aliven

Forumowicze
  • Zawartość

    2782
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O aliven

  • Tytuł
    Ent
  • Urodziny 22.03.1986

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Szczytno

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    MMORPG/MMO
  1. - Nie walcz z Jaxem sam jak grasz bohaterem słabym w early. - Mimo wszystko albo go zabijesz albo on zabije Ciebię. - Poproś team o pomoc. - Jak nie pomogą to graj defensywnie i oddaj wieżę jak trzeba. NIE WALCZ SAM JAK JESTEŚ SŁABY W EARLY GAME. - Nie walcz z nim jak sie rozkręcił. - Nie chodź z nim na wymiany tylko zmuś go do zużycia swojego all in (umiejętności) by potem spokojnie albo go pokąsąć albo zabić. Rinse and repeat. To norma. Nikt nie gra idealnie a nawet top 1 w challengerze nie jest nim dłużej niż tydzień. Widzisz ja jestem jeszcze niżej i za cholere bym pewnie nie zrobił sam tego o czym pisze z Jaxem ale to nie zmienia faktu, że tak to trzeba zrobić. Wiedza nie jest równa wygranej, mi np brakuje czesto mechanicznych umiejętności w graniu i podejmuje marne decyzje makro. A swoją drogą, można possysać jak odkurzacz a jak wiesz co robić w makro to spokojnie da się dojść do master/challenger. Dobry przeciwnik powinien kontrowac jak ma taka mozliwośc i nie rozwala to kompozycji drużyny. Odnośnie Jaxa i dyskusji na ten temat. Nie tematu lola.
  2. Daruj sobie. Nie dziwię się. Dawałem Ci porady jak sobie z Jaxem poradzić. Nie. Papier, nożycie, kamień SĄ zbalansowane. Ty piszesz o "please nerf rock, paper is fine. sincere, scissors". Dobry Jax zmusi Ciebie do użycia W w innej sytuacji a potem wjedzie w Ciebie all in. Dlatego kontujesz jedynie jak musisz. Od jaxa najłatwiej zwyczajnie odskoczyć dashem po tym jak on do nas doskoczy. Oczywiście dobry Jax skoczy w ostatniej chwili więc raz, trzeba być na to gotowym, dwa, trzeba być szybkim. Ale to uniwersalna zasada do grania przeciwko dobremu graczowi. Już sobie próbujesz ulżyć, nie krępuj się. To się nie bij. I cytuj wypowiedź całą skoro w następnym zdaniu odnoszę się własnie do tego. Tak. Masz go zabić. Masz go zgnoić. On nie ma prawa wejśc na linię. Jak wejdzie na linię to ma to robić z duszą na ramieniu. Masz go zastraszyć, zmusić do uciekania z linii. Jak to zrobisz to Twoja sprawa. Ty tego nie zrobisz to on to zrobi Tobie. Z kolegami. Inaczej go nie pokonasz. Więc albo nie grasz na poziomie, gdzie spotykasz dobrych jaxów (bo to znaczy, ze spotykasz, równiez dobrych innych graczy) albo wymówka, albo faktycznie jungler ma Ciebie w nosie. Może mieć z wielu powodów, np jest dupkiem. I? To oczywiste, że wtedy nie walczysz, tylko grasz defensywnie. Nie chodzisz na wymiany. Piszesz do mida aby pomógł. Oddajesz wieżę jak musisz. Bywa. To, że przegrasz linię nie znaczy, ze przegrasz grę. A wyfarmiona Fiora (która nie musi snowballować) jest grożniejsza od Jaxa. Oczywiście to zakłada, że Jax jest równy Tobie umiejętnościom. Ponownie - jeżeli win ratio champa wynosi średnio powiedzmy 53% tzn, że przeciwko swojemu najcięższemu counterpickowi, granemu przez równie ogarnietego gracza, wynosi 49-50%. Gdzie tu widzisz brak jakichkolwiek szans? Gdzieś mam to czy mnie szanujesz czy nie. Nie dbam o to i nie staram się tego zdobyć. To tak jakbym pisał od początku, że Jaxa grożnym czynią umiejętności jego i chodzenie z nim na wymiany. Od pewnego poziomu już się Jaxem prawie nie gra, bo go skontrować jest śmiesznie łatwo. Tak jak Ci piszę, już któryś raz. Czekasz aż albo zmarnuje umiejętności a Ty się wycofujeszz NIE WALCZYSZ. Jax ładuje