Jump to content
Black Shadow

League of Legends

Recommended Posts

Fakt, zapomniałem o tej dwójce z racji na ich skille - zawsze wydaje mi się, że mają więcej zasięgu niż w rzeczywistości. :D Każdy z wymienionej trójki ma jednak coś z dużym dystansem, do poke'a, zwłaszcza W i R Koga robi różnicę. Może wymiany WE-QQQ będą wystarczały u Kindred, stąd pewnie da się grać nowym czempionem na bocie, ale wtedy o stackowanie pasywu będzie ciężko bo zaznacza on losowo potwory z dżungli przeciwnika. Ciekawe co prosi wymyślą, im bardziej skomplikowany czempion tym lepiej. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up Wszystko fajnie, tylko, że chyba Geranimo na swoim streamie dzisiaj, albo wczoraj wieczór, nie pamiętam, stwierdził, że Kindred to będzie adc, bo grał tym od cholery na PBE.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie zgodzę się. Rzucenie na build Huniego, czy innego Jankosa, zajmie najwyżej kilka sekund. Chyba nie wymaga to aż takiego poświęcenia? A jak może ułatwić życie teamkowi...

Ależ ja nie twierdzę, że to zajmuje dużo czasu. Nie twierdzę też, że to jest jakieś poświęcenie. Twierdzę natomiast, że samo granie w rankingach nie oznacza jeszcze konieczności sięgania po pro buildy. Ranking =/= liga graczy zawodowych. Przynajmniej nie na dole drabiny rankingowej.

A w wyśrubowany poziom celują raczej ludzie, którzy znają każdy match-up, wiedzą na którym lvlu najsilniejszy jest Vlad, albo Jax, wiedzą, że jeśli przed 6 lvlem, grając Irelią, nie wywali się Riven, to raczej lane over, itp. Sprawdzenie buildu (nie na moba-fire, broń boże), to kwestia sekund.

Tacy ludzie raczej nie potrzebują sprawdzać najnowszych pro buildów, więc są niejako poza dyskusją. I chyba tutaj znajduje się sedno niezrozumienia między nami. Ja uważam, że w rankingach jest miejsce dla każdego. Ty stoisz na stanowisku, że w rankingach chodzi o wygraną i jak ktoś nie działa według podanego przez ciebie schematu (czyli np. nie sprawdza pro buildów), to jest sabotażystą i w ogóle nie powinien grać w gry rankingowe (co zresztą potwierdza twoje zdanie na temat celowego karmienia przeciwników). Popraw mnie, jeżeli coś pokręciłem.

Jasne, że tak. Tylko niestety, w świecie Summoner's Rifta, występuje problem elo boostingu, z którym Riot, tak na dobrą sprawę, właściwie nic nie robi.

Owszem. Nie widzę jednak w tym winy samej idei rankingów. Możemy tutaj mówić o słabej implementacji lub wręcz o oszukiwaniu systemu, ale to przecież zupełnie inna bajka.

Nieprawda. Grając kiedyś na troszkę wyższym elo niż plat, znało się większość graczy z Q. I są to gracze, którzy są toksyczni tylko wtedy, jak trafiają na "słabszych" graczy (chryste, Ramil....w życiu go nie zapomnę. Choć tyle, że w końcu po tonach reportów za "unskilled" dostał perma baniaka. Ale to wyjątek).

A jeśli ktoś flejmuje, tylko dlatego, że przegrywa, nie widząc własnych błędów (a zauważ, że efektywna gra w lol-a wymaga olbrzymiej samokrytyki), to nie jest prawdziwym flejmerem (bo jak już powiedziałem, flejmerzy to zazwyczaj dobrzy gracze), tylko zwykłym bobem.

Widocznie mamy inną definicję flamera. Dla mnie flamer to każdy, kto obrzuca kogoś błotem (wliczając w to drużynę przeciwną). Niezależnie od poziomu gry. Kojarzysz może gracza o nicku IdrA? To jest właśnie przykład zawodowca, który zachowywał się skandalicznie. Można obrażać i jednocześnie umieć grać. Można też obrażać i nie umieć grać. Obie sytuacje są niemożliwe do obrony. Jeżeli ktoś dopuszcza takie zachowania, to otwiera puszkę Pandory.

Naprawdę, aj dont majnd przegrywać, kiedy przeciwnicy zagrali lepiej, a my zrobiliśmy wszystko, by gierkę wygrać. Długie, wyrównane gry, niezależnie od wyniku, są zresztą najlepsze.

Uważam podobnie, ale nie mówimy przecież o tobie czy o mnie, a o flamerach. Im przegrywanie przeszkadza. Bardzo. W takiej sytuacji szukanie kozła ofiarnego jest typowym zjawiskiem psychologicznym, szczególnie w grupie ludzi sobie obcych.

Nowicjusze nie trafiają na plat elo. Przynajmniej dopóki nie kupią konta.

Owszem, ale ja nie mówię o sytuacji, w której ktoś oszukuje i kupuje sobie konto. Nowicjusze z zasady będą okupować dół drabiny rankingowej i piąć się do góry. Oznacza to, że muszą - siłą rzeczy - "wyjść" z grupy ludzi, którzy z jakiegoś powodu mają niski ranking. Czyli takich, którzy są słabsi. Jednak MOBA jest grą drużynową i nawet twoja dobra gra może nie wystarczyć do zwycięstwa i zdobywania rankingu. To, samo w sobie, jest częścią problemu i to miałem na myśli.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ty stoisz na stanowisku, że w rankingach chodzi o wygraną i jak ktoś nie działa według podanego przez ciebie schematu (czyli np. nie sprawdza pro buildów), to jest sabotażystą i w ogóle nie powinien grać w gry rankingowe (co zresztą potwierdza twoje zdanie na temat celowego karmienia przeciwników). Popraw mnie, jeżeli coś pokręciłem.

