Skocz do zawartości
  • wpisy
    57
  • komentarzy
    137
  • wyświetleń
    37798

O blogu

Luke bloguje

Wpisy w tym blogu

 

Killing Floor 2 - zapowiedź

Słowami-kluczami często używanymi przez twórców z Tripwire w kontekście Killing Floor są sick oraz fun, a co może być bardziej sick i fun niż fontanny krwi towarzyszące wyrzynaniu kolejnych fal mutantów? Historia marki Killing Floor sięga roku 2005, kiedy to ukazało się jej pierwsze wcielenie - mod do UT 2004. Cztery lata później wydano osobny tytuł, a wkrótce otrzymamy produkt oferujący - zgodnie z podstawową zasadą sequeli - więcej tego samego. Tym razem studio stojące za grą dysponuje środkami, o jakich mogło tylko pomarzyć wypuszczając jedynkę. PRZEDE WSZYSTKIM? REALIZM Tak, twórcy shootera, podrzucającego graczowi do eksterminacji hordy maszkar stawiają na realizm. Nie chodzi oczywiście o odwzorowanie potworów na modłę tych, które napotkamy wychodząc na spacer po naszej post apokaliptycznej dzielnicy. Jednakże całość poza tłem fabularnym i wymyślnymi stworami ma być jak najbardziej autentyczna. Spore nakłady finansowe przeznaczono na mocap. Łącznie przygotowano 3000 nagrań ruchów adwersarzy, oręża i walki wręcz. Zachowanie pukawek podczas strzałów, przeładowań oraz obrażenia jakie zadadzą, wszystko ma działać na zasadach znanych ze świata rzeczywistego. Chodzi o podbicie ilości klatek tak, by w trybie ZED (slow motion znane z poprzedniej odsłony, uruchamiające się po zrobieniu przez graczy czegoś widowiskowego) widać było najmniejsze szczegóły w zachowaniu dzierżonej broni. Sama wymiana magazynków dostała cztery animacje, zależne od ilości pocisków i posiadanych perków (dostępne będą elitarne, szybsze przeładowania). Postacie gracza awansują na maks. 25-y poziom, co piąty otrzymując dwie umiejętności, z których będzie trzeba zdecydować się na jedną. Podziwiać warto nie tylko giwery, ale też bałagan, jaki uczynią. Zanim ostatecznie odeślemy potwory tam, gdzie ich miejsce, będziemy mogli sadystycznie zmniejszać powierzchnię ich ciał. System rozczłonkowywania, nazwany po prostu MEAT (Massive Evisceration and Trauma) pozwoli na stopniowe odejmowanie rzeczonego mięska, by oczom ukazały się kości czy mózg stającego się ofiarą drapieżnika. Mniej subtelni rzucą granat, rozdrabniający cel na posiadające różną wagę kawałki. Do wyboru będą cztery poziomy trudności, wyższe dadzą monstrom nowe zdolności i zwiększą ich agresję. CHODŹ, POMALUJ MOJĄ MAPĘ Co ciekawe w Killing Floor 2 krew pozostaje na mapie aż do końca meczu. Można więc w ciemno zakładać, że niezależnie od pierwotnej kolorystyki plansz, pod koniec ostatniej rundy będziemy hasać po niemal w pełni czerwonych. Wątpię, by u schyłku meczu ktoś przystawał widząc znajomą plamę i z rozrzewnieniem wspomniał: tu ubiłem pierwszego skurczybyka, acz jest to fajny dodatek. W ten sposób malować będziemy areny umieszczone między innymi w Berlinie i Paryżu, podczas gdy produkcja z 2009r. oferowała jedynie Londyn i okolice. TROSKLIWI AUTORZY Mimo upływu znacznej ilości czasu od premiery pierwszej części, nadal można bez trudu znaleźć kompanów do rozgrywki. Duża w tym zasługa deweloperów, którzy po premierze organizowali eventy, implementowali nowe bronie, postacie, achievementy i mapy, a zdecydowana większość z nich pojawiła się jako darmowe patche. Sequel także ma być pielęgnowany. Wraz z KF2 zostaną udostępnione narzędzia moderskie, bo twórcy wierzą w kreatywność graczy. W końcu sami tak zaczynali. Data premiery zostanie ujawniona, gdy Tripwire będzie pewne dotrzymania terminu. Tekst był pisany z myślą o CD-Action, ale został odrzucony, więc publikuję tutaj, coby moja praca nad nim nie poszła całkowicie na marne.

Luke13

Luke13

 

Transformers: Wiek zagłady 3D - recenzja

Moja dziecięca dusza zaczyna robić się wybredna. Ostatnio coraz słabiej działa na mnie efekt "BOOM-RATATATA-ALETOFAJNE". Na filmach oferujących niewiele/nic ponad efekty specjalne potrafiłem bawić się wyśmienicie, ale wraz z upływem czasu odnajduję w tym mniej frajdy. Niestety, ta sama sytuacja ma miejsce w przypadku Transformers 4. Tekst zawiera spoilery dotyczące poprzednich trzech części. Żeby była jasność, nadal rajcuje mnie fakt, że GIGANTYCZNE ROBOTY ZMIENIAJĄ SIĘ W POJAZDY, ale już to, co z owymi transformerami dzieje się podczas 160-minutowego (!) filmu pozostawia niedosyt. Pierwsze stadium najpoważniejszej choroby tej serii można było zdiagnozować bardzo wcześnie, bo już w "Zemście upadłych". Chodzi o brak wizji, szerszej perspektywy na kształt filmowej sagi. Każda produkcja wyglądała jakby robiono ją niezależnie od poszczególnych części. Tak oto powstało wiele nielogiczności. Roboty umierały, zmartwychwstawały. Równie szybko, a zarazem w niewyjaśnionych okolicznościach pojawiały się i znikały. Co więcej, końcówki "jedynki" i "trójki" były zamknięte. To normalne, że kontynuowanie ich musiało być dla scenarzystów problematyczne. Jak dwukrotnie zapełnić lukę po Megatronie? Można oczywiście pójść na łatwiznę i ożywić go jak w "dwójce", ale robić to ponownie? Akurat z tego stosunkowo zręcznie i rozsądnie wybrnięto w najnowszej odsłonie. Kontrowersje może budzić fakt braku Decepticonów jako takich, lecz do gry wchodzi nowa, tajemnicza frakcja, która ma się dopiero ujawnić w następnych aktach tej metalicznej opery. Zdaje się, że wyciągnięto wnioski i "Wiek zagłady" jest jedynie pomostem do czegoś większego. Tu z kolei pojawia się syndrom Pustkowia Smauga. Jeśli decydujesz się na otwarte zakończenie, musisz zrobić je tak, by widz nie miał poczucia niedosytu, obejrzenia wybrakowanego produktu. Moim zdaniem zabrakło swoistego pieprznięcia na koniec. Finałowa batalia mimo zaangażowania dziesiątek maszyn, pozostaje tak jakby kameralna. W ten sposób przeszliśmy do największego zarzutu wobec tego tytułu. Nie jest efektowniejszy od poprzednika! Co to ma być do cholery?! Gdzie podstawowa zasada sequeli "więcej tego samego"? Otóż dostajemy mniej (albo podobną ilość) i to pomimo pojawienia się Dinobotów. Tak, od teraz GIGANTYCZNE ROBOTY ZMIENIAJĄ SIĘ TAKŻE W DINOZAURY I... rozczarowują swoją obecnością. Mam wrażenie, że użyto ich jak Venoma w Spider-Manie 3, a wrzucenie kultowych postaci na "odwal się", to już jest policzek dla fanów danego uniwersum. Nie jest to aż tak naciągane jak Rhino w TASM 2, ale pradawne bestie są na ekranie dość krótko, a ich występ nie dostarcza większych emocji, mimo dobrego pierwszego wrażenia. Pojawiają się nowe Autoboty, które po prostu zjawiły się na Ziemi po najeździe Decepticonów na Chicago w "Dark of the Moon". Nie są należycie przedstawione, co nie jest zaskoczeniem, bo w filmowej serii więcej miejsca poświęca się emocjom ludzi niż tytułowych bohaterów. Relacje robotów są znacznie ciekawsze choćby w animowanym Transformers Prime czy - tym bardziej - w godzinnym filmie kończącym ten serial (Transformers Prime: Beast Hunters - Predacons Rising), w którym ziemianie w ogóle się nie pojawiają, hell yeah! Tak więc w Transformers: Wiek zagłady jest "Optimus i reszta". Oczywiście próbowano sztucznie dodać charakteru poszczególnym Autobotom. Drift wygląda i mówi jak samuraj, Crosshairs niby stawia się Optimusowi i ma władcze zapędy, ale robi to nie przekonywająco, Hound jest typowym weteranem wojennym, a z Bumblebee nagle zrobiono nieokrzesanego nastolatka, który jakimś cudem kierował poczynaniami ekipy podczas chwilowej nieobecności Prime'a. Kto mu na to pozwolił, skoro nie miał wśród swoich żadnego autorytetu? Generalnie każdy z nich ma mało lub bardzo mało do powiedzenia. Tu prym wiedzie Optimus, tworzący zaskakująco udany duet z Wahlbergiem. Ich rozmowy o zaufaniu i wierze stały na wysokim, (jak na Transformers) poziomie intelektualnym, natomiast wymiana zdań o wychowawstwie potrafiła rozśmieszyć. Wspomnieć należy też o powrocie Ratcheta, który występuje w jednej z najlepszych scen filmu i poniekąd czyni Optimusa bardzo, bardzo zdenerwowanym (ale tylko na chwilę). https://www.youtube....ayer_detailpage Gwiazda żeńska niezmiennie ma przede wszystkim wyglądać i nowa aktorka bardzo dobrze się ze swego zadania wywiązuje. [media=]http://www.youtube.com/watch?v=b8ES2R98Whg&feature=player_detailpage W obsadzie są jeszcze: jakaś Azjatka (w pakiecie z finałową walką w Hongkongu) - coby film lepiej się sprzedał na tamtejszym rynku, ten kudłaty gość z Doliny Krzemowej, Titus Welliver, Kelsey Grammer oraz Stanley Tucci (w pseudokomediowej roli). Komu ten film można polecić? Tylko i wyłącznie fanom poprzednich części i ogólnie efektów specjalnych. Nikomu innemu, zdecydowanie. Czytałem sporo recenzji krytyków na branżowych portalach i choć film ma duże grono odbiorców, a w swojej kategorii plasuje się w ścisłej czołówce, to został oczywiście zmieszany z błotem. Te oceny kierowane są do zupełnie innych osób. Tych, które odmiennie pojmują kinową rozrywkę. Jako człowiek znajdujący się pomiędzy obozami zwolenników kina popcornowego i ambitnego nie jestem tak surowy i Transformers: Wiek zagłady otrzymuje ode mnie 7+/10 (dla zobrazowania T1 - 9/10, T2 - 7/10, T3 - 8/10). Grunt to odpowiednie nastawienie do filmu. Bay doskonale zdaje sobie sprawę z tego co tworzy. Co więcej w ramach autoironii w filmie umieścił postać wiekowego zwolennika starszego kina, narzekającego na sequele i rebooty. PS - Wybrałem się na seans 3D. W mojej opinii trójwymiar daje radę. Jeśli ktoś toleruje ten tryb, to powinien być ukontentowany liczbą elementów wystających z ekranu. Na pewno jest lepiej niż w przypadku Man of Steel, Iron Mana 3 czy Thora 2, choć do Avatara daleko jak z Ziemi na Cybertron.

