Jump to content

Spooky Albert

Forumowicze
  • Posts

    1,261
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Spooky Albert

  1. Reedycja Biblioteki filozofów: https://www.biblioteka-filozofow.pl/ Seria ukazywała się jakieś 10 lat temu, obok dzieł klasycznych pojawiały się też dzieła filozofów mniej znanych (przynajmniej powszechnie); można było nabyć np. jedno z dzieł Bronisława Trentowskiego. Obecna seria ma stanowić chyba powtórzenie tego, co było wcześniej (sugeruję się okładkami pierwszych tomów). To miłe, zwłaszcza że wydania sprzed dekady osiągają niekiedy zawrotne ceny.
  2. Dawno nie widziałem się z panną Croft, poza tym mamy dwudziestopięciolecie serii, więc sięgnąłem po TR: Legenda. Zaskoczyło mnie, że grafika daje radę, gra wygląda naprawdę ładnie. Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to mam zastrzeżenia do strzelanin; bardzo toporne. Niestety, produkcja jest na nie wyraźnie nastawiona; brakuje mi "spokojnych", zręcznościowych etapów (owszem, są, ale IMO w zbyt małej ilości). Mimo to wrażenia pozytywne.
  3. Sama idea naszej klasy była świetna, acz - bez wątpienia - serwis pod względem technologicznym, przejrzystości przegrał sromotnie z Facebookiem. A szkoda, bo nk z założenia była (jest?) serwisem wspominkowym, o co na Facebooku niekiedy trudno (raczej skupia się na chwili bieżącej). Kilka godzin temu - tak na wszelki wypadek - skopiowałem zdjęcia (w zabójczej rozdzielczości!) dotyczące szkół, klas, do których chodziłem. Wspaniałe wspomnienia! GG i nk <3
  4. Też się loguję, wszak nie można tracić nadziei! Poza tym przeglądam dawne tematy, wpisy i - jak na boomera przystało - wzdycham, że kiedyś to było...
  5. Heh, też do dzisiaj gram w Tzara. Nawet ostatnio w trybie dowolnym urządziłem sobie ponad dziesięciogodzinną rozgrywkę (bez większych kłopotów produkcja działa na W10). Bardzo podobają mi się w tej grze losowe mapy, zwłaszcza te na kształt archipelagu. Zazwyczaj ustawiam rozgrywkę jeden na jeden, największy rozmiar planszy, dość wysoki poziom i staram się grać możliwie jak najdłużej. Wielką satysfakcję sprawiają mi wielogodzinne morskie pojedynki, patrzenie, jak mapa jest ogołacana z zasobów (lasy znikają!)... Co prawda, po pewnym czasie przeszkadza AI przeciwnika (schematy, pod koniec rozgrywki komponent głównie się broni), jednak gra broni się znakomitym klimatem. Coś jest w tej grze!
  6. Tak! Ja również gram w Tzara pomimo upływu tylu lat; najbardziej lubię wielogodzinne potyczki na ogromnych mapach z wieloma wyspami. Kampanię też wspominam bardzo dobrze. Wspaniały RTS, acz trochę niedoceniony. Samą grę miałem zaś z KŚGry (listopad 2002, do dzisiaj pamiętam!)
  7. Ktoś jeszcze zagląda do Los Santos lat 90.? Ja wiem: GTA V kolorowe, ogromne, nextgenowe, ale SA jakieś takie... przyjemniejsze!
  8. Wylewaliśmy łzy, a tu... dwadzieścia pięć lat! Jak mówił trener Górski: "Dopóki piłka w grze..."
