Jump to content
Szaitis

Spellforce (seria)

Recommended Posts

a i jeszcze jedno pytanko: CZY istnieje rozwiązanie questu "katarakta Torna" bo jakoś nie mogłem trafić na nikogo kto go by wyleczył???
Kilka spraw:

1. Najpierw pogadaj z Tornem o jego dolegliwości. Następnie musisz pogadać z kilkoma osobami (w celach misji masz powiedziane z kim). Następnie musisz wrócić z odpowiednim sprzętem do obozu i znowu pogadać. Wybacz, że tak prawię tak ogólnikowo, ale dawno już nie grałem w Spellforca.

2.Takie pytania nadają się do działu "gry". Tutaj to raczej wymieniamy się spostrzeżeniami na temat gry i uzupełniamy swoją wiedzę o świecie gry, bądź też omawiamy kolejne części gry.

3. Nie pisz kilku postów pod rząd. Jak coś zapomnisz dopisać, to masz opcję edytuj post (uruchamia się w twoich postach zawsze, kiedy jesteś zalogowany).

4. Nie wyzywaj ludzi z dwóch prostych powodów:

a) wyzwiska świadczą tylko o twoich ograniczonych poglądach i niskiej umiejętności w komunikacji interpersonalnej. Swoją drogą, jeśli masz przysłowiowe "gadane", to możesz obrazić człowieka bez konieczności wyklinania, a jeśli jesteś dostatecznie bystry, to ten ci jeszcze potem podziękuje 8).

B) wyklinanie ludzi na forum (zwłaszcza forum CDA), to najpewniejszy i jeden z najszybszych sposobów na zaliczenie ostrzeżenia, bądź też bana.

Miłego dnia.

Link to comment
Share on other sites

W tą grę grałem wcześniej i mialem 24 poziom i byłem 5 misji przed Kowalem Dusz... Więc nie byłem taki słaby
Ja natomiast w pewnym momencie miałem takie dobre wyniki, że przed tym pokręconym Hefajstosem miałem już 31 poziom. Jeśli idzie o umiejętności, to dobrze, ale źle, jeśli idzie o importowanie postaci. Okazało się, że można importować postacie, które mają max 30 poziom. Jeśli idzie o całą grę, to muszę przyznać, że rzadko której poświęciłem tyle czasu na przejście, co tej. Przebyłem wszystkie misje, pokonałem praktycznie każdego wroga (wyjąwszy potwory w Mieście Dusz. Normalnie "Mission Imposible 20000."), zdobyłem sporą większość skarbów i zawsze starałem się ukazać swoją wyższość nad małostkowymi mieszkańcami świata, który przyszło mi przemierzać (tłumaczenie: byłem miły, grzeczny, pomagałem sierotom i pozytywnie zawalałem misje w których miałeś możliwość nie zabicia kogoś, chociaż powinieneś zabić [gildia zabójców, których znakiem były kryształowe róże]).
ok dzienki za ostrzeżenie przed ostrzezniem
Spoko. Zawsze do usług (tłumaczenie: ](*,)i co ja się staram).
Link to comment
Share on other sites

Kupiłem. Pograłem. Usunąłem. Dla mnie Spellforce to niestety zawód.

Wprawdzie nie chodzi o kanciastą grafę i drętwe animacje postaci czy nudne i bez polotu dialogi. Tego typu rzeczy można wybaczyć, jeżeli gra wciąga...niestety w moim wypadku tak nie jest.

Spellforce znudził mi się gdzieś przy trzeciej czy czwartej mapce kampanii "Zakonu Świtu". Trudno mi jest wyjaśnić czemu:

System RPG jest nawet znośny, tak samo RTS, możliwości rozwoju postaci też są duże - jednakże gra po prostu mnie nudziła, nie było tego odczucia z cRPG "jeszcze jeden level" czy z RTS "jeszcze jedna mapa". Jako hybryda gra jest udana, ale nie miała w moim odczuciu tego "czegoś". Mógłbym powiedzieć, że ta gra ma magiczny świat który gdzieś zgubił magię i fabułę która gdzieś zapodziała napięcie.

Wydaje mi się jednak, że wina po części leży też w moim kompie(R9550 128 MB, Sempron 2200+, 1024 MB RAM) który najwyraźniej jest za słaby na tą grę. Przed wakacjami powinienem mieć nowy PC, wtedy dam Spellforce'owi jeszcze jedną szansę :P .

Link to comment
Share on other sites

jednakże gra po prostu mnie nudziła, nie było tego odczucia z cRPG "jeszcze jeden level" czy z RTS "jeszcze jedna mapa". Jako hybryda gra jest udana, ale nie miała w moim odczuciu tego "czegoś". Mógłbym powiedzieć, że ta gra ma magiczny świat który gdzieś zgubił magię i fabułę która gdzieś zapodziała napięcie.

