Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Cardinal

Dla lajtowców - heavy, power, gotyk, progresywny

Recommended Posts

Tutaj rozmawiamy tylko o powyższych rodzajach metalu, czyli nie wyjeżdżąć z żadnymi Buzrumami, Naglfarami, Flejksami czy wczesną Metaliką ;]

Jeżelio komuś nie podoba się połączenie wampirów, pstrokatych kostiumów i solówek - cóż, jego problem ;]

Link to comment
Share on other sites

A dla Was Tiamat [ten stary] jest jaka muzyka ? Dla mnie to troche bardziej lajtowa. Clouds to plyta ktora raczej trudno podrobic... ten klimacik i ... no wiecie :wink: , ale przedewszystkim KLIMAT, KLIMAT i jeszcze raz KLIMAT. Polecam tym ktorzy nie sluchali [sa tacy ?]

Link to comment
Share on other sites

A dla Was Tiamat [ten stary] jest jaka muzyka ?

I prosze - zaczyna sie to, o czym pisalem...

Jeżelio komuś nie podoba się połączenie wampirów, pstrokatych kostiumów i solówek - cóż, jego problem ;]

Zignoruje ten przezabawny zarcik. Ale w momencie jak przyleza tu goci i bede smedzic o swojej mrocznej muzyczce, to ja wychodze. Czemu nikt nie wpadl na pomysl, zeby dac gotom osobny topic, gdzie beda mogli sobie umierac 30 razy dziennie?

Link to comment
Share on other sites

Czemu nikt nie wpadl na pomysl, zeby dac gotom osobny topic, gdzie beda mogli sobie umierac 30 razy dziennie?

E.. a nie wiem, ja tego nie dzielilem. Gothic w sumie juz mi barizje pasuje na dziwakowy metal. Zreszta nie wiem, po co tworzyc topic o odmianie metalu, w ktorej jest jedna dobra plyta, ktora ma wiecej w sumie wposlnego z death metalem niz gothiciem :wink::wink: .

Zreszta.. wiadomo, ze nigdy nie dojdziemy do consensusu, wiec CormaC nie czep sie, ze z hejwi metalem jest gothic, skoro w topicu o blacku musze tolerowac death i thrash i viking i nawet speed :wink:

Link to comment
Share on other sites

No jasne, CormaC, no jasne... myślisz, że co ja mam? Muszę znosić jakieś drzące gęby dziewice i tanie solówki + stroje rodem z cyrku na topiku o poważnej, melodyjnej muzie... Nie tylko ty jesteś poszkodowany, ale jako, że gotyk to muzyka lajtowa to tutaj wylądowała. Poza tym na forum nie mieliśmy jeszcze gota i nie widzę takiego w promieniu 4 routerów ;]

Tiamat to typowy gotyk... Naprawdę, do czasu po Wildhoney była to jedna z najlepszych kapel grających ambitny gotyk, ale potem... Nie, to już nie to samo. Po prostu czysty pop.

Link to comment
Share on other sites

Guest Cooler
A do jakiego gatunku zaliczacie Blind Guardiana? Gotyk? Fantasy Me(n)tal? :)

Jak dla mnie to w 100% power metal.No może nasączony trochę balladkami, chórkami i czymś w tym rodzaju. :) Nie słucham tego zespołu ale kilka utworków jest naprawdę dobrych tyle, że jakoś przynudzają mnie jego ballady, jakoś się do nich nie przekonałem.

Link to comment
Share on other sites

Blind Guardian należy do tzw/ przeze mnie kanonu Łajtsnejkowców, czyli znanych zespołów, które omijam szerokim łukiem... Nie wiem jak tego można słuchać, ale widziałem ludzi jarających się muzyką funeralną, więc nie będę nikogo przekonywać, że to crap :P

Link to comment
Share on other sites

Guest Tiger #M

A mi za to power metal sie podoba (Sonata Arctica hjehjehje). Fajne melodyjne utwory, łagodny głos... Obok heavy jest to rodzaj metalu, który słucham dla ukojenia obolałych uszu po death/black'u :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Deathsane

Czy ktos moze slyszal Madder Mortem? To jest dopiero kapela. Niby wyroslo z gotyku, ma klimat, ale gitary sa wyraznie slyszalne i graja genialne polamane riffy. No i jak ta kobieta spiewa...

