Jump to content
miron1500100900

W co teraz gracie lub jaką grę ostatnio przeszliście?

Recommended Posts

@Arlekin Wiedziałem o tym już przed zagraniem i nawet to było pierwsze co zrobiłem :P I może to mnie tak nastawiło do Pagana i Złotego Szlaku. Zresztą wielu uważa (i ja się dołączam), że to powinno być właściwe zakończenia :D

A i dodatkowo znowu się pochwalę, że w końcu po 4 miesiącach robienia CODZIENNIE wyzwań dziennych w Rayman Legends na PS4 w końcu zdobyłem ostatni 11 poziom czaderskości, a tym samym platynowe trofeum. Ufff, nareście!

Edited by Despero23

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakieś dwa tygodnie temu skończyłem RDR2, a wczoraj FarCry 5. 

Obecnie na tapecie Steep z psplusa, z niego też muszę w końcu skończyć Bulletstorma oraz Onrush. Od października leży Kingdom Come i jego chyba na dniach też dalej ruszę, bo za 3 tygodnie  premiera Metro Exodus. 

@Despero23 co do Onrush to racja. W strefach z 4:0 może się zrobić 4:6 a w zdobywaniu czasu, 10 sekund przewagi potrafi się zmienić w dwie straty. Z eliminacjami to  też niesprawiedliwe, bo system zalicza ją kiedy mu się chce- głównie na naszą niekorzyść. 