sobie W, włacza wiatraczek, wcześniej naładował sobie 2 ataki aby następnym był mocny, naciska Q do Ciebie albo obok Ciebie. Co robisz? Ty chcesz sparować wiatrak i walczyć z napakowanym Jaxem i narzekasz, ze przegrywasz. Zamiast tego odskocz. Fiora ma Dasha. On własnie zmarnował WSZYSTKIE SWOJE SKILLE. Został mu AA a Ty masz wszystkie gotowe do użycia. I go zwyczajnie zabijasz. Bo jax bez umiejętności jest własnie bezuzyteczny. A np każdy jungler będzie czekał w krzakach nim zgankuje by on uzył Q wcześniej. Minimum. Nie każe Ci ani czytać ani mi odpisywać. Strasznie dużo szumu, mało merytorycznych argumentów. Próby obrażania i wrogość. Żałosne. Mogę stwierdzić, że to ja marnuje swój czas próbując Tobie coś wytłumaczyć ale inni równiez czytają to forum. Z fiorą nie wiem, dowolny ranged zabije Jaxa nawet z połową hp po jego all in. Ponownie, jax jest bezużyteczny bez umiejętności. Tak poważnie bezużyteczny. Ba, ogarniętego ranged jax nawet nie dotknie ani nigdy się nie zbliży by doskoczyć. Kolejna kontra. Już chyba rozumiem, Ty uważasz, ze kontrowanie Jaxa czy Riven to wyłącznie Twoja robota. Bo przecież każdy w teamie to gupek tylko Ty mądry. Jak czytam to zdaje się to potwierdzać. Wiesz czemu rzadko kiedy jungler counterjungluje poza baaardzo wysokim poziomem? Bo musi być kryty przez topa/bota i mida. Którzy mają rzucić wszystko co robią i mu pomóc w razie kłopotów i mają być na to gotowi od momentu gdy zobaczą, ze on counterjungluje. Inaczej to prawie wyrok śmierci, włazić bez wizji, bez supportu w nieznany teren. A counterjungluje się na poziomie 2-3. Albo 1. Nie na 15stym, gdzie mapa od wardów się powinna świecić jak choinka od kilku minut. To gra drużynowa. Jax jest niebezpieczny w early gamie i jak pisałem - jak nie mozesz sam z nim wygrać (a mało może w EARLY!) to ściagnij kogoś do pomocy. I ponownie jak wróci. I ponownie. Aż Ty będziesz na tyle nad nim górował goldem i poziomem, ze nie będziesz potrzebował pomocy. Tak własnie ludzie sobie radzą z Jaxem, Rivenem, Yasuo, Jaycem i innymi, którzy są ciężcy. Z mojej strony EoT. Chcesz to krzycz dalej.
  3. Podoba mi się soldier i bastion. Pharah jest meh a przy Zaryi parsknąłem śmiechem.
  4. Jest jedno i drugie. Jax jest silny w early gamie i snowballuje. Jak snowballuje to jest niepowstrzymany. Podobnie jak Riven. Fiora ma słabe early za to bardzo dobre późne mid i late game. Nie duelujesz kogoś kto jest znacznie silniejszy od Ciebie a potem narzekasz, ze brak balansu czy skilla. Jop. Papier nożyce kamień. Pamiętaj, że kontra daje przewagę rzędu 3-4% na win ratio przy tym samym poziomie skilla. Jak ktoś lubi nie trafiać auto atackami. To zabijaj go na poziomach 1-5. Ściagnij junglera. Niech go męczy aż zamęczy. Tak własnie się kontruje snowballujących champów. Jak Ty mu dajesz farmić spokojnie do 6 to się nie dziw. Każdy kto pozwala takim postaciom snowballować zasłużył sobie na własną przegraną. To jak wleźć pod R Orianny całym teamem i płakać w late gamie, że ona jest op. Ponownie, musi się rozpędzić. Bez nabitych stacków ten pasyw nic mu nie daje. Nie rzucaj się na niego jak świeżo oczyścił linię. Nikt nie mówił, że jest łatwo. Na szczęście Jax to crap Jax jest auto attackerem bez umiejętności. Ciężko o kogoś łatwiejszego do zabicia. To również champ all in wiec nie pokuje. Jak uda Ci się przeżyć all in to spokojnie można go zabić. I nie czekajcie ludzie aż on ulti dostanie. Zabijajcie go wcześniej. Przecież on bez minionów wroga jest siedzącą kaczką, która może ucieć flashem. To farm fest dla junglera.
