Jump to content
Black Shadow

League of Legends

Recommended Posts

Wróciłem do gry po dłuższym czasie, sporo się pozmieniało jak choćby interface na mniej wygodny. Rozegrałem 2 mecze, w 3 chciałem sobie pojunglować Warwickiem. Niestety "nasz" (a w rzeczywistości przeciwnika) Blitzkrank postanowił kraść mi exp i w miarę możliwości stwory. Wyszedłem niemal natychmiast z gry. Nie będę czegoś takiego firmował moją osobą ani nie będę tracił na to czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Santus Faustus I

Polecasz zachowywać się jak [beeep] bo przez dupki jesteś niepocieszony? Stajesz się tym czego nienawidzisz, padawanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koleś promował nową metę, a ty po prostu tego nie zrozumiałeś ( ?° ?? ?°)

Co jak co, ale rage quity to chamstwo samo w sobie i chociażby nie wiem jak kiepska gra z mojej strony czy z kiepskimi ziomkami to zawsze dogrywam do końca - takie postanowienie, aby pokazać innym, że się "da".

W sumie to powinienem napisać to w czasie przeszłym ale pobieram LoLa więc można powiedzieć, że gram ( ?° ?? ?°)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sant, sorka, ale tacy gracze jak ty, powinni z miejsca dostawać perma baniaka. Ja nawet trolli jestem w stanie zrozumieć (przynajmniej jest zabawnie), ale rage quit?! Niby na jakiej podstawie? Nie lepiej po prostu napisać na allu: "push mid"? Przynajmniej u mnie, w kupaplatynie tak się robi.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

skoro gry cię denerwują to masz poważny problem. i to nie z trollami. poza tym w gruncie rzeczy każda gra to "strata czasu".

Z tym się zupełnie nie zgodzę. Każdy poświęca czas na to na co ma ochotę. Jeśli gramy 5vs5 i nagle 1 czy 2 geniuszy wychodzi, to w gruncie rzeczy zwykle oznacza porażkę jednej ze stron i zmarnowanie czasu, gdyż szansę na wygraną są znacznie ograniczone. Nie o to w tym wszystkich chodzi. Jak dla mnie każdy afker powinien dostawać bana na 3 dni na przemyślenie, potem blokada rankedów itp.

Riot niestety oczywiście skupia się na najmniej istotnym szczególe, czyli na flejmie...

Masz opcję wycisz, po co w ogóle dyskutować, skup się lepiej na grze. Niestety twórcy mają inne podejście i jak się spojrzy w przedstawione statystyki to większość banów jest właśnie za flejm...

Co do afk bo ktoś mnie wkurza -> jak dla mnie słaba opcja. Ktoś trolluje, masz odpowiedni przycisk na końcu gry, możesz przesłać filmik jak jesteś bardzo ambitny, masz różne narzędzia, afcząc stawiasz w złej sytuacji tylko siebie...

Choć z drugiej strony bardzo irytujące jest, gdy jako jedyny z drużyny masz dajmy na to 3/0 czy 4/1, reszta leci ostro po 0/6, 1/10 itp i jako jedyny głosujesz za ff a twoi teammatesi opcja "never surrender" i dalszy feed. Mija się to z celem i jedynie sztucznie wydłuża rozgrywkę...

No ale do poprawy community potrzebny jest dobry system jej weryfikacji, Riot nie chce ładować w to hajsu i nigdy nie będzie miał przez to społeczności na poziomie. Co mam na myśli pisząc te słowa? Ano weryfikację wideo rozgrywki i wyciągnięcie wniosków z danego reportu. Nikt nie mówi o banie za wynik, ale czasowa blokada za perma feeding w solo q czy perma banik za wesoły bieg w nexus przeciwnika od pierwszych minut jest jak najbardziej wskazany. Niestety w tej grze jeden "geniusz" skutecznie wpływa na wynik całej drużyny i nic się z tym nie zrobi.

Od czasu otworzenia serwera dla Rosji jest deko lepiej, jednak nasi rodacy jak i grecy to dwie nacje które wybitnie potrafią uprzykrzyć rozgrywkę...