Luke13

Luke13

 

Pokémon X/Y (zapowiedź)

Platforma: Nintendo 3DS Data premiery: 12.10.2013r. Mizia Pikachu: Lukop Odkąd Pikachu w pierwszym trailerze z szybkością pioruna oznajmił całemu światu, że powstają gry Pokémon X/Y minęło ponad pół roku. Przez ten czas poznaliśmy sporo ekscytujących szczegółów na ich temat, z których można wyciągnąć przede wszystkim jedną konkluzję - zapowiada się najlepszy tytuł z serii! Tym razem w pełnym 3D zwiedzimy inspirowany Francją (dla przykładu: symbolem największej metropolii - Lumiose City - jest mieszcząca się w jej centrum wieża) region Kalos. Wraz z nowymi obszarami pojawia się również cała ferajna świeżutkich stworków, na czele ze starterami Chespinem, Fennekinem, Froakiem oraz "tytułowymi" legendami Xerneasem i Yveltalem. X/Y dostarczą również mistycznego pokemona w jakiś sposób połączonego z kultowym Mewtwo. Powrót tamagotchi Przygodę rozpoczniemy w Vaniville Town tuż po przeprowadzce. Chwilę później otrzymamy jednego ze wspomnianych kieszonstworków startowych i rozpocznie się właściwa rozgrywka, wypełniona innowacyjnymi rozwiązaniami. O "awww efekt" u gracza postara się opcja Pokémon-Amie, gdzie będziemy mogli pobawić się ze swoimi pupilami (z wykorzystaniem rysika i kamerki 3DS-a), a także nakarmić ich. Swego przyjaciela uszczęśliwimy między innymi kopiując jego ruchy twarzą czy miziając ekran dotykowy. A nie mówiłem? Rozczulenie gwarantowane! Lepiej traktowane potworki odpłacą się skuteczniejszym unikaniem ataków rywali czy też zadawaniem ciosów krytycznych. Zaniedbane natomiast nie będą kryły swej frustracji. Dzikie hordy Same walki również zyskają na atrakcyjności. Wprowadzone zostały dwie interesujące nowinki. Pierwszą z nich jest możliwość starcia z hordą dzikich poków. Ma to zwiększyć tempo dorastania naszego podopiecznego. Należy jednak pamiętać by nie porywać się z motyką na słońce i przed taką batalią upewnić się, że posiadamy w swoim arsenale ciosy rażące kilku wrogów naraz. Innym poważnym urozmaiceniem bitew są potyczki powietrzne z trenerami znajdującymi się na przykład na klifach. Oczywiście wziąć w nich udział będą mogły wyłącznie pokemony potrafiące latać. Nie określono jakie dokładnie różnice czekają na nas w tym trybie względem lądowych bojów, zapowiedziano tylko, że będzie to twardszy orzech do zgryzienia. Nowości! Nowości wszędzie! Gameplay stanie się też bogatszy za sprawą masy mniejszych lub większych doróbek. Pojawi się nowy typ (fairy) superskuteczny przeciw smokom. Zyskamy możliwość delikatnego wpłynięcia na wygląd bohatera poprzez prosty edytor. W przeciwieństwie do kreskówkowego Asha nasza postać będzie mogła zmieniać ubrania częściej niż raz na sezon. Spotkamy nowych to towarzyszy i wrogów. Obszar przemierzymy nie tylko na własnych nogach, ale też dosiadając Gogoata. Być może będzie więcej istot zdolnych do przewiezienia nas na grzbiecie. Czym będą Pokémony X/Y dla serii? Dużym krokiem naprzód. Ludzi nienawidzących tego uniwersum z pewnością do siebie nie przekonają, reszta powinna dostać produkt będący postępem w stosunku do poprzedników, a nie skokiem na kasę fanów.

Luke13

Luke13

 

Władca Rękawic - Powrót Króla (Artura)

Kto ma stać między słupkami polskiej reprezentacji? Polscy fani Szczęsnego i Boruca nie szczędzą sobie uszczypliwości na forach, a przecież wiadomo, że finalnie znajdzie się miejsce tylko dla tego jedynego, by rodzimą obroną rządził, jedynego, by wrogie strzały zatrzymywał. Dwie wieże Jeszcze trzy miesiące temu wydawało się, że niezagrożoną pozycję zdobył Wojciech Szczęsny. Konkurenci wykruszali mu się na różnorakie sposoby - kontuzje, banicje, ława w klubie. Zanim to nastąpiło, także (aktualnie pierwszemu) goalkeeperowi zespołu z The Emirates przytrafił się uraz. To była końcówka sierpnia 2012 roku. W niedalekiej perspektywie arcyważne starcia o udział w MŚ 2014. Wtedy uświadomiliśmy sobie, że po latach bramkarskiego dostatku, do "wszechpozycyjnej" ubogości musimy dodać także tę, która od niepamiętnych czasów była najmocniej obsadzona. Rozwiązaniem tego problemu zdawał się być Przemysław Tytoń, którego sława po obronionym karnym w meczu z Grecją jeszcze nie minęła. Jednakże nieoczekiwanie człowiek, który podmurował ścianę naszych pragnień, przegrał rywalizację w PSV. Tak więc, co by nowy selekcjoner nie miał za łatwo, musiał się zmierzyć z kolejną trudnością. Co prawda ze spotkań eliminacyjnych Tytoń wyszedł obronną rękawicą, ale jasnym było, że na dłuższą metę brak regularnego ogrania meczowego stanie się zbyt dużym kłopotem. Z tym większą ulgą należało przyjmować wykurowanie się Szczęsnego. Niestety, na powitanie zaserwował on kibicom londyńskich "Kanonierów" olbrzymiego, ciężkostrawnego klopsa, na którego widok można było się przydławić. Mimo rozgromienia "Świętych" w stosunku 6:1, niesmak pozostał. Fornalik dostał koleją zagwozdkę - systematycznie, lecz przeciętnie grający Szczęsny czy niegrający na co dzień, ale solidny w kadrze Tytoń? Na szczęście, na znalezienie recepty miał całkiem sporo czasu, bowiem po kilku sparingach nastąpiła dłuższa rozłąka z meczami międzynarodowymi. Złoty środek sam się objawił i to nie w Londynie, nie w Eindhoven. Boruc, czyli tam i z powrotem "Kto nie umie w potrzebie rozstać się ze skarbem, jest jak niewolnik w pętach." Tak pokrótce i z przymrużeniem oka można przytoczyć przyczyny nieobecności Holy Goalie w reprezentacji Polski. Za "recydywę" Boruc zapłacił dość wysoką cenę. Nie, żeby na innych płaszczyznach kariery prowadził bezproblemowe życie? Promyki nadziei na lepsze jutro ukazały się na jesień ubiegłego roku. Po pokaźnym okresie bezrobocia, Artur spełnił swoje marzenie i trafił do Premier League. I to by było na tyle, jeśli chodzi o sukcesy. Chwilę później wybuchła kolejna afera z jego udziałem, przez co musiał się pożegnać z bronieniem na wiele tygodni. Nowe otwarcie przyszło wraz z Nowym Rokiem...* *Tekst przygotowany dla portalu Takdlakadry.pl, jego reszta do przeczytania pod adresem http://takdlakadry.p...ot_Krola_Artura Zapraszam! @Lukkop

Luke13

Luke13

 

Co w TV piszczy: Edycja świąteczna (20.12 - 30.12)

Zapraszam na specjalne wydanie "Co w TV piszczy", gdzie największy nacisk położony jest na okres 24-26.12, bo wtedy w telewizji będzie się działo naprawdę sporo. Kilkadziesiąt minut pracy, przekopanie się przez wszelakie serwisy filmowe... mam nadzieję, że będziecie usatysfakcjonowani. 20.12 (Poniedziałek) Polsat 20:00 - Szklana Pułapka sensacyjny HIT DNIA Canal+ 21:00 - Filary Ziemi 3/4 miniserial historyczny PREMIERA HBO 20:10 - W głębinach dramat PREMIERA 21.12 (Wtorek) TVP1 20:25 - Młode strzelby 2 western TVP2 23:50 - Lawendowe wzgórze dramat Polsat 20:00 - Lekcja przetrwania thriller HIT DNIA Canal+ 21:00 - Zwycięzca dramat PREMIERA 22.12 (Środa) TVP2 21:50 - Powrót do przyszłości komedia sci-fi Polsat 20:45 - Zabawy z piłką komedia TVN 21:30 - Wojna Harta dramat wojenny PREMIERA TV4 20:00 - Otchłań thriller sci-fi HIT DNIA 23.12 (Czwartek) TVP1 22:20 - Zakochane święta komedia HIT DNIA TV4 20:00 - Za drzwiami sypialni dramat HBO 20:10 - Milion na gwiazdkę komedia PREMIERA ŚWIĘTA 2010 Alicja w Krainie Czarów 24.12 (Piątek) - Wigilia Gwiezdny Pył TVP1 23:30 - Bezprawie western TVP2 20:50 - U Pana Boga w ogródku komedia Polsat 18:00 - Kolędowanie z Polsatem - Wigilia 2010 koncert 20:00 - Artur i Minimki familijny HIT DNIA 22:05 - Bibliotekarz: Tajemnica włóczni przygodowy TVN 16:55 - Czego pragną dziewczyny komedia 20:00 - Madagwiazdka animowany PREMIERA 20:40 - Pada Shrek animowany 21:05 - Kung Fu Panda: Święta, święta i Po animowany PREMIERA 21:40 - Gwiezdny Pył fantasy PREMIERA HIT DNIA TV4 20:00 - Bezsenność w Seattle komedia 21:55 - Błękitny Grom sensacyjny TVN7 21:55 - Wojna pokus komedia Canal+ 21:00 - [500] dni miłości komedia POKAZ PRZEDPREMIEROWY HIT DNIA 25.12 (Sobota) - Boże Narodzenie Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu TVP1 15:15 - Ella zaklęta fantasy 20:15 - Asterix na olimpiadzie komedia 23:55 - Kolor pieniędzy dramat sensacyjny TVP2 16:05 - Powrót do przyszłości 2 sci-fi 22:00 - Pitch Black sci-fi Polsat 20:00 - Kevin sam w domu komedia TVN 13:35 - Ekspres polarny animowany 22:15 - Uwierz w ducha komediodramat HIT DNIA TV4 18:10 - Dirty Dancing muzyczny 20:00 - Ojciec Chrzestny 3 sensacyjny HIT DNIA Canal+ 14:30 - Gwiazda Kopernika animowany PREMIERA 20:00 - Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu horror PREMIERA HIT DNIA HBO 20:05 - Bank dramat PREMIERA 23:00 - Dziewczyna z fabryki dramat PREMIERA nFilm 20:00 - Mikołajek komedia PREMIERA 26.12 (Niedziela) - Drugi dzień świąt Bękarty Wojny TVP1 08:50 - Świąteczne psiaki familijny PREMIERA 11:55 - Twoje, moje i nasze familijny 14:30 - Najlepsze z najlepszych. Święta z Disneyem animowany 15:25 - Magiczne drzewo fantasy PREMIERA 20:15 - Zaczarowana komedia PREMIERA HIT DNIA TVP2 08:20 - Dwaj bracia przygodowy 15:55 - Powrót do przyszłości 3 sci-fi 20:10 - Neo-Nówka i przyjaciele - problemy Świętego Mikołaja rozrywka 22:10 - Incydent sensacyjny Polsat 10:50 - Święty Mikołaj z 34. ulicy familijny 15:15 - Naga broń komedia 22:00 - Lepiej być nie może komedia TVN 13:20 - Wpuszczony w kanał animowany 20:00 - Shrek ma wielkie oczy animowany PREMIERA 20:35 - Potwory kontra Obcy: Dynie - mutanty z kosmosu animowany PREMIERA 21:10 - Kung Fu Panda: Sekrety Potężnej Piątki animowany PREMIERA TVN7 20:05 - Polowanie na "Czerwony Październik" sensacyjny 22:35 - Chinatown dramat Canal+ 22:50 - Bękarty Wojny wojenny PREMIERA HIT DNIA HBO 20:10 - Alicja w Krainie Czarów fantasy PREMIERA HIT DNIA 27.12 (Poniedziałek) TVP1 22:55 - Hooligans dramat HIT DNIA Polsat 20:05 - Gniew oceanu dramat Canal+ 21:00 - Filary Ziemi 4/4 miniserial historyczny PREMIERA HBO 20:10 - Zmartwychwstanie Adama dramat PREMIERA 28.12 (Wtorek) TVP1 20:25 - Nieustraszony sensacyjny HIT DNIA Polsat 20:05 - Gorączka sensacyjny Canal+ 21:00 - Zmiana planów komediodramat PREMIERA HBO 20:10 - Sceptyk horror PREMIERA 29.12 (Środa) TVP1 20:25 - August Rush dramat HIT DNIA Polsat 20:40 - Afera poniżej zera komediodramat TVN 21:30 - Pan życia i śmierci dramat PREMIERA TVN7 20:00 - Amistad dramat Canal+ 21:00 - Kovak Box thriller PREMIERA 30.12 (Czwartek) TVP1 01:05 - Lot nad kukułczym gniazdem dramat HIT DNIA Polsat 21:00 - Dobry rok komediodramat 00:30 - Romeo i Julia melodramat TVN 21:30 - Bitwa o Midway wojenny HBO 20:10 - Jak by to sprzedać komedia PREMIERA