Wspaniala kapela.

Rozumiem, ze peany na temat Mercyful Fate tez sie mieszcza w tym topicu.

Nie uwazacie, ze to pewien paradoks, ze HEAVY metal jest w topicu dla LIGHTowcow? :)

Link to comment
Share on other sites

A mi za to power metal sie podoba (Sonata Arctica hjehjehje). Fajne melodyjne utwory, łagodny głos...

Full plastik :) Nie potrafie im wybaczyc tego, jak potrafia spaprac dobre utwory - np. I Want Out Helloweenow czy Still Loving You Scorpionsow. Wszystkie kowery graja byle szybciej, zadnego klimatu.

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Guest Deathsane

CormaC napisałes że LaRoque Cię "zgrzewa" :) Nie lubisz King Diamond Band i Mercyful Fate? Co Ci się nie podoba? Wokale? Bo plastiku to im niie zarzucisz (mam nadzieje:)

Link to comment
Share on other sites

CormaC napisałes że LaRoque Cię "zgrzewa" :) Nie lubisz King Diamond Band i Mercyful Fate? Co Ci się nie podoba? Wokale? Bo plastiku to im niie zarzucisz (mam nadzieje:)

Lubie King Diamond Band. Swietna muzyka, niestety zepsuta dennymi IMO wokalami przez ktore ciezka ją wytrzymac.

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

A do jakiego gatunku zaliczacie Blind Guardiana? Gotyk? Fantasy Me(n)tal? :)

ja to nazywam fantasy metal albo fantasy power metal bo jednak miedzy blind guardian a helloween jest roznica :wink:

lubie czasem takiej muzy posluchac. helloween , stratovarius, gamma ray - to jest cos ;-]

Link to comment
Share on other sites

Wiecie co ? Gamma Ray jest nawet spoko, ale nie o tym chcialem. W koncu wiem co to jest Haggard. Jak na moj gust to jest gotyk, a wiec chyba w dobry topic trafilem nie ? Jezeli ktos sie natknie to polecam [nawet jesli nie lubi Gotyku]

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer

ok, kto ma juz Hellfire Club Edguya?? polecam wszystkim, bardzo sympatyczny power metal, nie sądze zeby w tej odmianie cos lepszego w tym roku wyszlo (ew. Rhapsody ma szanse) :)

btw nie rozumiem czemu obok najszlachetniejszych odmian metalu mamy tu gadac o jakichs gotyckich smutach :twisted:

Link to comment
Share on other sites

ok, kto ma juz Hellfire Club Edguya?? polecam wszystkim, bardzo sympatyczny power metal, nie sądze zeby w tej odmianie cos lepszego w tym roku wyszlo (ew. Rhapsody ma szanse) :)

Hellfire Club jest wtorne. Dla mnie ta plyta to rozczarowanie, bo nie ma na niej nic nowego. O ile wczesniejsze plyty bardzo lubie, o tyle ta jest jakas taka bezbarwna. Oczywiscie swietnie brzmi, utwory sa poprawne itp., ale jakos nie porywa.

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
Hellfire Club jest wtorne. Dla mnie ta plyta to rozczarowanie, bo nie ma na niej nic nowego. O ile wczesniejsze plyty bardzo lubie, o tyle ta jest jakas taka bezbarwna. Oczywiscie swietnie brzmi, utwory sa poprawne itp., ale jakos nie porywa.

zgadzam sie ze nic nowego nie wymyslili, ale mi to nie przeszkadza, pewnie dlatego ze slyszalem od nich tylko poprzednią plyte. ja tam poza tym nic nowego nie oczekiwalem, edguy odkryli po prostu recepturę, i teraz z niej korzystają, imo dążąc ciągle do perfekcji :)

Link to comment
Share on other sites

zgadzam sie ze nic nowego nie wymyslili, ale mi to nie przeszkadza, pewnie dlatego ze slyszalem od nich tylko poprzednią plyte.

No widzisz, ja mam wszystko, co nagrali, lacznie z koncertowka i demowkami :) I dlatego juz mi sie przejadlo ich granie w kolko tego samego. Oczywiscie nie jest to zla plyta, ale nie podskocza juz chyba ponad poziom "Vain Glory Opera".

