Jump to content
  • entries
    18
  • comments
    480
  • views
    14,642

Graphe znaczy pisać


SelEight

961 views

 Share

Spotykam się tu coraz częściej z dużą liczbą opinii ekspertów w dziedzinie twórczości literackiej i wszelkiego rodzaju pisarstwa. Ze wszystkich dyskusji, jakie wywiązują się na tym forum (przypominam, że piszę jako względnie świeży użytkownik) największą część stanowi wymiana zdań krytyków. Osoby, o których mowa z całkowitym przekonaniem określają czytane przez siebie wpisy na blogach, czy też amatorskie artykuły hasłem grafomania.

Cóż to takiego? Dotychczas uważałam, że jest to jak sama nazwa wskazuje mania. Mania pisania czyli niezwyciężona potrzeba przelewania swoich myśli, opinii, wyobrażeń na papier (ewentualnie w edytor tekstu jak ja teraz)

Jak możecie się zorientować cierpię na grafomanię, ale nie o tym chciałam?

Chciałam o tym, że czuję się lekko wzburzona zachowaniem ekspertów, którzy nazywają amatorskie pisarstwo (bo tak moim zdaniem należałoby to nazwać) grafomanią. Kim są, za kogo uważają się takie osoby, by formułować takie opinie? Amatorami. Podobnie jak autorzy tekstów, które komentują.

Trzeba zastanowić się jakie kryterium przyjmują owi krytycy? Jaka różnica jest między amatorem, początkującym pisarzem, zawodowym pisarzem (jeżeli pisarz to w ogóle zawód), doświadczonym pisarzem?? Chyba ilość napisanych utworów, ilość przyjętych opinii, ilość poprawionych prac, czas, jaki poświęcili na pisanie. Nie każdy może nauczyć się pisać. Niektórzy mają talent, ale w gruncie rzeczy czy na przykład na dziennikarstwie nie uczą redagowania tekstów? Czy na specjalizacji wydawniczej nie pokazują jak je edytować i poprawiać? No właśnie. Ostatni czynnik to tylko i wyłącznie WYOBRAŹNIA.

Czemu więc kogoś, kto ma wyobraźnię, ale nie ma cierpliwości do pisania, przez co robi błędy nazywać grafomanem? Czemu kogoś, kto potrafi zainteresować ciekawym tytułem lub napisać zabawny felieton nazywać grafomanem? Czy to nie są zwyczajnie pisarze AMATORZY?, dziennikarze Z ZAMIŁOWANIA? POCZĄTKUJĄCY tekściarze? Nie brzmi to czasami lepiej?

A co, gdy ktoś bez kończenia studiów pisze od lat do gazety? Co, gdy ktoś pisze pierwszą powieść, a wydawnictwo przyjmuje ją bez mrugnięcia okiem. O niej też samozwańczy krytyk mógł powiedzieć grafomania.

Zgodzę się z tym, że obecnie KAŻDY może pisać i umieszczać to w Internecie. Każdy jest wolny i może to robić. Nikt mu nie zabroni, nikt go za to nie ukarze ani nie powstrzyma. Kara się za plagiat, nie kaleczenie języka, niepoprawną składnię, brak sensu czy cokolwiek innego, co czyni tekst nieatrakcyjnym. Nie mówię, że to dobrze, ale nikt nie każe wam czytać tego, co wam się nie podoba. Komentujcie i krytykujcie ? to ok, ale z uzasadnieniem.

 Share

32 Comments


Recommended Comments



Krytykę przyjmij na klątę smile_prosty.gif. Albo raczej na biust trollface.gif . A tak wgl masz rację, przecież mamy tą "wolność słowa". Lecz są też tacy, którzy robią to dla jaj, a nie którzy dla uświadomienia Ci czegoś.

Link to comment

Nie wiem dlaczego po przeczytaniu tego miałam przebłysk przeczytania o grafomanii na nonsensopedii biggrin_prosty.gif Polecam tongue_prosty.gif

I zgadzam się z Ponkolo. Nie ma co się unosić i przejmować, a wszystko jest dla ludzi ;)

Link to comment

Krytykę przyjmij na klątę smile_prosty.gif. Albo raczej na biust trollface.gif . A tak wgl masz rację, przecież mamy tą "wolność słowa". Lecz są też tacy, którzy robią to dla jaj, a nie którzy dla uświadomienia Ci czegoś.

