Jump to content
Lord Nargogh

Kącik złamanych serc

Recommended Posts

<nieważne co ty było, Yen by się nieźle [CIACH]>

Mistrzu, a wiesz, co my robimy z ludźmi, którzy rzucają bluzgami, nawet w gwiazdkach?

[wies.niak]

Edited by wies.niak
Link to comment
Share on other sites

@opti - po polsku: zajrzyj jej w majty i sprawdź, czy nie jest facetem. Chociaż z drugiej strony na to właśnie zasługujesz - "czas dla siebie"? Ty mały, wstrętny, samolubny paskudniku, wypadłeś z łask cioci Yenci.
Daj mu spokój, widzisz, że nigdy się jeszcze nie zakochał. BO jak się człowiek zakocha, to ma ochotę grać tylko wspólnie i wspólnie odpoczywać. Albo się męczyć. Czy jakoś tak :D

PS: Nie, to nie jest manifestacja niechęci (która zresztą pod wpływem nowych faktów minęła to teraz zostałam "faktem"? ;] - Yen) względem tego działu - po prostu coś komuś obiecałem.
Obiecałeś komuś, że wyznasz dziewczynie miłość nim minie marzec, czy założyłeś się z kimś, że wyznasz miłość Yendzy? :D
Link to comment
Share on other sites

Podoba mi się taki Kamil z mojej klasy, bo jest taki męski i fajny. Nawet już się goli! Ach, szkoda, że chyba nigdy nie zwróci na mnie uwagi, bo taka niepozorna jestem... Może kiedyś...

To pewnie przez to, że za dużo książek czytam :(

Fajny i męski w jakim sensie? Bo chwali się, że bierze na siłce 60 kg na klatę? Każdy tak mówi, nie każdy jednak potem pokazuje wyrobiony mięsień ;) <ale zasadziłem, nie ma co! Dar czerwonej skóry...

Link to comment
Share on other sites

<nieważne co ty było, Yen by się nieźle [CIACH]>

Prawidłowo, fear the girl.

Daj mu spokój, widzisz, że nigdy się jeszcze nie zakochał. BO jak się człowiek zakocha, to ma ochotę grać tylko wspólnie i wspólnie odpoczywać. Albo się męczyć. Czy jakoś tak

Ciociu, to tylko my tak mamy... i ci Nieliczni, Wspaniali Mężczyźni, a reszta to... no, sama wiesz.

Obiecałeś komuś, że wyznasz dziewczynie miłość nim minie marzec, czy założyłeś się z kimś, że wyznasz miłość Yendzy?

A po co miał się zakładać? Wprost się palił do tego wyznania. :icon_cool:

Link to comment
Share on other sites

A zaczęło się od tego, że napisałem posta dla "jaj" (ale część prawdy w nim jest, nie powiem). I nie chodzi mi o to, żebyście pomagali mi jak zagadać do pewnej ładnej koleżanki, ale...

widzisz, że nigdy się jeszcze nie zakochał

Błąd. Jak widać pozory mogą mylić, wbrew pozorom mam już trochę "doświadczenia", i dlatego uważam, że jak się komuś podobam, to niech ta dziewczyna do mnie podejdzie (niekoniecznie ta o której wspominam, mówię tu ogólnikowo), i zagada - dlaczego to zawsze mężczyźni muszą robić ten pierwszy krok? Zresztą - miłość to wiatr, który nie zawsze wieje w twoją stronę... Tak więc najczęściej jest tak - było to nawet kiedyś na demotkach - że ,,podoba ci się fajna laska, a ugania się za tobą największy pasztet". I jak wtedy powiedzieć takiemu delikatnie ,,nie"? Ta laska pewnie też się zastanawia jak powiedzieć ,,nie"... I na tym właśnie polega cała ironia. Poza tym czasy liceum - dziewczynom trochę palma odbija, ale to my rozwijamy się wolniej, no jasne... :) A z wolnym czasem - spędzanie każdej chwili w szkole/poza szkołą/na pisaniu SMS-ów/GG/etc. aby nie wnieść nic nowego do tematu, uważam właśnie za lekką stratę czasu - bo przecież mogę wykorzystać czas na swoje hobby, zainteresowania, a nawet NAUKĘ (tak, tak, dobrze czytacie). :)

