Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Spilner

Plany na przyszłość

Recommended Posts

Zdać naturę, a potem się zobaczy. Planuję przejąć polską sieć supermarketów Carrefour, zaczynając od stanowiska kasjera, muahahaha! Za to mój kumpel opanuje Reala! Połączymy siły i zmonopolizujemy rynek!

... najprawdopodobniej studia, jakaś praca, i potem powolutku do przodu. Jeżeli znajdzie się po drodze normalna, ładna dziewczyna... to jeszcze lepiej.

Link to comment
Share on other sites

Gdybyś pilotował myśliwiec, zgubiłbyś się w niebie :).

Niby zdarzają się turbulencje itp i większość myśli że to niebezpieczne. Samoloty to najbezpieczniejszy transport. Bardzo rzadko zdarzają się awarie w silniku i inne ważne usterki. Jednak, pilot za granica zarabia 3x więcej niż w Polsce. Polski pilot linii transatlantyckich zarabia 7 tysiaków (BUAHAHA!), za oceanem jakieś 17 tysiaków. Ty już jesteś po liceum, ja mogę jeszcze dostać się do liceum w Dęblinie (teraz jestem w drugiej gimnazjum), następnie szkolenie i wyrabianie języka, licencji, badania i inne shity tylko po to, żeby uregulować przepustnicę na 40 % hehe. Bardzo ciekawy zawód, tyle że obawiam się o badania. Wzrok to nie problem - do cywilnego można być okularnikiem, lecz te inne. trzeba przejść długa drogę, żeby zostac pilotem, parę lat, jeśli nie da się - trzeba mieć jakąś alternatywę.

Link to comment
Share on other sites

Pilot wojskowy w Polsce musi być "doskonały". Wada kręgosłupa, wzroku czy nawet zębów w sumie dyskwalifikuje, bo na miejsce kogoś "wadliwego" jest dziesięciu "ideałów". Więc jezeli masz jakiekolwiek problemy ze zdrowiem to radzę zmienić marzenia... :(

PS - Jest naprawdę dużo więcej dużo groźniejszych rzeczy od turbulencji lub nawet (bardzo rzadkiej) utraty silnika (jednego z dwóch lub kilku :)). http://retiredredneck.com/wp-content/uploa...-taped-wing.jpg Takie fajne zdjęcie pokazujące jak przerażający może być widok dla pasażera :) Fakt że to taśma "speed tape" używana do klejenia pęknięć i rys na samolotach, ale dla postronnego obserwatora wygląda jak normalna srebrna taśma "do wszystkiego" :)

Link to comment
Share on other sites

Pójść na studia(informatyka lub grafika komputerowa)najpierw powspółpracować trochę z CDA(żeby się troszkę wbić w temat pracy i przy okazji troszkę zarobić.Pózniej pracować w Techlandzie lub w Cd-projekt RED.Następny etap to marzenie ale kto wie morze się spełni:założyć własną firmę produkującą gry(na wysokim poziomie nie jakieś kaszanki)i duuużo zarabiać.Ale kto wie może wszystko będzie inaczej :happy:

Link to comment
Share on other sites

Na początek chciałbym zapisać się do Chóru Akademickiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. ^^ Do tej pory przez rok śpiewałem w zwykłym szkolnym chórze, ale jako że wybieram się na studia i zmieniam miejsce zamieszkania, trza się niestety z niego wypisać. Jak macie możliwość zapisania się do czegoś podobnego to śmiało - same profity z tego przyjdą. ;] Bo i pośpiewacie sobie, i pobawicie, i potańczycie, i w ogóle. Może nawet jakiś wyjazd za granicę się trafi? Wczoraj wrócliśmy właśnie z Eurotreff - festiwal organizowany w Wolfenbüttel, na który przyjeżdząją chóry z całej Europy (choć nie tylko, bo przybyli też Izraelici). A chyba nie muszę mówić co się dzieje jak spotyka się tyle ludzi z różnych krajów, których łączy jedna pasja? :)

Następnie marzy mi się zaliczenie pierwszej sesji. Na razie czarno to widzę, ale jakby się udało, to chyba w końcu zacznę wierzyć we własne możliwości. :P

Co dalej? Nie mam pojęcia.