Mnie akurat nikt nie nazwał grafomanką, ale ostatnio przeczytałam tu na czyimś blogu taki wpis odnośnie artów na stronie Actionmaga

Nie wiem dlaczego po przeczytaniu tego miałam przebłysk przeczytania o grafomanii na nonsensopedii biggrin_prosty.gif Polecam tongue_prosty.gif

I zgadzam się z Ponkolo. Nie ma co się unosić i przejmować, a wszystko jest dla ludzi wink_prosty.gif

Haha kiedyś bardziej śmieszyły mnie wpisy na nonsensopedii szczególnie te o Harrym Potterze, ale te przykłady utworów grafomańskich i nie będących grafomanią są świetne :D Już ich chciałam zbesztać za moją kochaną Ferdydurke - w życiu nie czytałam doskonalszego dzieła ;)

Link to comment

Czuję się, jakbym grał w Just Cause 2 - wszędzie (przynajmniej w tym wpisie) widzę chaos i sam nie wiem, do czego ewentualnie miałbym się odnieść :D Ale spróbujmy...

Czemu więc kogoś, kto ma wyobraźnię, ale nie ma cierpliwości do pisania, przez co robi błędy nazywać grafomanem?

Jeśli ktoś popełni parę literówek, nie widzę problemu. Gorzej, jeśli popełnia byki w co drugim zdaniu...

Czemu kogoś, kto potrafi zainteresować ciekawym tytułem lub napisać zabawny felieton nazywać grafomanem?

A czy ktokolwiek tak te osoby nazywa?

A co, gdy ktoś bez kończenia studiów pisze od lat do gazety? Co, gdy ktoś pisze pierwszą powieść, a wydawnictwo przyjmuje ją bez mrugnięcia okiem. O niej też samozwańczy krytyk mógł powiedzieć grafomania.

Patrz wyżej. Jeśli powieść jest dobra, to nikt jej tak nie nazwie. Nie rozumiem, dlaczego ktoś miałby przekreślać jakąś książkę, tylko dlatego, bo jest debiutem autora.

No i nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi: najpierw piszesz o grafomanii, jakby to nie było nic złego, a potem bronisz biednych, pokrzywdzonych autorów, którzy to są bezczelnie nazywani grafomanami.

Jak dla mnie grafomanią jest tekst, w którym autor właściwie sam nie wie, co chce przekazać, ale jednak to robi, i wychodzi z tego niestrawny bełkot. Patrz: twój poprzedni wpis. Wiem, jestem wredny :)

Link to comment

A ja, jako jeden z tych literatów amatorów, napiszę tylko, że na blogach istnieje małe kółeczko wzajemnej adoracji literackiej (chociaż ja do niego wchodzę dopiero od wakacji) i nie spotkałem się (albo nie pamiętam) by ktoś z nas określił jakiś tekst mianem grafomanii. Beznadzieją, totalną porażką, czymś, czego nawet kijem nie warto tykać - owszem, ale grafomanią raczej nie (ja na pewno nie). :P No i skupiamy się na wytykaniu błędów gramatycznych, ortograficznych, rzeczowych itd. A jak całość wygląda w naszych oczach jest raczej tylko subiektywnym spojrzeniem (co staramy się zaznaczać).

Link to comment

Oczywiście cenzury nie ma (czasem tego żałuję, naprawdę) i każdy może sobie wypisywać co chce. Pytanie: czemu spora część osób musi umieszczać swoje wypociny w internecie? Nauczyć się pisać można tylko pisząc, innej drogi raczej nie ma. Nie rozumiem tylko jednego - blogów a la pamiętniki. Dlaczego ludzie umieszczają w sieci opis minionego dnia włączając w to 'przeżycia wewnętrzne'. Oczywiście nie mam na myśli tych, którzy robią to dla jaj i wymyślają niestworzone, zazwyczaj dramatyczne historie. Najlepiej ukazując przy tym głębię swojej urojonej depresji i swoistą wyjątkowość (bo przecież samotność i przygnębienie muszą z czegoś wynikać). Rozumiem, że ktoś ma potrzebę pisania takich rzeczy - okej, ale po co udostępniać je innym internautom?

