Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Civril

Studia informatyczne - wymagania i problematyka

Recommended Posts

No i tak: wybralbym sie na studia informatyczne jestem w 2 liceum dopiero co zaczolem nauke C++ w 1 klasie(ale kupilem se juz profesionalne podreczniki i wchodze w tym roku na wyzszy pulap:)) . Mam imo przyzwoite predyspozycje informatyczne i takie bardzo srednie z matmy

1 Czy wedlug was zdaze jeszcze osiagnac przyzwoity poziom wiedzy zanim zaczalbym studiowac?

2 Jakie jezyki bym musial pojac zanim zaczne nauke na studiach bo wiadomo ze sie mowi ze studia sa od podstaw ale w rzeczywistosci ci co nie maja pojecia o jezykach odpadaja na 1 roku, no nie??

3 Czy to prawda ze na informtyce podstawa to matma i  czy przecietny matematyk jak by duzo pracowal to by sie wyrobil??

Link to comment
Share on other sites

Odniosę się do trzeciego pytania. Co prawda uczelnia uczelni nierówna, jednak możesz mieć pewność, że idąc na informatykę wpakujesz się po uszy w matmę. Analiza matematyczna, algorytmy, algebra, geometria analityczna etc. - jeśli czujesz się "bardzo średnio" z matmy to będziesz się pocił, a i radochy z pojmowania fajnych rzeczy może być mniej. Chodź sam jestem ekonomistą to mój wydział był połączony z informatykami - widziałem co mają i nic w tym sympatycznego :laugh: Aczkolwiek nauczyć się da się wszystkiego, kwestia wspomnianej ilości pracy nad sobą. Na pytanie o twoje ambicje i zaangażowanie do nauki musisz odpowiedzieć sobie sam. Jeśli chcesz miary to podejmij wyzwanie sprawdzające: zdobądź ocenę bardzo dobrą z matematyki na koniec kolejnego roku - realnie ocenisz swoje szanse na ciężką pracę na studiach.

A tak w ogóle na wstępie to polecam przewertować oferty uczelniane oraz looknąć na plany zajęć.

Link to comment
Share on other sites

Ad. 3 - matematyka jest kluczowa. Nie studiuję co prawda informatyki, ale rozmawiałem ze studentami i wykładowcami tego kierunku, poza tym mam podstawy informatyki u siebie, i nawet tam potrzebujemy matematyki.

I to nie taka na poziomie liceum, zwłaszcza drugiej klasy - więc z decyzją wstrzymaj się przynajmniej do czasu zasmakowania matematyki na poziomie rozszerzonym w klasie maturalnej - chociaż to i tak nie będzie jeszcze "to".

No i wreszcie - u nas, na PP żeby dostać się na infromatykę trzeba było mieć wspaniały wynik z rozszerzonej matury z matematyki. Inne przedmioty praktycznie nie miały znaczenia, a matury z informatyki nikt u nas pod uwagę nie brał....

Link to comment
Share on other sites

2 Jakie jezyki bym musial pojac zanim zaczne nauke na studiach bo wiadomo ze sie mowi ze studia sa od podstaw ale w rzeczywistosci ci co nie maja pojecia o jezykach odpadaja na 1 roku, no nie??

Jeżeli wcześniej zdobędziesz większą wiedzę, to zapewne będziesz miał lżej w sprawie jednego czy dwóch przedmiotów. U mnie duża grupa studentów nie znała podstaw żadnego języka i przy odrobienie wysiłku bez problemów zaliczali przedmioty z programowania. Znacznie gorzej było z analizą matematyczną, po dzień dzisiejszy znajdzie się paru studentów którzy maja uwaloną analizę z I semestru będąc na V.

Dlatego też, chyba warto byłoby popracować nad matmą, ale jak napisał sleeskee wszystko zależy od tego gdzie się wybierasz.

Link to comment
Share on other sites

Ad2. Jak poznasz algorytmikę i podstawy prostszych języków programowania(Pascal, C i Java) to będziesz miał łatwiejszy start. Możesz iść bez tego, ale wtedy więcej czasu będziesz potrzebował na "wgryzienie się".

Ad3. Informatyka wywodzi się z matematyki, więc mają wiele wspólnego. Cóż, ja miałem szczęście takie, że mój matematyk postanowił wprowadzić mi podstawy analizy matematycznej pomimo ich braku w programie 3-letniego liceum(na studiach jest to osobny, obszerny przedmiot, a matematyk stwierdził, że nie chce się za nas wstydzić). Ale na studiach często są zajęcia, na których możesz nadrobić zaległości, więc zbytnio się o to nie martw.

