Jump to content

Przemyslav

Akademia CD-Action [ALFA]
  • Content Count

    121
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Przemyslav last won the day on April 14

Przemyslav had the most liked content!

Community Reputation

45 Dobra

About Przemyslav

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 10/20/2000

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array

Recent Profile Visitors

3,317 profile views
  1. W stwierdzeniu, że Pożegnanie Białego Wilka jest ciekawe, kryje się ziarno prawdy. Posłuchałem zatem głosu rozsądku i sprawdziłem. Choć przejście go wymagało ode mnie trochę poświęcenia, mod nie zostawił we mnie okrucha lodu. Czy to dobry mod? To… Coś więcej. Wybaczcie grafomanię. Pożegnanie Białego Wilka to fanowski mod do Wiedźmina 2, stworzony przez garstkę zapaleńców za pomocą narzędzia REDkit. Dodatek Mod zabiera nas z powrotem do Kaer Morhen, gdzie nasz ulubiony wiedźmin bierze ślub. Czeka nas weselisko, jakie się Wyspiańskiemu nie śniło. Zanim jednak do niego dojdzie, weź
  2. Fajowy materiał, cieszy mnie, że ktoś jeszcze pamięta tego Pająka. Dla mnie przede wszystkim gra dzieciństwa, którą przeszedłem chyba więcej razy, niż umiałem wtedy zliczyć - na "Kid Mode", rzecz jasna. Poza jednym poziomem, którego się bałem: Poza tym nadal bardzo mi się podoba muzyczka (ucieczka przed śmigłowcem! kanały! Mysterio!). Przytuliłbym remake, ale rozgrywka jest chyba trochę jednak niedzisiejsza... Dziękuję internetowi za emulator. A Enter Electro też było fajne, polecam sprawdzić.
  3. Luzik, Przemo jestem. Chodziło mi raczej o to, że nigdy nie grałem w Uncharted dla fabuły, tylko dla rozgrywki - rozwiązywania zagadek, strzelania i wspinaczki. To, że coś tam coś tam zaginione miasto, coś tam coś tam kolejny ekscentryczny i zły milioner chce je znaleźć - mało mnie interesuje (choć wykonanie owych miast robi wrażenie!). Są dobre cutscenki, jest przedstawiona motywacja i rozterki bohaterów, fakt. Ja jednak łowiłem każdy moment z głównymi bohaterami, bo często mają między sobą złote, śmieszne dialogi bez związku z tym, dokąd mają się (postacie, nie dialogi :P) tera
  4. Czy producenci filmów na podstawie gier próbują dokonać niemożliwego? Książkę prawdopodobnie relatywnie łatwo przełożyć na film. Tu i tu narracja jest liniowa, mamy jakąś opowieść i dialogi. Istnieje wiele (moim zdaniem) dobrych filmowych lub serialowych adaptacji książek, że wspomnę tylko serię o Harrym Potterze czy pierwsze cztery sezony Gry o tron. Można przez to nabrać przekonania, że skoro da się zekranizować książkę, to na pewno da się też gry. No właśnie. Da się czy nie? Oto jest pytanie. A jednej odpowiedzi nie ma, bo gry są różne. Przede wszystkim gra nie musi
  5. Wyjątkowo ciężko mi żartować z tego tematu. Valiant Hearts to przygodówka od Ubisoft Montpellier, odpowiedzialnego między innymi za Rayman Origins i Legends. Gra zabiera nas w realia I Wojny Światowej, „wojny, która zakończy wszystkie wojny”. Tam pokierujemy losami czterech postaci – poczciwego dziadka Émile’a, jego zięcia Karla, amerykańskiego żołnierza Freddiego, oraz sanitariuszki, której imienia nie pamiętam. Valiant to gra wojenna inna niż wszystkie – ani razu nie wystrzelimy tutaj z karabinu. Raz na czas przyjdzie nam za to strzelić z działa, a nawet przejechać się Mark
  6. Gdy Stanley dotarł do dwóch otwartych drzwi, wybrał te po lewej. Tyle że nie. Wybrał te po prawej. Gdy skończył podziwiać pomieszczenie socjalne, podążył dalej przez korytarz. Ignorując otwarte drzwi po lewej, wszedł do olbrzymiej hali, po czym wyszedł poza krawędź platformy. Wskutek upadku złamał obie nogi. Koniec. Narratora to nie wzruszyło. Pogratulował Stanleyowi „odwagi” i zrestartował grę. The Stanley Parable to w pełni poważna, wcale nie autoironiczna produkcja i jednocześnie sequel Terminatora, zrealizowany z rozmachem godnym Michaela Baya. Zdobyła 20 Oscarów, 12 Złot
  7. Wszyscy moi znajomi, którzy grali, rozpływali się nad Gothikiem i chyba go kiedyś w końcu przejdę. Póki co leży na kupce wstydu i przegrywa z Thumperem i Horizon Zero Dawn, które będą za niedługo udostępnione za darmo na PS4.
