Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Turambar

Fitness

Recommended Posts

A co to znaczy, to stosowanie z głową? Przecież jak osoba wspomaga się kreatyną i zobaczy efekty, że tu i ówdzie mu przybyło to skłoni go do odstawienia, czy dalszego stosowania? Jak odstawi, to spadną mu wyniki, jak on potem pokaże się kumplom?

Z głową, czyli odpowiednie dawki, w z góry zaplanowanych cyklach. Szczerze, to nie mnie pytać o szczegóły - za krótko brałem, a i zbyt wiele jest postaci kreatyny. Jeśli ktoś jest głupi i przyjmuje ją niewłaściwie, to już jego problem - to ten sam rodzaj głupoty, jak np. zjedzenie 10 aspiryn, wychodząc z założenia, że skoro jedna pomoże na ból głowy, to 10 pomoże 10 razy. Zresztą - trzymając się siłowni - głupiec może równie dobrze nabawić się kontuzji wchodząc na zbyt wysokie ciężary, może się przetrenować, może połamać sobie sztangą żebra, przekonany, że wyciśnie bez asekuracji. Będziesz winił siłownię, czy może głupca?

Nie oszukujmy się, dla zdowia idzie się na bieżnię lub dokłada się co jakiś czas do sztangi w 100% za pomocą swoich naturalnie wychodowanych mięśni. Nie wierzę, jak można przymować jakiekolwiek inne środki poza mlekiem/serkiem danio/schabowym pod pretekstem: Ćwiczę wyłącznie dla siebie.

Sorry, ale to typowe ignoranckie gadanie. Po dziurki w nosie mam wysłuchiwanych dokoła mniej lub bardziej idiotycznych opinii, w stylu "odżywki to to samo co koksy", "odżywkami można sobie szybko załatwić wątrobę i cały organizm", "stosowanie odżywek to oszustwo", "żaden problem zrobić siłę i mięśnie na odżywkach, to nie zasługuje na szacunek". That's bullshit, man. Owszem, ktoś początkujący, kto ledwo rozejrzawszy się na siłowni zaczyna wypytywać o suplementację budzi politowanie, ale dla ćwiczącego systematycznie i intensywnie, wiedzącego, co chce osiągnąć, nie ma ŻADNYCH przeciwwskazań przed przyjmowaniem odżywek (wyłączając przypadki patologiczne - konkretne problemy ze zdrowiem, etc). To jest fakt, stary.

Stosowane powszechnie suplementy kupisz nawet w aptece - nie są ani szkodliwe, ani nielegalne, ani nienaturalne. Czy może inaczej - są tak samo "naturalne", jak wielokrotne, bezcelowe zginanie ramienia celem powiększenia jego mięśni albo zjedzenie czterech schabowych zamiast dwóch, celem dostarczenia organizmowi większej ilości białka.

Link to comment
Share on other sites

Kilka dni nie zaglądałem i już bałagan :D

Po pierwsze widzę w poście kolegi Owiec, bardzo stereotypowe i klasyczne podejście. Kulturyście powie, że kreatyna jest niezdrowa, hydraulikowi, że rura powinna iść inaczej, trenerowi piłkarskiemu, ze zawodnicy są źle rozstawieni itd. itp. Słowem, nie znam się, ale swoje zdanie mam.

Po pierwsze, do czego służy kreatyna? Otóż, znacznie upraszczając, energia do pracy mięśni magazwynowana jest pod postacią ATP - adenozynotrifosforanu. W wyniku pracy mięśni zwiazek ten oddaje energię, zmieniajac się w ADP - adenozynodwufosforan. Aby zwiazek mógł znów przechowywać energię, trzeba uzupełnić brakujacą grupę fosforową. Brana jest ona ze związku zwanego fosfokreatyną. I tu pojawia sie właśnie kreatyna. Zwiększenie jej ilości w organizmie, ułatwia odbudowę zapasów ATP, a co za tym idzie zwieksza wydolność organizmu. Jest to związek równie naturalny jak białko czy węglowodany, o wiele bardziej szkodliwe dla organizmu są napoje energetyczne typu Red Bull. Zresztą kreatynę można dostarczyc organizmowi z pożywienia, np z wołowiny, choć nie znam nikogo kto zjadłby az tyle wołowiny dziennie (a znam takich co jedzą po kilogramie steku dziennie).

