Jump to content

Przemyslav

Akademia CD-Action [ALFA]
  • Content Count

    144
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    19

Przemyslav last won the day on July 24

Przemyslav had the most liked content!

Community Reputation

62 Dobra

About Przemyslav

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 10/20/2000

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array

Recent Profile Visitors

4,224 profile views
  1. Nie, nie jest to pretekst, żeby pogadać więcej o Hellblade: Senua’s Sacrifice. Wcale. W ogóle! Czas czytania: 12 min Tylko zanim przejdziesz dalej wiedz, że poniżej znajdują się szczegóły, które mogą znacząco zmienić odbiór Hellblade’a, >Observera_, Amnesii: The Dark Descent oraz pierwszego Metal Gear Solid. W jednym ze wczesnych etapów Hellblade’a na ręce głównej bohaterki pojawia się czarna narośl, która wędruje w stronę głowy z każdym zgonem podczas rozgrywki. A gdy tam dotrze – koniec gry i zaczynamy od nowa. Cóż, widocznie są gry, które pozwalają graczowi pop
  2. Czyli jak jedna gra przerażająco wiernie oddaje realia choroby psychicznej. Czas czytania: 12 min Niby nie slasher, a sporo w niej walki. Niby nie horror, a przeraża. Niby tylko gra, a jestem pewien, że zapamiętam ją na długo. Bo podróżując z główną bohaterką do Helheimu, widziałem rzeczy, których nigdy nie chciałbym zobaczyć. Już menu główne wprowadza nas w ponury klimat gry. Potem jest już tylko gorzej. Większość mrocznych tytułów raczej możemy chwalić za ich klimat. Ja sam zachwycałem się opresyjną, namacalną ciemnością w Alanie Wake’u oraz poważną historią w trylogii
  3. Jak ocalić świat, skacząc po dachach i krojąc maszkarony? Czas czytania: 11 min Nigdy wcześniej nie grałem w przygody Księcia, za wyjątkiem części z 2008. Za to wiele dobregom się nasłuchał. O co zatem chodzi ze starszym Prinsem? Jak się w niego gra w porównaniu do współczesnych produkcji? Krótko mówiąc – w Prince of Persia: Sands of Time gra się zaskakująco dobrze. Grze należą się brawa jeszcze zanim przeniesie nas do menu głównego, gdyż jej instalacja przebiega bez problemu. Wspominając, ile krwi napsuły mi próby odpalenia pierwszego Payne’a, Kangurka Kao 3, a nawet Mas
  4. Najbardziej rozrywkowa pani dyrektor w dziejach. Czas czytania: 14 min Control to strzelanka z naleciałościami metroidvanii autorstwa Remedy. Trochę gra superbohaterska, trochę thriller z wydarzeniami paranormalnymi. Choć w sumie to lwią część gry stanowi nadnaturalna otoczka i ciężej znaleźć w niej zwykłe/normalne elementy. Jako Jesse Faden trafiamy do budynku FBC (Federalne Biuro Controli), choć z początku jeszcze nie wiemy po co. Szybko spotykamy woźnego z imieniem po fińskim bogu wody, który wskazuje nam drogę w głąb Biura. Niedługo potem znajdujemy zwłoki kierow
  5. Nie wiedziałem o tym. Masakra, gra ma już 17 lat i jeszcze się człowiek dowiaduje takich szczegółów. Dzięki za info!
  6. No przecież mówiłem, że zrobię. O ile wpis o kubkach powstał w celach okołohumorystycznych, tak pomyślałem sobie, że noże w grach to jednak nie taki kompletnie durny pomysł… Jak przedstawiane są noże w grach wideo? W grach noże występują przeważnie jako broń. W wielu grach akcji jest to jedyne zastosowanie tego sztućca-nie-sztućca. Weźmy takie Call of Duty. Już „czwórka” uczy nas mordowania arbuzów nożem. Wystarczy jeden zamach bagnetem, żeby zabić przeciwnika. Nigdy nie byłem w wojsku ani w policji, lecz zapewne podobnie wygląda to w realu. Tylko nieco absurdalne jest
  7. Stwierdzenie: „dodatek lepszy od podstawki” jak najbardziej na miejscu. The Frozen Wilds to DLC do Horizon Zero Dawn, wprowadzające do gry nowy, zimowy obszar, zadania, sprzęt, znajdźki oraz maszyny, większe i groźniejsze niż kiedykolwiek. Akcja rozszerzenia rozgrywa się na niedostępnym dotychczas terenie plemienia Banuków, zwanym w oryginale The Cut, co polscy tłumacze przetłumaczyli jako Kraj. Nawiasem mówiąc, przy polskim tłumaczeniu gry odwalono kawał dobrej roboty. Thunderjaw = gromoszczęk. Glinthawk = jastrząbłysk. Strider = biegun. Szapoba! Po co się w ogóle udajemy
  8. Naprawdę starałem się wymyślić tytuł, który nie brzmi jak najnudniejsza rzecz pod słońcem. Mniej więcej w okolicach dziewiętnastki założyłem (z pomocą taty) moje pierwsze konto bankowe. Główne kryteria wyboru? Brak opłat za prowadzenie konta oraz promocja, po spełnieniu której do portfela wpadły chyba ze dwie stówki. Ja się jeszcze wtedy nie przejmowałem tak bardzo pieniędzmi, ale tata się zajarał promocjami bankowymi. Przeważnie proste warunki do spełnienia, a przecież zakupy (=płatności) robi się tak czy siak. Pozakładaliśmy więc jeszcze kilka kont. Ja w szczytowym momencie miałe
  9. Ach, sorry, trochę to nadinterpretowałem. Tylko je odhaczamy, nie wiąże się z tym żadna głębsza mechanika, nie możemy potem odprowadzać podatku od - teraz już naszych - obozów. Horizon to całkiem przyzwoity kawałek kodu, ale dla mnie póki co bez zachwytu. Póki co, bo jestem w trakcie The Frozen Wilds, ale już mogę powiedzieć, że dodatek podoba mi się bardziej od "podstawki". A jeśli się nie mylę to na GOG-u też jest. Tak na wszelki wypadek mówię.
  10. Przeczytałem całą trylogię twoich wpisów o książce pani Kuby. Piekło i szatani, po lekturze drugiego musiałem zrobić krótką przerwę, bo na czole wypalił mi się pentagram. Rozpaczliwie spoglądałem na zegarek, czekając na dwunastą, wszak dżentelmen nie pije przed południem. Za to teraz... Freeedooom! I pewnie radości nie było końca przy czytaniu tych "mondrości". Proszenie o więcej chyba kłóci się z moim kodeksem moralnym. Tak czy owak - szacun!
  11. Szanuję za nawiązanie do "Alternatywy 4" w tytule. A cały tekst jest świetny - w sensie Twój, nie tego całego adwentysty. Co do tego ostatniego, to chyba łączę się z innymi w jedynej słusznej reakcji: CO K^#$A.
  12. Kiedy ponad miesiąc temu planowałem przejść wreszcie Gothica, nie spodziewałem się, że Sony wespół z Guerilla Games postanowią te plany popsuć. Gdyby tylko wszystkie moje plany psuły się w tak piękny sposób! Horizon Zero Dawn to bardzo fajna gra, bo można ją opisać jednym zdaniem: polujesz z dzidą i łukiem na mechaniczne zwierzęta. I wszyscy wiedzą, o co chodzi. Do tego jest doklejona fabuła, jakieś tam zadania poboczne, znajdźki i inne duperele. Rdzeń rozgrywki jest jednocześnie najjaśniejszą stroną Horizona – i to się liczy. Nie od razu jednak będzie nam dane skoczyć z włócznią na
  13. Przemyslav