Opinie zaczerpnięte na podstawie doświadczeń mojego starszego brata, informatyka(oraz po części z własnych).

Link to comment
Share on other sites

1. Nie wiem, nie znam Cię, teoretycznie wszystko co jest wymagane to wszystko to, czego możesz się nauczyć w liceum, na uniwerek to starczy, na polibudę już niekoniecznie.

2. Nie musisz znać żadnych języków, jeśli zaś już koniecznie chcesz, to przeważnie obecnie na studiach zaczyna się od C lub C++.

3. Z powodu cięć programu w liceum w programie szkoły średniej już nie ma takiej matematyki, z jaką spotkasz się na studiach. Tak na dobrą sprawę w stanie obecnym matematykę w liceum trudno matematyką nazwać, bardziej to jest przyuczenie do bycia rachmistrzem. A najbardziej zaawansowane rzeczy to liczenie pola, czy objętości jakichś prostych figur. Zero myślenia, same rachunki, bo każdy minister po kolei myśli o równaniu poziomu, szkoda, że w dół. Jeśli trafisz na uniwerek, to jeszcze pół biedy, bo tam wszystko wprowadzają od podstaw, gorzej jest na polibudzie, gdzie niejednokrotnie z góry zakładają, że student zna np. granice i pochodne. Tak więc odpowiadając na Twoje pytanie, to tak na informatyce jest potrzebna matematyka, ale nie taka jaką poznasz w liceum (podziękuj naszym wspaniałym władzom, którym się zachciewa dziwnych reform).

Link to comment
Share on other sites

Od paru lat niektóre politechniki oferują za darmo kursy przygotowawcze z matematyki przed rozpoczęciem studiów - zwykle zajęcia odbywają się we wrześniu.

U mnie, na Politechnice Śląskiej wszystko było przekazywane od podstaw, z dokładnym omówieniem problemów, przykładami zadań itd. Jedyna różnica była taka, że szybkość zajęć jest znacznie większa niż w szkole średniej.

Z fizyki miałem takiego trochę "nie teges" prowadzącego, który opierał swoje prowadzenie zajęć na założeniu, że pewien zasób wiedzy wszyscy mają po szkole średniej. Szkoda, że nie brał pod uwagę faktu, że nie wszyscy byli po mat-fiz i wymagał np. umiejętności liczenia całek, kiedy na matematyce były one dopiero na drugim semestrze.

Ogólnie rzecz biorąc, jest ciężko, ale nie jest beznadziejnie :-)

Link to comment
Share on other sites

Bez całek nie da się zrobić praktycznie nic na fizyce na poziomie studiów. U nas całki były potrzebne od pierwszych zajęć, i podobnie - kurs na matematyce odbył się dopiero w następnym semestrze. Na szczęscie prowadzący od fizyki był "teges" i zrobił nam szybki (10 min) wykład na temat całek. Rezultat: 5 osób zrozumiało, pozostali nie zrozumieli nawet po wykładach z matematyki.

Ale wracając do tematu: teraz chyba na każdej uczelni technicznej są wyrównawcze z matematyki, fundowane przez UE. Inna sprawa że poziom takich wyrównawczych to zazwyczaj dno... i to nie za sprawą wykładających, lecz za sprawą studentów - "luzaków", którzy sami nic nie potrafią i nauczyć się innym też nie pozwolą.

Także mimo wszystko polecałbym upewnienie się że sam z siebie też coś potrafisz w zakresie matematyki przed udaniem się na studia... ktoś mądry powiedział, że studenci dzielą się na dwie grupy: nieuków, i samouków. Postaraj się przygotować, by trafić do tej drugiej grupy...

Link to comment
Share on other sites

Zajęcia wyrównawcze średnio mają moim zdaniem sens, materiału jest za dużo, żeby przerobić i co ważniejsze zrozumieć to wszystko w miesiąc. Przy liczeniu granic, pochodnych i całek ważna jest jednak praktyka, granice i pochodne to jeszcze pół biedy, ale z całkami jest gorzej. Bo co z tego, że ktoś pozna ileś metod ich liczenia, jak nie będzie wiedział którą wybrać, inna sprawa, ze notacja fizyków jest dziwna. Jeszcze gorsze jest to, że na politechnikach dosyć często jedynym słusznym rozwiązaniem całek z pierwiastkiem kwadratowym jest zastosowanie podstawień Eulera.

