Jump to content

Spooky Albert

Forumowicze
  • Content Count

    1,238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Spooky Albert last won the day on May 3

Spooky Albert had the most liked content!

Community Reputation

16 Neutralna

About Spooky Albert

  • Rank
    Skalny Troll
  • Birthday 12/07/1993

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array

Recent Profile Visitors

10,788 profile views
  1. Gratuluję tekstu o Windowsie 95, widać, że jego pisanie sprawiło Ci nie lada frajdę (szereg wykrzykników !). Poza tym artykuł bardzo dobrze prezentuje się od strony graficznej (oczywiście pomijam jakość papieru). Wciąż dziwię się, że magazyn "Retro" zakończył żywot po zaledwie dwóch (trzech?)numerach; takie wspominki to naprawdę dobry materiał (zwłaszcza że grono Waszych czytelników to nie uczniowie, a obywatele 25+). Oby więcej takich tekstów, chyba o Windowsie XP też można sporo opowiedzieć... PS A może publikacja o Forum Actionum? Kto jak kto, ale Ty "dość dobrze" znasz ten zakamarek polskiego internetu
  2. Od kilku miesięcy korzystam z podobnego gamingowego HP, ale o słabszej konfiguracji. Trudno mi zatem coś napisać, o szybkości tego modelu, ale o kilku kwestiach jestem w stanie wspomnieć - mimo że to laptop gamingowy to jego wygląd nie jest kiczowaty, sprzęt prezentuje się dość elegancko, w zasadzie trudno zauważyć, że to laptop przeznaczony dla graczy, - świetne głośniki, - klawiatura jest bardzo wygodna podczas pisania (dobrze rozstawione przyciski), choć na początku musiałem trochę się przyzwyczaić, - podczas grania - przynajmniej na moje wyczucie - dość mocno się grzeje (w górnej części, trochę w okolicach środkowej części klawiatury (8, 9, 0, u, i, ), - taka sobie obudowa, wcześniej miałem laptopa ASUS i wydawała się mocniejsza. Koniec końców jestem bardzo zadowolony.
  3. Robi się ciekawie, czasopismo zostaje, redakcja ta sama (uff!), a jednocześnie zapowiedź "rozwoju czasopisma". Jestem bardzo ciekaw, w którą stronę to pójdzie. Czy będziemy mieli do czynienia z ewolucją, czy rewolucją? Oby tylko pismo nie ucierpiało kosztem strony internetowej... No i mam nadzieję, że wydawca oraz redakcja poświęcą chwilę na sprawę forum. FA ma jeszcze potencjał!
  4. Co ciekawe, są ludzie, dla których to Polska jest właśnie miejscem wolności, miejscem bezpiecznym: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-07-17/uciekli-z-holandii-z-autystycznym-synem-chca-azylu-w-polsce/ W tekście pojawia się fraza "zdecydowali się uciec do Polski". To tylko pokazuje, że naprawdę mamy do czynienia z konfliktem cywilizacyjnym. Raczej Niderlandy uchodzą za - będę złośliwy - "strefę niewolną od LGBT", przyjazną temu środowisku. Ale, jak widać, brakuje miejsca dla rodziny z autystycznym dzieckiem. Myślę, że to kwestia czasu. Wrócę do słów Tocquevillie'a, które przytoczyłem wcześniej: "publiczność [...] nie przekonuje innych o słuszności swoich poglądów, ale je narzuca i sprawa, że przenikają do sposobu myślenia każdego człowieka na skutek olbrzymiego nacisku umysłowości ogółu". OK, w Polsce nie toczy się jeszcze dyskusja o rasizmie figur szachowych (radio ABC), czy mówieniu, że, ekhem, mleko jest przejawem "białej" władzy (pozdrowienia dla PETA), ale rozmowa o W pustyni i w puszczy jako książce