Spooky Albert

Forumowicze
  • Zawartość

    1176
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Spooky Albert

  • Tytuł
    Skalny Troll
  • Urodziny 07.12.1993

Sposób kontaktu

  • AIM
    4520377
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Płock

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Fallout (seria), Call of Duty (seria), GTA (seria), Operation Flashpoint, Gothic I, Gothic II+Noc Kruka, Tzar: Ciężar Korony, Tetris,THPS2
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG

Ostatnie wizyty

8755 wyświetleń profilu
  1. Powyższy opis nieco przypomina Colobota...
  2. Okładka sierpniowego numeru; bez żadnych bajerów, prosta stylistycznie, no i zamyślony żołnierz zawsze działa na wyobraźnię. Dodatkowy plusik za odcień złotego koloru (tak to się nazywa?), którym wyodrębniono pełne wersje i napis "DVD". Na drugim miejscu okładka styczniowa i wyróżnienie dla okładki z Quake'm (ale podobna okładka była lata temu, przy okazji Quake 4).
  3. A może problem dotyczy płyty głównej? Mam dużo "szczęścia" do tego sprzętu, co kilka lat płyta główna dostarcza mi przygód (wszelakich) i to, o czym piszesz (buczenie, problemy z klawiaturą i myszką), nie jest mi, niestety, obce...
  4. Jako pewna alternatywa dla opowiadań, powieści fantastycznych zamieszczanych przez forumowiczów. Tekst publicystyczny, o "CD-A". Zapraszam do lektury i komentowania
  5. Dotarłem do informacji, że "Action Mag" zakończył żywot. Wielka szkoda, acz w związku z powszechnym dostępem do Internetu, decyzja o zamknięciu e-zinu jest w pełni zrozumiała. Jeden z tych wspaniałych bonusów dołączanych przez lata na cover "CD-A", który "zastępował" Internet. Poza tym przez jakiś czas byłem jednym z autorów, w okolicach 2010, 2011 r. - bardzo mi to pomogło w szlifowaniu języka... Czy redakcja mogłaby zamieścić ostatni numer "AM" w sieci? Niestety, ale przegapiłem numer "CD-"A, do którego po raz ostatni został dołączony e-zin.
  6. Wiele lat temu w "CD-Actionie" istniała maleńka rubryka, w której autorzy opisywali stare numery pisma. Pomyślałem, że dział ten obecnie mógłby cieszyć się dużą popularnością - to, co dawne staje się znowu modne, tęsknota za minionym uwidacznia się dzisiaj niezwykle silnie (widać to zwłaszcza w świecie filmu, ale problem znany jest również graczom). Poniżej opisałem jeden z pierwszych numerów "CD-A", który przeczytałem. Zapraszam do lektury i komentowania. Jeśli tekst spotka się z odzewem, to od czasu do czasu będę przypominał dawne numery naszego ukochanego pisma. "CD-Action" nr 85 (kwiecień 2003) „Od czego by tu zacząć…?”. To chyba dylemat każdego, kto kilkanaście lat temu wracał do domu z osiemdziesiątym piątym numerem „CD-A”. Tony Hawk’s Pro Skater 2 jako pełna wersja robi wrażenie nawet dzisiaj, a przy tym ukochanemu czasopismu stuknęło siedem lat, czyli niespodzianki w samym miesięczniku gwarantowane. A więc zainstalować najpierw pełniaka, czy też zajrzeć do urodzinowego „CD-A”? Obecnie nie mamy już tych problemów, zwłaszcza że słynna gra sportowa została przypomniana w pierwszym numerze „Retro”, a „CD-A” osiągnęło, co tu dużo ukrywać, wartość historyczną. Zajrzyjmy zatem do samego magazynu, którego okładkę zdobi nieco kiczowata postać z Unreala II przedstawiona na tle wielkiej, czerwonej siódemki, dodatkowo otoczonej przez wykaz tytułów gier (i nie tylko…) wydawanych od kwietnia 1996 r. We wstępniaku, jakżeby