Swoją drogą jest to dość ciekawe, że w HotS czy Docie nie ma aż takich błaznów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W HoTS i Docie nie ma takich błaznów? Grałeś w te gry w ogóle? W Docie sytuacja wygląda podobnie (tylko jakoś czat tam mało w grze przeszkadza, a w LoLu trudno na niego nie zwrócić uwagi). W HotSie natomiast zwykle mało kto się odzywa, bo komunikacja tam jest zwykle zbędna (chyba, że ktoś psioczy na słabych graczy z drużyny), a afkerzy są zastępowani przez boty, które coś tam robią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Obawiam się, że jakbym nie grał to bym się nie wypowiadał a chrzanić dla samego chrzanienia można buraczki :)

W Docie nie spotkałem się z aż takim stężeniem "miłych" graczy, co do HotSa to sam sobie w zasadzie odpowiedziałeś, skąd takie moje obserwacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@LTMek

Afk bo troll w teamie pokazuje, że jesteś trollem. Nic więcej, nie dorabiajcie filozofii do tego. Nie ma jakiejś drugiej strony, i @2real4game ma rację. Jak Twoją reakcją jest złośliwość i psucie innym zabawy to masz znacznie większe problemy ze sobą.

Dodatkowo akurat zasada "never surrender" jest obiektywnie lepsza od surrendera. Surrender = przegrama. Never surrender = szansa na wygraną bo może net padnie głównego carry u przeciwników, może popełnią błąd. I tak i tak niewiele stracisz a możesz cudem wygrać mecz. Nie licz na cuda ale nie wywalaj w kosmos możliwości takowego zaistnienia.

Co do community to ja wolę swoje lolowe gdzie nie mam 3-4 rosjan na mecz którzy szwargoczą po swojemu jak w HotS. Nie mówię, że słabo / dobrze grają, tylko, że nie rozumieją oczywiście, że ktoś może nie rozumieć ich języka, bo przecież Rosja pany.

A jak znajdziesz sposób aby umieć odróżnić feeding od nie feedingu to leć do Riotu. Zapłacą Ci kilka ładnych milionów za ten system.

EDIT: Co do HotS - jak mnie wywali na chwile internet to nie mam po co wracać do gry. Przez ich skopaną mechanikę czekam sobie cholera wie ile aż gra się "załapie" W lola stracę maks 5 min. W HotS policzyłem raz sobie czas - na początku meczu monitor mi siadł (taki minus, czasami to robi, trzeba restarta robić) więc szybciutko uruchamiam ponownie kompa itp, po bodajże 5min byłem już w grze tylko teraz mi leciało bodajże 13 minut zanim załapie. Ergo - jak w końcu kontrolowałem swojego bohatera to trzaskaliśmy w nexus - win dla nas, ja grałem może łacznie minutę :D Genialny system, który nie pozwala Ci wejść do gry. DLATEGO masz bota zamiast Ciebie, nie licz, że to z dobroci serca.

Edited by aliven

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat co do community to powiem wam, że każda gra ma swoje niesmaki. We wczesnych Beta testach HoTSa, gdy zaczynałem grać nie spotkałem się z jakimkolwiek narzekaniem, płaczem. Co najwyżej rozmawiało się o tym co się chce zrobić, co się powinno zrobić itd. Później zaczęło się robić coraz gorzej - więcej afków, rage quitów itd. Wiadomo, nie każdy może mieć dzień do gry, ale żeby iść afk "bo nie idzie nam gra" to już lekka przesada. Tak czy inaczej kiepskie community w HoTSie jest także, ale nie aż tak zauważalne jak w LoLu.

Dota 2 natomiast ma popsute community jak LoL ale jest między nimi różnica - jak warkniesz na takiego płaczka w grze (w końcu jest tam komunikator, prawda?) to w 90% przypadków taki typek się prostuje i gra dalej.