Link to comment
Share on other sites

Moje? W sensie spłodzić drzewo, wybudować syna i zasadzić dom? No, to mniej więcej tak, tylko jeszcze zostać władcą galaktyki i takie tak głupstwa ;]

A na najbliższy czas, to nie dać się wywalić po pierwszym roku, znaleźć pracę, nauczyć się porządnie C++, dostać stypendium i zgnębić wykładowców. Oraz nie dać się dziczy panującej w akademiku :P

Na nieco dalszym planie majaczy mi odwieczne marzenie - przejechać się koleją transsyberyjską. Zamierzam to zrealizować zimą 2010/2011, choć wszystko zależy od funduszy ;]

Oczywiście w przyszłe lato autostopem do Portugalii, nie ma innej możliwości. Na przyszłe lato mam jeszcze jeden plan - pojechać na zlot FA, ale to wszystko zależy, czy dostanę zaproszenie. Niby wystarczy nie podpaść, bo w tym roku dostałem, ale różnie bywa... ;)

Link to comment
Share on other sites

Zostać poczytnym pisarzem, oglądanym reżyserem i wziętym scenarzystą do filmów i gier. Jednocześnie. W międzyczasie pracować jako redaktor gdzieś (np. w CDA...) i terapeuta psychologiczny. Do tego znaleźć sobie kobietę urody pokroju Jessici Alby lub Penelope Cruz. Wybudować dom, którego nie będę musiał spłacać przez resztę życia. Do niedawna miałem chętkę nauczyć się grać na klawiszach lub gitarze, ale zaczynanie czegoś takiego w wieku 20 lat chyba mija się z celem. Ech :( Dlatego też apeluję do wszystkich młodych ciałem - jeśli zaobserwowaliście u siebie jakiś talent to ĆWICZCIE GO BEZ WYTCHNIENIA. Bo potem będziecie starzy i będzie już za późno...

Ostatnio lubię też sobie śpiewać, ale żadnych zamiarów związanych z tym nie mam, po prostu lubię czasem stanąć na scenie i wylać z siebie wszystkie emocje. A jak do tego ludzie jeszcze Ci klaszczą to czujesz się jak Bóg :)

Największe marzenie - zwiedzić USA. Całe.

Zmienić posturę ciała (mam 178 cm i ważę 58 kg, ja [CIACH]...). Nauczyć się jakiejś sztuki walki.

Mieć więcej czasu. Na wszystko.

Nie bluzgamy. Jeszcze raz coś takiego zobaczę i będzie ost. [Tur]

Link to comment
Share on other sites

A co wy takie plany robicie? I tak w 2012 r. koniec swiata bedzie takze po ptokach ;)

A tak na powanie odnosnie moich planow na przyszlosc. Od pazdziernika zaczynam studia informatyczne w Krakowie na PK, takze fajnie byloby je ukonczyc. Wprawdzie sa dzienne, ale nie zaszkodzilo by w trakcie ich trwania jakiejs pracy zalapac, szczegolnie na dalszych rokach (tak to sie mowi ;P), bo na pierwszym trza sie ostro za nauke wziasc. Pozniej bardzo chcialbym pracowac w zawodzie, aczkolwiek co zycie przyniesie (zwlaszcza w naszym pieknym kraju) to trudno bardzo przewidziec. Plany te moga ulec diametralnej zmianie, gdyby moj zespol (na ktory bede mial niestety coraz mniej czasu) stal sie czyms pokroju Metallici :P (na co w Polsce nie ma raczej szans, wiec ta czesc mojego zycia traktuje jako czyste hobby). W miedzyczasie poznac kobite swych marzen, zalozyc rodzine, gdzies zamieszkac (ale raczej nie w mojej aktualnej "miescinie"). No a na emeryturze grac w gry do upadlego i zrzedzic ile wlezie :P

Do niedawna miałem chętkę nauczyć się grać na klawiszach lub gitarze, ale zaczynanie czegoś takiego w wieku 20 lat chyba mija się z celem.

Czemu cholercia jasna wszyscy tak mysla? Jak tylko masz troche wolnego czasu to lap za gitarynke i smigaj. Jest to co prawda trudny instrument, ale satysfakcja z postepow jest przeogromna.

Link to comment
Share on other sites

Ech, niestety mam ważniejsze sprawy na głowie :) Hobby jakim jest pisarstwo i tak zabiera mi wystarczająco dużo czasu. Poza tym gitara i cały sprzęt do niej to wydatek rzędu kilku(nastu) tysięcy zł....

Aha, i lubię fotografować, też przydałoby się coś zadziałać przy tym... i znowu rolę odgrywa tu brak kasy na dobry sprzęt :(

Link to comment
Share on other sites

Plany... mhmm... Najpierw ukończyć studia,matematyka. Potem hmm... Znaleźć pracę,chciałbym pracować jak nauczyciel (pensja słaba,ale zawsze chciałem). A tak poza tym.. Nie mam planów co do podroży,zwiedzania świata itd. Zobaczymy co będzie. Jak będzie dobrze to bedzie dobrze,a jak będzie źle to tez bedzie dobrze bo będzie przynajmniej się coś dziać.

Link to comment
Share on other sites

Ech, niestety mam ważniejsze sprawy na głowie :) Hobby jakim jest pisarstwo i tak zabiera mi wystarczająco dużo czasu. Poza tym gitara i cały sprzęt do niej to wydatek rzędu kilku(nastu) tysięcy zł....

