Jump to content

longbow

Forumowicze
  • Content Count

    1,212
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About longbow

  • Rank
    Skalny Troll

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  1. Przynajmniej. Chciałem, mu powiedzieć co ja o tym myślę, ale bałem się, że jednak ma tasak w kurtce
  2. Wbrew pozorom, nie będę tu używał zwrotów takich jak Madonna, która powiedziała, że najbłyskotliwsze myśli przychodzą jej do głowy, kiedy sika. Pojechałem z nową klasą na wycieczkę do nieważne gdzie. Jest pora obiadowa, idziemy do rozsławionego KFC. No to ja z kolegami ciam, mlask, siorb, chrup, beeek ( z beekiem to niekoniecznie...), po czym pora umyć ręce i skorzystać z toalety. Polazłem tam z kolegą, który nie wiedział gdzie jest ów Kibelland. Coś dziwnego - jedna kabina z sedesem to wszystko. On wbiega pierwszy, ja czekam w kolejce. Przychodzi jakiś facet na oko w wieku 27 lat. Nie wyglądał na wybitnie bogatego, ani na wybitnie biednego. Taki "prosty" facet. Enyłej, omija mnie, chciał otworzyć drzwi, ale zamknięte. Podchodzi na przeciwko mnie i mówi rozbawionym tonem i z uśmiechem an twarzy: "Też w kolejce, co?". Myślałem, że to jakiś jajcarz. Do czasu, gdy podzielił się ze mną poglądami an temat społeczeństwa. Nagle zrobił wkurzoną minę. Zaczął gadać: "Powiem ci, że już mnie totalnie [przekl. - prostytutka, denerwują]* ci wszyscy ludzie. [prostytutka] obok mają duży KFC, ale do niego [prostytutka] im się ruszyć [2 pośladki] nie chce, bo za daleko. I przychodzą się tutaj [napchać] i potem [prostytutka] nie można się spokojnie do kibla dostać. Narzekają na brak kasy, żalą się, ale [prostytutka] jakoś tutaj to potrafią [wpier****] 4 razy dziennie. Ale ja też pracuję, ja też [prostytutka] pracuję. Ale nie przychodzę tu 4 razy dziennie się [napchać], a niektórych grubasów tutaj widzę ciągle, jak sobie po szybką kawę zachodzę. Oj już [prostytutka] ci ludzie są nie do pojęcia." Na tym się skończyło, podczas gdy zrobił krótką przerwę w przemowie, przytaknąłem mu, aby dalej mówił. *Nie chciałem tu kląć jak on, dlatego użyłem wiecie czego.
  3. Przepraszam, ale nie zaliczyłeś mi jednej odgadniętej zagadki obrazkowej...

  4. Piątka za piątkę ; p

  5. Dostajesz ode mnie piątaka za to, że mam wreszcie z kim porozmawiać o Bournie :)

  6. Wszyscy prawie wiedzą że gry są traktowane jako zło i przyczyny agresji. W niektórych przypadkach - poważnej agresji. Podobno powoduje to radość z grania np. zabijania ludzi. W wojsku - jak CoD to tak. Jednak, kiedy strzelałem do cywili w MW2, to nie mogłem dłużej tego znieść, jak zabiłem kiedyś (to przez przypadek) kobietę w Mafii to musiałem wczytać stan gry. Jakoś nie mogłem tego znieść. A w filmach jest ciągle tak samo - choćby nie wiem jak odrażający swą prawdziwością Szeregowiec Ryan (latające flaczki i żołądeczki) u wielu wywołuje takie same reakcje - "O KURDE, PRZEWIŃ TO! ALE ZAJ******E DOSTAŁ W ŁEB!!!". Czy ktoś o tym pomyślał, kiedy choćby usłyszał o Rambo? Takie filmy pokazują, że zabijanie wcale nie jest takie ciężkie i nie ma się po tym wyrzutów sumienia. Plus gratulacje dla Desperado - filmu, gdzie bohater ma za sobą setki ofiar, ale uśmieszek mu z gęby nie schodzi. Przez ten cały cyrk niedługo w sklepach z grami pojawi się banda psychologów, która będzie badać czy człowiek nadaje się do grania. ^Fajne, nie?
  7. Ostatni news o Silent Hunter 5 ogłaszał, że w gra nie ukaże się w Dojczlandii ze względu na swastyki. Moim zdaniem to jest takie szczucie społeczeństwa. Skoro każdy wie, co ten znak oznaczał i nawet zastępowanie go innym krzyżem nie zmieni tego, jak będzie to postrzegane. Gra przecież nie jest jakimś demoralizatorem społeczeństwa, jest w pewnym sensie historyczna. Zatem, czy w niemieckich podręcznikach do historii też nie ma swastyk, tylko napis "cenzura". Rozumiem nie dystrybuować gry, w której na murach miasta są swastyki, ale gra i to jeszcze taka? Moim zdaniem, nonsens.
  8. Zapomniałem o nim, przepraszam. revil93 - Gran Torino to podróbka Za Wszelką Cenę, lecz na szczęście dobra.
  9. Oto ranking znanych facetów, którym starość nie doskwiera. Dość mały, nie da się ukryć 3. Sylvester Stallone. 63 lata, aktor i producent filmowy. Za młodości zagrał najbardziej znane role - komandosa Rambo i boksera Rocky'ego. Co ciekawe, nie odpuszcza. W 2006 roku znów stanął na ringu, w 2008 zaś znów biegał po dżungli i wybawiał region do zła. W 2011 roku wyjdzie kolejna część tego, ehm dość głupawego filmu, jednak ja go już tam nie widzę. Co będzie dalej? Rambo 8 - Rambo leży w łóżku w szpitalu, pielęgniarka prowadzi je wzdłuż korytarza szpitalnego, a on strzela z M60. Czego jak czego, ale energii mu odmówić nie można. 2. Danny Trejo 65 lat, aktor. Gość, który w dość późnym wieku pojawił się na ekranie, wcześniej zajmował się boksem. To on w wieku 51 lat rzucał nożami w Banderasa w filmie Desperado, potem wiele takich roli, a zobaczymy go w 2010 roku jako Machete, który na pierwszy rzut oka był wzięty w pierwszego Desperado. Będzie ciachał nożami, pędził na motocyklu, rzucał wielkim ostrzem. Trzeba przyznać, że dobrze się trzyma, a w rolach zabijaki mu najlepiej. 1. Clint Eastwood 79 lat, aktor, reżyser, producent i kompozytor filmowy. Co prawda nie jest zabijaka jak panowie przedstawieni powyżej, ale siły mu odmówić nie można. Wybitny gwiazdor nadal kręci filmy, ciągle dobrze się trzyma. Malo kto w tym wieku może się pochwalić taką ilością siły i zdrowia. Dlatego miejsce pierwsze.
  10. Co do tej całej Paris, ja nie wiem jak reaguje na takie newsy jej ojciec...
×
×
  • Create New...