Zgadzam się, co z tego, że pomysł na grę może i ciekawy, skoro nie chce się grać dalej. Taka seria Might & Magic, mimo nużącego modelu rozgrywki (wchodzimy na obszar, tłuczemy niczym 300 Spartan miliardy potworów, posuwając się kilka kroków naprzód), zachęca do grania dzięki ciekawym (lub czasem przegiętym ;p ) pomysłom, natomiast z grania w Spellforce do teraz pamiętam może ze dwa poziomy - ten, w którym wspinało się na szczyt kamiennych schodów (wrogowie robili nieustanne wypady i należało bronić zajętego kawałka drogi) oraz ten, gdzie należało przekradać się między meduzami zamieniającymi w kamień ;] Fabuły w ogóle nie pamiętam, już bardziej pamiętam, co się działo w trzecim Warcrafcie :)

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się jednak, że wina po części leży też w moim kompie(R9550 128 MB, Sempron 2200+, 1024 MB RAM) który najwyraźniej jest za słaby na tą grę. Przed wakacjami powinienem mieć nowy PC, wtedy dam Spellforce'owi jeszcze jedną szansę :P .

Tomek, ja mam Athlon 900, 256 MB SDR, GF2 MX 64 i przeszedłem 2x Zakon, 1xOddech i 3xCień. Spell ma właśnie to "coś". Ma niesamowity klimat. Jest to moim zdaniem druga gra z najwspanialszym klimatem(oczywiście, nie we wszystkie gry grałem:)). Pierwszy jest Gothic I. Daj Spellforce`owi jeszcze jedną szansę. Słuchaj wszystkich dialogów i wczuwaj się we wskaniały klimat tej gry..:)

Link to comment
Share on other sites

W ostatnim programie Gram.tv mówili o Spellforce2 i przypomniało mi się, że kiedy kupowałem ostatnio nową kartkę graficzną (z rok temu przed wakacjami) w gratis dostałem SpellForce jedynkę. Skoro w Gram.TV tak dwójeczkę wychwalali to pewnie jedynaczka też bardzo dobra – pomyślałem. No to szybko zainstalowałem ,wystukałem Cd-keya w menu głównym i za Campaning się wziąłem. Wpierw zmarnowałem godzinę lub dwie grania, na durnowaty trening. Żałuje, że go nie pominąłem, w sumie co tam niby to nauczania było? Jakimś dziwnym trafem od razu opanowałem całe sterowanie i wiedziałem co i jak…a i tak musiałem słuchać lektora i czekać, aż dojdzie do tego punktu, który już zrobiłem z 10 minut temu :P.

Dobra w końcu dostałem swoją postać i rozpocząłem przygodę w nowym świecie. Fajny jest ten bajer, że można ustawić kamerę za pleców bohatera, choć to mogliby bardziej dopracować. Denerwuje mnie to, że w takiej pozycji nie mogę rozkazać swojemu awatarowi, żeby zaatakował tylko muszę czekać, aż ktoś pierwszy zaatakuje. Smutne to jest, że gra z przed 4 lat działa coś nie płynnie :|, choć może mój system jest nieco zbyt napchany. Ogółem jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tą grą. Dawno nie wciągnąłem się w żadną grę, a z tego co słyszałem od kolegi, gierka jest naprawdę bardzo długa.

Słuchaj wszystkich dialogów i wczuwaj się we wskaniały klimat tej gry..:)

Ta…na tej mapie gdzie z sierżant E (nie pamiętam imienia, ale na „E” się zaczynało) mamy rozwalić 5 braci i wiochę tych złych, zagadała mnie taka jedna elfka. A że grę mam po ANG to starałem się zrozumieć co niby do mnie gada. Kiedy skończyłem rozmawiać, to na mapie zauważyłem, że gigantyczna armia wroga jest praktycznie pod moją bazą, w której są tylko robotnicy, a cała moja armia stała obok bohatera. Wkurzony mocno byłem….

Link to comment
Share on other sites

Jest już znana oficjalna data premiery rozszerzenia gry SpellForce 2, pod tytułem SpellForce 2: Władca Smoków, tą datą jest 17 maja. Poniżej więcej info:

CD Projekt podał oficjalną datę polskiej premiery rozszerzenia rewelacyjnej gry SpellForce 2. SpellForce 2: Władca Smoków trafi na półki sklepowe w całym kraju już 17 maja!

SpellForce 2: Władca Smoków to pierwsze oficjalne rozszerzenie do cenionego przez graczy, unikatowego połączenia RPG i RTS-a. Wprowadza przede wszystkim nowe wyzwania w kampanii dla pojedynczego gracza. Fani podstawowej wersji gry mogą liczyć na ponad 30h doskonałej rozgrywki w znajomym stylu i nowe możliwości, gwarantowane przez frakcję Szaikan i jej potężne Smocze Tytany. To pozycja obowiązkowa dla każdego fana gry SpellForce 2!

