Jump to content
Black Shadow

League of Legends

Recommended Posts

To jest po prostu cholerny nonskill, za który należy się banicja.

To już nie można pograć sobie w gierkę, bo jest się niewystarczająco dobrym? Jak byśmy do tego poważnie nie chcieli podejść - rankedy to też tylko zabawa, mająca zweryfikować skill w systemie ligowym. Możesz się prężyć i wytykać innych palcami, ale też miałeś na pewno mecze w których zostałeś zaorany przez kogoś lepszego - każdy takie miał. Być może chciałeś odkupić winy i zrobić jakiegoś plejsa, chociażby zaryzykować dobrego warda z racji na niskie bounty, a jeszcze bardziej wtopiłeś. Może zwyczajnie tiltowałeś z racji bycia najsłabszym i podejmowałeś nietrafione decyzje, które Tobie wydawały się dobre a reszta teamu krytykowała je tak samo, jak Ty krytykujesz z przytaczanego meczu? Nigdy nie będziesz prosem, wkrótce przestanie Ciebie jarać gonienie za metą i po prostu przestaniesz się LoLem podniecać, a jedynie zalogujesz się pod wieczór dla relaksu. Idąc tropem Twoich sugestii trzeba by było banować wszystkich, którzy osiągnęli apogeum swoich możliwości i gracze z wyższych lig są dla nich nie do przeskoczenia - prędzej czy później sam znajdziesz się na tym celowniku. I o to właśnie chodzi ludziom, mówiącym że "to tylko gra" - bo jak wyłączysz kompa to będziesz miał gdzieś jakie miałeś KDA, a zostaną Tobie jedynie emocje z growej sesji, które będziesz chciał mieć pozytywne bez względu na wynik.

Po prostu większość community to niestety zakompleksione nastolatki, które nie potrafią zignorować osobników nie panujących nad nerwami, za to bardzo często skłonni są do afczenia czy feedowania.

Odwróciłbym tezę: to osobniki nie panujący nad nerwami częściej okazują się tymi zakompleksionymi nastolatkami niż osoby, którym trashtalk przeszkadza. Nie znam nikogo, komu docinki, bluzgi, wycieczki osobiste by pomagały w graniu - najczęściej przechodzi się na etap głupich sprzeczek prowadzonych na stojanowa, wytykania drobnych błędów, tworzenia teorii i podnoszenia ciśnienia wszystkim w teamie. A gdy wszyscy się w końcu wzajemnie wymutują to o zwycięstwo jest niezwykle trudno.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po tekście "Jak się nie przejmuje czy spadnę z dywizji czy nie to dalej nie trolluje tylko mam gdzieś ranking swój." nie widzę sensu dalszej dyskusji. To jest gra drużynowa i grając rankedy powinieneś mieć świadomość, że z takim podejściem nie przyczyniasz się do polepszenia community tylko wręcz przeciwnie.

Jaki jest sens brania rankingu - czy konkretnej gry - na poważnie, jeżeli trafiasz na ludzi, z którymi po prostu nie możesz wygrać? Owszem, dam z siebie, ile to tylko możliwe, bo gra się jednak z intencją wygrania, ale prawda jest taka, że w grze drużynowej wygrana zależy od pozostałych osób w drużynie.

Generalnie ranking powinien działać tak, że osoby psujące rozgrywkę, czy słabe, powinny trafiać tam, gdzie ich miejsce. DotA 2 ma swoje małe piekło, do którego trafiają osobniki, które opuszczają rozgrywkę przed jej końcem. Dzięki temu potem są oddzielone od reszty graczy, bo muszą rozegrać parę gier w osobnej puli (nie mogą brać udziału w grach rankingowych, nie mogą też - o ile dobrze kojarzę - grać normalnych gier nierankingowych, tzn. grają tylko z podobnymi sobie).

To, że obecne społeczeństwo jest zniewieściałe, płaczliwe i depresyjne to inna sprawa, wide np. pisanie (a raczej jego zakaz) o używkach na tym forum.

Można rozmawiać o używkach - były rozmowy w odpowiednim do tego temacie i o alkoholu, i o papierosach, np. w kontekście zakazu palenia w miejscach publicznych, czy jazdy kierowców - nie można natomiast traktować forum jako miejsca dzielenia się informacjami o nich. I to jest akurat bardzo dobre podejście.

Po prostu większość community to niestety zakompleksione nastolatki, które nie potrafią zignorować osobników nie panujących nad nerwami, za to bardzo często skłonni są do afczenia czy feedowania.

Dlaczego osobniki, które mają problem z panowaniem nad nerwami mają mieć społeczne przyzwolenie na wylewanie na kogoś wiader pomyj? Jasne, ignoruję takich, ale jednocześnie wysyłam raport, bo nie chcę grać z takimi ludźmi. Niezależnie od tego, czy obrażają mnie, czy kogoś innego. Gdybyśmy grali w jakąś planszówkę to z góry powiedziałbym "Z X nie gram, ponieważ on nie potrafi się zachować". Tutaj ze zrozumiałych względów zrobić tego nie można (podobnie jak nie można przemówić komuś do rozumu), ale można wyciszyć, zaraportować i dalej próbować robić swoje. Nie wiem jednak dlaczego zdajesz się uważać, że na AFKowanie czy feedowanie jest z tego powodu przyzwolenie. Z moich doświadczeń wynika, że to właśnie osoby obrażające innych są najbardziej skłonne do AFKowania i feedowania, żeby "zemścić się" na swojej drużynie. Ja w takim momencie mogę tylko wzruszyć ramionami.