Ty mały, wstrętny, samolubny paskudniku

:* :* :* :wub:

Link to comment
Share on other sites

Obiecałeś komuś, że wyznasz dziewczynie miłość nim minie marzec, czy założyłeś się z kimś, że wyznasz miłość Yendzy? :D

Z nikim się nie zakładałem - po prostu zostałem przekupiony buziakiem ;)

Zaproponój jej kino!

Ale ona jezd daleko! :( No hyba, rze pujde do niej na klenczkah i bede spiewal serenade pod jej balonem :wub:

Edited by Murezor
Link to comment
Share on other sites

No to teraz ja!

3 lata temu, chcąc zadzwonić do kolegi, pomyliłem się i wykręciłem zły numer. Dodzwoniłem się do pewnej dziewczyny i po 30 sekundach się rozłączyłem. Ale ona zadzwoniła następnego dnia. Zaczęliśmy rozmawiać, pisać i po 4 miesiącach się spotkaliśmy. Wiedziała już o mnie wszystko, a może nawet więcej niż ja sam wiedziałem o sobie. Problemem była odległość - 100km to trochę daleko, na szczęście przyjeżdzała często do babci (30km ode mnie :) ). Po kilku spotkaniach zauważyłem, że coś do niej czuję i wyznałem jej miłość. Byliśmy ze sobą 2 lata, było wspaniale, mimo że często się kłóciliśmy, zrywaliśmy ze sobą i wracaliśmy do siebie. Pod koniec zeszłego roku wszystko zaczęło się psuć. Ona znalazła sobie kogoś, w kim się zakochała, a mnie po prostu zostawiła bez słowa. Bardzo to przeżyłem, różne dziwne myśli chodziły mi po głowie, ale mimo wszystko żyje :) chociaż nadal ją kocham i to bardzo, ale wiem, że już raczej nie ma szans, żeby mnie pokochała (chociaż na odpowiedź czy mam szansę u niej, mówi tak). Od prawie 3 tygodni rozmawiałem z nią przez telefon, wszystko skończyło się kilka dni temu, kiedy przestała odbierać. Będę miał tylko jedną okazję do naprawienia - w maju się z nią spotkam. I z jej chłopakiem też. Zemsta.

Próbowałem spotykać się z innymi dziewczynami w tym czasie, nic z tego, nadal ją kocham i nie mogę przestać o niej myśleć...

Chociaż podoba mi się pewna dziewczyna ze szkoły, problemem jest wiek, bo jest starsza o 2 lata...

Link to comment
Share on other sites

Guest luq92
Podoba mi się taki Kamil z mojej klasy, bo jest taki męski i fajny. Nawet już się goli! Ach, szkoda, że chyba nigdy nie zwróci na mnie uwagi, bo taka niepozorna jestem... Może kiedyś...

To pewnie przez to, że za dużo książek czytam :(

A to nie można podejść i zagadać? Albo chociaż jak jak przechodzi koło Ciebie pomachaj rzęsami :P

Fajny i męski w jakim sensie? Bo chwali się, że bierze na siłce 60 kg na klatę? Każdy tak mówi, nie każdy jednak potem pokazuje wyrobiony mięsień ;) <ale zasadziłem, nie ma co! Dar czerwonej skóry...

Prawda :) Chociaż ja biorę 90 kg i jakoś na Pudziana nie wyglądam :) Ale przecież wygląd nie jest najważniejszy. Przynajmniej dla normalnych ludzi nie powinien być. Ja już na szczęście wyrosłem z dobierania dziewczyn po oglądaniu ich walorów. Polecam to innym, bo nawet fajnie jest sobie pogadać czy pospacerować nie tylko z "tapeciarą". Chociaż takie też mają fajną osobowość.

