Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Cardinal

Dla lajtowców - heavy, power, gotyk, progresywny

Recommended Posts

Guest Garwin
Lubie King Diamond Band. Swietna muzyka, niestety zepsuta dennymi IMO wokalami przez ktore ciezka ją wytrzymać

Masz rację. Miałem ochotę sobie kupić ich płytkę. Sprzedawca pozwolił mi przesłuchać kilka utworów. I całe szczęście. Muzyka była zarąbista. Później włączył się pierwszy wokal. Jeszcze było OK, ale jak wszedł drugi (ten "piskliwy" - nie umiem dokładnie określi co to jest) to był już koniec. Przesłuchałem jeszcze kilka utworów, by sprawdzić czy może tylko w tym jednym utworku był ten wokal. Niestety był we wszystich. Płyty nie kupiłem, a szkoda bo zapowiadało się nieźle :evil:

Link to comment
Share on other sites

A mi parę dni temu trafiło się na dwa teledyski Nightwisha na Onyxie. Byłem bardzo zaskoczony - to mój pierwszy raz. ;) A były to Over The Hills and Far Avay i jakiś z koncertu.

A wiesz, ze to nie ich utwor (Over The Hills And Far Away), tylko Gary'ego Moora? Sporo zespolow to kowerowalo.

Muzyka była zarąbista. Później włączył się pierwszy wokal. Jeszcze było OK, ale jak wszedł drugi (ten "piskliwy" - nie umiem dokładnie określi co to jest) to był już koniec.

Falset. To jest zwykly, ordynarny, bezczelny falset ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
Powiedzmy sobie szczerze - chociaz Tobi zrzyna z Hansena, to Kaiem Hansenem nie jest.

imo on zrzyna bardziej z Dickinsona ( i tym bardziej nim nie jest :wink: )

Jeszcze było OK, ale jak wszedł drugi (ten "piskliwy" - nie umiem dokładnie określi co to jest) to był już koniec. Przesłuchałem jeszcze kilka utworów, by sprawdzić czy może tylko w tym jednym utworku był ten wokal. Niestety był we wszystich. Płyty nie kupiłem, a szkoda bo zapowiadało się nieźle

kiedy sie slyszy Kinga pierwszy raz wiekszosc osob ma napady smiechu lub odruchy wymiotne. ale idzie sie przyzwyczaic, a po pewnym czasie trzeba dojsc do wniosku ze King jednak rządzi 8)

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

Mam dwie plyty Kinga Diamonda - Fatal Portrait i Abigail (Abigail z koncertu) i gdy przynioslem je dosc dawno temu do domu i nie wiedzialem co ten Diamond tam solowo majstruje - puscilem najpierw to koncertowe Abigail. Zaczelo sie spokojnie, tajemniczym intrem... potem weszlo "Arrival" - i jak uslyszalem jakl La Rocque wymiata to siedzialem z rozdziawiona szczeka... wszedl wokal i ten swietny "dialog" ("we know you've come to inherit what's.... YOURS; take our advice and go back on this NIGHT... - cytat z pamieci) z "demonicznymi" akcentami na "YOURS" i "NIGHT" - to nie bylo szans, aby ta plyta mi sie nie spodobala. Potem bylo tez bardzo dobrze, np. "Come To The Sabbath" z epoki MF - ogolem... nic do Diamonda nie mam, moge nawet powiedziec ze jego wokal mi sie podoba... a solowki La Rocque tylko dodaja tej muzyce smaku ;)

Link to comment
Share on other sites

Powiedzmy sobie szczerze - chociaz Tobi zrzyna z Hansena, to Kaiem Hansenem nie jest.

imo on zrzyna bardziej z Dickinsona ( i tym bardziej nim nie jest :wink: )

Bardziej chodzilo mi o generalny styl granej muzyki i melodyke wokalu, anizeli sama technike spiewu. Ciezko nie zauwazyc w tym Helloween i Gamma Ray. A jak jeszcze na Avantasii dalo sie uslyszec Michaela Kiske i Kaia Hansena, to wogole zludzenie idealne ;)

kiedy sie slyszy Kinga pierwszy raz wiekszosc osob ma napady smiechu lub odruchy wymiotne. ale idzie sie przyzwyczaic, a po pewnym czasie trzeba dojsc do wniosku ze King jednak rządzi 8)

Byc moze, ale po co ja mam sie do czegos przyzwyczajac? Bez Diamonda da sie zyc, wiec po co mam sie przekonywac ze kiedys mi sie spodoba, jesli nie podoba mi sie po przesluchaniu kilku plyt?

