skorzystamy raptem kilka razy w ciągu gry, przez 90% czasu pad jest naszym jedynym narzędziem. Trochę szkoda, bo np. w walkach na miecze widać potencjał takiego rozwiązania. Prawie jak SW:Racer. Prawie Oprócz zwykłego, samotnego przejścia gry możemy jeszcze zagrać w coopie, zbierać skarby odblokowujące dodatkową zawartość i grać w wyzwania (samolot, miecze, motocykl). Tylko że nawet z tym nie jest to gra na lata. Jeśli rysowanie szlaczków macie już za sobą, to gra starczy Wam na dwa posiedzenia. Jeśli ta przygoda wciąż przed Wami (a taki wydaje się być target) to siądziecie do niej trzy razy. W ostatecznym rozrachunku gra wypada na plus - jest dobrze zrealizowana, nawet nie znając filmu można w nią z przyjemnością pograć (jeśli nie bierzemy fabuły na serio będziemy mieli przynajmniej ubaw patrząc jak Tintin pokojowo masakruje wrogów). Jednak ze względu na długość i poziom trudności trafi raczej do młodszej części graczy. Ważna uwaga - Po ustawieniu języka na polski nie wyświetlają się polskie znaki, dobrze więc, żeby pociechy znały jakiś język obcy. PEŁNA GALERIA
  21. FlatOut 3: Chaos and Destruction Pan na okładce prosi o czas na poprawienie gry, czy zasłania oczy, żeby jej nie widzieć? Nikt się nie spodziewał, nikt nie czekał, nikt nie kupił Razer Hydra(dla niej), a jednak wyszła. Pytanie czy dobrze się stało? Ale od początku: Jakieś dwa tygodnie temu Strategy First zapowiedziało kontynuację FlatOut, z podtytułem 3: Chaos & Destruction, lekko cofając licznik, bo gra jest w zasadzie czwartą z serii - FlatOut, FlatOut 2 i FlatOut Ultimate Carnage (choć ten trzeci jest tak naprawdę podrasowaną dwójką z kilkoma dodatkami). Produkcję odebrano BugBear Entertainment (why?!), które tworzyło poprzednie odsłony, i przekazano ją żółtodziobom z Team 6. Premierę zapowiedziano na 13. grudnia i mam podstawy sądzić, że gra powstała przez te kilka dni, które minęły od zapowiedzi. Jako bonus dorzucono wsparcie dla Hydry, choć nie mam zielonego pojęcia jak ten kontroler można by tu wykorzystać. Pierwszy kontakt z grą nie nastraja pozytywnie - ikonka to logo studia. Ale nic to, odpalamy. Menu daje już jako takie pojęcie o wyglądzie gry, bo tło jest na silniku gry. Ustawiamy na 'Ultra' i przechodzimy do singla. Tu czeka nas rozczarowanie - nie ma żadnej ścieżki kariery ani nawet tabeli, w której jeden wyścig następuje po drugim. Mamy tylko koło z którego wybieramy tryby. W tej kwestii z grubsza dochowano wierności tradycji - mamy zwykłe wyścigi, derby, rzucanie kierowcą i wariacje typu offroad czy wyścigi nocą. Przejrzystość i ergonomia tego jak i kolejnych menu leży, żeby sprawdzić postęp w danej konkurencji trzeba w każdą z nich wchodzić. Ale co tam, brniemy dalej, wybieramy jeden z samochodów, kolor, tuning (domyślny, precyzyjny albo niszczyciel) i przechodzimy do kierowcy. W tym momencie złapałem się za głowę. Kierowcy są jak wyciągnięci z Quake'a 2, tylko brzydsi. Jakby tego było mało, twórcy mało finezyjnie dworują sobie z gier i postaci popkultury - mamy Mario, Stiga, Riddicka, 50 Centa czy bohatera Just Cause. Zaciskamy szczęki i odpalamy wyścig. Pierwsze co rzuca się w oczy to - oczywiście - grafika. Nawet na ustawieniach 'Ultra' gra wygląda gorzej niż jedynka (jest za to jakaś nagroda?). Samochody wyglądają plastikowo, modele są kanciaste, tekstury rozmyte a oświetlenie woła o pomstę do tekturowego nieba. Trasy w poprzednich częściach osadzane były w rozległych planszach, tutaj prawie cały czas jedziemy tunelem wyrytym w pikselowym kraju. Całość starano się zamaskować wściekłym motion blurem. I udało się. Podczas