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
nie podskocza juz chyba ponad poziom "Vain Glory Opera".

wprawdzie VGO slyszalem tylko fragmentami, ale zdaje mi sie ze jednak taki HC jest znacznie bardziej profesjonalny i dopracowany. w ogole wychodze z zalozenia ze Edguya warto sluchac od Mandrake wzyw (choc osobiscie nie zbadalem tego do konca :wink: )

Link to comment
Share on other sites

wprawdzie VGO slyszalem tylko fragmentami, ale zdaje mi sie ze jednak taki HC jest znacznie bardziej profesjonalny i dopracowany.

Chodzi Ci o to, ze jest lepiej wyprodukowany? To rozumiem, ze wedlug Ciebie np. pierwsza plyta IM czy dowolna stara plyta Deep Purple czy Sabbathow moze sie schowac, bo produkcja kuleje?

Vain Glory Opera bylo po prostu plyta duzo swiezsza i bardziej porywajaca, niz Hellfire Club, ktory jest IMO jakis taki sterylny i z malym polotem. A te ballady to jest kompletna polewka. Sad but true :(

w ogole wychodze z zalozenia ze Edguya warto sluchac od Mandrake wzyw (choc osobiscie nie zbadalem tego do konca :wink: )

Wychodze z zalozenia, ze Haiti jest do kitu. Wprawdzie nie bylem nigdy na Haiti ani w innych tropikalnych kurortach, ale tak mi sie wydaje.

Nie rozumiem, jak mozesz twierdzic, ze Edguya warto sluchac dopiero od Mandrake, skoro nie slyszales poprzednich plyt.

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
Chodzi Ci o to, ze jest lepiej wyprodukowany? To rozumiem, ze wedlug Ciebie np. pierwsza plyta IM czy dowolna stara plyta Deep Purple czy Sabbathow moze sie schowac, bo produkcja kuleje?

bynajmniej nie o to mi chodzi (chociaz musze przyznac ze HC to po prostu miod z glosników :mrgreen: ), imo tamte kompozycje są jakies takie dziwne... :-k. a ostatnio opanowali umiejetnosc pisania chwytliwych i wpadających w ucho kawałków. a o to przeciez chodzi :)

Vain Glory Opera bylo po prostu plyta duzo swiezsza i bardziej porywajaca, niz Hellfire Club, ktory jest IMO jakis taki sterylny i z malym polotem.

The Piper ... , Mysteria, czy Lavatory LL imo są z takim polotem jaki tylko moze byc :)

A te ballady to jest kompletna polewka. Sad but true :(

sad but true :cry:

ciągle mam wrazenie ze ta ostatnia, taka maksymalnie kiczowato-orkiestrowa, wypadalaby bardzo dobrze z normalnym gitarowym podkladem...

Nie rozumiem, jak mozesz twierdzic, ze Edguya warto sluchac dopiero od Mandrake, skoro nie slyszales poprzednich plyt.

slyszalem fragmenty VGO :P

Link to comment
Share on other sites

The Piper ... , Mysteria, czy Lavatory LL imo są z takim polotem jaki tylko moze byc :)

Tyle ze sa bardzo przewidywalne dla kogos, kto juz slyszal cos Edguyow. Jest na tej nowej plycie kawalek, ktory jest strasznie podobny w stylu i strukturze do The Pharaoh, chyba wlasnie Piper. Po co mam sluchac dwa razy tego samego? Wlasciwie to tyczy sie to calej plyty.

Stare plyty Edguy, chocby to VGO, mialy bardzo fajny klimat lat 80. Hellfire Club juz go IMO stracil. No i coraz bardziej wnerwia mnie maniera wokalna Sammeta - to rozklekotane vibrato. Nie wiem, czy mu sie to po prostu podoba, czy nie umie tego opanowac - grunt, ze czasem bardzo dziala mi to na nerwy. Na koncertowej plycie darl sie momentami jakby jodłował - wpychal to cholerne vibrato na kazda przedluzona koncowke. Moja dziewczyna, ktora spiewa w chorze, gra w orkiestrze, uczy sie w szkole muzycznej itp itd tlumi smiech jak go slyszy :) Powiedzmy sobie szczerze - chociaz Tobi zrzyna z Hansena, to Kaiem Hansenem nie jest.

slyszalem fragmenty VGO :P

To malo slyszales.

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...