Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Spilner

Plany na przyszłość

Recommended Posts

Hm ja pragnę od jakiegoś miesiąca wyjechać na bezludną wyspę - daleko od ludzi, hodować se pomidorki, zboże, czy jakiegoś kotka ;D Ogólnie to chciałbym być takim rozbitkiem który zamieszkuje se w jaskini ;d - Bez wrogich zwierząt naturalnie ;) I na tej wyspie chciałbym mieć stos książek i jakąś lampkę atomową bym mógł w nocy czytać książki ;>

Link to comment
Share on other sites

Hmm lat to ja za dużo nie mam.Tak jak wszyscy chciałbym nic nie robić i natłuc takąąąąą kupę kasy.A tak naprawdę. Pasjonuje mnie militaria szczególnie z okresu kiedy do gardeł skakali sobie Herr Adolf i Wożd(Josif Dzugaższwilli dla nie kumatych).Dziadek rozwalił tanka z ppanca nad bzurą. W jego ślady raczej nie pójdę kondychy brak itp. Chciałbym pokazać ludziom ich piękna ale zapomnianą historię i myśl konstrukcyjną.Jak zrobię to pierwszę to znajdę albo kupię Morsa,Szczeniaka czy Urugwaja(Mówi wam to coś?)Kiedy będe już happy nazbieram tego złomu to kupię sobie wozy.Nie byle jakie.Lambo? phi.

Chevrolet Yenko, Camaro Z28 Dodge Charger Super Bee i Challanger. A ukoronowaniem wszytkiego będzie Lady Eleanor i GT500KR.Aha mówiłem o własnym torze wyścigowym i marce samochodów?

Link to comment
Share on other sites

Mnie również interesuje militaria i myślałem o zawodowym wojsku nawet (albo amerykańskie Marines :D), ale pewnie moja poetycka dusza na to nie pozwoli i zmusi mnie do zostania dziennikarzem, napisania książki, albo zostania poetą...

Jak widać, mam takie dość realne i przyziemne marzenia. Nie marzę o super samochodach, wielkich willach w kazdym mieście, stu żonach-aktorkach, ani nawet o złotym kiblu...

Link to comment
Share on other sites

Rozpoczęcie nauki w liceum (hardcorowym mówie wam:P) na profilu informatyka-matma-fiza potem matura, studia informatyczne, doktorat (niee to już żart :P) I praca w branży informatycznej.

Interesuje się też l'art du déplacement tzn Parkour ale to raczej nie zawód :P tylko hobby.

Link to comment
Share on other sites

Dostać się na studia do Wrocławia, na wydział lekarski Akademii Medycznej. Zamieszkać tam na czas studiów w małym mieszkanku razem z Sarą. No cóż - do tego momentu to są moje plany i pobożne życzenia, co będzie jeszcze później życie zweryfikuje.

Link to comment
Share on other sites

Osobiście chce zakonczyc szkoły jakie mi zostały i pójsc do szkoły oficerskiej z kąd do Wojska tam zdobyc stopien i pojśc do Gromt a z Gromu do (marzenie) albo Marines albo tych Żdydów (bez obrazy ale nie pamietam nazwy), chyba ze cos mi strzeli tto zyc spokojnie jako Himalaista albo bedzie ,,Boso po Necie'' :P. Jako Grom-ista zgranialbym duzo mamony i bym pojechal do takich miast jak: St.Petersburg, Moskwa, Syberia, Nowy York, Egipt, i wiele innych. Gdybym był tym wojskowym, pojechal bym na misje, zgarnalbym mamone i zyl bym jako wyskoki ranga oficer podczas duzej wojny globalne(ktora wybuchnie bo Chiny i Rosja maja razem ponad 100 atomowek i nuklearnych)

To tyle:)

EDIT: Jak bym mogł to bym wyjechał na wies nad strumyk gdzie wszyscy sasiedzi sie znaja i podchodzą do płota:), Domek dwu pietrowy w stylu góralski (jeste mz KRK) miec rodzine, duzy zielony ogrod z fontanna patrzec na dzieci jak graja w pilke i sie bawią

P.S zacząłem pisać jak jakis Mickiewicz :P

Link to comment
Share on other sites

Chcę być bogiem, a jak się nie uda to superbohaterem.

