Jump to content
Mr.ALFik

"Harry Potter" (saga) , J.K Rowling

Recommended Posts

tłumaczenia polskie często są: określając łagodnie -> kiepskie

Bzdura. Twórczość Rowling to akurat jedne z niewielu książek, których przekład na polski jest rewelacyjny. Zaliczyłam wszystkie części po polsku plus piąty, szósty i siódmy tom po angielsku i wiem, co mówię - pewna 'magia słowa', kryjąca się w oryginale (i będąca jednym z fundamentów sukcesu Pottera) jest świetnie oddana w tłumaczeniu na rodzimą mowę. Łatwo przyswajalny, ale doskonały technicznie język, zgrabny przekład nazw własnych, zachowany czar angielskiej wersji - który tłumacz dziś to potrafi? Nie, wsadźcie sobie w skarpety swoje argumenty, dla mnie to, co wykonał pan Andrzej Polkowski, to znakomita robota. :)

Co do samej serii zaś - to jasne, że ja też dałam się porwać. Moim ulubionym tomem jest "Więzień Azkabanu", natomiast za najmniej udane uważam dwa ostatnie, głównie dlatego, że zrobiło się w nich zbyt surowo i poważnie. Schemat 'beznadziejni Dursleyowie -> powrót do Hogwartu -> wesołe życie alter-szkolne -> rozpracowywanie intrygi -> stawienie czoła niebezpieczeństwu -> happy end', utrzymany w bajkowej konwencji, był tym, co najbardziej w Potterze lubiłam. I chociaż przygody małego okularnika nie grzeszą przesadną ambicją, to zgadzam się, że jest to fenomen, natomiast autorce kłaniam się jako rewelacyjnej pisarce. Nie dajcie się zwieść banalnym treściom - Rowling ma fantastyczny warsztat i styl. Potter zaś, jakakolwiek niepochlebna opinia by o nim krążyła, zawsze będzie na liście powieści, do których regularnie wracam. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czesci I-VI trzymaly pewien dobry poziom, natomiast tom VII byl tak banalny, ze czytajac go, zanim doszedlem do konca, myslalem co chwile, ze zaraz musi nastapic jakis zwrot akcji, ale szlo jak po nitce. Oklepane do bolu!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zawsze ciekawiła

nieśmiertelność Pottera w kluczowych momentach książki. Dziwi mnie fakt, że w IV i V częściach Harry musiał skakać, omijać, wywijać fikołki aby ominąć śmiercionośne zaklęcia. Żeby w VII części przeżyć dwa trafione w niego (w lesie do tego był cruciatus którego nawet nie poczuł no i w wielkiej sali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Chyba nie do końca uważnie czytałeś książkę.

VII część, las - Voldemort rzuca w niego zaklęcie uśmiercające i Potter po części umiera. Rozmowa z Dumbledorem, Sam-Wiesz-Kto w postaci odpychającego, płaczącego dziecka... Harry miał wybór czy chce wrócić czy nie (przynajmniej tak mi się kojarzy; przepowiednią swoją rolę też odegrała), ale musiał być

happy end to Harry - możliwe, że w swoim umyśle na granicy życia i śmierci - wrócił; tak samo jak Voldemort, który również wtedy zaczął podnosić się z ziemi - tak dla przypomnienia ;) Na nim działanie zaklęcia również się odbiło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobrze

no dobrze Harry idąc do lasu chciał zginąć ale potoczyło się tak, że nie zginą bo kiedy Sam Wiesz Kto rzucił na niego zaklęcie to zniszczył cząstkę samego siebie ( horkruksa) w Harrym.

Ale jak to się stało, że zaklęcia się zderzyły w wielkiej sali? (avada kedavra i expeliarmus). Harry miał lipną głogową różdżkę, a Sam Wiesz Kto czarną różdżkę (ale Potter był jej prawowitym właścicielem). Jakoś nie mogę tego momentu zrozumieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwólcie, że wtrącę się ze swoją teorią.