A Ty nie twierdzisz, że typ składający kropelkę na Annie na midzie (XDDDD) nie jest sabotażystą? To już chyba nawet moba fire nie zapodaje takich głupot. A buildów nawet nie trzeba sprawdzać, wystarczy użyć minimum mózgu (bo większość buildów jest bardzo sytuacyjna). Jeśli ktoś gra daną postacią pierwszy raz na rankedzie (co wg. mnie również powinno być reportable), to jednakowoż powinien build sprawdzić, z tego prostego powodu, że na platynie jednak ludzie potrafią wykorzystywać błędy przeciwników. A powtórzę po raz miliardowy: dobry, bądź poprawny build jest jednym z najważniejszych (jeśli nie najważniejszym) kluczy do zwycięstwa.

Poza tym ta moja wypowiedź traktowała o ludziach, którzy, jak to określiłeś, celują w najwyższy poziom, bo nie uważam, w odróżnieniu od ciebie, że budowanie poprawnych itemów jest stricte celowaniem w topke. Znanie mana kosztów, cooldownów, co ułatwia duelowanie na linni, clear w jungli etc, to jest celowanie w diaxa/mastera/challa.

Owszem. Nie widzę jednak w tym winy samej idei rankingów. Możemy tutaj mówić o słabej implementacji lub wręcz o oszukiwaniu systemu, ale to przecież zupełnie inna bajka.

Do mnie prosto, bo ja prosty chop, ze wsi. Takie mondre słowa, to nie dla mnie. A tak na poważnie, to to nie jest żadna inna bajka, to realny problem, którego Riot zdaje się nie dostrzegać, bo przecież trzeba by zbanować połowę (jeśli nie wszystkich) graczy z LCS-u/Coke series.

Widocznie mamy inną definicję flamera. Dla mnie flamer to każdy, kto obrzuca kogoś błotem (wliczając w to drużynę przeciwną). Niezależnie od poziomu gry. Kojarzysz może gracza o nicku IdrA? To jest właśnie przykład zawodowca, który zachowywał się skandalicznie. Można obrażać i jednocześnie umieć grać. Można też obrażać i nie umieć grać. Obie sytuacje są niemożliwe do obrony. Jeżeli ktoś dopuszcza takie zachowania, to otwiera puszkę Pandory.

Jeśli obrzuca błotem w sytuacji, gdy typ jest ewidentnie wyboostowany, niszczy gry innym (świadomie, lub nie...lecz jeśli nie, to, kurczę...onkologia oddział incoming). Dla mnie gość, który flejmuje, a sam gra jak totalna kupa, jest po prostu kolejną kupą, nie godną niczyjej uwagi. Jak już powiedziałem, sam nie flejmuję, bo to również destrukcyjnie wpływa na mój własny poziom gry, ale flejmerów, próbujących grę wygrać, mając w teamie zwierzęta z racicami, rozumiem. Są dużo mniejszym problemem, niż nonskille.

Uważam podobnie, ale nie mówimy przecież o tobie czy o mnie, a o flamerach. Im przegrywanie przeszkadza. Bardzo. W takiej sytuacji szukanie kozła ofiarnego jest typowym zjawiskiem psychologicznym, szczególnie w grupie ludzi sobie obcych.

Ale dlaczego miałbyś szukać kogoś winnego po długiej, wyczerpującej grze? Nawet w tak toksycznym elo, jak plat elo, ludzie maja resztki honoru i w lobby po godzinnych meczach, jest dyskusja o najlepszych akcjach, outplay'ach itp.

Mam wrażenie, że nie rozumiesz, o jakiego rodzaju ludziach piszę, więc postaram się to wyłożyć jeszcze raz. Mam na myśli ludzi, którzy kompletnie nie przykładają się do gry (albo są po prostu tak słabi, chociaż, no kurde...ponoć każdy człowiek ma mózg). Nie chce mi się podawać przykładów, bo to już zrobiłem.

Jednak MOBA jest grą drużynową i nawet twoja dobra gra może nie wystarczyć do zwycięstwa i zdobywania rankingu. To, samo w sobie, jest częścią problemu i to miałem na myśli.

I to jest to. System z CS-a powinien być zastosowany również w Lidze. Choć tych pięknych czasów, raczej prawie na pewno nie doczekamy.

To jest właśnie przykład zawodowca, który zachowywał się skandalicznie. Można obrażać i jednocześnie umieć grać.

Z tego co widzę, to gość ze seny SC, na której się kompletnie nie znam. Natomiast w lolu jest cała masa toxic playerów, nawet na poziomie LCS-a. Mythi, Kaczka, Ocelote (choć on potem się zmienił), Incarnation, Jankos jak spotka Xaya również staje się toksyczny...i można by wymieniać.

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites
A Ty nie twierdzisz, że typ składający kropelkę na Annie na midzie (XDDDD) nie jest sabotażystą? To już chyba nawet moba fire nie zapodaje takich głupot.

