Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    28
  • comments
    13
  • views
    7,923

About this blog

Cześć! W "Małej wsi pośrodku niczego" znajdziesz wpisy wszelakiego rodzaju - o grach, owszem, ale również o dobrych książkach czy filmach. Prawdopodobnie raz czy dwa polecę w nim jakiś inny wartościowy content, z którego czerpię inspirację.  Postaram się zainteresować Cię, o czymkolwiek bym nie pisał. W każdy piątek o 17:00.

Miłej lektury!

 

Entries in this blog

Klimat na Maxa

Klimat na Maxa

Tak to się zaczęło. Zabawne, ale choć historia Maksa Payne’a jest tragiczna, nie mogę powstrzymać się od uśmiechu na samo jej wspomnienie. Pierwsza część kazała Payne’owi walczyć z całym złem tego świata w zasypanym śniegiem mieście. W drugiej, stojąc w strugach deszczu, zmierzył się z fatalnym zauroczeniem. Trzecia rzuca go do skąpanej w słońcu Brazylii, ukazując jego opowieść w nowym… świetle. Kapitalne w Max Payne 3 jest to, że mimo tej zmiany, gra jest nadal mroczna. Nie potr

Przemyslav

Przemyslav

Postęp i piaski

Postęp i piaski

Słyszałem dużo dobrego o Prince of Persia z 2008 (i w ogóle całej serii), więc postanowiłem sprawdzić, w czym rzecz. Szkoda, że przeszkadzała w tym polska wersja językowa, której oczywiście nie da się zmienić, bo PO CO.  Nie pomagał fakt, że gra posiada nie tylko polskie napisy, ale też dublaż. O ile głosy do postaci dobrano dobrze, tak w porównaniu do grającej muzyki mało je było słychać, z czego nawet się cieszyłem i nie zamierzałem tego zmieniać w ustawieniach. Naprawdę chciałem usłyszeć
Czy ktoś powiedział "joga"?

Czy ktoś powiedział "joga"?

Bo nie mam czasu. Bo nie gram w takie gry. Bo za drogie. Bo w Batmanie są lepsze detale*. Ale gdy Epic udostępnił GTA V za darmo, skończyły mi się wymówki. Nie no, poczekaj sobie jeszcze z dziesięć lat, może Rockstar zacznie ci płacić za granie. Refleks szachisty. Odstaw sporty ekstremalne! Hej, tak się składa, że rozwijam własny biznes i szukam pracowników. Tak tylko mówię. Gdybym miał określić GTA V jednym słowem, byłoby to bogactwo. W tej grze wszystkiego jest w opór i tro

Przemyslav

Przemyslav

Grzybobranie pierwsze

Grzybobranie pierwsze

Szanuję, że czytasz tego bloga, podczas gdy możesz już grać w The Last of Us Part II. Premiera drugiej części najsłynniejszego grzybobrania na świecie to dobry moment, żeby powspominać część pierwszą. The Last of Us zachwycił cały świat. Serio, ludzie mogą wiele powiedzieć o, na przykład, Uncharted, Assassin’s Creedzie, Call of Duty i wymieniać, dlaczego nie lubią tych gier. Nie znam jednak osobiście żadnej osoby, która przeszła TLOU i stwierdziła, że jej się nie podoba.   Dla mni

Przemyslav

Przemyslav

Stary diabeł platformówek

Stary diabeł platformówek

Ku przestrodze. Z ciekawości kupiłem na GOG-u pierwszego Raymana, żeby na własne oczy ujrzeć początek legendy, zarówno serii gier, jak tajemniczego studia Ubi Soft. Nie wiedziałem, że sprawiłem sobie platformówkę, w którą gra się trudniej, niż ogląda wyniki egzaminów maturalnych.   Najpierw kłopoty ściągnąłem na własne życzenie, próbując grać na padzie (wszak Rayman to gra z plejstejszynowym rodowodem). Na klawiaturze gra się jednak o niebo lepiej – sterowanie zamyka się w b

Przemyslav

Przemyslav

Kangur, który zabija systemy

Kangur, który zabija systemy

Pewnego dnia brat poprosił mnie, żebym zainstalował mu na lapku Kangurka Kao 3, po czym wręczył mi pudełko z płytą. Cienkie, plastikowe pudełko z tytułowym kangurem i jakimś Pelikanem Zwanym Gęsią, tudzież Gęsią Zwaną Pelikanem na okładce. Przystąpiłem więc do instalacji… rozpoczynając ciąg błędów, wypadków, reinstalek i sypiącej się łaciny. Sama instalacja przebiegła pomyślnie, problemy zaczęły się przy próbie odpalenia gry. Z tego co kojarzę, laptop zwiesił się, a Kangurek nie przestraszy
Sterowanie hybrydowe w San Andreas

