Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Ghost

WALL?E (2008)

Recommended Posts

<b>WALL?E</b>

post-13-1215947539_thumb.jpg

Wczoraj byłem na przedpremierowym pokazie filmu Wall-E. I powiem krótko, jestem zachwycony. Świetna, pogodna, wzruszająca i przede wszystkim bardzo zabawna animacja. Podobała mi się o wiele bardziej niż "Kung Fu Panda". Film opowiada o prostym robocie sprzątającym, który od 700 lat porządkuje hałdy śmieci pozostawione przez niefrasobliwych ludzi. Jest ostatnim działającym automatem w wielkim opuszczonym mieście. Przez lata pracy uzyskał świadomość. Stał się ciekawski, nauczył podziwiać przedmioty, stał się troskliwy i opiekuńczy w stosunku do towarzyszącego mu karalucha, poznał taniec, a przede wszystkim stara się zrozumieć co to jest uczucie. I w to jego samotne życie wkracza nowoczesny, błyszczący i czyściutki robot. To sonda zwiadowcza klasy EVE. Spotkanie to rodzi szereg zabawnych sytuacji, ale też daje nadzieję Walle'mu, że nie będzie już samotny.

Cały film, to fajna historyjka ciepło i sympatycznie opowiedziana. Zdecydowanie i gorąco polecam. Bierzcie znajomych, rodziców, dzieciaki i idźcie na ten film. Warto. Nikt na nim nie będzie się nudził. Jak dla mnie pewniak do przyszłorocznego Oscara dla filmu animowanego.

reżyseria: <b>Andrew Stanton</b>

scenariusz: <b>Andrew Stanton, Jim Reardon</b>

gatunek: <b>animowany</b>

kraj: <b>USA</b>

rok produkcji: <b>2008</b>

czas trwania: <b>98 min</b>

Link to comment
Share on other sites

Skoro film jest lepszy niz Kung Fu Panda (na ktorym bawilem sie swietnie :)), to chyba jednak poswiece mu troche uwagi. :) Reklama jakos niezbyt mnie zachecila, ale widze, ze pora zweryfikowac swoje poglady. ;)

Link to comment
Share on other sites

Zanim obejrzałem Walliego podchodziłem do niego nieco sceptycznie, rozczarowany Kun FU Pandą, myślałem, że to kolejny średni film animowany, jednak po jego obejrzeniu całkowicie zmieniłem swoje zdanie, gdyż Wall E to WIELKIE KINO dla całej rodziny. Zaskakuje w nim jak wiele można przekazać werbalnie, bez żadnych słów. Nie jest to film, na którym będziesz płakał ze śmiechu, choć na pewno wiele razy się przy nim uśmiechniesz.

Link to comment
Share on other sites

W prasie Wall - e zbiera bardzo pozytywnme opinie, tu ludzie (i ludziska) zachwalaja, trzeba isc sprawdzic ten film :)

P.S.Jestem za granica i nie moge pisac polskich znakow :)

P.S. Używanie polskich znaków nie jest obowiązkowe. Nikt Ci za ich brak krzywdy nie zrobi :-)

[wies.niak]

Link to comment
Share on other sites

To ja powiem - film oglądałem, podchodziłem do niego z dystansem, zwłaszcza po telewizyjnych spotach, które sprowadziły całą historię tylko do jednego motywu - miłości. A to tylko element filmu. Początkowo myślałem, że film będzie całkowicie pozbawiony dialogu (chciałbym taki obejrzeć - takiego WALL-E ale bez dialogów, czyli film o pierwszym niejako etapie) i miałem ochotę się sprawdzić, czy mnie rozbawi. Rozbawił, rozśmieszył, zamyślił... Dobry kawałek kina.

Link to comment
Share on other sites

A ja dość niedawno byłam na tym filmie. Pusta sala - można było rzucać popcornem... xD

Zawsze uwielbiałam i uwielbiam (do tej pory), wszelkiego rodzaju animowane filmy, a WALL-E był po prostu prze-cu-do-wny! Film pierwsza klasa :) a długo zwlekałam, zanim poszłam! ;) teraz staram się wyciągnąć rodziców, ale oni raczej nie chcą "marnować" pieniędzy na kino. Cóż.

Link to comment
Share on other sites

mnie przeraziła a zarazem zaciekawiła wizja ludzkości za te kilkanaście lat.Grube postacie które same nie umieją wstać na nogi........

Film fajny przesłanie widoczne odrazu.Technicznie pierwsza klasa.

Link to comment
Share on other sites

Mnie, w przeciwieństwie do Ghosta, film nieco mniej mi się spodobał niż opowieść o misiu Po. Po pierwsze - bajki robi się głównie dla dzieci, nie? To mi się wydaje, że one się będą na "Łolim" nudzić i niewiele zrozumieją z fabuły. W filmie jest też mało scen skrzących humorem. Ja parsknąłem śmiechem w sumie raz, chociaż ciągle się uśmiechałem...

