Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Turambar

Fitness

Recommended Posts

W listopadzie na siłowni przydarzył mi się niemiły wypadek. Otóż dość pechowo zwichnąłem bark. W zasadzie była to pierwsza moja poważniejsza kontuzja i pierwsza wizyta w szpitalu. Jednak jakieś drobne urazy barków, czy innych stawów zdarzały mi się już wcześniej. Mam jednak pytanie, czy jest może osoba na forum, która po takim urazie wracała na siłownie. Czytałem dużo forów i poradników na ten temat, ale zawsze warto osłuchać osoby która ma to już za sobą. Mianowicie chodzi mi np o rozplanwanie treningu, częstotliwość, no i najważniejsze, po jakim czasie można wrócić do normalengo treningu barków?

Niestety na mojej siłowni jestem jedyną osobą, której to się przydarzyło, a na trenera personalnego mnie nie stać ;]

Link to comment
Share on other sites

W listopadzie na siłowni przydarzył mi się niemiły wypadek. Otóż dość pechowo zwichnąłem bark. W zasadzie była to pierwsza moja poważniejsza kontuzja i pierwsza wizyta w szpitalu. Jednak jakieś drobne urazy barków, czy innych stawów zdarzały mi się już wcześniej. Mam jednak pytanie, czy jest może osoba na forum, która po takim urazie wracała na siłownie. Czytałem dużo forów i poradników na ten temat, ale zawsze warto osłuchać osoby która ma to już za sobą. Mianowicie chodzi mi np o rozplanwanie treningu, częstotliwość, no i najważniejsze, po jakim czasie można wrócić do normalengo treningu barków?

Niestety na mojej siłowni jestem jedyną osobą, której to się przydarzyło, a na trenera personalnego mnie nie stać ;]

Mój Znajomy miał coś podobnego - po rehabilitacji i konsultacjach z lekarzem powoli wracał na siłkę, z tym że ćwiczenia stopniowo coraz bardziej intensywne robił ale dojście do siebie zajęło mu około roku lekko.

Link to comment
Share on other sites

Hej ludki, jak fitness, to i zumba. Jak zumba, to panie, a przynajmniej taka jest pierwsza myśl.

Jakiś czas temu postanowiłem wyjść poza strefę własnego komfortu i poszedłem na zumbę. Chodząc do klubu fitness jeszcze ani razu nie widziałem żadnego faceta tańczącego. Mówię - pora samemu spróbować. Wszedłem na salę, ja jeden, wokół same kobiety (choć, nie ukrywam, ma to swoje plusy ;) ) i się zaczęło.

Na początku czułem się strasznie dziwnie, niezręcznie, gdy starałem się powtarzać kroki i gibać całym ciałem, gdy podejmowałem nieudane próby skoordynowania ruchów. Jednak jakoś po kilkunastu minutach mi to minęło i po prostu poczułem to. Takie moje "wow". Nigdy wcześniej nie miałem żadnego kontaktu z tańcem (poza weselami/studniówkami etc), a tu nagle znajduję cholerną satysfakcję w zumbie! I tak już byłem kilka razy zawsze będąc jedynym facetem tańczącym. I jakoś tak spróbowałem innych fitnessowych form tanecznych, jak step lub dance, co też niemal pokochałem.

Więc pytam: czy są tu jacyś panowie uznający, hmmm, powiedzmy, "kobiecą" zumbę?

Od siebie mogę ją polecić każdemu, chociaż raz, na spróbowanie. Rewelacja :D

Link to comment
Share on other sites

Słuchajcie, na siłownię chodzę od 8 miesięcy. Przez pierwsze dwa nie mogłem dopasować diety, a potem poszło w jakieś 4 miesiące 11kg na diecie tłuszczowej i węgle poniżej 50g , ale 250g białka i jakoś 100 g tłuszczy. Taka dieta nie jest zdrowa jeśli trzyma się ją jakieś 4-5 + miesięcy. Postanowiłem wrócić do węgli i teraz spieprzyłem super efekty, a to dlatego, że nie potrafię dostosować diety. Wychodzi mi dokładnie 250g bialka, 100-120g wegli i jakies 50g tluszczy zdrowych (losos). Kalorie trzymaja sie w granicach 2000, ale waga nie spada, a stoi. Jestem endomorfikiem i najlepiej robie efekty na tzw. ketozie, ale ta dieta jest własnie na gora 4 miesiace, a ja chcem obecnie zrobic efekt na normalnej diecie z weglami. Co robie nie tak?