Luke13

Luke13

 

Hellboy: Krew i Żelazo - minirecenzja

Jako że ostatni tekst pojawił się dwa tygodnie temu, wypadałoby teraz coś wrzucić po tej przerwie. Odkopałem więc z mrocznych zakątków komputera minirecenzję pewnej, równie mrocznej, animacji. Oto i ona... Pierwsza randka z Hellboy'em Hellboy to postać bliżej mi nieznana, aż do czasu filmu z Ronem Perlmanem w roli głównej. I diabełka natychmiast polubiłem. Za jego normalność i nienormalność zarazem, za poczucie humoru i bogaty wachlarz zagrań podczas walk. No i oczywiście swoją cegiełkę dorzucił tutaj Perlman, kreując bardzo wiarygodnego herosa. Tak oto postać Hellboya z miejsca stała się dla mnie jednym z najciekawszych superbohaterów. "Red" po raz drugi Dlatego też z niecierpliwością oczekiwałem sequela. W 2008 roku me marzenia ziściły się w postaci Hellboya: Złotej Armii. Niestety, film już tak pozytywnego wrażenia na mnie nie zrobił, co nie oznacza, że był słaby. Po prostu gorszy. Seria w tym momencie stanęła i wszystko wskazuje, że tak zostanie. Dlaczego? Ano dlatego: http://www.filmweb.pl/news/Del+Toro+t%C5%8...ya+III%22-64028. W międzyczasie - to jest w przerwie między oboma filmami - powstały dwie pełnometrażowe animacje. Zapraszam na spis moich wrażeń z drugiej z nich. Hellboy: Krew i Żelazo Na wstępie wypada wspomnieć, że głosu animowanym postaciom użyczyli aktorzy znani ze wspomnianych wyżej Hellboy'a i Hellboy'a II. Podstawą "Krwi i Żelaza" była komiksowa historia "Wilki ze Świętego Augusta". "Czerwony" wraz z Abe'em, Liz, profesorem Broomem i agentami wyrusza wyjaśnić tajemnice pewnego starego dworu, gdzie ponoć straszy. Na dodatek w pobliskim miasteczku dochodzi do serii zabójstw... Historia opowiedziana jest ciekawie, właściwą fabułę przerywają wspomnienia profesora. Niestety zdarzają się - zbyt długie moim zdaniem - przestoje. Akcja na pełną skalę rozpoczyna się dopiero pod koniec filmu. Na całe szczęście animowany Hellboy nie stracił nic ze swojego charakterystycznego poczucia humoru i nadal potrafi rozbawić. Postacie odtworzono nieźle, pomieszczenia również. Są klimatyczne, mroczne kiedy trzeba. Warto? W mojej opinii jak najbardziej, szczególnie jeśli ktoś jest fanem "Reda" lub superbohaterów w ogóle. Myślę, że film przypadnie do gustu tak młodym, jak i tym nieco starszym. To świetne uzupełnienie dwóch dużych produkcji. 8/10 Informacje techniczne: Wersja: DVD Cena: 10zł. Czas trwania: 75min. Dodatki: 1. Buty z żelaza, 2. Fortuna kołem się toczy - historia profesora Brooma, 3. Opowieści z grobowca - jak powstał "Hellboy: Krew i Żelazo". (40min.)

Luke13

Luke13

 

Bitwa Warszawska 1920 3D i TRANSFORMERS: Dark of the Moon - trailery

Stało się! Mamy pierwszy zwiastun polskiej megaprodukcji "Bitwa Warszawska 1920 3D". Trailer opublikowany został 09.12, a od dzisiaj, możemy rzucić okiem na trzecią część TRANSFORMERS z podtytułem "Dark of the Moon". Na zapowiedzi obu filmów jeszcze trochę za wcześnie, więc pozostaje delektować się "epicką" "Bitwą Warszawską" i klimatycznym "TRANSFORMERS 3": BITWA WARSZAWSKA 1920 3D TRANSFORMERS: DARK OF THE MOON http://www.youtube.com/watch?v=SHlFKFn3wXM&feature=player_detailpage

Luke13

Luke13

 

Shrek Forever

270 minut przedniej zabawy, setki gagów, dziesiątki parsknięć śmiechem... Czyli trzy części Shreka. Były momenty bardziej i mniej zabawne, ale czy twórcy mają jeszcze coś w zanadrzu? Czy w Shreku 4 jest miejsce na humor? Nie ma. Mroczna wizja Zasiedmiogórogrodu! Wstęp ma raczej krytyczny wydźwięk. I dobrze. Okazuje się, że nie tylko saga o Potterze dorośleje. Dojrzalszy stał się nawet Shrek. Niegdyś świetna komedia dla całej rodziny. Wszak czwarta część w żadnym wypadku komedią nie jest bowiem to film animowany w czystej postaci. Ja, jako osoba, która doceniła krytykowaną przez wielu trójkę, miałem duże wymagania w stosunku do kontynuacji i - prawdopodobnie - filmu kończącego serię. Tymczasem już sam początek kazał zmienić mi nastawienie o 180 stopni. Oto zobaczyłem ogra złego, ogra sfrustrowanego, ogra mającego serdecznie dość życia pełnego obowiązków, a także życia powtarzalnego, nudnego. Bohater zatęsknił w końcu za beztroskim, niczym nie ograniczonym żywotem, za budzeniem grozy wśród uzbrojonych w widły i pochodnie wieśniaków. Kulminacja wszystkich negatywnych uczuć nastąpiła w dniu urodzin jego dzieci, kiedy to z hukiem opuścił salę i udał się jak najdalej tego miejsca, jak najdalej swych przyjaciół i rodziny. Zbiegiem okoliczności trafia na kogoś, kto w jednej chwili może odjąć troski Shreka, w tym momencie swym zachowaniem przypominającego innego zzieleniałego ze złości stwora - Hulka. Często jednak w umowach/paktach jest pewien dopisek. Drobnym druczkiem... W efekcie nierozważnego postępowania, ogr trafia do świata alternatywnego, gdzie Fiona to wojownicza księżniczka wyswobodzona z wieży jeszcze zanim zjawił się główny bohater. Osioł zadowolony jest ze swej pracy konia pociągowego, a Kot w butach to spasione kocisko bez butów (pierwsze skojarzenie na jego widok - Garfield). Po początkowej radości i zabawie "jak za dawnych lat" pojawia się tęsknota za najbliższymi, a nawet strach przed ich utratą. Ambitny Shrek podejmuje próbę powrotu do dawnego, jak się okazuje wcale nie tak złego życia. Z czasem odnajduje odmienionych druhów. Ci jednakowoż nie poznają kumpla, który musi na nowo zdobyć ich zaufanie i sympatię. Nie ma na to dużo czasu, do wschodu słońca musi wykonać pewne zadanie, w przeciwnym razie na zawsze zniknie z tego świata. Jam Puszek, już nie Okruszek. Niestety poza śledzeniem fabuły nie znalazło się miejsce na wybuchy śmiechu, a naprawdę rzadkie są delikatne uśmieszki pod nosem. To film - jak na ten gatunek - na wskroś poważny, pokazujący, że często nie docenia się tego co się ma. Udowadnia, że wolność może znudzić się jeszcze szybciej niż jej brak. Nie wiem czy to celowy zabieg. Czy po prostu twórcy nie mając zabawnych pomysłów zmienili koncepcję, a może konkurencja jest już zbyt wielka? Gdyby to nie był Shrek, pewnie ocena byłaby wyższa. Nie tego oczekiwałem. 6/10 http://www.youtube.com/watch?v=oz9MsJUYGhk Informacje techniczne: Wersja: DVD Cena: 29.90zł. Czas trwania: 89min. Dodatki: brak

Luke13

Luke13

 

Co w TV piszczy #5 (04.12 - 16.12)

Po dwutygodniowej przerwie kolejne zestawienie najciekawszych propozycji filmowych. Tym razem - wbrew temu co za oknem - gorący, przedświąteczny okres. Zapraszam! Top 5 zestawienia Moon Dom Zły [rec] 2 Film o pszczołach Choć goni nas czas 04.12 (Sobota) TVP1 20:20 - Gladiator przygodowy TV 4 20:00 - Ojciec Chrzestny dramat sensacyjny Canal+ 20:00 - 01:05 - Wieczór specjalny "Astro-alienacja": 20:00 - Moon thriller science-fiction PREMIERA 21:45 - Wirtualne sny science-fiction 23:20 - Solaris dramat science-fiction HBO 20:30 - I wszystko lśni komediodramat PREMIERA 05.12 (Niedziela) TVP 1 22:50 - Dzienniki motocyklowe dramat Polsat 10:45 - Zathura: Kosmiczna przygoda familijny Canal+ 20:00 - Ciekawski George: Małpiszon i Gwiazdka animowany PREMIERA HBO 20:10 - Cztery Gwiazdki komedia PREMIERA 06.12 (Poniedziałek) TVP 1 23:25 - Scarface: Człowiek z blizną sensacyjny Canal+ 21:00 - Filary Ziemi 1/4 miniserial historyczny PREMIERA HBO 20:10 - Święta Thomasa Kinkade'a familijny PREMIERA 07.12 (Wtorek) Canal+ 21:00 - Biała wstążka dramat historyczny PREMIERA nFilm 20:00 - Renifer Niko ratuje święta animowany PREMIERA 08.12 (Środa) TVP 2 21:50 - Rambo - Pierwsza krew sensacyjny TVN 21:30 - Zakładnik sensacyjny TV 4 20:00 - Patriota dramat historyczny Canal+ 21:00 - Zapłata thriller PREMIERA 09.12 (Czwartek) TVP 2 23:35 - Dzikość serca sensacyjny TV Puls 20:00 - Anioł w Krakowie komedia HBO 20:10 - Jej pierwszy raz dramat PREMIERA 10.12 (Piątek) Polsat 20:00 - Jumanji familijny 22:15 - Kruk 3: Zbawienie thriller TVN 20:00 - Film o pszczołach animowany PREMIERA 22:00 - Wyspa thriller HBO 20:25 - Na wysokości horror PREMIERA 11.12 (Sobota) TVP 1 20:20 - Szybcy i wściekli sensacyjny TVN 20:35 - Choć goni nas czas komediodramat PREMIERA Canal+ 23:00 - [Rec] 2 horror PREMIERA nFilm 20:00 - Dom Zły thriller PREMIERA 12.12 (Niedziela) TVP 1 20:20 - S@motność w sieci dramat Polsat 10:45 - Rekin i Lava familijny Canal+ 20:00 - Skarb komedia PREMIERA HBO 20:10 - Rok pierwszy komedia PREMIERA 21:45 - Amerykański gangster sensacyjny PREMIERA 13.12 (Poniedziałek) Polsat 20:05 - Dzień Niepodległości science-fiction 23:00 - El Mariachi dramat sensacyjny Canal+ 21:00 - Filary Ziemi 2/4 miniserial historyczny PREMIERA HBO 20:10 - Camino dramat PREMIERA 14.12 (Wtorek) TVP 1 20:25 - Flyboys: Bohaterska eskadra dramat historyczny PREMIERA Polsat 20:00 - Snajper 2 sensacyjny 15.12 (Środa) TV 4 23:35 - Włatcy móch: Ćmoki, czopki i mondzioły animowany PREMIERA Canal+ 23:00 - American Pie 7: Księga miłości komedia PREMIERA 16.12 (Czwartek) HBO 20:10 - Dedykacja komedia PREMIERA A już jutro spis premier na święta i Nowy Rok.