Edited by TomcioM

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio mam mało czasu na granie więc nie pakuję się w żaden wymagający większej uwagi tytuł. Dorwałem Fifę 19. Ostatnia odsłona w którą grałem to 16 gdyż na nowsze nie pozwalał leciwy sprzęt. Bardzo ciekawiło mnie jak gra ewoluowała w ciągu tych trzech lat. Trochę jestem rozczarowany. Zmian w samej rozgrywce nie widzę jakichś specjalnych i po kilku meczach czułem się niemal jakbym grał w tą samą grę z jedynie kilkoma usprawnieniami. Mam wrażenie, że więcej jest teraz miejsca na boisku. Łatwiej stworzyć sobie okazję zagrywając dalekie piłki górą na dobieg. Ciągle gra się przyjemnie i to jest najważniejsze. Nie podobają mi się natomiast niektóre zmiany jakie zaszły w karierze menadżera. Przede wszystkim nowy sposób prowadzenia negocjacji transferowych. Niby prezentuje się efektownie ale po kilku takich rozmowach zaczęło mnie irytować wczytywanie tych etapów przełączanie dialogów i wybieranie opcji do uzyskania ugody. Wolałbym gdyby rozmowy te były prowadzone w stary sposób z poziomu menu kariery gdzie szybko można było ustalić wszystkie opcje i wysłać. Mam też wrażenie, że zawodnicy mają słabszą wytrzymałość niż w poprzednich odsłonach. Gdy następny mecz jest rozgrywany po około 5 dniach muszę zmieniać kilku zawodników bo nie wytrzymali by do końca połowy. Ma to swoje plusy bo trzeba rotować składem i nie wystarczy mieć jeden mocnej jedenastki plus ławka i jakiś przeciętniak na wypadek kontuzji. Ja jednak od dawna uważam, że pasek zmęczenia powinien występować jedynie podczas meczu a poza meczami powinna być jedynie informacja o formie i stanie zdrowia zawodnika ewentualnie mogło by pojawić się coś pokazującego zmęczenie zawodnika sezonem.  Ostatnią rzeczą, która (tradycyjnie już) jest niedopracowana to wymagania zarządu wobec naszych osiągnięć w klubie. W starszych odsłonach na początku były normalne i jedynie gdy miało się dobre osiągnięcia z czasem stawały się takie, że Zidanowi i Guardioli łysina by się spociła. Czyli wygranie ligi, ligi mistrzów i pucharu krajowego a niespełnienie, któregoś grozi zwolnieniem. Teraz widzę, że już na starcie niektóre kluby mają przegięte wymagania. Gram Arsenalem i na starcie dostałem cel by w ciągu dwóch sezonów wygrać Ligę mistrzów. Tak wiem, dla dobrego gracza to nie problem. Chodzi mi tu jednak o to, że zburzyło to moje poczucie immersji w grze. Od klubu o którego częstym zajmowaniu czwartego miejsca w lidze krążą żarty i w całej swojej historii jedynie raz doszedł do finału Ligi Mistrzów a w ostatnim roku nie uczestniczył w tych rozgrywkach, wymagać by w kolejnym sezonie wygrał ten puchar? Może się czepiam pierdół ale dla mnie takie pierdoły powodują, że wczuwam się w grę lub nie. Mimo to gra się przyjemnie i miło wieczorkiem dla relaksu odpalić sobie kilka meczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj skonczylem Yakuze 0. Swietna gra. Powazna fabula glownego watku wspaniale przeplatala sie z pelnymi humoru zadaniami pobocznymi i minigrami. W pewnym momencie az musialem sobie samemu przypomniec, zeby wrocic do glownego zadania, tak dobrze sie bawilem przy tych wszystkich aktywnosciach pobocznych. Zdecydowanie na plus zaliczam tez dwoch protagonistow z odmiennymi stylami walki, combosy i finishery. Przejscie gry zajelo mi 50h, ale bez problemu wycisnalbym z niej jeszcze przynajmniej z 10-15h, bo czesc zadan pobocznych w drodze do finalu ominalem, tak samo jak nie wymaksowalem zadan zwiazanych z wiekszoscia minigier i nie odszukalem jakiejs polowy znajdziek. Niezle jak na tytul, za ktory zaplacilem niecale 20 euro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio skończyłem Spidermana na PS4. Zabierałem się za niego jak pies do jeża, dopiero za sprawą znajomego wyrwałem w fajnej cenie. Udało mi się wbić platynę (co zajęciem trudnym nie jest, acz - czasochłonnym) podczas trzech posiedzeń, każde koło 12-13h. Pewnie dałoby radę szybciej, ale nie to jest dla mnie najważniejsze. Jeśli ktoś ma PS4 i zastanawiał się nad tym tytułem, powiem, że dla mnie jest to pozycja obowiązkowa. Pokochałem tę grę za cudowną realizację scen między gameplayem w iście filmowym stylu (stąd nazwanie ich cut scenkami byłoby obrazą), a całość naprawdę okraszona jest cudownym gameplayem. Miłośnicy dodatkowych aktywności poczują się jak w domu - w Spidermanie jest ich cała masa, nie ogranicza się tylko stricte do oczyszczania miasta, ale znajduje się sporo mini zadań pobocznych, które są napisane fajnie, a nie na odwal się. Gorąco polecam każdemu! 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaaa...odstawiłem BFV na chwilę na rzecz Wiedźmina. Tak, wróciłem na szlak, już 4 raz, pomimo mojego narzekania na Dziki Goń, ta gra jednak ma coś w sobie, chce się do niej wracać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@konio52

