Jump to content
Sign in to follow this  
Lord Nargogh

Kącik złamanych serc

Recommended Posts

W tym oto temacie możecie leczyć swoje złamane serca...

A także narzekać jaki drań był z tego/tej byłego/byłej!

Jaaa chcę udzielać porad złamanym sercooom! ;[ - Yen

Edited by Yennefer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Well, you found me. Congratulations. Was it worth it? Because despite your violent behavior, the only thing you have managed to break so far is my heart. Maybe you could settle for that and we'll just call it a day? I guess we both know that isn't going to happen...

shodanxgladoshires.jpg

GlaDOS

>>...But you don't even care, do you?

[k0n]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest aniulciazeszczecina

Podoba mi się taki Kamil z mojej klasy, bo jest taki męski i fajny. Nawet już się goli! Ach, szkoda, że chyba nigdy nie zwróci na mnie uwagi, bo taka niepozorna jestem... Może kiedyś...

To pewnie przez to, że za dużo książek czytam :(

Edited by aniulciazeszczecina

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam, ale może ja się wypowiem.

1. To nic, że jesteś niepozorna. Wielu chłopaków (w tym ja) woli grzeczne (lecz nie za bardzo) dziewczyny, które lubią się dobrze bawić, ale nie odwalać. Jest pewna granica.

2. Jak czytasz książki to bardzo dobrze, tylko nie możesz zapominać o prawdziwym świecie. W końcu dzięki książkom stajemy się mądrzejsi, a w mojej klasie dziewczyny może są "laskami", lecz ja szukam bardziej inteligentnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podoba mi się taki Kamil z mojej klasy, bo jest taki męski i fajny. Nawet już się goli! Ach, szkoda, że chyba nigdy nie zwróci na mnie uwagi, bo taka niepozorna jestem... Może kiedyś...

To pewnie przez to, że za dużo książek czytam :(

Nie liczy się sam wygląd, a to, jaki człowiek jest. Trzeba być sobą, być osobą wartościową i szukać do swojego towarzystwa takich osób. Jeżeli ten chłopak nie zwróciłby na Ciebie uwagi, bo czytasz książki itd., to uważam, że prawdopodobnie nie umiałby docenić potencjału Twojej osoby i charakteru. Każdy jest niezwykły i zasługuje na uwagę innych. I jeszcze jedna wielka prośba - nigdy nie mów nigdy. Ja już dawno załamałabym się psychicznie, gdybym wciąż tak mówiła, a kiedy zapomina się o tym, że coś jest niemożliwe, to marzenia się spełniają. :icon_mrgreen: Siła samoprzekonywania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest luq92

Kolejny kącik dla mnie :)

No cóż, u mnie zaczęło i skończyło się nagle. Troszkę ponad tydzień temu. Byłem z moją Elwirką już ponad rok i tak po prostu oświadczyła mi, że mnie nie kocha. Dziwne z lekka mi się to wydało. Na dodatek mieliśmy identyczne charaktery i w ogóle się nie kłóciliśmy. Byliśmy idealną parą. Widocznie za mało nocy nie przespałem... Nie życzę tego nikomu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a to ************* jedna!!

W sumie to lepiej,że zerwaliście bo po co kontynułować coś co jest oparte na kłamstwie??(mam rację??mam??<oklaski na trybunach>) Trzymaj się znajdziesz lepszą :)

Pozdrawiam !!!! :icon_idea:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem już dwa razy serca złamane, i nie chcę tego powtórzyć ale proszę o radę.

Rozmawiam z taką fajną dziewczyną od pół roku na youtube i trochę jej o sobie powiedziałem, oczywiście szczery jestem. I tutaj problem, czy powiedzieć jej o sobie całą prawdę ? Chodzi mnie oto, że fajnie się z nią gada, ale boję się jej reakcji i nie wiem co robić. :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

(Widzę że chyba taki kącik bardziej przyda się facetom niż paniom ;))

Ja osobiście bym Ci proponował powiedzieć. Jak się coś popsuje to się popsuje, a jak to coś da in plus to czemu nie próbować? Prosta piłka. Tylko jedna rada - przygotuj ją na to :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest luq92
W sumie to lepiej,że zerwaliście bo po co kontynułować coś co jest oparte na kłamstwie??(mam rację??mam??<oklaski na trybunach>) Trzymaj się znajdziesz lepszą :)