Moja opinia jest taka, że suplementy jak i sterydy są dla ludzi. Trzeba ich używać z głową i tyle. Trzeba wiedzieć co się robi, ale to dotyczy treningu fizycznego jako całości. Łatwo sobie zrobić krzywdę.

Do kolegi vainqueur: jeśli masz problem ze zorganizowaniem sobie 140g białka z diety to nie jest to sport dla ciebie. Co mam powiedzieć ja, który przy swej obecnej wadze i celowaniu w 2,5 g białka na kilogram masy ciała muszę dziennie wbić w siebie blisko 290 gram? Michał Karmowski, obecny wicemistrz Polski opowiadał mi o swej diecie, w której śniadanie musi zawierać 120g białka - omlet z 10 białek jaj kurzych, pierś z kurczaka, zapić szejkiem białkowym, poszło - jak jest wola znajdzie się i sposób.

Ponownie do kolegi Owiec, uważasz, zę zablokowanie nóg pod łózkiem chroni odcinek lędźwiowy kręgosłupa? Wow, Nobel w dziedzinie medycyny i chetne szwedki już an ciebie czekają... Szwedki w znaczeniu kule... Prześledź ruch, który robisz: Robiąc tak zwany brzuszek, mieśnie brzucha napinasz ledwo albo i wcale, natomiast podrywasz się całym ciałem, chcąc je jak najblizej podciagnąć do ugiętych nóg. W tym momencie ciężar całej górnej połowy twego ciała jest ciągnięty przez bardzo słaby odcinek lędzwiowy kręgosłupa i to jeszcze w kierunku o wiele mniej naturalnym niż na przykąłd przy podnoszeniu czegoś z podłogi bez ubinania nóg. U kulturysty z dobrze rozbudowaną górą przeciażenia są olbrzymie i ryzyko kontuzji znacznie rośnie... Wiem, ze to co piszę cię nie przekona, pozostaje mi tylko życzyć zdrowia. Ach i na diecie z mleka serka danio i schabowego daleko nie zajedziesz jeśli chodzi o ćwiczenia fizyczne. Mleko to laktoza, danio to laktoza i dodatkowo substancje słodzące, schabowy to wieprzowina (najmniej zdrowe i najmniej wartościowe z mięs) do tego w panierce i obsmażana. Zdrowia!

Chciałbym się jeszcze odnieść do wypowiedzi mimizu:

Sorry, ale to typowe ignoranckie gadanie. Po dziurki w nosie mam wysłuchiwanych dokoła mniej lub bardziej idiotycznych opinii, w stylu "odżywki to to samo co koksy", "odżywkami można sobie szybko załatwić wątrobę i cały organizm", "stosowanie odżywek to oszustwo", "żaden problem zrobić siłę i mięśnie na odżywkach, to nie zasługuje na szacunek". That's bullshit, man. Owszem, ktoś początkujący, kto ledwo rozejrzawszy się na siłowni zaczyna wypytywać o suplementację budzi politowanie, ale dla ćwiczącego systematycznie i intensywnie, wiedzącego, co chce osiągnąć, nie ma ŻADNYCH przeciwwskazań przed przyjmowaniem odżywek (wyłączając przypadki patologiczne - konkretne problemy ze zdrowiem, etc). To jest fakt, stary.

Masz całkowitą rację. Pociągnałbym to jeszcze dalej - myslicie że na sterydach, hormonie wzrostu i insulinie jest łatwiej? Bullshit! Rezultaty są o wiele, wiele lepsze, to fakt. Ale i wysiłek zarówno fizyczny jak i organizacyjny - posiłki co do grama i minuty (bo z insuliną nie ma żartów), mordercze treningi - jest o wiele wiekszy. I podobnie do tego co napisał mimizu, sterydy leżą w każdej aptece, wystarczy recepta. Ba, omnadren z Polfy to powszechnie uznana marka na całym bożym świecie...

Zapraszam do dalszej dyskusji :)

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym się jeszcze odnieść do wypowiedzi mimizu:

(...)