Chociaż podoba mi się pewna dziewczyna ze szkoły, problemem jest wiek, bo jest starsza o 2 lata...

No i co z tego? Do mnie świrowała jakaś o prawie 3 lata starsza :) A moja była jest o prawie dwa lata starsza. Także nie wiem w czym problem. Wystarczy pokazać, że umiesz zachować się jak dorosły.

Edited by luq92
Link to comment
Share on other sites

A ja jakoś mam pecha do chłopaków, każdy który mi się podoba jest już zajenty, a jeden co mnie podrywał był strasznym kretynem i ciągle próbował mnie złapać za piersi. Co faceci widzą w piersiach w ogóle?

To może ja powiem coś o piersiach kobiecych bez urazy.

Ja kiedyś miałem taki etap w szkole, że przyjaciółce robiłem taki numer, gdy ona nie patrzała się, to ja ją szybko macałem za biust a jej reakcja ? No proste. :) Prosto po twarzy z ręki. :P Piersi u kobiet dla facetów, to moim zdaniem jakaś atrakcja lub coś. Im większe piersi ma kobieta, tym bardziej atrakcyjna dla chłopaków jest, im mniejsze tym mniej atrakcyjne. Ja tam nie patrzę się już na piersi lecz na to, jaki charakter ma dziewczyna. Wydoroślałem już z łapania po piersiach. ;) No a co do chłopaków, znam ten ból. Zawsze jak chciałem pogadać z jakąś dziewczyną, to albo mnie spławiała, albo mówiła że ma już chłopaka. Po dwóch związkach stwierdziłem wtedy, że to jeszcze nie czas. A dziś ? Może warto poszukać tej drugiej połówki ?

Link to comment
Share on other sites

A propos starszych, przypomina mi się coś z 2008. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie jej osobowość.

1. Wygląd - przełączam zdjęcia w internecie i nadal trzymam się tezy, że świnie są ładniejsze. Myślę, że wy też byście patrzyli na nią z obrzydzeniem.

Ale nie, że patrzę tylko an wygląd:

sumując, ubiera się jak dziwka, zachowuje i tym podobne.

Miałem gdzieś jej zaczepki, ale musiałem jej wygadać, aby się odczepiła.

Link to comment
Share on other sites

Chociaż z drugiej strony na to właśnie zasługujesz - "czas dla siebie"? Ty mały, wstrętny, samolubny paskudniku, wypadłeś z łask cioci Yenci.

O, i brawa dla pani Yennefer, szkoda, że tylko nie było *paca*. Albo dwóch. Nie to, żebym był złośliwy, ale problem optiego polega na tym, że kolega nie widzi niczego poza graniem (no i nauką), a to błąd. Ogranicz czas sprzędzony przy grach, waćpan, bo xfire mówi samo za siebie. oO To jest pierwszy krok do sukcesu. Ja też kiedyś spędzałem sporo czasu przy graniu, ale szybko mi przeszło i zacząłem dostrzegać nieco inne wartości w życiu.

Edited by Vantage
Link to comment
Share on other sites

Piersi u kobiet dla facetów, to moim zdaniem jakaś atrakcja lub coś. Im większe piersi ma kobieta, tym bardziej atrakcyjna dla chłopaków jest, im mniejsze tym mniej atrakcyjne.

Bzdury waćpan wygadujesz, bzdury... Co facetów kręci w piersiach? Nie wiem dokładnie, ale tak nas natura zaprogramowała... A może po prostu chodzi o sam zakazany owoc? ;)

A z tą wielkością piersi to bzdura jest. Sam nie mogę patrzeć na dziewczyny/ kobiety o dużych piersiach (fuujj...), jak to się komuś może podobać?* ;)

Myślę, że jednak jest wielu facetów takich jak ja, którzy gustują w drobniejszych dziewczach , aż mi się silą takie cytaty do głowy dwa** :D

* De gustibus non disputandum est

** Najlepiej się pieści co w ręce się mieści; Dwa pączki akurat do rączki - nie żebym był jakoś wybitnie zboczony, tak jakoś mi się przypomniało xD

chociaż nadal ją kocham i to bardzo, ale wiem, że już raczej nie ma szans, żeby mnie pokochała (chociaż na odpowiedź czy mam szansę u niej, mówi tak).