jazdy nie widać NIC. Przy pewnym wysiłku udałoby się pewnie tę grę odpalić na PS2. Co ja mówię, Asphalty na telefony są obecnie od tego ładniejsze. Nie przeszkadza to grze w żadnym stopniu łapać potężnych, kilkusekundowych ścin podczas wyścigu. Kolejna rzecz, która w tej grze jest do bani to model jazdy. Samochody w sekundę po starcie wkręcają się do 100 km/h i prują naprzód nie zważając na podłoże (a nie odblokowałem nawet trzeciego automobilu). Klawisz trzeba jednak często puszczać bo skończymy na bandzie oklejonej lasem, gdyż skrętność owe cuda techniki mają porównywalną z resorakami. Nie zdarza im się przy tym wpaść w poślizg, jeżdżą jak przyklejone. Gdzie stary model ja się pytam?! Gdzie samochody które wyrywały glebę spod kół a przy większych prędkościach prawie nie dotykały ziemi? które obijały się o przeszkody, gnąc blachę a nie przyklejały do nich? Czarę goryczy przepełnia model zniszczeń. Samochody rozsypują się jakby były z klocków lego, do tego wystarczą dwa dzwony żeby skończyć wyścig (co jest niby logiczne). Na otarcie łez zadawanie uszkodzeń i odpalanie nitra regeneruje nam pojazd. Rajuśku, wielkie dzięki. Swoją cegiełkę dokłada audio - sampli jest mało i są tak ograne, że tylko człowiek który wyszedł z jaskini wczoraj nie słyszał ich wszystkich. Zresztą, pal sześć dźwięki - wszystko zagłusza muzyka. Soundtracka z drugiego FlatOuta słucham do dziś, obecnego tutaj pseudo-rockowego łupania nie zniósłbym dłużej niż przez 10 minut (czyli jakichś 10 odtworzeń). Twórcy w swej niezmierzonej pysze zaimplementowali jeszcze multiplayer (liczyli najwyraźniej że grę kupią przynajmniej dwie osoby), ale wychodząc z założenia że samookaleczenie nie bawi nawet w towarzystwie, odpuściłem. I to wszystko. Nie znajduję słów w językach ludzi i elfów na krzywdę, jaką wyrządzono tej marce. Z jednej z najlepszych, jak nie najlepszej od czasów Carmageddona serii ścigałko-rozwałek ze świetną grafiką, fizyką, udźwiękowieniem i klimatem zrobiono budżetówkę, której nie sprzedawałbym w kiosku za 10 złotych, a za którą śpiewa się 20 euro (po trzeźwej obniżce z 29, choć należałoby jeszcze z 19 ściąć). Jedyna pociecha jest taka, że nie wydano - z tego co wiem - tej gry w formie pudełkowej i pewnego dnia (miejmy nadzieję) wszelki słuch o niej zaginie. Dzisiaj bez galerii, szkoda oczu.
  22. Pirates of Black Cove Tematyka piracka to całkiem wdzięczny temat na grę, pewnie dlatego mamy w historii wiele tytułów osadzonych w tych realiach. Niestety, większość z nich powiela jedynie schematy innych gier (a w zasadzie jednej), nie wnosząc nic to gatunku. Jak jest z Pirates of Black Cove? PoBC to dzieło studia Nitro Games, specjalizującego się w tematyce marynistycznej (to oni stworzyli m.in. East India Company). Można by się więc spodziewać, że potrafią stworzyć coś oryginalnego i dobrego, prawda? Ale po kolei. Grę zaczynamy od wybrania jednego z trzech piratów. Każdy ma osobny model, portret, głos, historię, trzy statystyki i umiejętność specjalną. Potem jeszcze wybieramy jedną z trzech specjalnych broni dla statku i możemy wypływać. Samo pływanie statkiem to żadna filozofia - W przyspiesza, S zwalnia, A i D skręcają (jak motorówka, tylko wolniejsza). E i Q odpalają armaty, Spacja broń dziobową. Nie ma tutaj wiatrów, uszkodzenia nie wpływają na działanie statku, nie sposób jest się rozbić. Wyjadacze ustawiający bajdewindy i baksztagi mogą się czuć zawiedzeni, za to początkujący będą w niebie. Niestety rozmiar mapy też jest raczej dziecinny. Oprócz szwendania się po morzach, bicia innych statków i zbierania różnych śmieci możemy wykonywać