Film polecam, ale raczej starszym. Dzieci... zasną.

Btw, na "Łoliego" bardzo czekałem, a Panda jakoś mnie nie podniecała. Teraz jest raczej odwrotnie...

Link to comment
Share on other sites

Najlepsza jeśli nie to jednak z lepszych animacji Pixara jakie widziałem w ostatnich latach. Po prostu film jak i animacja jest niesamowita a humor świetny. Dokonali czegoś niesamowitego - spotkanie dwóch robotów, mało mówią a i tak gagi niektóre się bardzo fajne. Natomiast bardzo zaskoczyła mnie na plus fabuła - czegoś z nutą głębokości się nie spodziewałem ;) (kto oglądał to wie, nieciekawa wizja nie tylko naszej planety)

Link to comment
Share on other sites

Wall-E to rewelacyjny film. Szedłem na niego pełen sceptyzcyzmu (taaa, kolejna słodziaśna produkcyjka Disneya...) a wyszedłem zachwycony. Znakomity, przemyślany i co najważniejsze, mądry film. Wcale nie słodki i jeżeli popatzreć przez pryzmat przesłania, wcale nie wesoły. Szkoda jedynie że marketing okazał się być silniejszy i mam zalew zabawek i zeszytów z robotami z filmu, co mocno kłóci się z wymową całości. Mam nadzieję, że nie będzie sequela.

Link to comment
Share on other sites

Skoro film jest lepszy niz Kung Fu Panda (na ktorym bawilem sie swietnie :)), to chyba jednak poswiece mu troche uwagi. :) Reklama jakos niezbyt mnie zachecila, ale widze, ze pora zweryfikowac swoje poglady. ;)

Nie można porównywać Kung Fu Pandy do Walle. To dwie zupełnie odrębne animacje mające tylko jeden współny łącznik - "animacja". Walle jest trochę nawet dramatyczny i duuużo głębszy niżeli lekka animacja Kung Fu Panda.

Link to comment
Share on other sites

Jak najbardziej udany film animowany, który umie wzbudzić różne emocje. Spodziewałem się średniaka, a dostałem naprawdę ciekawą produkcję i nie żałuję ani trochę poświęconego mu czasu

Link to comment
Share on other sites

Najambitniejszy film animowany jaki widziałem. Zupełnie co innego niż Epoki Lodowcowe, Madagaskary, Pandy i inne. Film raczej dla nieco starszych widzów, gdyż 10-latek prędzej na nim zaśnie niż coś do niego dotrze. Świetne animacje, pomysł i wizja ziemi za wiele lat...

Link to comment
Share on other sites

Film na DVD wypożyczył mój młodszy brat. Jako że nie przepadam za filmami animowanymi, obejrzałem go z nudy. Od początku byłem zniechęcony, gdyż jeden z redaktorów napisał w felietonie, że film mu się nie podobał. Tymczasem okazało się że jest to bardzo porządna animacja. Nie podobało mi się to, że użyto zarówno zdjęć prawdziwych ludzi, jak i trójwymiarowych modeli postaci. Film chwilami przynudzał. Czyli jest dobrze, ale bez szoku.

Link to comment
Share on other sites

Najambitniejszy film animowany jaki widziałem. Zupełnie co innego niż Epoki Lodowcowe, Madagaskary, Pandy i inne. Film raczej dla nieco starszych widzów, gdyż 10-latek prędzej na nim zaśnie niż coś do niego dotrze. Świetne animacje, pomysł i wizja ziemi za wiele lat...
Żartujesz? Film jest głównie o typowej zakochanej parze, w której on przekonuje na początku ją, ale okoliczności są przeciw nim. Otoczka s-f bardzo niskich lotów. Chcesz "ambitną" animację, w każdym razie wybijającą się z disneyowskiej klątwy o parze zakochanych - jednym/-ą brzydkim, drugą/-im ładnym w mało strawnym sosie? Obejrzyj "Arashi no Yoru Ni". Trafiłem szczęściem w wypożyczalni z ang. subtitles. W Polsce nie miał on swoich pięciu minut.

Specyficzna animacja, świetnie zarysowani bohaterowie - film ogólnie o przyjaźni. Może i na pierwszy rzut oka wygląda nawet podobnie do disneyowskich animacji i reszty zachodnich, jednak każdy element składowy jest na o wiele wyższym poziomie. I twórcy nie chcieli zrobić "swojego shreka", co się chwali (chce mi się rzygać na wspomnienie "Sezonu na Misia").