To nie tak. Ani razu siebie nie okłamaliśmy. Po prostu ona ciągle myśli, że jak jest biedna to jest gorsza. Ale cały czas próbuję jeszcze to naprawić. Może się uda. Nie po to tyle przechodziliśmy żeby teraz to tak kończyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W sumie to lepiej,że zerwaliście bo po co kontynułować coś co jest oparte na kłamstwie??(mam rację??mam??<oklaski na trybunach>) Trzymaj się znajdziesz lepszą :)

To nie tak. Ani razu siebie nie okłamaliśmy. Po prostu ona ciągle myśli, że jak jest biedna to jest gorsza. Ale cały czas próbuję jeszcze to naprawić. Może się uda. Nie po to tyle przechodziliśmy żeby teraz to tak kończyć.

Miałem to samo jak chodziłem do szkoły, tyle że na odwrót. To że miałem komputer i lepsze warunki do nauki, to był powód do kpin, tylko przyjaciółka z klasy, z którą się spotykam się jakoś dogadywałem i chcę odnowić tą znajomość tylko. Czy dwa lata ciszy to aby nie przesada ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 lata?

Nie tak wiele możesz spokojnie odnowić znajomość

Share this post


Link to post
Share on other sites
To pewnie przez to, że za dużo książek czytam
Ty chyba żartujesz? :3 absolutnie zgadzam się z Kittie - jeśli przeszkadza mu to, że czytasz, to wybacz, ale będziesz musiała albo dać sobie z nim spokój, albo przeciągnąć go na Ciemną Stronę Mocy, tj. zainteresować go książkami.

A teraz pytanie: czy nie jest to po prostu zwykłe zauroczenie? Po bliższym poznaniu osoba, która do tej pory wydawała nam się idealna, może okazać się kimś zupełnie odmiennym. Kimś, z kim nie będziemy w stanie wytrzymać kilku minut.

Nawet jeśli jest się z kimś w związku, ta druga osoba (jak i my sami) również możemy się zmienić. Niekoniecznie na lepsze. Czy wtedy bylibyśmy w stanie pokochać kogoś takiego? I czy ten ktoś pokochałby i nas?

Oczywiście związek to jeden wielki kompromis - oboje coś dajemy i coś wspólnie stworzymy. Tak więc: czy to na pewno pełna miłość, czy tylko taka powierzchowna? Jesteś zakochana, czy kochasz, tak prawdziwie, na całe życie?

Zakochanie przemija. Bez tego uczucia byłoby nudno, no nie? Czasem trzeba to po prostu przeczekać, żeby ostatecznie natrafić na tę jedyną osobę.

luq - piszesz o idealnej parze. Nie ma idealnych par. Bo nie ma idealnych ludzi. Najważniejsze w utrzymaniu związku jest schowanie rutyny do wora, wyrzucenie za drzwi i zmiany. Dużo zmian i dużo niespodzianek.

Przynajmniej dla mnie.

Nawet kłótnie są potrzebne. A identyczne charaktery... Jest powiedzenie, że przeciwieństwa się przyciągają. Są wyjątki, ale identyczność bywa... Cóż, nudna? Jednakże życzę, żeby udało Ci się jakoś to naprawić.

Spriggs, jak już poprzednicy mówili - wydaje mi się, że problemów z odnowieniem znajomości nie będzie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 lata? Oh noes. Czy po dwóch latach ciszy ona potrafi jeszcze mówić? Czy 2 lata i babska skleroza zniszczą prawdziwą przyjaźń, komputer i warunki do nauki? Tego się nie dowiemy w następnym odcinku, następne pytanie proszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi się podoba taka z równoległej klasy :wub: , ale ona jest taka skryta, i ciągle z koleżankami chodzi, i w ogóle nie mam jak podejść, bo ja też z tych skrytych i cichociemnych i w ogóle :icon_frown: . A ona to z tych mądrzejszych, bo i na profilu ścisłym jest, i w ogóle och <3 ach <3. Tylko nie ma jak podejść i zagadać, buu :((

Pierwszy jutro...?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A mi się podoba taka z równoległej klasy :wub: , ale ona jest taka skryta, i ciągle z koleżankami chodzi, i w ogóle nie mam jak podejść, bo ja też z tych skrytych i cichociemnych i w ogóle :icon_frown: . A ona to z tych mądrzejszych, bo i na profilu ścisłym jest, i w ogóle och <3 ach <3. Tylko nie ma jak podejść i zagadać, buu :((

Pierwszy jutro...?