Flame na lepszy i gorszy podzielił Riot w swoim oficjalnym stanowisku, w których właśnie napisano, że tego typu rzeczy są szczególnie surowo karane. Czyli dla nich to lepiej jak nazwiesz kogoś panienką lekkich obyczajów niż przyczepisz się do jego orientacji. Witamy w nowoczesnym świecie smile_prosty.gif

Według ciebie stanowisko autora jest lepsze? Jeżeli nie ma nic złego w "zwykłym" obrażaniu innych, to dlaczego obrażanie kogoś ze względu na wyznanie/narodowość/kolor skóry, czy życzenie śmierci/chorób jest traktowane inaczej? Politycznie poprawny "twardziel" czy zwyczajna hipokryzja?

Tak czy siak ciekaw jestem czy najlepsi piłkarze po meczu też słyszą w szatni "to tylko gra chłopaki"

Moment. My rozmawiamy teraz o przeciętnych graczach, czy o pro playerach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Możesz się prężyć i wytykać innych palcami, ale też miałeś na pewno mecze w których zostałeś zaorany przez kogoś lepszego - każdy takie miał.

Jasne, każdy ma słabszą gierkę. Ale jeśli patrzę na op.gg i widzę, że typ w każdym meczu swojej historii po prostu ssie, robi itemy, za które należy się kolonia karna, to ciężko mi go nie zreportować za "intentionally feeding". Poza tym, nawet jeśli jesteś wyboostowaną kupą (ten Yasuo na 99% był, bo nie wierzę, żeby typ, który samodzielnie wbił Platyne V grał tak beznadziejnie jak on), to co za problem ogarnąć sobie przed meczem na pro builds (jedyna prawilna stronka, polecam) buildy profesjonalnych graczy, do tego np również masterki?

Być może chciałeś odkupić winy i zrobić jakiegoś plejsa, chociażby zaryzykować dobrego warda z racji na niskie bounty,

W 50 minucie, kiedy death timer oscyluje w okolicach 70 sekund? Dobrze się Ty czujesz? Ja nie mówię, jakby sam support się wywalił, to jeszcze pół biedy, ale kur...czaki, kiedy pcha się za nim jego OP partner z duo bota, to krew zalewa...

Nigdy nie będziesz prosem, wkrótce przestanie Ciebie jarać gonienie za metą i po prostu przestaniesz się LoLem podniecać, a jedynie zalogujesz się pod wieczór dla relaksu

Wiesz co, wychodzę z założenia, że od tego są gry normalne. Na rankedach jednak większość ludzi chce wygrywać. Ja nie mówię, zdarzają się typy, piszące coś w rodzaju, po zrobieniu 0/miliard: "OMG, guys, get rl, u nolifers, I afk, dont care. Its just a game", i może Tobie tacy odpowiadają, ale wg. mnie Riotersi powinni coś z tym w końcu zrobić. Toxici dostają bany, czat restrykty, a trolle i kretyni po Summoner's Rifcie biegają sobie bez przeszkód. Gdzie sprawiedliwość?

Idąc tropem Twoich sugestii trzeba by było banować wszystkich, którzy osiągnęli apogeum swoich możliwości i gracze z wyższych lig są dla nich nie do przeskoczenia

Jak już powiedziałem, PV jest zdecydowanie najgorsza, bo jest w niej najwięcej boostowanych goldów. Jestem na 99% pewien, że zwierzaczki z mojego teamu właśnie nimi byli.

I o to właśnie chodzi ludziom, mówiącym że "to tylko gra" - bo jak wyłączysz kompa to będziesz miał gdzieś jakie miałeś KDA, a zostaną Tobie jedynie emocje z growej sesji, które będziesz chciał mieć pozytywne bez względu na wynik.

Jak powiedziałem wcześniej: zapraszam na normale. Poza tym, ja naprawdę tych "ludzi" nie sflejmowałem. Oczywiście, w duchu życzyłem im wiadomo czego, ale przecież nie będę tego pisał na czacie, bo wpłynęłoby to na ich grę jeszcze gorzej. Po prostu nie dziwię się flejmerom, i tyle. Wiem, że z tego poziomu kiedyś wyjdę, bo koniec końców wygrywam więcej, niż przegrywam, ale właśnie przez takie sytuacje to się baaardzo opóźni.

Ja, serio, rozumiem wszystko. Rozumiem, że można sfejlować flesza, rozumiem, że czasami nie można trafić ultem, rozumiem, że nawet dive może nie wyjść. Ale rushowania infinity na yasuo, kiedy jest się do tyłu, 10 cs-a w 15 minucie, trinity na ZEDZIE ( W PLATYNIE, DZIZAS)...nie rozumiem.

@Holy

Generalnie ranking powinien działać tak, że osoby psujące rozgrywkę, czy słabe, powinny trafiać tam, gdzie ich miejsce.

To kapitalnie działa w CS-ie. Tam o rankingu ludzi nie decyduje wynik meczu, a indywidualne umiejętności gracza. Nie wiem, kiedy Riotersi zdecydują się coś takiego wprowadzić, ale chyba już najwyższa pora.