Na początek dobrze jest dorwać zbiór zadań "Analiza matematyczna w zadaniach" Krysickiego i Włodarskiego tom I. Jeśli go zrozumiesz, to będziesz przygotowany na studia na politechnice.

Link to comment
Share on other sites

Dzieki wszystkim za odpowiedzi

Calki nam w liceum tlumaczyla gosciowka od informatyki tyle ze na razie po pierwszej lekcii niewiele kumam moze na nastepnej

Mam jeszcze pytanko czy na studiach grafika lub programowanie jest fizyka a jezeli tak to w jakim stopniu bo tak o niej gadacie. Bo na np studiach zwiazanych z budowa kompa to wiem ze jest

Link to comment
Share on other sites

Dzieki wszystkim za odpowiedzi

Calki nam w liceum tlumaczyla gosciowka od informatyki tyle ze na razie po pierwszej lekcii niewiele kumam moze na nastepnej

Mam jeszcze pytanko czy na studiach grafika lub programowanie jest fizyka a jezeli tak to w jakim stopniu bo tak o niej gadacie. Bo na np studiach zwiazanych z budowa kompa to wiem ze jest

Nie studiowałem, ale na logikę to:

- Grafika: fizyka raczej się tam nie przyda (jeżeli chodzi o designer'a )

- Programowanie: Na 99% tak, ale lepiej poczekać, aż jakiś student potwierdzi :happy:

Link to comment
Share on other sites

Ale zakręciłeś to zdanie. Jeśli dobrze Cię rozumiem, to tak, w przypadku grafiki fizyka jest potrzebna (wszystko co dotyczy rozchodzenia się światła), programiście natomiast do niczego nie jest potrzebna, aczkolwiek możesz jakiś przedmiot fizyczny mieć, bo trzeba jakoś etaty pozapełniać, a fizycy mają ten zły zwyczaj, że lubią się wszędzie wciskać.

Link to comment
Share on other sites

Ja bym chciał powiedzieć kilka rzeczy.

Po pierwsze, odnoszę wrażenie, że tak naprawdę to nie chce Ci się uczyć i tylko szukasz pretekstu, żeby tego nie robić. Czemu tak sądzę ? Bo jeszcze nie zacząłeś, a już się martwisz czy zdążysz (no dobra, kupiłeś jakieś książki). Skąd my niby mamy wiedzieć ile zdążysz opanować. Jeżeli poświęcisz się temu i masz talent, to w dwa lata jesteś w stanie nauczyć się naprawdę sporo. Więcej niż nie jeden wykładowca z katedr informatycznych nauczy się przez całe życie. Czy tak się jednak stanie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Po drugie nie ma czegoś takiego jak dobre predyspozycje "informatyczne" i średnie matematyczne. Zastanów się skąd Ci się ta średniość w matmie bierze. Czy to wina lenistwa, czy może zamiast się uczyć wolisz sobie pograć ? Jeśli tak, to coś z tym można zrobić. Jeżeli jednak nie masz "talentu", to nie wróżę Ci przyszłości programisty. I w matematyce i w informatyce chodzi o to, by SAMODZIELNIE MYŚLEĆ. Jeżeli nie potrafisz rozwiązać problemów matematycznych, to wątpię byś poradził sobie z programistycznymi, sieciowymi, bazodanowymi, w ogóle nie będziesz sobie radził z żadnymi zadaniami wymagającymi jakiejkolwiek analizy.

Po trzecie wybór uczelni. Zachęcam do poważnego przemyślenia tego problemu. Ja wybrałem uczelnię na zasadzie, bo blisko i żałuję. Wybrałem polibudę łódzką i niestety nie mogę jej polecić z czystym sumieniem. Z jakiegoś powodu tutejsza kadra postanowiła z ludzi na kierunku informatyka na wydziale elektrycznym zrobić elektryków. Finał jest taki, że oddając pracę magisterską z informatyki nie mam zielonego pojęcia co to jest sztuczna inteligencja, wiem za to jak posługiwać się oscyloskopem i potrafię zaprojektować bramkę logiczną. Niedawno wprowadzili jakieś zmiany do programu, może teraz jest lepiej.

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem dopiero w 1 liceum i tak jak ty zamierzam się wybrać na studia informatyczne, z tego co wiem matme musisz mieć jak już powiedzieli koledzy opanowaną bo będzie ciężko.

Po drugie wpierw się martw o to czy się dostaniesz ponieważ dla porównania na Politechnikę Poznańską jest 5 osób na miejsce a pkt są zliczane z Matematyka podst+ rozszerzona, Fizyka podst+ rozszerzona, Informatyka podst + rozszerzona....