rasistowskiej jest traktowana jak najbardziej serio (to i tak nic, podobno orkowie Tolkiena to przejaw rasizmu). I to jest właśnie to, o czym wspominał francuski myśliciel: jesteśmy przeprogramowywani na politycznie poprawne myślenie. "Nacisk" ogółu tak działa, że sami zaczynamy się zastanawiać, czy chociażby biała kartka stanowi przykład nietolerancji. Myślozbrodnia, ot co. Daj palec, a weźmie całą rękę... Z TVP i Polskim Radiem przesadzili, to jasne. Pisałem o tym w poprzednich postach. Prawica ma tak czy siak duży problem z mediami. Merytoryczne "Do Rzeczy" ustępuje miejsca krzykliwemu "W Sieci" i portalowi wpolityce.pl (tam to jest język!). Niemniej lewica idzie też w tę stronę, wystarczy wspomnieć o przedwyborczej okładce "Polityki" (https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/107792927_10157465502703946_8486725894893925922_o.jpg?_nc_cat=108&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=_p-qQoiUDiwAX-_WZAn&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&_nc_tp=7&oh=c52e76cfaac149b2bcd6dd4515c31b11&oe=5F3804FE). Wiadomości ustępują miejsca luźnie pojmowanej publicystyce.. Ten fragment wywiadu z Bilewiczem wydaje mi się próbą ratowania sytuacji. Były badania, zostały przeprowadzone przez ponoć bardzo dobrą uczelnię, wskazały wynik jednoznaczny i działanie na zasadzie "dajcie nam badania, a my znajdziemy na nie paragraf" sytuacji nie rozwiąże. Bilewicz powędrował w swojej argumentacji do Ameryki i też warto tutaj wspomnieć, że biali policjanci boją się strzelać do czarnych przestępców. Dlaczego? Wiadomo; boją się oskarżenia o rasizm. I tu znów wracamy do celnego spostrzeżenia Tocqueville'a. To raczej nie świadczy o "władzy" białych.
  5. Cóż, tutaj pozostajemy w sferze domysłów i tak naprawdę na ten temat nic pewnego nie możemy powiedzieć. Niezaprzeczalnie jednak ani Kwaśniewski (nieco powyżej pięćdziesiątki pod koniec swojej drugiej kadencji), ani Komorowski wielkiej kariery po zakończeniu prezydentury nie zrobili. Warto za to zwrócić uwagę, że były sytuacje, kiedy Duda "stawiał się" PiS-owi (chociażby o samym TVP wypowiadał się dość sceptycznie). Co więcej w jednym z programów (https://youtu.be/Izxj72bg4A4) Duda ładnie uzasadniał, że jego veta były kłopotliwe dla PiS-u (czego nie można powiedzieć o vetach Komorowskiego w czasie rządów PO). Wprowadzasz dwa porządki. Trudno, aby Duda nie miał poparcia obecnej władzy, PiS-u. To całkiem naturalne i byłoby trudne do zrozumienia, gdyby PiS nie popierał Dudy (sami mogliby na tym wiele stracić). Przecież Republikanie też potrafią zacisnąć zęby i postawić na Trumpa (mimo że część Republikanów jest bardzo przeciwna polityce miliardera). Budka - myślę, że dla Trzaskowskiego było wielką korzyścią, że ten polityk siedział cicho... Hołownia w moim przekonaniu zachował się idiotycznie, o wiele gorzej niż Kukiz kilka lat wcześniej. Niby-powiedział, że jego wyborcy niech sobie głosują na kogo chcą, ale jeśli on sam dosłownie dzień później deklaruje głos na Trzaskowskiego... Jakiś sygnał dla zwolenników Hołowni to na pewno był. Poza tym nie zapominajmy, że Trzaskowski miał za sobą szereg celebrytów, znaczną część środowiska akademickiego. Wydaje mi się, że TVP bardziej szkodziło Dudzie (jak i zresztą PiS-owi) niż pomagało. TVP zwraca się już teraz