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co ludzie w tym widzą, mi tam się średnio podobał. Ładne animacje i chyba najbardziej prawdopodobna wizja świata przyszłości (zaśmiecona ziemia i otyli ludzie) Film owszem wzrusza i bawi i ma fajny klimat przypominający nieco gry z serii Ratchet & Clank. Przy czym o ile R&C mnie do siebie nie przekonał. a WALL-E tak, choć nadal nie wiem za co tyle nagród dostał, choć ogląda się go z przyjemnością

Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie to film bardzo dobry ale chyba mimo wszystko Kung Fu Panda bardziej mi się podobał. Wiem że to zupełnie inna tematyka ale Panda bardziej mnie rozśmieszył i (wiem że to raczej dziwne) bardziej wzruszył. Nie zmienia to jednak faktu że Walle to dobry film. Plus za pierwszą połowę filmu która jest ciekawa a wogóle nie ma słów. Druga połoowa zresztą też super.

Link to comment
Share on other sites

"Wall-E" to film urzekający. Początkowe sceny zniszczonego miasta i ziemi robiły niesamowite wrażenie. Niby nie było w nich nic aż tak ponurego, ale czuć było swoisty postapokaliptyczny klimacik. Te zaśmiecone, zapiaszczone przestrzenie na ekranie kina robiły niesamowite wrażenie. Kto wie, może twórcy inspirowali się Falloutem? :)

W poprzednich postach pojawiły się zarzuty, że film może nudzić - i jeśli człowiek nastawia się na typową rozrywkę, to w wypadku tego obrazu może rzeczywiście się zawieść. Bo "Wall-E" to nie typowa komedia. Dużo tu głębi, nastrojowych scen, rzeczy nie zawsze pokazanych wprost. Owszem, przesłanie proekologiczne jest czytelne nader wyraźnie, ale też nikt nie wkłada nam go aż tak łopatologicznie (a przynajmniej ja nie miałem takiego wrażenia). Oczywiście miejsce na gagi też jest, ale humor tutaj jest bardziej sytuacyjny niż słowny - i to też moim zdaniem plus tego filmu. Bo co prawda lubię shrekopodobne produkcje, pełne świetnych dialogów, ale w zalewie produkcji utrzymanych w tej stylistyce "Wall-E" był dla mnie miła odmianą :)

Link to comment
Share on other sites

Jak widzę nie wszystkim się ten film podobał. a mi i mojej żonie bardzo przypadł do gustu. Rzadko można obejrzeć produkcję, rozśmieszającą i wzruszającą zarazem. Choć to tylko animowany film, choc bohaterem jest tylko robot - potrafi wymusić kila refleksyjnych myśli, potrafi wciągnąć w fabułę. to jeden z najlepszych filmów animowanych jaki powstał - takie jest moje skromne zdanie.

Link to comment
Share on other sites

Na początku byłem mocno sceptyczny co do oceny Wallego, ale kiedy film leciał n HBO a miałem czas to obejrzałem i zmieniłem zdanie o 180 stopni. Świetnie opowiedziana historia, przyszłość ukazana w ciekawy sposób no i ogromna sympatia jaką darzyłem przec cały czas głównego bohatera. Naprawdę warto obejrzeć.

Link to comment
Share on other sites

Też oglądałem go na HBO. I wcale się nie dziwie że został nagrodzony oskarem.

Jest taki urzekający. Główny bohater jest takim sympatycznym robotem że przebija osobowością CP3-O i terminatora.

Trasnformery też wymiękkają :happy:

Link to comment
Share on other sites

Ja też dołączę do grona osób, które ten film urzekł, tym, jaki on jest. :cat2: Bardzo fajna animacja, która ukazuje świat przyszłości, gdzie wszyscy ludzie są... otyli - otyli, ponieważ są leniwi i praktycznie - każda - rzecz, którą mogliby normalnie zrobić - musi być robiona przez roboty - i wtedy po części mocno się uśmiałem, bo to tak, ta cecha ludzi, została ukazana w dość prześmiewczy sposób XD. Sam Wall-E też mi się spodobał - taki "nietuzinkowy" robocik, który zakochuje się w innym, w EVE, która ma dość... "gorący" temperament - np. okazuje to tym, że potrafi zniszczyć cokolwiek, co się rusza - "mini" bombą atomową lub strzałem z lasera, który robi krater o szerokości 50km i podobnej głębokości :D xD XD. Dodatkowym plusem dla filmu, jest fakt, że jest w nim - mało - naprawdę mało dialogów - zwłaszcza pomiędzy Wall-E'm a EVE. Film polecam dla każdego. :) Chyba jednak lepszy jest od "Kung-Fu Pandy", którą też widziałem parę razy - jak i Wall-E'go. Lepszy, bo Wall-E to film dla każdego, a Panda raczej jest skierowany dla dzieci. Tak, Wall-E jest lepszy - nawet pod względem animacji, w jakiej ten film zrobiono...

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...