Trzeba odróżniać sabotaż od zwykłej głupoty. Sabotaż musi być umyślny. Dlatego ważna jest intencja. Podobnie jak przy feedowaniu, które może być umyślne lub nieumyślne.

Poza tym ta moja wypowiedź traktowała o ludziach, którzy, jak to określiłeś, celują w najwyższy poziom, bo nie uważam, w odróżnieniu od ciebie, że budowanie poprawnych itemów jest stricte celowaniem w topke. Znanie mana kosztów, cooldownów, co ułatwia duelowanie na linni, clear w jungli etc, to jest celowanie w diaxa/mastera/challa.

Ja też nie twierdzę, że umiejętność budowania postaci to automatycznie celowanie w najwyższy poziom. Twierdzę natomiast, że wcale nie trzeba uprawiać netdeckingu, żeby móc sensownie grać. Z nas dwóch to ty doradzasz sprawdzanie PRO buildów przed grą, co samo w sobie przecież o czymś świadczy.

A tak na poważnie, to to nie jest żadna inna bajka, to realny problem, którego Riot zdaje się nie dostrzegać, bo przecież trzeba by zbanować połowę (jeśli nie wszystkich) graczy z LCS-u/Coke series.

Owszem, to problem. Jednak nie ma o związku z rankingiem jako takim w tym sensie, że jest to po prostu oszukiwanie, a nie wspinanie się po rankingu.

Ale dlaczego miałbyś szukać kogoś winnego po długiej, wyczerpującej grze? Nawet w tak toksycznym elo, jak plat elo, ludzie maja resztki honoru i w lobby po godzinnych meczach, jest dyskusja o najlepszych akcjach, outplay'ach itp.

To działa w następujący sposó: drużyna zaczyna przegrywać. Flamer wskazuje winnego (słusznie lub nie), często zachowując się w sposób agresywny, przy okazji obrzucając go wyzwiskami. Osoba zaatakowana w taki sposób z reguły będzie się bronić (albo po prostu wyłączy czat i wyśle raport, co jest znacznie sensowniejszym wyjściem z sytuacji, choć to zdarza się rzadziej, bo ludzie uważają chyba za punkt honoru odgryzienie się). I już mamy flame.

Mam wrażenie, że nie rozumiesz, o jakiego rodzaju ludziach piszę, więc postaram się to wyłożyć jeszcze raz. Mam na myśli ludzi, którzy kompletnie nie przykładają się do gry (albo są po prostu tak słabi, chociaż, no kurde...ponoć każdy człowiek ma mózg). Nie chce mi się podawać przykładów, bo to już zrobiłem.

Rozumiem, o jakich ludziach piszesz. Uważam jednak, że:

- Nic nie usprawiedliwia ludzi, którzy obrażają innych ludzi. Nawet jeżeli uważają, że mają ku temu dobry powód. Jeżeli słaba gra jest wystarczającym powodem, to szybko znajdzie się wymówkę, że obrażać ludzi z jeszcze jakiegoś powodu. Ba, znajdziesz i takich, którzy uważają, że obrażanie ludzi w ogóle nie jest złe. Mnie chodzi przede wszystkim o to, żeby nie uchylać drzwi, które powinny być zamknięte. Masz oszusta w drużynie? To raportuj i organzuj jakieś akcje, żeby zwrócić uwagę na problem. Nie potrzebujesz do tego inwektyw.

- Oszustów, którzy "zaczynają" nie tam gdzie powinni należy banować/zresetować (tzn. pozbawić rankingu). Inna sprawa, że tu byłby problem z weryfikacją kto jest "kupiony", a kto nie. Być może nie zamują się takimi ludźmi, ponieważ uważają, że system wyrówna się sam (słabi ludzie spadną niżej po jakimś czasie, a dobrzy dadzą radę wejść wyżej)?

- Samo bycie w rankingach nie znaczy, że ktoś powinien się przykładać (po prostu powinien pozostać w najniższych rangach, bo po to one są).

- Bycie słabym graczem nie jest tożsame z intencjonalnym działaniem na szkodę drużyny. Nie znaczy to też, że taka osoba ma niskie IQ. Znam człowieka, który sobie w grze nie radzi(ł), ale jest inteligentnym człowiekiem. Po prostu ma nie ten poziom zdolności manualnych, co większość graczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trzeba odróżniać sabotaż od zwykłej głupoty.

Jedno jest zadziwiająco blisko drugiego.

Twierdzę natomiast, że wcale nie trzeba uprawiać netdeckingu, żeby móc sensownie grać.

Nie powiedziałbym, patrząc na niektórych graczy. Jak już powiedziałem: kreatywność w lolu, poniżej challa na weście nie ma najmniejszego sensu.

Jednak nie ma o związku z rankingiem jako takim w tym sensie, że jest to po prostu oszukiwanie, a nie wspinanie się po rankingu.

Ależ oczywiście, że ma. Ludzie wyboostowani siedzą sobie w V lidze danej dywizji i utrudniają innym życie. Obvious imo.