W LoLu natomiast mamy kongo jak w CSie - masa płaczków i ludzi, którzy grają bo grają ale nie wiedzą w co. Jednym z głównych powodów, dla których robiłem sobie taką długą przerwę od LoLa było community i zanik poziomu w wyższych dywizjach. Tutaj jestem zdania, że RIOT za słabo kara AFKów, płaczków i rage quiterów. Wiadomo - inaczej ma się sprawa jak ktoś nie ze swojej winy wyjdzie z gry (umarł net lub komp, albo RITO znowu coś zrobiło z clientem :D ) co zdarza się na prawdę sporadycznie. Dodatkowym problem LoLa jest to, że nie da się jednoznacznie pokazać, że ktoś trolluje, a nie "słabo gra". Przykład gierki o promo do mastera. Trafiłem na Pridestalkera (taki koleś co gra tylko Rengarem). Stwierdził, że w gierce, która była 20 dni temu słabo zagrałem Rengarem, dlatego teraz pójdzie trollować. I co gość robi? Pickuje Teeto i gra. Wiadomo - dużo do gry nie wniesie, nie feeduje specjalnie ale np. nie bije w TFach. Wtedy przy próbie zgłoszenie istnieje procent bliski zeru, że spotka go kara za trolling. Wiadomo - jedni grają dla funu, inni bo chcą się sprawdzić, a jeszcze inni celują w scenę e-sportu i niestety ale jedno z drugim istnieć za bardzo nie może. Tak czy inaczej wychodzenie z gry pokazuje jakim jesteś człowiekiem, a potem jak ktoś wyjdzie to wielki płacz i dramat na /all, bo w końcu taka osoba nie widzi tego, że jak sama wyjdzie to robi tak samo. Rozwiązaniem problemów w LoLu może być dodanie kolejnych pingów i restrykcja na chat dla każdego gracza do jednej wiadomości na minutę - coś pięknego.

Chociaż i tak najlepsi są ludzie, którzy strasznie często się obrażają. Piszesz "XYZ, go back - Tresh will gank you in 20 seconds" typek ginie i piszesz mu "Np, just becareful next time" i gość odbiera to jako obrazę :D Płacze, feeduje i wychodzi. Ludzie strasznie są egocentryczni w LoLu i nie przyjmują konstruktywnej krytyki , bo wszystko odbierają jako hejt. Chociaż miałem okres, gdzie zauważyłem znaczą poprawę. Ale to był najkrótszy okres w mojej grze, a szkoda. Oczywiście grałem o 1-2 w nocy i pisząc "XYZ stop dying" gość odpowiadał "Ok, I will try, but I will need help" i całość odbywała się na normalne rozmowie. Tego mi strasznie brakuje, szczególnie po tym resecie co był na nowy sezon :P

Ofc, całość przybliżyłem bo niektóre wiadomości kaleczyły angielski, zawierały bluzgi (ze strony drugiej, nie mojej) itd. Ja po pierwszej restrykcji nie pisałem na chatie nic obraźliwego. Dopiero jak dostałem drugą i napisałem do Riotu to ogarnęli się, że otrzymałem ją niesłusznie i ściągnęli :c

Share this post


Link to post
Share on other sites

@HeXs

Sęk w tym, że każdy jedynie pisze tutaj jak to MU feedują, jak to ON przegrywa, jak ci źli ONI niszczą MU grę. Sam ON jest bez winy, nieskazitelny, cudowny i wspaniały jak poranek. ON zawsze gra drużynowo, ON pomaga, ON jest rozsądny, ON nie trolluje, ON nie feeduje, ON nie ma złych dni, ON zawsze daje z siebie 100%.