Zdając wszystkie 3 na rozszerzonym masz szanse 50% że się dostaniesz o ile zdasz to na przyzwoitym poziomie :D

Z matmą nie mam problemów więc jakoś pujdzie, tobie też życzę powodzenia :D

PS. Pierwszym marzeniem było pójść na ASP na Grafikę komputerową lecz nie mogę kłaść wszystkiego na jedną kartę a w Poznaniu innych studiów z Grafiki komp nie ma na razie( Jeśli znajdziecie piszcie PW :D)

Link to comment
Share on other sites

Ja bym chciał powiedzieć kilka rzeczy.

Po pierwsze, odnoszę wrażenie, że tak naprawdę to nie chce Ci się uczyć i tylko szukasz pretekstu, żeby tego nie robić. Czemu tak sądzę ? Bo jeszcze nie zacząłeś, a już się martwisz czy zdążysz (no dobra, kupiłeś jakieś książki). Skąd my niby mamy wiedzieć ile zdążysz opanować. 

Tak tylko zapytalem czy zdaze i tyle.

Nie szukam pretekstu po prostu stykam sie z ludzmi ktorzy znaja sie na programowaniu juz od gimnazjum albo nawet podstawowki (ale to juz wyjatek jeden) no a ja zaczolem w liceum. Mysle o tym powaznie i chcialem zalozyc taka dyskusje zeby wiedzec wiecej

Link to comment
Share on other sites

1. Co powiecie o UMK w Toruniu na kierunku zamawianym informatyka stosowana? Myśle jeszcze nad Poznaniem, ale tam to wyższa szkoła jazdy, żeby się dostać...

2. Jak to jest z tą rekrutacją na zaoczne? Często jest jedyna informacja: "Na podstawie złożenia wymaganych dokumentów do wypełnienia limitu miejsc" i odwołanie do ustawy, która określa tylko zasady w ramach których może być przeprowadzona rekrutacja, a nie jak będzie ona wyglądać rzeczywiście.

3. Zabrzmi to dziwnie :) ale czym różnią się studia zaoczne od dziennych?

Bo co mi się kojarzy z studiami zaocznymi - wykłady odbywają się w ramach zjazdów najcześciej trwają od piatku do niedzieli, z jednej strony umożliwiają prace i samodzielne utrzymanie się, a z drugiej strony (wg mnie, sama nazwa zaoczne coś sugeruje) nie są traktowane jako studiowanie, a jako "środek" do zdobycia "papierka" podwyższającego nasze kwalifikacje zawodowe, jak do tego odnoszą się pracodawcy, czy chętniej przyjmują studiujących dziennie, czy jest im to obojetne?

4. Jeszcze kwestia finansowa - akademik, płatny czy nie generalnie zależy od uczelni, ilości chętnych, ale czy państwo Polskie dba o studenta, da się odczuć ten wkład finansowy, czy jest to tylko dodatek?

Bo jak u nas w LO byli studenci z UMK, to oni tak wszystko ładnie pięknie mówili, o kierunkach zamawianych, 1000 zł, zapomogach społecznych, stypendiach, o zajęciach "wyrównawczych" tak, że ktoś kto kończył humana spokojnie się utrzyma i nic tylko przyjść do nich, mieć chęci i się uczyć. Ale wiem, że życie to nie bajka.

I co z tą wszechobecną obiegową opinią, że na politechnike, czy inne studia o kierunkach ścisłych łatwo się dostać, gorzej utrzymać - zaliczać semestry?

Link to comment
Share on other sites

Kwestia utrzymania się jest zależna od uczelni, bo różne zasady obowiązują. Generalnie jednak, jeśli przetrwasz I rok, to jesteś nie usuwalny*. Nie zaliczony jeden przedmiot to nie tragedia, tylko dodatkowy przedmiot na następnym roku. Jak zawalisz więcej, to co najwyżej każą Ci powtarzać rok.

Studia zaoczne - odnoszę dokładnie takie samo wrażenie i osobiście krzywo bym patrzył na takiego pracownika, ale uczelnie są różne i jakby na to nie patrzeć sporo zależy od studenta. Generalnie płatne, zajęcia skumulowane podczas zjazdów (jak można czegokolwiek się nauczyć mając dwa dni po 12 godzin)

Akademiki - to też zależy od uczelni, ale raczej warunki tragiczne. Wątpię, żebyś w Polsce znalazł darmowe. Kwoty raczej astronomiczne nie są. Jak możesz postaraj się o jakieś stypendium socjalne, na akademik w sam raz.