Masz całkowitą rację. Pociągnałbym to jeszcze dalej - myslicie że na sterydach, hormonie wzrostu i insulinie jest łatwiej? Bullshit! Rezultaty są o wiele, wiele lepsze, to fakt. Ale i wysiłek zarówno fizyczny jak i organizacyjny - posiłki co do grama i minuty (bo z insuliną nie ma żartów), mordercze treningi - jest o wiele wiekszy. I podobnie do tego co napisał mimizu, sterydy leżą w każdej aptece, wystarczy recepta. Ba, omnadren z Polfy to powszechnie uznana marka na całym bożym świecie...

Zapraszam do dalszej dyskusji :)

Pisałem o odżywkach i proponuję, abyśmy przy tym pozostali. "Koksy" zawsze będą wzbudzały kontrowersje i trudno się temu dziwić. Nie, nie jestem jedną z tych osób, które na dźwięk wyrazu "sterydy" składa palce w krzyż. Aczkolwiek zagrożenia płynące ze stosowania tego rodzaju środków są o wiele większe niż w przypadku odżywek, pojawiają się też zdecydowane skutki uboczne (jak choćby wahania nastrojów, które - możecie się śmiać, ale to prawda - potrafią poróżnić przyjaciół i rodzinę). Zmierzam do tego, że z dwojga złego lepiej, aby młodym, niedoświadczonym "pakerom" wydawało się, że koksy to ostateczne zło, niż by zaczęli beztrosko brać byle co i byle jak niczym witaminę C. Lewizną załatwianą od kolegi kolegi, braną na podstawie rad "speca z Internetu" można sobie zrobić dużą krzywdę.

Dlatego ja mówię tak. Chcecie być duzi i silni? Dużo trenujcie, dobrze jedzcie, w razie potrzeby kupcie aminokwasy, kreatynę albo jakieś białko. Nie bójcie się prosić o pomoc instruktorów i trenerów. Czytajcie dobre pisma na ten temat. Powinno wystarczyć.

Link to comment
Share on other sites

Ok, rozumiem intencje moderatorów. Pozwolę sobie jednak doisać kilka słów, żeby doprecyzować swą wypowiedź z myślą o młodych adeptach fitness i kulturystyki, gdyż sądzę, że mogła ona nieść inne przesłanie niż zamierzałem.

Sterydy są dla ludzi, ale nie wszystkich. Są dla ludzi, KTÓRZY WIEDZĄ CO ROBIĄ I ZNAJDUJĄ SIĘ POD FACHOWĄ OPIEKĄ LEKARSKĄ. Sterydy nie są drogą na skróty, sterydy nie zastąpią właściwej diety, właściwego, ciężkiego treningu, właściwej suplementacji i odpowiedniej ilości odpoczynku. Bez spełnienia WSZYSTKICH powyższych warunków sterydy to same efekty uboczne i żadnych korzyści. Sterydy zdecydowanie nie są przeznaczone dla ludzi młodych, gdyż u nich naturalny poziom testosteronu jest tak wysoki, że wystarczy tylko jeść, ćwiczyć i odpoczywać by rosnąć na potęgę.

Publiczny spór o sterydy ma dwa oblicza, bo trzeba przyznać, że to co czasem można przeczytać w prasie i usłyszeć w nawet największych mediach, kogoś kto cokolwiek wie na ten temat może tylko rozśmieszyć, co sprawia wrażenie, żę niebezpieczeństwa zwiazane ze stosowaniem sterydów to mit. Nieprawda. Sterydy stosowane bez wiedzy o sposobie ich działania i przeciwdziałania skutkom ubocznym są BARDZO NIEBEZPIECZNE i mogą wprowadzić w organizmie NIEODWRACALNE ZMIANY.

Prawda jest taka, że na pewnym poziomie uprawiania kulturystyki (rozumianej jako trzymanie diety, wykonywanie szczegółowo rozplanowanych treningów, spanie po 8-10 godzin na dobę i generalnie prowadzenie zdrowego trybu życia a nie uwalanie na imprezach częściej trenowanie na siłce) człowiek staje przed wyborem: zostaję czysty i zgadzam się na ograniczenie lub nawet powstrzymanie dalszego rozwoju sylwetki albo wchodzę na towar i w pełni rozwijam swój potencjał. Ale do tego punktu dochodzi się LATAMI ciężkiej pracy.

Tyle ode mnie na temat sterydów. Zapraszam do dalszej dyskusji na temat supli, diety i treningu.