Zawsze to ONI są feederami, płaczkami itp. Co najwyżej da się przeczytać coś w rodzaju "nie no, też mi czasem zdarza ale słuchajcie teraz co MI te złe ONE teraz zepsuły, nie zajmujemy się MNĄ". Tak to wygląda na forach. Dlatego mam takie zdania gdzieś a jedyną poradą jest to aby nie patrzeć na innych, używać mute (ja to robią po pierwszej negatywnej odpowiedzi, nie ważne jakiej i do kogo) i patrzeć TYLKO I WYŁĄCZNIE na siebie.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

W stu procentach się z Tobą zgodzę. Swego czasu na łamach największego forum o lolu w Polsce zrobiłem małe rozeznanie (mini ankieta + własne obserwacje) i wyszedł bardzo ciekawy wynik, ale o tym napiszę może jutro bo teraz już mi się nie chce i przymierzam się do snu (a co!) :D

Generalnie community zrobiło się strasznie zadufane w sobie - każdy obwinia kogoś innego, chociaż póki co znam dwie osoby z challengera, które zawsze przyznają się jak coś źle zrobią - wyjątki?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@HeXs

Sęk w tym, że ludzie wyleją wiadro pomyj na drużynę i przeciwników i dzięki temu czują jakaś satysfakcję chyba, że ich pociśnięto. Jednocześnie szukają potwierdzenia swoich racji, akceptacji. Jak tylko mogę staram się wystrzegać tego aby nie wylewać owego wiadra na forum, jednak zdarzyło mi się kilka razy. Spuściłem parę z siebię, poczułem się lepiej aczkolwiek to podobnie jak do walnięcia pięścią w ścianę. Adrenalina zejdzie trochę ale jednak łapsko potłuczone. Dlatego zawsze mówię aby nie patrzeć jak inni grają, jedynie na siebie. I jak się nie ma nic miłego do powiedzenia to lepiej się w ogóle nie odzywać, bo nikomu tak nie pomożecie. Rzucając mięsem na kogoś kto rzuca mięsem nie stajecie się rycerzem "usadzającym" krzykacza ale kolejnym krzykaczem. On się na 90% i tak nie przejmie ale właśnie mam x2 krzykaczy. Więcej nerwów w drużynie itp, nie ma zwyczajnie sensu, po to jest mute aby z niego korzystać.

I ponownie - to, że ktoś odzywa się jak [beeep] nie znaczy, że tak go macie traktować. Jak to ADC a Wy jesteście jego supportem to sorry, ale macie dalej go supportować itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodatkowo akurat zasada "never surrender" jest obiektywnie lepsza od surrendera. Surrender = przegrama. Never surrender = szansa na wygraną bo może net padnie głównego carry u przeciwników, może popełnią błąd. I tak i tak niewiele stracisz a możesz cudem wygrać mecz. Nie licz na cuda ale nie wywalaj w kosmos możliwości takowego zaistnienia.

Jeśli dajmy na to grasz w teamie z afkerem a dodatkowo kolejny koleś z Twojego teamu nie ma już ochoty grać, to wybacz ale jaka jest frajda z przeciągania tejże rozgrywki? I jakim prawem głos feedującego gościa jest tak samo ważny jak tego niefeedującego? Powinien zostać wybierany w rankedach kapitan, który decyduje o surr/no surr, wprowadzenie demokracji tutaj jak dla mnie jest słabym pomysłem, jak wszędzie zresztą...

Co do community to ja wolę swoje lolowe gdzie nie mam 3-4 rosjan na mecz którzy szwargoczą po swojemu jak w HotS. Nie mówię, że słabo / dobrze grają, tylko, że nie rozumieją oczywiście, że ktoś może nie rozumieć ich języka, bo przecież Rosja pany.

Przypomnij sobie co było przed otwarciem serwera dla ruskich...

EDIT: Co do HotS - jak mnie wywali na chwile internet to nie mam po co wracać do gry. Przez ich skopaną mechanikę czekam sobie cholera wie ile aż gra się "załapie" W lola stracę maks 5 min. W HotS policzyłem raz sobie czas - na początku meczu monitor mi siadł (taki minus, czasami to robi, trzeba restarta robić) więc szybciutko uruchamiam ponownie kompa itp, po bodajże 5min byłem już w grze tylko teraz mi leciało bodajże 13 minut zanim załapie. Ergo - jak w końcu kontrolowałem swojego bohatera to trzaskaliśmy w nexus - win dla nas, ja grałem może łacznie minutę biggrin_prosty.gif Genialny system, który nie pozwala Ci wejść do gry. DLATEGO masz bota zamiast Ciebie, nie licz, że to z dobroci serca.