    Kaboom?

    Mam tak samo, zaraza. Co prawda przeszedłem kiedyś Bad Company 2 i "trójkę", ale multiplayer w Battlefieldzie mnie po prostu nie interesuje. Biegłem ci ja przez chyba 300m, po czym ustrzelił mnie snajper siedzący w krzakach. Radości nie było końca. Za to kiedyś może wrócę do multi w jakimś CoDzie, tam mi się podobało dużo bardziej - mniejsze mapy, ciasne pomieszczenia, ciężej się wyminąć, no i rozgrywka dużo szybsza. No i nie muszę się martwić, że ściana obok zaraz się rozsypie, choć byłoby to fajne urozmaicenie rozgrywki.
  14. No właśnie. Zwiedzając ogromny świat w Horizon Zero Dawn, możemy zebrać strategicznie rozmieszczone, rozsiane po całej mapie dwanaście kubków, każdy z innym nadrukiem. Ponieważ akcja gry dzieje się lata po jakiejś nieznanej katastrofie na Ziemi, nowa cywilizacja postrzega nasze kubki jako artefakty starej cywilizacji. W jednym z miast spotkałem kolekcjonera kubków, który był przekonany, że naczynia te służyły do odprawiania tajemniczych, arcyważnych rytuałów. Prawdopodobnie był osamotniony w swojej opinii, ale kto wie…? To skłoniło mnie do myślenia. Jaką rolę pełnią w nasz
  15. Moim zdaniem jak najbardziej. Wielu blogerów zamieszcza tam swoje treści - czasem ląduje tam kilka wpisów dziennie. Nie miałem jednak problemu z "byciem zauważonym". W moim pierwszym wpisie, który tam zamieściłem, mam 3 komentarze na dzień dobry. Wszystkie dotyczyły jakości czcionki, która była do poprawy. Najbardziej na PPE podoba mi się aktywność użytkowników. Tam 10+ komentarzy pod wpisem to niemal norma. Zawsze miło mi popisać z innymi w komentarzach. Póki co jedyne zastrzeżenia mam do edytora tekstu, który co prawda jest rozbudowany, ale nie mogę tak po prostu sobie wkleić teks
×
×
  • Create New...