  5. Jak ma skille aktywne to go nie atakujesz. Po prostu tego się nie robi Albo czekasz aż je zużyje albo baitujesz go do zuzycia ich. Jax bez swoich umiejętności jest beznadziejny. Z nimi jest bardzo ciężki do pokonania. A jednak uderzyłeś Fiorą na Jaxa.
  6. W taki sposób kontrujesz snowballujących champów. Bo jak nie zaczną snowballować to są bezużyteczni od mid game. Nie jest. Ma po prostu silne early game i baaaaaardzo słabe late game, gdzie zamienia się jedynie w kickbota bo do niczego wiecej się nie nadaje. Różnica taka, że większość gier w challengerze decyduje się w pierwszych maks 10 minutach. To co mówiłem - early game i snowball. Fiora, w przeciwieństwie do Jaxa nie ma silnego early game. Ona potrzebuje killi i farmy. Jax nie. Poza tym nie walczysz z Jaxem jak ma cd, walczysz z nim jak ich nie ma. Wtedy każdy może go zgnoić.
  7. No to właśnie część tej usługi za która płacisz. Nawet jak wcześniej nie było tego gdy płaciłeś. Tak samo jakby nagle ucieli bonusy o 50%. Też - część usług z racji wykupienia premium. Wszystkie jego uroki i bolączki. Ale to dotyczy głównie jednostek a raczej społeczeństwa nie świata biznesu. On rządzi się głównie chłodną kalkulacją. Katol i lewak są określeniami pejoratywnymi i są uznawane za obelgi. Faszysta nie jest samo w sobie obelgą (podobnie jak liberał np) ale może być użyte jako takie. Ponownie - to, że kogoś to nie ruszy nie zmienia faktu. Fakt jest taki, że ktoś Ciebie obraża, nawet jak mu to nie wychodzi to dalej jest obrażanie. Nie do takiego stopnia. To co opisuje to są nieetyczne działania, które podlegają karom jako nieuczciwe praktyki. Każda gra online to Skinner Box ale niektóre autentycznie są zbudowane by jednocześnie wynagradzać kogoś za czas spędzony w niej. W najlepszym razie opisywane praktyki są szemrane i żadna firma, która ich używa nie jest zbyt długo na rynku. Bo ludzie, wbrew pozorom, nie są debilami. Nawet jak się uzależnisz to przeważnie wiesz, ze coś jest nie tak. To nie jest skrajne uwielbienie albo nienawiść. Pytanie czy owe kilka złotych jest warte szargania przez kogoś Twojej osoby. Ale to każdy indywidualnie musi sobie odpowiedzieć. Ryba psuje się od głowy. A poza tym byłem w owej sytuacji - miałem robotę marnie płatną, jako sprzedawca w saloniku prasowym. Szef był upierdliwym ignorantem. I? Dalej miło się uśmiechałem i starałem się każdego tak obsłuzyć jakbym sam chciał. Czyli szybko, dyskretnie, być pod ręka ale się nie narzucać. Wszystko zależy od człowieka - i owszem, nie chciało mi się niepomiernie starać. Ale to wymówka i do tego marna. Każdy ma równe szanse dostac S. System bazuje na tych samych wytycznych dla każdego jednego gracza. To jest dosłownie loteria. Nie - bo fama jaka by poszła, ze ta firma daje takie bajeranckie auta wolną ręką szaremu człowiekowi by znacznie podwyższyła ich notowania. Nawet Blizzard by się dał pociąć by tak "tracić" jak Riot i Tencet. Można założyć, ze zrobili własciwą rzecz i dogodzili jak największej liczbie osob.
