Jump to content
  • entries
    192
  • comments
    3,216
  • views
    226,881

Warsztaty z autopromocji u Lorda!


Lord Nargogh

1,698 views

W dzisiejszych czasach nie wystarczy być w czymś 'dobrym'. Aby odnieść sukces w jakiejkolwiek dziedzinie, dobrze jest potrafić sprzedać siebie i swoje

talenty. W tym krótkim wpisie postaram się przekazać swoje przemyślenia na ten temat, a także podzielić się doświadczeniami które miałem okazję zdobyć w tym temacie.

Autopromocja - zagadnienie którego znaczenie z jednej strony jest dla nas całkowicie oczywiste, a z drugiej niewielu z nas potrafi zrealizować je wobec siebie poprawnie.

Może nam się wydawać, że jeśli będziemy pracować dostatecznie ciężko, to w końcu ktoś nas zauważy i nasz wysiłek zaprocentuje. Niestety, nie zawsze musi tak być.

Jeśli nie będziemy potrafić (choćby subtelnie) podzielić się swoimi talentami ze światem, to z naszym sukcesem może być krucho.

Może się także nam wydawać, że ten problem nas nie dotyczy. 'Gdzie tam - nie pracuję w jakimś handlu ani nie planuję zostac supermodelką żebym musiał zachwalać swój towar'. Problem w tym, że trzeba potrafić sprzedać nie tylko siebie, ale i większość rzeczy które są dziełem naszych rąk i intelektu. Czy to prezentacja maturalna (lub jakakolwiek inna), czy rozmowa o pracę, czy wypracowanie na język polski/historię albo referat z fizyki. Czymkolwiek byśmy się nie zajmowali, a co zostanie przekazane i/lub ocenione przez inną osobę, powinno nieść ze sobą wiadomość, że wierzymy w nasze dzieło. Musimy przekonać odbiorcę, że znamy się na rzeczy.

Jeśli chodzi o rozmowę o pracę, to przede wszystkim odradzałbym czytanie internetowych poradników na ten temat (nie licząc oczywiście mojego wink_prosty.gif) - w szczególności rozdziałów sugerujących odpowiedzi na zadawane pytania. O ile nie macie zamiar pracować w szopie u szwagra, to każda szanująca się korporacja ma swój dział Human Resources którego jednym z głównym zadań jest właśnie znajdowanie nowych pracowników. Przy każdej rozmowie o pracę obecna będzie osoba z takiego działu. Osoba, która ma za sobą setki (jeśli nie tysiące) rozmów o pracę i zna na pamięć te wszystkie internetowe odpowiedzi. Jeśli chcecie przekonać pracodawcę, że wyróżniacie się pozytywnie na tle innych kandydatów to na pewno nie jest to dobry sposób.

Odpowiadajcie na wszystkie pytania szczerze. Jeśli będziecie udawać że nadajecie się do czegoś do czego się nie nadajecie, to w końcu stracicie tą robotę tak czy siak. Poza tym jeśli Twój przyszły potencjalny pracodawca zauważy że przyznajesz się do swoich braków (które niekoniecznie muszą oznaczać ogromny problem przy stanowisku o które się ubiegasz), to uzna że jesteś szczery i można Ci ufać.

Nauczcie się improwizować. Ta zdolność przydaje się zarówno podczas rozmów o pracę, jak i podczas samej pracy gdy przyjdzie Wam coś prezentować (o prezentacjach w szkole nie wspominając).

Nie wstydźcie się swoich zalet i talentów - no, chyba że jesteście absolutnie pewni że nie wpłyną one pozytywnie na reakcję rozmówców ("Potrafię wypierdzieć 10 pierwszych liter alfabetu!").

Nie przepuszczajcie okazji do pochwalenia się swoimi osiągnięciami i pracą.

Jeśli jesteście dumni ze swojego dzieła i macie możliwość pokazać je światu - nie krępujcie się. Jeśli macie szansę by pokazać je szerszej publice - to tym lepiej dla Was! Nie wolno marnować żadnej okazji do osiągnięcia sukcesu.

A Wy? Macie jakieś przemyślenia na ten temat? Zachęcam do dyskusji w komentarzach.

28 Comments


Recommended Comments



Przykład poprawnie przeprowadzonej autopromocji.

Drugi Lord co mnie o autopromocję posądza (choć Hrabula pewnie użyłby innego słowa). Ludzie: nie promuję własnych tekstów, bo w ogóle nie ja się tym zajmuję. O ile się nie mylę, aktualnie to brzemię nosi Berlin.

Jeśli macie uprawnienia by przypiąc swoje dzieło wyżej - to tym lepiej dla Was! Nie wolno marnować żadnej okazji do osiągnięcia sukcesu.