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odwróciłbym tezę: to osobniki nie panujący nad nerwami częściej okazują się tymi zakompleksionymi nastolatkami niż osoby, którym trashtalk przeszkadza. Nie znam nikogo, komu docinki, bluzgi, wycieczki osobiste by pomagały w graniu - najczęściej przechodzi się na etap głupich sprzeczek prowadzonych na stojanowa, wytykania drobnych błędów, tworzenia teorii i podnoszenia ciśnienia wszystkim w teamie. A gdy wszyscy się w końcu wzajemnie wymutują to o zwycięstwo jest niezwykle trudno.

Wydaje mi się, że jeśli masz poczucie własnej wartości, to masz głęboko gdzieś docinkę jakiegoś flamera. Masz opcję "mute" i inteligentne pingi, po co tracić czas na przekomarzanie się z kimś, kto chowa się za ekranem monitora i tam pokazuje swoją "siłę"?

@Holy.Death

Więc właśnie, chodzi o odpowiedni system rozwarstwienia tych graczy, w lolu wydaje mi się, iż obecnie takim śmietnikiem jest silver, gdzie nie tyle występuje jakiś mega zły poziom gry, co ludzie po prostu nie myślą...

Co do powodów afkowania, to naturalnie nie mamy badań potwierdzających daną tezę, ale dość często w tym sezonie na rankedach na poziomie gold-platinum spotykałem rage quitowców, którzy po osiągnięciu jakiegoś efektownego 0/X wychodzili i to nie przez falę krytyki. Potem na lolkingu czy innym i tak można było zaobserwować ich dalsze poczynania, więc system nie działa tak jak powinien, bo imho afkerom winien się dokładniej przyglądać.

Używki -> forum = miejsce rozmów i dyskusji, więc nie wiem co w tym jest złego, ale ofc CDA dobrze wie jaki ma średni wiek czytelników, więc nie zdecyduje się na stworzenie(czy bardziej dopuszczenie) tematów o fanach chmielu czy tabaki. Jak dla mnie nie ma w takich rozmowach zupełnie nic złego, ba, są one częścią kultury i wcale nie opierają się na relacjach "ile to ja dziś wypiłem". Trochę mnie to zdziwiło w kontekście "handlu", gdzie za skrzynkę chmielu chciałem oddać ok. 80 numerów cda i zostało to ocenzurowane. No ale nic, człowiek się przyzwyczaja, że jak nie chce mieć cenzury to idzie rozmawiać na hajpa lub fora warezowe, proste.

Wracając do flame, ja nie powiedziałem, że w/g mnie jest lepsze. W/g mnie jest to po prostu śmieszne, no ale dzisiejszy świat promuje tego typu podziały, więc niespecjalnie mnie to dziwi (patrz: Owsiak vs Matka Kurka).

Rozmawiamy o wszystkich graczach. Jedni są bardziej ambitni, drudzy mniej. Jedni mogą pozwolić sobie na 2-3 gry dziennie, inni na 10-12. Każdy jest inny i każdy ma prawo inaczej podchodzić do kwestii rozgrywki.

@Glovis

Co do 99% wypowiedzi się zgodzę, prócz wątku o buildach. Jeśli osobnik nie użyje choć 1% mózgu, to strona z buildami mu nie pomoże. Ile razy już grało się z geniuszami rushującymi spirit v + banshee + merki, gdzie enemy team miał 5 postaci AD, a geniusz budujący w/w rzeczy wciąż 0 dodatkowego pancerza...

Na głupotę nie ma rady, jeśli ktoś nie potrafi wyciągnąć wniosków z bieżącej gry i kontrować przeciwników itemami to ciężko nawet z najbardziej naturalnie dopasowanym buildem będzie mu wygrać grę z równorzędnym przeciwnikiem (no chyba że grasz Masterem :D).

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up No dobra, pełna zgoda, ale zauważ, że lepiej zbudować crapowate itemy NA DANY match-up, niż itemy, które nie pasują do danej postaci w ogóle. No bo jaki sens ma budowa Last Whispera na first item na pieprzonym adc??? A od graczy w platynie chyba, do jasnej ciasnej, należy już czegoś wymagać... Chociaż, jak mówię, mnie, po tym wczorajszym meczu (JAXU, jeśli to czytasz, to wiedz, że jesteś gość, że wytrzymałeś tak długo. WP, bro) już chyba nic nie zdziwi...

I bez przesady, z silvera można wyjść z zawiązanymi rękami, i to z tyłu... XD

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

Nie no z tym się zgodzę, tylko wiesz, niektórzy niespecjalnie przejmują się takimi detalami jak np passive vayne i budowa frozen hearta przekracza ich umiejętności (fakt, w platynie też to jest częste :P).

Co do silvera, to nie mówię, iż nie można z niego wyjść, ale granie z ludźmi z tej ligi jest bardzo często męczące, dostajesz ogarniających gości, dobrze sobie radzą i nieźle farmią walcząc na liniach z platynami/goldami jak równy z równym po to by w late game iść samemu do wrogiej jungli i próbować ukraść blue/reda po czym zostać złapanym i przegrać grę...

Gdyby to 1x taki przypadek był - ok, ale jakoś mi to powiązanie silver + solo die lategame zdarza się wyjątkowo często...

