Jump to content
Mr.ALFik

"Harry Potter" (saga) , J.K Rowling

Recommended Posts

Co sądzicie o tej sadze ?

Osobiście ubóstwiam ją, jestem dopiero przy 7 tomie, ale jak narazie najbardziej mi się spodobał 5 tom

Opis:

Harry Potter to sierota, traktowany jak wyrzutek społeczeństwa przez swoje wujostwo.

Jednak pewnego dnia Harry otrzymuję dziwne listy, które niestety podły wuj Vernon konfiskuje. Przez otrzymywany nawał listów, rodzina, razem z Harrym, przeprowadza się na odludzie. Jednak to nie powstrzymuje nadawców listów. Przysyłają do niego wielkoluda, Hagrida, który odkrywa przed nim świat magii i czarodziejstwa...

Tak zaczęła się przygoda Harry'ego, która trwała całe 10 lat (w Polsce 8). Książki zdobyły ogromną popularność na całym świecie, a świat wykreowany przez J.K. Rowling uważany za jednen z najbardziej dopracowanych.

Okładki:

Harry-Potter-i-kamien-filozoficzny_JoannHarry-Potter-i-komnata-tajemnic_Joanne-KHarry-Potter-i-wiezien-Azkabanu_Joanne-KHarry-Potter-i-Czara-Ognia_Joanne-K-RowlHarry-Potter-i-Zakon-Feniksa_Joanne-K-RoHarry-Potter-i-Ksiaze-Polkrwi_Joanne-K-RHarry-Potter-i-Insygnia-Smierci_Joanne-K

Edited by Lord Nargogh
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie Bez wstępu nie wypowiadamy się ! BUNT !! :tongue:

No więc dobrze .

Harrego zacząłem czytać gdy miałem 7 lat i tak czytałem go do 7 tomu [drugie tyle] ;] Według mnie świat wykreował Rowling jest niesamowity !! Może fabuła trochę banalna lecz bardzo dobrze mi go się czytało i żałuję , że już koniec .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze części były trochę za dziecinne ale pozniej dojrzewa razem z bohaterem. Nawet chętnie do tych książek wracam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy tom nawet mnie zainteresował ale później już takie flaki z olejem się ugotowały, że straciłem apetyt. Poczekam tylko na Tom 42 kiedy to Hermiona jako dojrzała kobieta będzie poznawać tajniki flirtu i współżycia (nie tylko z płcią męską), echhh pomarzyć zawsze można :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hermiona i pamiętnik nimfomanki? XD A tak na serio to od początku ilość tomów była znaną z oczywistych powodów. A książka później trochę traci na humorze ;)

Edited by James

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tsssaaa... Hery Potah, jak na niego w szkole mówimy... Nie lubię ja książki, oj nie lubię. Nudne, wtórne, przewidywalne. Bleeeh. Tyle słowem krytyki - pochwał nie będzie, bo nie ma czego chwalić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od Harry'ego zacząłem swoją przygodę z książkami, która trwa do dziś (nie licząc krótkowzroczności - żadnych trwałych obrażań :P).

Wracając do książek Rowling. Nie wiem, może wynika to z sentymentu, jednakże uważam, że świat, który wykreowała jest niesamowity. Wszystkie części czytało mi się bardzo dobrze. Wracam do nich w każde wakacje i nie tylko. Świat jest spójny, fabuła więcej niż ciekawa no i rewelacyjne postacie. Zwłaszcza wątek S. Snape. Jego historia jest tak niesamowita, tak tragiczna, tak tajemnicza, że brakuje mi słów. (A może po prostu zadziałał moja wyobraźnia i wyolbrzymiam?). Zresztą każdy kto czytał VII tom, rozdział "Opowieść Księcia" wie o czym mówię.

Ciężko jest mi znaleźć ulubiony tom. Chociaż najmilej wspominam czytanie Zakonu Feniksa.

Tajna organizacja, z siedzibą w opuszczonym budynku, ukrywanie prawdy, świat dzieli się na dwa "obozy"

- klimat, klimat, klimat. Jednak Harry'ego postrzegam bardziej jako całokształt.

Proszę o korzystanie ze spojlerów.-mateusz(stefan)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi najbardziej podobały sie Insygnia bo tam sie wszystko wyjaśniło. Najmniej podobał mi się wiezien.

A wątek Snape jest świetny i wyjaśnienie dlaczego zabił Dumbleadora bardzo mi sie podobało

;)

a ogólne zakończenie sagi było łatwe do przewidzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę się przyznać, że przygodę tak bardziej na poważnie z książkami, (fantastyką głównie), zacząłem właśnie od Pottera...

On po raz pierwszy wprowadził mnie w świat fantastyki ;)

Ale już może o nim samym słów kilka, mianowicie ktoś już wspomniał, że z pierwszymi tomami autorka zredagowała taką trochę dziecinną opowieść o młodych czarodziejach, z czasem a szczególnie w piątym tomie, Harry dorasta i walka z Voldemortem się zaczyna, ten tom już należy do lepszych i (jeżeli w ogóle można tak powiedzieć) mroczniejszych, co odzwierciedla nawet film na podstawie tegoż tomu...