Co to do licha są studia "zamawiane" ?

* no jak po raz 5 zostaniesz na tym samym semestrze to mogą Ci jednak podziękować.

Link to comment
Share on other sites

Zamiast C++ to raczej kuj matmę, a przede wszystkim analizę. Anal to sito, jeden z najtrudniejszych przedmiotów. Jeśli jeszcze będziesz miał ustny z jakimś świrem to masakra. Nie ma tutaj żadnej przesady, w tym co napisałem, matematyka jest dla bardzo wielu nie do przejścia, bo to na początku na prawdę ciężki przedmiot. W ogóle jest dużo rodzajów matmy, które miałem (nie)przyjemność poznać: analiza, algebra, probabilistyka, matematyka dyskretna (to akurat mieli kumple z infy) i jeszcze parę innych, których dzięki Bogu nie miałem, nie pamiętam, lub nie chcę pamiętać :P Jeśli uporasz się z wrednymi przedmiotami takimi jak matma i fizyka (też parę rodzajów, ale nie wiem jak na infie) to możesz być spokojny o swój los :P

Co to do licha są studia "zamawiane" ?

Kierunki zamawiane są to kierunki dofinansowywane przez ministerstwo, aby zwiększyć ilość studentów na kierunkach technicznych.

Link to comment
Share on other sites

Primo są lepsze miejsca na dyskutowanie o uczelniach, prosiłbym nie offtopować.

Secundo analiza matematyczna to jeszcze pół biedy (jak dla mnie), prawdziwym hardkorem na mojej uczelni (WSISIZ w Warszawie) była matematyka dyskretna i to tam każdy zdawał na 7 podejść. Niemniej jak już sto razy zostało powiedziane powyżej - matmę, i to na poziomie rozszerzonym trzeba znać i bez problemu się posługiwać. Nauczenie się jakiegoś języka programowania w stopniu pozwalającym zaliczenie przedmiotu z niego zajmuje bardzo mało czasu.

Tetrio - z tymi zaocznymi to na dwoje babka wróżyła, bo pracodawca może i wolałby kogoś po dziennych (wiadomo, że większa wiedza teoretyczna i więcej zajęć itd.), ale bardzo często bardziej liczy się doświadczenie zawodowe, które można zdobyć właśnie studiując zaocznie. Z trzeciej strony godzenie pracy i studiów to koszmar - niemal zero wolnego czasu, mała szansa na wyjazdy wakacyjne, o imprezach można zapomnieć. Chyba że na rzecz życia towarzyskiego coś się potraktuje łagodniej, ale to zwykle są studia i wtedy człowiek siedzi na uczelni 7-8 lat zanim dostanie papier. Tak źle i tak niedobrze :D

Link to comment
Share on other sites

Związanych z programowaniem bezpośrednio kierunków zamawianych nie ma. Kierunki zamawiane to takie, których absolwentów brakuje na rynku pracy, a informatyków jest na pęczki.

Najbliżej byłaby chyba Automatyka i Robotyka, ale ona już naprawdę niewiele ma wspólnego z informatyką. I pisać programów to się na niej nie nauczysz.

Chyba że jest jakaś bardziej informatyczna specjalizacja.

EDIT: no dobra, jest informatyka stosowana jako kierunek zamawiany(patrz linki post niżej). Trzeba porównać katalogi kursów na obu kierunkach i zobaczyć, czym się różni stosowana od zwykłej.

Link to comment
Share on other sites

A kto z was studiuje informatykę stosowaną? I jakie macie wrażenia związane z tym kierunkiem? :laugh:

Bo też myślałem, żeby się ta taki kierunek studiów wybrać.

I które z tych 2 kierunków związanych z informatyką wydaje się ciekawszy? ^^"

https://irk.umk.pl/2009/katalog.php?op=info&id=10510216 i https://irk.umk.pl/2009/katalog.php?op=info&id=08510269

Link to comment
Share on other sites

W tym roku zaczynam właśnie studia na Politechnice Krakowskiej na informatyce stosowanej w systemie niestacjonarnym. W międzyczasie będę pracował bo zdałem technika (Technik Informatyk). Mam nadzieję, że zdobędę jakieś doświadczenie zawodowe a studia to tylko w ramach awansu. :smile:

Osobiście ciekawszy wydaje mi się drugi kierunek, na pierwszym za dużo administracji. :smile:

Nie cytujemy poprzedzającego postu.

[wies.niak]

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...