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up No nie wiem...Ja pamiętam, że jak wychodziłem z silvera, to po prostu brałem Lee Sina, Eliske, albo Jarvana do jungli i żadnego lejta nie było xD. W każdym razie, imo gold, to jest najprzyjemniejsza liga do grania. Tam ludzie są uprzejmi, mają jakiekolwiek pojęcie o grze, map awareness, wizji, objectivach, i co najistotniejsze, jeśli widzą, że ktoś jest od nich lepszy, to często sami piszą "just follow his calls". A w platynie? Gdzie tam. Nie do pomyślenia. Każdy sobie bogiem tej gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To kapitalnie działa w CS-ie. Tam o rankingu ludzi nie decyduje wynik meczu, a indywidualne umiejętności gracza. Nie wiem, kiedy Riotersi zdecydują się coś takiego wprowadzić, ale chyba już najwyższa pora.

W tym momencie się ośmieszasz. Płaczów na ranking w CSie jest tyle co i na LoLa. I to takiego samego jak twój, LTMka i paru innych osób.

Wydaje mi się, że jeśli masz poczucie własnej wartości, to masz głęboko gdzieś docinkę jakiegoś flamera. Masz opcję "mute" i inteligentne pingi, po co tracić czas na przekomarzanie się z kimś, kto chowa się za ekranem monitora i tam pokazuje swoją "siłę"?

I według ciebie w takiej grze same pingi są wystarczające? Aha, nie mam pytań.

Więc właśnie, chodzi o odpowiedni system rozwarstwienia tych graczy, w lolu wydaje mi się, iż obecnie takim śmietnikiem jest silver, gdzie nie tyle występuje jakiś mega zły poziom gry, co ludzie po prostu nie myślą...

Popatrz, a Glovis twierdzi, że ten "poziom" utrzymuje się aż do niskiej platyny. Pewnie ludzie z diamentu powiedzieliby, że nawet do diamentu, a ci z Mastera, że tylko w Challengerze takich nie ma, a twoje narzekania na silver tylko by wyśmiali.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Popatrz, a Glovis twierdzi, że ten "poziom" utrzymuje się aż do niskiej platyny

No patrz. Zapraszam więc do Wrocławia, możesz osobiście zapytać Kubona o zdanie :).

W tym momencie się ośmieszasz. Płaczów na ranking w CSie jest tyle co i na LoLa. I to takiego samego jak twój, LTMka i paru innych osób.

Nie wiem jak jest w CS-ie, bo nie gram. Wiem tylko, że system MVP i punktów, jest dużo bardziej miarodajny niż to, co oferuje LOL.

A ja wcale nie płaczę, bo jak powiedziałem, z platynki wyjdę, bo wiem, że lepsi gracze w końcu zawsze z danego poziomu wyjdą. Boostowane goldy po prostu to bardzo opóźnią :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płaczów na ranking w CSie jest tyle co i na LoLa. I to takiego samego jak twój, LTMka i paru innych osób.

W CSie czy CoDach więcej zależy od indywidualnych zdolności, już przerabiany był temat różnicy w nafeedowania kogoś w LoLu a w jakiś FPSach...

I według ciebie w takiej grze same pingi są wystarczające? Aha, nie mam pytań.

Zależy do czego, w solo q generalnie tak, bo jest duża szansa, że co bardziej ambitne zdanie nie zostanie zrozumiane lub czas który poświęcisz na jego pisanie przypłacisz życiem, po to promowane były różne komunikatory głosowe...

Popatrz, a Glovis twierdzi, że ten "poziom" utrzymuje się aż do niskiej platyny. Pewnie ludzie z diamentu powiedzieliby, że nawet do diamentu, a ci z Mastera, że tylko w Challengerze takich nie ma, a twoje narzekania na silver tylko by wyśmiali.

Popatrz na liczbę ludzi w danych ligach, jak już mówiłem nie są prowadzone żadne dokładne badania, rozmawiamy tylko o swoich obserwacjach, parę dni temu miałem przeciwko sobie kilku top i midlanerów z diamenta na normalu i prócz feedowania nie wyróżniali się niczym specjalnym, więc tą zasadę tak jak mówisz można przypisać wszędzie. Nie zmienia to faktu, że w tym roku lepiej mi się grało solo q na poziomach G I - Plat IV, niż w zeszłym roku na Plat V - Plat III.

Opinię o silverach mam z normali, bo dziwnym trafem zawsze mnie z nimi matchuje przeciwko jakimś gościom Plat-Diam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://eune.op.gg/summoner/userName=No%C5%82Lajfie

Spójrz na moje KDA na chociażby ADC. Gdy wybijałem się do GOLD roznosiliśmy gierki i miałem passe bodajże 13 zwycięstw pod rząd? I co? Dało się? Dało. Tylko system musiał dobrać graczy, którzy tak jak ja, wiedzą czym jest mapa, wiedzą, kiedy zainicjować walkę, kiedy można sobie chodzić po jungli bez narażania się na bycie złapanym przez przeciwny team, bo brak wardów, ludzi, których celem jest zwycięstwo, a nie wejście z nastawieniem " aaa, najwyżej spierdziele komuś gierkę, kij z tym, że jestem po jakiejś używce"(byli i tacy, co na samym starcie to oznajmiali). Od tamtego czasu, do wybycia się do golda najzwyczajniej w świecie 80% to przegrana, a mój poziom nie spadł, ba, gram nadal z tymi samymi silverami co wcześniej. Różnica jest taka, że ta gra potrafi być przyjemna, nawet jak przegrywam - do czasu, gdy nie wejdzie jakiś koleś, który runek na oczy nie widział, postaci to ma może z 15, a tylko dwie z nich ogarnia i to tylko na jedną linie.