misje dla jednego z trzech "domów": Piratów, Korsarzy i Bukanierów. Każda z nich działa na tej samej zasadzie, ale różni się szczegółami. Na wyspie danego bractwa dostajemy misje, warzymy eliksiry, budujemy budynki, rekrutujemy w nich kamratów, ulepszamy i handlujemy statkami. Możemy mieć trzy oddziały piratów, każdy po pięć jednostek. Po wykonaniu wszystkich misji dostajemy od bractwa dodatkowego bohatera, który daje nam do dyspozycji kolejnych piętnaście slotów. Razem możemy więc dowodzić 63 ludźmi. Co ciekawe, możemy żeglować i strzelać nie posiadając ani jednego towarzysza, samym bohaterem. Chciałbym zobaczyć jednoczesne przeładowanie 24 armat w wykonaniu takiego jegomościa Wzmiankowane misje są dwóch rodzajów: Na lądzie i morzu. Misje na morzu sprowadzają się głównie do zatapiania innych statków, ścigania się z nimi i przybijania do portów. To bodaj najbardziej emocjonująca część gry (duh). Korzystając z dostępnych broni i ulepszeń należy tak manewrować naszą jednostką, żeby jak najwięcej ołowiu trafiło wrogi statek, a jak najmniej stało się nam. Jeśli w walce zostaniemy uszkodzeni wystarczy jeden klik na zestaw narzędzi i nasz statek wraca do pełni sił. Walki ze statkami podobnej klasy nie należą do trudnych, ale próba zatopienia łodzi o 1/4 większej od nas to już nie przelewki. Większe statki są na ogół bowiem lepsze pod każdym względem - szybsze, wytrzymalsze, zwrotniejsze i mają większą siłę ognia. Na lądzie gra zmienia się w RTSa - atakujemy kolonie, porywamy gubernatorów, przy okazji gwałcąc chaty i paląc kobiety. Tutaj, jeśli zostaniemy ranni, możemy podreperować się grogiem. Jeśli jedna przeholujemy, nasi podopieczni się tak nawalą, że przez pewien czas nie będą w stanie walczyć. RTS jest jednak z tego mierny - wrogowie potrafią stanąć za budynkiem, przez co nie możemy ich zaatakować (nie ma możliwości obracania kamery), czasem trudno odróżnić ich od kolonistów, a kolonie są żenująco małe. Żeby wzbogacić grę dochodzi jeszcze element zbieractwa - na morzu możemy znaleźć rośliny, plany i... dowcipy. Na ogół nieprzetłumaczalne i raczej niskich lotów ("Why does it take so much time for pirates to learn alphabet? -Because they spend so much time at C" - to jeden z lepszych). Rośliny możemy wykorzystać do uwarzenia eliksirów u szalonego alchemika. Dają nam one bonusy w walce. Plany są nieco ciekawsze - odpowiednia ich ilość pozwala odblokować w stoczni ulepszenia, bronie i statki. Po odblokowaniu możemy dany element kupić. Stocznia umożliwia dodatkowo przemalowanie statku na kolory klanu. I to w zasadzie wszystko, co można o rozgrywce powiedzieć. Oprawa nie powala. Graficznie gra trzyma poziom... siedmioletnich Piratów Sida Meiera. Momentami (zwłaszcza na lądzie) wydaje się, że jest nawet gorzej. Na plus można zaliczyć ekrany ładowania, ozdobione ładnymi grafikami. Muzyka to standard, pasuje do gry, i podkreśla odpowiednie momenty, ale nie jest to poziom Hansa Zimmera. Podobnie jest z efektami dźwiękowymi - poprawne. Nieco lepiej wypadają głosy postaci - nie są nadmiernie nadęci, używają charakterystycznego słownictwa i mają niezły akcent. Do sprawnego działania gra wymaga dwóch patchy, z czego pierwszy waży 900 MB Grze nie można nic zarzucić (może poza brakiem oryginalności), ale nie ma też nic, co by do niej przykuwało. Wszystkie jej elementy zostały dobrze wykonane i zmontowane, ale pływaniu nie towarzyszy uczucie prędkości, podczas bitew lądowych nie czuć "taktyczności", jedynie parcie naprzód, a ulepszanie floty nie przynosi dumy. Po raz kolejny pozostaje więc odkurzyć Piates! albo Corsairs.