Sterowanie hybrydowe w San Andreas

Jakiś czas temu zacząłem sobie przechodzić San Andreas. Abstrahując od tego, że jest to dość stara gra i pełna nieco archaicznych rozwiązań, nadal potrafi sprawić kłopoty – wywalić się do pulpitu, zawiesić się czy zablokować myszkę, by nie dało się ruszać kamerą. Przemierzanie internetu w poszukiwaniu rozwiązania ostatniego problemu stało się swoistą grą w grze. Czy raczej grą poza grą. Pierwszym rozwiązaniem miała być zmiana w pliku tekstowym, która pozwalała grze na wykorzystywanie t
"To nie są koronaferie"

"To nie są koronaferie"

Jako szczęśliwy absolwent technikum zakończyłem już rok szkolny, z czego ogromnie się cieszę. Czas krawantanny zweryfikował moje nadzieje wobec pracy zdalnej z subtelnością radzieckiego czołgu. Wcześniej myślałem, że praca zdalna byłaby moim wybawieniem, gdybym zdecydował się podjąć pracę (lub współpracę) z jakąś odległą firmą. Teraz traktuję ją jako ostateczność. Ale najpierw plusy. Przede wszystkim – podczas nauki zdalnej zyskałem jakieś dwie godziny dziennie, które poprzednio przeznaczał
Walka z depresją (w grze)

Walka z depresją (w grze)

W drodze na górę w Celeste wielokrotnie zastanawiałem się, czy to naprawdę dla mnie. Z początku miałem ochotę rzucić to w diabły, nie wiedziałem, gdzie iść. Teraz cieszę się, że tego nie zrobiłem. W tej pixelartowej platformówce 2D idziemy przeważnie nie w prawo (ku oburzeniu Mario), lecz w górę. W końcu wspinamy się na szczyt. Stąd początkowa dezorientacja, zwłaszcza że przejście do niektórych etapów to droga bez powrotu.   Szczyt wszystkiego Tyle razy wspin
_roku_roku_moja_gra_roku_roku_

_roku_roku_moja_gra_roku_roku_

Co prawda gdzie tam jeszcze do końca roku, ALE… Oxenfree. No właśnie. po pewnym czasie. Oxenfree to taki symulator zjawisk paranormalnych, zawierających m.in. opętania, przeskoki w czasie czy przemieszczanie się między wymiarami. Cud, miód, malina.   hceiN eizdęb z ąssiralC Zaczyna się jak klasyczny horror – pięcioro nastolatków udaje się na wyspę, żeby uprawiać tańce, hulanki, swawole do białego rana, kiedy część z nich postanawia sprawdzić pewną jaskinię. Podobno
Wojna i "pokój" u Toma Clancy'ego

Wojna i "pokój" u Toma Clancy'ego

...Czyli co łączy utwory Toma Clancy’ego i Henryka Sienkiewicza. Jeśli spojrzeć na jakąkolwiek powieść Clancy’ego (powiedzmy, „Polowanie na Czerwony Październik”), można stwierdzić, że zasadniczo niewiele się w niej dzieje. Ot, przez jakieś 90% książki Amerykanie śledzą poczynania radzieckiego okrętu podwodnego (z napędem atomowym, ale to szczegół). Co więc czyni tę historię tak emocjonującą? Szczegóły.   „Człowiek nie musi się niczego obawiać, jeśli w odpowiedni sposób stawi c

Przemyslav

Przemyslav

Zmiana perspektywy

Zmiana perspektywy

Po wielu miesiącach grania w Wielkie Tytuły postanowiłem sprawdzić kilka gier, które znalazły się w mojej biblioteczce dzięki uprzejmości Epic Games Store, Steama oraz CD-Action. Gry niezależne, o których słyszałem, że są ciekawe. Takie na przykład Celeste – nigdy bym się nią nie zainteresował, gdyby nie twórcy God of War, którzy wymieniają tę grę wśród swoich inspiracji. Cóż, jeżeli twórcy TAKIEGO arcydzieła czerpią inspirację z Celeste, to może warto sprawdzić…? Na pierwszy ogień jednak

