Jump to content

POLIPOLIK

Forumowicze
  • Content Count

    3,077
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Neutralna

About POLIPOLIK

  • Rank
    Ent
  • Birthday 01/05/1990

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array
  • Wyróżnienia Smugglerkowe
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Recent Profile Visitors

17,302 profile views
  1. o lol ty żyjesz choć avik nadal paskudny [gdzie to czewko?]

  2. Czy podoba Ci się morda Harrisona Forda?

  3. Tomku ;***********

  4. Hipsteryzm Twojego avatara przyprawia mnie o migrenę. Postuluję powrót dżeffQa!

  5. Nie czujemy. Papcio Kent zawsze miał trochę najgorzej, bo jak tu doradzać synkowi-herosowi, który się miota między chęcią uratowania wszystkich a budowaniem własnej tożsamości? Rezultat zawsze przyniesie jakieś straty, nie ma zmiłuj. Najpełniej ciężką rolę ojca Supa pokazał chyba John Schneider w "Smallville" - kto nie widział, paczać. Tak, na wszystkie sezony. Jeżeli chodzi o samą scenę dialogu z teenage Kal-Elem i słynne już "maybe", to tylko trailerowy wycinek i nie ma najmniejszego sensu rozpatrywać tego momentu w oderwaniu od filmu. Co do całości, to jestem dziwnie spokojny. Snyder "Watchmenami" (polecam wersję Ultimate Cut, 3 godziny i 35 minut, yo!) pokazał, że ma spoko podejście do superbohaterstwa, a czuwający nad projektem Nolan wcale nie świadczy o tym, że dostaniemy "Mrocznego Rycerza" w czerwonej pelerynce. Jasne, tytuł wskazuje, że się skupimy na człowieku, a nie ikonie, ale szczerze mówiąc Sup ratujący wszystkich jest nudny i wręcz trzeba mu nawrzucać rozkmin do rozważenia. A rozpierdziel będzie tak czy siak, o to nie ma co się zamartwiać. Tylko Lois mi się mega nie podoba. Chyba stwierdzili, że skoro Gacek dostał w drugiej części brzydką lasię, to Stalowy Człek może być tylko o poziom lepszy. A w maju jeszcze Żelazny Człowiek. Kolejny dobry rok fanów komiksowych filmów! Btw, co to za jakieś Tymbarki mi się wtryniają w post? Jak można!
  6. POLIPOLIK