Denerwowało mnie trochę, że właśnie do wymienianej części Potter wygrywał ze złem i na końcu w szpitalu witał go kochany profesor Dumbledore...

Sagę tę jak najbardziej polecam na początek, choć większych przemyśleń raczej nie można się spodziewać (moim zdaniem) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od Pottera zacząłem czytać książki. Pamiętam kiedy nie chciałem czytać harrego w 6 klasie bo uznałem to za dziecinne. Kiedy to rok temu w 1 L.O mój kolega to czytał aby się z niego nabijać pożyczyłem pierwszą część. Spodobało mi się i kupiłem całą sagę (7 tomów) ale dla mnie saga Harrego Pottera ustępuje pierwszego miejsca dla sagi wiedźmińskiej. Co do Pttera, to podoba mi się wspaniale opisany świat, postać Severusa Snapa,m gardzę ostatnim rozdziałem sagi. Ulubiona część to część 5. Nie bardzo lubię postać Harrego uważam go za szczęściarza i pupilka bo ma ładne nazwisko (tak podobnie jak poglądy malfoya). Z uczniów zawsze lubiłem Rona, zawsze zazdrościłem mu jego sytuacji. Na polskim mieliśmy wzmiankę o Rowling (tak to się pisze?), że ona napisała jakiejś 70 % książki, a resztę opisów wzbogacili specjalni ludzie (od opisów miejsc, wyglądu, sytuacji itp.).

Edited by grzegor9

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mi najbardziej podobały sie Insygnia bo tam sie wszystko wyjaśniło. [...] a ogólne zakończenie sagi było łatwe do przewidzenia

Zakończenie mi się strasznie nie podobało. Mówię tu o pojedynku Harry'ego z Voldemortem. Nie o pojawieniu się

Dumbledor'a

czy poznania prawdy o Severusie. Koniec był po prostu śmieszny.

Ludzie zgromadzeni w Wielkiej Sali obserwują jak Harry zdobywa się na przemówienie i tłumaczy Voldziowi jakieś prawdy filozoficzne. Okropne to było: "Niech nikt mi nie pomaga", "Nie ma już horkruksów. Tylko ty i ja" itd. Potem jedno zaklęcie i koniec ;/ Spodziewałem się czegoś brutalniejszego, bardziej strasznego, wręcz dołującego. Marzył mi się pojedynek np. w Komnacie Tajemnic, gdzie w ostatniej chwili pojawia się ktoś najmniej spodziewany (czyli mój ulubiony Snape

:P). A tak miałem odczucie, że Rowling chciała jak najszybciej skończyć i mieć to już za sobą ;/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi równie mocno nie spodobało się zakończenie sagi , jak kolega oczekiwałem ostrej walki rzucania zaklęci w stylu AvaCadavra a ty kicha i flaki z olejem !!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi nie chodziło o jakąś "ostrą walkę" jak to ująłeś, tylko o tragiczną historię. Historię beznadziejną, bez żadnych szans, motyw gdzie bohater jest zrezygnowany - nie ma już nadziei, a jednak walczy. Przecież Rowling potrafi znakomicie opisywac uczucia, czemu dała pokaz w końcówce piątej części. W ostatniej części zakończenie było na odwal...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja od początku nie widziałam w Potterze nic ciekawego, gdy zaczęłam go czytać miałam już za sobą "Władcę Pierścieni" i parę innych z fantasy.

W porównaniu z nimi Potter wypadał co najmniej blado. Historia ta nie jest zbyt oryginalna (co w samo w sobie nie jest złe w czasach, gdy napisano już wszystko), ale po prostu nie jest napisana dobrze. Niech potwierdzi to to,że przeczytanie każdej z trzech ostatnich części po angielsku zajęło mi dużo mniej niż dzień. I nie dlatego,że mnie wciągnęły. Nie. Nużyły, czytałam je dalej siłą rozpędu tylko po to,by poznać dalsze losy bohaterów (bo tak mam.).

Czytałam je tak szybko, ponieważ są napisane językiem tak prostym, tak niewyszukanym,że wchodziłam weń jak rozpalony do czerwoności nóż w masło.

Edited by Dracia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej boHaterów, ale mniejsza. Te książki to były pierwsze książki które czytałem, bo chciałem :) Każda część wychodziła co rok we wakacje, i nie licząc pierwszej i drugiej części, ( gdy zainteresowałem się HP już wyszły) czytałem je na bieżąco , to znaczy, że co wakacje jedna część. 1 i 2 część przeczytałem tylko raz, 3 przeczytałem 3 razy, a kolejne też po dwa razy. Pewnie z nudów wrócę jeszcze kilka razy do nich :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem Pottera 2 razy (wszystkie tomy) i zamierzam czytać 3 raz ;P. Czytając te książki zapominam o szarym prawdziwym życiu ;/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm... To weź pierwsze z brzegu fantasy.