A tak na poważnie, zastanawiam się nad studiami ekonomiczno-psychologicznymi, chcę pracować w jakimś banku, mieć rodzinę przynajmniej 2 dzieci, mądrą w miarę ładną żonę, no i oczywiście złoty sedes

Link to comment
Share on other sites

Swoje plany wiąże raczej z pisaniem, bo to mnie najbardziej interesuje. Cokolwiek ścisłego nie wchodzi w grę. Cóż, póki co trzeba skończyć gimnazjum, potem liceum, a potem się zobaczy. Najlepiej to bym poszedł na dziennikarstwo, a potem pisałbym do jakiejś gazety czy czasopisma, bo praca w telewizji mnie nie cieszy. Może przy okazji pisałbym książki, albo zostałbym pisarzem na pełen etat. Zobaczymy co się uda, a co nie. Blisko mam do Krakowa, więc kierunków na studia masa. Myślałem też o medycynie, ale jeśli medycyna - to tylko chirurgia, jeśli chirurgia - na oddziale takim bym długo nie wytrzymał. Więc to raczej odpada...

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie, to tylko 2 rzeczy. Gastronomia lub medycyna. Lubię gotować, a na medycynę chcę iść, bo nie ma nic innego, co mnie interesuje. Nie chce iść na studia językowe, ani żadne europejskie. Matma i Fiza to też nic dla mnie. Informatyką się zbytnio nie podniecam. Raczej jako hobby. Kiedyś chciałem zostać testerem gier, ale jednak za dużo roboty.

Link to comment
Share on other sites

Interesuje się informatyką, fizyką jądrową, ale nie jest to, to co najbardziej chciałabym w życiu robić, jak już to dodatkowo, dla rozrywki i satysfakcji. Tak naprawdę to pragnę zastać lekarzem - neurologiem dziecięcym. Mam nadzieję że w krótce uda mi się zrealizować moje największe marzenie:)

Link to comment
Share on other sites

W tej chwili moją jedyną ambicją jest zdać maturę rozszerzoną z j. angielskiego, geografii, historii i WOSu. Poza tym? Może wreszcie spełnię swoje dziecięce marzenie o zostaniu rycerzem i wstąpię do grupy rekonstrukcyjnej...

Link to comment
Share on other sites

Zdobyć tytuł technika elektronika, napisać dobrze maturę z matematyki, fizyki, angielskiego ( polski jakoś przeboleję ), dostać się na politechnikę i skończyć ją z literkami mgr.inż przy nazwisku - zawsze chciałem iść na studia techniczne ;). Następnie praca w zawodzie i znaleźć swoją drugą połówkę. Skromnie ale jeżeli się uda będę mega-szczęśliwy :P

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś chciałem zostać testerem gier, ale jednak za dużo roboty.

Tez kiedyś chciałem, ale jednak nie. Musisz dużo grać (a oczy też ważne) i np. jak utkniesz w jakimś momencie, to nie ma bata, musisz brnąć dalej.

Ja jeszcze nie wiem kim zostanę, ale zastanawiam się nad lotnictwem cywilnym, choć w aktualnym miejscu zamieszkania raczej dobrej takiej szkoły nie ma.

Jeśli by się nie powiodło, to zostać matadorem i wnerwiać byki.

Link to comment
Share on other sites

Zostać psychologiem ,wyjechać do NY, mieć apartament z wielkimi oknami i żyć jak dr. Crane :rolleyes: A jak się nie uda (a pewnie się nie uda) znaleźć pracę w wielkiej korporacji i spędzać codziennie 8 godzin za biurkiem. Może nie jest to szczyt marzeń każdego młodego człowieka na progu dorosłości ale mnie jakoś ten świat konferencji, automatów do kawy i wielkich biurowców bardzo pociąga. No, a w ostateczności odpowiem na wezwanie Ojczyzny i zasilę szeregi armii... :bialaflaga:

Link to comment
Share on other sites

Swoje plany wiążę z wojskiem.

Od dziecka pasjonowały mnie militaria

Moim marzeniem jest GROM/SAS(Choć SAS jest nieosiągalny-obywatelstwo i linia krewnych)

Choć wspólne ćwiczenia jak najbardziej ;)

Matura->Studia->Wojsko->WSO Wrocław->GROM

Taki mój plan na przyszłość :)

Link to comment
Share on other sites

Moje plany na przyszłość... Napisać i obronić prace magisterską(jestem na 5 roku elektrotechniki na Politechnice Krakowskiej) do maksymalnie do grudnia tego roku. Od października powędrować na drugi kierunek --> najprawdopodobniej "elektronika i telekomunikacja" na AGH. Później możliwe że jakaś praca związana z elektryką/elektroniką (marzenie to projektowanie lokomotyw elektrycznych :happy: ) lub z fotografią (moja pasja )

Może jakiś doktorat się zrobi tak do 35 roku życia :D

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...