głównie do PiS-owskiego betonu (no, chyba że ktoś włącza dla tzw. "beki", ale to inna sprawa), swoją (obrzydliwą) narracją raczej nikogo nie zdobędzie. Przekonywanie przekonanych nie ma sensu. Nie wydaje mi się, że społeczeństwo jest jakoś przesadnie bierne, wysokie frekwencje na ostatnich wyborach temu przeczą. Polityka jest w Polsce tematem numer jeden i po objęciu władzy przez PiS protestów nie brakowało (mnie KOD raczej bawił, ale to inna sprawa). Mnie natomiast niepokoi brak szerszego rozeznania, reagowanie społeczeństwa głównie na hasła (zarówno po jednej ,jak i drugiej stronie). Slogany "Zabiorą nam wolność" trzeba umieć uzasadnić. Niestety, od zwolenników KO rzadko słyszę takie uzasadnienia. Dodam jeszcze, że ten niepokój o upadek demokracji w Polsce istniał i pięć lat temu. Wtedy również celebryci deklarowali natychmiastowy wyjazd z Polski. I co? Guzik. Nadal Nurowska z Jandą wypowiadają się niezwykle elokwentnie i jakoś nie są za to "prześladowane". Miło, że o nim wspominasz. Ostatnio przy okazji innej lektury (O sytuacji w literaturze, M. Cowley, kilka rozdziałów warto przeczytać) natknąłem się na taką wypowiedź Tocqueville'a: "w kraju demokratycznym publiczność... nie przekonuje innych o słuszności swoich poglądów, ale je narzuca i sprawia, że przenikają do sposobu myślenia każdego człowieka na skutek olbrzymiego nacisku umysłowości ogółu na umysł indywidualny". Zobaczcie, jak działają środowiska LGBT. "Miesiąc dumy", firmy, które zmieniają swoje loga na tęczowe, kluby Premier League z tęczowymi obwódkami (mimo sprzeciwu kibiców). "Homofob" jako odpowiedź na wszystko... Wolałbym jednak problem szerzej rozważyć, bo sprawa nie jest wcale taka łatwa (gdyby tak było, już dawno ten problem mielibyśmy z głowy). Dobrym przykładem takiego "narzucania" i "przenikania" jest ostatnio Black Live Matter. Wspomniany przez jednego z forumowiczów Nitras jest dobrym przykładem, dodajmy jeszcze te osiem gwiazdek, które krążyło na portalach społecznościowych. Poza tym wypowiedzi Nurowskiej (jakie czasy, tacy pisarze): "Miałam możliwość zobaczyć te twarze, a właściwie mordy. Oni mają ordynarne ryje i to jest wszystko elektorat PiS. A ich baby! Nie lepsze". Agresja słowna to również agresja. Nie jestem jakoś przesadnie za PiS-em (wolę jednak, aby oni rządzili niż PO), ale zwolenników PiS-u znam sporo i raczej nie zauważyłem "ordynarnych ryjów"... BTW: to również w odniesieniu do słów Tocqueville'a. Celebryci tak emanują swoim zdaniem, swoimi złotymi myślami, że naprawdę można poczuć się wtedy osamotnionym; to jest ów nacisk, o którym pisał myśliciel. PS Sorry, że nie cytuję imiennie, ale nie ogarniam, jak teraz forum działa. PS 2 Miło, że na FA w końcu rozgorzała jakaś dyskusja! Co prawda, wolałbym tematy literackie, ale jak się nie ma, co się lubi...
  6. Jeśli to się uda... Niejedna klawiatura przed końcem roku dozna trwałych obrażeń...
  7. Wstyd się przyznać, dopiero w ubiegłym roku obejrzałem... ale od razu całą trylogię! Świetne filmy o niepowtarzalnym klimacie, znakomicie dobrany duet głównych aktorów (zastąpienie Stoltza Foxem, choć ryzykowne, na pewno się opłaciło). Biję się z myślami, która część powinna znaleźć się na pierwszym miejscu... Jedynka czy trójka? Dwójka, mimo wszystko, to lekki spadek formy, zbyt przekombinowana. O ile jedynka ma znakomity scenariusz, akcja jest prowadzona wyśmienicie, tak umieszczenie bohaterów trójki na Dzikim Zachodzie stanowiło strzał w dziesiątkę! Cóż, chyba na najwyższym stopniu podium muszą zmieścić się dwa tytuły