Tak jak napisałeś prawowitym właścicielem czarnej różdżki był Harry, więc gdy dwa zaklęcia uderzyły w siebie, różdżka Voldemorta częściowo odmówiła posłuszeństwa (zaklęcie nie było tak bardzo silne, że zderzyło się z experiallmus) z uwagi na to, że należała, jak już wcześniej wspomniałem do Harry'ego. Tak więc toczyła się walka Harry, jego różdżka i "bonus" w postaci nie działającej w pełni różdżki Czarnego Pana vs Voldemort z nie do końca działającą różdżką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kamień Filozoficzny przeczytałem w wieku 10 lat. Potem sukcesywnie wszystkie książki aż do tomu 6. I tu było, że tak powiem, im dalej, tym lepiej. Ostatni tom trochę gorszy od reszty jest, ale i tak dobry

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swoją drogą dlaczego voldi bawił się w horkruksy i zabijanie wybrańców. Mógł od razu za czasów swojej świetności zrobić albo ukraść kamień filozoficzny i być nie śmiertelny

:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dumbledore wyjaśnia to w szóstej części.

Mówi, iż aby eliksir życia stworzony z Kamienia rzeczywiście działał, nalezy pić go regularnie (czyli całą wieczność). A przecież mogłaby istnieć możliwość, że w tym czsie Kamień zostanie ukradziony i wtedy Voldzio, by po prostu umarł. Poza tym był samotnikiem i nie wyobrażał sobie, aby mógł być uzalezniony od jakiegoś przedmiotu...

:smile:

Edited by Spooky Albert

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co do Wielkiej sali do Potter miał pełną przewagę.

Różdżka Malfoya nie była lipna, ona już uznawała Pottera za swego pana, tak samo jak Czarna. Taka mała zmowa różdżek. Voldemort raczej nie miał szans, IMO.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest borzecki95

Podobaja mi sie te ksiażki szczególnie 6 część. Ciekawi mnie również w jaki sposob nakręcą film z ostatniej części tej książki. ta pisarka jest bardzo pomyslowa i ma bujną wyobrażnie oraz kupe kasy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Harry Potter to dziwna książka. Kiedy już zasiadłem się do jej czytania po prostu nie mogłem się oderwać. Byłem jeszcze wtedy dość mały i przygody czarodzieja mnie zafascynowały. Dopóki nie poszedłem do 5 klasy podstawówki wierzyłem, że pojadę do Hogwartu :P. Jednakże kiedy dziecięca fascynacja już minęła nadal czekałem na nowego Pottera z wywieszonym językiem. Zawsze kiedy zaczynałem myśleć o tej książce nie wiedziałem czemu mi się tak podoba. Opowiadana historia nigdy nie była zbyt głęboka, nie miała ukrytego sensu itp. A jednak czytało mi się ją bardzo dobrze.

Ta książka jest w pewien sposób ?magiczna?. Niby nic takiego, a jednak czytanie sprawia wiele przyjemności . Myślę, że dzieje się tak, ponieważ jej treści trafiają do naszego ukrytego dziecięcego ?ja?.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja za to lubie 3 i 4 a nabardziej Syriusza za to filmow nie cierpie poniwaz tyle rzeczy po usuwali .

A czy kto moze wie kiedy bedzie ostatnia czesc w kinie ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie wymarzone dla mnie miejsce na forum! Hmm... Jeśli chodzi o Harry'ego pierwsze dwa tomy były baśniowe, pstrokate i wesołe a z czasem wszystko szarzało. Apogeum szarości seria osiągnęła przy siódmej części. Trup ścielił się gęsto i panował niepokój. Co powiedzieć... Jedna z moich ulubionych serii, ale jednocześnie oby Rowling nie brakło kasy i by diabeł nie podkusił jej do napisania ósemki, bo uczyniłaby sporą ujmę dla całości serii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam i przeczytałem wszystkie części. Jak dla mnie najlepsze części to Czara Ognia, Zakon Feniksa i Insygnia Śmierci. W ostatniej części, jak dla mnie pojedynek Pottera z Voldemortem został słabo opisany, tylko sobie pogadali i koniec. Tak to tą serię mogę polecić każdemu. Najbardziej mroczna dla mnie była część Czara Ognia, ten Turniej Trójmagiczny i pojedynek Harr'ego z Tym Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać xD

Pozdro!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie ujmując całej serii, bo przeczytałem wszystkie części, książki te nie zaczarowały mnie tak jak np. Stephena Kinga.