Gra SpellForce 2: Władca Smoków trafi do sklepów w całej Polsce już 17 maja, w polskiej, kinowej wersji językowej i cenie 59,90 PLN. Można ją także zamówić taniej w sklepie gram.pl, płacąc już od 46,90 PLN dzięki Wirtualnym Pieniądzom.

Link to comment
Share on other sites

Już 6 sierpnia zamówiłem Złotą Edycje pierwszej części Spellforce. Po okoła miesiącu ciężkich bojów (a dokładnie wczoraj) ukończyłem, całe bez kodów "Zakon Świtu". Na pierwszej misji treningowej straciłem około 1:30 h. Ale warto było choćby dla końcowej animacji w której Rohen rozwala cały, duży odział orków lodowym deszczem. Tylko że ów animacja była tylko taka w całej grze. Tryb RPG, to chyba zaledwie 30 %, np. Liannon, Połódniowych Górach Wietrznych, Mulandirze nie mamy monumentów rasowych i gramy tylko jedną postacią. Miałem tylko problem z jedną misją "Droga do Shiel", a mianowicie z obozem orków na którym były wierzyczki, nie wiedziałem jak sie tworzy tytanów, miałem zaledwie 50 jednostek + bohaterowie + Einar. Moje ataki odbijały się od fal orków i goblinów, prawie zawsze, ale w końcu znalazłem słaby punkt i udało mi się wygrać. Grafika nie powala na kolana ale mi nie przeszkadza, muzyka jest równie dobra, a gra potrafi przykuć na kilka h do komputera. Gra ma sporo misji dodatkowych które ułatwiają rozgrywkę, możemy dostać kilka ciekawych przedmiotów + doświadczenie. W grze jest 6 ras którymi możemy zagrać, są to: Wyznawcy Jasności (Ludzie, Krasnoludy i Elfy) i Wyznawcy Mroku (Orkowie, Trolle i Mroczne Elfy), każda z tych ras posiada 9 jednostek + tytana którego możemy tworzyć w dużych kwaterach. Kiedy skończyłem grę moja postać miała 28 level. Według mnie gra jest warta zagrania, posiada całkiem przyjemny klimat, moja ocena to 7+/10. Z dodatek Oddech Zimy właśnie się zabieram.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie Spell Force to prawdziwe arcydzieło, przede wszystkim swiat i postecie trafiają idealnie w mój zmysł estetyczny;) Sama rozgrywka jak i pomysł połączenia dwóch gatunków jest niebanalny... I to wszystko za jednyne 20 zl... Taka okazja prędko się nie powtórzy:/

Pozdrawiam wszystkich fanów:)

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie ta gra jest rewelacyjna.

Grałem 2 lata temu i do tej pory ją pamiętam, co nie mogę powiedzieć o wielu innych grach.

Można grać zarówno jako RPG jak i RTS i w obu przypadkach jest rewelacyjnie. Tylko w dodatkach czsami jesteśmy zmuszani do grania w określony sposów i to mi się już mniej podobało.

Teraz chyba kupię sobie Złotą edycję Spelforce II, mam nadzieję że będzie tak samo rewelacyjna.

Link to comment
Share on other sites

Mi się nasuneło takie imo że: im dalej jestem tym bardziej nie chce mi się grać, albowiem gram w kampanie Aryna, mam 23 lvl oraz jestem w Otchłani gdzie muszę uratować Cewen, muszę wybrać kim che grać elfami czy orkami.

Po wielkim przedzieraniu się przez odziały szkarłatnego legionu, wreszcie dotrałem do Fial Darg, załatwiłem dziada i uratowałem królową lodowych elfów. Na końcu gry sposób walki z Arynem był identyczny co ze smokiem Fymirem z Zakonu Świtu, tylko strzelające jednostki. Filmik był nawet fajny. Zimportowałem avatara z kampani Rohena do kampani Feniksa, jestem z Uriasem po zabiciu króla Liszów. Mam pytanie czy: będą jakieś nowe jednostki rasowe czy nie ?

Link to comment
Share on other sites

jak dla mnie spellforce to jedna z lepszych rtsów!