Odpowiadając na te zarzuty, że skoro gra mi się nieprzyjemnie to po co gram - odpowiadam. Nie mam zamiaru grać w tę grę do czasu, kiedy RIOT nie podejmie działań, które mają na celu surowe karanie takich bobów. A jeśli to się nei stanie nigdy, a tak podejrzewam, bo kasa musi być, no to trudno. Ani gracze nie stracą na mojej obecności, ani ja też nie gram w to namiętnie, a poza lolem mam o wiele więcej rzeczy do roboty(a narzekam, bo po ciężkim dniu, ciężkim treningu, mam ochotę zagrać sobie przyjemną gierkę, bez ludzi, którzy niszczą i wyzywają gry, mam do tego pełne prawo jako konsument jakiegoś produktu, eot).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak powiedziałem wcześniej: zapraszam na normale.

Na normalach masz natomiast ludzi, którzy zapraszają na ARAM, Boty, Dominion etc., aż w końcu dotrzesz do momentu w którym ktoś zaprasza na rankedy, bo przesadnie się w ich mniemaniu przykładasz do gry. Po prostu każdy ma inne podejście do gier i dopóki z premedytacją nie sabotuje zabawy to nie ma w tym nic złego. Dla jednego ten konkretny mecz może być najważniejszym wydarzeniem dnia bo gra promo do Golda, dla innego będzie to chwilka niezobowiązującej rozrywki po ciężkim dniu pracy, gdyż wynik meczu w żaden sposób nie wpływa ja jego życie - i każdy z nich będzie miał rację. Żaden system nie ogarnie tak dużej grupy ludzi, aby każdy był w miarę zadowolony - trzeba kompromisów i zrozumienia się nawzajem.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jasne, każdy ma słabszą gierkę. Ale jeśli patrzę na op.gg i widzę, że typ w każdym meczu swojej historii po prostu ssie, robi itemy, za które należy się kolonia karna, to ciężko mi go nie zreportować za "intentionally feeding".

Odróżniajmy kogoś, kto nie zna się na grze i jest ogólnie słabym graczem od kogoś, kto celowo feeduje. Ba, nawet jak ktoś przez swoją głupotę często ginie też nie kwalifikuje się pod celowe feedowanie, jeżeli nie robi tego celowo.

Poza tym, nawet jeśli jesteś wyboostowaną kupą (ten Yasuo na 99% był, bo nie wierzę, żeby typ, który samodzielnie wbił Platyne V grał tak beznadziejnie jak on), to co za problem ogarnąć sobie przed meczem na pro builds (jedyna prawilna stronka, polecam) buildy profesjonalnych graczy, do tego np również masterki?

Dlaczego ktoś, kto gra w grę dla przyjemności ma "ogarniać sobie" przed grą pro buildy, etc.? Otwarcie przyznam, że grałem w różnych MOBAch, w różnych poziomach rozgrywki (także rankingowych) i nigdy po coś takiego nie sięgałem. Nie było to zresztą potrzebne, gdyż z reguły wystarczyła tylko znajomość podstawowych zasad i głowa na karku. Rankingi powinny być po to, żeby każdy był na swoim miejscu. I ci, którzy przed grą sprawdzają najnowsze pro buildy, jak i ci, którzy tego nie robią. W gruncie rzeczy do tego sprowadza się cały problem.

Pamiętam, że kiedyś spadłem do brązowej ligii w StarCraftcie II. Dawno nie grałem. Była to jedna z pierwszych gier po długiej przerwie. Starłem się z jakimś Protossem i choć grałem względnie słabo, to wyszedł z tego bardzo emocjonujący mecz (przynajmniej dla mnie), gdyż byliśmy mniej więcej na podobnym poziomie.

Rozmawiamy o wszystkich graczach. Jedni są bardziej ambitni, drudzy mniej. Jedni mogą pozwolić sobie na 2-3 gry dziennie, inni na 10-12. Każdy jest inny i każdy ma prawo inaczej podchodzić do kwestii rozgrywki.

Porównywanie przeciętnych graczy z profesjonalistami jest bez sensu. Przeciętny gracz może, ale wcale nie musi przejmować się wynikiem, bo dla niego to głównie forma rozrywki i nic mu się nie stanie, jeżeli straci ranking, przegra jakąś grę. Profesjonalista zarabia na wynikach, które potrafi osiągnąć. Dlatego dla niego wynik ma o wiele większe znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na normalach masz natomiast ludzi, którzy zapraszają na ARAM, Boty, Dominion etc., aż w końcu dotrzesz do momentu w którym ktoś zaprasza na rankedy, bo przesadnie się w ich mniemaniu przykładasz do gry. Po prostu każdy ma inne podejście do gier i dopóki z premedytacją nie sabotuje zabawy to nie ma w tym nic złego. Dla jednego ten konkretny mecz może być najważniejszym wydarzeniem dnia bo gra promo do Golda, dla innego będzie to chwilka niezobowiązującej rozrywki po ciężkim dniu pracy, gdyż wynik meczu w żaden sposób nie wpływa ja jego życie - i każdy z nich będzie miał rację. Żaden system nie ogarnie tak dużej grupy ludzi, aby każdy był w miarę zadowolony - trzeba kompromisów i zrozumienia się nawzajem.