  8. Nie jest. Dostaje to za co płaci. Usługa premium daje Ci przywileje premium i nic więcej. Jest takie samo specjalne traktowanie jak kupowanie skórki. Dostajesz TYLKO to za cp zapłaciłeś. Ponownie, jest to część pakietu premium, nic więcej. Nie ma żadnego specjalnego traktowania. Sunk cost fallacy. Nic czym nalezy się chwalić. Traktowania graczy f2p jako ludzi drugiej lub trzeciej i dalszej kategorii. Nie. Jest to dość uniwersalne. To, że komuś nie przeszkadza takie traktowanie nie zmienia faktu. Jak ktoś Ci ubliży, nawet jak się nie przejmiesz, to dalej obelga. I zerowe pojęcie o socjologii, psychologii i mechanizmach opracowanych specjalnie po to by żerować na ludziach o tendencjach do uzależnień, niepewnych, o niskiej wartości itp. Nie szkodzi, ja jestem, w końcu mówię o sobie. Nie wiem, jeszcze nigdy nie zostałem źle potraktowany w jakimkolwiek sklepie. W kilku były pewne niemiłe zachowania sprzedawcy i nie poszedłem tam. Bo po co? Nie istnieje praktycznie monopol więc dlaczego bym miał? Zadziwię Cię - lepsza obsługa to nie jest usługa premium. To standard. Wszystko poniżej jest po prostu poniżej standardu. Ta sama uzyskana w zupełnie inny sposób. Jak rozumiem jak ja zapłaciłem za super bajeranckie auto a tydzień później sąsiad wyrwał te same w konkursie za free to mam pisać zażalenie do firmy? Januszowanie w pełni widze.
  9. Nie. Nie dostaje tego co ktoś inny kupił. Yhym. Zerowe pojęcie o marketingu. Klienta traktujesz tak by chciał być u Ciebie. Niezależnie od tego ile wydaje. Nawet jak nic nie kupi to powie znajomym o tym miłym gościu w tym i tym sklepie. Za to niezadowolony klient to wg wyliczeń specjalistów od ekonomii około 20 potencjalnych klientów straconych. Nigdy w życiu bym nie wydał nawet złotówki na żadną grę f2p która jest zaprojektowana by oskubywać ludzi. A wbrew pozorom tak dużo ich nie ma. Każda gra, która jest praktycznie niegrywalna z jakiegoś powodu, albo jest obrzydliwa bez opłat jest dla mnie z miejsca stracona. Nie dośc, że w nią nie będe grał i kupował tam nic to jeszcze powiem każdemu kto spyta o tym jakie obrzydlistwo powstało. Jak np ze swotorem po przejściu na f2p.
  10. Nie "zbyt zaangażowanego" a zwykłego buraka. Banowałeś cały trade i general chat? I tak jest. Płacisz = dostajesz to za co zapłaciłes. Nie. Tak właśnie działa marketing. I lol nic nie rozdaje za darmo - skrzynki dostaje się za rangę S- minimum a klucze za wygrane. Niezbyt. Powoduje to kolejne toksyczne podziały na lepszych i gorszych. Narzekasz na community a chcesz jeszcze bardziej je zepsuć. Yhym... Umiejętności gracza nie mają znaczenia dla potencjału postaci.