Mi tam byłoby bardzo głupio wyciągać na forum swoje prywatne domysły, które zresztą łatwo zweryfikować.

Link to comment

Ja się nie dziwię, że Lorda szlag trafił. Wpisy moderatora zajmującego się blogami zwyczajnie nie powinny być promowane - i dotąd nigdy tak nie było.

I żeby jeszcze nie było nic ciekawego. Ale w niedzielę obrodziło wpisami, a wypromowane zostało takie coś.

Ktokolwiek za to odpowiada, powinien przestać zajmować się blogami w trybie natychmiastowym.

  • Upvote 2
Link to comment
Ja się nie dziwię, że Lorda szlag trafił. Wpisy moderatora zajmującego się blogami zwyczajnie nie powinny być promowane - i dotąd nigdy tak nie było.

Wpisy Lorda były promowane choć to on zajmował się kiedyś blogami (nie on sam siebie promował, o ile dobrze pamiętam, ale sytuacja, że promowana była osoba prowadząca była identyczna).

Link to comment
Wpisy moderatora zajmującego się blogami zwyczajnie nie powinny być promowane - i dotąd nigdy tak nie było.

Rankin, to już taka skleroza? Przecież jak blogi startowały to np. Kagex ustawiał sobie własne wpisy jako promowane, jak był jeszcze moderatorem. Może to było dawno, ale coś takiego miało miejsce.

Link to comment

Rankin, to już taka skleroza? Przecież jak blogi startowały to np. Kagex ustawiał sobie własne wpisy jako promowane, jak był jeszcze moderatorem. Może to było dawno, ale coś takiego miało miejsce.

Kagex IIRC dostał za to opierdziel, no i nie był od blogów. Od blogów był - od bardzo dawna w pojedynkę - Lord N. Jeśli jaki jegoś wpis był promowany w przeciągu ostatnich trzech lat, musiała być to sytuacja wyjątkowa, i on sam tego - talary przeciw orzechom - nie robił, bo ma godność, w przeciwieństwie do innych.

Szlag może i rzuca się na pamięć, ale nie ma wpływu na czytanie ze zrozumieniem.

P.S. >Legitymizacja jakichkolwiek działań przez powoływanie się na eks-moderatora wyrzuconego za swoje akcje

Link to comment
Jeśli jaki jegoś wpis był promowany w przeciągu ostatnich trzech lat, musiała być to sytuacja wyjątkowa, i on sam tego - talary przeciw orzechom - nie robił, bo ma godność, w przeciwieństwie do innych.

Ty to na serio piszesz, czy się zgrywasz?

Z tego co pamiętam to jego wpisy były promowane wielokrotnie, bo widocznie ktoś uznawał, że jak jest jakiś ciekawy wpis na blogach, to trzeba go promować, niezależnie czy napisał go normalny user czy moderator i nikt nie miał o to pretensji. Teraz mamy podobną sytuację i zaczyna się darcie szat. Zapomniał wół, jak cielęciem był.

Mógłbyś więc przestać mijać się z prawdą, bo najpierw piszesz, że czegoś nigdy nie było, jak później okazuje się to nieprawdą, to piszesz o "wyjątkowej sytuacji".

Szlag może i rzuca się na pamięć, ale nie ma wpływu na czytanie ze zrozumieniem.

Aleś ty mądry. Jak blogi zaczynały, to jeszcze nie było tak od razu wszystko poustalane, nie było dokładnych zasad postępowania, dlatego wiele osób odświeżało swoje wpisy aktualizując datę. Zresztą Kagex nie poleciał z funkcji za ustawianie promowanych notek.

Legitymizacja jakichkolwiek działań przez powoływanie się na eks-moderatora wyrzuconego za swoje akcje

Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Sam nawołujesz do tego, ale jak widać ciebie to nie dotyczy. Nie legitymizowałem tego zjawiska, ale wspomniałem o tym, dlatego że jest to jedyny znany mi przypadek, żeby jakiś moderator promował własne wpisy na blogach. Jeśli znasz jeszcze jakieś to chętnie przeczytam.

Poza tym skoro już piszemy o godności, to wg ciebie promowanie własnych wpisów jest moralnie złe, ale już zupełnie nie przeszkadza ci jak ktoś swoje wpisy podpina pod temat "Uwagi do Moderatorów"?

Link to comment
Z tego co pamiętam to jego wpisy były promowane wielokrotnie

Źle pamiętasz, synu. Moje wpisy promowane były dokładnie dwa razy.

Raz w trakcie plebiscytu Cd-Action 2012 wypromowany wpis z ogłoszeniem. Z przyczyn służbowych.

Drugi raz pod moją nieobecność ktoś wypromował mój wpis, chyba był to opti.