Luke13

Luke13

 

Katalońska Masakra Piłką Artystyczną

Mecz budzący wiele emocji. Najbardziej oczekiwane ligowe piłkarskie widowisko na świecie. Guardiola vs. Mourinho, Messi vs. Ronaldo, Duma Katalonii vs. Galacticos. I co? I znowu jednostronny przebieg. Dwa stosunkowo szybkie gole ustawiły mecz. Real atakował z rzadka i nie stwarzając większego zagrożenia pod bramką Barcy. Pierwsze trafienie autorstwa Xavi'ego, już w 10min. wprawiło w euforię kibiców gospodarzy. Na 2:0 podwyższył osiem minut później Pedro, wbijając piłkę z najbliższej odległości. Przez cały czas Real grał niemrawo... nie, Real nie grał wcale. I nie robi tego nadal, w chwili gdy piszę te słowa <85min.>. Nie wiem jaki procent posiadania piłki mają zawodnicy z Katalonii, ale optycznie byłoby to jakieś 65% - 35%. Jak już wchodzi w posiadanie futbolówki, to tylko po to, aby ją stracić jeszcze przed polem karnym rywali. A więc, do przerwy 2:0 bez widoków na emocjonującą końcówkę. Po przerwie zaskoczyć postanowił Jose Mourinho. Chociaż może dla niektórych wpuszczenie pomocnika za pomocnika jest w pełni normalne. Aczkolwiek, gdy schodzącym z boiska jest Mesut Ozil, a zastępuje go L. Diarra, to nie dziwota, jeśli ktoś z oglądających zada sobie pytanie: "Będą bronić wyniku? Co jest grane??". Ale do rzeczy, bo... końcówka jest mimo wszystko emocjonująca... Po kolei. Druga połowka miała wyrównany przbieg, ze wskazaniem na Barcę. Aż do 55. minuty, kiedy to został wyprowadzony trzeci cios. A jeśli to był nokaut, to jak nazwać trafienie z 58. minuty, na 4:0? Następnie pewna zwycięstwa ekipa gospodarzy grała na luzie, piętami, wyprowadzając kolejne ataki i utrzymując piłkę. Dobra gra niebiesko-fioletowych przeplatana była brzydkimi faulami Realu Ma... Bandyt. A kulminacja frustracji i negatywnych uczuć nastąpiła w doliczonym czasie gry. Z boiska wyleciało dwóch, ekhem, "Galacticos". Za brutalne wykoszenie Messiego i powalenie chwilę później Puyola. A to wszystko tuż po... bramce na 5:0, autorstwa Pedro. Wcześniej parę dogodnych sytuacji miał Bojan, który zastąpił żegnanego owacją Villę. FC BARCELONA 5 - 0 REAL MADRYT

Luke13

Luke13

 

Lech (0)2:0(0) Lechia - LIVE

Witam w drugim dniu relacji na żywo z najciekawszych meczów. Dzisiaj zaczynamy hitem dnia w polskiej Ekstraklasie. W Poznaniu miejscowy Lech podejmuje Lechię Gdańsk. Lech Poznań 2:0(0:0) Lechia Gdańsk Składy drużyn: Lech Bramka: Kotorowski Obrona: Kikut Bosacki Arboleda Henriquez Pomoc: Injać Możdżeń Peszko Stilić Wilk Atak: Rudnevs Lechia: Bramka: Małkowski Obrona: Deleu Bąk Kożans Wołąkiewicz Pomoc: Buzała Surma Nowak Traore Zieńczuk Atak: Buval Relacja LIVE: 17min. Uderzenie z dystansu Kikuta, na dwa razy łapie Małkowski. 20min. W tym czasie przeważa Lech, rywale raz zaatakowali, ale dobrze w tamtej sytuacji zachował się Kotorowski, uprzedzając Traore. Po stronie gospodarzy atakowali - Peszko (wywalczył jedynie rożny) i Rudnevs (wyraźnie niecelnie). 21min. Żółta kartka dla Zieńczuka 29min. Z dystansu uderzył Nowak. Brawa za ambicje. 30min. Nowak został ukarany za egoizm sprzed minuty. No dobra, za faul taktyczny... 32min. Sędzia dyktuje wolnego dla Lechii. Gdańszczanie nie wykorzystują okazji. 34min. Rudnevs główkuje niecelnie po dośrodkowaniu z rożnego. 36min. Kolejne dośrodkowanie, kolejny raz Rudnevs. 0:0 40min. Nudy panie, nudy. Żadna z drużyn nie stwarza sytuacji... 41min. ...aż do teraz. Najpierw Lechia (dobrze Arboleda), później Lech (źle Peszko). 42min. Trochę kopania w środku pola, Możdżeń traci, Lechia z tego nie korzysta. 43min. Wykłada się Peszko, błędna decyzja arbitra, puszczającego grę. 44min. Gdańsk w aut. Chwilę potem piłkarze Lechii odzyskują piłkę. 45min. Ostatnia minuta rozpoczęła się. Główkuje Wilk, jednak wysoko nad bramką. 45+1min. Uderza Peszko, na róg wybija Małkowski. 45+1min. Rożny i aut dla Lecha. Oba stałe fragmenty nie przynoszą Lechowi korzyści. Koniec pierwszej połowy na stadionie przy ulicy Bułgarskiej. Niezła pierwsza odsłona daje nadzieję na bramki i emocje w drugiej. W strzałach znaczna przewaga Lecha (12-2), w uderzeniach celnych jest już jednak tylko 2-1 dla gospodarzy. Jest to trzeci mecz, w którym Kolejorza prowadzi trener Jose Maria Bakero. Hiszpański szkoleniowiec zdążył już wygrać, zremisować i przegrać, odpowiednio z: Manchesterem City (3:1), Ruchem Chorzów (0:1) i Polonią Warszawa (2:2). Do składu gospodarzy po kontuzji wraca Manuel Arboleda. Lechia zajmuje aktualnie 5. miejsce w ligowej tabeli, jeśli wygra przesunie się na 3. miejsce. Lech jest 15. 46min. Zmiana w drużynie Lecha. Za Możdżenia wchodzi Krivets. 48min. Krivets zaczyna występ na żółto. 50min. Fantastyczna szansa dla Lecha. Nieatakowany Rudnevs przenosi jednak piłkę nad poprzeczką. 51min. Dwa dośrodkowania Lecha. Oba zmarnowane. Świetne podanie Traore uruchamia Buzałę, który dośrodkowuje zbyt szybko, czego efektem jest strata. 52min. Peszko pokonuje Małkowskiego w sytuacji sam na sam. Asystował Wilk. W innym meczu Ruch prowadzi z Polonią Warszawa 1:0. Strzelcem Jankowski. W statystyce dośrodkowań 23:14 dla Lecha. 58min. Szybka akcja Lecha, w efekcie której mamy corner... ...i Artjoms Rudnevs po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu. Asystował Krivets. 60min. Odpowiedzieć próbuje Lechia. Zdołała wywalczyć tylko aut. Pofatygować musiał się także Kotorowski, który piąstkował wrzutkę. 61min. Strzał Traore po indywidualnej akcji. Przestrzelił. 62min. Błyskawicznie Lech. Stilić źle jednak wybrał zagrywając do zawodnika stojącego na spalonym. 65min. Wyblokowany strzał zza pola karnego. Szczęścia próbował Krivets. 66min. Pomysłowa akcja Kikuta. Obrońca Lecha schodząc do środka pola karnego odegrał do Peszki. Ten traci. 68min. Dorzuca Traore, a Bosacki myli kierunki i wybija w stronę swojej bramki. Na jego szczęście bez konsekwencji. 69min. Zmiana w Lechu. Przy piskach z trybun wchodzi Joel Tshibamba, schodzi Rudnevs. 72min. Stilić z rożnego, wyłapuje Małkowski. 73min. Buzała z dystansu. Sędzia nie zauważa kontaktu piłki z ręką Kotorowskiego. Od bramki Lech. 74min. Sazankov wchodzi. Nie wiem za kogo. 75min. Krivets ni stąd ni zowąd uderzył z dystansu. Pięknie lecąca piłka kończy swą podróż na poprzeczce Lechii. Strzał za kołnierz goalkeepera z Gdańska. Bardzo ładny strzał. 76min. Akcja Peszki. Dośrodkowanie wyłapuje Małkowski. 77min. Schodzi Wilk, za niego Djurdjević. 79min. Świetnie zapowiadająca się akcja Lecha zamiera wraz z włączeniem się do niej Tshibamby. 81min. Tshibamba pudłuje do pustej bramki... 82min. Stilić bawi się z obrońcami Lechii w ich polu karnym. Na boisku pojawił się Dawidowski. Statystyka strzałów Lech 19(5) Lechia 10(1) 84min. Spalony Lecha. 87min. Wolny dla Gdańska z groźnej pozycji. 25m. na wprost bramki. Nowak w mur. Lechici w siebie. Koniec końców piłka wybita. 89min. Dośrodkowanie z wolnego Lechii. Czujnie Kotorowski. 90min. Z kontrą ruszył Peszko. Podał do Stilicia. Ten po nieudolnej próbie strzału, podał do Krivetsa. Za późno podał. 90+1min. Szturmuje Lech. Zablokowany Tshibamba. 90+3min. Lech gra na sporym luzie. Jak to Lech. Niegdyś... 90+4min. Duże zamieszanie pod bramką gospodarzy. Z najbliższej odległości główkuje zmiennik Sazankov. Na raty Kotorowski. Szybka kontra Lecha. Kończy ja strzałem Henriquez. Ofiarnie rzuca się stoper Lechii. I skutecznie. Koniec kolejnego bardzo ciekawego meczu Ekstraklasy. Lech Poznań 2:0 Lechia Gdańsk

Luke13

Luke13

 

Relacje LIVE - plan na jutro

W ten weekend debiutują na blogu relacje LIVE z najważniejszych meczów 4. lig europejskich. Oto plan na dzień jutrzejszy. Ekstraklasa: Lech Poznań - Lechia Gdańsk 18:15 Serie A: Juventus Turyn - AS Roma 20:45 Od jutra wprowadzam usprawnienia, ulepszenia (mam nadzieję...). I proszę o komentowanie, głosowanie w sondach, bo chcę wiedzieć, czy siedzenie półtorej godziny zerkając na mecz i przenoszenie wydarzeń na ekran ma jakiś sens...