Trochę inaczej się sprawa ma, jeśli chodzi o tych, którzy starają się parać publicystyką. W tym przypadku cel jest jasny. Teksty można krytykować, bo są chaotyczne, zawierają dużo błędów itp., ale raczej nikt na ogół nie nazwałby takich porób grafomanią na forum/blogosferze, gdzie użytkownicy zazwyczaj nie mają nic wspólnego z dziennikarstwem.

A poza tym:

Nie każdy może nauczyć się pisać. Niektórzy mają talent, ale w gruncie rzeczy czy na przykład na dziennikarstwie nie uczą redagowania tekstów? Czy na specjalizacji wydawniczej nie pokazują jak je edytować i poprawiać? No właśnie. Ostatni czynnik to tylko i wyłącznie WYOBRAŹNIA.
Każdy może nauczyć się pisać, tak samo jak rysować, śpiewać itd. Dziennikarstwo to jeden z najbardziej bzdurnych kierunków, który przy okazji nie jest wcale niezbędny, aby dziennikarzem zostać. Wyobraźnia wyobraźnią, a oprócz tego jest wiedza (sensie samej znajomości zasad posługiwania się słowem pisanym i ogarniania tematu, na który się pisze... oczywiście pomijając przypadek opisany trochę wyżej), bez niej nie napiszesz nic wartego uwagi.
  • Upvote 1
Link to comment
Oczywiście cenzury nie ma (czasem tego żałuję, naprawdę) i każdy może sobie wypisywać co chce. Pytanie: czemu spora część osób musi umieszczać swoje wypociny w internecie?

Ależ jest. Każdy autor bloga może dowolnie usuwać komentarze.

Dziennikarstwo to jeden z najbardziej bzdurnych kierunków, który przy okazji nie jest wcale niezbędny, aby dziennikarzem zostać.

Za to masz plusa.

Link to comment

Repartee nie jestem pewna czy naprawdę każdy może nauczyć się pisać, a tym bardziej rysować czy śpiewać. Może gdyby poświęcił temu cały wolny czas, był uczony przez ekspertów, ćwiczył ile wlezie, bo w końcu praktyka czyni mistrza... Ale i tak to nie to samo. Mieliśmy w klasie chłopaka, któremu pan od muzyki stawiał oceny za samą obecność, bo nikt nie miał cierpliwości go słuchać. Wątpię, żeby nauczył się śpiewać. Liczy się też barwa głosu i odpowiedni słuch. Wiem, bo sama jako dziecko chodziłam na lekcje śpiewu i o ile z głosem i występami na żywo było ok, to przy nagrywaniu w studio zupełnie sobie nie radziłam.

Link to comment

Barwa głosu i odpowiedni słuch, to nie umiejętność pisania. Niektórzy mogą mieć więcej talentu niż inni, ale sama umiejętność pisania nie jest warunkowana takimi czynnikami i można ją w większości przypadków podrasować samą praktyką i odrobiną chęci.

Mnie akurat nikt nie nazwał grafomanką

Poprzednim wpisem odrobinę zahaczyłaś o poziom photoblogów gimnazjalnych nastolatek. To już bardzo blisko.

Link to comment

Cytuj

Mnie akurat nikt nie nazwał grafomanką

Poprzednim wpisem odrobinę zahaczyłaś o poziom photoblogów gimnazjalnych nastolatek. To już bardzo blisko.

Ojj trzeba uważać. Do tamtego wpisu trochę sprowokowały mnie komentarze z jeszcze wcześniejszego ;)

Link to comment

Aby pisać, należy zachować zimną głowę. Nawet jeżeli do czegoś zostaniesz sprowokowana, warto abyś dała sobie jakiś czas na skonkretyzowanie myśli, lub przynajmniej spojrzenie na swój tekst z boku. Zawsze trzeba mieć świadomość, jak inni ludzie mogą postrzegać nasze wypociny.