HotS jest grą stosunkowo świeżą, więc to oczywiście kwestia dopracowania, sam pomysł z botami jest imho bdb, lepszy dajmy na to bot soraka który chociaż wciśnie to ulti miast afkujący gracz...

Jak dla mnie niestety LoL nie jest przykładem idealnie dopracowanej gry, w ciągu ostatnich 2 tygodni po wyborze bohaterów 3 krotnie rozgrywka całemu mojemu teamowi się zawieszała i gra nie startowała, 4 razy natomiast spotkało mnie info "wystąpił błąd w grze" i musiałem robić reloga by móc dalej grać. Również dc z (_!_) zdarzało się parę razy, gdy neta mam i problemu z nim nie było, ale to już problem zgłaszany Riotowi 128489285394 razy przez różne osoby i oczywiście oni sami nie wiedzą co się dzieje...

Zastanawia mnie natomiast jak to możliwe, że grając regularnie ponad rok w multi w CoDa jakichkolwiek błędów z połączeniem miałem całe 2...

Sęk w tym, że każdy jedynie pisze tutaj jak to MU feedują, jak to ON przegrywa, jak ci źli ONI niszczą MU grę. Sam ON jest bez winy, nieskazitelny, cudowny i wspaniały jak poranek. ON zawsze gra drużynowo, ON pomaga, ON jest rozsądny, ON nie trolluje, ON nie feeduje, ON nie ma złych dni, ON zawsze daje z siebie 100%.

Zawsze to ONI są feederami, płaczkami itp. Co najwyżej da się przeczytać coś w rodzaju "nie no, też mi czasem zdarza ale słuchajcie teraz co MI te złe ONE teraz zepsuły, nie zajmujemy się MNĄ". Tak to wygląda na forach. Dlatego mam takie zdania gdzieś a jedyną poradą jest to aby nie patrzeć na innych, używać mute (ja to robią po pierwszej negatywnej odpowiedzi, nie ważne jakiej i do kogo) i patrzeć TYLKO I WYŁĄCZNIE na siebie.

To właśnie odróżnia rozumnego gracza od klepiącego na ślepo w klawiaturę dzieciaka.

Masz 0/2 = grasz pasywnie i nie starasz się feedować. Umiesz przyznać się do błędu i napisać durne "sorry guys". Ilu ludzi w tym community jest zdolnych do czegoś takiego? Tu się nikt do niczego nie poczuwa, zawsze miast "sorry, my mistake" otrzymujesz "noob jungler", "no help", "noob team" itd itp...

Jak takie coś może motywować do dalszej dyskusji z takim osobnikiem?

Edited by LTMek

Share this post


Link to post
Share on other sites

@LTMek

Kapitan drużyny to nowe narzędzie dla trolli. Serio tego nie dostrzegasz?

W najgorszym razie stracisz ok 5 min bo i tak przegracie. Nie ma o co bić piany.

W HotS się to nie zmieni (mechanika dołaczania po rozłączeniu) ponieważ taki jest urok silnika z SC2. Musieliby zmienić silnik. Not gonna happen.

I wybacz ale nawet ze statami 0/10/0 nie czuje się w obowiązku przepraszać kogokolwiek. Podobnie jak ze statami 10/0/20 nie czuję potrzeby stawiania mi pomników. A jak ktoś piszę negatywnie, co napisałem wcześniej, dostaje mute. Nie mam ochoty na tracenie czasu na argumentacje w trakcie gry.

Masz straszny butthurt. Dzielisz graczy na "wartościowych" i "niewartościowych" na podstawie tego co piszą w grze i jak grają. To bardzo smutne, płytkie i krótkowzroczne. Mniej nerwów.

Edited by aliven

Share this post


Link to post
Share on other sites

Riot niestety oczywiście skupia się na najmniej istotnym szczególe, czyli na flejmie...