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

A wiesz, ze to nie ich utwor (Over The Hills And Far Away), tylko Gary'ego Moora? Sporo zespolow to kowerowalo.

Domyslałem się, że to cover. Led Zeppelin też miało kawałek o tym samym tytule, ale chyba na tytule związki się w tym wypadku kończą.

kiedy sie slyszy Kinga pierwszy raz wiekszosc osob ma napady smiechu lub odruchy wymiotne. ale idzie sie przyzwyczaic, a po pewnym czasie trzeba dojsc do wniosku ze King jednak rządzi

Otórz to. Śmieszne to, ale słucha się nawet fajnie.

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
Byc moze, ale po co ja mam sie do czegos przyzwyczajac? Bez Diamonda da sie zyc, wiec po co mam sie przekonywac ze kiedys mi sie spodoba, jesli nie podoba mi sie po przesluchaniu kilku plyt?

fakt, tylko trzeba pamietac ze King Diamond to nie tylko Diamnond i jego piski, ale tez reszta zespolu, ktora imo gra pierwszorzedną heavy metalową muze.

z resztą to tak jak czasami z death metalem - nie znosze 90% growli, ale slucham bo nierzadko sama muzyka jest swietna :)

Link to comment
Share on other sites

Guest the_Stranger

Tak się ostatnio zastanawiam, o co chodzi z gothic metalem? O ile ubóstwiam zwykły gotyk (skrzypce, chóry, organy, aaaahhh....), to z tego gothic metalu co słyszałem (a przyznam się, że słyszałem niewiele), to jest to zwykłe walenie we wszystko co popadnie a la Kat. Olśni mnie ktoś, co tu robi słowo "gothic"? :?

Ale podkreślam, że nie słyszałem utworów tak mianowanych wiele.

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board
Tak się ostatnio zastanawiam, o co chodzi z gothic metalem? O ile ubóstwiam zwykły gotyk (skrzypce, chóry, organy, aaaahhh....), to z tego gothic metalu co słyszałem (a przyznam się, że słyszałem niewiele), to jest to zwykłe walenie we wszystko co popadnie a la Kat. Olśni mnie ktoś, co tu robi słowo "gothic"? :?

Ale podkreślam, że nie słyszałem utworów tak mianowanych wiele.

Jesli ktos zarzuci mi brak tolerancji, to od razu uprzedzam, ze jest to tylko i wylacznie moje subiektywne zdanie - nie chcecie, nie czytajcie ;).

Otoz, gotyk to bezsensowne plakanie za niewiadomo-czym przez jakas niespelniona dziewice, przypominajace czesto wycie wilkow do ksiezyca. Wszystko to odbywa sie w rytm nudnych riffow gitar, granych przez gitarzystow nie potrafiacych zrobic porzadnego slide'u z 12 progu do 1. Perkusista jest najbardziej zaawansowanym technicznie czlonkiem kapeli gotyckiej, bo musi obsluzyc az stope, werbel i talerze. A to juz nie lada sztuka. Basu i tak nie slychac, wiec basista niech sprawia po prostu pozory, ze gra w tej kapeli. Oczywiscie zapomnialem o klawiszowcu - ten zas musi byc maksymalnie powazny, z kapturem na glowie (koniecznie kaptur musi byc od jakiejs szarej dresowej bluzy). 90% muzyki stanowic musza klawisze.

I tym milym i dowciapnym akcentem koncze wypowiedz, a ty masz juz obraz gotyckiego metalu :)

Ps. Cardinale - nie obrazaj sie, to bylo zbudowane na podstawie kapel pokroju Moonlight i Artrosis a nie Kovenant (ktorego tez nie trawie :)).

Link to comment
Share on other sites

Guest deskath
Muszę znosić jakieś drzące gęby dziewice i tanie solówki + stroje rodem z cyrku na topiku o poważnej, melodyjnej muzie...