  23. O tej grze wylano morze atramentu jeszcze przed jej premierą, więc daruję sobie recenzję. Wspomnę tylko o smaczkach, na które można się w grze natknąć. UWAGA: Może zawierać śladowe ilości spoilerów. Christian Bale - Na początku gry natkniemy się na sprzeczkę między aktorem a technikiem, która jak żywo przypomina tę, która miała miejsce na planie Terminatora:Ocalenie. REDRUM - Na ścianie jednej z łazienek wypisano ten tekst na czerwono. To słowo dręczyło Danny'ego Torrance'a z "Lśnienia" Stephena Kinga. HALO - W pewnym momencie żołnierze EDF proponują Księciowi zielony Power Armor Spartan. Duke kwituje propozycję stwierdzeniem "Power armors are for pussies". Total Recall - Podczas walki z królową obcych Duke parafrazuje Benny'ego z "Pamięci absolutnej". Kto widział, ten zrozumie dowcip. Incepcja - Na jednym z biurek znajduje się charakterystyczny bączek, który kręci się bez końca. Donkey Kong - Duke wbiega po schodach a z góry spadają beczki, "Where's a hammer when you need one?". Na szczycie nie ma nikogo, a zawiedziony Książe mówi "I expected a monkey". Na koniec dwa nowe one-linery: "You've got a lot of guts, let's see what they look like" - Po zabiciu wroga. "Brum Brum, motherfucker" - Po przehechaniu wroga. "Time to quit forking around" - Po sekwencji z wózkiem widłowym (ang. forklift).
  24. Wyleję tu swoje żale, jako fanka serii Sapkowskiego. Rzecz dzieje się w najnowszym CD-Action, mianowicie w zapowiedzi Wiedźmina 2. Pokręciłam nosem na różne rzeczy - na to że gra ma być krótsza na przykład, ale jeśli wynagrodzone ma być to ową nieliniowością, nowymi smaczkami i interesującą walką - doskonale, warto spróbować. Zabolały mnie dwie rzeczy, które są boleścią osoby pragnącej otrzymać coś bliżej Sagi, aniżeli bliżej "najlepszej gry rpg". Obie te rzeczy, to, cóż, niezgodności z "geraltowością". Co innego gdyby chodziło o każdego innego wiedźmina, ale gra jest o Geralcie z Rivii. Pierwsza rzecz jest taka - profesje. Przepraszam, panowie z Warszawy, ale okiem kobiety Geralt, którego profesją jest zbieranie ziółek, nie jest Geraltem w tym znaczeniu, bo osobiście pogoń za roślinkami przy innych zajęciach wiedźmina wydaje mi się nader ciotowata. Geralt nie był zielarzem (jak to brzmi, Geralt zielarz. Zielarz jaki jest, każdy widzi), nie był dobrą wróżką od znaków (czarownik?), był hybrydą kilku umiejętności, z przewagą na umiejętności walki, co idealnie udało się panom oddać w części pierwszej. Co było w tym nie tak? To, że ludzie nie czytający Sagi nie rozumieją, dlaczego tak było, niewątpliwie. Dla mnie to jednak poważna strata tej gry - nagle ktoś daje mi w ręce losy jedynego Białego Wilka, lecz każe mi wybierać, w czym ma być najlepszy. I może to być, o zgrozo, zielarstwo. To nie Geralt. To międzynarodowa przeróbka gotowej, rodzimej dobrej postaci. Mogę teoretyzować, że to w celu przypodobania się niepolskim, niewiedźmińskim graczom. Druga rzecz, nie wiem, czy ktoś zwrócił na to uwagę, ale..."przywdziawszy zdobyczną elfią zbroję z kapturem, Geralt skierował się..." ... o ile w pierwszym przypadku można zakląć brzydko po krasnoludzku, wybrać wojownika i mieć dalej starego, dobrego Riva, to ta możliwość jest hardo oddalona od "geraltowości". Od kiedy to nasz wiedźmin, którego charakter przecież zarysowała nam pierwsza część gry (jeśli ktoś nie zna książek), nagle starannie ściąga zbroję z zarżniętego elfa, sam ją przyodziewa jak gdyby nigdy nic. Nie, żebym to ja się troszczyła o zarżnięte elfy, ale to jest naprawdę z [beeep]. Osobiście kojarzę Riva jako