  8. Myślę, że są to elementy, które przenikają się, dopełniają. Facebook nie sprzyja dogłębnej, długiej konwersacji, działa "zbyt szybko" (jeśli można tak to określić), niejako wymusza krótkie, "obrazkowe" dyskusje (fora raczej przeciwnie, zwłaszcza gdy moderator pogrozi palcem za spamowanie... ). Rzeczywiście, lektura tekstu z ekranu jest inna niż tego, który został przygotowany w tradycyjnej formie. Trudno mi zrozumieć, kiedy niektórzy stoją na stanowisku, iż lektura z ekranu nie różni się zbytnio od tej tradycyjnej. Czytanie czytaniu nierówne. Bez wątpienia w ostatnich latach czytamy wszyscy. Chyba w żadnej epoce nie było tyle tekstów co w naszej. Czytamy SMS-y, wiadomości zamieszczane w komunikatorach, facebookową "ścianę", setki (krótkich) komentarzy. W jakimś sensie czytamy też memy oraz emotki (w końcu mówimy o czytaniu obrazu). Jest to jednak lektura "niepełna", wyrywkowa, której nie można zrównać z lekturą chociażby powieści, która wymaga pewnego wysiłku intelektualnego. Co więcej lektura wspomnianych przeze mnie współczesnych "tekstów" nie wpływa korzystnie na umiejętność czytania (zdarza się, że uczniowie w szkołach średnich "dukają") czy pisania (co staram się rozpatrzeć w odniesieniu do śmierci forów internetowych). Zauważam to zwłaszcza u nastolatków oraz dzieci (ale nie tylko), które mają problem z odróżnieniem języka mówionego od pisanego, a co za tym idzie: sformułowaniem swoich myśli na papierze (czy w edytorze tekstu). Wynika to z tego, iż internet, a zwłaszcza te jego elementy, które są nastawione na dynamiczną wypowiedź (komunikatory) stanowią mieszankę języka mówionego i pisanego. Potrafimy "zareagować" na umieszczone na Facebooku zdjęcie ("xD", "Suuper", "Piękna"), ale zanika klarowność wypowiedzi, umiejętność zajęcia, a przede wszystkim uzasadnienia danego stanowiska. W internetowych, facebookowych wypowiedziach górę biorą emocje lub - co gorsza - pewna szablonowość (wszak wypada napisać pod nowym zdjęciem koleżanki "Cudna"). Inna sprawa, że nasze czasy nie sprzyjają długiej, "intelektualnej" lekturze. Kluczowy jest tutaj, a wspomniany przez Ciebie, brak czasu. W jakimś sensie dostosowują się do tego nawet literaci. Coraz mniej jest ogromnych, wielotomowych powieści; jeśli ktoś decyduje się na prozę, to raczej opowiadania czy reportaże. Wystarczy zwrócić uwagę na nowości w księgarniach (pomijam fantastykę, s-f - tutaj wchodzą w grę troszkę inne prawa). Powieści obyczajowe to już nie są "cegły", zaniknęła np. "saga rodzinna". Ba, nawet gdy prześledzimy, kto w ostatnich kilku(nastu) latach otrzymał literackiego Nobla... - powieściopisarzy znajdziemy niewielu.
  9. Skończył się czas elfów.... nastał czas ludzi (przynajmniej w Śródziemiu ). Niestety, wszystko płynie. Nie chcę wyjść na dziadziusia (choć i tak wyjdę...), ale pogląd, że mamy do czynienia z analfabetyzmem wtórnym zdaje się zyskiwać potwierdzenie. Królestwo za dobrą dyskusję na Facebooku czy Instagramie (a nie tylko wymianę emotek)! BTW Jestem zaskoczony, że Facebook to już przeżytek, wszak piszesz, że już niemodny. A ja go wciąż postrzegam jako nowość... Chyba jestem nieco spóźniony, jeśli idzie o życie internetowe...