To działa w następujący sposó: drużyna zaczyna przegrywać. Flamer wskazuje winnego (słusznie lub nie), często zachowując się w sposób agresywny, przy okazji obrzucając go wyzwiskami. Osoba zaatakowana w taki sposób z reguły będzie się bronić (albo po prostu wyłączy czat i wyśle raport, co jest znacznie sensowniejszym wyjściem z sytuacji, choć to zdarza się rzadziej, bo ludzie uważają chyba za punkt honoru odgryzienie się). I już mamy flame.
Ale dlaczego miałbyś szukać kogoś winnego po długiej, wyczerpującej grze? Nawet w tak toksycznym elo, jak plat elo, ludzie maja resztki honoru i w lobby po godzinnych meczach, jest dyskusja o najlepszych akcjach, outplay'ach itp.
- Nic nie usprawiedliwia ludzi, którzy obrażają innych ludzi. Nawet jeżeli uważają, że mają ku temu dobry powód. Jeżeli słaba gra jest wystarczającym powodem, to szybko znajdzie się wymówkę, że obrażać ludzi z jeszcze jakiegoś powodu. Ba, znajdziesz i takich, którzy uważają, że obrażanie ludzi w ogóle nie jest złe. Mnie chodzi przede wszystkim o to, żeby nie uchylać drzwi, które powinny być zamknięte. Masz oszusta w drużynie? To raportuj i organzuj jakieś akcje, żeby zwrócić uwagę na problem. Nie potrzebujesz do tego inwektyw.

Mamy widać inne zdanie na ten temat. Poza tym, czy napisanie komuś prawdy ("U're playing like a wood V, bro"), jest aż takim strasznym flejmem? Nie sądzę. Zwłaszcza, że najpierw - znowu wrócę do opisanej przeze mnie sytuacji, bo to ona jest punktem odniesienia tej dyskusji - próbowaliśmy po dobroci, srsly. Prosiliśmy typa, żeby przestał pajacować, kupił wcześniej tego nieszczęsnego statika, potem trinitkę, a dopiero potem IE. A jak typ, który wie (jestem pewien), że rozwala komuś grę, odmawia współpracy, bo ma "swój własny koncept gry, który właśnie sprawił, że przerąbał linię i to na champa, którego teoretycznie w takim match upie powinien rozwalić", to sam się o flame prosi. Ja nie mówię, gdyby dostał campa na ryj, o żadnym flejmie nie byłoby mowy. Jestem pewien, że Jax również wtedy by się powstrzymał. Ale jesteśmy tylko ludźmi. W każdym ma prawo coś pęknąć. Zwłaszcza, jak ludzie z teamu udają (?) warzywa.

Oszustów, którzy "zaczynają" nie tam gdzie powinni należy banować/zresetować (tzn. pozbawić rankingu). Inna sprawa, że tu byłby problem z weryfikacją kto jest "kupiony", a kto nie. Być może nie zamują się takimi ludźmi, ponieważ uważają, że system wyrówna się sam (słabi ludzie spadną niżej po jakimś czasie, a dobrzy dadzą radę wejść wyżej)?

Gościu, jak system ma się wyrównać, skoro z danej dywizji właściwie nie da się spaść? (ponoć się da, ale trzeba być albo inactive, albo przegrać chyba z 20 gier z rzędu) O tym problemie mówią już WSZYSCY. Polscy streamerzy (Nerva, Over, Kubon), zagraniczni (Geranimo, SickMotion), i wciąż nic. Riot prowadzi politykę pt. "a, damy im kolejnego skina, to się zamkną". Żałosne...

Samo bycie w rankingach nie znaczy, że ktoś powinien się przykładać (po prostu powinien pozostać w najniższych rangach, bo po to one są).

To naprawdę pięknie brzmi, problem w tym, że to banał, bo w praktyce tak to nie wygląda. Zwłaszcza pod koniec sezonu, kiedy wszyscy boostują wszystkich i mecz wygląda mniej więcej tak, że ten, kto ma więcej smurfów z Mastera/Challengera w teamie wygrywa. Bosh...ten moment zbliża się wielkimi krokami...Już się boję :C.

Bycie słabym graczem nie jest tożsame z intencjonalnym działaniem na szkodę drużyny. Nie znaczy to też, że taka osoba ma niskie IQ. Znam człowieka, który sobie w grze nie radzi(ł), ale jest inteligentnym człowiekiem. Po prostu ma nie ten poziom zdolności manualnych, co większość graczy.

I znów, powtórzę się miliardowy raz. Outplay'e, gorsze gierki, sfajlowane flasze itp, zdarzają się każdemu. Ale do zbudowania poprawnych itemów, DO DIABŁA, wystarczy użyć minimum mózgu, i już drużynce lepiej. Tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jedno jest zadziwiająco blisko drugiego.

Jak to mawiają: ">Prawie< robi różnicę".

Ależ oczywiście, że ma. Ludzie wyboostowani siedzą sobie w V lidze danej dywizji i utrudniają innym życie. Obvious imo.

Chyba niezbyt [jest to oczywiste], skoro ciągle mieszasz oszustwo z normalnym rankingiem... Zwyczajny gracz będzie przecież zaczynał od dołu i jest to inna sytuacja niż to, o czym ty mówisz (czyli kupowanie rangi).

Mamy widać inne zdanie na ten temat.

To nie jest nawet kwestia posiadania innego zdania, a doświadczeń.

Poza tym, czy napisanie komuś prawdy ("U're playing like a wood V, bro"), jest aż takim strasznym flejmem? Nie sądzę.

Zależy co i jak się powie. Większość tejże "prawdy" sprowadza się de facto do obrażania. I usiłuje się to potem usprawiedliwić tym, że ktoś sobie na to zasłużył.