tego, który cieszył się ze swojej skórzanej kurtki z ćwiekami i jego charakter nie pozwalał na zadowalanie się okrwawionymi łachmanami ofiary. W istocie, mojego marudzenia by zupełnie nie było, gdyby nie to, że w pierwszej części zatroszczono się o takie, ktoś powie, idiotyczne książkowe detale. Można było zabitemu zabrać coś z kieszeni, ale w sumie po co? Geralt miał swoje kochane dwa miecze, skórzaną kurtkę, a rzeczy na eliksiry pozyskiwał z potworów. Nagle wielki Wiedźmin przemierza świat porównując czy może zbroja na zarżniętym strażniku nie jest aby lepsza i fajniejsza, jeśli tak - ściąga, zakłada na siebie. A właśnie....Geralt w zbroi? To wszystko oczywiście, to niedopasowanie się twórców do mojej wizji, dbałości o szczegóły Geralta, bardziej istotne niż zatroszczenie się o kitkę na głowie. Wygląd oczywiście jest ważny w tym przypadku, ale to osobowość, charakter Riva sprawia że to nie jest jakikolwiek inny wiedźmin na szlaku. Marudzenie pochodzi stąd, że mi się marzy gra ciągnąca takie pierdoły z książek Sapkowskiego i mniej więcej taką dostałam parę lat temu w postaci pierwszej części. Dla człowieka, który stwierdzi, że te zmiany zdecydowanie ułatwią lub uprzyjemnią mu rozgrywkę, bez wątpienia moje argumenty sensu nie mają. Nie dziwię się, pewnie sama byłabym zadowolona z takowych zmian, będąc kompletnie nieświadomą "geraltowości". Ale nie jestem.
  25. Nasza historia zaczyna się w chwili, gdy statek transportowy Platypus przybija do Liberty City. Jedynym z członków załogi jest Niko Bellic, z pochodzenia Serb, który stara się uciec przed błędami przeszłości i koszmarnymi wspomnieniami z czasów wojny. Niko jest realistą, chociaż jak każdy emigrant marzy o dorobieniu się fortuny. Zamierza spotkać się ze swoim nadzianym kuzynem Romanem. Niestety ? Roman okłamał Niko, mówiąc że ma dużo ładnych dziewczyn, sportowe wózki i wielkie firmy. Samochód Romana okazała się taksówka... z jego własnej upadającej firmy taksówkarskiej. Roman karze jechać Niko do domu Romana w Hove Beach. Mieszkanie też nie było wspaniałe, roiło się od karaluchów, łóżko było zepsute, na ścianach same plakaty z paniami lub samochodami. Niko przez cały początek ( aż do zabicia Vladimira ) ukrywa fakt, dla którego przyjechał do Liberty City, Niko opowiada Romanowi swoją historie w czasie wojny, można się z niego dowiedzieć że Niko poszukuje człowieka Darko Brevic, który zdradził załogę Niko, ( na wojnie ) za 1000 $ . Niko Bellic to od 30 do 36 latek, jako jedyny z wszystkich bohaterów gry serii GTA nie pragną na początku zostać gangsterem i zabijać ludzi. Niko chciał wieść normalne życie które nazywał ,, Amerykańskim Snem''. Misje w grze są rozbudowane, w pełni dopracowane i zarąbiste, nie które misje możemy przejść na parę sposobów, np.: możemy wybrać który bohater zginie, czy bohater zginie czy darujemy mu życie. Za każdym stylem ukończenia misji kryje się jakiś bonus, weźmy pod uwagę taką misję ,, Igraszki w Holland '', gdy zabijemy Playboya X to dostajemy od Dwayna wypasioną chatę Playboya X a także odblokowuje się nasza przyjaźni z Dwaynem Forgetem. A gdy zabijemy Dwayna dostajemy tylko 250 000 $. Radze wam się zastanowić kogo zabijecie i kogo oszczędzicie. Grafika.. i tak naprawdę to nie wiem co o niej sądzić, z jednej strony, jest fajna i bardzo mi przypadła do gustu, lecz z drugiej strony, jak na produkcję mojej ulubionej firmy, Rockstar spodziewałbym się jak na datę produkcji lepszej grafiki. Ja grywam na x boxe 360, działa mi świetnie, ładna grafika i nie tnie się. Na komputerze