Jump to content

licuri

Forumowicze
  • Content Count

    97
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About licuri

  • Rank
    Ork
  • Birthday 09/16/1992

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. Sam jadąc do pracy nieźle się wystraszyłem, gdy skręciłem w lewo, a samochód stwierdził, że on by jednak chciał prosto
  2. licuri

    DayZ

    Również zakupiłem DayZ SA i ku mojemu zaskoczeniu nawet działa (na niskich detalach, ale zawsze). Szukam ekipy, z którą można by trochę poszabrować.
  3. Temat bardzo na czasie, jako że nad Polskę dotarł orkan Ksawery. Nie wiem, jak u was, ale u mnie śnieg padał poziomo, a w nocy mój samochód rwał się do driftu nawet przy 30 km/h. No i chyba coś się stało z oświetleniem na mojej ulicy, bo było zupełnie ciemno, co nadawało jej przerażającego wyglądu.
  4. Jeśli płacących jest mniej, niż pobierających świadczenie, to jak ma oddawać tyle, ile na niego łożysz? Jedyne, co rzeczywiście bym zostawił, to Trzeci Filar, jako osobne zabezpieczenie na starość.
  5. No i stało się. Projekt nowej ustawy emerytalnej opuszcza ciepłe pielesze swoich rodziców w PeO i wypływa na niepewne nurty polskiego systemu legislacyjnego. Ale to już pewnie wiecie. Zaraz obok Antoniego "To był zamach" Macierewicza i historii o tym, jak dorobić się domu tracąc dziecko, był to najczęściej nagłaśniany temat ostatnimi czasy. Mnie osobiście ani ziębi, ani grzeje ta kwestia. Z moim szczęściem i tak pewnie nie dożyję, więc co mi tam. Denerwuje mnie za to krzyk opozycji i narodu, który Donalda i Przyjaciół najchętniej by wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia na latarniach powywieszał. Ja wiem, że mało kto chce pracować dłużej, tak samo, jak mało kto chce zarabiać mniej... Ale rzeczywistość skrzeczy. Pokolenie wyżu idzie na emeryturę, a pokolenie niżu idzie do pracy. Teraz to pokolenie niżu będzie wykładało pieniądze do ZUSu (Zapłać Uklęknij S... Uciekaj), a z tych pieniędzy finansowane w formie emerytur będzie pokolenie wyżu. A zatem, skoro coraz mniej pracuje, a coraz więcej będzie potrzebowało, to skądś te pieniądze trzeba brać. Donald nie urodzi. Podniosą się krzyki, że 67-latka nikt nie przyjmie, że mało kto dożyje, że są lepsze sposoby na pozyskanie funduszy... Cóż... Ja wiem. To takie leczenie syfa pudrem. Z tym nie polemizuję. Ale też nie to mnie irytuje. I tu zwracam się do wszystkich krzyczących: SKORO SĄ LEPSZE SPOSOBY, TO JE ZAPROPONUJCIE! Macie ku temu środki, to coś zróbcie. Zbierzcie się, spiszcie projekt ustawy, zbierzcie 100000 głosów i zanieście do Marszałka. Obywatelska postawa nie kończy się na pójściu na wybory. A właśnie... Tak wszyscy krzyczą. A jednak ktoś ten rząd wybrał. Nie rozumiem takich ludzi. Krzyczą najgłośniej, ale sami nic sensownego zaproponują. Jeśli ktoś ma o czymś pojęcie, to działa. Podejrzewam, że obecny rząd ucieszy się z możliwości osiągnięcia kompromisu pomiędzy poparciem, a potrzebą utrzymania tego olbrzyma na glinianych nogach, jakim jest ZUS. Bo póki co, widzę naród ekonomistów, ale jakoś nikt nie ma jaj, żeby zrobić coś ponad to, co zrobił rząd. Jak komuś źle, to coś robi... Albo płacze w kąciku, jak to się dzieje teraz.
  6. Hmmm... Mafia... Ostatnio grałem w nią na obozie międzynarodowym, gdzie nie dość, że trzeba było kombinować, kto jest z mafii, to jeszcze warto było próbować rozgryźć, co mówią między sobą na przykład Rosjanie. Często było tak, że to drugie pomagało w tym pierwszym
  7. Wolność... Mimo, że wakacje mam od kiedy skończyły się matury, to dopiero teraz zaczynam czuć tą wolność... Jeszcze tylko odebrać świadectwo i dowiedzieć się, czy zmarnowało się własne życie, czy może jednak nie, a dalej pozostaje cieszyć się wol... Praca... =.=" Jakie to dziwne, że trzeci już rok wysyłam podanie o pracę do tej samej firmy, cieszę się jak głupi, po czym dopiero tydzień przed wyjazdem na drugi koniec Polski uświadamiam sobie, że fajnie... Kasa wpadnie, ale ja przez resztę wakacji będę wracał do równowagi psychicznej po takim miesięcznym maratonie. Boże, gdy już po studiach trafię na jakiś zmywak, spraw przynajmniej, by mój towarzysz niedoli był inny, niż ludzie z którymi dotychczas pracowałem... Nie musi być normalny... Oni podobno byli... No ale cóż... Jako, że nikt nie mówił, że praca ma być przyjemna, a ponadto kasa, którą mi za to dają jest atrakcyjna pozostaje zacisnąć pośl... zęby i przecierpieć ten miesiąc, a dopiero w sierpniu oddać się słodkiemu lenistwu.
  8. Cóż... Przede wszystkim wpadłem na pomysł, że sprawdzę co się stanie po odłączeniu gitary... Zazwyczaj powinno to być tylko zwykłe buczenie, a tu nadal słychać było trzaski, więc wydaje mi się, że gitarę można wykluczyć...
  9. Sprawdziłem już na fabrycznym. To samo, tylko gorzej...
  10. Próbowałem już odsunąć się od gitary, ale chyba zejdę z piecem na dół i ustawię się całe 4 metry od niego i sprawdzę z tej desperacji Poza tym sprowadzę jeszcze znajomego z jego gitarą i zobaczymy, czy problem się powtórzy...
  11. Hmmmm... Całość w środku wygląda na solidnie polutowaną... Kwestia uziemienia odpada (dom jednorodzinny 10-letni, "tymi ryncami" z ojcem i dziadkiem budowany), od środka na klapce jest aluminium, a całość wydaje się maźnięta grafitem. Oczywiście, co do tych lutów, to nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć, bo po prostu się na tym nie znam, ale wszystko wydaje się siedzieć dosyć mocno... Możliwe jest, że na starcie dostałem wadliwy zasilacz we wzmacniaczu?
  12. Tzn. jak to sprawdzić, bo niestety to jest moja pierwsza gitara.
  13. Po którymś włączeniu... Jakieś 2 godziny po pierwszym odpaleniu. Na cleanie działa jak złoto, chociaż czasami jak się położy palce na strunach słychać takie dziwne "puknięcia" z głośnika... A przy przesterze, też nie przy każdym, zaczyna się straszne buczenie i trzaski. Raczej wykluczam przystawki, bo mam dwa humbuckery.
  14. Hmmm... Dało mi to trochę do myślenia... Co miałeś dokładnie na myśli z tym uziemieniem?
×
×
  • Create New...