Link to comment

Jako członek tutejszego "kółka wzajemnej adoracji literackiej" też się wypowiem. wink_prosty.gif Dla mnie bowiem grafoman to ktoś, kto nie tyle pisze beznadziejne teksty (to każdemu się zdarza), co jest pomimo tego niereformowalnie przeświadczony o własnym geniuszu i nie przyjmuje do siebie żadnej krytyki. Dlatego w tej blogosferze nie mogę tak nazwać nikogo z piszących prozę. Chociaż tu może rozszerzyłem znaczenie tego słowa dla własnych potrzeb. ;]

  • Upvote 2
Link to comment

W sensie że na tutejszych blogach? Coś tam jest na pewno, ale szczerze mówiąc, nie interesowałem się tym specjalnie - zresztą ja na poezji też się nie znam, choć kiedyś sobie próbowałem w tym kierunku. ;)

Link to comment
Ależ jest. Każdy autor bloga może dowolnie usuwać komentarze.
Faktycznie, bardziej myślałam o mass mediach, blogach, stronach wwww, gdzie masz uprawnienia administratora niż o komentarzach i postach, żeby było śmieszniej możliwa jest nawet cenzura prewencyjna.
Repartee nie jestem pewna czy naprawdę każdy może nauczyć się pisać, a tym bardziej rysować czy śpiewać.
W którymś z azjatyckich krajów, nie chcę skłamać, ale chyba w Chinach prawie cała młodzież ma bardzo rozwinięty słuch muzyczny, niemal absolutny. Oczywiście trudno sądzić, że każdy mały Chińczyk to złote dziecko, po prostu od małego przykłada się tam wagę w szkołach do tego typu zajęć. Z resztą Chińczycy to dobry przykład, że można nauczyć się wszystkiego. Jeśli idzie o rysunek, dobrym przykładem jest lwia część ludzi wybierających się na architekturę. Mam kilku znajomych, którzy w ogóle nie rysowali, zanim podjęli taką decyzję. Potem wystarczyło kilka godzin zajęć rysunku tygodniowo i po 2-3 latach wychodziło im to przyzwoicie.

A 'uczenie' pisania sprowadza się w dużej mierze do czytania... Jak ktoś dużo czyta, to umie się wysłowić, a jak umie się wysłowić, to nie ma problemu z przeniesieniem tego na papier.

Poprzednim wpisem odrobinę zahaczyłaś o poziom photoblogów gimnazjalnych nastolatek. To już bardzo blisko.
Bez urazy, ale nie tylko poprzednim.
Link to comment

Twoje pierwsze wpisy można w takim razie nazwać grafomanią, szczególnie ten pierwszy :trollface:

Liczyłem na to, że w komentarzach znowu będą trollować i pisać coś śmiesznego, a tu d*pa :( coraz mniej syfu na tych blogach ostatnio...

Link to comment

Mój pierwszy wpis najbardziej Ci się podobał przecież :(

Nie mam weny na syf niestety, takie życie czasami...

Może zaprezentuję swoją twórczość literacką? A wy czemu już nie piszecie tego fajnego opowiadania, w którym czekałam aż jakiś sens się pojawi, a tymczasem na ilu? Na pięciu rozdziałach się skończyło. Dawać mi tymi kolorami :P Do Ciebie mówię darthmetalus'ie trollface.gif

Link to comment

Czytałaś to?! biggrin_prosty.gif

A jakże! Lubię amatorskie pisarstwo, szczególnie jak nie wiadomo o co chodzi. Założyłam konto, bo chciałam wyprzedzić Draco w komentarzach, ale następny rozdział się nie pojawił i tu masz MINUSA tongue_prosty.gif

Zawsze rozumiałem grafomana jako kogoś kto rozwlekle pisze. Z reguły niepotrzebnie.

Rozwlekle masz na myśli długi tekst? Z tym, że nie potrzebnie to się zgodzę, ale według definicji to ktoś, kto pisze nieprofesjonalnie, nie zważa na krytykę i nie czyni żadnych poprawek, bo jest przekonany, że jest dobrze wink_prosty.gif

  • Upvote 1
Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...