Dawniej podniecałem się Warcraftem 3 jak jakiś głupek, teraz jednak widzę że sepllforce (mam ekstra klasykę) miecie wszystkie gry tego typu. Ciekaw jestem dwójki. Gierka mi się nie nudzi, jest bardzo dużo questów do wykonania (i nie wszystkie ograniczją się do 1 mapy - czasem trzeba się sporo nawędrować). W trakcie gry możemy rekrutować bardzo dużo jednostek i bohaterów (a każda rasa różni się od siebie - i to bardzo). Podoba mi się też to że np. orkowie czy ludzie potrzebują innych surowców (proporcje między nimi są różne). Bardzo fajnie wygląda rozwój bohatera, jego przygody. Ale największe wrażenie robi mnogość przeciwników i bardzo dobra grafika. Super jest gdy przeciwwnikami nie są tylko jednostki komputera tyle że z przeciwnej nacji. Tutajmamy smoki, żywiołaki ziemi,potwory, meduzy, trolle, demony, bazyliszki itp. Byłem nastawiony mocno sceptycznie, ale gierka wciągnęła mnie na tyle bardzo, że każdego wieczoru jeśli nie ćwiczę gitary -tylko czekam kiedy sobie by tu pograć.

A goście od W3 mogliby sobie zobaczyć jak się tworzy zaje.isty RTS fantasy.

Link to comment
Share on other sites

Nie, nie mogę, ale muszę to napisać....Rozumiem że są różne gusta i guściki. Ale muszę się przyczepić. Bardziej ci od Spellforce powinni się uczyć od tych od Warcrafta 3. Rozumiem jeden quest wykonujemy przez wiele plansz co czasem jest flustrujące, zbieranie przedmiotów potrzebe do jakiegoś miecza itp. Możemy sobie wyszkolić bohatera w kierunku jakim chcemy może to być np. Łucznik, Wojownik, Mag itp. A czy W3 tego nie ma? Razem z Frozen Thronem Możemy wybrać 4 bohaterów + ci z Taraweny, o różnych umiejętnościach. Bo po co mi wybór twarzy czy wygląd włosów, rozumiem że ktoś to lubi jego sprawa, ale według mnie jest to zupełnie nie potrzebne. A pozatym w Spellforcu brakowało animacji ze wzrotem akcji, pamiętam chyba dwie jak to Rohen rozwalił oddział orków lodowym deszczem i bitwa Rycerzy Świtu z armią Zamasmkowanego. A w W3, pamiętam jak w misji w której musieliśmy bronić wioskę przed nieumarłymi, zostało mi chyba tylko 5 żołnierzy i Arthas, wrogowie zabędzili mnie na konic mapy, myśle sobie trza będzie zacząć od nowa a tu bach, animacja w której Uther przybywa z cała armią i wytępuje nieumarłych. Albo pierwsza misja u Nocnych elfów, pamiętacie atak Tyrande na obóz orków i ludzi. rox.

Ja myśle że to ci od Spellforce powini się uczyć od tych od Blizzardu jak się robi naprawdę dobre RTS fantasty.

Link to comment
Share on other sites

Wiem o co wam chodzi w tych porównaniach, w warcrafcie najważniejsza jest walka a nie fabuła (choć jest niezła) jak w spellforce. Poza tym w warcrafcie masz inny system dowodzienia, określone statystyki jednostek i można wszystko wyliczyć. W Spellforce wybór wojownika to pójscie na łatwiznę bo to najsilniejszy bohater a np. czarny mag to już hadcore ( same zaklęcia i mała wytrzymałość ), a jednostki mają tylko krótki opis i to wszystko. Grasz na wyczucie. Spellforce jest świetny a warcraft przereklamowany( ale też dobry).

Link to comment
Share on other sites

Spellforce już dawno w moich oczach zasłużył na miano "najlepszej gry w jaką grałem". Tytuł ten zakupiłem w kolekcji extra klasyka wraz z dwoma dodatkami za 20 złotych - cena bardzo przystępna. Szykowałem się do niej długo. Chodziłem wokół, kombinowałem. Podchodziłem jak pies do jeża. W końcu zmusiłem się i odpaliłem. Pierwsze wrażenie było złe. Kanciasta, kolorowa grafika, IDIOTYCZNY i zniechęcający trening. To były prawdziwe katusze.

Grę odstawiłem na półkę, gdzie tkwiła przez miesiąc. W końcu z braku laku przełamałem się. Stworzyłem bohatera na swoje podobieństwo, nazwałem go i wyruszyłem w ten fantastyczny, magiczny świat portali i wojowników run.

Spellforce jest wyjątkowo udaną hybrydą. Ma z rpg to, co dla mnie najważniejsze - czyli wolność i fantastyczną fabułę. Chociaż jest ograniczona, to jednak daje spore polew manewru. Z rts odziedziczył dobrze rozwinięty system jednostek, zbieranie surowców.

Kolejna rzecz, która zrobiła na mnie wrażenie to poziom trudności. Był wysoki, dzięki czemu Spellforce nie należał do tytułów, które grają się same.

Tytuł ma też sporo wad. Czepiałbym się optymalizacji kodu, archaicznej grafiki, kiepskich dialogów, słabych możliwości rozwoju postaci.

Mimo wszystko jednak te wady są wyważone przez dużą ilość miodu spływająca z ekranu.

9/10

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...