Jest jak zagadać. Podejdź i się przywitaj. Chyba, że wycięli Ci migdałki / nie mówisz / boisz się (niepotrzebne skreślić).

Tsa, jutro pierwszy. Urodziny CDA i waćpanny Kittie. :icon_twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites
opti mam ten sam problem. Bardzo podoba mi się dziewczyna, tyle, że z mojej klasy. I tak trochę dziwnie, bo jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Rozmawialiśmy już o tym, co by było gdybyśmy chodzili, ale ja ją cały czas kocham i nie wiem czy nie za bardzo jak na przyjaźń :|

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 lata? Oh noes. Czy po dwóch latach ciszy ona potrafi jeszcze mówić? Czy 2 lata i babska skleroza zniszczą prawdziwą przyjaźń, komputer i warunki do nauki? Tego się nie dowiemy w następnym odcinku, następne pytanie proszę.

Eee, wiem że to śmierdzi ironią i ogóle. :P Ale serio, dwa lata z nią nie gadałem, ona zajęta i ja zajęty byłem to ogóle się nie widzieliśmy. Na początku Marca się z nią spotkałem i ogóle mnie nie poznała. Zapamiętała mnie jako średniego gościa maniaka gier komputerowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Spriggs - jaką ironią? Ranisz me gołębie serce : ( Ja tylko chcę pomóc jak największej ilości złamanych serduszek, misie pysie, więc uderzajcie śmiało do cioci Yenci, już ona was wywlecze za uszy na prostą miłosną!

@Roni - 566060.jpg

@opti - skryta? Cichociemna? Profil ścisły? Agony aunt radzi, żebyś sprawdził, czy ma odpowiednie ilości testosteronu jak na swoją domniemaną płeć. Tak na wszelki wypadek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
@Spriggs - jaką ironią? Ranisz me gołębie serce : ( Ja tylko chcę pomóc jak największej ilości złamanych serduszek, misie pysie, więc uderzajcie śmiało do cioci Yenci, już ona was wywlecze za uszy na prostą miłosną!

No dobra, przepraszam. ;) Myślałem że ironizujesz. :)

Ale wiem czego nie zrobię w następnym związku, nie dam się oszukać kobiecie jak kiedyś. :/ To bolesne dla mnie było, jak przyjaciółka mnie powiedziała, że dziewczyna znalazła se innego. Zachowałem wtedy zimną krew bo to zakończenie roku i nie wypadało.Nie mniej jednak, z tamtych dwóch związków, dziś wyciągnąłem wnioski. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kofffam Yen ale nie wiem czy ona mnie tesz pomószcie prosze nie wiem co mam robić!111oneonejedenjeden :(

PS: Nie, to nie jest manifestacja niechęci (która zresztą pod wpływem nowych faktów minęła to teraz zostałam "faktem"? ;] - Yen) względem tego działu - po prostu coś komuś obiecałem.

Prowokacja! [Tórkós]

Odcinek 389246011439856: FCALE NJE PROWOKACJA ON MJE KOHA NJE ZAZDROŹDŹ!!!11 Koniec odcinka 389246011439856

Odcinek 389246011439857 Ja też nie wiem, czy ona Ciebie też, co teraz będzie? ;[ Koniec odcinka 389246011439857

:wub: A tórkós to teraz mój kolor!

Edited by Murezor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaproponój jej kino! Fajny film leci teras, jak on tam byu..... albo kóp jej cióha ze szmatlandu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agony aunt radzi, żebyś sprawdził, czy ma odpowiednie ilości testosteronu jak na swoją domniemaną płeć.

Ale mów po polsku, ok? :D Co przez to rozumiesz, to całe sprawdzanie testosteronu?

Z tym wszystkim jest ironicznie - z jednej strony fajnie by było mieć kogoś, z kim można pochodzić, pogadać, a z drugiej strony - nie chcę tracić za bardzo na to czasu, wolałbym pograć/odpocząć/wykorzystać czas dla siebie/etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@opti - po polsku: zajrzyj jej w majty i sprawdź, czy nie jest facetem. Chociaż z drugiej strony na to właśnie zasługujesz - "czas dla siebie"? Ty mały, wstrętny, samolubny paskudniku, wypadłeś z łask cioci Yenci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...