miałem trudności z ZAINSTALOWANIEM gry bo musiałem jakieś Social Cluby ściągać i inne tego typu duperele. Więc ten który ma x boxa i chce sobie pograć w GTA IV, to niech kupi tą część na na x boxa. Moim zdaniem robienie takich rzeczy, wymagających do gry, to jest po prostu jakiś żart . Muszę przyznać że za pierwszym razem gdy grałem w GTA IV, to miałem trudności z sterowaniem głównie samochodem. Lecz po paru godzinach grania można było się przyzwyczaić do sterowania. Świat gry jest pełen energii i zapału do życia. Wręcz widać że piesi różnią się od siebie, niektórzy są grubi mają pistolety i charleje, a inni sobie idą spokojnie po mieście nikomu nie wadząc. Rozbawiło mnie to że R* dodało do przechodnich ? zadziorne Polki ! Można je spotkać na terenach Hove Beach, spodziewaj się tekstów typu ,, Przepraszam, Jesteś głupi ?!, Uważaj ! Itp. .. . Miasto jest troszkę oparte na realiach miasta Nowego Yorku, Znajdziemy tu wielki most brukliński, Empire State Building, New York Public Library, Broadway i statułe wolności. W grze mamy dostęp do porozmieszczanych w 3 wyspach Nowego Yorku kafejki internetowe o nazwie WT@. W kafejkach możemy sprawdzić pocztę pościągać muzyki itp... . Odwiedzając stronę Lovemeet, gdzie możemy odszukać 3 urocze kobiety z którymi Niko może być w związku. Każda z tych lasek ma w sobie jakiś bonus, jedna obniża ci ceny ubrań, druga obniża ci 3 gwiazdki pościgu policji, a 3 daje ci troszkę energii. Oprócz tych 3 pań możemy zdobyć dzięki misją, 2 kolejne dziewczyny tajną agentkę, Michael i siostrę Patricka McReary, Kate. Obydwie dziewczyny możemy stracić Michael tracimy po misji ,,The Snow Storm'', a Kate tracimy gdy dokonamy wyboru zemsty na końcu gry. W grze oprócz zwykłych przechodniów możemy spotkać bohaterów pobocznych, są oni oznakowani niebieskim człowiekiem na mapie. Zazwyczaj bohaterami pobocznymi są ludzie których oszczędziliśmy lub znaliśmy wcześniej. Wykonujemy dla nich od 1 do 3 zadani za każdym razem są w tej samej wyspie lecz w innym miejscu. Jest 13 bohaterów pobocznych .W GTA IV oprócz bohaterów pobocznych i dziewczyn możemy mieć również przyjaciół, których pozyskujemy w trakcie wykonania misji. Każdy z przyjaciół, po dłuższych kontaktach z nim odblokowuje specjalną umiejętność. Wystarczy zadzwonić do wybranego przyjaciela wybrać odpowiednią czynność i już po paru sekundach przyjeżdża wsparcie, mamy specjalną bombę, wózek z broniami itp. .. . Aby przyjaciele cię lubili i szanowali spotykaj się z nimi ! Jest to najlepszy ( i jedyny ) sposób by przyjaciel cię polubił. Wychodź z nim na piwko, graj w kręgle, bilard i rzutki, odwiedzaj kluby nocne a przyjaźń masz w kieszeni. Po raz pierwszy w serii gry GTA możemy chować się za przeszkodami takich jak ściana, samochód,stoisko z Hot ? Dogami itp. .. . Są dwa sposoby strzelania, celny z wystawianiem głowy aby wszystkich i wszystko widzieć, i nie celny, aby wystawić tylko ręce i strzelać gdzie popadnie, jest to mało przydatny sposób, ale nie raz uratował mi tyłek. Najbardziej podoba mi się to że gdy biegniemy i jesteśmy parę metrów od przeszkody, to Niko ,,wskakuje'' za tą przeszkodę, czyli robi fikołki i wślizgi. Występują takie bronie jak : Pięść Nóż Kij Pistolet, pistolet wojskowy Micro ? SMG SMG Karabin szturmowy Karabinek Strzelba i strzelba wojskowa Snajperka i Snajperka wojskowa RPG Koktajl Mołotowa Granat Wszystkie te bronie są bardzo przydatne i zarąbiste. Ze wszystkich to najlepiej mi się strzela karabinem szturmowym i Micro ? SMG, ale mile widziane są u mnie inne typy broni. W