  9. Później Zysk wydawał (i wciąż to robi) WP w tłumaczeniu Łozińskiego, ale z nazwami własnymi tożsamymi z tym, co mamy u Skibniewskiej (może z dwoma, trzema wyjątkami). Przepadam za tłumaczeniem Łozińskiego (tak, wiem, należę do mniejszości, ale w czasach tolerancji nie powinno to przeszkadzać ), jest takie... "swojskie". Naprawdę nie podoba Wam się chociażby takie wypowiedzenie: "Kiedy Bilbo Bagosz z Bagoszna oznajmił, że wkrótce wyda wspaniałą ucztę [...]"? No co wy!
  10. Chyba jednak coś się dzieje (wiedz, że coś się dzieje!). Po prawej stronie pojawiły się "statystyki" dotyczące tematów, chyba też nieco zmieniła się kolorystyka (chociaż na kolorach się nie znam, mogę się mylić). @CormaC @DaeL - jest coś na rzeczy?
  11. Zagajenie: https://www.filmweb.pl/news/Culkin+popiera+pomysł+wycięcia+Trumpa+z+filmu+"Kevin+sam+w+Nowym+Jorku"-140913 https://www.filmweb.pl/news/Burza+wokół+Giny+Carano.+Nie+wróci+do+"Mandaloriana"-141255 Orwellowska ewaporacja, poprawność, polityczna czy (nie)słuszne działanie? Jak się do tego odnosicie?
  12. Czy przygotowywane są jakieś zmiany na FA? Dzisiaj w nocy i chyba wczoraj (również nocą) wyświetlał się komunikat o pracach modernizacyjnych. BTW: Teraz, kiedy strona główna nie działa (czyt.: "protestuje"), można zobaczyć, ile osób faktycznie, z pełną świadomością i - mam nadzieję - czystym sumieniem loguje się na forum. W chwili gdy piszę te słowa (środa, ok. godz. 19.), liczba zalogowanych użytkowników to.... 5!
  13. Poproszę oceny, plusy i minusy "Fallouta 4" oraz "Broken Sword 5". Dzięki!
  14. Po raz drugi gram w New Vegas (powolutku, bo czasu mało) i nie zmieniłem zdania: jest to gra wielka. "Pustynne" klimaty tej części Fallouta odpowiadają mi jak żadne inne. Mimo że przechodzę grę dość podobnie jak kilka lat temu (ach, te trudne wybory moralne!), nie odczuwam znużenia, wręcz przeciwnie!
  15. Gratulacje! Ciekawe czy nowy moderator to preludium do zmian (czyt. zwiększenia aktywności) na forum... BTW: Ostatnio często widuję wśród zalogowanych użytkowników niejakiego @Ghosta - nieoczekiwany powrót?
  16. Zobaczcie, jak to się świat zmienia! Jeszcze nie tak dawno "Kaczory" w Polsce stanowiły synonim komiksów dla dzieci, były raczej wstęp do "poważniejszych" lektur. Tymczasem od roku, dwóch wydaje się nad Wisłą kolekcje Carla Barksa, Dona Rosy, które cieszą się dużą popularnością (ba, mają miejsce nawet dodruki wybranych tomów). To miłe , że kaczki w końcu zatriumfowały
  17. W podstawach programowych (przynajmniej tych obecnych) jest lista tytułów z adnotacją "oraz inne utwory zaproponowane przez nauczyciela". Hobbita omawia się w większości podstawówek, na Pottera nauczyciele również się decydują, choć nie jest tak popularny jak Tolkien. Inna sprawa, że Kamień filozoficzny to wdzięczna lektura, łatwo się ją omawia. Hobbit jest trudniejszy, uczniowie raczej nie dostrzegają jego głębi, przede wszystkim zwracają uwagę na elementy przygodowe. BTW: Kłopot nie tyle jest z kanonem, co z podejściem nauczycieli do omawiania lektur Nawet Janko Muzykant może spodobać się dzieciakom, jeśli odpowiednio się go przedstawi, nowela stanie się przyczynkiem do dyskusji na tematy współczesne, bieżące.
  18. Spooky Albert