Ale jesteśmy tylko ludźmi. W każdym ma prawo coś pęknąć. Zwłaszcza, jak ludzie z teamu udają (?) warzywa.

Na identycznej zasadzie można zabić człowieka, który kogoś doprowadzi do furii i potem powiedzieć, że przecież w każdym ma prawo coś pęknąć, a winę za to ponosi ofiara, a nie ten, który stracił nad sobą panowanie. Mechanizm w zasadzie identyczny z tym, o którym my rozmawiamy. I ja rozumiem, że można stracić nad sobą panowanie. Doskonale zdaję sobie też sprawę z tego, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Jednak to co proponujesz tworzy niebezpieczny precedens i jest zwyczajnie otwieraniem furtki flamerom. Niczego dobrego by z tego nie wynikło.

Gościu, jak system ma się wyrównać, skoro z danej dywizji właściwie nie da się spaść? (ponoć się da, ale trzeba być albo inactive, albo przegrać chyba z 20 gier z rzędu) O tym problemie mówią już WSZYSCY. Polscy streamerzy (Nerva, Over, Kubon), zagraniczni (Geranimo, SickMotion), i wciąż nic. Riot prowadzi politykę pt. "a, damy im kolejnego skina, to się zamkną". Żałosne...

Przeczytaj komentarze pod tym wpisem.

To naprawdę pięknie brzmi, problem w tym, że to banał, bo w praktyce tak to nie wygląda. Zwłaszcza pod koniec sezonu, kiedy wszyscy boostują wszystkich i mecz wygląda mniej więcej tak, że ten, kto ma więcej smurfów z Mastera/Challengera w teamie wygrywa. Bosh...ten moment zbliża się wielkimi krokami...Już się boję :C.

Do ideału należy dążyć.

Bycie słabym graczem nie jest tożsame z intencjonalnym działaniem na szkodę drużyny. Nie znaczy to też, że taka osoba ma niskie IQ. Znam człowieka, który sobie w grze nie radzi(ł), ale jest inteligentnym człowiekiem. Po prostu ma nie ten poziom zdolności manualnych, co większość graczy.

I znów, powtórzę się miliardowy raz. Outplay'e, gorsze gierki, sfajlowane flasze itp, zdarzają się każdemu. Ale do zbudowania poprawnych itemów, DO DIABŁA, wystarczy użyć minimum mózgu, i już drużynce lepiej. Tyle.

Co to ma to tego, co ja napisałem...?

Edited by Holy.Death

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zwyczajny gracz będzie przecież zaczynał od dołu i jest to inna sytuacja niż to, o czym ty mówisz (czyli kupowanie rangi).

Albo wciąż nie dostrzegasz problemu V lig w danej dywizji, polegających na zwykłym elo boostingu, albo nie wiem...Albo dla Ciebie to nie problem. Bo fakt faktem, zwykli gracze siedzą w goldach/silverach i wiadomo, że oni po prostu grają słabiej. To normalne. A handel boostami na allegro, czy gdziekolwiek, po prostu kwitnie. Riot nie chce nikogo banować, bo przecież każdy kupuje skiny/rpki/stronki na runy itp.

To nie jest nawet kwestia posiadania innego zdania, a doświadczeń.

I tu się zgodzę.

Zależy co i jak się powie. Większość tejże "prawdy" sprowadza się de facto do obrażania. I usiłuje się to potem usprawiedliwić tym, że ktoś sobie na to zasłużył.

Prawda w oczy kole. Zazwyczaj.

Przeczytaj komentarze pod tym wpisem.
I mean you have a good point, that Riot doesn't care about intentional feeders really, just toxicity.
Niestety.
Co to ma to tego, co ja napisałem...?

Nic. Dokładnie tak samo, jak Twoja wypowiedź do mojej. Jeżeli ktoś nie jest w czymś dobry (co teoretycznie, na poziomie plat elo nie powinno występować...ale wiadomo, who cares about god damn boosters?), to powinien przerzucić się na inne hobby. No bo jaki jest point w chodzeniu na treningi kick boxingu, jeśli cały czas obijają Ci buźkę i dodatkowo nie widzisz u siebie progresu? Każdy jest dobry w czymś innym. Tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prawda w oczy kole. Zazwyczaj.

Istnieją trzy rodzaje prawdy.

Nic. Dokładnie tak samo, jak Twoja wypowiedź do mojej. Jeżeli ktoś nie jest w czymś dobry (co teoretycznie, na poziomie plat elo nie powinno występować...ale wiadomo, who cares about god damn boosters?), to powinien przerzucić się na inne hobby. No bo jaki jest point w chodzeniu na treningi kick boxingu, jeśli cały czas obijają Ci buźkę i dodatkowo nie widzisz u siebie progresu? Każdy jest dobry w czymś innym. Tyle.

Masz dziwne podejście do hobby, gdyż nie jest wcale najważniejsze jak jesteś w nim dobry (albo czy w ogóle jesteś w nim dobry). Przede wszystkim ważne jest czy sprawia ci ono przyjemność, czy nie. Jeżeli komuś odpowiada jego słaba gra (podałem wcześniej przykład takiej bardzo wyrównanej gry w SC2), to wszystko jest w porządku. Grunt, żeby grał z ludźmi na poziomie podobnym do swojego i tu tkwi prawdziwy problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ oczywiście, że ma. Ludzie wyboostowani siedzą sobie w V lidze danej dywizji i utrudniają innym życie. Obvious imo.