Mimo że, tak jak napisał Knockers 2 posty niżej

Apogeum szarości seria osiągnęła przy siódmej części
to dla mnie nie była to jakaś cieeemna szarość, tylko właśnie bajkowa szarość ( może dlatego, że brałem opis świata ogólnie, ze wszystkich tomów). A mnie raczej bardziej przekonuje prawdziwy świat ( bez litości, że tak powiem ). Edited by Nerchio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnią część czytało się mniej więcej z rozpędu bardziej niż z zaciekawienia. No, może odrobinę, jak to się wreszcie skończy. Ale raczej brak jakichkolwiek głębszych odczuć. "Zakon Feniksa" to było apogeum, potem już równia pochyła. Pół biedy, że mogło być gorzej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze calkiem niedawno uwielbialem te serie ksiazek :) sa napisane bardzo prostym jezykiem i w doskonaly sposob budzi wyobraznie. Z racji tego, ze ksiazki te sa raczej dla dzieci, w koncu mi sie znudzily (wczesniej potrafilem czytac Pottera po pare razy). Po przerzuceniu sie na Stephena Kinga zarzucilem Harryego Pottera .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam i przeczytałem wszystkie części. Jak dla mnie najlepsze części to Czara Ognia, Zakon Feniksa i Insygnia Śmierci. W ostatniej części, jak dla mnie pojedynek Pottera z Voldemortem został słabo opisany, tylko sobie pogadali i koniec. Tak to tą serię mogę polecić każdemu. Najbardziej mroczna dla mnie była część Czara Ognia, ten Turniej Trójmagiczny i pojedynek Harr'ego z Tym Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać xD

Pozdro!

Co ty gadasz? Słabo opisany? Dobrze się czujesz? Przecież gdyby Potter wdał się w tzw.

wojnę

, to nie miałby najmniejszych szans. Z drógiej strony dziwię się, że jego

Expeliarmus dało radę Avadzie Kedawrze Sami-Wiecie-Kogo

. "Dziwność" tego zdarzenia podgrzewa fakt, że przecież wtedy

horkruksy były zdetronizowane a Sami-Wiecie-Kogo i Pottera nie łączyła już ta tajemnicza więź... Wracając do tego pojedynku, to rozmawiali bardzo długo i podczas tej rozmowy wyszło na jaw, że Sami-Wiecie-Kto to zwykły, tępy morderca godny najwyżej Dołohowa, albo Yaxleya

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dalo rade ekspeliarmus bo on mial te specjalna rozdzke (dosc dawno to czytalem wiec nazwy wlasnej tej rozdzki nie wymienie). A ten pojedynek byl dobrze opisany. Ja kiedy skonczylem czytac te serie, bylem nia w pelni usatysfakcjonowany. Wnerwila mnie tylko dosyc mocno (i z tego co wiem nie tylko mnie) smierc Severus Snapea bo lubilem te postac, to jest dowod na to jak sie czasem mozna identyfikowac z trescia ksiazki

:)... stare dzieje dla mnie ten Potter.

Edited by pitus166

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Davi1d--> Dyskusja o książkach nie może obyć się bez spoilerów. I tak swoją drogą, to jeżeli jesteś fanem Pottera to i tak powinieneś mieć tą książkę już za sobą :)

Po przerzuceniu sie na Stephena Kinga zarzucilem Harryego Pottera .

Ja też. :)

Edited by roby

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie żebym się czepiał, ale dość tak spoilerami pociśkacie koledzy...

Najlepiej gdybyś raportował posty z nieoznaczonymi istotnymi spoilerami, to najskuteczniejsza metoda zgłaszania nieprawidłowości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...