Dziwna dziewczyna.

Jeśli dobrze rozumiem to zostawiła Cię dla innego - kogo kocha, ale mimo wszystko mówi, że masz u niej szanse, choć ma chłopaka? Śmierdzi mi tu coś. Strasznie niedojrzała, zdaje się.

Link to comment
Share on other sites

Iskier. Ja napisałem tylko, co mnie się wydaje bo widzisz. U mnie na osiedlu moi rówieśnicy, jak widzą jakąś dziewczynę to pierwsze co mówią to. "Ale ma donice !" I tym podobne, ja sam wolę dziewczyny z małymi piersiami, bo jakoś nie mogę patrzeć na dziewczyny, które chodzą z wielkimi piersiami i jeszcze najczęściej je pokazują nie świadomie.

A co do dziewczyn, kolejny dylemat.

Przyjaciółka z klasy zaprosiła mnie na wesele znajomej, i zastanawiam się czy iść ? Jak wiadomo, dwa lata nie gadaliśmy z sobą a ona tak odrazu mnie zaprasza. :P

Link to comment
Share on other sites

problem optiego polega na tym, że kolega nie widzi niczego poza graniem

Widzę, nawet bardzo dobrze, wzrok mam dobry... A swoje przemyślenia napisałem w poprzednim poście, proponuję go przeczytać ze dwa razy :P

Poza tym chodzić z kimś po to, aby się temu komuś znudzić? To ja dziękuje - w dzisiejszych czasach prawdziwa miłość to rzadkość...

Najlepiej się pieści co w ręce się mieści

Kącik złamanych serc... Tia... :huh:

@DOWN:

Ja po prostu ironicznie odpowiadam a Ty już z tą dosłownością :P

Edited by opti
Link to comment
Share on other sites

Widzę, nawet bardzo dobrze, wzrok mam dobry...

Heh, ach ta dosłowność...

Poza tym chodzić z kimś po to, aby się temu komuś znudzić? To ja dziękuje - w dzisiejszych czasach prawdziwa miłość to rzadkość...

Co nie znaczy, że można ją od razu skreślać, a przypominam, że szansa 1:1 000 000 sprawdza się w 9 na 10 przypadków ;)

A co, lepiej powiedzieć dziewczynie w twarz - nie, to nie ma sensu, bo i tak albo ty mi się znudzisz, albo ja Tobie...

Lepiej potrzaskać kolejnych 20h na kompie? ;)

Kącik złamanych serc... Tia... :huh:

OeMGie... Koleżanka zapytała, to się jej grzecznie odpowiedziało. A to co zacytowałeś, to żart jest no... Aż tak bardzo tego nie widać?

Link to comment
Share on other sites

Dziwna dziewczyna.

Jeśli dobrze rozumiem to zostawiła Cię dla innego - kogo kocha, ale mimo wszystko mówi, że masz u niej szanse, choć ma chłopaka? Śmierdzi mi tu coś. Strasznie niedojrzała, zdaje się.

Mniej więcej tak. Może źle to ująłem. Ma chłopaka, ale też nie potrafi o mnie po prostu zapomnieć, wie, że coś nas łączy. Często kłóci się ze swoim chłopakiem, nie zawsze im się układa, wtedy dzwoni do mnie, rozmawiamy, jest OK, później znowu się coś psuje i nie gadamy przez dłuższy (tydzień - dwa) czas. Ale ZAWSZE na moje pytanie, czy mam u niej szanse, mówi 'tak'.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...