Link to comment
Share on other sites

Przestrzegałbym przed pytaniem początkującego ile wyciska na klatę. Znam gierojów, którzy na pierwszym treningu mierzyli maksy, żeby odpowiadać na takie pytania, dali z siebie wszystko i następny raz na siłownię mogli przyjść po 4 - 5 tygodniach, jak to co się naderwało zaczęlo wracać do normy :D

Posdtawowe pytanie to ile masz lat i czy masz jakieś doświaczenia ze sportem?

Aha, i skoro ćwiczysz w domu to jaki masz tam sprzęt?

Link to comment
Share on other sites

Od prawie trzech lat ćwiczę bardzo sporo. Jestem na siłowni sześć razy w tygodniu.

Oto jeden z moich planów:

DZIEŃ 1 ( klatka piersiowa i plecy ).
1.    Rozgrzewka – bieżnia 10 minut + ogólno rozwojowa.
2.    Klatka piersiowa – ławka prosta 12/10/8.
3.    Plecy – wyciąg z góry tył 12/10/8.  
4.    Klatka piersiowa - rozpiętki 3 x 12.
5.    Plecy – wyciąg z góry przód 12/10/8.  
6.    Klatka piersiowa – wyciskanie hantli na ławce skos góra 12/10/8.
7.    Plecy – wyciąg z przodu 12/10/8.  
8.    Klatka piersiowa – opuszczanie hantla za głowę 12/10/8.
9.    Plecy – grzbiet na ławeczce 3 x 15.  
10.    Brzuch ( L-ABS ).
11.    Bieżnia lub steper 10 minut.
DZIEŃ 2 ( aeroby ).
1.    Rozgrzewka – bieżnia 10 minut.
2.    Bieżnia - 60 minut właściwego biegu lub szybkiego marszu pod górę.
3.    Bieżnia - 5 minut wolne tempo.
DZIEŃ 3 ( Nogi i barki ).
1.    Rozgrzewka – bieżnia 10 minut + ogólno rozwojowa.
2.    Nogi – suwnica wyciskanie 12/10/8.
3.    Barki – suwnica przód 12/10/8.  
4.    Nogi – czworogłowy siedząc 12/10/8.
5.    Barki – suwnica tył 12/10/8.  
6.    Nogi – wykroki w przód z hantlami 12/10/8.
7.    Barki – unoszenie hantli przód 12/10/8.  
8.    Nogi – dwugłowy leżąc 12/10/8.
9.    Barki – unoszenie hantli w opadzie 12/10/8.  
10.    Nogi – Łydki stojąc na maszynie 3 x 25.
11.    Barki – kaptury 3 x 25.  
12.    Brzuch ( L-ABS ).
13.    Bieżnia lub steper 10 minut.
DZIEŃ 4 ( aeroby ).
1.    Rozgrzewka – bieżnia 10 minut.
2.    Bieżnia - 60 minut właściwego biegu lub szybkiego marszu pod górę.
3.    Bieżnia - 5 minut wolne tempo.
DZIEŃ 5 ( biceps i triceps ).
1.    Rozgrzewka – bieżnia 10 minut + ogólno rozwojowa.
2.    Biceps – modlitewnik siedząc 12/10/8.
3.    Triceps – poręcze 12/10/8.  
4.    Biceps – hantle siedząc 12/10/8.
5.    Triceps – sznurki na bramie z góry 12/10/8.  
6.    Biceps – ściąganie uchwytu na bramie 12/10/8.
7.    Triceps – wyciskanie francuskie sztangi łamanej 12/10/8.  
8.    Brzuch ( L-ABS ).
9.    Bieżnia lub steper 10 minut.
DZIEŃ 6 ( aeroby ).
1.    Rowerek – 10 minut spokojnej rozgrzewki.
2.    Rowerek – interwały 4 – 5 x 10 sekund sprintu i 30 sekund spokojnego tempa.
3.    Rowerek – 10 minut spokojnej jazdy.
PRZERWY:
Między seriami – 1 minuta
Między ćwiczeniami – 3 minuty

Link to comment
Share on other sites

Witam.