Dracia: i o to chodzi! Prosta książka pisana prostym językiem dla... Dobra, nie kończę. Tutaj chodzi o to, o co chodzi w tym całym ,,Zmierzchu" - zarobić jak najwięcej, praktycznie nic nie robiąc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

LadyJokerina - a miałaś przyjemność przeczytać oryginalną wersję? Polskie tłumaczenie było specjalnie przerobione żeby trafiało jak najlepiej dla dzieci. W innych krajach HP cieszy się ogromną popularnością także u dorosłych, a wiesz czemu? Bo jest dużo bardziej soczyste. Ja miałem okazję przeczytać "Zakon feniksa" w wersji angielskiej, i polskiej. I najlepszym dowodem na moją teorię jest fragment traktujący o

Ataku Nagini na pana Weasleya. W polskiej wersji jedyna informacja jaką otrzymujemy, to że Weasley został pogryziony przez węża (w którego wcielił się Harry w wizji). W oryginale jesteśmy częstowani soczystym opisem tego jak zęby węża wtapiają się w cieplutkie ciało pana Weasleya, jak Harry czuje smak jego wnętrzności i krew spływającą z jego ust.

- "skromniusia" różnica, nieprawdaż? :]

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałam w wakacje. Jakoś mnie nie urzekają krwawe opisy (powiedziała Jokerina, drapiąc się nożem po plecach...). Tzn, nie mam nic przeciwko krwi, ale tutaj mi to nie pasowało - jednak większość czytelników HP jest mniej-więcej w przedziale 8-12 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ja tu zawitam. Od przygód Pottera nie zaczynałem przygody z czytaniem, wręcz przeciwnie. Miałem już na koncie sporo przeczytanych książek, fantastyki także. Czytałem cykl Ziemiomorze, którego pierwszą część stawiam wyżej niż cały cykl Rowling. Ale i tak mi się podobało. Po części zgadzam się z opiniami, że język prosty (choć nie prostacki), a fabule daleko do oryginalności, ale i tak mnie wciągało. Chyba żadnej z części nie czytałem dłużej niż tydzień, a parę czytałem w oryginale. Można wyciągać wiele zarzutów, ale przecież od początku była to książka 'młodzieżowa', nie pretendująca do miana wielkiej, wysokiej i poważnej. Takie popfantasy. I jako takie sprawdza się nieźle.

Ale jest jedna rzecz, która świadczy mocno in plus dla Pottera. Jest to coś, co widać doskonale w tym temacie. Popularność książki i sposób w jaki została napisana sprawił, że po książki sięgało i sięga wiele osób, które wcześniej czytania nie znosiły. Moje drogie siostry najmłodsze także należą do tych przypadków - cykl o Potterze przeczytały w całości kilka razy. Potem przyszedł Władca Pierścieni (czytały też z 3-4 razy, czyli więcej ode mnie) i zaczęły więcej czytać. Jak dla mnie to pozytywne zjawisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I najlepszym dowodem na moją teorię jest fragment traktujący o

Ataku Nagini na pana Weasleya. W polskiej wersji jedyna informacja jaką otrzymujemy, to że Weasley został pogryziony przez węża (w którego wcielił się Harry w wizji). W oryginale jesteśmy częstowani soczystym opisem tego jak zęby węża wtapiają się w cieplutkie ciało pana Weasleya, jak Harry czuje smak jego wnętrzności i krew spływającą z jego ust.

- "skromniusia" różnica, nieprawdaż? :]

W polskiej wersji językowe też jest coś o ''ciepłej krwi'', ale nie mogę teraz podeprzeć tego cytatem, bo nie mam akurat w domy ''Zakonu''.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miałam w wakacje. Jakoś mnie nie urzekają krwawe opisy (powiedziała Jokerina, drapiąc się nożem po plecach...). Tzn, nie mam nic przeciwko krwi, ale tutaj mi to nie pasowało - jednak większość czytelników HP jest mniej-więcej w przedziale 8-12 lat.

Bzdura, u mnie w mieście Potteromaniacy mają koło 16-18 lat + dolicz mojego tatę, który jest chyba starszy od Mac Abry.

Starajmy się pisać dłuższe posty. [Tur]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, obecni czytelnicy książek Rowling są w wieku powyżej lat 16, 17. Zaczynali swoją przygodę z serią na samym początku, trwali przy niej, dorastali wraz z nią. I to jest chyba najpiękniejsze w Harrym Potterze, to nowa baśń owiana taką klasyczną mgiełką. Sam mam zamiar, gdy już dorobię się pociech, pokazać im ten świat, historię pełną magii. Zastanawiam się tylko jak to zrobię, będzie to plan długoletni, dawkowanie w odstępach odpowiadających pierwotnym rocznikom wydawania książek z serii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zacząłem tam czytać tą wspaniałą sagę w wieku 12 lat. Muszę przyznać, że Rowling napisała Harry`ego Pottera rewelacyjnie. Jest to saga, którą przeczytałem najszybciej, oczywiście biorąc pod uwagę ilość stron. Mi, jak przdmówcom nie podobało się zakończenie. Spodziewałem się jakiegoś epickiego pojedynku, a tu tak szybko skończyła się konfrontacja Harry`ego z Voldziem. Jednak innym minusów tej sagi nie dostrzegłem. Szkoda, że to już koniec. Teraz czekam tylko na film.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...