tej grze są 2 rzeczy łatwe misje i życie, misje są lajtowe a zginąć w tej grze to przez grubą szmatę, gdyby ta gra nie była robiona pod konsole to byłoby trudniej, ale nie na x boxe. Na x boxe jest wszystko łatwiejsze, żyjesz dłużej lepiej misje wykonujemy itp. ? (przynajmniej ja tak uważam ) . W jednej misji uczymy się bijatyki, pomimo tego że mamy tylko jedną sztukę walki, jest ona bardzo dopracowana i skuteczna. Możemy robić uniki, odbierać bronie białe i zarówno palne przeciwnikowi itp. .. . Sposób pobicia kogoś jest świetny, dużo razy cieszyłem się gdy odkryłem nową taktykę zabicia przeciwnika. Gdy już jesteśmy przy ,,brutalności'' to dodam parę słów o krwi, gdy się zabije człowieka, wyładuje w niego ołów to widać staranne wykonanie efektów. Gdy strzelimy w kolano i szyję leje się strumyk krwi, są przy tym niezłe efekty gdy krew zostaje na ubraniu naszego bohatera. Ślady krwi zostają także po ostrzale w plecy brzuch itp... Dla mnie ,,?'' jest to że nie możemy kupić nieruchomości, bardzo mnie to zdziwiło. Mieszkania dostajemy z upływem przechodzenia gry. Mieszkań możemy mieć ogółem 5. dwa 3 mieszkania to na ogół jakieś beznadzieje, gdzie TV się przycina i jest pełno karaluchów. Pozostałe 2 mieszkania zdobywamy przez Romana, wielką wypasioną willę, a kolejne dostajemy po zabiciu Playboya X od Dwayna Forgeta. Przed domami, nie ma garaży tylko ? parkingi gdzie możemy zaparkować dowolną liczbę pojazdów. Najbardziej wkurzyło mnie to że musiałem albo daleko odjeżdżać albo wczytać grę abym mógł pojeździć naprawionym autem ( chodzi o to że w innych GTA można było dać samochód do garażu,poczekać aż garaż się zamknie i mamy nowe czyste autko !!. Aby nasze autka lśniły mamy do wyboru parę myjni samochodowych gdzie z 5 $ myjnia umyje nam pięknie autko. Telefony .. ach tak mamy jeden telefon z którego możemy dowolnie cały czas korzystać. Są one potrzebne do aktywowania, realizacji i zamknięcia wielu misji. Korzystając z telefonu możemy zrobić zdjęcia, wpisać kody, czytać SMS-y, zapraszać kumpli na przejażdżkę itp. .. . Można również w nich zmieniać tapety, dzwonki i tryby dzwonienia. W czasie deszczu i nudy możesz używać komputer i TV. TV ma od 2 do 4 kanałów, występują tam takie filmy jak : historyczne, przyrodnicze romantyczne a także wiadomości w których można znaleźć Niko jako poszukiwanego za obrobienie banku itp. ? . W GTA IV jest wiele sposobów poruszania, można poruszać się pojazdami, taksówkami, łódkami, kolejkami i helikopterami. Wszystkie z tych pojazdów są szybkie i przydatne do ucieczki przed glinami lub szybkiego dostania się do celu. Tak jak w poprzednich grach serii GTA mamy stacje radiowe, tutaj jest podobnie mamy świetne muzyki z czasów teraźniejszych i przeszłych. W radiu możemy słyszeć wiadomości w których często opisują zdarzenia z misji np.: zabicie Derrika lub Franka McReary. W samochodach znajduje się także urządzenie GPS które zaprowadzi nas do dowolnego miejsca na mapie. GPS pokazuje najszybszą ,, Legalną Drogę'' do celu, czyli nie znaczy że jest najszybsza, w grze jest wiele skrótów dzięki którymi moglibyśmy się szybciej dostać do upragnionego celu. Wskaźniki drogi mają 4 kolory. 