Przecież to tak nie działa. Na rankedzie graczy dobiera wedle MMR, a to może spaść dużo poniżej aktualnej dywizji. Jak ktoś wyboostowany zabiera się za rankedy to szybko spadnie z powrotem do swojego poziomu (ale ile krwi napsuje po drodze to jego). Będziesz miał po prostu kogoś z diamentową ramką grającego z silverami.

Riot prowadzi politykę pt. "a, damy im kolejnego skina, to się zamkną". Żałosne...

Bo przecież zespół od skinów zajmuje się też usprawnianiem rankedów, lol.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To naprawdę pięknie brzmi, problem w tym, że to banał, bo w praktyce tak to nie wygląda. Zwłaszcza pod koniec sezonu, kiedy wszyscy boostują wszystkich i mecz wygląda mniej więcej tak, że ten, kto ma więcej smurfów z Mastera/Challengera w teamie wygrywa. Bosh...ten moment zbliża się wielkimi krokami...Już się boję :C.

Nie spotkałem się z czymś takim, serio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Liczba wyolbrzymień wśród zwolenników flame jest wręcz zatrważająca...

@Glovis, odpowiesz na moje pytanie na poprzedniej stronie? W końcu prawda w oczy kole więc nie powinieneś mieć problemu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy Ty, grając pierwszy raz z 4 osób (nie znasz ich, gracie pierwszy raz, ale są na Twoim poziomie) na turnieju z telewizja, widzami itp, widząc, że jedna osoba z Twojej drużyny zaczyna wg Twojej oceny feedować, czy wstałbyś i wywrzeszczałbyś się na niego, że jest "f retard, noob, l2p, unninstal plox" i inne, podobne słowa? Jeżeli nie, to dlaczego uważasz, że wolno Ci to napisać, skoro wg Ciebie to prawda, wg Twojej subiektywnej oceny?

Proszę Cię bardzo. Nie, ponieważ, jak już wielokrotnie pisałem, ja nie flejmuję. Poza tym, dlaczego miałbym grać z obcymi osobami w jednym pomieszczeniu, siedząc obok nich? To się ze sobą kłóci. Jak już zakładasz team, to raczej dobierasz pewnych ludzi. Taka sytuacja to fantasy :*

Co nie przeszkadza mi w rozumieniu flame'u.

I moje pytanie. Czy podczas lekcji wf-u, gry w piłkę nożną (o ile należysz do gamer'ów mających rl ofc), czy cokolwiek innego, nigdy nie mieliście do siebie nawzajem pretensji? Nie sprzeczaliście się? Kłótnie, blejmy, to jest coś absolutnie naturalnego. I to się nie zmieni. Oczywiście, Holy pięknie powiedział, że do ideału należy dążyć, ale ideał to utopia. Trzeba zaakceptować rzeczywistość (tak jak z bólem, bo z bólem, ale jednak staram się akceptować nonskillów). Ja nie mówię, jeśli ktoś życzy drugiemu graczowi RAKA, albo śmierci w męczarniach, reportuję bez zastanowienia. Ale jeśli tylko, całkiem słusznie, wyśmiewa, wyszydza jego biedną grę (grę, a nie jego, czy, co gorsza, jego matkę), to nie ma powodu do reportowania. Bo o takim flejmie zapomina się 2 minuty później, a nóż może dzięki temu koleś coś poprawi w swoim stylu gry (mnie raz strasznie sflejmowali za brak warda w bushu na topie po 3 minucie. Od tego czasu zawsze o tym pamiętam :3).

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nigdy na wfie ani w ogóle na boisku ani nigdzie indziej nie latały pretensje. Serio serio. W końcu robiliśmy to dla zabawy, każdy potem rozchodził się do domów (albo i nie), nie latało co popadnie. Najwyższą formą krytyki było "sluchaj, kiepsko CI z tym idzie, popracuj nad tym" lub "kiepsko poszlo, zobacz jak ja to robię".

Bo widzisz, jak ktoś zaczyna flamewoać w prawdziwym życiu to się taką osobę opuszcza. Zostaje sobie sama, nikt z nią nie gra, nie bawi się itp. Tak działa real life ofc.

EDIT: Ofc to bylo po meczu, nie w trakcie.

Poza tym widzę standardowe "a opierdzielę go jak burą sukę, niech się nauczy grać i dziekuję mi, że mu pomogłem, teraz będzie pamiętał", i hit wszech czasów pt "dobre skutki szydzenia i wyśmiewania się"...

Edited by aliven

Share this post


Link to post
Share on other sites
No nigdy na wfie ani w ogóle na boisku ani nigdzie indziej nie latały pretensje. Serio serio. W końcu robiliśmy to dla zabawy, każdy potem rozchodził się do domów (albo i nie), nie latało co popadnie. Najwyższą formą krytyki było "sluchaj, kiepsko CI z tym idzie, popracuj nad tym" lub "kiepsko poszlo, zobacz jak ja to robię".

WoW! Cudowna, dojrzała, dorosła klasa! Zazdroszczę! :3. Nas wfistka nie mogła okiełznać. Zresztą żadnej klasy. "Słuchaj, kiepsko Ci z tym dizie" - spoko język, pasuje idealnie do boiska piłkarskiego. Wierzę.

Bo widzisz, jak ktoś zaczyna flamewoać w prawdziwym życiu to się taką osobę opuszcza. Zostaje sobie sama, nikt z nią nie gra, nie bawi się itp. Tak działa real life ofc.