To w sumie podobnie do mnie. Odstawilem BFV i postanowilem, ze wreszcie nadszedl czas, zeby przejsc dodatek Krew i Wino. Podstawke ogrywalem latem w 2015, Serca z Kamienia rok pozniej, Krew i Wino kupilem jak tylko wyszedl, ale dlugo zwlekalem z zabraniem sie za ten dodatek. Glownie dlatego, zeby miec wciaz cos z Wiedzmina 3, czego jeszcze nie przeszedlem, zeby nie konczyc przygody z ta swietna gra, zeby miec jeszcze jakas historie Geralta do poznania. Od trzech dni jezdze po Toussaint i bawie sie rownie dobrze jak trzy lata temu. Ta gra to mistrzostwo. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Shadow Warrior 2, ponieważ pierwszy SW bardzo mi się podobał, co nie dziwne bo lubię dynamiczne shootery, przymierzałem się do gry już jakiś czas. Pierwsze moje wrażenie było bardzo dobre. Gra jest szybka, są dashe i podwójny skok, broń ma kopa, przeciwnicy wylewają wiadra krwi i rozpadają się na kawałki, a katana tnie aż miło - to lubię! Ale trochę później zaczęło się Borderlands... (w sumie to tak nie do końca, ale jakoś mi się z tą grą skojarzyło). Bronie na szczęście nie są losowane z klocków, a stworzone przez twórców i chwała im za to, ale ulepszamy je za pomocą klejnotów znajdywanych w czasie gry. Każda broń ma trzy miejsca na nie, a podczas grania znajdujemy ich z pierdyliart podzielone na cztery stopnie rzadkości, wypadają ze skrzyń i przeciwników. Gdyby tylko to był w miarę prosty system, ale nie, bo klejnoty mają co najmniej dwa ulepszenia i często zdarzy się jakiś minus do statystyk, a rodzajów ulepszeń jest sporo. I się zastanawiasz czy wolisz 20% obrażeń, 14% szybkostrzelności, czy 18% obrażeń i 16% strzelania, albo jakiś wyssań zdrowia, chi, rozrzut, wielkość magazynka broni. Jeszcze dochodzą cztery żywioły do spluw (przeciwnicy mogą mieć wrażliwość lub/i odporność na jakiś żywioł), odporności na nie, ulepszenia mocy chi itd. Dla mnie zbyt przekombinowane. W rozbudowanym RPG babranie się w statystykach jak najbardziej okej, ale w szybkim FPSie, który wziął się od oldschoolowej gry z 1997? No nie bardzo. Przekłada się to też na widoczne paski życia przeciwników i wyskakujących multum cyferek przy trafieniach (Borderlands). Do tego mapy są dość otwarte (korytarze występują w misjach fabularnych, bo są też dodatkowe misje), ale są budowane proceduralnie, ale z wcześniej przygotowanych fragmentów, ale to mi się też nie bardzo podoba. Bo jak trochę pogramy, to kolejnych map nie znamy, ale znamy. W sensie nie wiemy gdzie jaki klocek wyskoczy, ale jak już rozpoznamy fragment to raczej będziemy znać rozkład wyjść, budynków itp. No i jest kilka tylko tematycznych wyglądów map, więc mimo tej proceduralności, ma się wrażenie, że ciągle biega się po tym samym. Wolałbym standardowego korytko shootera jak jedynka.
I byłem tak zawiedziony Cienistym Wojownikiem Drugim, dopóki nie przeskoczyłem jednego progu fabularnego i nagle dostałem dostęp do jeszcze silniejszych zabawek! Dla mnie to głównie był rewolwer Triada, strzelba Shogun i Gatling! Po ulepszeniach dostawały jeszcze większego kopa, ilość przeciwników się zwiększyła, a gra zamieniła się w pokaz w fajerwerków z flaków i nawet nudne mapy nie przeszkadzały mi zbytnio w miłej rozwałce.
Jeszcze by wspomnieć o fabule. Do naszego świata przedostały się demony, niszcząc sporą jego część, we łbie zostaje nam zaszczepiona dusza młodej mądralińskiej i irytującej dziewczyny, a my musimy ratować jej ciało. Plus po drodze parę sytuacji fabularnych, których zbytnio nie rozumiem (działają chyba na zasadzie "bo tak"). Lubię nawet taki przaśny humor Lo Wanga, ale nawet dla mnie czasem było to czasem aż za bardzo żenujące, a kłótnie i wzajemne docinki z Kamiko (dziewczyna w głowie) są nie śmieszne i wymuszone. No i za dużo penisowych żartów (już na początku gry w warsztacie miecznika, ukazuje się nam wielki "miecz" w kształcie przyrodzenia - litości...).
A no i gra jest skrojona pod kooperację, ale grając w pojedynkę nie czułem się przez to gorszy jak to jest w niektórych takich tytułach. No i zachęca do wielokrotnego przejścia new game +.