    Zjazdy II

    Heh, fajnie, że jeszcze pamiętacie o zgredach-hejterach, za to tradycyjne dziękuję bardzo i życzę (choć nie do końca szczerze) hejahowej zabawy! Kiedyś przyjadę (słabe trololo). ^_____^
  7. Tebeg-teść mi kazał, więc żem się zalogował i będę wylewał żale w sposób nudny i skłaniający do scrollowania. A w ogóle tu jest teraz tyle opcji edycyjnych, że o-kurczę! Historia jest krótka. W okolicach 2003 roku będąc stałym czytaczem CDA i przeglądaczem zawartości płytek (oczywiście CD - ech, to pismo z czterema krążkami na tekturce, co to się w kioskowym okienku nie mieściło!) natrafiłem na Forum Actionum Offline, czyli wybrane najlepsze teksty z forum, coby czytelnicy nieposiadający internetu (!!!) też mogli poczuć ten klimat. Oczywiście postanowiłem dołączyć do dyskutujących, bo wydawali się git ekipą. Modem (!) dał radę i wnet (czytaj: dużo później) mały Polip (zdaje się, że pod ksywką Morszczyn) mógł wdawać się w szczeniackie pyskówki ze Smugglerem i DIONem, za co niedługo później otrzymał baniacza prosto w pysk. Minęło sporo czasu, pojawił się internet stały, acz radiowy (działał jak coś pomiędzy modemem a pierwszą Neostradą, czyli działał... tak sobie) i pokusiłem się o stworzenie nowego konta, które istnieje do dziś i zbiera kurz, bo na powrót do aktywnego pisania się nie zapowiada. Jeśli miałbym wybrać jakiś taki złoty czas na FA, to byłby to chyba rok 2006 albo niedalekie okolice, ale generalnie do momentu przesiadki z kultowego phpBB by Przemo było rewelacyjnie. Jasne, przecieki rozpierniczały działanie forum na amen, ale dzięki temu człowiek się nauczył zapisywać własne wypociny na wszelki wypadek. Owszem, liczba tematów i wątków nikogo by dzisiaj nie poraziła, ale dzięki temu wszędzie był ruch i ożywione dyskusje. W pewnym momencie złapałem się na tym, że oglądając film czy czytając książkę zastanawiałem się, jak opiszę wrażenia na forum - w zbiorczych tematach, gdzie dyskursy nieraz toczyły się tak wielopiętrowo, że Nietzsche przeplatał się z Potterem, ale dzięki temu ruch był zawsze i łatwiej było się czymś zainteresować, coś podłapać. Dziś, kiedy każdy tytuł ma swój osobny temat (albo i nie ma), a dzieła wiekopomne leżą gdzieś na dnie działu z trzema odpowiedziami, serducho rozpacza. Co zawsze było sercem FA, to userzy. Świry, cwaniaki, kasztany, borostwory i inne indywidua - ale to dla nich się pisało i było, nie dla rankingów i lajków, których wtedy jeszcze nikt nie wymyślił. Często wątki forumowe przenosiły się na inne aktywności: niemające końca gadu-rozmowy do białego rana, niezapomniany, legendarny i porosły jak najbardziej słusznym kultem FAIRCC, kanał #sesja_rpg, który z RPG miał zazwyczaj niewiele wspólnego, giercowanie w bilard na WP, Jam Legendy, Hattricki czy inne Kłejki, a nawet założenie kapeli metalowej czy partii politycznej. Obie wprawdzie padły, ale co zawojowały, to ich. Jestem przekonany, że to dzięki forum sobie podszlifowałem pisanie i umiejętność argumentowania. To pociągnęło za sobą nawet debiuty pisarskie (marne i średnio żałosne, ale zawsze) w Action Magu i Lodówie Center (!!!), że nie wspomnę o trzech (!) cytatach ze mnie w AR, kiedy Smugg wrzucał tam skrawki z FA. To na FA mi radzili, żeby jednak iść na bal gimnazjalny zamiast oglądać debiut Polaków na Mistrzostwach Świata 2006 (roflcopter!), to FA podsunęło mi niemożliwą do określenia liczbę książek, filmów, gier, MUZYKI (pozdro dla radosno-szyderczej ekipy z Czego Teraz Słuchacie z Królestwa Metalu 2!), programów i inspiracji, to dzięki FA naprawiłem rower i przeszedłem Neverhooda. To FA-userzy okazali się ludźmi mega zakręconymi, z którymi świrowało się bażanta i hejahowało na dacho, utwierdzając w przekonaniu, że się nie jest jedynym odstającym od szarej masy. Wprawdzie większość tych wybitnych ksywek już dawno odeszła w zapomnienie, często bez żadnej szansy na jakiekolwiek namierzenie, ale w pamięci pozostaną, bo w logach już pewnie niestety nie. Nieduża grupka ocalałych trwa w heroicznej walce i chwała im za to. Nie będę tworzył listy zasłużonych, bo świeżym userom niewiele ona powie. Kto wie i wiedzieć ma, ten wie. Cóż, przy Forum Actionum człowiek spędził kawał życia i jakkolwiek patetycznie to brzmi, genialne wspomnienia pozostaną na zawsze. Szkoda, że postęp przyjść musiał, ale podobno kto nie idzie, ten leży i ryje facjatą w glebie. Ważne, że jest do czego wracać pamięcią. Na końcu chciałem pozdrowić wszystkich, ale żem jest wredna medna, to pozdrowię tylko tych zarejestrowanych przed rokiem 2006!
  8. Polipo, nie nerwujże mię!

    1. t3tris

      t3tris

      Kom bek rajt nał!

    2. t3tris

      t3tris

      Nie ma innej możliwości - nie wierzę, że zaprzestał walki o hejaho i darmowy kebab!

  9. Zamiast chorować na grypę porozmawiaj z Polipem!

  10. Ten film to prawie na pewno zaskakująco udany Outlander.
  11. A to ciekawe, bo DVD i Blu-ray wychodzą pod koniec września - http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=88025&strona=dvd Dziwnym trafem ponoć wczoraj (kolega mi mówił) pojawił się plugawy, złodziejski DVDRip na internetach. Zbieg okoliczności?
  12. POLIPOLIK

    Hattrick

    Panowie, jest problem, gdyż miałem zostać zwyzywany przez Kalafiorów, ale nie zostałem - więc sam postanowiłem ich zwyzywać, lecz ci grają już sparing z kimś innym. Panie Kaktusie, jak żyć w takiej sytuacji?
×
×
  • Create New...