  10. Tekst ten stanowi znakomity dowód, iż - niestety - liczy się tylko kasa. Bardzo ciekawe są te fragmenty, w których wspomina się, iż "CD-A" było (jest) czytane przez ludzi, którzy oczekują od pisma "czegoś więcej", a Bauerowi nie chce się bawić w próbę dotarcia do bardziej wymagającego czytelnika. I rzeczywiście, gdy spojrzy się na tytuły, które przygotowuje Bauer, widać, że "CD-A" pasuje jak pięść do nosa. Wiadomo, najlepiej wydawać pismo "500 wróżb", czy "O czym nie mówią nam lekarze?". Teksty łatwo napisać, a i (naiwny) czytelnik się znajdzie. Warto wiedzieć - co także wynika z powyższego tekstu - że redakcja zachowała się godnie i walczyła mimo trudności (dział publicystyka). Conradowska postawa zawsze w cenie Trudno mi pogodzić się z tym, co zostało napisane o ZiBim. Przykre, bardzo przykre.
  11. Innymi słowy: w dużej mierze dawnej ekipie "CD-A" udało się utrzymać kontakt z grami komputerowymi lub pisaniem. Myślę jednak, że nie ma nic przyjemniejszego niż pisanie do pisma, które ukazuje się drukiem (oczywiście, jeśli kocha się pisanie). To miłe żyć ze świadomością, że w kioskach, salonikach prasowych, sklepach rozsianych po całym kraju znajduje się kawałek siebie (sorry za patetyczny ton; wiecie, co chodzi). Brawo!
  12. To ciekawe, zazwyczaj gry od EA dobrze sobie radzą na nowszym sprzęcie. Pamiętam, że pierwsze Pottery bez problemu działały na siódemce, a "Zakon" mam zainstalowany na dziesiątce i działa. Nawiasem mówiąc, polecam właśnie piątą część. Przyjemniejsza, mniej mroczna niż szóstka. Być może to problem z rozdzielczością. Warto spróbować w rubryce "Element docelowy" (ikona gry >> "Właściwości" >> "Element docelowy") wpisać różne wielkości (na końcu wiersza komenda: /RES=????x????) - czasami pomaga.
  13. Owszem, powoli, acz bardzo duży spadek miał miejsce w latach 2015-2017. To byłby chyba kluczowy okres, gdybyśmy chcieli mówić o dacie "śmierci" FA. Wpisuje się to zresztą w czas, kiedy Facebook zawłaszczył polski Internet. Warto spojrzeć też na statystyki z lat 2009-2010. W połowie 2008 r. forum przeszło poważne zmiany, ale wyszły one naszej internetowej społeczności na dobre. Pomijam tutaj technikalia (to rzecz oczywista), mam na myśli możliwość zakładania przez użytkowników własnych tematów (wspominam zwłaszcza mój ukochany dział "Kultura"), działalność Marka Lenca oraz "Zagadki i Zabawy". FA wtedy żyło, posty były pisane wręcz co chwila. Ach, było fajnie!
  14. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-05-01/telewizja-polsat-kupuje-interie-liczymy-na-dynamiczny-rozwoj/?ref=slider&fbclid=IwAR1R5egPgKMtDLDO9zRh5RWZ4JCAXrIjCziuQneDIpzKd3TsFWvip-uf13Y - ciekawa sprawa. @DaeL @Smuggler Czy będziecie mieli możliwość umieszczenia skanów starszych roczników na Waszej stronie (czy gdziekolwiek indziej)? Od czasu do czasu dodawaliście "CD-A" w PDF-ach na płytkach (chyba udało się umieścić wszystko do 2007 r.). Wydaje mi się, że byłaby to piękna pamiątka na zakończenie tej wspaniałej podróży. Z tego co pamiętam, Bauer nie sprzedaje numerów archiwalnych, więc pieniędzy - które dla wydawnictwa są priorytetem - i tak z tego by nie było.
×
×
  • Create New...