inaczej, Zibi (ówczesny naczelny) i MacAbra snują urodzinową refleksję i zastanawiają się, czy siedem lat to dużo, czy wręcz przeciwnie. W końcu „to czas, w którym ilość pamięci w typowym komputerze wzrosła z 16 do 256 MB RAM”! Coś mi jednak mówi, że samym czytelnikom trudno było zająć pogląd w tej sprawie, bo tuż pod samym tekstem zamieszczono kilka zdjęć redaktorów z czasu, gdy byli dziećmi. Ja rozpoznaję tylko Czarnego Iwana – a pozostali? Do wydarzeń związanych z siedmioleciem pisma jeszcze wrócimy, póki co zaglądamy do Kalejdoskopu (odpowiednik dzisiejszego Info). Złe wieści związane z Enemy Territory: „Samodzielny dodatek, a w zasadzie minisequel Return to Castle Wolfenstein […] nie ujrzy nigdy światła dziennego. Nie płaczcie jednak i nie załamujcie rąk, bowiem zostało nam przyobiecane, że elementy części multiplayer (autorstwa Splash Damage), jakie stworzono do tej pory, pojawią się w postaci bezpłatnego patcha”. Nikt nie spodziewa się, że ów „patch” za chwilę sparaliżuje i to na dłuższy czas życie redakcji. Cóż, podobno niekiedy lepiej żyć w nieświadomości… Poza tym krążą pogłoski o pracach nad trzecią częścią Hitmana, JoWooD potwierdza, iż powstanie dodatek do Gothica II, a studio Microids zastanawia się intensywnie, jakie zagadki zaoferować graczom w drugiej części Syberii. Zanim ponownie wcielimy się w Kate Walker, jesienią 2003 r. zagramy w pecetowego KotOR-a, a znacznie wcześniej, bo już w połowie maja, odwiedzimy Vice City! W istniejącym do dzisiaj dziale „W produkcji”, natrafiamy na zdecydowanie mniej atrakcyjne tytuły. Poza wywiadem z Adamem Chmielarzem o Painkillerze (jak obiecuje twórca, multi w tej grze to „Rzeźnia, masakra i siwy dym”), teksty o grach, które nie zapisały się w naszej pamięci. Przejdźmy więc do recenzji (wcześniej natrafiamy jeszcze na Gamewalker, ale ten charakterystyczny dla „CD-A” dział najlepsze miesiące ma dopiero przed sobą). Na pierwszy ogień idą głośne marki, bo Command&Conquer z podtytułem Generals i okładkowy Unreal. Pepin Krootki przyznaje RTS-owi 8+; grywalność, grafika, ba, także i dźwięk są na najwyższym poziomie. Niestety z dawna oczekiwana kontynuacja Unreala zawodzi na całej linii. Gra dostaje 7+, mimo że eld jednoznacznie stwierdza: „To nie jest Unreal!!!”. Popisali się natomiast twórcy trzeciej części Raymana – tym razem eld nie ma powodów do narzekań. Platformówka zasługuje na dziewiątkę oraz znaczek jakości. Trudno się dziwić, skoro francuski produkt jest grywalny do dzisiaj. I to jedyna tak wysoka ocena w tym numerze. Ciekawie zapowiadające się Impossible Creatures – RTS twórców Homeworlda, w którym mieszamy gatunki zwierząt – otrzymuje od MacAbry tylko 7. Należy wspomnieć o jeszcze dwóch tytułach, które pozostały w naszej pamięci. Kurka wodna 2 zaledwie 6+ (z racji niskiej ceny seria o strzelaniu do kaczek była w Polsce bardzo popularna); nieco lepiej prezentuje się polska odpowiedź na… Fallouta: GROM dostaje 7 (później zresztą trafi na płytkę „CD-A”). Co ciekawe grę recenzował EGM, który przecież jednoznacznie kojarzony jest przez czytelników ze świetnymi tekstami, lecz o grach przygodowych. Przed zdmuchnięciem świeczek urodzinowych, warto przypomnieć, że w 85. numerze „CD-A” po raz pierwszy pojawia się wspominany przez czytelników do tej pory dział Kaszanka Zone – czyli miejsce w piśmie przeznaczone dla, delikatnie mówiąc, niezbyt grywalnych tytułów. Dział dopiero