Masz opcję wycisz, po co w ogóle dyskutować, skup się lepiej na grze. Niestety twórcy mają inne podejście i jak się spojrzy w przedstawione statystyki to większość banów jest właśnie za flejm...

Bo flame jest najpowszechniejszy?

Co z tego, że jest mute? Wyciszenie jest reaktywne; używasz go wtedy, kiedy bluzgi już poleciały i mleko się rozlało. Chociażbyś nie miał więcej kolesia usłyszeć, to już masz coś, co odwraca uwagę od gry.

Sam flame ma bardzo negatywny wpływ na morale i nastawienie, a przez to na twoją grę. Pewnie, to nie jest taki sam środkowy palec jak ragequit, ale wątpię, że znajdą się ludzie, na których bycie obrażanym/krytykowanym nie ma mniejszego lub większego wpływu.

Dodatkowo akurat zasada "never surrender" jest obiektywnie lepsza od surrendera. Surrender = przegrama. Never surrender = szansa na wygraną bo może net padnie głównego carry u przeciwników, może popełnią błąd. I tak i tak niewiele stracisz a możesz cudem wygrać mecz. Nie licz na cuda ale nie wywalaj w kosmos możliwości takowego zaistnienia.

http://3.bp.blogspot...s1600/image.png

Nie bierzesz pod uwagę dwóch czynników: czasu i przyjemności z gry. Jeżeli masz czas i nie przeszkadza ci odwlekanie nieuniknionego to pewnie, walcz do końca. Ja jednak wole oszczędzić sobie 5-10 minut szargania nerwów i zamiast tego zacząć od nowa.

Cuda się zdarzają, ale nie ma co na nie liczyć.

Chociaż i tak najlepsi są ludzie, którzy strasznie często się obrażają. Piszesz "XYZ, go back - Tresh will gank you in 20 seconds" typek ginie i piszesz mu "Np, just becareful next time" i gość odbiera to jako obrazę biggrin_prosty.gif Płacze, feeduje i wychodzi. Ludzie strasznie są egocentryczni w LoLu i nie przyjmują konstruktywnej krytyki , bo wszystko odbierają jako hejt.

Bo lwia część takiej 'konstruktywnej krytyki' jest hejtem? Nic dziwnego, że nikt nie wierzy w twoje dobre intencje, skoro ostatnie kilkanaście 'dobrych rad' było tylko okazją do pokazania drugiemu, że jest się od niego lepszym.

"Stop dying" to chyba najgłupszy i najbardziej pozbawiony sensu feedback jaki istnieje. W ogóle nie rozumiem ludzi, którzy silą się na dawanie rad innym, szczególnie na wyższym poziomie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@LTMek

I wybacz ale nawet ze statami 0/10/0 nie czuje się w obowiązku przepraszać kogokolwiek. Podobnie jak ze statami 10/0/20 nie czuję potrzeby stawiania mi pomników. A jak ktoś piszę negatywnie, co napisałem wcześniej, dostaje mute. Nie mam ochoty na tracenie czasu na argumentacje w trakcie gry.

Masz straszny butthurt. Dzielisz graczy na "wartościowych" i "niewartościowych" na podstawie tego co piszą w grze i jak grają. To bardzo smutne, płytkie i krótkowzroczne. Mniej nerwów.

No właśnie, o tym mówię. Jeśli w sytuacji, gdy głównie Ty zawaliłeś i nie czujesz się w obowiązku napisać komuś zwykłego "sorry" bo schrzaniłeś mu grę to znaczy, że nie masz szacunku do czyjegoś czasu. Przez takie działania ludzie mają mniejszą przyjemność z gier multi. Jeśli po pracy poświęcam na moje hobby 2-3h i przez jakiegoś Kowalskiego przegrywam rankeda to sorry ale mam prawo nie być z tej sytuacji zadowolony, tym bardziej jak owy osobnik nie poczuwa się jeszcze do niczego...

Po to są różne tryby gry, żeby podchodzić do danej rozgrywki w odpowiedni sposób.