Obciac kalorie do 1500 ? 3x jestem na silowni, ale nie robie duzo cardio, tylko 20min. Moze zostawic diete tak jak jest, a robic cardio tak do godzinki ?

PS. Najcięższą robotę i tak już zrobiłem. Ruszyłem dupsko z przed komputera i zacząłem coś robić :)

Link to comment
Share on other sites

Civril ja pierwsze co zrobiłem to odrzuciłem wszelkie pepsi, cole itd. na rzecz wody mineralnej i od czasu do czasu soków. Kolacji też nie jem, natomiast ważne jest śniadanie - dobrze jest rano jakiś jogurt zjeść do którego wsypiesz sobie otręby czy coś takiego. Do diety dodaj świeże owoce, więcej ryżu, ryb (co najmniej dwa razy w tygodniu). Unikaj fast-foodów (oczywiście jak zjesz sobie hamburgera raz na dwa tygodnie to raczej wyżyjesz). Co najważniejsze: do listy "nawyków" trzeba sobie wrzucić ruch: jazda na rowerze, bieganie, szybki spacer, basen, cokolwiek - byle regularnie i co jakiś czas zwiększać sobie tempo. Waga w końcu powinna zacząć spadać.

Ku pokrzepieniu ducha: http://imgur.com/gallery/hv0vABl

Link to comment
Share on other sites

Ja kiedyś ważyłem ok 100kg

Teraz 68

Schudłem w ok 1,2 rok-a

I robi się pompka na bickulol.gif

Moja rada: nie jeść słodyczy, ewentualnie jeden sodycz-ak w niedźielę. Nie pić herbaty z cukrem (biała śmierć).

I ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, ale tak by całe ciało ćwiczyło, a nie tylko palce na klawiaturze.

Oraz unikać coli, pepsi i tym podobnych oraz chipsów. ( ja nie jadłem chipsów od 4 lat) bo to nie jedzenie a efekt uboczny z ziemniaków. Lub paczkowana dykta z przyprawami i uzależniaczami.

klaszcze.gifklaszcze.gifklaszcze.gifklaszcze.gifklaszcze.gifklaszcze.gifklaszcze.gifklaszcze.gifklaszcze.gif

Nie oglądałem Chodakowskiej jak by colol.giflol.giflol.giflol.giflol.gif

Link to comment
Share on other sites

@Civril przyjmowanie płynnych kalorii (napoje gazowane, soki, %), jedzenie fast-foodów i słodyczy, jedzenie 2-3 posiłków dziennie, jedzenie z nudów, pośrednio też nie picie wystarczająco dużo wody.

Wystarczyło, że zaczęłam jeść częściej, ograniczyłam słodycze i colę i w chwilach kryzysu/nudy jadłam coś względnie niskokalorycznego, i 5kg spadło mi nie wiadomo kiedy i jak (przy czym warto zaznaczyć że obwody wtedy nie zmalały). Później wróciły stare nawyki i 2,5kg też, ale teraz wróciłam do wagi po pierwszym spadku, centymetrów też odrobinę mniej, choć idealnej miski nie mam.

A jedyne ćwiczenia, jakie robię, to krótki FBW ze stosunkowo niewielkimi obciążeniami i z praktycznie zerową progresją (bo jestem słabeusz, a temat progresu mnie przerasta).

@Maszyn, nie jestem ekspertem ale założę się o tysiaka że 1500 to dla ciebie dużo za mało. W ogóle to najlepiej by było jakbyś poszedł z tym pytaniem na któreś z trzyliterowych for sportowych, tam dostaniesz rzetelną poradę.