Przemyslav

Przemyslav

MGSV - gra, której nie dostaliśmy

MGSV - gra, której nie dostaliśmy

Choć Metal Gear Solid V, oczywiście, dostaliśmy, jego końcowy wygląd znacząco odbiegł od tego, co prezentowały nam zwiastuny. Mimo że Hideo Kojima znany jest z robienia swoich fanów w balona, to raczej nie on stał za wszystkimi zmianami.   Standing on the edge of the crater MGSV to skradankowy mesjasz i gra, na którą czekali nie tylko fani serii, ale po prostu… wszyscy fani skradanek. Po niecałych trzydziestu latach seria wciąż przyciągała nowych fanów. Tymczasem zdenerwowała w

Przemyslav

Przemyslav

Share Play vs. Beyond: Two Souls

Share Play vs. Beyond: Two Souls

Jakiś czas temu mój kumpel wpadł na pomysł, by przejść grę Beyond: Two Souls w co-opie. On jako Jodie, dziewczyna połączona w jakiś psychiczny sposób z duchem Aidenem, czyli mną. Choć sama gra nie kojarzyła mi się za dobrze, to zgodziłem się. W końcu każda gra zyskuje w trybie kooperacji ze znajomym(i). Po pierwszej sesji z grą kumpel wpadł na jeszcze lepszy sposób. Postanowiliśmy „zasymulować” połączenie między Jodie i Aidenem – w końcu w grze nie mają na siebie zbyt wielkiego wpływu, nie

Przemyslav

Przemyslav

To Ty jesteś Cieniem Kolosa

To Ty jesteś Cieniem Kolosa

Nigdy wcześniej nie grałem w Shadow of the Colossus. Teraz była dobra okazja, bo Sony dodało ją do PS+. Co prawda nie kupiłem PS+ dla tej gry, ale było warto. Grając w SotC nie czułem się, jakbym przechodził  grę, tylko jakbym wykonywał pracę.   Koń i jego chłopiec   SotC to takie skrzyżowanie boss rusha i platformówki. Aby ożywić swoją narzeczoną, główny bohater musi znaleźć i ubić 16 kolosów wałęsających się po Zakazanych Ziemiach. Na szczęście pomaga mu w tym jego wierna k

Przemyslav

Przemyslav

"Idźcie i grajcie w niego wszyscy"

"Idźcie i grajcie w niego wszyscy"

To naturalne, że gdy doświadczamy czegoś dobrego, chcemy się tym podzielić z innymi. Tak samo jest z grami. Tyle że zaczynanie rozmowy od „ej, a słyszałeś o tej gierce XXX? Musisz zagrać, jest taka zaje…” w mojej opinii nie jest dobrym pomysłem. Nie wiem jak wy, ale ja wtedy mam jednak mniejszą chęć zagrania w grę XXX niż wcześniej. Od razu biję się w piersi, rozdzieram szaty i posypuję głowę popiołem, bo też często jestem tego winny.   Po prostu gdy słyszę, że coś tam jest najwię

Przemyslav

Przemyslav

Dokąd tupta nocą jeż Sonic

Dokąd tupta nocą jeż Sonic

Tak na wstępie – średnio lubię Sonica. Oglądałem kiedyś kreskówkę i grałem w gry przeglądarkowe o nim. Bardzo je lubiłem i generalnie uważałem tego jeża za bardzo sympatycznego. Parę lat później z ciekawości zagrałem w Sonic Generations i… przechodziłem go chyba z rok. Ukończyłem go tylko dla jakiegoś głupiego poczucia spełnienia – TAK!!! Przeszedłem ten szajs w całości!!!. Nie mam bladego pojęcia, dlaczego twórcy oczekiwali, że pędząc jakieś 300 km/h gracz będzie w stanie zauważyć małą bo

Przemyslav

Przemyslav

6 powodów, by zagrać w Abzu

6 powodów, by zagrać w Abzu

1. To jedna z bardziej wyróżniających się gier, jakie widziałem. No właśnie, WIDZIAŁEM. Kupuje się oczami. Abzu ma przepiękną grafikę. Od pierwszych chwil atakuje nas feerią barw, zmieniających się w miarę przebiegu gry, ale prawie zawsze przyjemnych dla oka. Ze znaczną przewagą uspokajających niebieskiego i zielonego, może trochę żółtego. W porównaniu z nimi nie uświadczymy tu wiele czerwonego – koloru zwiększającego u ludzi agresję. A gdy wpływało się w ławicę ryb, autentycznie bałem się o tem