Luke13

Luke13

 

Wisła (1)4:0(0) Legia - LIVE

Zaczynamy od podstawowych składów: Wisła Kraków: Bramka: Pawełek Obrona: Cikos Chavez Bunoza Paljić Pomoc: Sobolewski Garguła Jirsak Małecki Kirm Atak: Paweł Brożek Legia Warszawa: Bramka: Machnowskyj Obrona: Jędrzejczyk Astiz Komorowski Kiełbowicz Pomoc: Borysiuk Vrdoljak Szałachowski Manu Radović Atak: Kucharczyk Relacja live Mimo tylko dwóch trybun otwartych na stadionie przy ulicy Reymonta atmosfera jest kapitalna. Brak kibiców Legii. 1min. Fantastyczne otarcie Wisły! Już w pierwszej akcji sędzia puszcza grę po faulu Astiza na Sobolewskim, w dalszej części piłka przelatuje nad poprzeczką bramki Legii. 2min. Kolejne świetne wyjście Wiślaków. Po pięknym podaniu Kirma, Brożek na dwa tempa uderza w boczną siatkę. 3min. Zamieszanie pod bramką Legii. Któryś z obrońców po rzucie rożnym nie trafia w piłkę, jest jednak asekuracja. 5min. Rzut rożny dla Legii. Piłka mija jednak wszystkich zebranych w polu karnym i wylatuje za linię końcową. 8min. Jirsak za mocno podaje ze środka pola do Brożka. Piłka w rękach bramkarza gości. 10min. Pressing zakłada drużyna Legii. Dzięki temu sam na sam, po podaniu Radovicia, z bramkarzem wychodzi Manu. Górą Pawełek. 13min. Wisła ma problemy z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy. Przejmują Legioniści. Dośrodkowanie Manu, głową strzela Kucharczyk. Pewny chwyt Pawełka. 15min. Fantastyczna piłka od Kiełbowicza z rzutu wolnego. Szczupakiem strzela Komorowski, będący sam na 6. metrze Pudłuje. 16min. Wolny dla Wisły, pewne wyłapanie goalkeepera Legii. Na trybunach, m.in. kontuzjowany Cleber, pauzujący za kartki Rzeźniczak, byli piłkarze, trenerzy, siostry Radwańskie oraz selekcjoner reprezentacji Polski. 20min. Szybka kontra Legii zatrzymana wybiciem w aut. Legia straszy pressingiem Wisłę, która zmuszana jest do grania długich piłek. 23min. Wreszcie składna akcja gospodarzy. Jednak kończy się spalonym. Sobolewski, być może ogrodnik z zamiłowania, poprawia wyrytą chwilę wcześniej murawę. 25min. Niezła akcja Legii, piłka po dośrodkowaniu wybita przez Wiślaków. 26min. Pokazuje się na skrzydle Manu, Cikos wybija na róg. Gdyby nie odgwizdany - wątpliwy - faul Legionisty, byłoby 0:1. Skiksował Cikos, bez konsekwencji. Po cornerze. Raport z meczu Widzew - Cracovia. 1:0 dla Krakowian po bramce Ślusarskiego. Spotkanie odbywa się równolegle. 29min. Seria dziwnych, chaotycznych zagrań Wisły. Widać, że będąca pod presją obrona panikuje. 30min. Pół godziny za nami. Po mocnym otwarciu to Legia ma inicjatywę dzięki nieustępliwej grze. 31min. Naciskany przez dwóch rywali Chavez z trudem wycofuje piłkę do bramkarza. 32min. Pierwsza indywidualna kara. Jirsak ścina Radovicia. 33min. Wolny dla Legii i... kontra Wisły przerwana przez sędziego, na boisku leży powalony Chavez. Okazuje się, że w walce o piłkę dostał "trepa" od zawodnika Legii. 35min. Wreszcie coś się dzieje. Świetny rajd Brożka, strata Małeckiego. Kontra Legii po koszmarnym zagraniu Bunozy, który wyłożył piłkę przeciwnikowi. Rehabilituje się jednak Wiślak. 37min. Groźnie Wisła. Dwukrotnie broni Machnowskyj po strzałach Garguły zza pola karnego i Małeckiego z dobitki. 40min. Jako że nic specjalnego się nie dzieje, napiszę, że rozgrzewkę zaczęło trzech zawodników z Warszawy. 41min. GOOOOOL! Po dośrodkowaniu Jirsaka w ekwilibrystyczny sposób, zewnętrzną częścią stopy piłkę do bramki skierował Paweł Brożek. 43min. Ścina Kirma Komorowski, gramy dalej. 44min. Sędzia odgwizduje faul na bramkarzu Legii, którego to faulu - zdaje się - nie było. To była bramkowa okazja. 46min. Na wiwat Kiełbowicz. Koniec pierwszej połowy. Ciekawy mecz w Krakowie. Może być jeszcze lepiej dzięki bramce do szatni. Zobaczymy czy po przerwie odpowie Legia. Hmmm... Niska frekwencja, nie wiem czy relacjonować drugą połowę. W drugim meczu również jedna bramka. Przypomnę - Widzew (0:1) Cracovia. Dzisiejszą relację dokończę, bo widzę, że jednak jest paru obserwatorów ("milczków" ). Zapraszam na kolejne, już jutro: Ekstraklasa: Lech Poznań - Lechia Gdańsk 18:15 Serie A: Juventus Turyn - AS Roma 20:45 W niedzielę zaś prawdziwe HITY! Ekstraklasa: Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 17:30 Serie A: Inter Mediolan - AC Milan 20:45 45min. Zmiana w Legii. Szałachowskiego zastępuje Iwański. 50min. GOOOOOL! Fantastyczna dwójkowa akcja Wiślaków! Brożek nawzajem z Małeckim klepali piłkę, aż ten ostatni zza pola karnego posłał piłkę tuż przy słupku obok bezradnego bramkarza Legii. 52min. Świetne uderzenie z dystansu, autorstwa Ariela Borysiuka. równie pięknie futbolówkę na rożny wybił Pawełek. 53min. Szybka kontra Wisły. Cikos z Brożkiem, Polak na spalonym. Widzew - Cracovia 1:1. Strzelcem Broź (59') 59min. Szykują się kolejne zmiany w Legii. Skorża musi zareagować. 60min. KARNY! Machnowskyj fauluje (?) Brożka. 61min. GOOOOOL!Idealna egzekucja Brożka. 61min. Zmiana w Wiśle. Cezary Wilk zastępuje Tomasa Jirsaka. Zmiana w Legii. Bruno Mezenga za Kucharczyka. Mezenga to joker trenera Skorży. Dwukrotnie wchodząc z ławki ratował Legię. 62min. Strzał Legionisty, broni Pawełek. 65min. Gra się uspokoiła. Brak sytuacji bramkowych. 67min. Bardzo ładnie Mezenga podaje do Manu, ten malowniczo wykłada się w polu karnym Wisły. Sędzia niewzruszony. 70min. Kiełbowicz dorzuca w pole karne. Mezenga główkuje nieco ponad bramką. Coraz ofensywniej Legia, jednak bezowocnie. 71min. Uraz Sobolewskiego. Mamy chwilę przerwy. Zmiana w Legii. Schodzi Ivica Vrdoljak, zastępuje go Maciej Rybus. 72min. Kirm bardzo długo holował piłkę pod polem karnym Legii. Za długo. 73min. Rzut rożny dla Legii. Kiks jednego z Wiślaków, naprawiony przez innego gracza w czerwonej koszulce. Kolejny corner. Piłka wybijana przez gospodarzy. 77min. Zmiana w Wiśle. Schodzi Brożek, strzelec dwóch goli i asystent przy jednym. Za niego Maciej Żurawski. 78min. Z dystansu Kirm. Na wszelki wypadek łapie Machnowskyj. 80min. Dwie akcje Legii, ale "bramkowymi" ich nazwać nie można. Widzew Łódź - Cracovia Kraków 2:1. Budka (83') 85min. GOOOOOL! Szarża Małeckiego. Mija dwóch obrońców w iście heroiczny sposób, a farciarz Wilk dobija sparowaną przez bramkarza Legii piłkę. 85min. Dogodna sytuacja Legii. Z linii bramkowej wybija Wiślak. Uderzał Mezenga, a miał taką szansę dzięki "szarży" Pawełka. Mariusz oglądał chyba mecz Fiorentina - Roma, z tym, że w tamtym spotkaniu Boruc nie trafił w piłkę nogą, Wiślak chcąc go zawstydzić, nie odbił ręką. Widzew Łódź - Cracovia Kraków 2:2. Dudzic (88') 89min. Zmiana w Wiśle. Schodzi walczak Sobolewski. Zastępuje go Nourdin Boukhari, strzelec zwycięskiego gola z Cracovią, tydzień temu. 90min. Legioniści pomęczą się jeszcze 3 minuty. Tyle doliczył arbiter spotkania. 90+3min. Zdawać by się mogło, że rybus zepsuł akcję, a jednak zdołał dograć do Radovicia, który przyjmuje piłkę na klatkę piersiową i uderza "niby przewrotką". Koniec meczu. Wisła Kraków - Legia Warszawa 4:0. Dziękuję wszystkim, którzy byli tutaj podczas relacji, mam nadzieję, że czasu nie straciliście i wrócicie w najbliższych dniach.

Luke13

Luke13

 

Relacje live - sonda

Postanowiłem zrobić taki eksperyment z relacją szlagierowego pojedynku. Co 2-3 minuty będę aktualizował wpis, informując o przebiegu spotkania, ważniejszych wydarzeniach. Zaczynamy za 10min. W komentarzach, sondzie dajcie znać czy będziecie śledzić relacje z najciekawszych meczów ligi polskiej, angielskiej, hiszpańskiej, włoskiej.

Luke13

Luke13

 

Lech - Man. City - chłodne podsumowanie

Tak, tak, tak... Niewątpliwie jest to ogromny sukces całej polskiej piłki. Po raz kolejny Lech broni - i to niezwykle skutecznie - naszego honoru, ale... Ja się właśnie w tym wpisie tym "ale" zajmę. Zapraszam. Szczerze mówiąc spodziewałem się serii wpisów o tym "wiekopomnym wyczynie". Otóż naszpikowany fantastycznymi zawodnikami... - tfu! - arabską kasą Manchester poległ w skromniutkim (jak na Europę) i bogatym (jak na Polskę) Leszkiem. Natomiast ja (niech mnie szlag!) pragnę niniejszym wpisem wytknąć niedoskonałości w polskim towarze eksportowym. Cóż, straszliwie bym skłamał pisząc, że nie odczuwałem radości widząc rozbijany Manchester. Odczuwałem. Ba! Po trzecim golu byłem wniebowzięty i zupełnie irracjonalnie podskakiwałem z zachwytu. Możdżeń, niespełna 20-letni młodzian zdobywa bramkę - zaryzykuję - strzałem życia. Gdyby nie to uderzenie jego występ najlepiej byłoby przemilczeć. Niestety, niegdyś największa gwiazda Lecha - Semir Stilić, obecnie przeplata występy przyzwoite z bezbarwnymi. Dziś zaprezentował się w ten drugi sposób, stąd zmiana. I największy kadrowy kłopot Kolejorza - napastnicy. Można zażartować, że ci są niepotrzebni skoro jest Arboleda. Po chwili śmiechu trzeba się jednak zastanowić jak można grać w trzech rozgrywkach jednym atakującym. Przypomnę, że Wichniarek odszedł, a Tshibamba, pomijając fakt, że jego umiejętności stoją na wątpliwym poziomie, jest chory. Nie podobała mi się też gra Lecha. Oczywiście super było obserwować szarże skrzydłowych, ale też frustrował brak komunikacji. Jaką korzyść ma przynieść zbicie się w pięcioosobową grupkę i rozgrywanie w ten sposób, skoro lepiej rozbiec się i rozrzucić grę na boki? Nie popisali się boczni obrońcy. O ile jeszcze Kikut raz wszedł groźnie z piłką w pole karne The Citizens, tak Henriquez nie pomagał Krivetsowi. Niepewnie grał Bosacki, był powolny i niezdecydowany. Wspomniany Krivets zaczął grać w miarę porządnie dopiero w drugiej połowie, kiedy zmienił pozycję. Rudnevs ponownie pracował przytrzymując piłkę, zastawiając się, skupiając uwagę obrońców, ale sam nie stworzył większego zagrożenia. Wśród pozytywów trzeba wymienić: FENOMENALNĄ postawę Arboledy. Pewny, spokojny, dobrze przewidujący wydarzenia. No i trafiający na 2:1...
Strzał życia Możdżenia
Kolejny świetny strzał Injaca
Kapitalne rajdy Kiełba i Peszki
Dobrą grę defensywnych pomocników. Oprócz Injaca pozytywnie zaprezentował się Djurdjević.
Żeby nie było, że Luke jest do cna zły, ku pokrzepieniu serc: 1. KKS Lech Poznań 7pkt. bilans + 2 2. Manchester City 7pkt. bilans + 2 3. Juventus Turyn 4pkt. bilans 0 4. RedBull Salzburg 2pkt. bilans - 4

Luke13

Luke13

 

Co w TV piszczy #4 (05.11 - 18.11)