się kształtuje – bo poza grami z niskimi ocenami, eld pastwi się nad… tłumaczeniem instrukcji do NHL-a 2003. Później w Kaszance gościły juz tylko gry. Jeszcze kilkustronicowy poradnik do gry o Robin Hoodzie (skądinąd znakomitej) i zaczynamy urodzinową imprezę. A pretekst do świętowania daje tekst Qnika „O obalaniu mitów słów kilka”. Przyszły naczelny pisze, ile czasu redakcja spędza na graniu, przybliża tajniki powstawania recenzji, i, przynajmniej w pewnym sensie, odpowiada na nurtujące wielu czytelników pytanie: „Ile wy tu do jasnej ciasnej zarabiacie?” :). Tekst został okraszony zdjęciami siedziby redakcji, w tym fotkami poszczególnych stanowisk redaktorów. Jakby to powiedzieć… – niektóre fotografie skłaniają do rozmyślań, czy lektura „CD-A” jest rzeczywiście bezpieczna dla zdrowia. Zwłaszcza, jeśli oddamy się lekturze kolejnego tekstu Qnika, w którym autor opisuje swoich jakże drogich kolegów. Dla przykładu: „Pepin to chodzący zbiór kompleksów. Kiedy wchodzi do redakcji, już na ››dzień dobry‹‹ przeprasza sekretarkę, że śmiał zakłócić jej błogi sen, zaś jego późniejsza aktywność ogranicza się tylko do siedzenia cicho w kącie w oczekiwaniu, aż mu ktoś z litości rzuci jakąś grę do recenzji – wówczas łka ze szczęścia, że coś mu się trafiło”. No tak… Z kolei na stronach poświęconych sprzętowym nowinkom uśmiech budzi zapowiedź Nokii N-Gage (później okaże się sporym rozczarowaniem); telefon jest chwalony m.in. za „Duży kolorowy ekran z podświetleniem. 176x208 pikseli w 4096 kolorach”. To zresztą nie jedyna ciekawa wiadomość dotycząca telefonów komórkowych. Jak czytamy na jednej ze stron pisma: „20-letni Daniel Puiu i o rok starszy Dorin Oborcianu są pierwszymi na świecie przestępcami, którzy zostali schwytani dzięki telefonowi komórkowemu z wbudowanym aparatem cyfrowym”. Tak, tak – postęp. O piętnastocalowym monitorze LCD kosztującym blisko półtora tysiąca zł nie ma co wspominać, ale warto zwrócić uwagę na aparat cyfrowy za niecałe… 160 zł. Creative zaproponował bowiem produkt, który umożliwia wykonanie „22 fotografii w rozdzielczości 640 na 480 punktów oraz maksymalnie 99 w trybie 320 na 240”. Mimo kuszącej ceny, nawet w kwietniu 2003 r. taki aparat nie budził zachwytu. Na zakończenie Action Redaction, tipsy… i już spokojnie możemy powrócić do drugiej części Tony’ego. Drugim pełniakiem był Dark Reign 2 – RTS osadzony w dalekiej przyszłości – ktoś jeszcze pamięta? Za to wydanie magazynu zapłaciliśmy wyjątkowo 19,99 zł (standardowo czasopismo w tamtym czasie kosztowało 18,50); to zapewne za sprawą załączonej… teczki (tak, teczki, takiej papierowej) z wizerunkiem, podobnie jak okładka, postaci z Unreala II.
  7. Temat do zamknięcia; pomogło przywracanie systemu. Być może komuś przyda się poniższa informacja. Po wielu poszukiwaniach przyczyn błędu jestem niemal pewien, że klawiatura, jak i touchpad przestały reagować, ponieważ kilka dni wcześniej odinstalowałem Asus LiveUpdate. Wydaje mi się, że komputer bez tej aplikacji nie poradził sobie z jakimiś automatycznymi aktualizacjami sterowników.