Nie wiem czy to dobry temat, ale nie to chciałem napisać :laugh:

Chodzi o to, że chciałbym sobie wyrobić kondycję, tak aby na wf-ie dostawać 5 lub 6 za biegi (400m, 1500m itp.) jak na razie jestem takim "czwórkowym" biegaczem ale chciałbym być ponad przeciętny. Zbliżają się wakacje więc będę miał trochę czasu, na razie dwa razy w tygodniu biegam jakieś 2km na czas, nie truchtem. Na więcej nie mam czasu (szkoła) ale od maja będę starał się biegać codziennie.

Ważę 61kg i mam 175cm wzrostu i chciałbym żebyście poradzili mi jak mam biegać, ile czasu, jaki dystans, ile razy w tygodniu.

Link to comment
Share on other sites

Odświeżę trochę temat , gdyż potrzebuję pomocy ;) .

Sprawa jest taka . W swoim piętnastoletnim życiu liczył się dla mnie tylko komputer . Ciągłe siedzenie przed kompem i nic więcej . Czas jednak zmienić swój styl życia . Zamierzam wstąpić za jakieś 3 miesiące do klubu piłkarskiego w moim mieście , do Szarotki ( Nowy Targ ) . Trochę późno , ale ok ;) . Niby łatwa sprawa , ale .... ważę ok 80 kg przy wzroście 180 cm .... Tak wiem , to jest po prostu masakra , że tyle można ważyć , jeśli się ma 15 lat , ale nie zwracałem uwagi na ten temat . Ale koniec , trzeba zrzucić sadełko ;).

Co proponujecie dla mnie na początek ? Mam duży ogród , na którym zamierzam biegać , ale to pewnie nie wystarczy . Zamierzam wybrać się z moją mamą do lekarza , w sprawie diety . Ale czy dieta i bieganie wystarczą ?

Pomóżcie Ezio'wi ;D

~ Potrzebujący pomocy , wujek EzioPL

Link to comment
Share on other sites

@ EzioPL

W zależności od tego co lubisz - rower lub bieganie - będzie to odpowiednie jako podstawowa rzecz do zdrowego zrzucenia zbędnych kg, wyrobienia mięśni i co ważne, polepszenia kondycji. Polecałbym też zapisać się na siłownię, oznacza to wiele wyrzeczeń, ale na swoim przykładzie widzę, że to naprawdę DZIAŁA. Czasem trzeba przezwyciężyć ból i kiedy się popatrzy na efekty i związane z tym zalety, to będzie się chciało ćwiczyć dalej.

A tak poza tym - nazwa tematu jest IMO strasznie... feministyczna? Czy jak to określić? Fitness to przede wszystkim dziedzina dla kobiet. Może lepiej nazwać to jakoś bardziej neutralnie? ...A zresztą, i tak nie zmienicie, to po co ja się tu produkuję? :icon_rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Guest luq92

Ja tu mam inny problem :) Przy wzroście 181 cm ważę około 70 kg, więc jestem strasznym chuderlakiem. Ostatnio zachodzę w głowę jak tu przytyć i nabrać trochę "mięśnia" :) Dodam, że mogę jeść przez cały dzień i nie przytyję. Siedzę przy kompie i opycham się kefirami itp i w ogóle nie mogę kilogramów przybrać.

Link to comment
Share on other sites

Mam zapytanie:) Mierze 170cm. i ważę 58 kilogramów. Ostatnio stwierdziłem, że jednak nie ma się co dłużej oszukiwać i trzeba spojrzeć prawdzie prosto w oczy. Jestem otyły :happy: Tu właśnie pojawia się moje pytanie. Jakie ćwiczenia pozwolą mi wyrobić sobie mięśnie brzucha i rąk. Od razu zaznaczam, że siłownia odpada i w grę wchodzą tylko ćwiczenia "domowe" :happy:

Link to comment
Share on other sites

Otóż wraz z początkiem Lipca postanowiłem wziąć się za ćwiczenia bo dość mam za dużo ciała i potrzebuję jakieś porady.

Parametry:

Wiek: 19lat

Wzrost: ok. 173cm

Waga: jakieś 70-73kg

Chciałem biegać żeby sobie kondycję wyrobić ale czytałem że dla osób ze zbyt dużą wagą i mało biegających może to źle wpłynąć na stawy więc wybrałem się na rower (z reguły lubię jeździć rowerem). Dzisiaj jeździłem ok. godzinę i przejechałem jakieś 11km część w mieście (ok. 2km) część w lesie (ok. 4km) i drogą poza miastem (5km), starałem się utrzymywać tą samą prędkość i rytm pedałowania.