  8. Jak prowadzić wojnę na skalę galaktyczną, czyli wszystko, co chcieliście wiedzieć, ale baliście się zapytać. Poprzednią razą było o tym, jacy przeciwnicy w Mass Effect 3 są upierdliwi, a rozmowy urocze. Teraz rozbijemy na części prowadzenie wojny ze Żniwiarzami, jak to jest być Widmem, dobrze? Wiecie, moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze oraz jak się lata Normandią po mapie. Uwaga. Tekst zawiera spoilerki dotyczące fabuły ME3 oraz śladowe ilości aspartamu. Na ostateczne starcie ze Żniwiarzami musimy się odpowiednio przygotować – zgromadzić odpowiednich ludz
  9. Czyli o tym, jak razem z kumplami rozbijaliśmy się po galaktyce. Witajcie w Mass Effect 3. Przed przeczytaniem zapoznaj się z Mass Effect 1 i 2 bądź skonsultuj się lekarzem lub farmaceutą, gdyż (prawie) każdy paragraf tu wystosowany zagraża spoilerami i nie rymuje się. W „jedynce” zgładziłem Żniwiarza Suwerena w bitwie o Cytadelę. W „dwójce” rozwaliłem bazę Zbieraczy i ocaliłem załogę Normandii w ramach Misji Samobójczej. W „trójce” zajmiemy się Żniwiarzami, o nadejściu których Shepard trąbił już parę lat. W ramach wojny będziemy wyświadczać przysługi i prosić o nie, zawierać so
  10. Podczas grania chodził mi po głowie tytuł jak zepsuć grę otwartym światem, ale doszedłem do wniosku, że byłby on nieadekwatny i nieco krzywdzący w stosunku do Mirror’s Edge Catalyst. Największym krokiem naprzód w stosunku do innowacyjnego oryginału z 2008 roku jest udostępnienie graczowi otwartego świata. Jako Faith możemy teraz biegać (także po ścianach), skakać, turlać się, zjeżdżać na linie oraz odbijać się od ścian na wydzielonym terenie Miasta Szkła. Choć określenie wydzielony może być mylące, bo sugerowałoby, że plansza jest niewielka. Przeciwnie - nasz plac zabaw jest dosyć ro
  11. Dzisiaj o grze, którą chciałem przejść w zasadzie od chwili jej premiery, ale przez moją nabytą chciwość czekałem (mniej lub bardziej świadomie) na odpowiedni moment zakupu. Ten moment jest teraz, a mowa tu o Titanfall 2. Przed kupnem pograłem trochę w demo na Originie, które samo w sobie było spoko. Nie była spoko zagrywka EA, które wprowadziło blokadę regionalną. Co to oznacza w praktyce? Szeroki wybór obu języków. Polskiego i rosyjskiego. Tak. Na Originie nie pogracie w Titanfalla 2 po angielsku, ponieważ EA wymusiło tam pełną polską wersję z dubbingiem. Wybrańcom podobno udało si
  12. Tylko... I aż! Chyba za dużo oczekiwałem od Autorki.
  13. Zgadzam się w pełni. Dzięki za polecankę. Maciek Wieczorek mówił, że dla niego prędkość powyżej 2x jest już niezrozumiała, ale skoro ty słuchasz nawet z prędkością 4x... Po pierwsze: widać da się coś zrozumieć. Po drugie: szacun.
  14. Na to, jak ważny jest czas, zwraca uwagę wiele źródeł historycznych (Interstellar, Harry Potter i więzień Azkabanu, Odyseja Homera) i uznanych na całym świecie naukowców (Matthew McConaughey, Albus Dumbledore, Gaunter O’Dim). Postaram się nie wchodzić tutaj w memento mori i inne tego typu rzeczy, ale idea jest taka, że czas jest ważny (jeśli nie najważniejszy). W sieci tysiące stron kombinują, jak tu zwrócić na siebie uwagę, jak ukraść trochę Twojego czasu – czy to Facebook, YouTube ze swoim genialnym algorytmem, czy randomowi blogerzy. I moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Jes
  15. Good point, choć dla mnie zbieranie schematów wiedźmińskiego rynsztunku to trochę wyższy level znajdziek - skrzynie nie leżą odkryte na jakimś bagnie czy innym balkonie, a niektórych map schematów można w ogóle nie znaleźć - mi się nie udało skompletować wszystkich ulepszeń rynsztunku Wilka, bo nie zdobyłem wszystkich map. Nie żebym płakał z tego powodu (korzystałem z rynsztunku Kota), ale jakiś taki niedosyt pozostał. Choć zawsze mogłem skorzystać z solucji... Trzeba było trochę zachodu, żeby wszystko zebrać - może nie było to trudne, ale wymagało czasu. Najbliższe porównanie to chyba k
×
×
  • Create New...