Dziwne, że oceniam graczy na podstawie tego jak grają, masz rację. Powinienem przecież wysłuchać ich historii o życiu żeby cokolwiek móc o nich powiedzieć...

Bo flame jest najpowszechniejszy?

Co z tego, że jest mute? Wyciszenie jest reaktywne; używasz go wtedy, kiedy bluzgi już poleciały i mleko się rozlało. Chociażbyś nie miał więcej kolesia usłyszeć, to już masz coś, co odwraca uwagę od gry.

Sam flame ma bardzo negatywny wpływ na morale i nastawienie, a przez to na twoją grę. Pewnie, to nie jest taki sam środkowy palec jak ragequit, ale wątpię, że znajdą się ludzie, na których bycie obrażanym/krytykowanym nie ma mniejszego lub większego wpływu.

Nie wiem, mi osobiście niezbyt przeszkadza rzucający mięsem player, który jednak wygrywa swoją linię i potrafi grać, nie muszę go w końcu słuchać, ale tak jak mówisz na pewno ma to wpływ na coś tylko przecież po to jest ban chat a nie bany na 3/7/14 itd dni bo ktoś nazwał kogoś debilem... Kara imho nieadekwatna do przewinienia ;)

Co do reszty wypowiedzi, to ze zdaniem o przyjemności gry i czasu na nią trafiłeś w samo sedno :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokazujesz tym samym swój ból tyłka i klasyczną postawę najbardziej psujących frajdę z gry graczy. Gra to wszystko, gra to życie, przegrana to strata czasu. Tak to brzmi.

Podejście do normali i rankedów w gruncie rzeczy powinno być takie samo. Jedno i drugie jest tak samo "ważne". Jedyne co się jakoś tam liczy i może mieć jakieś znaczenie, to rankedy ze swoją drużyną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Flame powinien być traktowany jako najgorsze przewinienie i temat został wyczerpany. Nic tak nie chrzani gry, jak koleś co mecz w mecz(innej opcji nie ma, jak ktoś wyzywa to robi to w każdym meczu, każdym)wyzywa, życzy mi śmierci, gwałci mojego ojca, a moja siostra to pewnie "dziewoja", tylko dlatego, że coś mu nie pasuje - to, że nie robię ganku na jego linie, że nie dobiłem kolesia pomimo tego nikłej ilości hp, że wziąłem mojego buffa z mojej jungli i tym podobne. To właśnie flame przegrywa gry, bo w moim przypadku to wygląda tak, że jeśli mam konkretnego flamera to ja mu udowodnie, że potrafię grać o wiele gorzej niż przed tym flamem - i tak jak on mi spieprzy grę, tak i ja mu zmarnuje czas i jeśli poleci surr to dowalę głos na NIE. Nie powinno być tolerancji dla takiego syfu, bo to tak na serio jedyna rzecz, która absolutnie niszczy tą grę, bo rozgrywka sama w sobie jest satysfakcjonująca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorszy feedback? Takie rozmowy na rankedach gdzie grałem były elementem normalne rozmowy. Może źle określiłem to "stop dying", ale wypowiedź może wyglądać tak: "Hold on buddy, i will help in asap" i będzie oznaczać to samo.

Poza tym nawoływanie do rozsądku danych graczy jest imo uzasadnione - bo jak inaczej wytłumaczyć komuś swoje założenia taktyczne? No, chyba, że wolisz grać w grę drużynową bez komunikacji :v

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokazujesz tym samym swój ból tyłka i klasyczną postawę najbardziej psujących frajdę z gry graczy. Gra to wszystko, gra to życie, przegrana to strata czasu. Tak to brzmi.

Podejście do normali i rankedów w gruncie rzeczy powinno być takie samo. Jedno i drugie jest tak samo "ważne". Jedyne co się jakoś tam liczy i może mieć jakieś znaczenie, to rankedy ze swoją drużyną.