Aha, i lubię fotografować, też przydałoby się coś zadziałać przy tym... i znowu rolę odgrywa tu brak kasy na dobry sprzęt :(

Eee, nie jest tak zle jesli chodzi o ceny. Zarowno jesli chodzi o gitare i fotografie (chyba) tez to mozna przeciez zaczynac od rzeczy tanich (w przypadku gitar jest to nawet wskazane, zeby "obadac" swoj zapal, z ktorego nic przeciez moze nie wyniknac, na pewno nie jest to kilkanascie tys zlotych, a w fotografowaniu tez chyba jakas tania lustrzanka na poczatek i juz mozna bawic sie w amatora- pstrykacza).

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście posiadam plan, który chciałbym zrealizować... ale życia nie da się zaplanować.

Za jakiś tydzień lub dwa bronię inżyniera :) i chciałem nawet wybrać się na studia magisterskie w kierunku elektrycznym ale... nie wiem czy zdążę z wszystkim.

Dlaczego?

Dlatego, że pracuję w delegacji i nie mam czasu załatwić swoich spraw.

Dlatego, że mam mieszkanie, które trzeba wykończyć.

Dlatego, że mam kobietę, którą trzeba zaobrączkować :happy:

No i to są najważniejsze z tej mieszaniny,

a cała reszta pomniejszych spraw to już inna bajka.

pzdr

Link to comment
Share on other sites

Moje plany na przyszłość?

Zdać technikum (Technik Pojazdów Samochodowych) a potem:

a) Pójść na Zawodowego Żołnierza,

b) Jak nie wypali plan a) to będę próbował zatrudnić się w firmie produkującej sprzęt wojskowy,

c) Jak nie wypali ani plan a) ani plan b) zostaje mi zatrudnić się w jakieś firmie gdzie się zajmują samochodami bo kopalnia na 100% odpada.

Potem się ożenić, mieć dzieci i żyć długo i szczęśliwie.

Link to comment
Share on other sites

A więc tak: Napisać tego posta i położyć się spać długo i szczęśliwie :biggrin: A tak bez jaj:

1. Skończyć gimnazjum

2. Pójść do Technikum informatycznego

3.a Po Technikum spróbować iść do szkółki oficerskiej

3.b Jak to nie wypali to dalej kształcenie na informatyka

4. Do roboty a reszta standardowa (dom, rodzina, itp)

żyć długo i szczęśliwie.

Przecież w 2012 jest koniec świata..... ale wole uczyć się jakby coś się tym Majom pomieszało - może skończyć się kalendarz Majów to zacznie się kalendarz Czerwców :laugh:

Link to comment
Share on other sites

Koniec świata to bzdura. Nawet nie ma sensownych dowodów.

Mój plan na koniec października: zainstalować Stalkera i bawić się przez kilka miesięcy.

A tak na serio to zdać liceum, może lotnicze, ogólniak - wolę jednak ogólniak. A potem zdać ze 3 licencje pilota i pracować dla dobrych, polskich linii lotniczych.

Link to comment
Share on other sites

:smile: Ten temat mnie zaskoczył:) Co prawda mam 12 lat ale co to za różnica czy 12 czy 25 dla smugglera i tak jesteśmy male brzdące:D.A więc skończyć [ciach]...ekhhm szkole podstawową.Potem gimnajum ,liceum i w końcu matura z informatyki:)Zresztą od 2 lat ucze się angielskiego więc możę Ubisoft będzie mieć nowego członka{:P).Poznałem już fajną dziewczynę(na karate)ale nie wiem jak to będzie.Mieszkam w nędznej dziurze o nazwie Łobez.OK nie jest tak źle ale taki gracz jak ja musi mieszkać w bardziej zaawansowanym mieście bo większość moich gier mam z empika w szczecinie.Założyc rodzine mieć jedno dziecko...albo dwa,sam jestem jedynakiem i wiem jaka to MĘKA.Na koniec życia mam same nudne plany jak np.rzucenie kapciem w przezydenta,skok na spadochronie bez spadochrona i sprawdzenie ile czasu zajmie mi wypicie 4 litrow piwa:D :cool:
Link to comment
Share on other sites

Przecież w 2012 jest koniec świata..... ale wole uczyć się jakby coś się tym Majom pomieszało - może skończyć się kalendarz Majów to zacznie się kalendarz Czerwców :laugh:

...To był kalendarz...Azteków...

Tak poza tym, to mój 400-post :P

Ja też napiszę tego posta i wcisnę największy przycisk na obudowie.

A tak to:

- Skończyć gimnazjum;

- Pójść do liceum (profil może europejski, albo humanistyczno-prawny)

- Pójść na studia (nie mam pojęcia, jaki kierunek, ale pójdę na 100%)

- Założyć firmę, albo się gdzieś zatrudnić

- Prawdopodobnie się ożenić :wink:

Link to comment
Share on other sites

Niedługo zaczynam drugi rok studiów i po nich mam nadzieje pracować w zawodzie ,choć wymarzyłem sobie zupełnie inną przyszłość bo chciałem być zawodowym żołnierzem ale przez własną głupote już nim być nie moge

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...