Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Rankin

Temat growy

Recommended Posts

Zacząłem jeszcze raz Persona 3!

1991_original.gif

Trochę ubolewam że nie ma możliwości kontrolowania każdego członka drużyny jak w P4, ale poza tym to IMO dużo lepsza część niż czwórka. Pod każdym względem: bohaterowie (Mitsuru <3), OST, fabuła itd. Ciekawe jak będzie wyglądała P5, kiedy w końcu jakiś gameplay trailer? No i ciekawe czy w końcu uda mi się P3 ukończyć, podejście mam chyba trzecie.

Link to comment
Share on other sites

Połowa postów jaką widzę na temat re-relase'u Strife, to narzekanie na "wysoki poziom trudności" oraz "bugi", ponieważ pierwszy quest jaki ludzie wykonują, kończy się (dosłownie) rozstrzelaniem głównego bohatera. Ja jedynie kręcę głową nad domyślnością co niektórych. Delikatny spoiler fabularny poniżej:

Zaraz po rozpoczęciu gry jest do odebrania pierwsze zadanie - włamanie się do świątyni Tych Złych i zabicie więzionego tam zdrajcy. Prosta sprawa, wykonanie zadanie kieruje nas bezpośrednio do uzyskania kontaktu z ruchem oporu i fabuła rusza z kopyta.

Tyle że wiele osób przy okazji łapie też drugiego questa, od innej osoby (która nie jest "na wierzchu" świata i trzeba ją odnaleźć): włamanie się do ww. świątyni i kradzież drogocennej relikwii. Nikogo nie niepokoi fakt że 1) wspomniany wcześniej zdrajca (którego w tej świątyni się mija) identyfikuje zleceniodawcę tego questa jako oszusta który współpracuje z Tymi Złymi 2) kradzież tej relikwii wzbudza każdy możliwy alarm w głównym mieście 3) nikt nie chce po tej kradzieży rozmawiać z bohaterem. A jednak dużo ludzi zanosi ten artefakt do zleceniodawcy, który to znowu proponuje "pochwalić się" tym zuchwałym czynem... lokalnemu watażce, który jawnie współpracuje z Tymi Złymi. Oczywiście, ten widząc takiego frajera, natychmiast wzywa straż i w ostatnich słowach wspomina, że likwidacja bohatera posłuży mu jedynie do wspięcia się w hierachii Tych Złych. Ludzie jakby kompletnie zapominają o pierwszym queście, którego można wykonać po cichu i nie ma praktycznie jak go spaprać, i objeżdżają grę jakby to była produkcja Ubi Softu, podczas gdy garstka ludzi praktycznie przepisała jej kod od zera i dodała mnóstwo różnych premierowych "features", by nareszcie można było bez bólu głowy i legalnie zapoznać się z tym rarytasem. Grr, grr.

żeby jakoś wynagrodzić to tym, którzy przebrnęli przez tą jakościową porcję spergizmu, mały obrazek z gatunku "czarny humor":

NGRgvHo.png

Link to comment
Share on other sites

Shadow Warrior to najlepsza gierca w jaką miałem okazję młócić od bardzo, bardzo długiego czasu (od... 2006?)

Jeszcze nigdy rozczłonkowywanie nie dawało mi takiej frajdy

Ile godzin już grasz?

W Bulletstorma nie grałeś?

Link to comment
Share on other sites

Shadow Warrior to najlepsza gierca w jaką miałem okazję młócić od bardzo, bardzo długiego czasu (od... 2006?)

Jeszcze nigdy rozczłonkowywanie nie dawało mi takiej frajdy

Grałam tylko w demo ale potwierdzam, jest świetne. I to nawet dla mnie, osoby która nie lubi chaosu na ekranie i rzucającego się na postać mięsa armatniego. Jak tylko wyjdę z nieustającego długu to sobie kupię.

Type-0 właśnie wylądowało na mojej liście must-have. *_*

Link to comment
Share on other sites

Demo strasznie mi się podobało, grałem też trochę na PC, ale to nie to samo. Poza tym nie gram turniejowo, tylko dla funu.

To dobra bijatyka, naprawdę czuć, że walczą superbohaterowie (rozrywanie ścian, używanie otoczenia, epickie ciosy specjalne) ale jest to tragiczna gra na "poważne" turnieje (brak balansu, końcowe animacje których nie można pominąć).

Link to comment
Share on other sites

Ile godzin już grasz?

W Bulletstorma nie grałeś?

12, niedawno znalazłem drugie Nobitsura Kage

I grałem w demo, które wyłączyłem po tym jak się okazało że nie można skakać i że tak naprawdę to są tylko dwie bronie, bo do reszty nie ma amunicji

Link to comment
Share on other sites

Odpuściłem SW po około 11 godzinach. Wolałbym krótszą kampanię, a tak naprawdę tylko miecz naprawdę dawał radochę z zabijania.

Bulletstorm podobał mi się dużo bardziej.

Link to comment
Share on other sites

Trochę ubolewam że nie ma możliwości kontrolowania każdego członka drużyny jak w P4,

ale znaczy podczas walki czy podczas dungeonowania czy podczas socialowania? Nie grałem w P4, ale przecież w P3 można zmienić AI kompanów podczas walki na manualne

Link to comment
Share on other sites

wszyscy w coś grają, gram i ja

a dokładnie to wczoraj definitywnie wywaliłem Hard Reset z dysku, dostałem aczika za skończenie kampanii (choć wcale nie było żadnej cutscenki ani nic, tylko dalej były misje :V), ale mam dość pomysłu tej gry na starcia, gdzie do ciasnych, pełnych dekoracji pomieszczeń wrzuca się roboty które są definitywnymi gąbkami na pociski i w dodatku atakują z rozbiegu, zadając chory damage. I tak po 2-3 fale w każdej większej lokacji. Mam opory przed SW i w ogóle nowymi FPSami, każdy z nich okazuje się być wybrakowany po krótkim czasie grania :/

Link to comment
Share on other sites

SW ratuje boski gunplay i swordplay oraz to jak przeciwnicy rozlatują się na kawałeczki

Pomyśl sobie o trochę bardziej liniowym Painkillerze z upgrade'ami w klimatach Dalekiego Wschodu + mystical powers, ancient legends about swords, demons n' shit

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...