Nie, to właśnie ty prezentujesz podejście najbardziej znienawidzonej części community -> ranked czy normal, pickuje champa którego przed chwilą kupiłem "bo tak", "bo mogę", "bo to tylko gra". Nie obchodzi Cię już, że ktoś gra np. serię do jakieś ligi/dywizji, że ktoś ma czas tylko na 1 grę dziennie i chce się przy niej dobrze bawić, że będziesz feedować i przez ciebie przegracie...

Radzę sobie poczytać podejście większości ludzi apropo rankedów na oficjalnej stronie (http://eune.leagueoflegends.com/pl/news/game-updates/player-behavior/wartosci-dewow-zachowanie-graczy-poprawa), bądź też poczytać mały poradnik dostępny w j. ang. na ich forum, w którym piszą m. in., iż it would be nice gdybyś grając rankeda wziął pod uwagę jednak takie szczegóły jak czas którym dysponujesz, rzeczy które musisz zrobić oprócz grania czy pozycja na której chcesz występować...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiedz mi jedno, co z tego, że chce grać na swojej ulubionej pozycji, championami, którymi UMIEM grać w porównaniu do innych, gdy w champion select ludzie to zdziczałe małpy? Oni mają gdzieś czy są jako last pick, czy jako first pick - muszą grać tym czym oni chcą i często jestem zwalany na pozycję, której nie lubię lub po prostu jej nie ogarniam(vide top). Potem tule wieżę, a gdy ją stracę, bo dostaje mocno po tyłku to leci na mnie hejt i rozpiździel słowny, bo jakiś niewyżyty nastolatek, który po rodzicach chyba zebrał doświadczenie w wyzywaniu innych jedzie po mnie, jakbym mu zabił psa... I za co? Za to, że daje z siebie wszystko, ale ni cholery nie ugram danej pozycji? Nie chce mi się nawet mówić ile razy to właśnie Ci krzykacze, wielcy stratedzy wbijali do gry rozkazując jednemu i drugiemu, a potem sami oddawali fb przed trzecią minutą gry(sytuacja z wczoraj).

Flame jest najbardziej toksyczny i nie istnieje coś takiego jak pozytywny flame - deal with it. Bany powinny zaczynać się za to od 14 dni do miesiąca za pierwszym takim przewinieniem.

Edited by Kunicki
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Grzechus

O tym pisałem - tracisz niewiele czasu a możesz zyskać wygraną. Na pewno miałeś takie gry, każdy takie miał. Obiektywnie jest to lepsze, subiektywnie ktoś może być zbyt zmęczony, wkurzony, zniechęcony aby ciągnąć grę.

@LTMek

Gram jak umiem, nie będę przepraszał jakiegoś jaśnie paniska, nie będę na niego zwracał uwagi. Gram po to aby wygrać. Nie obchodzi mnie czy masz serię do promo, nie obchodzi mnie czy jesteś na 10 lose streaky. Mam serio kompletnie gdzieś jaką masz sytuację emocjonalną, co sobie myślisz. Jak jednak będziesz mi sarkał, bluzgał, flamemował to dostaniesz mute i reporta. Nie poświęcę takiej osobie nawet sekundy więcej uwagi, nie będę prawie na pewno nigdy wiecej z taką osobą grał.

Mam ją kompletnie w upie. Jedyne co mnie obchodzi to aby gracz nie warczał, nie flejmował, nie spamował czatu lub pingów, nie trollował i nie feedował (słaba gra to nie feed, feed to celowa czynność).

@rankedy

Nie chce być dupkiem ale do ludzi, którzy piszą, że nie umieją grać na jakiejś pozycji - nauczcie się albo nie grajcie rankedów. Na każdej linii powinno się grać minimum srednio, nie znoszę jak ktoś mi pisze "i cant play xyz, willl troll/feed". Jestem pewien, że większość umie, tylko jest zbyt nieśmiała. I nie ma nic złego w przegraniu linii, ważne aby umieć ocenić swoje szanse na tle oponenta. Jak widzicie, że jest zwyczajnie lepszy to trudno, i tak i tak przegracie linię. Minimalizujcie straty i czekajcie do mid/late game. Linia to nie wszystko.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...