Witam! Czas przygotować Was na kolejne filmowe i piłkarskie emocje w TV na kolejne dwa tygodnie. Po raz kolejny wybrałem kilkadziesiąt najciekawszych, moim zdaniem, pozycji, które zaprezentuje telewizja w listopadzie. Oto i one. FILMY: 05.11 (Piątek) TVP 1 20:25 - Ace Ventura: Psi detektyw komedia Polsat 20:00 - Sezon na misia animowany 21:50 - Kult thriller TVN 20:00 - Nie kłam, kochanie komedia PREMIERA 22:10 - Tylko strzelaj sensacyjny PREMIERA Canal+ 21:00 - Poirot: Wigilia Wszystkich Świętych dramat PREMIERA HBO 20:10 - Władcy wojny historyczny PREMIERA 06.11 (Sobota) TVP 1 20:20 - Dlaczego nie! komedia TVN 21:50 - Ostrza chwały komedia Canal+ 20:00 - Funny People komediodramat PREMIERA 07.11 (Niedziela) TVP 1 21:20 - Francuski numer komedia Polsat 23:00 - Mechanik thriller TVN 15:00 - Kroniki Spiderwick fantasy PREMIERA HBO 20:10 - Stare wygi komedia PREMIERA 08.11 (Poniedziałek) TVP 1 23:30 - Halloween horror PREMIERA Polsat 20:00 - Ja, robot science-fiction Canal+ 21:00 - Zagłada planety Ziemia science-fiction PREMIERA HBO 21:45 - Kocham kino dramat PREMIERA 09.11 (Wtorek) Polsat 20:00 - Liberator sensacyjny Canal+ 21:00 - Chłopiec A dramat PREMIERA 23:00 - Moja krew dramat PREMIERA 10.11 (Środa) TVP 2 21:50 - Nigdy w życiu! komedia 00:40 - G.I. Jane dramat 11.11 (Czwartek) TVP 1 22:15 - Dublerzy komedia TVP 2 20:45 - Kabaretowa Noc Listopadowa 2010 impreza Polsat 23:00 - Schmidt komediodramat TVN 21:30 - Odważna thriller PREMIERA TV 4 20:30 - Dr. Dolittle komedia HBO 20:10 - Elizabeth: Złoty wiek dramat PREMIERA 12.11 (Piątek) TVN 20:00 - Shrek Trzeci animowany Canal+ 21:00 - Będzie głośno dokumentalny PREMIERA HBO 20:25 - Szkoła zgorszenia komedia PREMIERA 13.11 (Sobota) TVP 1 20:20 - Król Artur przygodowy TVP 2 22:05 - Karmazynowy przypływ thriller Canal+ 20:00 - 01:25 Wieczór Specjalny "Walka - sposób na życie" - Fighting dramat PREMIERA - Ip Man dramat - Moja krew dramat HBO 20:00 - Miasto ślepców thriller PREMIERA 14.11 (Niedziela) TVP 1 21:25 - Gloria sensacyjny 23:20 - Życie jest cudem komediodramat TVN 7 20:05 - Władca Pierścieni: Powrót króla fantasy Canal+ 20:00 - 9 animowany PREMIERA HBO 20:10 - Wszyscy mają się dobrze dramat PREMIERA 15.11 (Poniedziałek) Polsat 20:00 - Ghost Rider thriller Canal+ 21:00 - Kaidan horror PREMIERA HBO 20:10 - Rudo i Cursi komediodramat PREMIERA 16.11 (Wtorek) Polsat 20:00 - 7 sekund thriller PREMIERA Canal+ 21:00 - The Limits of Control thriller PREMIERA 17.11 (Środa) TV 4 20:00 - Kolekcjoner kości thriller TVN 7 20:00 - Ukryta strategia dramat TVP Polonia 20:10 - Wiedźmin fantasy Canal+ 21:00 - Dzień, który odmienił twoje życie dramat PREMIERA 18.11 (Czwartek) HBO 20:10 - Dean Spanley komediodramat PREMIERA Piłka nożna: 05.11 (Piątek) Canal+ Sport 19:20 - Super Piątek: Cracovia Kraków - Wisła Kraków 06.11 (Sobota) TVP 2 15:35 - Ekstraklasa: Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 07.11 (Niedziela) Canal+ 20:55 - Ligue 1: PSG - Ol. Marsylia Eurosport 2 17:30 - Bundesliga: VFB Stuttgart - Werder Brema Canal+ Sport 14:30 - Ekstraklasa: Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk 16:55 - Premiership: Liverpool - Chelsea Londyn 20:55 - Primiera Division: Real Madryt - Atletico Madryt Orange Sport 17:00 - Ekstraklasa: Ruch Chorzów - Lech Poznań 21:15 - Liga Sagres: FC Porto - Benfica Lizbona 12.11 (Piątek) Canal+ Sport 19:20 - Super Piątek: Wisła Kraków - Legia Warszawa Eurosport 2 20:30 - Bundesliga: Borussia Dortmund - HSV Hamburg 13.11 (Sobota) Canal+ Sport 18:00 - Ekstraklasa: Lech Poznań - Lechia Gdańsk Orange Sport 18:45 - Ekstraklasa: Polonia Warszawa - Ruch Chorzów 14.11 (Niedziela) Canal+ Sport 17:00 - Ekstraklasa: Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 20:40 - Serie A: Inter Mediolan - AC Milan 17.11 (Środa) TVP 1 20:15 - Mecz towarzyski: Polska - Wybrzeże Kości Słoniowej Polsat Sport Extra 17:50 - Mecz towarzyski: Brazylia - Argentyna 20:40 - Mecz towarzyski: Szwecja - Niemcy Polsat Futbol 20:45 - Mecz towarzyski: Holandia - Turcja I to by było na tyle w prawdopodobnie jednym z ostatnich wpisów z serii "Co w TV piszczy", która nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Miłego oglądania!

Luke13

Luke13

 

Lech Poznań - Wisła Kraków - szlagier Ekstraklasy!

112 minut gry, 5 bramek, fenomenalne uderzenie Injaca, dramatyczna kontuzja Clebera, starcia na trybunach i nowy poziom relacji z meczów Ekstraklasy. Tak w skrócie wyglądała wojna przy ulicy Bułgarskiej. Teoretycznie mierzyły się dwie potęgi polskiej piłki. Jeśli jednak ktoś spojrzałby na tabelę, skwitowałby takie stwierdzenie szyderczym uśmiechem. Na szczęście ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Uśmiech zniknąłby z ust delikwenta tuż po meczu. Słowo przedmeczowe W kończącym się tygodniu bardzo gorąco było w poznańskiej drużynie. Najpierw dziennikarze mieli używanie w temacie degradacji Wichniarka do zespołu Młodej Ekstraklasy. Skończyło się na tym, że zawodnik trenuje już z pierwszym zespołem. A do meczowej osiemnastki na spotkanie z Wisłą się nie załapał. Kolejna sprawa to posada trenera. Miał ją stracić Zieliński, na rzecz byłego szkoleniowca warszawskiej Polnii, Jose Marii Bakero. Koniec końców na ławce w niedzielę zasiadł Polak, zarząd ma podjąć decyzję na początku nowego tygodnia. Jeśli chodzi o typowo piłkarskie sprawy - do gry wraca Bandrowski, pauzuje z powodu kontuzji Bosacki. W Wiśle raczej spokój i optymizm. Kontuzjowani gracze na czas wyzdrowieli. Dobre nastroje budowało przekonujące zwycięstwo z Lechią Gdańsk - 5:2. Zespoły na boisko wyszły w następujących składach: Lech Poznań 27. Kotorowski 23. Kikut 5. Arboleda 3. Djurdjević 25. Henriquez 21. Injac 6. Bandrowski 17. Peszko (Możdżeń 90') 10. Krivets (Kiełb 68') 14. Stilić 16. Rudnevs (Tshibamba 78') Wisła Kraków 81. Pawełek 13. Paljić 4. Chavez 25. Cleber 22. Cikos 7. Sobolewski 28. Wilk (Żurawski 81') 17. Kirm 19. Małecki (Brożek Piotr 73') 74. Boukhari (Garguła 57') 23. Brożek Paweł Miejsce w tabeli: Lech Poznań - 15 Wisła Kraków - 7 Stłamszeni goście Od początku szturm przypuściła drużyna z Poznania. Wiślacy mieli kłopot z wyprowadzeniem piłki z własnego pola karnego, a co dopiero mówić żeby ruszyli z atakiem. I tak w sumie wyglądała cała pierwsza połowa. Jak już krakowska ekipa przedostawał się na stronę rywali, to z mizernym skutkiem, mało składnie, nieporadnie. Przewaga Lecha, tak jak w ostatnich ligowych meczach nie szła w parze ze skutecznością. Kibice byli więc świadkami wielu wrzutek w pole karne, które kończyły się kiksami, bądź minięciami się z piłką. Groźniejsze akcje pojawiły się dopiero w ostatnich minutach pierwszej części. W dogodnych sytuacjach znaleźli się Kikut i Krivets, ten pierwszy został powstrzymany przez Pawełka, drugiego zablokowano. W 45. minucie kontrowersyjna sytuacja. Biegnącego za akcją - bez piłki - Arboledę faulem stopuje Sobolewski, mający już na swym koncie żółty kartonik. Sędzia nie pokazuje żółtej kartki, zapewne z uwagi na to, że oznaczałoby to wyrzucenie z boiska kapitana Białej Gwiazdy. Tylko rzut wolny. Strzał Stilicia zostaje wyłapany przez goalkeepera gości. I tym akcentem kończy się 45 minut gry, z miażdżącą przewagą gospodarzy, nie potrafiących tego wykorzystać. Był to okres płatnego urlopu Kotorowskiego i syzyfowych prac jego partnerów z drużyny. Wisła bez pomysłu na grę. Z "czerwonego piekła" do "niebieskiego nieba" Po wznowieniu gry wszystkich zaskoczyła szybka bramka Wiślaków. Kotorowskiego pokonał Brożek, po ładnej dynamicznej wymianie podań. Zaskoczeni byli chyba sami krakowianie, bowiem chwilę później remisowali. Po trzech minutach piłkę z bramki wyjmować musiał Pawełek. Mogło mu to sprawić niewielki ból, jego rękę "przełamał" kapitalnym uderzeniem z 30-40 metra Injac. Dopadł on do wybitej z pola karnego piłki i huknął z powietrza. Piękny gol. Kiedy na zegarze widniała godzina gry, brakiem spokoju "wykazał się" Kotorowski, w panice wybijając lecącą w środek bramki futbolówkę na rzut rożny. Po okresie w miarę wyrównanej gry do głosu doszli Lechici. Przeprowadzili ładną akcję prawą stroną boiska, piłka przetoczyła się przez całe pole karne obok zdezorientowanych krakowian, a pierwszy dopadł jej Krivets, uderzając po krótkim słupku. 2:1. Minutę potem opuścił boisko, co wyraźnie mu się nie podobało. Zastąpił go Kiełb. Co ciekawe zmiana ta miała dojść do skutku parę minut wcześniej, została jednak wstrzymana. Kolejne ciosy i dramatyczne wydarzenia W 79. minucie, dosłownie minutę po wejściu, rzut karny wywalczył Joel Tshibamba, nie cieszący się dużą popularnością, a jeśli nawet, to niezbyt pozytywną. "Jedenastkę" na bramkę zamienił Stilić, strzelając w środek bramki i demonstracyjnie okazując radość niedaleko sektora kibiców Wisły. Gra uspokoiła się (w międzyczasie główka Tshibamby, minimalnie niecelna). I wreszcie nadeszła tragiczna - myślę, że jeżeli przesadzam, to niewiele - 89. minuta meczu. Ścierają się Cleber z Djurdjevicem, w co wplątał się czarnoskóry napastnik Lecha, przygniatając niefortunnie brazylijskiego stopera Wisły. Zawodnik wygiął się w niepomyślny sposób. Na boisko wbiegli masażyści, jednak obawiali się przemieszczać piłkarza, który z grymasem na twarzy wskazywał ból w okolicach karku. Następuje dłuższa przerwa w meczu. Okazuje się bowiem, że karetka nie może dostać się na boisko. dopiero w 97. minucie reklamy zostają odsunięte, a ambulans wjeżdża na murawę. W ciągu tych kilku minut większość zawodników zdążyła zebrać się wokół kontuzjowanego. Gra została wznowiona. Tuż po odjechaniu karetki doszło do zamieszek na trybunach, jeden z komentatorów meczu nazwał to nawet bitwą kiboli, jednakże kamerzyści skupili się na piłkarskim widowisku. I dobrze. Zwycięstwo Lecha nad rozbitą kompletnie Wisłą, przypieczętował junior Możdżeń. Była to jego pierwsza bramka w lidze. W 112. minucie sędzia zakończył spotkanie, godne tytułu "szlagier". Statystyki potwierdziły tylko dominację Lecha, górującego w dośrodkowaniach, strzałach i posiadaniu piłki. Za wcześnie mówić o odrodzeniu Lecha, czy tym bardziej upadku Wisły. Prawdopodobnie zaś posadę uratował trener Zieliński. Za to Maaskant ma nad czym myśleć przed zbliżającymi się derbami Krakowa. Lech Poznań - Wisła Kraków 4:1 (0:0) 49 min. Paweł Brożek 52 min. Dimitre Injac 67 min. Sergiej Krivets 80 min. Semir Stilić (k.) 100 min. Mateusz Możdżeń