Przemyslav

Przemyslav

Plac zabaw z kosmitami

Plac zabaw z kosmitami

Z cyklu: podróże z Gordonem Freemanem #2   Czy pamiętasz, jak rzuciłeś/aś* w kumpla/kumpelę* kredą/puszką/ołówkiem/gumką/kulką ze złotka/balonem*? Jaka to jest satysfakcja, trafić komuś pustą butelką w łeb? Identyczną satysfakcję można wynieść z Half-Life’a 2. Niespotykany stopień interakcji ze światem sprawia, że zaczynasz się po prostu dobrze bawić. Niczym małe dziecko w piaskownicy, z tym że gdyby przyrównać Half-Life’a 2 do placu zabaw, to byłaby to jedna wielka Energyland

Przemyslav

Przemyslav

Bohater - niemowa. Brak charakteru czy większa immersja?

Bohater - niemowa. Brak charakteru czy większa immersja?

Dramat, a raczej gwałt na tym gatunku. Osoby dramatu: OSKARŻONY, PROKURATOR, OBROŃCA, SĘDZIA     OSKARŻONY, PROKURATOR I OBROŃCA siedzą na sali sądowej. Wchodzi SĘDZIA.   SĘDZIA Niniejszym otwieram rozprawę. Proszę prokuratora o wytoczenie zarzutów.   PROKURATOR Siedzącemu tu oskarżonemu zarzuca się brak charakteru, spowodowany nic niemówieniem w grze komputerowej, w tym przypadku… Half-Life 2. Jak oskarżony może odnieść się do ty

Przemyslav

Przemyslav

Starcia z inteligentnym wrogiem w Half-Life

Starcia z inteligentnym wrogiem w Half-Life

Z cyklu: podróże z Gordonem Freemanem #1 Uszanowanko. Half-Life jest stary. Ma ponad 20 lat. Można jednak z czystym sumieniem powiedzieć, że zestarzał się z klasą. Poza jednym aspektem – walką. Walką nie tylko z potworami z wymiaru Xen, lecz ze znacznie bardziej niebezpiecznym przeciwnikiem – człowiekiem. Nie zestarzała się ani trochę.  Wrogowie w Half-Life są bardzo cwani i napędza ich sztuczna inteligencja tak dobra, że z pewnością obraziłaby się, gdyby ją nazwano „sztuczną”.

Przemyslav

Przemyslav

Jakim cudem nie przeszedłem żadnej gry Rockstara

Jakim cudem nie przeszedłem żadnej gry Rockstara

Uszanowanko. Celowo nie piszę „nie ukończyłem”. To by sugerowało, że próbowałem skończyć i mi się nie udało. Celowo też nie piszę „nie grałem”. To by sugerowało, że w ogóle w te gry nie grałem, co nie jest prawdą. Kiedyś tam na pożyczonej PS4 poszlajałem się trochę i pojeździłem autem po Los Santos. Większość ludzi, którym mówię, że nie przeszedłem żadnej gry Rockstara reaguje na to z ogromnym zdziwieniem, ku jeszcze większemu mojemu zdziwieniu. Jak to? – pytają. – Co ty, kurka, nigdy

Przemyslav

Przemyslav

 

Czy doba może mieć 48 godzin?

Z cyklu „Szkoda, że nie przeczytałem tego wcześniej” #1 Uszanowanko. Co prawda nigdy nie zadałem sobie pytania: „czy doba może mieć czterdzieści osiem godzin?”, ale poświęciłem dużo myśli temu, jak oszczędzać czas. Popełniłem przy tym błąd – usiłowałem wymyślić koło na nowo, zamiast czytać książki tych ludzi, którzy już obmyślili pewne metody na optymalizację pracy. Jedną z nich jest Maciej Wieczorek – gość, który miał milion złotych długu, a teraz jest milionerem.     T

Przemyslav

Przemyslav

 

Dlaczego mój Geralt powinien przemienić się w wilka

Był kiedyś taki film animowany Mój brat niedźwiedź. Swoją drogą, absolutna klasyka, moim zdaniem bardzo niedoceniona. Główny bohater tej bajki zabija niedźwiedzia sądząc, że w ten sposób pomści śmierć brata. Nie zabija dla jedzenia czy w samoobronie, lecz z czystej żądzy zemsty. W ramach kary duch jego zmarłego brata przemienia go w niedźwiedzia, co zmienia jego życie. Co to ma wspólnego z Wiedźminem?   Biały Wilk, mądry wilk Przemierzając wyspy Skellige, kończyłem questy

Przemyslav

Przemyslav

Sign in to follow this  
×
×
  • Create New...