Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Turambar

Czego Teraz Słuchacie V-1

Recommended Posts

Raczej nie ma takiej osoby, która by nie znała Dżemu.

Za to są takie, które nie miały pojęcia, że Dżem gra metal. o_O

Kalmah - Defeat

Chyba najfajniejszy utwór z IMHO najlepszej płytki Finów - mocarny wokal, melodyjne solówki, a także nienachalne klawisze, co się w melodefie zdarza aż nazbyt często.

Yo sHChypp!

Link to comment
Share on other sites

All That Remains i Chimaira

Do takiego mocniejszego metalu przekonałem się dopiero niedawno. Dokładniej to po maratonie ze Slipknotem, którego słuchałem całe dnie. I nie mogłem przestać. Okazało się, że death metal/metalcore (czy co to jest, w sumie juz sam nie wiem) nie taki straszny jak go malują. Trochę bańka boli, ale to chyba przejściowe. ;]

Link to comment
Share on other sites

All these things revolve around me

Naprawdę świetny kawałek. Wpadłem na niego całkowicie przypadkiem i bardzo dziękuję losowi, że na niego natrafiłem :P W ogóle Bulletsi rządzą :)

Link to comment
Share on other sites

Hunter - Album: T.E.L.I.

Huntera słuchałem niegdyś dzień w dzień. Później nastała mała przerwa, a ostatnio znów brzmią w moich słuchawkach na okrągło. Przyznam, że muzyka bywa bardzo przygnębiająca, ale to tylko wynik tekstów, które są po prostu prawdziwe i genialne. Głównie dla nich słucham tego zespołu. Zdecydowanie najbardziej podoba mi się kawałek "Osiem", a zaraz za nim tytułowy "T.E.L.I.". Kto nie zna - polecam.

Czekam tylko, aż ponownie zawitają w Bydgoszczy... :)

Link to comment
Share on other sites

Gojira - The Way of All Flesh

Aż wstyd, że tak dawno nie sięgałem po najlepszy album Francuzów - ale jak już to zrobiłem, to ciężko się oderwać od wrzynającego się w mózg wokalu, technicznej maestrii i oczywiście ludzika na okładce. :) Jak już się uda zapuścić coś innego, będzie to kolejna miodność - Communion Septic Flesha. Obie płyty naturalnie polecam tak bardzo, że bardziej się już nie da. \m/

Link to comment
Share on other sites

Behemoth - I'm Not Jesus

Wiem, wiem. Mhrocznie :D Z dnia na dzień robię się coraz bardziej (za przeproszeniem) "metalowy". Zaczęło się od Metalliki i Nightwish, przeszło w Within Temptation, później Disturbed i Godsmack, następnie Opeth i In Flames, a teraz Vader i Behemoth. A wracając do piosenki, to jest to bardzo dobry kawałek Death Metalu. Przytłaczający głos Nergala i mocna gitara. Może i I'm Not Jesus jest gorsze od np. Black Metal - Vadera, ale także jest godny polecenia (jeśli się ma gotów za znajomych).

Link to comment
Share on other sites

Gojira - The Way of All Flesh

Aż wstyd, że tak dawno nie sięgałem po najlepszy album Francuzów - ale jak już to zrobiłem, to ciężko się oderwać od wrzynającego się w mózg wokalu, technicznej maestrii i oczywiście ludzika na okładce. :) Jak już się uda zapuścić coś innego, będzie to kolejna miodność - Communion Septic Flesha. Obie płyty naturalnie polecam tak bardzo, że bardziej się już nie da. \m/

Ja już o Gojirze pisałem w superlatywach, ale odzewu prawie zero. Dobrze, że chociaż jedna osoba. :)

A Septic Flesh to do czego porównać (gdzieś tam ich słyszałem, ale nie pamiętam :P)?

Aktualnie - Meshuggah - DESTROY, ERASE, IMPROVE. Cholera, kiedyś to jednak więcej było w tym przestrzeni - szkoda, że sobie ją odpuścili.

Link to comment
Share on other sites

Ja już o Gojirze pisałem w superlatywach, ale odzewu prawie zero. Dobrze, że chociaż jedna osoba. :)

Problem leży w tym, że byłem na dosyć długim 'urlopie' :] Pogwarzym o Gojirze? :]

Posłuchuję mały preview nowego Soulfly. Po pierwszym obrzydzeniu zaczyna trafiać do mnie. Niestety, czasy roku 98 i kawałków w stylu No Hope = No Fear już nie wrócą. Trzeba przyzwyczaić się do nowego/ starego stylu.

Link to comment
Share on other sites

Gorgoroth - Quantos Possunt ad Satanitatem Trahunt

Jest... dobrze. Oczywiście płyta nie ma poziomu pierwszych albumów Gorgorotha, ale bardzo mi podchodzi. Co jest godne zaznaczenia, gdyż poprzednia płyta norwegów mi się nie spodobała i byłem nawet skory do postawienia kreski na nowych tworach tegoż zespołu. Ale, jak już napisałem, "Quantos..." mi się podoba i jest OK ;)

Link to comment
Share on other sites

Wprowadzam bardziej lajtowe klimaty :)

Masterplan - Aeuronautics

Po wysłuchaniu a właściwie młóceniu krążka MK II przez bite kilka dni postanowiłem sięgnąć do czegoś wcześniejszego :) I jest i źle i dobrze. Starsza płytka nadal ma ten power typowy dla gatunku, elementy melodyjne też są, ale jakoś nie mogę wybrać ulubionych kawałków... Brakuje, IMO, odpowiedniego, podkręconego tempa ;) Ale czy czuję się zawiedziony? Bynajmniej. Muszę trafić naprawdę na jakąś szmirę, żeby stwierdzić, że i takie pojawiają się w power metalu :P

Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio słucham:

-Furia - Grudzień za Grudniem - czyli Black Metalowa przygrywka z tekstami mroźnej poezji o śniegu i diable! Jeśli się czyta utwory to nieciekawie wyglądają i się niewygodnie czyta. W utworach zaś te teksty to możnaby powiedzieć - totalna magia!