Luke13

Luke13

 

TRON: Dziedzictwo - wrażenia (zapowiedź)

W 1982 powstał film "Tron". Zyskał sobie sympatię wielu widzów, zebrał przyzwoite oceny. Był to więc świetny materiał na film w XXI wieku - sequel/remake głośnego tytułu sprzed dziesiątek lat. Jeśli w tym momencie coś Wam w głowach świta, to tak, macie rację. Podobną historię mieliśmy w tym roku, kiedy to do kin weszła nowa wersja Clash of the Titans. W tamtym przypadku marketing zrobił swoje i mnóstwo osób (w tym ja) poszła do kin oczekując czegoś niesamowitego. Było trochę szumu wobec skopanego 3D, ale tego ocenić nie mogę, bo tu, najwyraźniej, miałem szczęście wybierając zwykłą wersję. Sam film zawiódł... jeśli by wziąć pod uwagę kapitalny zwiastun, zgodnie okrzyknięty najlepszym elementem przedsięwzięcia. Oto i on: http://www.youtube.com/watch?v=qpZ5D_Wc4cA&NR=1 A to średnia na Metacritic: A więc do kolejnej produkcji opartej na produkcie popularnym w ubiegłym wieku wypadałoby podchodzić ze sporą dawką ostrożności. Ja jednak po raz kolejny zostałem zaintrygowany (acz muszę przyznać, że już nie tak intensywnie) trailerem. Teraz nadarzyła się jednak niespodziewana okazja, by na nieco ponad dwa miesiące przed polską premierą filmu skonstatować swoje przewidywania z zalążkiem rzeczywistości. Na wejściu miałem małe problemy z odbiorem biletów. Miały być dla dwóch osób, okazało się, że wejść może jedna. Głupio było powiedzieć osobie towarzyszącej, że w wyniku czyjegoś błędu, nie zostanie ona wpuszczona. Po paru chwilach odszedłem od kasy trzymając dwa świstki... które kwadrans później przekazałem pracownikowi przy wejściu do sali. Tam też otrzymaliśmy po puszce jakiegoś napoju gazowanego i wcale nie brzydkie plakaty z TRON Night, bardziej szerokie niż wysokie. W nieco podreperowanym po początkowych nieprzyjemnościach nastroju zasiadłem wygodnie na kanapie, przygotowując się do pokazu. Około godziny 20.00 wyszedł przedstawiciel kina, krótko witając zebranych, dziwiąc się, że ich tak mało i zapraszając na seans. Ten zaczął się od Sceny 20. Było to rozsądne, bo w tych ujęciach mogliśmy zapoznać się mniej więcej z fabułą oraz poznać wokół czego będą kręciły się kolejne wydarzenia. A tyczą się one programu o nazwie "The Grid" ("Sieć"). To tajemnicze coś okazuje się być futurystycznym i niebezpiecznym światem... Do którego trafia oczywiście młody bohater filmu. Wiadomo - ciekawość. I bohater ten nie ma czasu zapoznać się na spokojnie z odkryciem, bowiem w kolejnych scenach zostaje pojmany i wyznaczony do udziału w niejakich "Igrzyskach". Z reakcji napotkanej osoby mógł wywnioskować, że cokolwiek to jest, nie należy do przyjemnych. Pierwsze ujęcia uzasadniające konieczność włożenia okularów 3D pojawiły się chwilę później. Wspomniane "Igrzyska" to impreza na śmierć i życie (nie, nie jest to Pekin, czy Ateny, a raczej starożytny Rzym). Na zamkniętych, szklano-jakichś tam (w każdym razie ścian zrobionych z tego drugiego tworzywa stłuc się nie dało) arenach toczyły się walki na "Dyski", które oprócz oręża pełniły funkcję zapisywania danych, nie właściwe ich użycie, strata kończyło się "skasowaniem". I nie mam na myśli dysku, tylko jego posiadacza. Po pierwszym pojedynku Sama (czy zwycięskim, nie zdradzę) przesunęliśmy się kilka scen do pościgu, bo twórcy musieli zaprezentować wszystkie formy akcji. Efektownością dorównywały one pojedynkowi wręcz, były równie dobre. Tutaj trzeba napomknąć o, bardzo fajnym w mojej opinii, obrazie 3D. Tryb ten znienawidziłem już kilka lat temu i nie pomogło nawet obejrzenie Avatara. Tym razem jest szansa, że całkowicie się przekonam. Czas na ostatnie zaprezentowane ujęcia. Bohater filmu spotkał się tam z urodziwym osobnikiem płci przeciwnej, można wnioskować, że "coś z tej znajomości będzie". Odbył też rozmowę z pewnym siwiejącym starszym mężczyzną. Następnie już w typowo zwiastunowy sposób ujawniono kilka zmontowanych ujęć prezentujących "fajność" filmu, z naciskiem na stronę wizualną. Ach, trzeba jeszcze słówko napisać o muzyce, OK - świetna. No dobrze, rozwijając nieco, są to szybkie brzmienia urozmaicone elektronicznymi wstawkami, co w praktyce wyszło bardzo dobrze, w połączeniu z obrazem, dodając futurystycznego klimatu. Polski zwiastun zapowiedzianej na 31. grudnia, jeśli chodzi o nasz kraj, produkcji: Podsumowując, moją osobę producenci ostatecznie przekonali do grudniowej/styczniowej wizyty w kinie na ich filmie. Taką rolę pełnił ten 23-minutowy pokaz, na którego moim skromnym zdaniem warto było się wybrać. Znam zarys fabuły, możliwości audiowizualne, jestem optymistą w ocenie powodzenia TRON-u w sferach finansowych i nie tylko. TRON (1982) Flynn jest włamywaczem komputerowym - hackerem. Pewnego razu sam trafia do elektronicznego świata, rządzonego przez dyktatora. Teraz musi wykorzystać swoje umiejętności aby rozwiązać swój problem. TRON rozgłos zyskał dzięki bardzo dobrym, jak na tamte czasy, animacjom i efektom video.

Luke13

Luke13

 

TRON: Dziedzictwo - dziś zapowiedź!

Z okazji dzisiejszych specjalnych pokazów zatytułowanych "TRON Night" (na co, nomen omen, wybieram się), pojawi się dziś na mym blogu zapowiedź filmu TRON: Dziedzictwo, który będzie można w Polsce zobaczyć od 31. grudnia bieżącego roku, a także relacja z samego wydarzenia. Zapraszam w godzinach późno-wieczornych (ok. 21).

Luke13

Luke13

 

Wicelider rozbity na własnym stadionie!

Jedno z najciekawszych spotkań tej kolejki, starcie drugiej i ósmej drużyny w tabeli polskiej ekstraklasy. Teoretycznie faworytem była kielecka Korona, która jest jedną z rewelacji początku sezonu. Jednak od pierwszego gwizdka to goście z Warszawy narzucili swój styl, który z meczu na mecz jest coraz lepszy. Było to widać po przyzwoitej, składnej i rozsądnej grze. Owocem dobrej postawy była szybko zdobyta bramka. Już w 7. minucie najprzytomniej w potężnym zamieszaniu na polu karnym zachował się Kucharczyk. Legionista będąc już w parterze, na raty pokonał goalkeepera gospodarzy. Błyskawiczny gol mógł zapowiadać ciekawe widowisko i tak też w istocie było. Ale to nie Korona budowała akcje, a Legia. Zamroczona niespodziewanym ciosem Korona grała bardzo niemrawo, szybko traciła piłkę, czym narażała się na kontry stołecznego klubu. Przebudzenie kielczan nastąpiło po 20. minutach gry. Pojawiły się uderzenia w światło bramki. Były one jednak pewnie bronione przez Makhnovsky'ego. Warszawa broniła się skutecznie do 28. minuty. Słabą postawę obrońców rywala wykorzystał Stano, wyrównując na 1:1. Korona za ciosem nie poszła. Nadziała się zaś na szybką kontrę Legii. Fenomenalnym podaniem z własnej połowy pomocnik gości uruchomił dobrze dysponowanego Radovicia. Temu nie pozostało nic innego jak popędzić na bramkę Małkowskiego. Serba zatrzymał dopiero faul bramkarza z Kielc. Za to zagranie został wyrzucony z boiska, a Warszawa stanęła przed szansą ponownego objęcia prowadzenia. Warunkiem było wykorzystanie "jedenastki". Do piłki podszedł kapitan gości - Ivica Vrdoljak. Naprzeciw niego nierozgrzany Cierzniak. Bramkarz intencje przeciwnika wyczuł, ale strzał był na tyle dokładny, że futbolówka wpadła do bramki odbijając się jeszcze od słupka. Idealnie wyegzekwowany rzut karny. W ostatnich minutach pierwszej części nie wydarzyło się już nic specjalnego, a kibice Korony - choć sfrustrowani - nie spodziewali się zapewne, że to dopiero początek koszmaru. "Drugą połowę bojowo zaczęli gospodarze, raz po raz atakując legionistów." Tak powinno brzmieć zdanie. Rzeczywistość była inna. Zespół z Kielc co prawda coś tam próbował, ale na nieudolnych próbach się kończyło. Legia tym bardziej nie kwapiła się szarżować na bramkę rywala. "No, ale skoro poprzeczka jest postawiona tak nisko, to czemu by jednak nie przycisnąć?" Tak zapewne pomyśleli goście, bowiem w 65. minucie podwyższyli na 3:1. Kolejny raz pogubiła się defensywa żółto-czerwonych, co wykorzystał Kucharczyk idealnie wykładając piłkę powracającemu do składu Iwańskiemu. Warto odnotować, że ponownie grał także Wawrzyniak. Od tego czasu ponownie gra się uspokoiła, od czasu do czasu ktoś wyprowadzał atak zakończony niecelnym strzałem/stratą/symulowaniem faulu. Bezradnych kielczan dobił Radović pieczętując tym samym swój świetny występ. Wielka w tym była zasługa Manu, który idealnie podciął piłkę przy dośrodkowaniu, zostawiając koledze pustą bramkę. Gol padł w 88. minucie. Do końcowego gwizdka nie zdarzyło się nic godnego uwagi. Legia niespodziewanie rozbiła drugi zespół w tabeli. Wpływ na taki, a nie inny przebieg spotkania miała sytuacja z 31. minuty i czerwona kartka. Legia wydaje się wracać do formy, dwukrotnie pokonując faworytów spotkania. Trzeba jednak wspomnieć o braku Andrzeja Niedzielana, super snajpera Korony oraz Vukovicia. Kibice mecz skwitowali śpiewając "Złodzieje!", "PZPN, PZPN, j****, j**** PZPN" oraz "Legia k****". Zarówno kieleccy fani, jak i ich idole pokazali bardzo niski poziom. Korona Kielce - Legia Warszawa 1:4 (1:2) 7 min. Michał Kucharczyk 28 min. Pavol Stano 35 min. Ivica Vrdoljak k. 65 min. Maciej Iwański 88 min. Miroslav Radović W innym meczu bytomska Polonia bezbramkowo zremisowała ze Śląskiem Wrocław. Drużyna z Bytomia zmarnowała w niewiarygodny sposób dwie "setki".