Takie osoby były, są i będą. Bo kto chce wybierać do drużyny gościa, który nie potrafi złapać piłki, w dodatku mającego nadwagę? Logiczne jest, że najpierw wybiera się lepszych.

Poza tym widzę standardowe "a opierdzielę go jak burą sukę, niech się nauczy grać i dziekuję mi, że mu pomogłem, teraz będzie pamiętał", i hit wszech czasów pt "dobre skutki szydzenia i wyśmiewania się"...

Na zawodach szkolnych kiedyś był? Hę? Nigdy nie zapomnę jak nasza babka od wfu nas zwyzywała w finale ręcznej po pierwszej połowie. Wygraliśmy. Takie zachowanie albo dołuje, albo motywuje. Wybór należy do nas.

Już nie wspominając, że na treningach karate dostawało się pasem po tyłku. I nie był to pas jedwabny.

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Glovis

Nie dbam o to czy mi wierzysz czy nie. To Twój wybór. Owszem, miałem to szczeście, że nie dorastałem w slumsach gdzie słychać przekleństwa na każdym kroku. Co więcej, na osiedlu ludzie byli wychowani, bo jakby jakiś dzieciak zaczął ubliżać komuś to by dostał po tyłku pasem. Również nie jedwabnym. I całe pierwsze 12-13 lat w zasadzie spędziłem na powietrzu.

Poza tym jest różnica gdy grasz z kolegami, którzy Cię znają a gdy stykasz się z nieznajomymi ludźmi. Ja do kumpla mogę spokojnie powiedzieć słowa powszechnie uznawane za obraźliwe bo wiem, że w tym gronie takie coś jest traktowane jako żart. Jednak wiem, że to są słowa obraźliwe i nie będę mówił "Ty Bucu" do każdej nieznajomej osoby aby okazać sympatię.

Takie osoby są, były i będą i każda zdrowa i trzeźwa jednostka usunie je ze swojego otoczenia. Albo każąc się wynieść albo samemu się wynosząc. Poza tym, wybór najgorszego dzieciaka jako ostatniego jest diametralnie czym innym niż powiedzenie temu dzieciakowi "weź idź żryj trawę spaślaku, naucz się łapać matkę za piersi zanim wyjdziesz z domu", co można by porównać do jakże uwielbianego "f retard, unninstal plox, stop playing anus". Niestety, większości inwektyw rzucanych w mobach nie nadaje się do przepisania, nawet poprawiając język.

Nie jesteś na zawodach szkolnych, chyba, że przestaliśmy mówić o solo q. I jestem pewien, że na zawodowych meczach lola nie ma również czegoś takiego. Jak ktoś umie zmotywować jedynie poniżeniem i ubliżaniem to bardzo kiepski z niego motywator. Podobnie jak kogoś motywuje głównie opieprzanie - taka osoba ma jakieś problemy. To już jest kwestia psychiki i doświadczeń.

Teraz ja zapytam - miałeś kiedyś rozmowę z coachem z prawdziwego zdarzenia? Bo ja miałem i bardzo wiele można z takich rozmów wynieść. Stąd wiem, że motywacja grożbami, poniżaniem i ubliżaniem jest beznadziejna.

I dalej nie odpowiedziałeś na moje pytanie poza wymigiwaniem się od odpowiedzi. Przedstawiłem teoretyczną sytuację, nie wymiguj się, tylko powiedz czy byś w taki sposób (lub podobny) obraził kogoś na żywo przy świadkach. Nie anonimowo. Może być, że to nawet Twój znajomy jak chcesz, z tym, że faktycznie chcesz go obrazić a nie mówisz żartami.

I serio wierzysz w tłumaczenie "flameowałem, wyzywałem, gnoiłem graczy ze swojej drużyny aby ich zmotywować do lepszej gry"?!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie dbam o to czy mi wierzysz czy nie. To Twój wybór

Thug Life.

Owszem, miałem to szczeście, że nie dorastałem w slumsach

Też nie.

Co więcej, na osiedlu ludzie byli wychowani, bo jakby jakiś dzieciak zaczął ubliżać komuś to by dostał po tyłku pasem.

A, to już wszystko wiemy :3. Cóż, dzieciństwo pod kloszem rodziców... Nie wiem czy współczuć, czy zazdrościć.

Poza tym jest różnica gdy grasz z kolegami, którzy Cię znają a gdy stykasz się z nieznajomymi ludźmi.

Na zawodach w gimnazjum zawsze były spiny. Niezależnie od tego czy się znaliśmy, czy nie. Taki trochę toxic all chat.

"weź idź żryj trawę spaślaku, naucz się łapać matkę za piersi zanim wyjdziesz z domu"

Dobra, kończymy rozmowę, bo nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

Nie jesteś na zawodach szkolnych, chyba, że przestaliśmy mówić o solo q.

E-sport i sport można bardzo łatwo porównać. Zwłaszcza pod względem emocji.

I jestem pewien, że na zawodowych meczach lola nie ma również czegoś takiego.

Streamy Xaxusa oglądał? Nie? No, to niech nie plecie bzdur.

Podobnie jak kogoś motywuje głównie opieprzanie - taka osoba ma jakieś problemy.

To widać cała Azja, albo jej znakomita większość ma problemy.