Podsumowując. Rozgrywka sprawia dużo satysfakcji, jak wspomniałem jest szybko i brutalnie, ale wolałbym znaczne uproszczenie systemu ulepszeń, no i bardziej klasyczny przebieg kampanii z tunelowymi dopracowanymi poziomami, bo takto dość szybko wkrada się powtarzalność. Ja się ucieszyłem gdy gra się skończyła, ale mimo wszystko będę patrzył za Shadow Warrior 3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 dni temu skonczylem Krew i Wino. Coz moge powiedziec, to bylo naprawde dobre. Dobra historia, ponownie swietne postacie i dialogi, malownicze krajobrazy, sporo fanserwisu. Wizyta w Krainie Iluzji naprawde mnie rozsmieszyla, niezly kontrast do fabuly i jednoczesnie doceniam pomyslowosc i humor jej przedstawienia przez CDP RED. Ciesze sie, ze przez ostatnie 2,5 roku udalo mi sie uniknac poznania spojlerow dotyczacych drugiego dodatku do Wiedzmina 3 i wszystko w nim bylo dla mnie nowe. Za to smuce sie, ze to juz koniec mojej przygody z Dzikim Gonem, ze nie dostaniemy do niego trzeciego dodatku ani czwartej czesci gry...

Na otarcie lez zabralem sie za AC Odyssey. To pierwszy AC, ktorego ogrywam od czasu swietnego AC Black Flag. Poki co jest calkiem niezle, swiat jest rozlegly i przyjemny dla oka, zadan do zrobienia jest az nadto. Jedyny wiekszy zarzut mam pod adresem momentami bezsensownych zadan - najpierw w glownej linii fabularnej pomoglem Sparcie pokonac Atenczykow, nastepnie ich zdradzilem, a mimo to we wzietym niedlugo pozniej zadaniu pobocznym rzezbiarka mowi mi, ze w podziece za moja pomoc dla Sparty zleciono jej wykonanie mojej rzezby...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Człowiek nie zawsze był święty i nie zawsze kupował oryginały, ale jechał też na piratach, a zwłaszcza w czasach szkolnych, czyli tak z 15 lat temu (mówię o sobie jakby co ;P)
A jednym z moich najwięcej ogrywanych wtedy piratów był NFS Underground 2, który krążył po całej szkole. Do tej pory pozostaje w moim serduszku jako mój najukochańszy NFS (drugi Porsche 2000 z PSX), więc niedawno zaopatrzyłem tym razem w oryginalną kopię. Instalacja, konfiguracja małego moda by gra działała w natywnej monitora, a nie w rozciągniętym 4:3, trochę zabawy z padem i uruchamiam karierę. Krótka przejażdżka, dwa wyścigi pożyczonym 350Z, zebranie opierdzielu od właścicielki i już jestem w salonie samochodowym. Tu przychodzi zdziwienie. Szybki research w necie i okazuje się, że ten pirat sprzed lat to była wersja amerykańska (stąd pozwoliłem sobie na taki wstęp)! A tu mam europejską, polską, ale po angielsku of course. Na początku zawsze do wyboru miałem Peugot 206, Ford Focus, Toyota Corolla, Nissan 240SX oraz Mazda MX-5 Miata i Honda Civic. A teraz zamiast tych dwóch ostatnich mam jakieś popierdułkowate Peugeot 106 i Ope... Vauxhall Corsa. Lichy deal... Tak więc z potencjalnie 3 aut ze sportowym zacięciem, zostało jedno, 240SX, mniejszy brat 350Z. Wybór był łatwy, bo jako rodak Roberta Kubicy dokonałem jedynego słusznego wyboru mojego bolidu!!! Ale niestety w grze nie ma Seicento (smuteczek), więc pozostał mi...
 

Spoiler

 

674389048_speed22019-02-0508-26-37-32.thumb.jpg.041597978693ca2295c01b0b30d02728.jpg×  Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