3 kolory są związane z misjami; Żółty, służy do pokazania celu na misji Czerwony pokazuje wroga na misji Niebieski pokazuje przyjaciela lub samochód na misji. Mamy również czwarty kolor, zielony doprowadzi nas on do wybranego przez nas celu na mapie. Jeżdżąc motorem, gdy się do czegoś dobije można wylecieć na 50 metrów. Daleko prawda ?!. To właśnie mnie denerwuje w tej części GTA, nie mogę sobie spokojnie pojeździć motorkiem po mieście przed obawą że do czegoś dobiję, i wylecę w nieznane. Jest parę misji związanych z motorami. ścigamy ludzi, wyścigi i ucieczki na motorach sprawiają mi największą trudność i wiadomość że muszę się nauczyć jeździć na motorze. Także jeżdżąc samochodem z dużą prędkością gdy dobijemy do przeszkody wylecimy przez szybę. Takie wylatywanie przez szyby lub przez motor kosztowało mnie kilkakrotnie powtórek misji, więc uczulam na jazdę motorami i samochodami z dużą prędkością. Z przyjaciółmi nie możemy tylko jeździć na piwko, możemy także współpracować z nimi. Pod trzema przyjaciółmi kryje się jakaś praca np.: Little Jacob wybieramy w telefonie Menu < Phonebook < Little Jacob < Job, wybierając taką opcję możemy pracować u swojego przyjaciel. U przyjaciół możemy wykonywać takie prace jak dostawa narykotyków ( Little Jacob ), wyścigi samochodowe, i dostarczenie samochodów do firmy samochodowej "Brucie's Exclusive Autos" ( Brucie Kibbutz ) i praca w Taxi (Roman). W GTA IV także możemy wykonywać misje policjanta, polegają one na tym aby złapać jakiś uciekających złodziei i znaleźć i zabić poszukiwanych gangsterów. Na modach możemy uaktywnić inne misje specjalne jak misje strażackie i sanitariusza. Brucie poznaje nas z jego kolegą Stivego, do garażu Stiva możemy przywieść potrzebujące samochody dla niego. Dostajemy informacje o samochodach za pomocą naszej komórki telefonicznej. Przywiezienie wszystkich samochodów jest potrzebne do ukończenia gry na 100%. W grze są tak jak w innych GTA jakieś wyskoczenie czy rzeczy do znalezienia. Tutaj akurat mamy do znalezienia mamy gołębie jest ich 200 na terenie całego Liberty City. A wyskoczni jest 50, są one trudniejsze do znalezienia, przez głupi traf zawsze znajduje je podczas zabawy z policjantami . W tej części nie obeszłoby się bez strzelania z samochodu, można strzelać z pistoletu, pistoletu wojskowego, Micro ? SMG i SMG. Można również rzucać koktajle Mołotowa i granaty. Strzelanie z samochodu, tak jak przeszkody parę razy uratowało mi dupsko, przed wrogami. Są 3 sposoby zdobywania misji: kupić je u przyjaciela LJ, zdobyć z misji i kupić u miejscowego handlarza broni. U handlarza broni spotkamy wszystkie odmiany broni palnych, i jedną broń białą. Bronie u Jacoba są o połowę tańsze od handlarza broni, znajdziemy tam takie same bronie tylko że w samochodzie LJ. W tej grze poziom poszukiwania się zmienił, zamiast ucieczki do Pay Spraya, uciekamy z kręgu poszukiwań. Krąg poszukiwań to koło świecące się na przemian na niebiesko i czerwono. Im więcej masz gwiazdek tym większy masz poziom poszukiwania. Miałem raz 6 gwiazdek krąg poszukiwań był na połowę wyspy Alguien. Znajdziemy też tryb gry wieloosobowej, multiplayer, nie wiem za bardzo co to jest ponieważ tego nie posiadam, wiem że rozwala się tam przeciwników, grają w to ludzie na całym świecie i ogółem jest super. Na zakończenie opiszę jeszcze zakończenie gry. Po przejściu misji ,, The special someone'', gdzie zabijamy ( lub nie ) Darko Brevic, odblokowujemy misje Finałowe gdzie tylko od ciebie zależy jak się dalej potoczy historia. Możemy wybrać Transakcje czyli mieć kupę kaski ale za to Roman zginie albo zemsta gdzie zabijemy Dimitrija wypierając się pieniędzy, ale za to ginie Katy McReary. Plusy: - Grafika - Postać - Fabuła - Strzelanina - Nowości - Misje - Fizyka gry Minusy: - Drobne błędy - Czasem rudne misje - Jazda na motorze Ocena: 9.8/10 Mnie się gra strasznie podoba więc polecam.
×
×
  • Create New...