Link to comment
Kagex IIRC dostał za to opierdziel, no i nie był od blogów. Od blogów był - od bardzo dawna w pojedynkę - Lord N. Jeśli jaki jegoś wpis był promowany w przeciągu ostatnich trzech lat, musiała być to sytuacja wyjątkowa, i on sam tego - talary przeciw orzechom - nie robił, bo ma godność, w przeciwieństwie do innych.

Skąd ta pewność, że to ...AAA... sam siebie promował, co już sam zresztą parę razy dementował? Masz jakieś inne informacje na ten temat?

Żadna tam "sytuacja wyjątkowa". Po prostu nikt wtedy o promocje pretensji nie robił, a teraz wam się nie podoba, gdy to ...AAA... ma wpisy promowane i myślę, że o to głównie chodzi, a nie o żadne standardy, bo to nie wy byliście od obrony standardów, gdy była ku temu okazja.

Nie wiem tylko czy wynika to z zawiści, czy ze złośliwości, bo to on pomagał tworzyć/tworzył regulamin blogów, który się wam tak nie spodobał. Na pewno poważnie potraktować tych zarzutów nie można i dziwię się, że ktokolwiek na to reaguje.

Nerv0 - Wystarczy popatrzeć na to, kto je tym razem wywołuje. Z blogami wszystko w porządku, co zresztą widać na stronie głównej. Przecież wiadomo, po co ten wpis powstał.

  • Upvote 1
Link to comment
Minęły ledwie dwa tygodnie od awantury regulaminowej, a już zaczynają się nowe kwasy.

Oj, tam kwasy. Osobiście do Nargogha nic nie mam, ba, już dalej mi do ...AAA... niż do niego, ale jak się z kimś nie zgadzam, to go krytykuję, co jest chyba normalnym zachowaniem. Ten wpis traktuję bardziej jako szpilę wbitą z powodu zmiany regulaminu na blogach, czego ...AAA... był orędownikiem.

Moje wpisy promowane były dokładnie dwa razy.

Nie wiem czy mówimy tu o całym blogu, czy tylko o czasie gdy zajmowałeś się blogami. Mówiąc ogólnie, wydaje mi się, że miałeś jeszcze kilka promowanych wpisów.

Źle pamiętasz, synu.

Youtube Video -> Oryginalne wideo
Link to comment
Mówiąc ogólnie, wydaje mi się, że miałeś jeszcze kilka promowanych wpisów.

Jestem pewien że nie miałem, bo pamiętam że cieszyłem się z tego promowania jak dziecko, w związku z tym że nigdy nie miałem na nie szansy z powodów służbowych ^_^

Link to comment
Skąd ta pewność, że to ...AAA... sam siebie promował, co już sam zresztą parę razy dementował? Masz jakieś inne informacje na ten temat?

Stąd, że ja nie jestem moderatorem - zresztą nigdy niczego nie promowałem, Lord nie zajmuje się blogami, a żaden inny moderator poza Gofrem nawet tu nie zagląda regularnie (zresztą teraz wszyscy poza ...AAA... mają z tego co rozumiem nieformalny zakaz tykania blogów). Zostają dwie opcje - Berlin (lol) i AAA. Którą bramkę wybierasz?

Link to comment

Zmiana regulaminu nastąpiła niezależnie ode mnie i od całej moderacji - moja wina. Postarałem się jedynie o uściślenie tego co wcześniej zaproponował Berlin - kajam się. Podobno ukryłem zmiany w regulaminie, na dowód czego... wkrótce popełniłem wpis na ten temat - kolejny grzech. Na koniec dowiaduję się, że promuję własne wpisy (jakby mi na tym zależało), a w dodatku Rankin wprost i publicznie zarzuca mi kłamstwo.

Widać, w tym kraju jeśli akurat nie Tusk, to ja jestem winny wszelkim katastrofom.

Ciekawe czego się jeszcze o swych niecnych czynach dowiem i za ile zmyślonych zarzutów oberwę. Istnieje kilka słów opisujących to co tu odwalacie, ale nie wypada mi ich przytaczać.

Link to comment

Wpisy promowane ustawiam aktualnie ja i tylko ja.

Podkleiłem wpis ...AAA... bo uznałem go za bardzo ciekawy, po czym zdjąłem go w minutę po tym, jak ...AAA... napisał do mnie na GG, żebym tego nie robił, bo jako moderator czuje się z tym głupio.

Link to comment

Ejże, panowie, luz. Nie było moją intencją wywoływanie jakichś sporów i obrzucanie się zarzutami. Napisałem sobie normalny wpis i początkowo wplotłem w niego psztyczek w nos, który usunąłem po poznaniu prawdy.

Wolałbym żeby w komentarzach toczyła się dyskusja o samej tematyce wpisu, a nie nieudanym 'dofciapie' który w niego pierwotnie wplotłem. Mam zresztą nauczkę na przyszłość żeby tak nie robić.

Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...