Nigdy nie rozumiałem spin na normalach. Właśnie o tym mówili i Riotersi i streamerzy (chociażby Nervarien, który podczas swojego czelendżu sam przyznał, że w platynie jest najwięcej "hehe, get rl life u nolife" ludzi, którzy do rankeda nie powinni nigdy siadać). Rankedy są do tryhardowania. Na normalach ćwiczy się nowe picki, testuje buildy i tym podobne. I powtarzam po raz n-ty. Ja nie płaczę, bo wiem, że w końcu diaxa wbiję. Ja po prostu uważam, że największym problemem tej gry są feederzy i nooby, bo flejmera można sobie zawsze zmutować (a flejmerzy, o dziwo, są przeważnie dobrymi graczami).

Odróżniajmy kogoś, kto nie zna się na grze i jest ogólnie słabym graczem od kogoś, kto celowo feeduje. Ba, nawet jak ktoś przez swoją głupotę często ginie też nie kwalifikuje się pod celowe feedowanie, jeżeli nie robi tego celowo.

Wybacz, ale dla mnie davewowanie na 4 lvlu z połową hp i wywalanie się, zawsze będzie celowe. Chyba, że masz pomoc junglera z hard cc, i dostaniesz outplay'a na ryj. Zdarza się.

Dlaczego ktoś, kto gra w grę dla przyjemności ma "ogarniać sobie" przed grą pro buildy, etc.?

Chociażby po to, żeby ułatwić życie teamowi? Teamwork? Słyszał Pan?

Nie było to zresztą potrzebne, gdyż z reguły wystarczyła tylko znajomość podstawowych zasad i głowa na karku.

Zapraszam do platynki. Tam w co drugim meczu grają ludzie: "first time azir", "frist time zed", którzy, odnosząc się do powyższego, nie chcą ułatwić życia teamowi, chociażby składając poprawne itemy.

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wybacz, ale dla mnie davewowanie na 4 lvlu z połową hp i wywalanie się, zawsze będzie celowe. Chyba, że masz pomoc junglera z hard cc, i dostaniesz outplay'a na ryj. Zdarza się.

Obiektywnie rzecz biorąc nie masz racji i na tym zakończę ten wątek. Raczej nie ma sensu dyskutować na temat czyjejś subiektywnej oceny, gdy mowa o zjawisku obiektywnym (jakim jest celowe karmienie przeciwnika).

Chociażby po to, żeby ułatwić życie teamowi? Teamwork? Słyszał Pan?

Praca zespołowa polega na współdziałaniu członków drużyny, aby osiągnąć pewien wspólny cel. Jeżeli uratuję komuś życie, jeżeli pomogę komuś innemu kogoś zabić (albo choćby próbuję to robić) i tym samym przybliżę moją drużynę do celu, to już będzie konkretna praca zespołowa. Nawet jeżeli mam własny build i kupuję przedmioty wedle mojego uznania. Sięganie po pro buildy i kupno "odpowiednich" przedmiotów to kwestia efektywności, nie pracy zespołowej. Szkodzi to też kreatywności.

Zapraszam do platynki. Tam w co drugim meczu grają ludzie: "first time azir", "frist time zed", którzy, odnosząc się do powyższego, nie chcą ułatwić życia teamowi, chociażby składając poprawne itemy.

Znowu się nie zrozumieliśmy. Istnieje różnica między kimś, kto gra jakimś bohaterem po raz pierwszy (albo w ogóle dopiero zaczyna przygodę z grą), a kimś, kto zna się na grze (a przynajmniej jej podstawy) i po prostu nie zagląda do pro buildów, bo ma swój rozum.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
moją drużynę do celu,

Którym jest zniszczenie wrogiego nexusa (czy się mylę?). Żeby to osiągnąć należy się chociażby w MIARĘ poprawnie budować, starać się w miarę możliwości (!!!) wardować i współpracować z teamem.

Szkodzi to też kreatywności.

Mówienie o kreatywności poniżej Mastera/Challangera na weście (choć i tam wszyscy grają metą z Korei/Chin) jest, imo, w kontekście rankedów, niepoważne.

) i po prostu nie zagląda do pro buildów, bo ma swój rozum.

I ten "swój rozum" nakazuje mu rashować LW na adc? XD Dobra, rzeczywiście się nie rozumiemy XD.

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites
Którym jest zniszczenie wrogiego nexusa (czy się mylę?). Żeby to osiągnąć należy się chociażby w MIARĘ poprawnie budować, starać się w miarę możliwości (!!!) wardować i współpracować z teamem.

Owszem. Sęk w tym, że to nie wymaga wcale netdeckingu. Chyba, że celujesz w ten najbardziej wyśrubowany poziom. Mnie wystarcza walka z ludźmi na moim poziomie, i to niekoniecznie w rankingach.

Mówienie o kreatywności poniżej Mastera/Challangera na weście (choć i tam wszyscy grają metą z Korei/Chin) jest, imo, w kontekście rankedów, niepoważne.