Przesłane grafiki

    •  
    •  


Corsa w laminatach! Jak za złotych czasów polskiego tuningu i Operacji Tuning z Tede i wgle!
I tak sobie trochę pojeździłem tym brytyjskim podrabianym Oplem (potem Lexusem jak mi się skończyły polne drogi dla Corsy) i powiem że po tylu latach, NFS U2 jest naprawdę grywalny. Wiadomo, grafika razi słabymi teksturami, auta wyglądają dość plastikowo, ale jeździło mi się dobrze. Uczucie pędu było lepsze niż się spodziewałem, mimo braku tak mocnego rozmycia w czasie jazdy jak choćby w późniejszym Most Wanted. Model jazdy bardziej przypominał Gran Turismo (przepraszam fanów za porównywanie NFS do GT, to tylko takie skojarzenie), niż najnowsze NFSy z ich piskiem opon w poślizgu na każdym zakręcie, tyle że auta są o wiele zwrotniejsze i się składają przy 200 km/h niemal w każdym zakręt. Gumowe AI jest, ale nie tak chore jak w Rivals. Wyścigów parę rodzai, dość szybkie i krótkie, więc nie irytujące. Duża doza tuningu wizualnego, ale też osiągów. I tu zaskoczenie, bo oprócz wymiany części na lepsze, można też wjechać na hamownie i samemu dostosować auto pod siebie. Od wysokości zawieszenia po siłę hamulców, długość biegów, moment załączenia turbo itd itp. Czego takiego można by się spodziewać po Gran Turismo, a nie byle NFSie. Dla mnie dodatkowy plus to jeszcze auta, a właściwie ich zwyczajność. To że mogę je spotkać na ulicy i potencjalnie są w moim zasięgu finansowym, nawet jeżeli to przeciętna Corsa. Podoba mi się ich "codzienność". W późniejszych odsłonach przeszkadzało mi pojawienie się superaut jak Lambo czy Porsche. Średnio mi pasowały do podziemia nielegalnych wyścigów.
Mimo tylu lat, chce mi się po prostu w Undergrounda 2 grać. Może dzięki temu, że wszystko tu się dość szybko dzieje. Nie ma szybkiej podróży, ale mapa Bayview jest dość kompaktowa, model jazdy przyjemny, a wyścigi krótkie, więc można włączyć, pyknąć ze trzy wyścigi, ustawić nowy spojlerek i wyjść. Czasem brakuje mi takich prostych gier bez miliona cutscenek, tutoriali, wymuszonego multi. Chyba że przemawia przeze mnie tylko nostalgia.

Edited by Despero23

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Despero23 Rozumiem, że w Need of Speed Underground 2 musiałeś w oryginał zaopatrzyć się na allegro lub podobnych tego typu serwisie? Bo w tradycyjnym kanale dystrybucji gra nie jest dostępna, nie ma jej też w sklepie EA Origin nad czym bardzo ubolewam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, goliat napisał:

@Despero23 Rozumiem, że w Need of Speed Underground 2 musiałeś w oryginał zaopatrzyć się na allegro lub podobnych tego typu serwisie? Bo w tradycyjnym kanale dystrybucji gra nie jest dostępna, nie ma jej też w sklepie EA Origin nad czym bardzo ubolewam.