-Shining - VI/Klagopsalmer - Nie pamiętam czy aby już pisał o tym zespole, ale chyba nie zaszkodzi, jak się powtórzę. To także Black Metal, ale depresyjny. Wszystkie teksty utworów oscylują wokół samookaleczeń, nienawiści, samobójstwa i depresji. Tak czy siak album ten jest chyba najlepszy w historii zespołu albumem i wytwarza do tego świetną atmosferę.

Link to comment
Share on other sites

znacie coś bardziej przygnębiającego?

Spłukać se portfel w kiblu?

Iron Maiden - Iron Maiden

W oczekiwaniu na nowy krążek mielę wszystko po kolei, a potem losowo. Czemu do sierpnia jest jeszcze tak daleko? :( A swoją drogą chłopaki zrobili pierwszorzędną debiutancką płytę - pomyśleć, że to było 30 lat temu... o_O

Link to comment
Share on other sites

Strachy Na Lachy- Czarny Chleb i Czarna Kawa
Geez, nie po to zakładałem analogiczny temat w ogólnym dla kawałków nie-metalowych, żeby tutaj je pakować ;]

CANOBLISS - Psychotermia

Jest to moje osobiste odkrycie miesiąca ;D O kapeli dowiedziałem się - sic! - z deviantARTa gdzie jeden z artystów wpakował okładkę ich najnowszego krążka, Man is the Enemy. Pomyślałem sobie: czemu by nie sprawdzić? Wsiąknąłem ^^ Ciężko mi w ogóle powiedzieć co takiego grają, bo na laście rzucają się tagami w stylu progresywnego rocka, metalu, hard rock/metal a ja - jako muzyczny laik - stwierdzam, że jest to po prostu świetna & różnorodna muza :=) Polecam ich sprawdzić.

Link to comment
Share on other sites

Viraemia - w zasadzie wszystko co uda mi się znaleźć. Masakra. Chłopaki grają techniczny brutal death. Istne szaleństwo połączone z ogromnym talentem instrumentalistów. Wystarczy spojrzeć na te próbki:

- szaleństwo na dwunastostrunowym basie :].

- to samo, tyle że na gitarze.

@Down

Nieważne. I tak robi ogromne wrażenie.

Link to comment
Share on other sites

Jakie wiosło, ta gitara basowa :D Się dziwie, jak można na tym grać. Na filmiku pisze, że jest to 10-cio, a nie 12-sto strunowa gitara.

Ale nieco mniejsze, lecz zarazem duże wiosło basowe również ma Novy z Dies Irae. Wystarczy zobaczyć na tym filmiku.

Link to comment
Share on other sites

Hunter - Album: HellWood

Kolejny krążek Polaków. Najnowszy. Słucham go go od dziś. Pierwsze wrażenie - bardzo dobre. Ciężko stwierdzić, które kawałki najbardziej mi się spodobały. Wstępnie szczególnie wyrył mi się w pamięć "Arges".

Wow... Koleś na tym basie po prosu tańczył :)

Ej a ogarnijcie to:

d4b68e2242stringpikassoguitar_small.jpg

Link to comment
Share on other sites

Mistrzem dwunastostrunicowego bassu (stick) jest np. Sean Malone (Cynic, Gordian Knot).

A ta gitara powyżej to chyba Pata Metheny'ego? Może się mylę.. :)

U mnie grają albumy duetu Nadja - czyli ściana walcowatych gitar, pogłosu, i doomowego tempa. Rozpacz i nostalgia. Piękne.

Link to comment
Share on other sites

Geez, nie po to zakładałem analogiczny temat w ogólnym dla kawałków nie-metalowych, żeby tutaj je pakować ;]

To tak z rozpędu...dawno mnie tutaj nie bylo:P

Exodus- Exhibit B Human Condition

Cały nowy Exodus w pełnej krasie. Szybko, ostro ale, co zaskakuje, sporo w tym melodii się znalazło. Troszeczkę słabiej niż pierwsza "Wystawa" ale dalej urywa łeb. Dobra zapowiedz lipcowego gigu:D

Link to comment
Share on other sites

The Dillinger Escape Plan - Ire Works

Chociaż nadal nie potrafię rozkminić, w jakich kręgach gatunkowych tak dokładnie poruszają się panowie z DEP (możliwe, że po prostu we wszystkich), to słucha się ich dokonań wybornie, zwłaszcza przez te zmiany klimatów i ogólne balansowanie na granicy wszystkiego.

Swoją drogą postawiłbym symboliczną świeczkę dla Dio, ale nie przystoi. Smutno po prostu. :(

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...