Tiamat to typowy gotyk... Naprawdę, do czasu po Wildhoney była to jedna z najlepszych kapel grających ambitny gotyk, ale potem... Nie, to już nie to samo. Po prostu czysty pop.

A Crematory to co? Pikuś? Dobrze grają... I podpisują się pod tym że grają gotyk...

Link to comment
Share on other sites

A Crematory to co? Pikuś?
Skoro tak twierdzisz... Takie sobie niemiaszki, słyszałem parę utworów, nienadzwyczajny gotyk...
I podpisują się pod tym że grają gotyk...
I słusznie. Bo jakby mówili, że grają black to by było wesoło. :P

I jeszcze jedno - co w ogóle chciałeś przekazać swoim postem, bo nie rozumiem? :)

Ps. Cardinale - nie obrazaj sie, to bylo zbudowane na podstawie kapel pokroju Moonlight i Artrosis a nie Kovenant (ktorego tez nie trawie ).
Ależ dlaczego mam się obrażać, skoro w przeważającej większości to prawda? Takie kapelki jak te które wymieniłeś, plus dzisiejsza Tristania, The Gathering, Lacuna Coil i od groma innych właśnie takie są... Raz na długi czas zagrają coś dobrego (pewnie przypadkiem). W ogóle trudno nagrać równy krążek gotycki, ale to inna para kaloszy.

A jeszcze jedno - The Kovenant gra industrial, nie gotyk :)

W sumie jedynymymi zespołami gotyckimi, na których nigdy się nie zawiodłem są:

Paradise Lost (bo mało tego gotyku było w Gothicu ;] A i tak ich uwielbiam :) )

Arcturus (bo słyszałem jedynie ich jedną empkę ;])

Niedużo tego ;] W sumie większość tego, co grają gotyckie kapele to niezłe wpadki... Ale za to są pośród nich kawałki, którymi można się rozkoszować miesiącami :)

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer

a co sądzicie o Moonspellu? jak dla mnie przyklad ze gotyk nie rowna sie syf, mam na mysli albumy pierwszy i ostatni (pomijając inspirowane HIMem Darkness & Hope);

Sentenced - The Cold White Light to tez kawal dobrej muzy, choc wpasowuje sie do wora 'gothic'

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board
A jeszcze jedno - The Kovenant gra industrial, nie gotyk :)

dla mnie Industrail to raczej kapele pokroju Ministry...

W sumie jedynymymi zespołami gotyckimi, na których nigdy się nie zawiodłem są: Arcturus (bo słyszałem jedynie ich jedną empkę ;])

jak mozesz??? Ranisz mnie. Arcturus gra awangardowy black metal ,to nei jest gotyk! Prosze, nie nazywaj etgo tak, bo ranisz me uczucia... czuje sie obrazony... :D

Niedużo tego ;] W sumie większość tego, co grają gotyckie kapele to niezłe wpadki... Ale za to są pośród nich kawałki, którymi można się rozkoszować miesiącami :)

tak, i tu jest widoczna przewaga np. Black Metalu nad gotykiem... w blacku jest pelno wspanialych ALBUMOW - a w gotyku tylko pojedynczych utworow...

Link to comment
Share on other sites

tak, i tu jest widoczna przewaga np. Black Metalu nad gotykiem... w blacku jest pelno wspanialych ALBUMOW - a w gotyku tylko pojedynczych utworow...

Wynocha mi stad z tym black metalem :P Chcieliscie podzialu na osobne topiki, to teraz apage satana :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Jesli ktos zarzuci mi brak tolerancji, to od razu uprzedzam, ze jest to tylko i wylacznie moje subiektywne zdanie - nie chcecie, nie czytajcie .

To tez teraz bede subiektywny, jak sie da, tylko sie nie obrazaj.

Otoz, gotyk to bezsensowne plakanie za niewiadomo-czym przez jakas niespelniona dziewice, przypominajace czesto wycie wilkow do ksiezyca.

No, to prawie jak black metal. Tylko, ze w black metalu sie robi roarh, sejtyn, slavian i pare innych slow, bo reszty i tak nie slychac.. aha i wszystko obowiazkowo musi byc maxymalnie nieslyszalne, a wokal ma raczej przypominac drapanie paznokciami po tablicy, bo jesli wokalista przypadkiem ma neico szersza skale glosu, to juz wypada, bo umie jako tako spiewac i jest gejem. Jakkolwiek smieszy mnie glos wokalistek w zepsolach gotycko-metalwych, tak jeszce smieszniejsi sa dla mnie wokalisci pokroju Legiona.