Ja także, i nad paroma innymi tytułami. Mi się akurat udało przez market Fejsa i to tanio z paroma innymi tytułami. Miałem też parę dni temu okazję kupić pierwszego Undergrounda, w którego nie grałem i Porsche Unleashed (grałem ale na PS1 jak wspomniałem), ale niestety były już zarezerwowane :( I wciąż szukam. A najstarszy NFS jakiego można znaleźć cyfrowo to Shift, jest na Originie i Steamie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grim Fandango w wersji Remastered już za mną. Ja ocenia tytuł na 8/10. Na plus zaliczam dobrą fabułę, dobrze poprawione modele postaci w wersji Remastered (choć różnice sprowadzają się do większej ilości polygonów na postaciach i niektórych obiektach, łatwo to sprawdzić przełączając się klawiszem backspace między oryginalną, a poprawioną wersją), ciekawe i wpadające w pamięć postacie, szczególnie Glottis, dobrze napisane dialogi oraz muzyka jazzowa też jest interesująca i miło się jej słuchało. Na minus elementy zręcznościowe oraz czasami absurdalne rozwiązanie danego problemu. Obecnie będę się brał za Destiny 2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio kupiłem pada i chciałem pograć w coś z młodszym bratem. Wybór padł na Naruto Shippuden: Ultimate Ninja Storm 4. Z jednej strony przyjemna gra. Dużo postaci do wyboru znanych z anime i mangi, przyjemna grafika i efektowne starcia. Natomiast w samej walce jak dla mnie za łatwo jest wyprowadzić najpotężniejsze ataki przez co łatwo starcie może się zamienić w wymianę tych najmocniejszych technik. Dobrze chociaż, że da się ich uniknąć. Niestety występuje tu też coś co jak dla mnie jest zmorą bijatyk czyli trudno wygrać starcie z gościem katującym po prostu przycisk ataku. Ok, jeśli uda się odskoczyć na kilka kroków lub walczy się postacią z atakami dystansowymi (jak na przykład Gaara walczący piaskiem) ale przy walce kontaktowej osoba znająca dużo kombinacji ataków wcale nie stoi na wygranej pozycji bo gdy dostanie się cios to już można tylko czekać na zakończenie sekwencji ataków i nie da się jej przerwać. Tak samo moim zdaniem przy potężnych kombosach składających się z wielu uderzeń przeciwnik powinien mieć możliwość wyrwania się z nich (oczywiście nie mogło by to być proste). Pamiętam bijatyki z serii Dragon Ball Mugen, które miały wiele wad ale kilkoma postaciami walczyło się znakomicie i wielu wypadkach można było uniknąć oberwania ostatnią, najsilniejszą fazą potężnego ataku jeśli w odpowiedniej, bardzo krótkiej chwili wykonało się unik. Tego mi tutaj brakuje. Mimo to polecam spróbować bo gra się na prawdę przyjemnie :) Chyba, że ktoś nie znosi stylistyki anime to na to nie ma rady :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyznać się, kto gra teraz w Apex Legends? :D Podchodziłem do tego tytułu bardzo nieufnie. Kilka razy się już przejechałem na grach niezwykle popularnych jak choćby Fortnite od którego odbiłem się po kilku dniach i nie zamierzam wracać. Ponadto nie przepadam za rozgrywką mocno nastawioną na kooperację i wolę raczej gdy każdy działa solo. Tym bardziej bylem zaskoczony jak mnie ta gra pochłonęła. Jedyne do czego bym się przyczepił to dobór graczy do meczu. Już w pierwszej rozgrywce miałem w drużynie dwóch kozaków z kilkoma setkami zabójstw. Ogólnie od wczoraj rozegrałem 10 meczy i tylko raz trafił mi się skład ludzi o podobnym poziomie do mojego. Jednak mimo to gra się super i cieszy dopracowanie rozgrywki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dangaronpa
Deus Ex: Mankind Divided
Doom (RLA + RPG)
Gothic 2 Returning 2.0
Enderal
Far Cry 3
Lost Alpha

I to z singli troche. Sporo tego jest, az sie klawiszologii zapomina w niektorych tytułach jak sie odpala xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meh. Zastopowałem Wiedźmina i...zainstalowałem sobie Primala, tak! ja jeden z największych forumowych hejterów Ubi gram w Far Cry ( dalej ich hejtuję, to ostatnia część jaką kupiłem, zdania o tej serii nie zmienię, o wydawcy także ). Cholernie podoba mi się czas i miejsce akcji Primal, motyw plemion, ten delikatny zastrzyk survivalu, odblokowywanie nowych bestyjek, szkoda tylko że sztuczna inteligencja po prostu woła o pomstę do nieba. Gram na najtrudniejszym poziomie trudności, i goście z Udam dalej są ślepi, pchają się pod celownik ( gram tylko łukiem ), gdy idą marszem mogę pozabijać każdego po kolei za pomocą eliminacji, i żaden nawet nie raczy się odwrócić, i robię to bez skradania! lekka żenua. Kiedyś go nie ukończyłem ( znudziło mi się po spaleniu jakiejś tam wioski Izila ) może tym razem uda mi się ukończyć. 

Prócz tego grywam w moje ulubione Sacrifice ( taki tam mix moba z rts z 2000 roku, wtedy nie było określenia moba jeszcze xd ) wczoraj rozegraliśmy z ekipą z discorda dużo meczy, tylko 1 przegrałem, dobre walki były.