Luke13

Luke13

 

Ekstraklasa - 10. kolejka (zapowiedź) + sonda

Przed nami już 10. kolejka polskiej ekstraklasy. Do tej pory byliśmy świadkami całego mnóstwa sensacyjnych porażek i wpadek najmocniejszych - wydawać by się mogło - drużyn. Na czele Jagiellonia. Drużyna z Białegostoku imponuje siłą ofensywną (Kupisz - Grosicki - Frankowski), strzeże się także błędów w obronie. No i w bramce ma bardzo obiecującego młodego kadrowicza - Grzegorza Sandomierskiego, najlepszego chyba bramkarza naszej ligi. Do lidera 2pkt. traci kielecka Korona, w której to forma błyszczy Andrzej Niedzielan, wspierany przez Edi'ego Andradinę. Niespodzianka również na 3. miejscu, gdzie plasuje się Lechia Gdańsk. Zespół z trójmiasta dokonał zaskakująco dobrych transferów. Ich siłą jest Traore, Buval, Wołąkiewicz, czy Deleu. Tuż za podium... nadal nie ma nikogo z wielkiej trójki. 4. miejsce zajmuje bowiem PGE GKS Bełchatów, za nim Górnik Zabrze. Gdzie więc szukać Wisły, Legii i Lecha? Odpowiednio na miejscach 7, 8 i 14. W kolejce nr. 10 odbędą się następujące mecze: Polonia Bytom - Śląsk Wrocław Korona Kielce - Legia Warszawa (raport z meczu na blogu o godz. 22.45) Polonia Warszawa - Cracovia Kraków Arka Gdynia - PGE GKS Bełchatów Wisła Kraków - Lechia Gdańsk Widzew Łódź - Jagiellonia Białystok Górnik Zabrze - Lech Poznań KGHM Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów Jeśli wyniki ankiety będą pozytywne, postaram się robić zapowiedź kolejki, relacje/raporty z meczów oraz podsumowanie kolejki. Ponadto informacje o najciekawszych spotkaniach najmocniejszych lig zagranicznych. Wszystko w Waszych rękach. Zapraszam do komentowania i głosowania! PS Cykl jest pierwszym etapem świętowania osiągnięcia 100. komentarzy. Następne pomysły wkrótce.

Luke13

Luke13

 

Co w TV piszczy #3 (22.10 - 04.11)

Porcja najciekawszych (moim zdaniem) propozycji filmowych na najbliższe dwa tygodnie począwszy od piątku. 22.10 (Piątek) TVP 1 20:30 - Ratatuj animowany Polsat 20:00 - Roboty animowany 00:05 - Requiem dla snu dramat TVN 20:00 - 10.000 B.C. przygodowy 22:15 - Imperium wilków sensacyjny 23.10 (Sobota) TVP 1 20:20 - Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki przygodowy TVN 21:50 - Norbit komedia 24.10 (Niedziela) TVP 1 21:20 - Męska rzecz komedia Polsat 23:00 - Ścieżka strachu kryminalny Canal+ 20:00 - Epoka Lodowcowa 3: Era Dinozaurów animowany HBO 20:10 - Metro strachu sensacyjny 25.10 (Poniedziałek) TVP 1 23:30 - Piła 3 thriller Polsat 20:00 - Terminator 3: Bunt maszyn s-f 26.10 (Wtorek) Polsat 20:00 - Nożownik sensacyjny 27.10 (Środa) TVP 2 21:50 - Mumia powraca przygodowy Polsat 20:30 - Sposób na blondynkę komedia TVN 22:30 - Człowiek pies dramat sensacyjny TV 4 20:00 - Półmrok thriller Canal+ 21:00 - Sindbad: Legenda siedmiu mórz animowany 29.10 (Piątek) Polsat 20:00 - Garfield 2 komedia TVN 20:00 - Madagaskar animowany 21:50 - Beowulf przygodowy/animowany Canal+ 21:00 - Zawodowcy dramat HBO 20:00 - W sieci kłamstw sensacyjny 30.10 (Sobota) TVP 1 20:20 - Quantum of Solace sensacyjny 23:50 - Powrót do domu dramat TV 4 20:00 - Gallipoli wojenny Canal+ 20:00 - Solista dramat 31.10 (Niedziela) HBO 20:10 - Prawo zemsty thriller 22:00 - Halloween horror 01.11 (Poniedziałek) TVP 1 13:50 - Pianista dramat 20:15 - Kapitan Corelli melodramat TVP 2 21:55 - Zawód: szpieg dramat sensacyjny 00:15 - 36 dramat sensacyjny Polsat 20:00 - Braveheart dramat historyczny TVN 21:30 - Cast Away przygodowy TV 4 22:00 - Wyznania gejszy dramat Canal+ 21:00 - 13. dzielnica: ultimatum sensacyjny 03.11 (Środa) TVP 2 21:50 - Skarb Narodów przygodowy Polsat 20:30 - LM: AC Milan - Real Madryt sport TVN 22:30 - Oszukać przeznaczenie 3 horror 04.11 (Czwartek) Polsat 23:00 - Frankie i Johnny melodramat TVN 21:30 - Szybcy i wściekli: Tokio Drift sensacyjny TV 4 18:30 - LE: Lech Poznań - Manchester City sport 21:00 - Czarny deszcz sensacyjny Miłego oglądania!

Luke13

Luke13

 

DLC, dema i inne próby wzbogacenia się na graczach

Twórcy i wydawcy gier stają się coraz bardziej bezczelni. Na przestrzeni ostatnich miesięcy to co kiedyś było darmowe dziś jest płatne. Przy takiej tendencji uciążliwe zabezpieczenia to Pikuś, Pan... (zresztą sami wiecie). Zabawa w chirurgów Kiedyś były dodatki do gier. Do sprzedaży trafiały dłuższy czas po premierze podstawki, dodawały poza pomniejszymi ulepszeniami, pełne historie, misje itd. Ilość dodatków do poszczególnych gier była różna, przeważnie od jednego do pięciu. Po czymś takim dostawaliśmy pełnoprawną kontynuację, ewentualnie seria zamierała. Dzisiaj powszechną praktyką stało się wydawanie kilku rozszerzeń zawierających rzeczy, które powinny - albo wręcz musiały - znaleźć się w podstawowej wersji produktu. Jednak nie to jest jeszcze najgorsze. Ponoć w EA pojawił się pomysł wydawania płatnych DLC przed premierą gry. Można to rozumieć na dwojaki sposób. Wycięcie czegoś co byłoby normalnie w produkcji i opchnięcie tego w chamski sposób, jeszcze przed premierą lub wycięcie części produkcji i opublikowanie oficjalnie jako DLC, a w rzeczywistości płatne demo pokazujące czy gra się sprzeda (więcej tutaj). Jeśli już jesteśmy przy temacie płacenia za wersje demonstracyjną. Taka koncepcja już się pojawiła i niektórzy branżowcy nie kryją chęci zarobienia na kawałku gry (kllk!). Czy więc mamy płacić za to co ma nas zachęcić do kupna gotowego produktu? Na całe nieszczęście machina ruszyła... (klik!) Wracając jeszcze do DLC. Rzekomo gracze nie są zbytnio zainteresowani ich kupowaniem (klik!), ale badania te raczej nie są wiarygodne skoro twórcy idą dalej... A jaką drogą podążają? Sprawa świeżutka. (klik!) Czy naprawdę w naszym interesie jest kupić niepełną grę za 30 dolarów i w razie gdy nam się spodoba dorzucić 70 dolców, czy może jednak wydać od razu 60 i mieć względny spokój? Względny, bo trzeba pamiętać o zwykłych DLC. A propos, te znowuż są - według pewnych osób - za tanie... (klik!). Słowa analityka powinny jednak dać nam do myślenia. Skoro wyniki sprzedaży - teoretycznie - byłyby na podobnym poziomie, to czy nie jesteśmy sami sobie winni? Czy takie posunięcia nie oznaczają, że pozwoliliśmy producentom na zbyt wiele? Ludzie dali wcisnąć sobie wyciętą zawartość za dopłatą, a teraz poniosą tego konsekwencje. Tym bardziej, że w siłę rośnie cyfrowa dystrybucja (klik!). Czy da się temu zapobiec? Chyba już nie. Może jakieś masowe piracenie gier przez dotychczasowych uczciwych graczy (do czego nie namawiam! Póki co...), które i tak już sięgnęło wysokiego pułapu (klik!). Takie coś mogłoby jednak wstrząsnąć branżą. Oczywiście pojawiają się pojedyncze głosy o zbyt wysokiej cenie gier (klik!), ale to tylko pojedyncze ziarenka piasku na growej Saharze. Poza tym obniżki wiązałyby się ze skróceniem gier i rozprowadzaniem DLC. Koło się zamyka... Jednorazówki Pozostała jeszcze jedna sprawa. Odsprzedawanie używanych gier. To również odbiło się szerokim echem w branży. Pierwszą poważną kontrowersją była ograniczona ilość instalacji, czyli przykładowo możliwość grania na trzech komputerach. Podobno można było to przedłużyć kontaktując się z obsługą klienta, ale drugi/trzeci/czwarty posiadacz pudełka z grą miałby kłopot. Głośnym przypadkiem było Spore korzystające z tego zabezpieczenia i w mgnieniu oka stało się najczęściej piraconą grą. Takie rozwiązania nie przyniosły najwyraźniej zamierzonych efektów, więc pojawił się inny "świetny" pomysł. (klik!). Kupując grę nie jestem więc jej pełnoprawnym właścicielem. Idea ta (a jakże!) spodobała się innym firmom i tak... (klik!) Co więcej, są już skutki działań EA (klik!). Wszystko to idzie w złym kierunku. Szkoda.

Luke13

Luke13

 

Jesień w TV... WOW!

Witam po dłuższej przerwie. Jesień w telewizji zapowiada się wyjątkowo smakowicie, w TVN rozwiązał się worek z filmowymi premierami. POLSAT - Epoka Lodowcowa 2: Odwilż - Noc w Muzeum - Królestwo Niebieskie - X-Men 3: Ostatni Bastion - Diabeł ubiera się u Prady TVN - Shrek - Shrek 2 - Shrek Trzeci - Madagaskar - Kung Fu Panda - Nie kłam kochanie - 10 000 BC - Gwiezdny Pył - Film o pszczołach - Iron Man - Happy Feet - Jestem Legendą - Tożsamość Bourne'a - Mroczna Dzielnica - Sahara - To nie tak jak myślisz, kotku - Beowulf - Lot 93 - Tylko strzelaj - Kroniki Spiderwick - Project: Monster - Szybcy i Wściekli: Tokio Drift - Speed Racer - Po prostu walcz CANAL + - 9 - Solista - Ostatni dom po lewej - Fighting - Millenium - Coco Channel - Wrogowie Publiczni - Enen - Noc w Muzeum 2 - Gamer HBO - Mniejsze Zło - Znów mam 17 lat - Gran Torino - Dante 01 - Terra Źródło: http://www.media2.pl/

Luke13

Luke13

 

Filmowy hit 2010 za darmo...

9 nominacji do Oscara, 6 wygranych statuetek, 3 nominacje do Złotego Globu, nominacja do Złotego Lwa i Złotej Żaby, średnia 94% na metacritic.com i wreszcie 9- w mojej recenzji. Taaak. Imponujący dorobek. Panie i Panowie, Ladies & Gentelmens już wkrótce na najpopularniejszej platformie VoD, IPLEX.PL (grubo ponad milion użytkowników) film The Hurt Locker: W Pułapce Wojny! <oklaski> Ci, którzy odwiedzają mojego bloga wiedzą co i jak, w największym skrócie, zerkamy na kilka reklam po czym cieszymy się oglądając w pełni darmowo i legalnie filmy. Niedługo kolejne premiery. PS Jutro w GW* film Koralina, nominacja do Oscara i 80% na metacritic powinny wystarczyć za rekomendację. Cena - 9zł. *Taka jedna gazeta, nie wiem czy tu można pełną nazwę podać.

Luke13

Luke13

×