Wszystko to odbywa sie w rytm nudnych riffow gitar, granych przez gitarzystow nie potrafiacych zrobic porzadnego slide'u z 12 progu do 1.

Nom, w black metalu as czasem slajdy, ale ogolnie to calosc opiera sie na dwoch, trzech riffach, ktorych przecietny gitarzysta nauczy sie w gora godzine, chyba, ze nieco za wolno macha prawa reka.

Perkusista jest najbardziej zaawansowanym technicznie czlonkiem kapeli gotyckiej, bo musi obsluzyc az stope, werbel i talerze

A nawet dwie stopy, kociol czasem i pare talerzy.. to jest dopiero jazda przy blacku, trzeba tak szybko zapieprzac, ze przecietny perkusista bedoize sie meczyl 2 dni na nauke tak szybkiego ruszania stopami i bicia w talerz i werbel... na szczescie bardzo rzadko bedzie musial zmieniac szybkosc uderzania.

Basu i tak nie slychac, wiec basista niech sprawia po prostu pozory, ze gra w tej kapeli.

Nie no.. na szczescie nie poszli po black metalu i basista nie udaje ze kreci glowa i uderza dwie struny czasem ruszajac lewa reke po progach.. nom, ale w koncu w black metalu nie slychac basu zbyt czesto, bo to jest zbyt pedalskie.

Oczywiscie zapomnialem o klawiszowcu - ten zas musi byc maksymalnie powazny, z kapturem na glowie (koniecznie kaptur musi byc od jakiejs szarej dresowej bluzy). 90% muzyki stanowic musza klawisze.

NOm, jak zespol BM chce czym zacwaniaczyc to sciagaja klawiszowca, ktory gral w mlodosci na pianinku i zeby zakryc brak umiejetnosci, ot klawisze zacyznaja prowadzic cala muzyke zespolu BM.

I tym milym i dowciapnym akcentem koncze wypowiedz, a ty masz juz obraz gotyckiego metalu

Masz tez od razu obraz wiekszosci kapelek blackowych.. moze bez tego ostatniego podpunkut, bo klawisze pojawiaja sie zwykle troche pozniej, gdy kolesie stwierdzaja, ze pora zaczac gra jako taka muzyke, a nie tylko udawac wielce zbuntowancyh.

Ps. Cardinale - nie obrazaj sie, to bylo zbudowane na podstawie kapel pokroju Moonlight i Artrosis a nie Kovenant (ktorego tez nie trawie ).

Nom, wymieniles akurat dwie kapelki gotyckie a nie gothic-metalowe, a The Kovenant to zespol tekno-metalowy.

dla mnie Industrail to raczej kapele pokroju Ministry...

A poniewaz nie masz pojecia w temacie, to nie powinienes zabierac w nim glosu.

tak, i tu jest widoczna przewaga np. Black Metalu nad gotykiem... w blacku jest pelno wspanialych ALBUMOW - a w gotyku tylko pojedynczych utworow...

Przestalem sluchac specjalnie blacku, gdy stwierdzilem ze 95% kapelek jest tak samo glupich, tepych i nie wnosza nic. A jak juz sie pojawia, jakas w miare ciekawa kompozycja, to jest ona powtarzana do konca utworu i staje sie to nudne. Przewaga Black Metalu nad gotyckim metalem jest taka, ze niektore kapelki BM czasem zaczynaja grac porzadna muzyke /Samael, Ulver/, a strasznie malo gotycko-metalowych zespolow zmienia styl grania i jest jak te 95% smiesznych kapelek blackowych.