  11. A potem nikt z nim nie grał wiecej. Bycie upierdliwym nie ma nic wspólnego z dawania z siebie 100%. Nikt nie chce spędzać czasu z dupkiem - nawet w ekstralidze. To nie musi mieć wiele wspólnego z szacunkiem. Lub jego brakiem. Ktoś po prostu może być słabym graczem. Może popełniać błędy. Ma do tego pełne prawo. Wymagania rankedów sa jasno określone. Wydaje mi się, że za bardzo patrzysz na innych. I doszukujesz się w ich zachowaniu celowych działań wymierzonych w Ciebie. To niezdrowe. Dirge joke, barrens chat, spam czatu, anal jokes. To z brzegu kilka wyznaczników niskiego poziomu community. Dodajmy do tego strasznie toksycznych tryhardów, którym się wydaje, że są elitą i czasami wręcz się odechciewa grać. Do tego Blizz częściowo stara się owym tryhardom przpodobać. Sa bezzasadne. Ludzie lubią patrzeć innym w miskę i porównywać z tym co sami mają. To bardo niezdrowe i niedojrzałe. Do tego ludziom wydaje się, że kupując coś w grze f2p stają się jakąś "elitą" i mają większe prawa od niepłacących. Nie nabywają żadnych super praw, dostają dokładnie to za co zapłacili i nic więcej. Ktoś kupił sobie legendarną skórkę a jego kumpel dostał ją z pierwszej skrzynki? I co z tego. Aż mi się przypomina komiks o dwóch włamywaczach, jak buszują w domu ofiary. Jeden wysuwa szufladę a w niej złote sztućce są. Mówi do drugiego: "Patrz jak się dorobił, złodziej chędożony!" Nigdzie nie twierdziłęm, że reeworki powodują nagle wzrost pick ratio. Chociaż póki co to jeden z tych reeworków, który jako jedyny wydaje się niepopularny. No był ww 2.0, chodzące ulti, które jest bezużyteczne poza nim. Nowy Skarner jest mocny, po prostu jego siłą jest lategame. Tankuje jak złowo, a przez wysoki dps i cc nie mozna do olać. Ryze (za każdym razem), LeBlanc, Malzahar, Katarina, Talon, Rengar, Brand, Cassio, Vladimir, Zyra, Corki, Graves, Kog'maw, Quinn, Miss Fortune, Ziggs, Ekko, Fizz, Shaco, kha'zix, Swain, Syndra, Warwick To taka skromna lista reworków, która działa. Nie wiem jak obecnie z reworkiem Maokaia, Zac i Sejuani ale wydaje się, że również na plus są. I każda z tych postaci pojawia się, czasami po raz pierwszy od wieków (Malzahar) w mistrzostwach. LeBlanc perma ban, Rengar perma ban, Camilie perma ban. Dodajmy do tego rotacyjne bany Kha'zixa, Lee Sina, Rumblea, Malzahara i paru innych. Perma bany są, były i będą zawsze. Zmienia się jedynie to co jest banowane. A pierwsze trzy od początku roku w LCS są perma banem, chyba, że lubimy przegraną na etapie picków.
  12. Rujnuje przyjemność z grania. AFK nie jest bezpośrednio wymierzone w kogoś - po prostu może się tak zdarzyć, że trzeba przerwać grę. To tylko gra, nawet rankedy w challengerze w top 100. Oczywiście, że miałem. Ale zachowuje je dla siebie. Nie zmienie jego zachowania. Jeżeli robi to celowo a nie jest po prostu słabym. Bycie słabym graczem nie jest zabronione. Nie każdy ma możliwość by to zrobić a zebranie do kupy 20 ludzi na rajd jest wyzwaniem. I tutaj nie chodzi o powagę czy nie, moja grupka RPG miała czasem problemy by się spotkać raz w tygodniu na 4-5 godz. A rajdowanie w wowie wymaga więcej czasu, znacznie więcej. I więcej osób. Poziom komplikacji rośnie wykładniczo. Każdy Anglik i Amerykanin tak ma od kiedy istnieją owe państwa/królestwa. Więc to było od zawsze. Bo chyba mi nie powiesz, że grywasz jedynie z polakami i tylko z nimi. http://www.cnbc.com/2016/01/26/digital-gaming-sales-hit-record-61-billion-in-2015-report.html https://newzoo.com/insights/rankings/top-25-companies-game-revenues/ Niestety nie mogę znaleźć zestawienia z 2016 roku ale widac, ze w roku 2015 LoL zgarneła największy możliwy rynek - przebijając o ok 300 milionów najlepszą grę mobliną. Dodatkowo Tencet zanotowało wzrost o 17% w wydziale gier video. Więc mozna spokojnie