  8. W kilkuletnim notebooku Asusa nie działa zarówno klawiatura, jak i touchpad (mysz podłączona przez USB jest sprawna). Po dłuższych poszukiwaniach przyczyn problemu w końcu zauważyłem, że w menedżerze urządzeń przy "Keyboard Device Filter" i "Mysz zgodna z PS/2" pojawiły się żółte znaki ostrzegawcze. W opisie urządzeń pojawia się kod 19, tzn. informacje o konfiguracji klawiatury i touchpada są uszkodzone. Postąpiłem według instrukcji ze strony Microsoftu - odinstalowałem i ponownie zainstalowałem urządzenia. Niestety nic nie pomogło. Rozwiązanie problemu dodatkowo utrudnia to, iż nie jestem w stanie za pomocą tego laptopa połączyć się z Internetem (nie działają w końcu klawisze funkcyjne, a z klawiatury ekranowej nie można połączyć się z siecią) - a zatem nie mogę zaktualizować sterowników. Dodam, że kilka dni temu zmieniłem antywirusa - z AVG na Avasta. Jednak aż do tej pory laptop funkcjonował bez problemu. Bardzo proszę o pomoc.
  9. Chciałbym zapytać, jak (bezpiecznie!) zwiększyć pamięć dedykowanej karty graficznej w netbooku Asus (seria EeePC). Przekopałem Internet, znalazłem kilka sposobów, jednak żaden nie zadziałał. W BIOS-ie nie znalazłem wskazywanych przez internautów komend, nie pomogły też metody z dwóch filmików, do których zamieszczam linki. Pytam o to, gdyż przez dłuższy czas nie będę miał dostępu do lepszego komputera, a jeszcze nie zdążyłem wyrosnąć z gier komputerowych Poza tym wierzyć mi się nie chce, że niektóre gry wskazane w linku: http://gamingbolt.com/100-games-to-play-on-your-netbook-or-home-computer, mogą chodzić na tak słabym sprzęcie...
  10. Prawdopodobnie gra nie trafiła się w "CD-A" - zerknąłem na numery z tego okresu i chyba jedyna gra TPP (chociaż mogłem coś przeoczyć), w której gracz wciela się w dwie postaci to NARC (ale nie przypominam sobie, by któraś z nich nosiła odpowiednik "maski gazowej", poza tym bohaterami byli policjanci, a nie żołnierze).
  11. Mam nadzieję, że znajdzie się tam zapowiedź "Retro"
  12. Szkoda, że ta informacja nie pojawiła się najpierw na FA, ale... 16 czerwca wspomnień ciąg dalszy
  13. @Mikistroz Być może chodzi o "Knights of the Temple II". Na pewno gra rozpoczyna się na wybrzeżu i nieco później wchodzi się do jakiejś karczmy. BTW: Pierwsza część trafiła się wieki temu w "CD-A"
  14. Nie tylko tutaj... Po kilku latach przerwy zajrzałem na FA i choć zdawałem sobie sprawę, że fora wymierają, to nie spodziewałem się, że dotknie to w aż takim stopniu także forum tak dużego czasopisma. Tematy o książkach, filmach, społeczeństwie, filozofii itd. dogorywają w ciężkich bólach, mimo że, zarówno w świecie kultury, jak i polityki dzieje się bardzo dużo (a to czy dzieje się dobrze, czy źle to inna sprawa, czy raczej... są to tematy do omówienia właśnie na forach). Zdaję sobie sprawę, że piszę frazesy, Ameryki nie odkrywam, ewentualnie zamieniam się w zrzędzącego dziadka, ale wydaje mi się, że to jest bardzo znamienny sygnał tego, w która stronę, a niech zabrzmi patetycznie, zmierza współczesność. Owszem, można mówić, i pewnie wiele w tym racji, że Facebook, że zmiana sposobów komunikacji itd., ale to nie tłumaczy tak gwałtownego zaniku wypowiedzi na tematy wszelakie. Brakuje dzisiaj chęci dyskusji, starcia się z argumentami drugiej strony - panuje pewna taka nijakość, obojętność. W zasadzie można się było tego spodziewać, ale, że nastąpiło to aż tak szybko? Dosłownie kilka lat i fora internetowe szlag trafił. Być może stawiam zbyt wygórowane tezy, ale robię to trochę prowokacyjnie, z nadzieją na rozpoczęcie jakiejś dyskusji między innymi w celu ożywienia forum, któremu kiedyś poświęciłem trochę czasu i przeżyłem tu wiele wspaniałych chwil, nawet jeśli nie należałem do tych najbardziej aktywnych użytkowników...