Link to comment
Share on other sites

Nadszedł czas, aby zacząć trening interwałowy. Myślałem nad 6-7 - oma ćwiczeniami na czas, czyli 1 ćwiczenie przez 40s na maxa i tak kazde bez przerw. Dopiero po jeden serii przerwa 40 - 60s. Tylko jakie dokładnie ćwiczenia dodać? Sam troszeczkę nad tym myślałem i stworzyłem takie coś.

1. Pompki wąskie (40s -- > około 20 powtórzeń)

2. Wymachy ketlem (40 s)

3. Wskok i zeskok na steper około 60 cm (40s)

4. Przysiady z hantlami w reku. Przy podnoszeniu sie ciezarki ida w gore nad glowa ( 40s )

5. Brzuszki (40s)

6. Przysiady rzucajac pilke lekarska o sciane tak na wysokosc 3,5 metra (40s)

7. Szybkie zmienianie nog na steperze, nie wiem jak to nazwa. Dotykam palcami stepera na zmiane nogami na maksa ( 40s)

8* przysiady ze sztanga 20kg szybkie ( 40s)

No i przerwa w zależności od poziomu zmęczenia, ale nie dłuższa niż 2min, ale i nie krótsza niż 40s

Co o tym sądzicie, da mi popalić jak na gościa ważącego 110 kg?

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem czy to dobra miejsce, ale...

Mam w planach kupić ławkę do ćwiczeń z obciążeniem, żeby móc na spokojnie poćwiczyć sobie w domu. Czy ktoś kupował niedawno taki sprzęt i może coś sensownego polecić?

Link to comment
Share on other sites

Witam, witam.

Przychodzą z pytaniem dotyczących ćwiczeń siłowych.

Od 2.5 tygodnia zaczęłam podnosić ciężary. Efekty są wspaniałe, mięśnie powoli zaczynają się zarysowywać, nie powiem, że czuję się lepiej niż po fitnessie, ale ciało tak czy siak wygląda na propsie. Ćwiczę głównie nogi i ręce, brzuch sobie zostawiłam. Moje pytanie brzmi -

Czy jeśli przesadzę z podnoszeniem sztangi przy niewzmocnionym kręgosłupie, coś może mi, emm, za chrupać w dolnej części pleców?

Dzisiaj tata mnie tak postraszył i szczerze powiem, że się przejęłam, bo brat też specjalnie nie przejmował się brzuchem i nie raz nie mógł wstać rano z powodu bólu kręgosłupa.

Link to comment
Share on other sites

Zrób sobie z tych treningów FBW i dorzuć plecy i brzuch - np. podciąganie na drążku nachwytem (plecy) i wznosy nóg w zwisie na drążku (brzuch). To duże partie mięśni i jeśli pozostawisz je "samopas" dużo łatwiej będziesz łapać kontuzje, a i progres w pozostałych ćwiczeniach będzie mniejszy (najprostszy przykład - przysiady ze sztangą).

Link to comment
Share on other sites

Moim celem jest na razie w ogóle podciągnięcie się na drążku, także to ćwiczenie raczej odpada. :P

O wznosach nóg myślałam i jeśli rzeczywiście pomogą, to od następnego treningu się za nie wezmę.

Normalne brzuszki (eh, nie znoszę) też coś dadzą?

Link to comment
Share on other sites

Podciąganie trenuj sobie stopniowo, możesz np. zacząć od podciągania do poziomu (chociażby z wykorzystaniem stołu), albo "półpodciągnięć" ze stania na krześle. Sprawdź też, czy dasz radę podciągnąć się podchwytem - tutaj więcej pracuje biceps, więc jest łatwiej, a też zapewni progres.

Co do brzuszków, to nie zmuszaj się skoro ich nie lubisz. Ćwiczeń jest cała masa: wznosy nóg w zwisie (najpierw do pozycji L, potem V), wznosy nóg w leżeniu, scyzoryki, skłony/skrętoskłony czy choćby plank (cel - wytrzymać dwie minuty wink_prosty.gif). Gdybyś potrzebowała trochę inspiracji, zerknij

, cała masa różnych ćwiczeń bez sprzętu.
Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...