uznać, że się ładnie rozwija i trzepie więcej kasy. Nie musi. Istnieje coś takiego jak inflacja. Był kiedyś koleś co grał jedynie Tryndamerem i tylko nim praktycznie. Był na prawdę świetny w nim. Miał wysokie win ratio. A ponieważ nikt prawie tym nie grał (słusznie) to win ratio było niereprezentatywne. Podobnież jest również ktoś kto gra głównie Kaylee na każdej roli poza ADC. Carrowanie gier również nic nie udowadnia. Za mała próbka danych. Ich design, podobnie jak ostatnio Warwicka czy Galio był przestarzały i odstawał od postaci. Poppy nie miała w sumie miejsca prawie w ogóle, Yorick był niegrywalny na dowolnej pozycji. Bodajże oboje mieli jedne z najniższych pick ratio. https://na.op.gg/statistics/champion/ dla przykładu, weź sobie challengera i zobacz najniższe pick ratio - obecnie to m.in Veigar i Master Yi - oboje mają pozytywne win ratio (odpowiednio 80 i 60 procent) i po całe 5 gier. Czy to znaczy, że Ci bohaterowie są super? Nie. Master Yi to równiez obecnie prawie niegrywalny crap a taka mierna próbka statystyczna nic nie udowadnia ani nie obala. Szybki EDIT: Gdy pisze, że coś jest niegrywalne to bardziej mi chodzi, że nie ma obiektywnych powodów by grać danych championem w jakiejkolwiek sytuacji. Oczywiście wszystko jest grywalne i wszystkim można wygrywać. Po prostu wybranie tego champa nie jest nigdy właściwą odpowiedzią.
  13. Człowiek do wszystkiego może przywyknąć ale nie do wszystkiego nalezy przywykać. A jak się już zacznie to jest to bardzo zły sygnał. Ignorowanie tak samo. Jeżeli choc jedna osoba przestała grać z uwagi na toksyczne community to jest to problem. A internetowe zachowania w grach z rywalizacją to najgorsze bagno jakie może istnieć. Z tego nie trzeba robić nie wiadomo jak dużego problemu bo to już jest olbrzymi problem, wielkości Drogi Mlecznej. Nie. To jak bycie w projekcie z kimś kto werbalnie sabotuje i podkopuję wolę każdego, obraża i ubliża. To nie jest znowu taki duży problem. Znacznie mniejszy od flejmu. Praca nad sobą dużo zmienia w tym względzie. To dobrze, że nie projektujesz gier. Yhym, te rajdy gdzie każdy pojawiał się o czasie, o wyznaczonej godzinie był dostępny, trzeźwy, przygotowany, wyekwipowany. Gdzie nigdy nie trzeba było szukać zastępstwa w ostatniej chwili, pisać do znajomych gildii o pozyczenie na rajd czy też szukanie na LFG toolu. /s Gnojek? Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. Z jednej strony - j angielski to dzieci nie grają. Oczywiście osoby posługujące się językiem angielskim od dziecka (hehehe) powstają w pełni uformowanej formie w wieku 30 lat, z domem, dzieckiem, żoną i pracą. A cena nigdy nie powstrzymała trolli. Chyba, że te 10-14 latki opłacające konto xboxa, internetowe łącze itp sami zarabiają na siebie. Ty tego nie rozumiesz a Riot dalej zarabia miliardy. Ciekawe dlaczego... Będzie wesoło widzę... Sprzeciwiaj się. Wolna wola. W niczymt o nie zmienia faktu, że obie postacie przed reworkiem były niegrywalnym crapem, który powstał dla gry, która już nie istniała. "Perfect imbalance" Look it up. Doesnt matter. Gra nie jest dla kilku a dla wszystkich. Może czegoś nie łapię ale chodzi Ci o to, że to coś złego? Czekam na komentarze, że reprezentuje paskudny i toksyczny poziom LoLa.
  14. No mam podobne odczucia - po angielsku postacie drugoplanowe są po prostu lepsze. Co do Geralta to angielski nie jest taki zły. Jak dla mnie imo jest na równi z Rozenkiem ale po prostu inny i trzeba się przestawić. Jednak nigdy mi nie zgrzytał jakoś. Już bardziej Jaskier nie pasuje choć może się zmieni jak się z nim otrzaskam. Ale brzmi trochę staro.
  15. Pytanie odnośnie wiedźmina 3 i dodatków do niego. Chciałbym by wypowiedziały się osoby, które grały zarówno po angielsku jak i po polsku. Który dubbing i dlaczego?