Mówię ogólnie o grach rankingowych, a te mają spory przedział i - teoretycznie - każdy powinien znaleźć w nim swoje miejsce. Jest raczej oczywiste, że osoby o których ja mówię będą zajmowały inny przedział od tych, o których ty mówisz. Nie znaczy to jednak, że wszyscy muszą robić to, co opisujesz, żeby w ogóle grać w gry rankingowe. Po prostu niech każdy gra jak chce, a system odpowiednio wszystkich przydziela. Wtedy wszyscy będą szczęśliwi. Nie zlikwiduje to jednak ani flame'u, ani problemu słabych graczy jako takich.

Flamerzy będą pluć na każdego, gdy tylko będą przegrywać. Nawet jeśli to oni sami są przyczyną porażki, a że w każdej grze co najmniej jedna drużyna MUSI przegrać... Z kolei nowicjusze zawsze będą musieli zostać przesiani, więc zawsze znajdzie się ten moment, w którym trzeba będzie "uciec" z grupy. Aby to osiągnąć trzeba wygrywać, a z ludźmi grającymi słabo jest to cokolwiek problematyczne.

I ten "swój rozum" nakazuje mu rashować LW na adc? XD Dobra, rzeczywiście się nie rozumiemy XD.

Prosiłbym, żebyś nie odpisywał na coś, czego nigdy nie napisałem. W takiej sytuacji jeżeli się nie rozumiemy, to nie z mojej winy. Przytoczę słowa z mojego postu, żeby było jasne, że nic nie pisałem ani na temat "rashowania LW na adc", ani że czyjś rozum ma do takiego działania prowadzić:

Znowu się nie zrozumieliśmy. Istnieje różnica między kimś, kto gra jakimś bohaterem po raz pierwszy (albo w ogóle dopiero zaczyna przygodę z grą), a kimś, kto zna się na grze (a przynajmniej jej podstawy) i po prostu nie zagląda do pro buildów, bo ma swój rozum.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Owszem. Sęk w tym, że to nie wymaga wcale netdeckingu. Chyba, że celujesz w ten najbardziej wyśrubowany poziom. Mnie wystarcza walka z ludźmi na moim poziomie, i to niekoniecznie w rankingach.

Nie zgodzę się. Rzucenie na build Huniego, czy innego Jankosa, zajmie najwyżej kilka sekund. Chyba nie wymaga to aż takiego poświęcenia? A jak może ułatwić życie teamkowi...

A w wyśrubowany poziom celują raczej ludzie, którzy znają każdy match-up, wiedzą na którym lvlu najsilniejszy jest Vlad, albo Jax, wiedzą, że jeśli przed 6 lvlem, grając Irelią, nie wywali się Riven, to raczej lane over, itp. Sprawdzenie buildu (nie na moba-fire, broń boże), to kwestia sekund.

każdy powinien znaleźć w nim swoje miejsce

Jasne, że tak. Tylko niestety, w świecie Summoner's Rifta, występuje problem elo boostingu, z którym Riot, tak na dobrą sprawę, właściwie nic nie robi.

Flamerzy będą pluć na każdego, gdy tylko będą przegrywać.

Nieprawda. Grając kiedyś na troszkę wyższym elo niż plat, znało się większość graczy z Q. I są to gracze, którzy są toksyczni tylko wtedy, jak trafiają na "słabszych" graczy (chryste, Ramil....w życiu go nie zapomnę. Choć tyle, że w końcu po tonach reportów za "unskilled" dostał perma baniaka. Ale to wyjątek).

A jeśli ktoś flejmuje, tylko dlatego, że przegrywa, nie widząc własnych błędów (a zauważ, że efektywna gra w lol-a wymaga olbrzymiej samokrytyki), to nie jest prawdziwym flejmerem (bo jak już powiedziałem, flejmerzy to zazwyczaj dobrzy gracze), tylko zwykłym bobem.

co najmniej jedna drużyna MUSI przegrać..

Naprawdę, aj dont majnd przegrywać, kiedy przeciwnicy zagrali lepiej, a my zrobiliśmy wszystko, by gierkę wygrać. Długie, wyrównane gry, niezależnie od wyniku, są zresztą najlepsze.

Z kolei nowicjusze zawsze będą musieli zostać przesiani,

Nowicjusze nie trafiają na plat elo. Przynajmniej dopóki nie kupią konta.

Prosiłbym, żebyś nie odpisywał na coś, czego nigdy nie napisałem. W takiej sytuacji jeżeli się nie rozumiemy, to nie z mojej winy. Przytoczę słowa z mojego postu, żeby było jasne, że nic nie pisałem ani na temat "rashowania LW na adc", ani że czyjś rozum ma do takiego działania prowadzić:

Ani na pewno nie z mojej. Pisałem chyba z milion razy, że Yasuo z opisywanej przeze mnie gierki, był prawie na pewno boosted, i ja o takich graczach właśnie mówię. A w lolu jest ich pełno. Szczególnie w gV, pV i dV.

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie do ludzi, którzy sądzą, że flame czy trolling jest kiedykolwiek usprawiedliwiony.