    gdzie

    Myślałem, że jeszcze trochę pośpiewamy
  19. EA Classic = Harry Potter Wiem, że czasy się zmieniają, rynek się zmienia itd., ale, kurczę, brakuje mi tanich serii. Bardzo rzadko kupowałem gry w premierowych wydaniach (CoD4: MW - pozdrawiam! serdecznie), natomiast do tanich kolekcji zaglądałem bardzo często. Tak, wiem, w internecie można kupić elektroniczne wydania bardzo tanio, ale to nie to samo... Podobnie jak nie przepadam za elektronicznymi wydaniami gazet, tak trudno mi się przekonać do Steamów, Originów itd. Cóż, boomer się wyżalił. Wybaczcie Ale i tak gry w pudełkach miały swój urok!
  20. "Tzara" miałem z KŚGry (gram do dzisiaj!), natomiast "Extra Klasyka" stanowiła dla mnie okno na (komputerowy) świat. CD-A zacząłem zbierać w 2003 r., a wcześniej grałem właśnie w gry zaproponowane w taniej serii przez CD Projekt. Uwielbiałem przeglądać załączane katalogi i czytać opisy gier, których i tak potem nie kupowałem! "Hopkinsa FBI" nie przeszedłem (młody wiek zadziałał raczej na niekorzyść ), ale bardzo podobała mi się komiksowa grafika i muzyka. Wspomnę jeszcze o "Destruction Derby 2" - chyba jeden z najstarszych tytułów w EK, ale okrzyk "Palisz się! Wszystko się jara" słyszę do dzisiaj. A "Śnieżny rajd 2002" był spoko ("Ostatnia prosta"!).
  21. Wszystko, o czym wspominasz, jest jasne. Zmierzam do czegoś innego; powtórzę, być może klarowniej niż poprzednio: wulgaryzacja, która panuje na protestach, zyskała uznanie "elit", przedstawicieli uniwersytetów. Do tej pory, gdy padały mocne (ba, wulgarne) słowa, politycy czy właśnie profesorowie starali się od tego odcinać. Tym razem jest inaczej, nie ma zahamowania, jest przyzwolenie tych, którzy mogliby to wyhamować. Idąc tym tropem, można np. stwierdzić, iż na naszym forum nie powinno się już stawiać ostrzeżeń za wulgaryzmy, bo każdy ma prawo do emocji, niektórych kwestii nie da się wyrazić inaczej itd. Postawiono pierwszy, bardzo duży krok w stronę "ukorytowienia" dialogu jako takiego. Obecne wulgarne protesty staną się wzorcem dla przyszłych manifestacji (skoro oni mogli wyrażać się tak, to dlaczego my nie?). Jestem zdania, że już z tego nie wyjdziemy. Jeśli poloniści wręcz zachęcają do protestowania w taki sposób, to gdzie szukać ratunku? "Wszyscy sprościeli, schamieli", cytując Dąbrowską. Przykładem jest UW. Nowy rektor uczelni najpierw napisał dość neutralny list ("poprawny politycznie"), co spotkało się z natychmiastowym oburzeniem studentów, profesorów uczelni. Efekt? We środę godziny rektorskie, dłuższe godziny otwarcia kampusu centralnego UW (wszak trzeba szukać ochrony przed PiS-owską policją) i mail o możliwości uzyskania przez studentów pomocy prawnej i psychologicznej (BTW: jaka ta dzisiejsza młodzież wrażliwa...). Trwam przy swoim: udostępnianie przez Strajk Kobiet prywatnych adresów przeciwników jest dość niskie. A zestawienia Kaczyńskiego z Jaruzelskim stanowi zbędną hiperbolizację. Użyłem tego słowa w porównaniu, czym złagodziłem wypowiedź (zresztą w porównaniu, w którym zestawiłem "nas wszystkich"). Heh, suwerenna. Jak pisałem wyżej - przykład nowego rektora UW. Uczelnie od wielu dekad skręcają w lewo (vide romans z komunizmem, z którego potem trzeba się było wykręcać), pod tym względem wiele się nie zmienia. Tu nie chodzi o jakiś nacisk polityczny, konkretny nacisk, typu partia X każe danej uczelni zachować się w taki a nie inny sposób. Nacisk ten jest bardziej subtelny: w środowisku "elit akademickich" po prostu nie wypada popierać prawicy (podobnie jak w Hollywood), na uczelni ciężko przeżyć z konserwatywnymi poglądami. Owszem, nikt tego otwarcie nie powie, ale niepisana zasada jest niestety taka, a nie inna.