Teraz ja zapytam - miałeś kiedyś rozmowę z coachem z prawdziwego zdarzenia? Bo ja miałem i bardzo wiele można z takich rozmów wynieść. Stąd wiem, że motywacja grożbami, poniżaniem i ubliżaniem jest beznadziejna.

Trenowałem karate i boks. Spotkałem różnych trenerów na swojej drodze. Jedni próbowali motywować "na dobrego wujka" inni lali pasem po tyłku. Obie metody działają.

I dalej nie odpowiedziałeś na moje pytanie poza wymigiwaniem się od odpowiedzi. Przedstawiłem teoretyczną sytuację, nie wymiguj się, tylko powiedz czy byś w taki sposób (lub podobny) obraził kogoś na żywo przy świadkach.
Nie, ponieważ, jak już wielokrotnie pisałem, ja nie flejmuję.
Co nie przeszkadza mi w rozumieniu flame'u.

No, to teraz już naprawdę koniec rozmowy. Skoro ktoś wykazuje tyle złej woli, ma odpowiedź podaną w jednym, i w to w moim odczuciu, bardzo jednoznacznym zdaniu, dalej uparcie trwa przy swoim, w dodatku prawdopodobnie nie zna kontekstu całej dyskusji z Holym, to ona nie ma żadnego sensu. Pozdrawiam :*.

Edited by Glovis

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Glovis

Jak pisałem wcześniej, wyolbrzymianie jest silne.

Poza tym co mają streamu jakiegoś kolesia do e sportu? Chyba, że streamował z lcsow... Jak nie to bez znaczenia.

Zapytam ostatni raz - czy uważasz, że JAKAKOLWIEK sytuacja daje komukolwiek moralne prawo albo w jakikolwiek sposób usprawiedliwia flame?

EDIT. W zasadzie nie trzeba mi odpowiedzi. Dostałem ją przeglądając Twoje posty. Bagatelizujesz flameowanie. Ot takie tam, boys will be boys.

Edited by aliven

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poza tym co mają streamu jakiegoś kolesia do e sportu?

Chryste...nawet nie wiesz kto to Xaxus, a gadasz o tym, że na profesjonalnej scenie nie ma takich sytuacji...HELP!

czy uważasz, że JAKAKOLWIEK sytuacja daje komukolwiek moralne prawo albo w jakikolwiek sposób usprawiedliwia flame?

Na to juz też odpowiedziałem i wydawało mi się, że doprecyzowałem, jakiego rodzaju flame dopuszczam.

A teraz już naprawdę koniec dyskusji, bo to temat rzeka. Żadna ze stron drugiej nie przekona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Glovis

Xaxus może być nawet królem lcsów - jeżeli jego stream nie był z rozgrywek turniejowych to jest bez znaczenia dla dyskusji. Podobnie jak przy dyskusji o profesjonalnych meczach piłki nożnej nikogo nie obchodzi co Messi robi na podwórku z kolegami. Nawet z ligii mistrzów.

Jak chcesz dyskutować o e sporcie to bierz e sport czyli rozgrywki turniejowe. Rankedy, soloq nimi nie są. Nie stajemy się nagle esportowcami bo odpaliliśmy rankedy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko jestem ciekaw komu będzie się chciało streamować rozgrywki turniejowe, bo turnieje by pokazały, czy aktualna meta jest dobra,czy ją zmienić.

Zwykły szary gracz może zmienić metę, ale to uznają za troll lub pomaganie drużynie przeciwnej. W najlepszym przypadku będą ciebie ignorować i potraktują tą grę 4vs5, w najgorszym będzie ostry flame oraz poproszą o zreportowanie ciebie.

Nowe taktyki testować można jedynie,gdy to się uzgodni z całym teamem, ale to najlepiej, żeby wtedy mieć własny.

W tym tygodniu ciężko mi normalne w ogóle jest wygrywać, bo albo dobiera słabszy team, albo mam silny i razem z nim popełniam błędy, a przeciwny team jest jeszcze silniejszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@WielkiKiryl

Meta to nie jest coś co można sobie ot tak zmieniać. Poza tym trzeba mieć dowody na to, że akurat ta zmiana jest lepsza od tego co było. Ludzie, którzy kształtują metę to nie jest jakaś zmowa czy coś tylko zdrowy rozsądek. Riot buffnął assassinów i dał nowe itemki dla burst dmg? Mamy metę assassinów i squishy. Riot dał nowe uber przedmioty dla junglerów? Mamy metę gdzie jungler jest decydującym czynnikiem w meczu i każdy stara się wziąć jak najlepszego. Riot zrobił ostre nerfy i buffy? No to zmieniamy metę bo trzeba się dostosować.

Zwykły szary gracz nie zmienia mety biorąc mało popularny lub słaby pick. Fakt faktem, że mało kiedy na solo q masz jakąkolwiek metę w działaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakieś pomysły jak skontrować Riven i Garena na topie? przeciwko tej dwójce jestem bezbronny. Z góry też uprzedzam, że odpowiedzi typu "farm pod wieżą", "graj defensywnie" to nie są właściwe odpowiedzi. Zwyczajnie nic mi to nie daje gdy tego próbuję. Garen jest za twardy, nie ma many i ma niezgorsze umiejętności, Riven za to również nie ma many, zadaje spory damage, ma stuna, doskoki i ogólnie jest przegięta jak ktoś ją choć trochę opanuje. Ostatnio zrobiłem przeciwko niej 1/19 jako Warwick. Oczywiści to wynik z całego meczu, a nie tylko na linii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...