I teraz mam pytanie. Jakie preferujecie ćwiczenia w domu (pompki, brzuszki) w ilu seriach po ile, jakieś ustawienia roweru by pracowało jak najwięcej mięśni i w jakiej pozycji jechać chodzi czy na siedząco czy na stojąco.

Rower jaki mam to typowo górski więc mam 3 biegi z przodu i 7 z tyłu ale mam dość manetki zrąbane i z tyłu mogę przerzucać od 2 do 6.

Czy warto popijać sobie te Powerade podczas wysiłku i te napoje energetyzujące z rana (za kawą nie przepadam) czy lepiej to odłożyć i oczywiście jakąś dietę.

Jutro mam się zamiar wybrać w dłuższą trasę przez pobliskie wsie (drogą) a potem przez las do domu.

Link to comment
Share on other sites

Przy wzroście 181 cm ważę około 70 kg, więc jestem strasznym chuderlakiem.

Po za tym, ze to jest waga wręcz idealna dla takie wzrostu :rolleyes:

, ale .... ważę ok 80 kg przy wzroście 180 cm .... Tak wiem , to jest po prostu masakra

:ohmy:

Ludzie albo wy o 10cm przekłamujecie swój wzrost albo macie problem. Problem z glową, tak jak anorektyczki. No chyba, że jesteś jak patyk a bebech masz wystajacy na poł metra ale ciężko mi w to uwierzyć. Nie wiem kto wam powiedział, że przy takim wzroście to nadwaga/niedowaga. Jezeli głupia szkolna pielegniarka to jestem w stanie uwierzyć.

Na waszm miejscu skupiłbym się na zamianie tłuszczu na mięśnie. I tyle. Wagę zostawić.

Wzrost: ok. 173cm

Waga: jakieś 70-73kg

Chciałem biegać żeby sobie kondycję wyrobić ale czytałem że dla osób ze zbyt dużą wagą i mało biegających może to źle wpłynąć na stawy więc wybrałem się na rower

Nastepny... Bieganie po polach na pewno nie wpłynie na twoje stawy. Ze zbyt duza waga tj; 175 i 85 kg np...

Mierze 170cm. i ważę 58 kilogramów. Ostatnio stwierdziłem, że jednak nie ma się co dłużej oszukiwać i trzeba spojrzeć prawdzie prosto w oczy. Jestem otyły

:icon_eek: :icon_eek: :icon_eek: :icon_eek: :icon_eek:

Ja wiem, ze sa różne organizmy ale jednak te wszystkie bmi maja sens. Chocby nie wiem jaka budowa ale nikt nie wmowi mi, ze 58kg przy 170cm to jest nadwaga. Chyba, że odwrotnie przy 150 ważysz 78.

Może wam chodzi tylko o brzuch? Ale mięsień brzuszny rozwija się tylko z 1 powodu...

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Mam 164 cm wzrostu i ważę 63 kg. Od jakiegoś tygodnia zacząłem biegać po jakieś 3-4 km wieczorem. Mam zamiar zacząć chodzić na siłownie. Chce nabrać masy mięśniowej czyli prawdopodobnie będą ćwiczenia na masę. I mam pytanko: Czy bieganie nie będzie przeszkadzać przy robieniu ćwiczeń na masę? Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli bedziesz biegał w dni nie treningowe, uwzglednisz kalorie i dodatkowy pokarm to raczej nie bedzie problemu.

Wiadomo, że bieganie = chudnięcie, wiekszy metabolizm itp. A to w parze z masą raczej nie idze: )

Link to comment
Share on other sites

Co do kondycji to lubię grać w kosza i dosyć często chodzę grać to raczej kondycje utrzymam :)

EDIT:

Już jestem po tygodniu ćwiczeń. Oczywiście ćwiczenia ogólnorozwojowe aby przyzwyczaić mięśnie do wysiłku. Dzisiaj zacząłem jechać z planem. I nasuwa się pytanie: Czy brać jakieś odżywki typu kreatyna czy poczekać ze 3 miesiące i zobaczyć jakie efekty będą. Proszę o odpowiedź doświadczonych kulturystów. Pozdro :)

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...