Czy Ty, grając pierwszy raz z 4 osób (nie znasz ich, gracie pierwszy raz, ale są na Twoim poziomie) na turnieju z telewizja, widzami itp, widząc, że jedna osoba z Twojej drużyny zaczyna wg Twojej oceny feedować, czy wstałbyś i wywrzeszczałbyś się na niego, że jest "f retard, noob, l2p, unninstal plox" i inne, podobne słowa? Jeżeli nie, to dlaczego uważasz, że wolno Ci to napisać, skoro wg Ciebie to prawda, wg Twojej subiektywnej oceny?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popatrz, a Glovis twierdzi, że ten "poziom" utrzymuje się aż do niskiej platyny. Pewnie ludzie z diamentu powiedzieliby, że nawet do diamentu, a ci z Mastera, że tylko w Challengerze takich nie ma, a twoje narzekania na silver tylko by wyśmiali.

Na każdym poziomie są umiejętności, które są standardem i ich nieposiadanie dokleja ci z automatu łatkę nooba i kogoś, kto nie powinien być tam gdzie jest. Po prostu im wyżej tym umiejętności te bardziej dotyczą zachowywania się na mapie niż ogarniania championów i matchupów.

Popatrz na liczbę ludzi w danych ligach, jak już mówiłem nie są prowadzone żadne dokładne badania, rozmawiamy tylko o swoich obserwacjach, parę dni temu miałem przeciwko sobie kilku top i midlanerów z diamenta na normalu i prócz feedowania nie wyróżniali się niczym specjalnym, więc tą zasadę tak jak mówisz można przypisać wszędzie.

Ktoś, kto powziął wysiłek do wbicia diamentu rzadko kiedy będzie grał normale na poważnie. To, że feedowali niewiele znaczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie do ludzi, którzy sądzą, że flame czy trolling jest kiedykolwiek usprawiedliwiony.

Czy Ty, grając pierwszy raz z 4 osób (nie znasz ich, gracie pierwszy raz, ale są na Twoim poziomie) na turnieju z telewizja, widzami itp, widząc, że jedna osoba z Twojej drużyny zaczyna wg Twojej oceny feedować, czy wstałbyś i wywrzeszczałbyś się na niego, że jest "f retard, noob, l2p, unninstal plox" i inne, podobne słowa? Jeżeli nie, to dlaczego uważasz, że wolno Ci to napisać, skoro wg Ciebie to prawda, wg Twojej subiektywnej oceny?

Podziwiam Twój zapał, przecież nie przemówisz do takich osób :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może zmieniając temat na przyjemniejszy ... co myślicie o nowej "Owcy" ? Teoretycznie chcą ich dać na jungle, a ja myśle, że z tym range 500 AA można też by i ich wysłać na bota. Co wy na to ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up Sam koncept postaci jest bardzo ciekawy (w końcu coś nowatorskiego), ale moim zdaniem Owca mają strasznie useless R-kę, która, no...właściwie nie wnosi nic specjalnego. Tak mogliby być ciekawi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rankedy są do tryhardowania.

Definicja tryhardu ewoluowała już tak daleko, że każdy chyba ma swoją własną. Rankedy są od tego, aby grać z zaangażowaniem i chcieć wygrać każdy mecz, ale to jak emocjonalnie ktoś podchodzi do grania to już zgoła odmienna sprawa, nie powiązana z zaangażowaniem. Ktoś może się bardzo starać i przykładać do wszystkiego co robi na mapie, a i tak powiedzieć "bez spiny, to tylko gra" bo takie właśnie ma podejście. I nie ma w tym nic złego.

To może zmieniając temat na przyjemniejszy ... co myślicie o nowej "Owcy" ? Teoretycznie chcą ich dać na jungle, a ja myśle, że z tym range 500 AA można też by i ich wysłać na bota. Co wy na to ?

500 zasięgu ma Lucian, niżej tylko Urgot, a więc praktycznie każdy będzie miał nad nami przewagę. Do tego ciężko budować pasyw na dolnej linii, wszędzie daleko. Jak już brać ich poza dżunglą to tylko chyba na mida, skąd łatwiej o roamy do dżungli czy na sąsiednie linie.

@up Sam koncept postaci jest bardzo ciekawy (w końcu coś nowatorskiego), ale moim zdaniem Owca mają strasznie useless R-kę, która, no...właściwie nie wnosi nic specjalnego. Tak mogliby być ciekawi.

AOE ult Tryndy? IMO nie takie useless. Dobra kontra na burstujących czempionów, a w teamfightach rzucasz to w taki sposób aby nie sięgało przeciwnika (np. na ADC, dzięki czemu będzie krawędziami sięgało naszych tanków) i już może być ciekawie. Potencjał imo jest.

Pasyw jest przesadzony - jeśli kilka stacków będziemy mieli to szybko w teamfightcie można spiłować z życia każdego. Będą chyba musieli dać jakiś limit obrażeń przeciwko neutralnym potworom, bo Baron za łatwo przy nowym czempionie pada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym range to jest już kilka champów jak pamiętam: Sivir, Lucian, Kog, a teraz dojdzie Kindred. Więc raczej nie będzie aż tak not bad. Aczkolwiek i tak "Ligowcy" potestują ich pewnie wszędzie, a sami potem będziemy wiedzieć gdzie nam z nimi będzie najlepiej. Aczkolwiek ja osobiście brałbym ich jungla / dolna aleja. ( I czasami zwiedzał lasy ) :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...