Edited by konio52

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wheelman. A właściwie Vin Diesel Wheelman, bo taki jest pełny tytuł i wokół tego aktora powstała cała gra, taka laurka dla niego. Diese... znaczy Milo Burik, w ktorego sie wcielamy, to taki przekozak z filmów akcji. Mało mówi,  jak mówi to one-linerami, zawsze wie co robić i mu sie udaje. Wheelman to gra GTA-podobna, więc jeździmy autami i strzelamy za osłon, z naciskiem na to pierwsze ("I'm a Wheelman" - Milo Burik). W czasie jazdy i pościgów mamy trochę urozmaiceń. Lewą gałką kierujemy, prawą taranujemy, czyli robimy dasha w wybranym kierunku, jest dopalacz, strzelanie za kiery w bullet-time i najlepszy ficzer - przeskakiwanie do drugiego auta by je przejąść. Wszystko to głupie, ale sprawia frajdę. Jeździmy po Barcelonie, więc plus za "nie-USA". Gra jest brzydka. Auta w miarę, postacie troche gorsze, a plenery rozmazane i szkaradne. Z ustawień grafiki można ustawić JEDYNIE rozdzielczość. Również bieda ze sterowaniem, jedynie dwa predefiniowane ustawienia, nie można przypisać swoich, a sterowanie klawą i myszką to tragedia. Mocno zalecam pada. Gra to mocny średniak, chociaż nawet bawi. 6/10

Teraz wróciłem do Euro Truck Simulator 2, bo szarpłem sie na wszystkie DLC i chciałem zobaczyć co się zmieniło. I tak zostałem w grze.

Na PS4 gram w Hitman Sezon Pierwszy i sprawia mi ból serca bo kupiłem za 60 zł w promocji, a dwa tygodnie później był w Plusie :icon_cry: Nawet nie uruchomiłem wcześniej. Ale gra zacna. Zawsze lubiłem Hitmany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio przeszedłem Far Cry 4 i Resident Evil Zero. Teraz  biorę się za Resident Evil 1 Remaster  pewnie będę go przechodził przez parę tygodni ( brak czasu na poważne granie).  A tak to gram tylko wyłącznie w WoWa  wieczorami .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chwilę pograłem w Apex Legends ale postanowiłem chwilowo przerzucić się na Battlefield 1. Głównie przez wolniejsze tempo rozgrywki. Obecnie jestem raczej niedzielnym graczem i po prostu żal mi gdy matchmaking w Apexie dobiera mnie do drużyny z dwoma wymiataczami, którzy później muszą mnie ratować co chwilę :D. Dlatego postanowiłem podreperować sobie skilla w spokojniejszym otoczeniu. Początkowo nastawiałem się na drużynowy deatch match ale obecnie najlepiej gra mi się w podbój. Niesamowite uczucie gdy całą drużyną szturmuje się wzgórze i odbija ważny punkt z rąk przeciwnika. Trochę wkurza mnie tylko, że pokazuje mi gry do których nie mogę dołączyć gdyż są tylko dla graczy posiadających dodatek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Despero23 to ciekawe, bo chyba wszyscy mieli tego pirata. Nawet polscy jutuberzy mieli w większości wersję z Hondą i Miatą. Albo tej pudełkowej były u nas dwie wersje- nie wnikam.

Kończę powoli Metro Exodus- na PS4Pro i TV 4K z HDR wygląda to bardzo zacnie i śmiga elegancko.

Na lapku wróciłem do ATS z kilkoma modami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie pogrywam w serię Kingdom Hearts na PS4. Mam już za sobą KH 1.5 i 2.5 remaster, więc teraz biorę się za 2.8, a potem 3.

Jestem coraz bliżej zrozumienia tej całej zagmatwanej fabuły :)

Edited by Scorpix

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i zastopowałem Primala na rzecz Vampire the masquerade:Bloodlines, gruchnęła wiadomość o możliwej kontynuacji więc wróciłem do tego mrocznego świata wampirów. Klimat dalej nie do podrobienia, misja w Ocean House Hotel dalej wywołuje u mnie ciary ( kto grał ten wie ), ten soundtrack dalej robi robotę. Przejdę Bloodlines to wracam do Primala :D Oj nie mogę usiedzieć przy jednej grze ostatnio, wpierw zastopowałem Wieśka na rzecz Primala, teraz ten poszedł w odstawkę na rzecz wampirków :P

https://www.youtube.com/watch?v=Y33hGaEgW7U&t=312s

Edited by konio52

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...