Link to comment
Share on other sites

dla mnie Industrail to raczej kapele pokroju Ministry...
Niach, zostaw industrial innym. Stay black ;]
jak mozesz??? Ranisz mnie. Arcturus gra awangardowy black metal ,to nei jest gotyk! Prosze, nie nazywaj etgo tak, bo ranisz me uczucia... czuje sie obrazony...
Taki z nich black, jak z Bal-Sagotha... To jest gotyk, nie żadna burżumowsko-mejhemowa sieczka :twisted:
tak, i tu jest widoczna przewaga np. Black Metalu nad gotykiem... w blacku jest pelno wspanialych ALBUMOW - a w gotyku tylko pojedynczych utworow...
Może to jest spowodowane tym, że większość płyt blekowych jest jednowymiarowa, a między kolejnymi utworami zachodzą bardzo małe zmiany? W sumie i tak najlepsze są concept albumy... :P
Masz tez od razu obraz wiekszosci kapelek blackowych.. moze bez tego ostatniego podpunkut, bo klawisze pojawiaja sie zwykle troche pozniej, gdy kolesie stwierdzaja, ze pora zaczac gra jako taka muzyke, a nie tylko udawac wielce zbuntowancyh.
Proste... Po prostu goście się starzeją i zaczynają widzieć, że bieganie z siekierami po lesie i wzywanie szatana jest nieco dziecinne... (Gorgoroth wyrzucamy :P ) I dzięki im za ich mądrość, w ten sposób mamy okazję poznać najlepsze co w bleku :P:wink:
To posluchaj Burzum... jesli to jest dla ciebie nudne - to najlepiej odetnij sie od Black Metalu w ogole
To nie jest nudne - to jest sieczka. W przeważającej większości :twisted:
Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board
Niach, zostaw industrial innym. Stay black ;]

na twoje zyczenie, panie ;).

Taki z nich black, jak z Bal-Sagotha... To jest gotyk, nie żadna burżumowsko-mejhemowa sieczka :twisted:

zaczynali jako black metalowy hord, potem zaczeli rypac ot co graja teraz. No nie jest to bzm-mm sieczka, to jest awangardowy black... jak juz mowilem, to gatunek, ktory ma najwiecej podgatunkow...

Może to jest spowodowane tym, że większość płyt blekowych jest jednowymiarowa, a między kolejnymi utworami zachodzą bardzo małe zmiany? W sumie i tak najlepsze są concept albumy... :P

Posluchaj Ancient Rites, najlepiej wydanej niedawno koncertowki ["And The Hordes Stood As One"] i zweryfikuj swoje poglady...

Proste... Po prostu goście się starzeją i zaczynają widzieć, że bieganie z siekierami po lesie i wzywanie szatana jest nieco dziecinne... (Gorgoroth wyrzucamy :P ) I dzięki im za ich mądrość, w ten sposób mamy okazję poznać najlepsze co w bleku :P:wink:

nie wszyscy, looknij na Graveland - Darken ma prawie 40 lat na karku a wciaz lata z mieczykiem po lesie ;)

To nie jest nudne - to jest sieczka. W przeważającej większości :twisted:

slyszales moze Hvis Lyset Tar Oss? Szczegolnie utwor: "Det Som Engang Var"? Jesli nie - sciagnij go sobie, i ocen czy to jest bezmyslna sieczka...

Panowie, offtopikujecie z tym blek metalem... bede ostrzezenia dawal normalnie :twisted: - CormaC

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
slyszales moze Hvis Lyset Tar Oss? Szczegolnie utwor: "Det Som Engang Var"? Jesli nie - sciagnij go sobie, i ocen czy to jest bezmyslna sieczka...

i w tym jest problem, bo jak nie sieczka, to wlasnie powtarzanie jakiegos motywu do usrania ( na dodatek motywu klawiszowego) a hordy blekowców sie podniecają jaka to mega atmosfera, klimat nieziemski itd :?

no ale zeby nie kontynuowac offtopa - co sądzicie o ostatnim albumie Iced Earth 'The Gloroius Burden'??

Link to comment
Share on other sites

Guest dysza666

więc mamy tu mówić o power? więc dobra - zna ktoś grupę Dream Evil? jak nie to polecam...wydali 2 płyty, na dc++ można znaleźć promo trzeciej...ogólnie dobry, klimatyczny power

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
Jesli nie rozumiesz tej muzyki... to sie na jej temat nie wypowiadaj.

dla ciebie 'rozumiec' = rozplywac sie w zachwycie

Varg gra cos... niezwyklego, cos, co nie jest zrozumiale dla zwyklych ludzi.