  22. Nie chcę wdawać się w dyskusje na temat słuszności (bądź nie) wyroku TK - i tak nie dojdziemy do zgody. Chciałbym natomiast poruszyć problem protestów, ich formę. Bez wątpienia tak wulgarnych protestów w Polsce jeszcze nie widzieliśmy. Pal licho, gdyby problem dotyczył tylko jakichś radykalnych grup; sytuacja jest jednak inna - wulgarność jest zjawiskiem powszechnym w ostatnich dniach. Najsmutniejsze jest to, że taka forma protestu spotyka się nie tylko z aprobatą celebrytów, dziennikarzy (jak mówi Robert Mazurek: "Od dziennikarzy głupsi są już tylko aktorzy"), lecz także profesorów, wykładowców akademickich (w tym polonistów)! Zastanawiam się, czy taka forma, taka wulgaryzacja służy protestującym. Nie przemawia do mnie argument, że "już nie wytrzymujemy" i dlatego wygląda to tak, a nie inaczej. Każdy z nas wielokrotnie "nie wytrzymuje" w różnych miejscach, co jednak nie oznacza, że mamy zachowywać się prymitywnie, jak dzicz (BTW: sam Rzepliński o tym mówił w kontekście obecnych protestów). Klasę trzeba zachować do samego końca, bez względu na niepokój (czy - jak chcą protestujący - wk*&ienie) daną sytuacją. Jeśli ekspedientka w sklepie była dla mnie nieuprzejma, to nie znaczy, że mam jej powiedzieć odp... się (bo mam emocje!). Byłem wczoraj w południe na Krakowskim Przedmieściu, jeszcze zanim pojawili się protestujący. Zaiste smutny to widok: kościół św. Krzyża otoczony przez policjantów, żandarmerię wojskową. Przypominam słynne zdjęcia z czasów powstania ze zniszczoną figurą Chrystusa. To jest ta słynna tolerancja ludzi tolerancyjnych? Na tym polega tolerancja, że umieszczamy wulgarne napisy na świątyni, chociażby w Pcimiu Dolnym? No chyba nie! Zresztą problem dotyczy nie tylko miejsc zabytkowych (o pozostawienie ich w spokoju zaapelowała m.in. redakcja portalu histmag.org); wolałbym, aby pięciolatek nie czytał przy przystanku, iż PiS należy je*ać. Bawi mnie również oburzenie wynikające z faktu, że protestujący mogą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów. Dobrym przykładem są tu uczelnie, które wprowadzały w minionym tygodniu godziny rektorskie, dziekańskie czy jeszcze jakieś inne pod naciskiem studentów. (To tak swoją drogą doskonale pokazuje apolityczność naszych wspaniałych uniwersytetów), Mnie się wydaje, że protest polega m.in. na tym, że jego uczestnik decyduje się ponieść konsekwencje swoich czynów, zrobić coś niezgodnego z przyjętym porządkiem, zapłacić cenę za udział w wydarzeniu. Np. nie wezmę udziału w zajęciach uczelnianych, dostanę nieobecność, co pociąga za sobą dalsze reperkusje. A tutaj - usprawiedliwienie! Wybaczcie, ale dla mnie to jest żałosne (zaprotestuję, ale zabezpieczę sobie tyły). Trzecia sprawa: punkty docelowe tych protestów. Jaka by Godek nie była, jaki by nie był Kaczyński, krzyczenie przed ich domami wydaje mi się niestosowne (zwłaszcza że obok mieszkają inni "zwykli" ludzie). To, że protestujący mają czas, mają taką swobodę, że mogą w środku tygodnia nie iść do pracy, nie oznacza, że należy komuś uniemożliwiać odpoczynek po wysiłku bądź dojazd do domu (vide sparaliżowane miasta). Zazdroszczę wolnego czasu!
  23. Koniecznie wprowadźcie szkolenia po godzinach pracy! Dzielenie się spostrzeżeniami, przeprowadzanie ankiet, z których można wyprowadzić ciekawe wnioski... Każdy kocha szkolenia!
  24. Spooky Albert

    gdzie

    Gdzie te dziewczyny
  25. Udało mi się pograć kilka godzin w najnowszego "Tońka" i jestem bardzo zadowolony. Gra jest nieco mniej dynamiczna niż dwójka, ale poza tym mechanizm gry - IMO - jest identyczny co przed laty, a tym samym THPS 1+2 odznacza się bardzo wysoką grywalnością. Mimo że mapy z dwójki znam bardzo dobrze, nie odczuwam znużenia, wykonywanie szalonych akrobacji sprawia wielką przyjemnością. Na plus zaliczę stylistykę gry, przyjemną dla oka grafikę (światło!), a także nowe kawałki muzyczne. Chociaż na co dzień nie słucham takiej muzyki, do takiej gry pasują idealnie. Jest dobrze, cieszę się, że Toniek - choć po przejściach - wraca w znakomitej formie.
×
×
  • Create New...