ROTFL

i wlasnie ta postawa mnie w was smieszy. ok zyj sobie dales w przeswiadczeniu jaki jestes niezwykly i wspanialy, ze dane Ci bylo dostapic laski zrozumienia tej muzyki

Link to comment
Share on other sites

Jesli nie rozumiesz tej muzyki... to sie na jej temat nie wypowiadaj. Varg gra cos... niezwyklego, cos, co nie jest zrozumiale dla zwyklych ludzi. Dlatego, nie wypowiadaj sie, jesli nie potrafisz zrozumiec i poczuc tej muzyki.

O lol, smiechu warte normalnie. Sugerujesz, ze jak komus sie to cos nie podoba, to znaczy, ze jest glupszy/gorszy od ciebie? A jak ci powiem ze dla mnie muzycznym cepem jest ktos, kto nie zachwyca sie Vivaldim?

Link to comment
Share on other sites

Jesli nie rozumiesz tej muzyki... to sie na jej temat nie wypowiadaj.
Blah. Dla mnie wciąż Burzum w przeważającej większości jest sieczką, gdy takiego Naglfarka uwielbiam. Niestety, to tylko kolejny blekmetalowy band, nic ponadto.
Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

i wlasnie niezwyklosc burzum polega na tym, ze jesli ktos nie czuje tego zespolu - nie moze powiedziec o sobie, ze rozumie... tzw. "depresyjny black metal". Mieliscie kiedys depresje? Nie? To nie dziwcie sie, ze tego nie rozumiecie... I czy ja kiedykolwiek powiedzialem, ze naleze do jakiejs elity? Nie. Ja sie od tego odcinam, po prostu mam dosc dziwny swiatpogolad... nie chce mi sie o nim mowic - poczytajcie w "filozofii".

Link to comment
Share on other sites

Taki z nich black, jak z Bal-Sagotha... To jest gotyk, nie żadna burżumowsko-mejhemowa sieczka

Nom, Arcturus to awangardowy black.. w sumie to moja ulubiona kapelka chyba po Samaelu i Paradise Lost :)

To nie jest nudne - to jest sieczka. W przeważającej większości

Ja bardoz lubie Burzum.. ten dark ambientowy szczegolnie

jak juz mowilem, to gatunek, ktory ma najwiecej podgatunkow

Ale tylko w muzyce metalowej. Przy techno albo trance i tak wysiada :D.. zreszta, wiekszosc podzialu blacku wynika ze wzlgedu na roznice w ideologii.

Panowie, offtopikujecie z tym blek metalem... bede ostrzezenia dawal normalnie - CormaC

Nie boj sie.. co glupsze posty Chessa i tak wywalam.. z nim sie nie da prowadzic dyskusji, ale czasem pokaze, ze poza tym, ze jest pozerem, to tez jakas tam wiedze ma, to te normalne posty mu zostawiam :D

wlasnie niezwyklosc burzum polega na tym, ze jesli ktos nie czuje tego zespolu - nie moze powiedziec o sobie, ze rozumie

LOOOOOOL.. tak jest z KAZDA muzyka..

tzw. "depresyjny black metal". Mieliscie kiedys depresje? Nie? To nie dziwcie sie, ze tego nie rozumiecie...

Nom, to ze byles w depresji znaczy jaki to jestes wspanialy, LOOL.. zaczynam myslec, ze jestes po prostu zalosny. Jak ktos ma depresje to slucha tego co - w zaleznosci od charatkeru - albo go podbudowuje, albo dobija.. i tylko w niektorych przypadkach ludzie sluchaja Burzum. Np mi duzo bardziej na dobijanie sie pomaga muzyka ambientowa, neo-klasyczna, dark sympho albo doomowy death metal. Ew. jakies piosenki Samaela, jak Macabre Operetta czy Till We Meet Again.

I czy ja kiedykolwiek powiedzialem, ze naleze do jakiejs elity? Nie. Ja sie od tego odcinam, po prostu mam dosc dziwny swiatpogolad... nie chce mi sie o nim mowic - poczytajcie w "filozofii".

To tak jak z tymi wyszstkimi kolesiami, co ida ulica w czarnych ciuchach w koszulce Iron Maiden i mowia 'ja nie jestem metalem, ja sie od tego odcinam'

Hm.. moze pogadajmy o Gothic Paradise Lost. Czmeu jest to najlepsza plyta nie-Samaelowa wszech czasow? :twisted:

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...